#qualitycontent

19
Przeglądasz wpisy z tego tagu
Sztos
Inspirator
Naukowcy z Columbia Engineering donoszą, że zbudowali, jak twierdzą, najmniejszy na świecie chip jednoukładowy, którego całkowita objętość wynosi mniej niż 0,1 mm3. System jest tak mały jak roztocze kurzu i widoczny tylko pod mikroskopem. Aby to osiągnąć, zespół wykorzystał ultradźwięki zarówno do zasilania, jak i bezprzewodowej komunikacji z urządzeniem. Badanie zostało opublikowane online 7 maja w Science Advances. Projekt został opracowany przez doktoranta Chen Shi, który jest pierwszym autorem badania. Projekt Shi'ego jest wyjątkowy pod względem wydajności objętościowej, czyli ilości funkcji, która jest zawarta w danej ilości objętości. Tradycyjne łącza komunikacyjne RF nie są możliwe dla tak małego urządzenia, ponieważ długość fali elektromagnetycznej jest zbyt duża w stosunku do wielkości urządzenia. Ponieważ długość fali dla ultradźwięków jest znacznie mniejsza przy danej częstotliwości, ponieważ prędkość dźwięku jest o wiele mniejsza niż prędkość światła, zespół wykorzystał ultradźwięki zarówno do zasilania, jak i bezprzewodowej komunikacji z urządzeniem. Wyprodukowali "antenę" do komunikacji i zasilania za pomocą ultradźwięków bezpośrednio na wierzchu chipu. Celem zespołu jest opracowanie chipów, które mogą być wstrzykiwane do ciała za pomocą igły podskórnej, a następnie przekazywane z powrotem z ciała za pomocą ultradźwięków, dostarczając informacji o czymś, co mierzą lokalnie. Obecne urządzenia mierzą temperaturę ciała, ale istnieje wiele innych możliwości, nad którymi pracuje zespół. Więcej informacji w artykule https://www.engineering.columbia.edu/press-releases/shepard-injectable-chips-monitor-body-processes ___________________ Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji! https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
e7ea2a0f-de3b-418f-a5fd-15f91fbe9cc0

Zaloguj się aby komentować

Inspirator
Tworzenie się gwiazd w galaktykach wydaje się być mocno regulowane przez przepływ gazu do i z galaktyk. Naukowcom nadal nie udało się ustalić szczegółów tych przepływów, ale można się o nich wiele dowiedzieć dzięki badaniu galaktyki podczas „kosmicznego południa”, kiedy tempo powstawania gwiazd w całym Wszechświecie było najwyższe. „Kosmiczne południe” odpowiada przesunięciu ku czerwieni z = 2-3, kiedy Wszechświat miał mniej więcej od 2 do 3 miliardów lat (przypadkowo). W tym stosunkowo krótkim okresie, galaktyki utworzyły około połowy swojej masy gwiazdowej. To sprawia, że kosmiczne południe jest idealnym czasem do badania mechanizmów powstawania gwiazd. Na podstawie cech naszej własnej galaktyki oraz prawdopodobnej orientacji galaktyki ogniskującej Nielsen i jej współpracownicy założyli, że przepływy gazu związane z magnezem są wypływami. Jeżeli tak jest, autorzy szacują, że gaz wypływa z galaktyki w tempie około 50 mas Słońca na rok. CGM galaktyki ogniskującej wydaje się być bardziej wzbogacony w ciężkie pierwiastki niż przeciętnie, ale nie na tyle, by został całkowicie zdominowany przez wypływy. Więcej informacji w artykule https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/obserwowanie-procesow-gwiazdotworczych-w-kosmiczne-poludnie ___________________ Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji! https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
4c17a19f-fd3d-4ada-b8f2-2d8666d49073

Zaloguj się aby komentować

Sztos
Inspirator
Czy człowiek może oddychać przez odbyt? ____________________________________________ Wpis jest tłumaczeniem wniosków badania "Mammalian enteral ventilation ameliorates respiratory failure" / Ryo Okabe, Toyofumi F. Chen-Yoshikawa, Yosuke Yoneyama, Yuhei Yokoyama, Satona Tanaka, Akihiko Yoshizawa, Wendy L. Thompson, Gokul Kannan, Eiji Kobayashi, Hiroshi Date, Takanori Takebe / 14-5-2021 / https://www.cell.com/med/fulltext/S2666-6340(21)00153-7#%20 ___________________________________________ Wiele organizmów wodnych, takich jak piskorz, wykształciło unikalne jelitowe mechanizmy oddechowe, umożliwiające przeżycie w warunkach silnego niedotlenienia. Do tej pory jest wysoce kontrowersyjne, czy taka zdolność może być zaadaptowana u ssaków jako kolejne miejsce wymiany gazowej. Tutaj donosimy o pojawieniu się zjawiska oddychania jelitowego u ssaków poprzez wykorzystanie EVA (enteral ventilation via anus). W doświadczalnym modelu niewydolności oddechowej badano dwa różne tryby EVA: wewnątrzodbytniczą wentylację gazowym tlenem O2 (g-EVA) lub wentylację płynem (l-EVA) z natlenionym perfluorowęglowodorem. Po indukcji niewydolności oddechowej typu 1 analizowano skuteczność g-EVA i I-EVA u myszy i świń, a następnie przeprowadzono przedkliniczną analizę bezpieczeństwa u szczurów. Wykazano, że zarówno doodbytnicze podawanie O2-gazu, jak i oksygenowanej cieczy zapewnia istotne ratowanie eksperymentalnych modeli niewydolności oddechowej, poprawiając przeżywalność, zachowanie i systemowy poziom O2. Badania na modelach gryzoni i świń potwierdziły tolerowane i powtarzalne cechy procedury l-EVA przypominającej lewatywę, bez większych oznak powikłań. EVA okazał się skuteczny u ssaków, dotleniając krążenie systemowe i łagodząc niewydolność oddechową. Ze względu na udowodnione bezpieczeństwo stosowania perfluorochemikaliów w klinice, EVA potencjalnie może stanowić pomocniczy środek dotleniający dla pacjentów w warunkach niewydolności oddechowej. Zainspirowani organizmami wodnymi, wykorzystaliśmy mechanizmy wentylacji jelitowej u wielu gatunków ssaków. Zbiorowe dowody wskazują, że efektywna wymiana gazowa drogą wewnątrzodbytniczą może być możliwa na poziomie terapeutycznym zarówno przy zastosowaniu protokołów g-EVA, jak i l-EVA. U Misgurnus anguillicaudatus, jelitowa funkcja oddychania powietrzem zaczyna się rozwijać około 10 dnia po wykluciu. Przeprowadzona niedawno analiza sekwencjonowania RNA (RNA-seq) różnych etapów rozwoju tylnego odcinka jelita M. anguillicaudatus wykazała istnienie sygnatur genowych ściśle związanych z nabywaniem funkcji oddychania powietrzem w jelitach, takich jak wzrost ekspresji genów odpowiedzialnych za unaczynienie (VEGFA, SPON1B) i zapalenie błony śluzowej (ANXA1) oraz spadek ekspresji genów odpowiedzialnych za fosforylację oksydacyjną (GDH). Podobne zmiany ekspresji genów w jelicie dystalnym myszy zaobserwowano, oceniając mysie homologi Vegfa, Spon1, Anxa1 i Glud1 za pomocą g-EVA (Figura S1A). Loaches normalnie używają oddychania oskrzelowego w standardowym środowisku natlenionym, ale w środowisku hipoksyjnym przełączają tylną część jelita na dodatkowe miejsce oddychania w celu przeżycia. Kiedy żyją w warunkach przedłużającego się niedotlenienia, brzany i inne gatunki przekształcają swoje jelitowe funkcje trawienne w oddychanie jelitowe poprzez modyfikację genów transporterów i unaczynienia, wzmacniając jednocześnie swoje systemy antyoksydacyjne i obronę immunologiczną. Jest również możliwe, że zmodyfikowane funkcje trawienne, takie jak zmniejszenie aktywności transporterów przez g-EVA lub l-EVA, byłyby czynnikiem przyczyniającym się do natlenienia, co zaobserwowano u brzan. Wyjaśnienie dalszych cech fizjologicznych i sygnatur molekularnych zmaksymalizuje wydajne natlenianie w jelitach. Zastosowanie perfluorochemikaliów jest zachęcające w kierunku klinicznego przełożenia, ponieważ liczne badania kliniczne z różnymi metodami podawania podkreślają bezpieczne i tolerowane cechy u pacjentów. Na przykład, gdy emulgowana forma perfluorochemikaliów była podawana bezpośrednio do naczyń krwionośnych lub dróg oddechowych, zgłaszano stosunkowo skromne efekty uboczne, w tym wzrost ciśnienia krwi i uszkodzenie narządów. Poziom natlenienia tętniczego, jeśli skalowany do zastosowania u ludzi, jest prawdopodobnie wystarczający do złagodzenia pacjentów z ciężką niewydolnością oddechową. Podanie 200-400 mL PFD świniom ważącym 10-20 kg poprawiło PaO2 o 13 mm Hg (z 57,2 ± 13,5 do 70,8 ± 6,22 mm Hg), a SaO2 o 7% (z 84% do 91%).20 Korzystając ze wzoru na zawartość O2 (CaO2 = 1,34 × Hb × SaO2 + 0,003 × PaO2), oblicza się, że 13,1 mL rozpuszczonego O2 jest wchłaniane przez wentylację dojelitową. Zakładając, że 60-kg pacjent ma taką samą sprawność wymiany gazowej przez EVA, dostarczenie 38,6 mL O2 spowodowałoby poprawę SaO2 o 5%, a PaO2 o 10-20 mm Hg. Ponieważ PFD zastosowany w tym badaniu ma rozpuszczalność O2 równą 50 mL/dL, ekspozycja szacunkowo 600-1200 mL O2-PFD potencjalnie zapewnia oksygenację ratującą życie, przy czym istnieje dodatkowa możliwość poprawy skuteczności wymiany gazowej. Warto również zauważyć, że w l-EVA stosuje się znacznie mniejszą ilość w porównaniu z 1800 mL (30 mL/kg) stosowanymi w całkowitej wentylacji płynami przez płuca. Biorąc pod uwagę, że w naszym badaniu przedklinicznym nie stwierdzono żadnych oczywistych zdarzeń toksycznych, przynajmniej w krótkim czasie, potencjalne wskazania do stosowania l-EVA obejmowałyby pacjentów, którzy mogą odnieść korzyści z natychmiastowego wsparcia oksygenacji, takich jak ataki astmy oskrzelowej, zwężenie dróg oddechowych, zamartwica noworodków i ostra niewydolność oddechowa. Co ciekawe, ciśnienie tętnicze CO2 miało tendencję do obniżania się w grupie l-EVA, przypuszczalnie ze względu na doskonałą zdolność perfluorochemikaliów do przenoszenia O2 i CO2 (odpowiednio 50 mL O2/dL i 160-210 mL CO2/dL), podczas gdy pH tętnicze nie zmieniło się w naszym eksperymencie. Wyniki te wskazują, że perfluorochemikalia działają również jako adsorbent dla podwyższonego CO2, co wskazuje na potrzebę dalszych badań mechanizmów wymiany gazowej. Sztuczne wspomaganie oddychania odgrywa istotną rolę w postępowaniu klinicznym w przypadku niewydolności oddechowej spowodowanej ciężkimi chorobami, takimi jak zapalenie płuc czy zespół ostrej niewydolności oddechowej (ARDS). Wentylacja mechaniczna jest najczęściej stosowaną na świecie techniką krótkotrwałego podtrzymywania życia. Sztuczne płuco, zwane pozaustrojowym utlenowaniem membranowym (extracorporeal membrane oxygenation, ECMO), jest alternatywnym sposobem postępowania u krytycznie chorych pacjentów, stosowanym jako czasowa terapia paliatywna. Jednak oprócz obaw związanych z jatrogennymi powikłaniami, takimi jak uszkodzenie płuc wywołane przez respirator, krwawienie i zakrzepica, niedawna pandemia zespołu ostrej ciężkiej niewydolności oddechowej z koronawirusem-2 (SARS-CoV-2) spowodowała wzrost zapotrzebowania klinicznego na respiratory i ECMO, co doprowadziło do krytycznego niedoboru dostępnych urządzeń i zagroziło życiu pacjentów na całym świecie. Bez konieczności stosowania tego typu urządzeń, EVA zaoferuje nowy paradygmat jako pomocnicze wsparcie dla pacjentów, którzy w krytycznym momencie potrzebują wsparcia oddechowego przez krótki okres czasu. ___________________ Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji! https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
d8addc35-54fe-49c5-864f-17f7c207cabd
arcy15 godzin temu
@lubieplackijohn Wprawdzie zapasowy, ale warto taki mieć

Zaloguj się aby komentować

Sztos
Inspirator
Dziwność naszych snów może być powodem, dla którego je mamy. _______________________________________________ Wpis jest tłumaczeniem artykułu Our dreams' weirdness might be why we have them, argues new AI-inspired theory of dreaming / 14-05-2021 / https://www.eurekalert.org/pub_releases/2021-05/cp-odw050621.php _______________________________________________ Pytanie o to, dlaczego śnimy, jest tematem spornym w społeczności naukowej: trudno jest udowodnić w sposób konkretny, dlaczego sny występują, a obszar neuronauki jest przesycony hipotezami. Erik Hoel, asystent profesora neurobiologii na Tufts University, zainspirowany technikami używanymi do trenowania głębokich sieci neuronowych, opowiada się za nową teorią snów: hipotezą przepasanego mózgu. Hipoteza ta, opisana 14 maja w recenzji w czasopiśmie Patterns, sugeruje, że dziwność naszych snów służy temu, aby nasze mózgi lepiej uogólniały nasze codzienne doświadczenia. "Istnieje oczywiście niesamowita liczba teorii na temat tego, dlaczego śnimy", mówi Hoel. "Ale ja chciałem zwrócić uwagę na teorię snów, która traktuje samo śnienie bardzo poważnie - która mówi, że doświadczenie snów jest powodem, dla którego śnisz". Powszechnym problemem przy szkoleniu AI jest to, że zbytnio oswaja się ona z danymi, na których jest szkolona - zaczyna zakładać, że zbiór treningowy jest idealną reprezentacją wszystkiego, co może napotkać. Naukowcy zajmujący się danymi rozwiązują ten problem, wprowadzając do danych pewien chaos; w jednej z takich metod regularyzacji, zwanej "dropout", niektóre dane są losowo ignorowane. Wyobraźmy sobie, że czarne skrzynki nagle pojawiły się na wewnętrznym ekranie samo jeżdżącego samochodu: samochód, który widzi losowe czarne skrzynki na ekranie i skupia się na nadrzędnych szczegółach otoczenia, a nie na specyfice tego konkretnego doświadczenia z jazdy, prawdopodobnie lepiej zrozumie ogólne doświadczenie z jazdy. "Pierwotną inspiracją dla głębokich sieci neuronowych był mózg" - mówi Hoel. I choć porównywanie mózgu do technologii nie jest niczym nowym, wyjaśnia on, że wykorzystanie głębokich sieci neuronowych do opisania hipotezy o przepasanym mózgu było naturalnym połączeniem. "Jeśli przyjrzeć się technikom, które ludzie wykorzystują do regularyzacji głębokiego uczenia się, często okazuje się, że są one uderzająco podobne do snów" - mówi. Mając to na uwadze, jego nowa teoria sugeruje, że sny sprawiają, że nasze rozumienie świata staje się mniej uproszczone i bardziej wszechstronne - ponieważ nasze mózgi, podobnie jak głębokie sieci neuronowe, również stają się zbyt dobrze zaznajomione z "zestawem treningowym" naszego codziennego życia. Aby przeciwdziałać tej znajomości, sugeruje on, że mózg tworzy dziwną wersję świata w snach, wersję umysłu, która odpada. "To właśnie dziwność snów w ich rozbieżności z doświadczeniem na jawie nadaje im ich biologiczną funkcję," pisze. Hoel twierdzi, że istnieją już dowody z badań neurobiologicznych na poparcie hipotezy o nadmiernie dopasowanym mózgu. Na przykład wykazano, że najbardziej niezawodnym sposobem na wywołanie snów o czymś, co dzieje się w prawdziwym życiu, jest powtarzalne wykonywanie nowego zadania podczas snu. Argumentuje on, że kiedy nadmiernie trenujesz nad nowym zadaniem, warunek nadmiernego dopasowania jest wyzwalany, a twój mózg próbuje następnie uogólnić to zadanie poprzez tworzenie snów. Uważa on jednak, że istnieją również badania, które można by przeprowadzić w celu ustalenia, czy to właśnie dlatego śnimy. Mówi, że dobrze zaprojektowane testy behawioralne mogłyby rozróżnić pomiędzy generalizacją i zapamiętywaniem oraz wpływem deprywacji snu na oba te procesy. Innym obszarem, który chciałby zbadać, jest idea "sztucznych snów". Hipotezę o nadmiernie dopasowanym mózgu wysnuł, zastanawiając się nad przeznaczeniem dzieł fikcji, takich jak filmy czy powieści. Teraz stawia hipotezę, że bodźce zewnętrzne, takie jak powieści czy programy telewizyjne, mogą działać jako "substytuty" snów - i że mogłyby one być nawet zaprojektowane tak, by opóźniać poznawcze efekty braku snu poprzez podkreślanie ich sennej natury (na przykład za pomocą technologii wirtualnej rzeczywistości). Podczas gdy w sztucznych sieciach neuronowych można po prostu wyłączyć uczenie się, Hoel mówi, że nie można tego zrobić z mózgiem. Mózgi ciągle uczą się nowych rzeczy - i tu właśnie z pomocą przychodzi hipoteza o nadmiernie dopasowanym mózgu. "Życie jest czasem nudne", mówi. "Marzenia są po to, byś nie stał się zbyt dopasowany do modelu świata". ___________________ Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji! https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
1e994470-718c-4c2f-88fa-f4943526b3d9

Zaloguj się aby komentować

Sztos
Inspirator
Nowa analiza danych z pomiarów zebranych przez ścigający burzę samolot sugeruje, że pioruny mogą odgrywać bardzo ważną rolę w oczyszczaniu atmosfery. Wydaje się, że zarówno pioruny, jak i słabsze, niewidoczne ładunki elektryczne wokół nich mogą wytwarzać pochłaniające zanieczyszczenia utleniacze – hydroksyl (OH) i hydroneroksyl (HO2), które mają zdolność usuwania metanu i tlenku węgla z atmosfery. Odczyty zostały zebrane w 2012 roku przez samolot NASA lecący nad Kolorado i Oklahomą. Celem było zmierzenie chmur burzowych. Niedawna analiza oraz dane zebrane w tym samym czasie na ziemi wykazały, że piorun rzeczywiście wytwarzał wysokie poziomy utleniaczy. Seria symulacji laboratoryjnych potwierdziła, że zarówno widzialne pioruny, jak i niewidzialne ładunki elektryczne w powietrzu mogą wytwarzać ekstremalne ilości rodników hydroksylowych i hydroperoksylowych. Więcej informacji w artykule https://nauka.rocks/pioruny-2/ ___________________ Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji! https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
31aef430-c0c0-4c55-9b29-bb67d7f5f1ce

Zaloguj się aby komentować

Sztos
Inspirator
Słoniątko, które straciło stopę we wnykach, otrzymało protezę - pozytywnie na niedzielę Słoniątko zostało znalezione we wnykach w marcu 2007 roku w Mondulkiri w północno-wschodniej Kambodży. Jego sytuacja prezentowała się tragicznie i wydawało się, że Chhouk cudem jeszcze żył. Młodego słonia znaleziono z już amputowaną nogą. Pozostały kikut był poważnie zainfekowany, a Chhouk był bardzo niedożywiony i słaby. Proteza Chhouka składa się z dwóch oddzielnych części – miękkiego, elastycznego buta wewnętrznego i wytrzymałego buta zewnętrznego z oponą traktora na spodzie. Chhouk nosi również specjalne skarpetki, które zapobiegają otarciom. Co kilka miesięcy potrzebuje nowego buta, do tej pory miał 17 nowych kończyn. – powiedziała Sisary Kheng Więcej informacji w artykule https://nauka.rocks/proteza-dla-slonia/ ___________________ Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji! https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
c4dfb6de-1580-4271-8ead-bceb2a2352a2

Zaloguj się aby komentować

Inspirator
Rodzice, którzy swobodniej podchodzą do uczenia się języków i przekazywania ich swoim dzieciom osiągają lepsze efekty dydaktyczne - wynika z badań rodzin wielojęzycznych. Obiektywne czynniki takie jak poziom biegłości językowej rodziców nie miały tak dużego wpływu na przyswajanie języków w domu - mówi PAP dr Sonia Szramek-Karcz z UŚ. Badania prowadzone przez dr Szramek-Karcz, które objęły rodziny dwu- i wielojęzyczne w Polsce pokazały, że niektóre rodziny swobodnie i efektywnie komunikowały się w dwóch lub więcej językach, podczas gdy inne miały duże trudności we wdrożeniu takiego podejścia. Badanie zostało przeprowadzone w formie obserwacji, a także wywiadów i studiów przypadków. Dotyczyło m.in. zagadnień takich jak poziom znajomości języków obcych u rodziców, miejsca zamieszkania (pod uwagę brane były różne części Polski) czy problemów związanych z wdrażaniem wielu języków w życie rodziny. Okazało się, że obiektywne czynniki, jak poziom biegłości językowej czy lokalizacja nie miały tak dużego wpływu na przyswajanie języków w domu, co indywidualne cechy takie jak ogólne podejście do życia i światopogląd. "Szukając czynników warunkujących prawidłowy przebieg dwujęzyczności zamierzonej u dzieci odkryłam, że tym czynnikiem jest rodzic i jego podejście do siebie, innych i świata” - tłumaczy autorka badania. Więcej informacji o badaniu w artykule https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C87771%2Cw-wielojezycznej-rodzinie-lepsze-efekty-da-swobodne-podejscie-do-nauki ___________________ Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji! https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
eccc87f1-44ab-468c-819a-7e230f004156

Zaloguj się aby komentować

Sztos
Inspirator
Masz zbędny milion euro? Kup dom Marii Skłodowskiej–Curie w Saint-Remy-les-Chevreuse w departamencie Yvelines, około 35 km od Paryża. Położony pod Paryżem dom "Petite Biche", czyli "Mała Łania", był miejscem, do którego Maria Skłodowska–Curie uciekała od zgiełku stolicy. Do dziś na suficie w salonie można zobaczyć ptaszki, które prawdopodobnie namalowała sama noblistka. Dyrektor agencji nieruchomości, która prowadzi sprzedaż rezydencji, zapewnia, że w okolicy nie ma polonu, ale jest spokój i zieleń. Posiadłość została kilka miesięcy temu wystawiona na sprzedaż za 790 tys. euro. Wymaga gruntownego remontu, którego koszt szacowany jest wstępnie na około 200 tys. euro. W budynku należy wymienić instalację i balkony oraz odrestaurować wnętrza. Kamienny jednopiętrowy dom z 1890 r. ze strychem i spadzistym dachem ma 120 metrów kw. Został zbudowany z piaskowców meuliere, charakterystycznych dla podparyskich burżuazyjnych posiadłości. Otoczony jest kamiennym murem porośniętym pnączami roślin, a od frontu znajduje się kuta brama. W okalającym dom ogrodzie o powierzchni 900 metrów kw. znajduje się gołębnik z epoki, który był symbolem wyższego statusu społecznego domowników. Na dzień dzisiejszy nie ma potwierdzonych informacji czy rząd Polski jest zainteresowany kupnem i remontem domu polskiej noblistki. Więcej informacji o budynku znajdziesz w artykule https://naukawpolsce.pap.pl/aktualnosci/news%2C87773%2Cfrancja-nie-ma-polonu-jest-spokoj-i-zielen-sklodowska-curie-od-zgielku ___________________ Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji! https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
e30e6dbd-6536-486d-9f15-3127b91cbd69
Nan4 dni temu
Bez geigera nie wchodzę !:D
pescyn4 dni temu
To jest ten dom, w którym mieszkała tylko 2 lata?
arcy4 dni temu
@pescyn Tak, do śmierci męża. @Nan W ofercie powinno być gratisowe sprawdzenie przez fachowców

Zaloguj się aby komentować

Inspirator
Co się stało z wodą na Marsie? Być może większość jest uwięziona w minerałach. Naukowcy starają się wyjaśnić w jaki sposób Mars utracił wodę, która miliardy lat temu znajdowała się na jego powierzchni. Nowe badanie ufundowane przez NASA dowodzi, że duża część utraconej wody została uwięziona w skałach, w skorupie planety. Mamy wiele dowodów geologicznych na wodną przeszłość Marsa. Cztery miliardy lat temu Czerwona Planeta była bogata w jeziora, rzeki i być może nawet głębokie oceany. Szacuje się, że wczesny Mars mógł posiadać wystarczająco dużo wody w stanie ciekłym, że pokryłaby ona jego całą powierzchnię do głębokości od 100 do 1500 m. Dziś jednak Mars przypomina raczej suchą pustynię, a naukowcy wciąż starają się dowiedzieć co spowodowało takie zmiany. Obecnie uważa się, że znacząca część dawnej wody na Marsie uciekła przez jego atmosferę do przestrzeni kosmicznej. Mniej więcej w tym samym czasie co jej wodna przeszłość, planeta utraciła swoje globalne pole magnetyczne, chroniące jej atmosferę przed strumieniem cząstek wylatujących ze Słońca. Po utracie pola magnetycznego atmosfery marsjańskiej zaczęło ubywać z powodu działania Słońca, a wraz z nią ubywała też woda. Ten rodzaj ucieczki bada na przykład w tej chwili marsjański orbiter MAVEN. Naukowcy przeanalizowali zbiór danych zgromadzonych z badań Marsa na przestrzeni wielu lat i na ich podstawie wnioskują, że ucieczka wody z atmosfery w przestrzeń to tylko mniejsza część odpowiedzialna za obecną suchość planety. Z ich wyliczeń wynika, że większość wody, której brakuje została związana w minerałach w skorupie planety. Więcej informacji w artykule https://www.urania.edu.pl/wiadomosci/co-sie-stalo-z-woda-na-marsie-byc-moze-wiekszosc-jest-uwieziona-w-mineralach ___________________ Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji! https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
60a3d3cf-f63c-4dee-9e5b-efcfff9f78fd
pescyn4 dni temu
Zupełnie bez związku z tematem ale „Wody Marsa” to najlepszy odcinek specjalny serialu „Doktor Who” i kapitalny film sam w sobie nawiązujący (bądźmy szczerzy odrobinę) treścią do tego co w artykule

Zaloguj się aby komentować

Inspirator
Hałas uliczny zakłóca rozwój głosu i tłumi funkcje immunologiczne. _____________________________________________ Wpis jest tłumaczeniem wniosków badania "Traffic noise disrupts vocal development and suppresses immune function" / Henrik Brumm, Wolfgang Goymann, Sébastien Derégnaucourt, Nicole Geberzahn, Sue Anne Zollinger / 12-05-2021 / https://advances.sciencemag.org/content/7/20/eabe2405?rss=1 _____________________________________________ Zanieczyszczenie hałasem zostało powiązane z deficytami w nauce i języku u dzieci, ale mechanizmy przyczynowe łączące hałas z brakami poznawczymi pozostają niejasne, ponieważ brakuje modeli eksperymentalnych. Tutaj zbadaliśmy wpływ hałasu na uczenie się śpiewu przez ptaki, głównego zwierzęcego modelu uczenia się wokalnego i rozwoju mowy u ludzi. Stwierdziliśmy, że narażenie na hałas uliczny opóźnia rozwój głosu i prowadzi do niedokładności w uczeniu się. Ponadto, hałas tłumił funkcje immunologiczne podczas wrażliwego okresu uczenia się, co wskazuje, że jest to silny stresor dla ptaków, który prawdopodobnie może zagrozić ich funkcjom poznawczym. Nasze wyniki dostarczają ważnych spostrzeżeń na temat konsekwencji zanieczyszczenia hałasem i torują drogę przyszłym badaniom wykorzystującym śpiew ptaków jako model eksperymentalny do badania zaburzeń uczenia się wywołanych hałasem. Zanieczyszczenie hałasem zostało sklasyfikowane jako jedno z głównych zagrożeń środowiskowych dla zdrowia publicznego. W samej Unii Europejskiej ponad 100 milionów ludzi jest dotkniętych niebezpiecznym poziomem hałasu powodowanego przez ruch pojazdów i samolotów, a przewiduje się, że liczba ta wzrośnie z powodu przyszłego rozwoju miast i zwiększonego zapotrzebowania na mobilność. Chociaż poziomy hałasu wytwarzanego przez ruch drogowy są zazwyczaj zbyt niskie, aby powodować fizyczne uszkodzenie ucha, przewlekłe narażenie na hałas na równoważnych poziomach 55-60 dB poziomu ciśnienia akustycznego (SPL) może już powodować poważne niesłyszalne skutki zdrowotne, takie jak znaczny wzrost ryzyka chorób układu krążenia i chorób metabolicznych, które mogą prowadzić do przedwczesnej śmierci. Ponadto narażenie na hałas powiązano z upośledzeniem funkcji poznawczych, takim jak deficyty w zakresie uczenia się i języka u dzieci. Zarówno u dorosłych, jak i u dzieci, przewlekły hałas może prowadzić do wzrostu poziomu biomarkerów stresu, takich jak katecholaminy i glikokortykoidy. Reakcję tę tłumaczy się na dwa sposoby: emocjonalne reakcje stresowe wynikające z odczuwanego dyskomfortu oraz nieświadomy stres fizjologiczny wynikający z bezpośrednich interakcji pomiędzy centralnym układem słuchowym a innymi regionami mózgu. Jednakże mechanizmy przyczynowe łączące przewlekłą ekspozycję na hałas, stres i zaburzenia uczenia się u dzieci nie zostały jasno określone. Uczenie się śpiewu ptaków jest paradygmatycznym systemem modelowym dla wokalnego uczenia się i rozwoju mowy u ludzi i dlatego może dostarczyć cennych wskazówek do zrozumienia obserwowanych deficytów w uczeniu się i języku u dzieci narażonych na przewlekły hałas. Podobnie jak dzieci ludzkie, ptaki śpiewające muszą uczyć się swoich wokalizacji (głównie pieśni) od dorosłych opiekunów podczas wrażliwego okresu w ich ontogenezie. Młode samce zeberki (Taeniopygia guttata) rozwijają odrębne pieśni poprzez naśladowanie dorosłych samców (opiekunów), co jest procesem uczenia się sensoryczno-motorycznego trwającym kilka miesięcy. Ich pieśni składają się ze złożonych dźwięków (sylab), które powtarzają się w ustalonej kolejności (motywy). Okres wrażliwości na zapamiętywanie pieśni u zeberek rozpoczyna się po 25 dniach od wyklucia (dph). Następnie, w okresie sensomotorycznym, pomiędzy 35 a 90 dniem życia, młode rozwijają swoją pieśń poprzez stopniowe dopasowywanie morfologii sylab pieśni do zapamiętanego wzorca. W wieku 90 dph śpiew zeberek zazwyczaj krystalizuje się, tzn. zmiany fonetyczne sylab osiągają plateau, a śpiew pozostaje później w dużej mierze niezmieniony. Wcześniejsze badania nad uczeniem się śpiewu u zeberek i innych ptaków śpiewających wykazały, że ekspozycja na bardzo wysoki poziom białego szumu uniemożliwiała normalne uczenie się i zachowanie śpiewu i była często stosowana jako odwracalna alternatywa dla ogłuszania ptaków w badaniach eksperymentalnych. Gdy poziom hałasu jest na tyle wysoki, że maskuje wszystkie inne sygnały akustyczne, młode ptaki nie uczą się typowych dla danego gatunku pieśni, zamiast tego produkując pieśni nietypowe, które przypominają pieśni ptaków głuchych. Przy ekstremalnych poziomach, narażenie na hałas może powodować czasową lub trwałą utratę słuchu u ptaków, ale poziomy hałasu spotykane w miastach zazwyczaj nie są wystarczająco wysokie, aby powodować czasowe przesunięcia progowe u ptaków. Upośledzenie zdolności poznawczych u dzieci może jednak wystąpić już przy niskich poziomach krótkotrwałego narażenia na hałas o szczytowej amplitudzie 48 dB(A) SPL. Co więcej, wykazano, że przewlekła ekspozycja na sztuczny hałas o amplitudzie 40-80 dB(A) SPL wpływa na dokładność kopiowania pieśni u zeberek. Nadal jednak nie są znane skutki realistycznego hałasu antropogenicznego, na jaki narażone są ptaki i ludzie na terenach miejskich, a w szczególności nie zbadano wpływu tego hałasu na rozwój śpiewu. Zajęliśmy się dwoma pytaniami. Po pierwsze, zbadaliśmy, czy realistyczny hałas komunikacyjny zakłóca czas rozwoju wokalnego i upośledza uczenie się u zeberek. Po drugie, aby wyjaśnić mechanizm leżący u podstaw potencjalnych różnic związanych z hałasem, zbadaliśmy czy hałas uliczny jest stresorem dla ptaków i czy biomarkery stresu są związane z sukcesem w nauce. Nasze dane obejmują trajektorie rozwoju wokalnego i sukces w nauce śpiewu zeberek, które były wychowywane i uczone śpiewu w dźwiękoszczelnych boksach, w połączeniu z pomiarami ich poziomu kortykosteronu w osoczu i związanymi ze stresem zmianami w funkcjonowaniu układu odpornościowego. Ptaki poddane działaniu hałasu były narażone na nagrania ruchu miejskiego nadawane na realistycznych poziomach dźwięku w okresie sensomotorycznym i we wczesnej dorosłości (18 do 100 dph). Podsumowując, wykazaliśmy, że eksperymentalna ekspozycja na hałas uliczny opóźniła rozwój śpiewu u zeberek o około 30% i doprowadziła do znacząco niższego sukcesu w nauce. To odkrycie jest analogiczne do związanego z hałasem upośledzenia kompetencji językowych i uczenia się u dzieci ludzkich. Nasze wyniki wskazują, że młode ptaki śpiewające, podobnie jak dzieci ludzkie, są szczególnie narażone na skutki hałasu, ponieważ może on zakłócać proces uczenia się w krytycznym okresie rozwoju. ___________________ Dołącz do grupy Nauka - to społeczność dla wszystkich zainteresowanych nauką, jej zdobyczami, rozwojem, sukcesami i porażkami; dla głodnych wiedzy i sprawdzonych informacji! https://www.hejto.pl/spolecznosc/nauka Obserwuj też wartościowe tagi #qualitycontent #nauka oraz @arcy
c9d1758e-23c3-42cf-9f78-b6b4f35f3fdf
Nan4 dni temu
Bardzo ciekawa praca. Sam tytuł budzil moje wątpliwości (pomijając Journal, wiadomo że klasowy z impactem w kosmos) - zastanawiałam się jak autorzy wyeliminowali mnogość czynników, które mogą zakłócać model. Dodanie choćby jednego innego czynnika stresowego rozwaliłoby sens całego eksperymentu. A tu proszę - ptaki... Nie ludzie jako obiekt Badawczy...No, no... - I'm impressed!
arcy4 dni temu
@Nan Trafiając na ten artykuł tez miałem wizję badania na ludziach To jedna z tych fascynujących w nauce rzeczy, że potrafi w zaskakujący czasem sposób upraszczać badanie niezwykle skomplikowanych rzeczy.
Nan4 dni temu
@arcy na tym polega budowanie modelu. Oczywiście trzeba się liczyć ze sporymi uproszczeniami...ALE czytając te publikacje uśmiechałam się. Szeroko.

Zaloguj się aby komentować