Wykonawca: Akira Umeda & Metal Preyers
Album: Clube Da Mariposa Mórbida
Utwór: Immolation Meditation
Międzynarodowy projekt muzyczny będący kolaboracją brazylijskiego artysty dźwiękowego Akiry Umedy oraz amerykańsko-brytyjskiego duetu Metal Preyers (Jesse Hackett i Mariano Chavez). Muzyka projektu łączy w sobie brzmienia eksperymentalne, industrialne oraz ambientowe.
@festiwal_otwartego_parasola to nawet jego współpracownicy potwierdzili mówiąc, że są bardzo zaskoczeni bo liczyli że będzie liderem opozycji, a on zwiał xD
Prezydent Brazylii wygrał proces w trybie wyborczym przeciwko Mecie za „stronniczość algorytmów z korzyścią dla Flavio Bolsonaro”
Prezydent Brazylii Luiz Inácio Lula da Silva, który wraz z Flavio Bolsonaro trafił do drugiej tury wyborów prezydenckich w Brazylii, wygrał proces w trybie wyborczym przeciwko Mecie – firmie zarządzającej Facebookiem, Instagramem i WhatsAppem. Sędzia Marco Aurélio Bellizze wydał wyrok na nieco ponad tydzień przed zaplanowaną drugą turą wyborów, która ma się odbyć w południowoamerykańskim […]
@Lopian: według danych podawanych przez Associated Press w Brazylii w I turze wyborów było tak: The court had Bolsonaro with just over 56 million votes to Lula’s 53.7 million, with 99.8 percent of the vote reported.
Innymi słowy, na obecnego prezydenta głosowało prawie 54 mln osób, kiedy to na Bolsonaro głos oddało o 2 mln ludzi więcej. Brazylia ma 214 mln mieszkańców. Frekwencja według oficjalnych danych wynosiła prawie 79 procent.
Z SERII „TO NIE MIAŁO PRAWA SIĘ WYDARZYĆ” – PIŁKARZ, KTÓRY ROBIŁ WSZYSTKO, ŻEBY… NIE GRAĆ.
Carlos „Kaiser” Raposo przez lata kręcił się po brazylijskich klubach i potrafił przekonać wszystkich, że jest niezłym napastnikiem.
Tyle że kiedy przychodziło do pokazania umiejętności na boisku, zawsze znajdował jakiś sposób, żeby tego uniknąć.
Najczęściej „łapał kontuzję” przed meczem albo treningiem, a swoją reputację budował dzięki znajomościom z piłkarzami i działaczami.
Największy hit wydarzył się w Bangu. Kaiser miał wejść na boisko, ale zamiast tego podczas rozgrzewki wszczął awanturę z kibicami rywala. Skończyło się czerwoną kartką… zanim zdążył pojawić się na murawie.
I najlepsze? Właściciel klubu i tak był z niego zadowolony i przedłużył z nim kontrakt.
PRZEZ LATA UDAWAŁ PIŁKARZA, A JEGO NAJWIĘKSZYM SUKCESEM BYŁO TO, ŻE PRAWIE NIGDY NIE MUSIAŁ NIM BYĆ.
Nigdy nie rozegrał pełnych 90 minut. Wśród znajomych zyskał pseudonim 171 co nawiązuje do brazylijskiego kodeksu karnego, w którym paragraf 171 dotyczy oszustwa.