#brazylia

0
150

Matka zrobiła awanturę w samolocie i wrzuciła nagranie do sieci. Teraz będzie tłumaczyć się w sądzie.

Wyobraź sobie: wchodzisz do samolotu, zajmujesz miejsce przy oknie – dokładnie to, które wcześniej wybrałeś i za które dopłaciłeś.

Kilka minut później podchodzi do ciebie matka z płaczącym dzieckiem na rękach i żąda, abyś oddał swój fotel maluchowi.

Już masz się zgodzić, bo wychowano cię w duchu uprzejmości i troski o innych. Ale wtedy pojawia się wątpliwość: „Dlaczego mam rezygnować z czegoś, za co zapłaciłem i na co czekałem, tylko dlatego, że ktoś inny ma taką zachciankę? Czy naprawdę muszę ustąpić?”


Taka historia spotkała Jennifer Castro, 29-letnią pasażerkę lotu w Brazylii. Kobieta odpowiedziała zareagowała spokojnie i odpowiedziała: "Przykro mi, wolę zostać na swoim miejscu".

Nie krzyczała, nie obrażała, nie traciła panowania nad sobą. Mimo to matka zaczęła ją nagrywać, oskarżając o brak empatii:

„Nagrywam cię, bo to niewiarygodne, że w tych czasach potrafisz być obojętna na płacz dziecka”.

Nagranie szybko obiegło sieć, a internauci podzielili się na dwa obozy. Jeden uważa, że matka może domagać się, czego tylko chce, bo w końcu nie chodzi o nią, a o dziecko.

Druga strona uważa, że kobieta podjęła dobrą decyzję. Zapłaciła za miejsce, więc nie ma obowiązku się przesiadać, bo tego domaga się obca osoba.


Mimo wszystko na Jennifer i tak spadła gigantyczna krytyka ze strony innych matek. Postanowiła więc działać prawnie. Wniosła pozew o zniesławienie i szkody moralne przeciwko kobiecie, która ją nagrywała, a także pozwała linie lotnicze. Firma odpowie za zachowanie swojego personelu.

Pracownicy zamiast uspokoić prowokując kobietę, naciskali na Jennifer, by ta ustąpiła miejsca.

Jak podkreśla, nie chodzi o zemstę. Chce przede wszystkim, aby w przyszłości nie dochodziło więcej do podobnych sytuacji. Bez żadnego powodu stała się obiektem hejterskich ataków ze strony osób, których nawet nie zna i nie uczestniczyły w tym zajściu.


Sprawa Jennifer Castro, krytykowanej za to, że nie oddała miejsca w samolocie płaczącemu dziecku, wykracza poza debatę o dobru i złu.

On sprawia, że myślemy o mocy mówienia "nie". " W świecie, w którym presja zewnętrzna i wewnętrzna popycha nas do ulegania a bycie wiernym swoim wyborom jest aktem odwagi.


filmik: https://www.instagram.com/reel/DDQHdIopxJ2/


#madki #brazylia #samoloty #podrozujzhejto #prawo #psychologia

b215d631-7608-41c8-a39c-a4485243fcad

@4pietrowydrapaczchmur do tej pory na 100+ lotów zdarzyła mi się sytuacja 2x, kiedy ktoś mi truł d⁎⁎ę o zamianę miejsca z niekorzyścią dla mnie. Generalnie mam wyjebane na to gdzie siedzę, bo to dla mnie tylko środek lokomocji, ale bardzo nie lubię jak ktoś swoim niezorganizowaniem mi przeszkadza. W obu przypadkach użyłem tego samego argumentu - jak się rozbijemy moja żona dostanie pani zwłoki do opłakiwania, a tego bym jej nie życzył. Dziwnie szybko to rozwiązywało problem

@4pietrowydrapaczchmur współczuję ojcu dziecka. On będzie miał ten problem wiele lat, a pasażerka po tygodniu zapomni o sprawie

Zaloguj się aby komentować

Bom dia!


W nazwiązaniu do tego wpisu wrzucam reckę wczorajszego podjadania brazylijskiego domowego jedzenia.


Lokalik zlokalizowany pośród innych podobnych małych gastro na bazarku przy Stryjeńskich, malutki, ale są stoliki na zewnątrz jeśli ktoś potrzebuje zjeść na miejscu. Opróćz tych dużych "klusek"/pierożków można sobie zamówic zestaw obiadowy: zupa (wczoraj był krem z "czegoś", chyba grzyby) i kurczak z warzywami (wyglądało apetycznie, takie danie jednogarnkowe), ale nie po to tam zaszedłem.¯\_(ツ)_/¯


Targetem były ichnie przekąski czyli te pierożki smarzone na głębokim tłuszczu.

Dostępne są z dwoma rodzajami ciasta - z mąki pszennej oraz ciemniejszej, chyba gryczanej. Mi i rodzinie podeszło bardziej to jasne ciasto.


Przejdzmy do nadzienia - wybrałem kilka rodzajów:


  • ser (o konsystencji gumy do żucia, skreślone)

  • ser + zioła (trochę dziwne w smaku i j.w.)

  • Kurczak

  • Kurczak szarpany + sos na bazie mleka

  • Wołowina

  • Wołowina z sosem na bazie mleka.


Ogólnie wg mnie to są klaczyczne, streetfoodowe snacki. Może nie są imponujących rozmiarów, ale po dwóch takich "bydlakach" już się czułem najedzony (są bardzo sycące).


Farsz smaczny (za wyjątkiem wersji z serem), ciasto mocno doprawione kurkumą, papryką, solą, bardzo ciekawe w smaku, nie jest mdłe z mega chrupiącą panierką. Do każdego pierożka jest mały pojemniczek z pikantnym sosem na bazie curry i warzyw (doskonale się komponuje).


Czy wróce? Na pewno po zestaw obiadowy i od czasu do czasu po Bolinho de carne oraz Coxinha.


Zdecydowanie jest to ciekawa alternatywa do powszechnych kebabowni i chinoli (chciaż na wspomnianym bazarku jest jeden z lepszych) i życze im sukcesu.


EDIT: Można płacić kartą, obsługa rozmawia po polsku - nie trzeba znać portugalskiego!


Wołam @razALgul i @maly_ludek_lego zgodnie z umową!


Desfrutar!


#jedzenie #streetfood #brazylia

0acc84be-8c93-4586-a130-2c52c53c8d4f
f5b11518-1b0a-48c9-b05d-0ed66a84c68a
10720ed9-8834-4877-b6a7-e8aec51e44fe
b3ce040e-3b35-4c8b-b3d7-8bd6953ada45
c1f022a5-ada5-4d9d-b300-f5de6ed4582a

Zaloguj się aby komentować