Przeglądasz wpisy z tego tagu:

#zwierzeta

0
0
Sztos

Staroegipskie przedstawienia kotów, to nie tylko bogini Bastet, ale także chęć uwiecznienia przez ludzi swoich ukochanych pupili. Dzisiaj mamy fotografię, w starożytności jedyną formą uwiecznienia była rzeźba lub malowidło, dlatego Starożytni Egipcjanie tak chętnie portretowali koty, które nie tylko były wysłannikami bogów, ale też, i może przede wszystkim, były członkami ich rodzin.
Poniższe fajansowe przedstawienie kociej mamy ze swymi kociętami pochodzi z Okresu Późnego (między 525 a 404 rokiem p.n.e.) i możemy obecnie je podziwiać w Nowym Muzeum Kairskim w Gizie.

5a77a3b7-1621-41fd-ad50-e645d2776edf
f62ff7c1-01f3-4461-9f3e-8c324602bdcf
68e0441e-8cc3-4f69-9ad6-b4376728b8bb
kris13 dni temu

@Merenbast wiesz może dlaczego akurat koty miały takie wyróżnienie wśród starożytnych egipcjan? dlaczego np nie psy czy inne zwierzęta?

0

Zaloguj się aby komentować

Sztos

Hej, przybłąkał się stary, bezdomny pies, jest grzeczny i wdzięczny za jedzenie, śpi u takiego gościa w szopie i ani razu nie uciekł a ma szansę, myślicie, że warto żebym go wziął? jest stary i spokojny, woli leżeć, odpocząć.

@Pimenista @Smacznyy @gimnazjumqqq

mala_mi7 miesięcy temu

@Miqood Przygarnij psiaka :3

Miqood7 miesięcy temu

@tymszafa pieseek pieseeeek

0

Zaloguj się aby komentować

Sztos

Wspaniała kultowa rzeźba przedstawiająca boga Horusa wykonana z litego srebra i pokrytego elektrum, czyli stopem złota i srebra.
Horus został tutaj przedstawiony pod postacią swojego świętego zwierzęcia, czyli sokoła. Na głowie ma koronę Górnego i Dolnego Egiptu, ozdobioną Ureuszem - kobrą królewską, która miała pluć jadem na wrogów Egiptu.
Rzeźba mierzy 27cm, pochodzi z tzw. Okresu Późnego, jest datowana na między 525 a 404r. p.n.e. i jest własnością niemieckiego banku BayernLB, obecnie wystawiana jest w Staatliches Museum Ägyptischer Kunst w Monachium, w Niemczech.

7e1fe0e9-fea7-4a80-8bab-e056a067532f

Zaloguj się aby komentować

Oto moja Bastet-Szeri.
Jej imię oznacza po staroegipsku "Mała Bastet". Bastet oczywiście była egipską boginią miłości, radości, zdrowia i tańca.
Bastet jakoś mniej więcej rok temu przyniósł mi przyjaciel który pracuje na fabryce. Ktoś ją, i jej brata, tam wyrzucił. Ją udało się złapać niedługo po zauważeniu. Bardzo ciekawie przyglądała się maszynom. Jej brat bardzo się bał, ale na szczęście nic mu się nie stało, po akcji ratunkowej zabrał go do domu jeden z robotników. Mój przyjaciel zabrał Bastet dla mnie, ponieważ wiedział że chcę mieć czarnego kota. A jej właśnie dlatego nikt nie chciał, - bo czarna i kotka.
Kiedy pierwszy raz wziąłem ją na ręce od razu przytuliła swoją małą główkę do mojej piersi i zaczęła mruczeć.
Wszyscy domownicy (czyli babcia i druga kotka Merit, o której innym razem) od razu ją pokochali.
Bastet, kiedy już do mnie trafiła, była ślepa na prawe oko. Weterynarz stwierdził że przebiła sobie tą czarną część oka, którą się widzi, i ona wylała się do tej kolorowej części oka (sorry, nie wiem jak to sie nazywa, ale wiadomo o co chodzi xD ).
Kotka pomimo że je bardzo, bardzo dużo, do tego stopnia że czasami mam wrażenie że byłby w stanie zjeść całą świnię, to prawie w ogóle nie urosła. Poprawka, urosła, ale tylko w szerz ;D Wciąż jest taka malutka jak była kiedy dostałem ją rok temu, a kiedy ona miała ok. 6 miesięcy.
Dzisiaj zjadła obiad z pokrojonej w kostkę surowej piersi kurczaka. Zjadła całą garść, jak zjadła to wyskoczyła na stół i ściągnęła z mojego talerza jajko sadzone i zjadła je na podłodze, później jeszcze wróciła po fasolkę szparagową, ale już jej nie dałem xD
Poniższe zdjęcia przedstawiają omawianą Bastet :D To po lewej zrobiłem dzisiaj, a to po prawej kilka dni po tym jak przyjaciel mi ją przyniósł.
Na koniec dodam że kotka doskonale jest świadoma swego dobrego losu i mam wrażenie że każdego dnia próbuje mi się za to odwdzięczyć. Zawsze rano kiedy się budzę wskakuje na łóżko się ze mną przywitać. Czasem ze mną śpi. Czasem przychodzi jak czytam książki czy siedzę przed komputerem i się przytula, a jak wychodzę i zostawiam kotki same, to miauczą za mną jakby nie chciały żebym szedł. A kiedy wracam, obie mnie witają. Ale może już wystarczy, bo rozpisałem się bardziej niż zamierzałem :D

49bb6b35-2574-4165-aa0f-9a837724ea40
f7879f87-65eb-49de-87b9-3f47f4a48547

@Merenbast Zacny futrzak Chociaż imo bardziej pasowałby do Ciebie sfinks

Merenbastrok temu

@Nebthtet Tak, byłem, weterynarz powiedział że taki gatunek i żebym się nie przejmował.
Miała też badania i szczepienia, więc jest całkowicie zdrowa!

Nebthtetrok temu

@Merenbast no to super, niech się chowa zdrowo i jak najdłużej.

0

Zaloguj się aby komentować

Sztos

Kilka dni temu zaczęliśmy nagrywać materiał do filmu o sytuacji psów na wyspie Curaçao (Karaiby). Okazuje się iż w tym relatywnie cywilizowanym kraju pewna cześć populacji nie postrzega psów jako istoty rozumne zdolne do cierpienia. Efektem tego są całe mioty liczące kilka/naście szczeniąt zdychające obok matki która jest na łańcuchu. Są także sytuacje gdzie obroża nie jest zmieniana i psy się duszą miesiącami, po czym mają zdeformowaną szyję... Znajdują się ponoć także wysypiska gdzie często wyrzucane są martwe psy.
Na wyspie jest ok 160 000 mieszkańców i ok 50 000 domostw. Podczas gdy oficjalnie wiadomo o 90 000 psów. Wielu mieszkańców także mieszka w wielorodzinnych domach i wiele rodzin nie posiada psa. Efekt końcowy jest taki iż są domy z trzema, czterema czy nawet pięcioma psami, bez tresury, często bez szczepień i odrobaczania ani kastracji, co po jego wyrzuceniu na bruk lub ucieczce powoduje zapłodnienie bezdomnych samic.

Na wyspie jest obecnie garstka organizacji które starają się rozwiązać sytuację, ratują zwierzaki, starają się edukować populację i niestety także kilka sztuk miesięcznie muszą uśpić gdy pies jest kompletnie niereformowalny, a jest ewidentnie groźny dla otoczenia.
Pracujemy aby stworzyć krótszą i uaktualnioną wersję holenderskiego filmu dokumentalnego o tejże sytuacji, który możecie obejrzeć pod linkiem poniżej (można włączyć napisy oraz w opcjach youtube auto translate na angielski lub polski, choć średnio to wychodzi). Zastrzegam jednak iż niektóre sceny są 18+ i że ja osobiście nie dałem rady obejrzeć całego bo serce się łamie.
https://youtu.be/Yixn-Q37Sqw

Za około dwa tygodnie wydamy własny film w tym temacie i mamy nadzieję iż okaże się że sytuacja uległa poprawie.

f4fa7a0a-3db8-4ff0-aad8-16c422396719
Nebthtetrok temu

Dzięki, że aktywnie działacie, żeby poprawić los tych zwierzaków

Zaloguj się aby komentować

Sztos

Dziś zapraszam z wizytą do kowala (a w zasadzie całego ich cechu ;)) - znalazłam też parę ciekawych informacji na ich temat.

Kowal bezskrzydły często pojawia się w dużych gromadach u podstawy pni drzew liściastych. Jest gatunkiem zazwyczaj nieszkodliwym dla środowiska (w tym dla ludzi, nie kąsa). Występuje w grupach, co służy jako strategia odstraszania drapieżnych ptaków.

Żywią się opadłymi nasionami (głównie lipy), owocami, a także sokami martwych owadów, chorych gąsienic, dżdżownic, ślimaków[ Sporadycznie spożywają odchody, niekiedy również dochodzi u nich do kanibalizmu. Pokarm wysysają za pomocą kłujki.

Sam kowal rzadko staje się łupem dla innych zwierząt, gdyż jest wstrętny w smaku. Jedynie borsuki czasami żywią się tymi owadami.

Składają jaja do ziemi, mchu lub między zalegające ziemię liście. Larwy wykluwają się w czerwcu, zimują imagines. Wczesną wiosną owady te budzą się i gromadzą w nasłonecznionych miejscach (chociaż ja swoje zdjęcia zrobiłam na początku sierpnia).

Ich kopulacja trwa długo – często ponad 12 godzin, niekiedy nawet do 7 dni. Z tego powodu często kowale spotykane są sczepione tylnymi częściami ciała, stąd bywają popularnie nazywane tramwajami.

(Informacje bezwstydnie ukradzione z wikipedii: https://pl.wikipedia.org/wiki/Kowal_bezskrzyd%C5%82y)

c195c99d-b191-41de-ba95-56f3a5d1272a
825c8836-da10-4151-86f5-772ab44a38d7
b24c76e8-30eb-4d85-b7d4-8792a7cb0c69
Nebthtetrok temu

No tak

GABrok temu

@lubieplackijohn a my tramwaje, bo się sczepiają dodatkowo taki kolor w naturze występuje jak coś jest nie dobre dla nas i my myśleliśmy, że robaczki są mocno agresywne i piją krew (no ale wtedy nie było internetu), a jedyna wiedza to dostać się do czytelni, księgarni i poszukać.

Merenbastrok temu

W moich okolicach zawsze mówiło się na nie "księdze", ale nikt nie wie dlaczego

0

Zaloguj się aby komentować

Płock. W zoo wykluł się szpak balijski, jeden z najrzadszych ptaków na Ziemi

W Miejskim Ogrodzie Zoologicznym w Płocku (woj. mazowieckie) wykluł się szpak balijski, jeden z najrzadszych ptaków na Ziemi. Liczebność dzikiej populacji tego endemicznego gatunku Międzynarodowa Unia Ochrony Przyrody IUCN ocenia na ok. 50 osobników.

Więcej na ten temat: https://www.polsatnews.pl/wiadomosc/2021-06-30/plock-w-zoo-wyklul-sie-szpak-balijski-jeden-z-najrzadszych-ptakow-na-ziemi/

pescynrok temu

Płock jest epicki! Plus to zoo ma „Hermana” z Hydrozagadki

Zaloguj się aby komentować

12