#heheszki #humorobrazkowy #pracbaza
af11dd25-8584-45a6-96e6-fe652cf78178
emdet

@Tytanowy-Owsik zawsze bawi. Moim skrytym planem jest wywalić do dużego korpo na stare lata i robić ich w bambuko czy inne l4.

Ziutson

@emdet polecam home office

plemnik_w_piwie

@Tytanowy-Owsik tylko jeszcze trzeba ogarnąć monitoring czasu pracy. Ja się muszę odbijać kartą i raz czy dwa taki myk przejdzie, ale zaraz będzie widać że coś nie gra. Można mieć wspólnika i z nim się dzielić podbijaniem karty, ale ryzyko wpadki jest duże i takich cfaniakow się wywala z wilczym biletem

knoor

W poprzedniej robocie krązyła historyjka o gościu, który każdego dnia siedział w salce w słuchawkach i kiedy ktoś do niego przychodził na migi pokazywał, że nie może gadać, bo jest na callu. Po poł roku ktoś się zorientował, że ziomek na żadnym callu nigdy nie był, nikt nie wie, czym się zajmuje, nie jest przypisany do żadnego projektu i po prostu coś tam sobie całymi dniami oglada xD

Zaloguj się aby komentować

( ͡° ͜ʖ ͡°)

#gownowpis
1cf66c14-8e3e-408c-a7f1-084d9aa24862
Pan_Buk

@Tylko_Seweryn heh, w samą porę to przeczytałem, bo zaraz idę na siłownię. Tylko łyknę kreatynkę i popiję kawką, czarną i gęstą jak ropa naftowa.

Jim_Morrison

Podejrzewam, że niektórzy mają to po prostu w dupie. Ja na przykład mogę wpierdalać i pić co oraz kiedy chcę a i tak jestem szczupły a sylwetkę mam przynajmniej niezłą. Macie kiepskie geny to pozostaje już tylko zapierdalać z ciężarami.

JaktologinniepoprawnyWTF

@Tylko_Seweryn akurat głaskałem się po tłustym bebechu podczas leżenia.

Zaloguj się aby komentować

#memy #heheszki #heheszkipolityczne #polityka #humorobrazkowy #porannyobrazek
9ed05473-c505-4ad6-bba5-9c549e05c36e
Czemu

@mic333 śmieszny był jej jakiś wywiad, idzie do polityki dla demokracji i walki o wolność xD czyli nie spodziewam sie by cokolwiek robiła pożytecznego.

KLH2

Myślicie, że wezmą ją do konfy?

Yes_Man

@mic333 Posłanka Dietetyczna

Zaloguj się aby komentować

O tym jak zaczęła się wojna PiS - PO i dlaczego Tusk ją rozkręcił

PiS w 2005 wygrał wszystko, prezydentem został Lech Kaczyński, kandydatem na premiera Kazimierz Marcinkiewicz, jednak PiS musiał szukać koalicjanta, bo nie miał większości, niemal pewnym rozwiązaniem wydawała się współpraca PO-PiS.

Od czasu przejęcia władzy przez SLD w latach 1993–1995 w polskiej polityce nie było tak zdumiewającego wydarzenia. PiS był klasycznym średniakiem, partią silną w swej niszy, ale tylko w niej. Przez cały 2005 rok wszyscy żyli przekonaniem – włącznie z liderami PiS-u – że PO jest partnerem znacznie silniejszym, że PiS bije się o to, aby u boku Platformy nie zostać statystą. I nagle okazało się, że potencjał tej partii jest radykalnie większy, że może wziąć nie tylko kilka ważnych urzędów, lecz wszystkie urzędy. Na gruzach imperium SLD rodziło się nowe imperium.

Sypał się stary świat, więc sypały się stare plany. W ścisłym kierownictwie Platformy natychmiast zapadła decyzja o wycofaniu się z koalicji z PiS-em. „PiS jest za silny, połknie nas. Za radykalny, zniszczy nam partię”. Już dwa dni po wyborach Tusk oświadczył swojej drużynie:

Przystępujemy do rozmów o koalicji z PiS, ale prowadzimy je tak, aby nic nie wyszło. Wepchniemy Kaczyńskich w ramiona Samoobrony”.

Jednak zbyt długo opowiadano o koalicji PO-PiS, zbyt wiele społecznych nadziei wokół niej wzbudzono, aby Platforma mogła się łatwo wycofać. Musiała szukać pretekstu. Co nie było łatwe, bo PiS mocno parł do koalicji.

Premier Marcinkiewicz oferował Platformie połowę rządowych foteli, a Rokicie fotel wicepremiera. Przy tak dobrej ofercie trudno było podważyć szczerość intencji partnera. Platforma skrytykowała więc logikę podziału ministerialnych tek, wedle której resorty administracyjne trafiały do PiS, zaś gospodarcze do PO. Tusk zagrał w stylu Kaczyńskiego, wytropił w tym spisek. Ogłosił, że celem PiS jest przejęcie wszystkich resortów śledczych . Uznał, że jest to groźne dla państwa i jako warunku zawiązania koalicji zażądał resortu MSWiA dla Jana Rokity.

Strategia Tuska była zręczna. Nie tylko chciał zablokować koalicję z PiS-em, chciał również, aby operacja została przeprowadzona rękami Rokity, symbolu tej koalicji. Zadanie nie było łatwe, relacje między nimi od dawna były napięte. O tym, że Rokita zostanie zmarginalizowany, Tusk zdecydował wiele miesięcy przed wyborami.

Sytuacja się zmieniła, gdy Tusk przegrał wybory prezydenckie. Przychodził czas na pogodzenie się z dawnymi porażkami i na rozmowę o przyszłych interesach. A te były oczywiste – Rokicie bardzo zależało na fotelu wicepremiera, zaś PiS-owi bardzo zależało na Rokicie. Tusk szybko więc ocieplił relacje z Rokitą i zaczął grę, której celem było powstrzymanie go od wejścia do rządu. Żądanie, aby Rokita dostał MSWiA, służyło temu, aby PiS poróżnić z Rokitą. Aby niedoszły wicepremier uznał, że to nie Tusk stoi na drodze jego ambicjom, lecz sami Kaczyńscy. W tamtych miesiącach Tusk poświęcał Rokicie bardzo dużo czasu, odbudował dawną przyjaźń, przekonał Rokitę, że bardzo się troszczy o jego karierę. Nadal odgrywał przed nim rolę patrioty „popisu”, doradzał jedynie ostrożność w rozmowach z PiS-em. Mówił, że trzeba braci trochę docisnąć, że po podwójnym zwycięstwie zbyt pewnie się czują, że nie ma gwarancji, czy za kilka miesięcy nie wyrzucą z rządu Rokity. I tak krok po kroku Tusk prowadził Rokitę, a ten nawet nie dostrzegł, kiedy własnymi rękami projekt „popisu” złożył do grobu.

Drugą przeszkodą dla planów Tuska była jego własna partia. Wielu polityków nie rozumiało, czemu mają nie wchodzić do rządu. Tych straszył Tusk zemstą Kaczyńskich. Twierdził, że zbierane są materiały na liderów Platformy. Mówił:

Kaczyńscy wejdą z nami w koalicję, zakorzenią się w miejscach związanych ze służbami, w prokuraturze i zaczną nas w tej koalicji zjadać.

Oficjalnie Tusk nadal chciał koalicji. Domagał się jej głośno nawet wtedy, gdy ją ostatecznie dobijał. Pierwszy jego grę zrozumiał Jarosław Kaczyński i choć zależało mu na koalicji, przestał się o nią bić. Kiedy Tusk i Kaczyński spotkali się w hotelu sejmowym dwa dni po wyborach prezydenckich, obaj już wszystko o sobie wiedzieli.

Ruszyła kolejna runda negocjacji między Marcinkiewiczem i Rokitą. Tydzień później odbyło się drugie spotkanie na szczycie jako rozpaczliwa próba sklejenia „popisu”. Znowu nie padły żadne konkrety. Tusk i Kaczyński nawet przez chwilę nie prowadzili negocjacji. Spotkali się jedynie po to, aby nikt im nie zarzucił, że nie chcą „popisu”. Ciekawe były relacje, jakie Tusk zdał partii ze spotkań z Kaczyńskim. Po pierwszym oświadczył: „To wariat. Wszędzie węszy spiski, układy i robotę służb”. Po drugim: „To jest potwór”.

Wierny „popisowi” został tylko Marcinkiewicz. Łagodził emocje, zgłaszał nowe propozycje, udawał, że nie słyszy ataków pod swoim adresem. To już nie była determinacja, raczej desperacki upór. Janusza Palikota, wówczas szeregowego posła, zaczepił w Sejmie: „Co się dzieje? Dlaczego się nie dogadujecie? Powiedz Tuskowi, że dam Rokicie to MSWiA”. Marcinkiewicz nie kłamał, starał się usunąć ostatnią przeszkodę, nadal nie wierząc, że jest tylko pretekstem. Zadzwonił do Kaczyńskiego, wymógł na nim zgodę na podział MSWiA, aby połowa przypadła Rokicie. Platforma znowu jednak odmówiła. Momentem ostatecznego zerwania były wybory marszałka Sejmu. Widząc, że koalicji nie będzie, PiS przeforsował Marka Jurka, sięgając po głosy Samoobrony i LPR. Tusk, który kilka dni wcześniej odmówił przyjęcia funkcji marszałka, natychmiast zaatakował. Oznajmił, że Kaczyński ujawnił swoje prawdziwe intencje, że od początku nie chciał koalicji z PO, lecz z radykałami. Marcinkiewicz, który tego dnia przyszedł do Sejmu, był zupełnie zdezorientowany. Gdy na korytarzu sejmowym podszedł do niego dziennikarz, zaczął się skarżyć: „Platforma naprawdę nie chce wchodzić do rządu. Ja nie wiem dlaczego. Przecież tyle mogą dostać

Kilka dni potem Platforma podjęła decyzję, że będzie w opozycji do rządu Marcinkiewicza. Tusk wygrał swoją rozgrywkę. Popchnął partię do walki z koalicją – jak to określał – PiS-LPR-Samoobrona. Do walki z koalicją, której jeszcze nie było. Do walki z koalicją, którą sam na PiS-ie wymuszał. Aby zneutralizować Rokitę, obiecał mu najważniejsze funkcje w partii i klubie. Obietnicy nie spełnił, bo potem Rokita już mu nie był potrzebny. Tymczasem Tusk pchnął partię na nowe tory, na spotkaniu klubu narzucił nową wizję sceny politycznej, podzielonej między „wielki PiS” i „wielkie PO”.

Narzucił też nową strategię wobec PiS – zamiast koalicji „twarda opozycja”. Tusk tak szybko wykopywał rów, że w głosowaniu nad wotum zaufania dla rządu Marcinkiewicza cały klub PO był przeciw. Nikt się nawet nie wstrzymał, między partiami panowała już wrogość.
___

Na podstawie książki Czas Kaczyńskiego. Polityka jako wieczny konflikt

#polityka #historia #historiapolski
affc547f-af0e-44d1-bd3e-c21fd9916d8d
kodyak

Ja pierdole. Z tego wynika że Tusk to polityk wybitny praktycznie koleś wyprzedzający wszystko i wszystkich o 10 długości. Tak zajebisty że umie manipulować swoimi ludźmi, Jarkiem, a nawet byłego premiera z PiS umiał przeciągnąć na swoje.


Jarek przy nim to tragiczny cienias i frajer dajcy się ciągle zrobić. Tak dobry że aż Jarka zmusił do skapituloania i rozpisania nowych wyborow.

jajkosadzone

@kodyak @smierdakow

Kaczynski mial jeden pomysł, ktory w latach 90. zarl az milo.

I on ciagle dziala tak samo,nie jest w ogole elastyczny.

A Donald umie sie dostosowac do kazdych warunkow, kazdego otoczenia, dlatego i w Europie znaczy duzo- co jest sola w oku rywala,a jego nawet Orban nie traktowal powaznie.

GrindFaterAnona

@smierdakow bardzo ciekawy wpis, bo zupełnie odwrotnie zapamiętałem tamte wydarzenia. jeżeli to prawdna, to Tusk mnie oszukał już wtedy pierwszy raz. Kto jest autorem tej książki? Ciekawe co na ten temat mówi prof Dudek. Ja nie jestem historykiem, zebym był w stanie dociec prawdy samodzielnie.

Zaloguj się aby komentować

Rząd PiS wykorzystał państwowy System Przeciwdziałania Dezinformacji do zbudowania systemu kontroli przekazu opozycji. Zespół w NASK, zamiast chronić Polaków przed dezinformacją, śledził wpisy opozycji i dziennikarzy i informował o tym Kancelarię Premiera Morawieckiego

https://oko.press/system-sledzenia-opozycji-w-sieci

#polityka
4dca9acc-9dc2-4f58-b456-f359b9e05453
VonTrupka

Cały ten NASK to jedno wielkie kolesiostwo i dymanie na wszystkim.

Instytucja pt. "byle się nie narobić, a w hói zarobić"

Wie o tym każdy z branży webhostingu.


A to że się stało narzędziem w przepychankach politycznych, to nie dziwota.

Beton, który tym zarządza pisu warty.

Jim_Morrison

Trybunał stanu i kula w łeb to dla tych bandytów za mało. To nie przepychanki polityczne jak napisał @VonTrupka a bardzo poważne przestępstwo.

mike-litoris

haha, mogli od razu nazwać Ministerstwem Prawdy ;d

Zaloguj się aby komentować

Bartek555 to taki typowy syn koleżanki twojej starej. Pływa i lata po całym świecie, buduje dom, nabity kasą i mięśniami. Ciekawe co jeszcze

#heheszki #hejtomeme
eccedf26-5c17-4630-a522-714daaad2486
bartek555

@Enzo nawet kolor podobny 😄 a tak serio to ciesze sie, ze moge sie z wami dzielic swoimi “osiagnieciami” mniejszymi czy wiekszymi. Niestety (a moze i stety?) mam tylko kilku przyjaciol, ktorzy potrafia sie cieszyc czyims szczesciem, a ilosc jadu, ktora jest wszedzie, bo komus sie cos udalo jest przerazajaca. Ciekawe co by bylo jak bym wrzucal takie posty na v.ru. Mysle, ze szybko bym przestal. Nie znam was osobiscie, ale fajnie ze jestescie ❤️

Dzika_kaczka_bez_dzioba

Nawet mi skomentował wpis kiedyś ten influencer ❤️

Stashqo

@Enzo i cóż mu po tym wszystkim kiedy codzień kładzie się spać nie usłyszawszy radosnego śmiechu bombelka? ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

XDDDDD

#polityka #bekazkonfederacji
a86a6c3a-16e4-487d-90ee-b7e418644a35
GrindFaterAnona

@festiwal_otwartego_parasola kto normalny prowadzi dyskusje polityczne na fb? XD

lechaim

Koroluk w formie ostatnio

zjadacz_cebuli

Czasem pracuje jako barman i raz wpadli do nas konfederaci. Dosłownie wyglądali jak ci tutaj XD jeżeli jakoś sobie wyobrażacie ich to właśnie tak wyglądają

Zaloguj się aby komentować

#takaprawda #polityka
8a53f034-f6f2-4b27-aed5-3f11f3c5e5e6
Topia

Powinno się zrobić zawody: niech rolnicy, tirowcy i górnicy walczą o to, bez których świat by się skończył!

niepopularna_opinia

@walus002 Rolnicy winni upadku potężnego państwa Polskiego. Gdyby nie PiS, to bylibyśmy potęgą.

dotevo

To zdanie na końcu kto pisał? "byliśmy polewanie gównem"

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:

Coś szło stam­tąd do przo­du. Coś du­że­go, po­dłuż­ne­go, drew­nia­ne­go i obi­te­go mo­sią­dzem. Miało setki nóżek. I było tym, czym się wy­da­wa­ło: cho­dzą­cym ku­frem tego ro­dza­ju, jakie wy­stę­pu­ją w książ­kach o pi­ra­tach, po brze­gi wy­peł­nio­ne zdo­by­tym nie­uczci­wie zło­tem i dro­gi­mi ka­mie­nia­mi...

A potem to, co pew­nie słu­ży­ło za wieko, otwo­rzy­ło się sze­ro­ko.

Nie było tam żad­nych klej­no­tów. Było za to mnó­stwo wiel­kich, kwa­dra­to­wych zębów, bia­łych jak sy­ko­mor. I jesz­cze pul­su­ją­cy jęzor, czer­wo­ny jak mahoń.

Terry Pratchett, Kolor magii

#uuk
Mr.Mars

Różne są klejnoty. Nie wszystkie świecą złotem.

Arxr

@moll 

Gdzieś będzie wytłumaczone co się dzieje z tymi co połyka?

CzosnkowySmok

@moll drogi pamiętniczku, dzisoaj dowiedziałem się co to jest sy­ko­mor.

Zaloguj się aby komentować

Hołownia dzisiaj zrobił manewr stulecia. Pisiory kwiczą, mówią żeby przeprosił sójkę. A ten na to, ku zaskoczeniu całego pisu, PRZEPROSIŁ. 

Pisiory w szoku, rozpaczliwie kwiczą i domagają się dostępu do mównicy. Kaczyński zbiera komitet polityczny - no ale jak to przeprosił? to tak można? co my mamy niby odpowiedzieć na tak brutalny akt walki politycznej? 

Aż miło było popatrzeć na te zmieszanie narodowych pisowskich twarzy. Wbiło ich w fotele normalnie.

#sejm #polityka #bekazpisu #zajebanezwykopu
https://youtu.be/axzJ8S6N34w?si=5Z9z6IQxOy3rfHiH
jiim

@A_I Chamstwo spotyka się z kulturą wypowiedzi to mają spięcie w resztkach mózgów i nie wiedzą jak reagować. Więc reagują nadal chamstwem, typowe pisiorstwo.

bartek555

co ona ma z tym mowieniem szeroko? co to znaczy, ze ma szeroko powiedziec? morde szeroko otworzyc, czy co?

GrindFaterAnona

@A_I rozjebał mnie ten komentarz pod filmem xD

c266bc4a-a40b-4231-b78a-2b1061807a65

Zaloguj się aby komentować

Wkurwają mnie te nadopiekuncze mamy. Mam dwóch synów. Jeden lat 2 i drugi lat 5. Ten drugi chodzi do przedszkola i jest normalnym dzieckiem. Nie za mądrym i nie za głupim, ot Kacperek. W ten piątek odbieram gówniaka z przedszkola, więc jestem punktualnie 15:45 pod drzwiami. O 16 dzieciaki kończą zajęcia, więc czekam. Ze mną czeka stado rodziców. Raczej mamusiek, które swoje spierdolenie życiowe próbują naprawić dzieckiem. Wiecie, takie dziunie z dyskotek narobily Brajankow i Dżesik, ich jedyna przygoda to murzynski beniz w mordzie oraz opalanie się z Sebkiem w Krynicy Morskiej. No nic. Stoję i zagaduje do mnie jedna Karyna.

- Brajan, umie już czytać i liczyć do stu.
- Mhm.
- A mój drugi synek, Natan, umie nawet mnożyć do sześćdziesięciu.
- Mhm.

Tylko potakiwalem, nie mam zamiaru wciągnąć swojego syna w ten chory wyścig szczurów.

Godzina 16:00. Wybiegają dzieciaki. Mój Kacper podał mi rękę, jak prawdziwy mały dżentelmen. Ja również mu podaje. Po powitaniu, podnosze wzrok ku górze i kieruje się do wyjścia. Przykul uwagę jeden obsrany dzieciak z klapkiem na mordzie. (też obsranym) To Brajanek. Ten co umie liczyć do stu. Podchodzę do niego i jego rodzicielki. Mówię do syna:

- Kacper, jaka jest definicja granicy wg Cauchyego?
- Dla każdego epsilona większego od zera, istnieje taka liczba ro większa od zera taka, że dla każdego x należącego do zbioru A z nierówności moduł z różnicy iksa oraz iks zero zawiera się w przedziale od zera do ro wynika nierówność moduł z różnicy funkcji zależnej od iksa i granicy jest mniejszy od epsilona.

I tak odeszlismy do samochodu. Następnym razem matka Brajana już się do mnie nie odzywała. Była zajęta czyszczeniem gówna z klapkow Brajana.

#rodzicielstwo #heheszki #pasta
SuperSzturmowiec

kurde mogłem wcześniej zjechać na tagi ehhh

Zaloguj się aby komentować

Następna