#chujoweparkowanie No aż mnie zgrzal koleś jak mu zwróciłem uwagę, że tu nie może parkować to powiedział, że wie i sobie poszedł. Aż wysłałem zgłoszenie na policję.

#chujoweparkowanie No aż mnie zgrzal koleś jak mu zwróciłem uwagę, że tu nie może parkować to powiedział, że wie i sobie poszedł. Aż wysłałem zgłoszenie na policję.

W ogóle tak zbaczając z tematu, kiedyś śmiali się ludzie z boomerów, że hurtowo ściągali Passaty z Niemiec i z zachwalania, że to najlepszy samochód na świecie. Teraz u millenialsów passat zamienił się w Audi A4 i jeszcze dla niektórych jest to symbol prestiżu, nawet nie zauważyli, że zamienili się we własnych ojców xD
Zaloguj się aby komentować
Na podstawie zebranych doświadczeń, moich i cudzych, w ostatnich miesiącach, chciałbym się podzielić kilkoma doświadczeniami "mieszkaniowymi" i jednocześnie zapytać Was o opinię. Historii jest kilka i postaram się je rozłożyć na kilka dni. Mają różny stopień ładunku emocjonalnego, który postaram się stopniować. Dzisiaj wrzucę temat, który był chyba taką kroplą, która przepełniła czarę a wydarzył się w miniony weekend i mnie uruchomił. Ale zacznę od postawienia pytań:
Jak jest z dostępem do Waszych domów/mieszkań? W jaki sposób organizujecie odwiedzanie Was przez rodzinę lub znajomych?
Do minionego weekendu szykowaliśmy się od kilku ładnych tygodni. Zaprosili nas przyjaciele, bliscy nam ludzie, z którymi niestety widujemy się rzadko - mają nawał pracy i innych obowiązków. Kilka tygodni temu zaprosili nas na cały weekend u siebie pod miastem - sielaneczka, piękna chałupa, ogród, grill, pożegnanie lata no i jeszcze inna okazja, ale mniejsza o to. Mieliśmy taki luksus, że koleżanka zabrała nas z domu i w niedzielę miała odwieźć. Luksus. Sobota, pora obiadu, ja z kumplem delikatnie napoczynamy szkocką i wspominamy, koleżanka szykuje obiad, moja różowa jej pomaga. Dostaję telefon. Wujek:
-No cześć, będziemy u Was za jakieś pół godziny.
No tak k...a. Jak zawsze. Po co zaproszenie, po co uprzedzać. Koleś, który ma do mnie niemal 2 godziny jazdy informuje mnie łaskawie, że będzie za pół godziny w moim domu. Tyle razy prosiłem, i nie tylko jego, pół żartem pół serio - uprzedzaj, zapowiadaj się. To samo miałem z rodzicami, którzy kiedyś potrafili mi zadzwonić domofonem do mieszkania, że byli na spacerku i wpadają na kawę - np. w sobotę rano, jak leżę nieprzytomny, a mieszkanie na przyjmowanie gości średnio się nadaje. Bo moi rodzice są nauczeni, że się do nich wchodzi jak do siebie, tak samo jak do moich dziadków na wsi - tam nikt drzwi nie zamykał, sąsiad, listonosz - wchodzili jak chcieli. A dla mnie to nie jest normalne. Mi się w głowie nie mieści, że można kogoś informować, że zaraz się u niego będzie mając w poważaniu jego czas, prywatność i plany. Teściowie? To samo. Wpadli kiedyś do nas w niedzielę na obiad i byli zdziwieni, że nie bardzo mamy ich czym przyjąć - musiałem zasuwać po pizzę xD
Jakoś na przestrzeni lat udało się wypracować, że jednak rodzice do nas dzwonią, zanim do nas wpadną. Nie wiem, co Wy na to, ale według mnie, niezależnie od stopnia pokrewieństwa, tak powinno być. Ale wujo wie swoje...
Jw, będziemy u Was za jakieś pół godziny. Kręcę głową z niedowierzaniem i krótko i na temat odpowiadam:
-Nie ma nas.
-O! Słyszę wielkie zdziwienie w głosie, bo kto to widzioł, żeby w sobotę po południu nie być w domu. A gdzie jesteście?
-U znajomych pod miastem, wyjechaliśmy na weekend.
-A.... Bo wiesz, na kawę chcieliśmy wpaść, i cośtam mi w komputerze trzeba zrobić.
-Mhm, no lipa... Darowałem sobie komentarz, że jakby zadzwonił przed wyjazdem, to by sobie oszczędzili jazdy, ale wujo wie lepiej.
-To gdzieś za ile możecie być?
KUR******AAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAAA! No pie***ony, wiem, że żyje w innych normach społecznych i za słuszne uznaje tylko te, które wyznaje sam, ale to było przegięcie pały. Mamy wszystko rzucać, olać, że kumpela się szykuje z obiadem, tylko wracać do domu. Nope.
-Nie możemy być, bo po pierwsze nawet nie mamy samochodu, a po drugie zaraz siadamy do obiadu.
Koleżanka się przejęła, że przecież może nas zawieźć jak coś pilnego, ale zacząłem spieprzać ze słuchawką i machać ręką, byle tylko wujo tego nie usłyszał xD
-A to ja mogę po Was podjechać.
-No nie, wujek, nie. Wracamy jutro wieczorem.
-AHA!
Pretensja w głosie słyszalna, ale mam to gdzieś. Pozwoliłem sobie na delikatnego prztyczka:
-Także następnym razem tylko zadzwoń wcześniej żebyśmy w domu byli, hehe #pdk
Różowa się przejęła, że może to coś pilnego, ale nie. Rozmowa się skończyła, niesmak pozostał, ale go spłukałem
Ja wiem, że kiedyś było inaczej, ale ja nie żyję kiedyś tylko teraz i mnie nie obchodzi jak mi mama opowiada że kiedyś sąsiad do sąsiada to bez pukania wchodził a teraz mi opowiada jak to do niej koleżanki wpadają bez zapowiedzi, ale co mnie to? Nie znam ludzi z mojego pokolenia, u których by to w taki sposób funkcjonowało. A jak Wy uważacie?
#przemyslenia #mieszkanie #dom #niewiemjaktootagowac #gownowpis
Zaloguj się aby komentować
tak wyglada polski podczlowiek/troglodyta ktory przyjechal na #malta by codziennie robic bydlo i ostatecznie zabic czlowieka. cala jego "osobowosc" to napierdalanie sie w klatce, hazard, bycie brudnopisem, narkotyki i sluchanie polskiego pseudorapu.
oto sebastian malinowski urodzony 29 maja 1999 w gdansku. calymi dniami chodzil pol-nagi puszczajac hiphopolowe gowno z glosniczka bt - jedno i drugie zakazane. wydzieral sie po nocach ludziom pod oknami. chlal w miejsach publicznych robiac sobie fotki z browarami pod tabliczkami z zakazem - lacznie z tymi w autobusach. przedstawial sie jako zawodowy bokser ... ale zawodowo zapierdalal...
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
#gry #my9games
Na ćwierkaczu spotkałem się z taki oto hasztagiem, którego celem jest pokazanie publiczności 9 gier, które ukształtowały cię jako gracza. Moja dziewiątka prezentuje się poniżej. A wasza?
https://my9games.net/en/edit

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Kontrowersyjna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
panie tusku, prosimy żeby jeszcze przez chwilę osobiście blokował pan cieśninę ormuz, bo chciałbym zobaczyć ten godny pożałowania spektakl
#bekazprawakow #polityka #mariannaschreiber

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Coś tam ostatnio mówią, żeby wyłamywać szlabany, no to wyłamał ¯\_(ツ)_/¯
#heheszki #polskiedrogi #kolej
Zaloguj się aby komentować

"Zawodnicy Irlandii w meczu z Izraelem (3:0 w Lidze narodów dywizji B) wystąpili z czarnymi opaskami na ramionach. Nie doszło również do tradycyjnego uścisku dłoni pomiędzy kapitanami obu drużyn. Irlandczycy podczas odgrywania izraelskiego hymnu stali z pochylonymi głowami, patrząc na murawę i...
Trudno było wybrać tylko 9, poszedłem za pierwszymi skojarzeniami, chociaż brakuje mi tutaj chociażby AoE czy Wiedźmina, czy wieeeele innych, które przychodziły mi do głowy wraz z pisaniem tego wpisu :D
W Europę Universalis z całą pewnością grałem najwięcej godzin ze wszystkich serii, w samą IV odslonę nabiłem ponad 2k godzin (więc jestem średnio zaawansowany), a z całą pewnością kolejne spędzone setki godzin były zarówno w III, jak i w II, teraz powoli wkręcam się w V ;)
**Football Manager** czyli moja ukochana seria sportowa. Zaczęło się bodajże jeszcze od Ligi Polskie Manager (Ach ta możliwość wręczania łapówek), ale potem już byłem wierny FMowi. Edycja 2016 nieprzypadkowa, bo znowu najwięcej godzin spędzonych, również blisko 2k. Na moje usprawiedliwienie powiem, że mam w zwyczaju kupować nową wersję co 3 lata, więc na trochę lat te godziny się rozkładają ;) najnowszej nie próbowałem, póki co wystarcza mi darmowa 2024 ;)
Pokemony - osobiście nigdy nie miałem żadnej konsoli, zawsze wierny byłem PCtom. Ale od czego jest emulator - i w zasadzie był mi potrzebny tylko do jednego rodzaju gier, właśnie Pokemonów. Dla Redu mam specjalne miejsce w serduszku, chociaż z pierwszych 3 generacji przeszedłem chyba wszystkie wersje
NFS Most Wanted - absolutnie mój ukochany NFS, spędziłem nad nim zdecydowanie najwięcej godzin i nawet całkiem ostatnio wróciłem do tej wersji. A soundtrack po dziś dzień znajduje się na moich playlistach do słuchania :) Zawsze będę hejtował Renault Clio, nienawidzę tego samochodu wyłącznie z powodu jednego wyścigu...
Hearts of Iron - Znowu, najwięcej godzin spędzonych w tej wersji (dołączonej do jakiegoś czasopisma z grami pod nazwą II Wojna Światowa). Chociaż zarówno 1 jak I 3 cześć serii nie były mi obce przez wieeeele godzin, to czwórki wciąż jeszcze nie odpaliłem (a w kolekcji Steama czeka, acz bez dodatków). Ale kiedyś na pewno znajdę kilka miesięcy żeby się w niej zakopać :D
Simsy to gra mojego dzieciństwa, chociaż prawie zawsze mój dom byl robiony na jedną modłę a do zadań Simów podchodziłem bardzo mocno schematycznie XD Znowu, dwójka to część w której spędziłem najwięcej godzin (spokojnie wpadające w ponad tysiąc) ale trójkę obecnie szanuję najbardziej i wciąż czasem wracam. Czwórka wydaje mi się już zdecydowanie cukierkowa.
Cities Skylines reprezentujący cały gatunek citybuilderów ze wszystkich etapów ludzkości. Mógłbym równie dobrze wyróżnić Simcity 4 czy mnogość gier poświęconych wioskom w mniej lub bardziej zamierzchłej przeszłości, ale to CS zostaje ze mną zdecydowanie najdłużej. Czekam aż poprawiona będzie dwójka, bo na początku spróbowałem, ale się niestety od niej odbiłem
GTA SA w którą grałem w zdecydowanie zbyt młodym wieku XD Szkoda, że powrót do tej gry jest już dla mnie zbyt bolesny (niezależnie od ustawień czy remasterów zaczyna mnie boleć głowa dosyć szybko), ale sentyment zostanie już na zawsze. CJ, all you needed to do was to follow that damn train...
Mount&Blade czyli średniowieczne jeżdżenie na koniu i robienie sieczki z wrogów XD Zdecydowanie najlepsza gra na odstresowanie do której regularnie wracam, dwójeczka jest o niebo lepsza, ale jeszcze nie nabiłem tyle godzin co w poprzedniczkę :p
#my9games #gry #owcacontent

Zaloguj się aby komentować

Jeśli Grecja nie zgodzi się na amerykańskie zadanie odnośnie polityki energetycznej, USA mogą obalić grecki rząd. I ambasador jako przykład takiej ingerencji podaje ostatni upadek rządu w Rumunii, gdzie też decyzję odnośnie importu gazu i paliw nie były po linii Donalda Trumpa. "Możemy to...
Który wiedźmin zażyczył sobie dziecko niespodziankę? (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Kurrrła nie stać mnie na wychowywanie tylu gówniaków ヽ( ͠°෴ °)ノ
#zenkaizdenka #patyczaki #terrarystyka #smiesznypiesek

Zaloguj się aby komentować
#dziendobry #gownowpis trochę #pracbaza i #pracazdalna
Ostatnio stwierdziłem, że w poniedziałki w miarę możliwości będę znajdował chociaż 15 minut rano przy robocie na kawę i gazetę. Mam od dłuższego czasu awersję do ekranów i social mediów. Wystarczy, że w pracy spędzam przy tym bite osiem godzin. Wróciłem do rytualnego czytania "Przeglądu Sportowego" w poniedziałki.

Zaloguj się aby komentować
Zamiast kawy dla was na dobry początek dnia. Tak to wszystko Polska.
Pamiętajcie, w przypadku poruszania sie i spowodowania kraksy na drodze ze względu na
społeczeństwo
To WY bedziecie współwinni tego co się dzieje z kukurydzarzem.
Wyciszcie sluchaweczki.
#hulajnoga #kukurin #kukirin #kukuryniarze #kukiriniarze #wiadomoscipolska
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Skrzydła jak liście
Motyle te występują w tropikalnych lasach Ameryki Środkowej i północnej części Ameryki Południowej. Osiągają rozpiętość skrzydeł do około sześciu centymetrów i dzięki swojemu wyglądowi idealnie wtapiają się w swoje naturalne otoczenie.
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #owady #motyle #amerykapoludniowa



Zaloguj się aby komentować
to ja też się pochwalę
kiedy czas mam to gram
a czas ciągle mam
będę grał ile sił jest w komputerze
mam ambicje wysoko mierze
chcę mieć lewel numer sto
grać grać to jest motto
#my9games #tibia

Zaloguj się aby komentować
No i stalo sie, najdluzszy moj bieg do tej pory. Ochil Ultra 50-mile 2026, ze Stirling do Perth przez wzgorza i pagorki Ochil Hills.
Wyszlo prawie 84km i blisko 2500m przewyzszen - udalo sie zrobic top 10 finish
Latwo nie bylo ale pogoda troche pomogla, ladnie pochmurno przez wiekszosc biegu. Bylo paru wariatow co robili 100 mil(160km+), z 5 startujacych tylko jeden dal rade, na obecna chwile nie wyobrazam sobie takiego dystansu xD.
Do 55km czulem sie zadziwiajaco dobrze mimo tego, ze rozdupcylem kolano gdzies kolo 42km, ale pozniej juz zaczalem sie rozpadac na kawalki, uda wysiadaly od ilosci zbiegow i podbiegow, jakims cudem dalem rade przez to przejsc.
Na minus oznaczenie trasy, bez mapy na zegarku nie byloby szans tego ukonczyc, bardzo malo "strzalek" i ogolnie oznaczen.
Brzusio bez problemow przyjmowal zel co 30min plus batony i czipsy, wiec mile zaskoczyl bo spodziewalem sie, ze dojdzie do momentu gdzie bede szukal jakiegos krzaczka na boku xD.
Ten tydzien koncze z 117.4km na liczniku, zazwyczaj robie cos kolo 50-60km
Jak zwykle po tego typu biegach: nogi na smietnik, regeneracja i za kilka dni kontynuacja treningu
#bieganie #szkocja #biegiultra




Zaloguj się aby komentować