Jedziemy z rollercoasterem xD

Laska nr 2 z tindera.

Panna w mojej skali bardzo ładna, znowu blondynka (ja nie wiem ale tak z 3/4 wszystkich par zawsze mam z blondynkami, nawet farbowanymi).

Para w piątek wieczór. Napisałem coś bekowego na start. Odpisała jeszcze ostrzejrzym humorem. Pisaliśmy cały wieczór, miała dobry flow. Taka sarkastyczna, z poczuciem humoru, waliła cytatami z kapitana bomby, inne żarty z pazurem ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zauroczyłem się już dzięki samej rozmowie. Taki typ dziewczyny, że jak spadniesz z drabiny to najpierw cię opierdoli za głupotę, zrobi zdjęcie jak leżysz na pamiątkę a potem zawiezie do szpitala. W TEORII.

W praktyce w imię zasady kuj żelazo póki gorące ustawiliśmy się na spotkanie sobota wieczór. Panna mieszkała na zadupiu w lesie niedaleko mojego miasteczka. Heheszkowo zapytałem czy podjechać po nią karocą, czy preferuje własny środek transportu. Chciała abym przyjechał po nią i zabrał na spacer do miasta - trochę dziwne, nigdy na żywo się nie widzieliśmy, nie zna mnie, no na moją przeciętną logikę dosyć to nierozsądne. Uznałem, że opcje są dwie:
a) pierwszy raz porucham w samochodzie bo panna ma owulację
b) pierwszy raz dowiem się jak to jest mieć wycięte nerki przy pomocy tępego noża

Obie moje teorie były błędne.

Ale dobra, po kolei. Na zdjęciach wyglądała za⁎⁎⁎⁎ście. Nie jakaś victoria sekret tylko taka typowa fajna Kaśka z ogólniaka. Na żywo okazała się fanką powiększania ust i przyklejonych rzęs, czego nie było widać na zdjęciach.

Spotkanie, stoję przed autem. Wychodzi z tego lasu (no dobra, z domku w lesie) i się witamy i wsiada. Pojechaliśmy do parku na spacer. Myślałem że to leniwy spacer a to j⁎⁎⁎ny powerwalk xD. Ja tu przyszedłem romansować a nie robić trening kardio.

Na początku rozmowa całkiem spoko, dobrze się z nią gadało, bez niezręcznej ciszy. Ale w pewnym momencie skapnąłem się, że laska nic nie wie o mnie z tego co pisałem w profilu. Wyszło, że nie czytała bo to jej koleżanki wybierały jej facetów do pary. Więc dopiero teraz się poznawaliśmy ponownie. Dowiedziałem się, że ONA ROBI KARIERĘ W KORPO. I ONA JEST KIMŚ BO TAM TYLKO PO ZNAJOMOŚCI. I TO KORPO TO BEZ NIEJ NIE ISTNIEJE. I ma koleżanki w tym korpo co wszystkie mają mężów albo chociaż narzeczonych i tak siedzą znudzone i szukają za nią tego chłopa. I nawet nie wiem czy ona chciała być ze mną na randce czy życzliwe koleżanki za nią wybrały.

Zawiozłem ją na kawę z mcdonalda (wszystko inne było zamknięte o tej porze). Oczywiście do środka nie chciała wejść więc siedzę z nią w aucie. I laska w pewnym momencie zaczęła mi robić psychoanalizę mojej persony. To była wybitnie nietrafiona analiza. Marzyłem o tym aby dopiła tą cholerną kawę i spierdalała.

Oczywiście padło moje ulubione pytanie: czy mieszkam z rodzicami. Oczywiście, że tak - mam 29 lat, robotę w okolicy minimalnej i kilka lat ruchania w d⁎⁎ę przez pandemię i problemy zdrowotne. No nie była zadowolona. Przypomniałem jej, że też mieszka z rodzicami w domu. W końcu zacząłem robić sobie jaja z tej całej psychoanalizy. Wtedy okazało się, że poczucie humoru jest jak penis. Nie każda dziewczyna go posiada ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)

W końcu atmosfera całkiem się rypła, bo doszliśmy do tematu operacji plastycznych i wyszło, że ja jestem przeciwnikiem a ona uwielbia, jest fanką i chce się poprawiać. Ale dopiła tą kawę więc wywiozłem do lasu... znaczy do domu. Niech sarny i dziki się z nią męczą.

#podrywajzhejto #zwiazki

e4f854ea-d676-40e0-bce8-ab1fd7fc4b81

@SzubiDubiDU było spytać które to koleżanki znały cytaty z kapitana i się za te koleżanki brać ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

@SzubiDubiDU


Pisałem kiedyś z jedną, która wyznała, że jest po trudnym związku z toksycznym byłym. Jak napisałem, w jaki sposób zakończyła się moja relacja z poprzednią dziewczyną, to stwierdziła, że ma dość chłopów po toksycznych związkach. xD

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Prognoza pogody na jutro pokazywała trochę deszczu. Niestety, dziś nastąpiła aktualizacja i deszczu nie będzie. Może w przyszłym tygodniu trochę, potem znów prognozy na dwa tygodnie nic. Nie było od... miesiąca? A może jeszcze dłużej. Tylko tam, gdzie są drzewa jakieś i krzewy, dające cień i zabezpieczające glebę przed nagrzewaniem i wysychaniem, rośnie zielona trawa. W pozostałych miejscach wypalone żółte suche placki, suche klepisko jak w połowie sierpnia.


Klimat tej części Europy osusza się katastrofalnie.

Zasoby podziemne wód też się wyczerpują, widziałam już apele gmin o oszczędzanie wody i nie podlewanie ogrodów. Coś, co było jeszcze normą w sierpniu, dzieje na początku maja.


Niektórzy nadal jeszcze żyją w świecie, w którym jutra nie będzie, a zasoby przyrody są nielimitowane i niewyczerpane. Ze smutkiem i politowaniem patrzę na tych ludzi w okolicy, co kupili sobie stary dom i wpadli oczywiście w tym roku na pomysł wycięcia na działce wszystkiego do gołej ziemi, starych drzew, drzew owocowych, pięknie kwitnących krzewów - po czym zaoranie trawnika, posianie nowego i obsadzenie dookoła tujami - tak wiadomo wszak najpiękniej i należy do samego końca ignorować fakt, że nie żyjemy w angielskim, zraszanym regularnie deszczami klimacie. Już miesiąc podziwiają suche, wypalone klepisko naokoła domu, mimo latania ze szlauchem wieczorami. A to dopiero maj, przypominam.

#ekologia #pogoda

Tydzień temu przymrozki w nocy, dzisiaj w nocy okolice 10 stopni, po 7 rano już 20, teraz 25. Sucho strasznie. Wrzucałem o palącym się lesie, mainstremowe media nadają o tym od rana.

Szury piszą o tym że śnieg był. Był i się zmył. Przez mróz i niskie temperatury zamiast pójść w glebę odparował. Jak koniec maja i czerwiec nie będzie mokry to jesteśmy w d⁎⁎ie. Wisła pobije swój rekord kolejny raz

Zaloguj się aby komentować

Właśnie wróciłem ze spaceru z psem.

Przechodziłem przez ulicę i w tym momencie podjechał mi pod same nogi taksówkarz. Niezbyt szybko, ale bardzo blisko moich nóg. Taksówkarz otwiera okno i zaczyna mnie pouczać, że "tu nie ma przejścia dla pieszych". Faktycznie - pasy ledwo widoczne, farba już dawno w większości zeszła, znaku pionowego brak. Niewątpliwie przejścia brak. Z tym, że... znajdujemy się w strefie zamieszkania. Informuję o tym pana, pokazuję znak D-41 na końcu ulicy. I mówię, że mogę przechodzić przez jezdnie gdzie mi się podoba. Mówię mu, że podjeżdżając mi pod same nogi chciał mi dać nauczkę, a wyszło, że sam nie zna przepisów, albo nie patrzy na znaki.

Pan grzecznie przeprosił, powiedział, że faktycznie się zbłaznił i powiedział, że się douczy i będzie zwracał większą uwagę na znaki.

No co Wy!? Oczywiście, że zaczął pi⁎⁎⁎⁎lić jakieś głupoty, olał moje argumenty i w koło powtarzał, że "tu nie ma przejścia!!11one". Na koniec zaczął ruszać na mnie, coby mnie pospieszyć(?).

Typowy cierp jest typowy.

Swoją drogą - znak D-40 to jeden z najbardziej bezużytecznych przedmiotów produkowanych przez ludzkość. Szkoda pieniędzy, nic z tego nie wynika. Ani jeśli chodzi o pierwszeństwo pieszych, ani o ograniczenie prędkości, ani o zakaz parkowania. Ot, wątpliwej urody ozdoba.

#gownowpis #samochodoza #zalesie

@Olmec D-40 zawsze działał tam gdzie ja jeżdżę, bardzo mi się podoba, bo ulice czyste z aut pozostawionych w losowych miejscach

@Olmec chcesz mi powiedziec ze grzecznie wysluchales opierdolu i pozostawiles pana w przekonaniu, ze "hehe ale mu do⁎⁎⁎⁎lem, bedzie sie po drodze paletal, melepeta jeden", zamiast nagrac jego zachowanie i wyslac do korporacji taksowkarskiej i na policje? Ja to bym chociaz z kopa za⁎⁎⁎al mu w maske i twierdzil, ze to w samoobronie przed potraceniem

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

6 maja urodziny obchodzą:

David Attenborough- dziś kończy 100 lat! Życzymy mu 200 lat

oraz

Bartosz Walaszek - dziś kończy, również okrągłe, 49 lat! Życzymy mu 200 Volt

#urodziny #ciekawostki

4ca43469-77fb-401d-bfe7-702dc1773e57
0e834597-38b8-4d56-a784-1f753fd3cf05

Zaloguj się aby komentować

#matura #szkola #nostalgia #hejto30plus #hejto40plus

Lecimy dalej z egzaminem dojrzałości, jak to się kiedyś mówiło. Dziś maturzystów czeka angielski na poziomie podstawowym. Jak tam u Was było? Coś anderstand in inglisz? Pamiętam, że mój rocznik musiał zdawać język, ale... nie obowiązywało to liceów zawodowych a w każdym razie ja, będąc w tzw. ekonomiku nie zdawałem matury z języka. Chyba dobrze, bo nauka angielskiego przez pięć lat w mojej szkole była raczej komedią. Mieliśmy w tym czasie cztery różne nauczycielki, każda ze swoim sposobem nauczania. W związku z tym nie nauczyliśmy się absolutnie niczego. Co ciekawe w trzeciej klasie wprowadzono nam język angielski zawodowy a więc z pojęciami z zakresu ekonomii i gospodarki oraz rolnictwa, bo taki miałem profil klasy. Szczęśliwie byłem na tyle kumaty, że w czwartej klasie sam zacząłem się uczyć angielskiego i dziś spokojnie sobie radzę.

d6c5eddb-03e9-429b-bf5c-78d056e3204c

Co roku w liceum miałem inną nauczycielkę (a to nowość), ale z każdą miałem dobry kontakt, fajnie nam się razem pracowało. Angielskiego mocno uczyłem się na grach i YouTube. Matura zdana bez problemu, dzisiaj angielskiego używam codziennie w pracy. Dzisiaj bez angielskiego, jak bez ręki. Czasami zdarza mi się niestety dziura w pamięci i na spotkaniach biznesowych szukam zamienników słów xd

@WatluszPierwszy poziom matury z angielskiego opiszę anegdotką z czasu kiedy ja zdawałem. kumpel w technikum przygotowywał sie do matury z niemieckiego. zmienił zdanie na krotko przed maturą i postanowił wyrzucic te kilka lat niemca do kosza i zdawac z angielskiego. na korytarzu przed ustnym angielskim chodził w kółko i powtarzał "on this picture I can see..". Oczywiście zdał.

@WatluszPierwszy heh, ja zdawałem podstawę i rozszerzenie z angielskiego. Co zabawne to z podstawy miałem 94% a z rozszerzenia 96%.

Tak, byłem kujon z angielskiego. Tak, chciałem wyjechać do UK. A na ustnej z angola to opowiadałem żarty po angielsku do komisji i się babeczki śmiały

Zaloguj się aby komentować

Proste.

Dear Sirs,

During my stay in Great Britain I have bought a spring tine cultivator for a tractor with additional set of semi-rigid plough shares and scarificator. I have noticed that firkin self-aligning rolling bearing is broken and that threaded joints connecting the lag bolt with cone-shaped bolt shank are missing. I would like to file a compliant. I am looking forward for your proposal on how to resolve this issue.

Yours faithfully,

Zaloguj się aby komentować

Rozmawiałem ostatnio z kolegą - u jego mamy zdiagnozowano nowotwór. Jako,że pracuje ona w DE w jednym z dużych hoteli i jest dobrym pracownikiem na wieść o tym szef znający się z dyrektorem jednego ze specjalistycznych szpitali „załatwił” jej tam miejsce. Generalnie leczenie i rokowania pozytywnie. I teraz przejdziemy do meritum : lekarz onkolog,specjalista na pytania o przyczynę powstania nowotworu powiedział coś co przykuło moją uwagę i zacząłem o tym myśleć.


szczepionki przeciw Covid rozbudziły i spowodowały wzrost uśpionych nowotworów


I teraz pytanie do was - czy rzeczywiście w waszym otoczeniu w ciągu ostatnich kilku lat zauważyliście wzrost zachorowalności ?


Jestem świadomy tego,że w czasie Covid nawet statystyki wykrywalności nowotworów spadły - ale nie przez to,że ich nie było. Po prostu liczba badań była znacznie mniejsza przez co wykrywalność spadła natomiast już od jakiegoś czasu wróciliśmy do „normalności”.

Nie ma to być żadne badanie i nim nie będzie - chciałbym po prostu żebyście dali znać czy u was też w ostatnim czasie co chwilę słyszy się o tym,że ktoś ma raka. W moim otoczeniu nawet powiedziałbym,że jak na standardy tego portalu są to młodzi ludzie.


#covid #ankieta

Czy w swoim otoczeniu zauważyłeś wzrost zachorowań na raka na przestrzeni ostatnich 3 lat?

93 Głosów

@Belzebub ja nawet niedawno o tym rozmawiałem z moimi rodzicami. Sporo osób w ich i moim otoczeniu położył do piachu rak i to w ciągu ostatnich 2-3 lat. Ojciec kumpla zmarł na raka trzustki, nauczycielka mojego syna zmarła na raka, matka innego kumpla usłyszała diagnozę, pani która sprząta u mnie w bloku też, nasz sąsiad przez ścianę stanął na nogi, ale rokowania były złe. Cudem chłop żyje. Zmarł też na nowotwór mąż córki mojej znajomej z osiedla. Facet miał 21 lat. Nie wierzę w teorie spiskowe, ale przypadków nowotworów w ostatnich latach jest sporo.

Zaznaczyłem jedyną słuszną opcję bo ta ankieta nie ma sensu. Przykładowo moja różowa miała nowotwor „po covidzie”. Ciężki przypadek. Ale może nie bez znaczenia był fakt że w jej rodzinie była duża historia nowotworowa i jej siostra niecały rok przed covidem zmarła. Oczywiście na nowotwór.
Mojej różowej się udało. Ale czy to o czymś świadczy? Chyba o szczęściu przy wczesnym wykryciu i szybkim leczeniu.

Pierdolenie.

W grupie 180 pacjentów z zaawansowanym niedrobnokomórkowym rakiem płuc, którzy otrzymali szczepionkę mRNA przeciw COVID-19 firmy Moderna lub Pfizer/BioNTech, mediana przeżycia – czyli moment, w którym połowa pacjentów zmarła – wyniosła 37,33 miesiąca. Wśród 704 pacjentów, którzy nie zostali zaszczepieni szczepionką mRNA, mediana przeżycia wyniosła 20,6 miesiąca – wynika z najnowszego badania opublikowanego w magazynie „Nature”.

Zaloguj się aby komentować

@Yes_Man za dużo wolnego chodnika zostawił Najbardziej kocham takich mistrzów, którzy muszą podjechać, jak najbliżej np. sklepu albo szkoły. Kurna jakby mogli, to by wjechali do środka, bo ruszyć d⁎⁎ę z parkingu oddalonego o 30 m, to jest wyprawa jak na biegun.

@Yes_Man Bardzo mi brakuje zakazu parkowania gdy krawędź drogi jest ograniczona chodnikiem poza miejscami wyznaczonymi.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować