@dziad_saksonski Bez liczenia kalorii na 90% waga pozostanie w miejscu. Organizm sam upomni się o tyle żarcia, aby wrócić do homeostazy.
Śniadanie może i masz ok, pytanie czym nadrabiasz - porcje objadowe? wiadro kawy z mlekiem? po prostu zapychasz się słodkim przez weekend?
No i nie ma sensu nastawiać się na szybkie wyniki. Pod tym względem #swiniobicie to trochę słaba akcja, bo o ile motywuje, to robienie sprintów na tydzień czy miesiąc łatwo może się skończyć odbiciem. Albo zwyczajnie brakiem wyników z powodu mechanizmów obronnych organizmu (co mogło wystąpić u Ciebie).
Licz kalorie, kontroluj jakość tego co jesz (słodycze, "nie słodkie słodycze" takie jak biały ryż czy biały chleb, zapychacze - to warto powoli eliminować)