Zobaczcie co wygrzebałem z czeluści fejsbooka xD grupa fanów Roberta, na bank to nie są żadne żarty. #heheszki


Zobaczcie co wygrzebałem z czeluści fejsbooka xD grupa fanów Roberta, na bank to nie są żadne żarty. #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Now Fable 5 is my best Friend!
#programowanie #ai #heheszki

Zaloguj się aby komentować
Bawiliśmy się z córką w nagrywanie krewetek w akwarium. Sonnet zmontował nam film i powstało to oto arcydzieło sztuki współczesnej.
https://youtube.com/shorts/QfUqME5V-XQ?feature=shared
Montaż może na poziomie małego dziecka ale przynajmniej nie musiałem nic robić xD
#ai #youtube #chwalesie
Zaloguj się aby komentować
Jak chodziłem do Zielonogórskiego elektronika to była tam taka banda nasterydowanych koksów. W tej paczce był też mój dobry kolega Stachu. Co oni odwalali. Stachu kiedyś zrobił ognisko i w nocy przypałętał się lis. Te puste łyse karki zaczęły za nim biegać po lesie a lis urządził sobie z nich pośmiewisko. Naćpali się czegoś, nie jestem jakimś specjalista ale to chyba była amfetamina. Biegali za tym lisem po lesie. Przynajmniej tak myśleli bo ten spryciarz zamiast przed nimi uciekać to biegał za nimi, tak że nie mogli go zobaczyć ale obserwując to z boku, doskonale to było widać. Próbowali w niego rzucać butelkami ale skończyło się tak że ten spryciarz wszystkich ograł, pokradł im plecaki, wyciągnął kiełbase, chleb a dokumenty z portfela jednemu typowi porozwlekał po lesie. I zrobił to przy nich xD tylko co chwilę było widać jak się zakrada z różnych kierunków. Prawda to że lisy są niesamowicie sprytne a łyse nasterydowane karki niekoniecznie xD
I był tak taki Uber koks, typ na klatę wyciskał 140 kg i miał świniomase xD jakieś 2m wzrostu, czyli musiał reszcie koksów tym imponować
Zaloguj się aby komentować
Plan treningowy dextera, na dzisiaj. Kto się podejmie?
#sport

Zaloguj się aby komentować
Został mi jeszcze 1 miesiąc do końca wypowiedzenia. I wiecie jak się z tym czuje? Bardzo dobrze. W zasadzie w ciągu tego miesiąca, będę miał 2 tygodnie urlopu. A później? Jeszcze wracam na 2 tygodnie. Jestem dumny z jednej rzeczy, udało mi się dokończyć system testowy. Musiałem naprawić wiele rzeczy w systemach firmy aby to w ogóle działało i nieźle się nagłowic żeby to działało stabilnie w tak skomplikowanym ekosystemie. A jest tam wszystko, symulator urządzenia, ECU, ISO 11783 CAN BUS, 2 sprzętowe komputery, symulatory sprzętu rolniczego, algorytmy sterowania, odkodowanie danych, algorytmy obliczeniowe, statystyczna analiza danych. I ja ogarnąłem to wszystko, i to wszystko działa. Oprogramowaniem to w pythonie i w CAPL, trochę technologi webowych, MCP AI tooling i automatyczne generowanie testu na podstawie wymagań operatora i predefinicji. Miałem kilka spotkań bo ludzie w stanach byli mega ciekawi jak w ogóle to działa. Teraz zostało mi przekazywanie wiedzy. Ale wiecie co? Tej wiedzy nie da się przekazać, bo jak mam przekazać 12 lat doświadczenia w programowaniu i integracji systemów? Impossible! Zostałem na koniec Goodness Programmer i oni to widzą. Miłe uczucie. Ciesze się że zostawiam po sobie coś działającego, i zostanie to jak artefakt po starożytnych gumisiach, a większość ludzi która będzie miała z tym styczność nie będzie posiadać odpowiedniego aparatu poznawczego aby w ogóle zrozumieć co tam się dzieje. Bo zakres technologii jest bardzo szeroki. Tak pracowałem z AI ale to ja rozumiałem system i w zasadzie zarządzałem. Całość prac zajęła wiele miesięcy ale wykonałem to praktycznie w pojedynkę. Dlaczego przejmuje się pracą wykonywaną na okresie wypowiedzenia? A dlaczego nie? Czy ktoś powiedział że jak już jest się na wypowiedzeniu to trzeba wszystko zlewać? Jestem profesjonalistą i tak się właśnie identyfikuje. Uratowałem swój honor, a poza tym też utarłem nos
#chwalesie #wypaleniezawodowe #dexterslaboratory
Zaloguj się aby komentować
Mój elegancki, designerski bidon na wodę. Kosztował 89.99 w markowym sklepie, ale mnie stać. Wszyscy w klubie fitness będą mi zazdrości takiego bidonu.
#chwalesie #sport

Zaloguj się aby komentować
Kto nigdy nie operdzielił słoika konserwy mięsnej i połowy chleba przed snem ten niech pierwszy rzuci kamień...
#niewiemjaktootagowac
Zaloguj się aby komentować
No i drodzy państwo... Mamy to. To są te definitywne zwolnienia w branży IT na skutek AI. W zasadzie to ja byłem tym wieszczem złej nowiny. Chodziłem i gadałem że AI nas zastąpi. Chodziłem tak gadałem, i co? No jajco
Pytanie na ile można zoptymalizować modele, zamiast robić modele do wszystkiego przygotowywać takie do konkretnych zadań, na konkretnych zbiorach danych.
W złoty wiek ludzkości nie wierzę, zyski będą szły do korporacji, szary człowiek dostanie większą odpowiedzialność, zwiększone normy za obecne wynagrodzenie, a jak dojdzie do redukcji zatrudnienia to i za mniejsze/nie waloryzowane
No to teraz jeszcze trzeba małpom rzucić jawnie to, ze 1kcal=1,13Wh.
Potem trzeba wrzucić, ze taki pączek to 300 kcal, a jego produkcja to z 9000 kcal.
Potem trzeba dorzucić, ze w zależności od IQ mamy pewną "sprawność" uzywania kcal.
I do tego na koniec dorzucimy, ze w sumie pączek jest z ropy ( bardzo pośrednio: nawozy,pieczenie, transport etc) ale jest.
No i finalnie dojdziemy do wyliczen, ze racjonalna jest eudenika osob z iq poniżej 180 xD
A potem juz prosto z górki psycholodzy, beda sobie robic zawody w tym, ktory test IQ lepszy.
Ja nie wróżę tu nic, to jest ludzka natura.
@DexterFromLab
Dexter, Ty pamiętasz może jeszcze co to akapity?
Co do AI, kończy się im kasa. To widać, słychać i czuć. Obcinają limity, zaczęli wreszcie optymalizować zapytania, i tylko modele na promocji na najwyższej subskrypcji działają jak dawniej.
Jakiś gość chwali Fable, że coś tam dało radę zrobić. Dodając później, że trwało do 5-9 godzin. Inny, że wypociny agenta z jednego modelu lądują w drugim modelu, a potem w trzecim. Nie chce mi się wierzyć, że dadzą radę to utrzymać.
Zaloguj się aby komentować
Rozkmina o kwiatach. Jeśli kwiat jest dziki, to o jego walorach estetycznych zadecydowały owady. Na skutek selekcji ewolucyjnej powstały kwiaty. Kwiaty to organy płciowe tych roślin. Ale do zapłodnienia dochodzi na skutek zapylenia. Ale to nie roślina wybiera roślinę. To owady decydują kotóry kwiat jest piękniejszy i go wybierały. Więc w zasadzie wszystkie dzikie kwiaty to efekt dopasowania gustu, milionów pokoleń różnych much.... W zasadzie to projektantami dzisiejszych kwiatów są owady zapylające xD poniżej na zdjęciach moja petunia(różowa) z balkonu, którą wychodowała moja żona oraz przykład dzikiego gatunku petunii bez selekcji wprowadzonej przez człowieka. #rozkminy


Zaloguj się aby komentować
Patrzcie jaki stack. Ona ma wszystko co może być najlepsze. Patrzcie na ostani slot. Brakuje magii powietrza, i mam postać idealną. Silna w early game, duża przewaga przez baliste. Można to tak rozegrać żeby wykożystać Dyplomację do zebrania silnych jednostek po drodze.
Dam znać co wypadnie w ostatnim slocie.
#heroes3

Zaloguj się aby komentować
Co jest miarą człowieka? Co świadczy o tym czy jesteś małym czy duży? Upadły czy podniosły? Może twoje osiągnięcia? Na jakim polu? Finansowym? Duchowym? Rodzinnym? Zawodowym? A może światopogląd? Może liczyć się w co wierzysz? To co rozumiesz i wiesz? Może to jakim jesteś specjalistą albo czy jesteś religijny albo nie? Może masz jakąś niesamowitą wiedzę lub umiejętności? Może bardzo kochasz kogoś? Może zawsze pomagasz, jesteś pogodny uczciwy, albo kradniesz i krzywdzisz ludzi? A może nie ma czego mierzyć? Może miarkowanie nie ma sensu? Może liczyć się po prostu że jesteś nie jaki i co osiągnąłeś? A może jednak nie? Nie wiem, ale mam swoje zdanie na ten temat. #rozkminy
Zaloguj się aby komentować
Mala firma w której pracuje kilka albo kilkanaście osób to biznes. Ktoś kto go ma to go prowadzi i o niego dba. A wielka korporacja to system w systemie. Wielki, prawno-administracyjny twór który bardziej dba o przestrzeganie, prawa, przepisów i wewnętrznych procedur niż o własny biznes. Bo przy pewnej skali nie da się już inaczej funkcjonować. Bo kto posiada korporacje? No najczęściej jest to kapitał - czyli akcjonariusze. Którzy często nawet nie mają wpływu na działania korporacji, chyba że mają duży pakiet ilościowy.... Więc w korporacji najczęściej kapitał, czyli bogaci ludzie i fundusze je posiadają ale wszystko co jest wewnątrz korporacji rządzi się swoimi prawami. Korporacje mogą przyjmować różne modele struktury wewnętrznej, różne systemy informatyczne, infrastrukturę różnego rodzaju. U takie rzeczy kupuje się jak szablony. Korporacje są zarządzane przez administratorów, którzy tak jak państwowi urzędnicy pilnują zasad i je egzekwują. A na samym dnie korporacji są wynajęci wyrobnicy, po prostu jeden z zasobów który korporacja traktuje jak parametry w tabelce - bo ludzie tam to nie jest społeczność tylko tryby systemu który system wymienia, jeśli mu się to opłaca. #rozkminy #korposwiat
@DexterFromLab Mój największy problem z aktualnymi korporacjami to dziki pęd za wzrostem i traktowanie firmy nie jako sprawnie działającej organizacji, tylko jako dojarki która ma dawać akcjonariuszmo profit, nawet nie tyle w dywidendach co w potencjalnym zysku ze sprzedaży (jak wzrośnie). Przez co jakiekolwiek okresowe gorsze wyniki to już panika.
Mój przykład. Robie w firmie zajmującej się biotechnologią. W latach 2020-2022 mieli rekordowe przychody bo sprzedawali testy na covid. W 2024 jak był raport z 2023 to już managorowie krecili nosem że nie ma wzrostu, a w ostatnim roku to już było prawie bicie na alarm, że nie są spadki. Ciężko żeby był wzost po prawie 3 rekordowych latach.
@DexterFromLab i tak i nie, są duże korporacje ciągle w skoncentrowanych rękach (np. rodzinnych), gdzie ciągle dba się o firmę, misję, klienta tak samo, albo i bardziej niż o tabelki i zysk. Poza tym pamiętaj, że procedury, poziom kultury i standardy, np, jakości czy cyberbezpieczeństwa to świadectwo dojrzałości firmy i bilet do ligi dużych chłopców.
Zaloguj się aby komentować
Poradnik jak przetrwać atak dzikiej świni. Polecam.
https://m.youtube.com/shorts/dDFrK5dYj7Y
#heheszki
Zaloguj się aby komentować
Czuje że w moim życiu jestem idealnie po środku. To jest ten moment kiedy mam 35 lat i to jest dokładnie połowa mojego życia. I czy coś osiągnąłem przez te pół życia? Coś na pewno. Może nie zdobyłem mount Everest, ale udało mi się też zdobyć poziom zaawansowany w inżynierii oprogramowania. Zawsze to jakieś osiągnięcie. Innymi rzeczami którymi mogę się pochwalić to że udaje mi się wychowywać siedmiolatke. W małżeństwie zaczyna mi się układać, chociaż bywało różnie. Ale to była nasza wspólna decyzja moja i żony że zostajemy ze sobą i chociaż było między nami na prawdę słabo to teraz zaczyna się układać. Ta kobieta pierze moje śmierdzące gacie tak że pachną fiołkami i robi to z oddaniem od już ponad 10 lat ... I mimo że było jak było w końcu zaczyna być coraz lepiej bo zamiast odpuścić to staraliśmy się oboje pracować nad relacją. A problemy bywały różne. I tak teraz siedzę na balkonie i myślę o tym wszystkim. Inna rzecz jest taka że od roku ćwiczę regularnie. Z próbami biegania to będzie już ze 2 lata jak regularnie coś ćwiczę... W zasadzie to doradził mi mój kardiolog, bo zastawka mi się delikatnie nie domyka... Anyway jest regularność i z tego jestem dumny. Chodzę na kalistenike 2 razy w tygodniu minimum i robię te trudne treningi obwodowe. I powiem szczerze że bolał mnie kręgosłup a już nie boli... Jest na prawdę dobrze. Na drążku podciagam się na raz 20. To dobra forma, jestem z tego dumny. I w sumie jestem sobie po środku tego życia, do końca mam mniej więcej tyle co od początku. Nauczyłem się nie martwić zbytnio czyimś nieszczęściem, ale za to zawsze staram się pomagać jak ktoś ma kryzys. To było trudne zeby nie cierpieć patrząc na biedę innych ale w końcu się udało. Najtrudniejsze w tej przemianie jest to żeby pozostać sobą, nie odwracać wzroku i widzieć i rozumieć sytuację. Nie chodzi o zamknięcie oczu, chodzi o takie dojrzałe współczucie. I tak to jest. Jestem szczęśliwy że udało mi się stworzyć wlasną rodzinę. I że pewne źle rzeczy w życiu mam już za sobą. Wiem że te źle dalej tu czekają na swoją kolej ale wiem że z doświadczeniem które mam i z siłą która zdobyłem poradzę sobie z tym wszystkim. I to moi drodzy jest pokonanie lęków w oparciu o własną osobe. Bo wiem że zawsze mogę na sobie polegać, i że na pewno sobie ze wszystkim poradzę, i dlatego już o nic się nie martwię. Ale wcześniej było zupełnie inaczej. #rozkminkrzaka #dexterslaboratory
Zaloguj się aby komentować
Ostatnio widziałem nasdaq w takim stanie jak wybuchła pandemia covid 19, a to co widzimy to po prostu odpwiedź giełdy na poprawę rynku pracy i kilka pozytywnych sygnałów z gospodarki, np umocnienie dolara. A odpwiedź co najmniej taka jakby Chińczycy ostrzelali Tajwan xD
#gielda #ai
@DexterFromLab na ten moment nasdaq cofnął się do okolic początkui maja. no faktycznie bańka jak sk⁎⁎⁎⁎syny XD.
to dopiero początek rewolucji przemysłowej. jeszcze kilka lat minie zanim firmy zaczną szeroko wykorzystywać ai, dlatego w sumie wyjebane. od tygodni było widać, że rynek jest strasznie zgrzany i wzrosty były absurdalne. nasdaq w pół roku u ponad 20% - co do c⁎⁎ja?
@BoJaProszePaniMamTuPrimaSorta no tak ale wiesz ja znam ten argument bo słyszałem go już wielokrotnie w podobnych sytuacjach. Najczęściej jak padał Bitcoin któryś tam raz z kolei a potem trzeba było czekać 3 lub 4 lata zanim odbił i tak w kółko. Tutaj może być podobnie. Jednak zjazd o 5% w 2h to słaby prognostyk. Ale widziałem też podobne akcje na bitcoinie i wtedy zjazdy o 5% to było nic. Ale jak gruchnęło jednego dnia o 20% to było grubo, chyba 2018 rok. Więc i tutaj może być tak że te 5%to rozgrzewka. Ale dziwnie się czuję że w tym momencie myślę o konwencjonalnej giełdzie jak o bitcoinie. Ale taka jest prawda, giełda sponsorowana AI do granic, nic innego jak bańka. Faktycznie bioroąc pod uwagę dynamikę to powinniśmy zobaczyć spadek o 20% w jeden dzień i to będzie krach.
@DexterFromLab według mnie nie ma sensu zestawiać nasdaqa i btc, bo ten pierwszy zawiera użyteczne firmy, a btc to wciąż w dużej mierze aktywo spekulacyjne. to było do przewidzenia, że tech w końcu zaliczy korektę (ale nie było wiadomo kiedy i jak mocną). nie wiem czy już jest gamma squeze czy jeszcze nie, ale o tym też mówiło się od tygodni. i nie ma w tym nic dziwnego. dziwne natomiast były wzrosty na indeksie o dwucyfrowe wartości w 5 miesiecy.
Ale taka jest prawda, giełda sponsorowana AI do granic, nic innego jak bańka.
nie jest tak. to że ludzie o czymś gadają to nie znaczy, że to prawda. ai to dosłownie rewolucja przemysłowa, która przez lata przemieli niektóre branże w taki sposób że efektywność wzrośnie o dziesiątki procent. postep dzieje się praktycznie z roku na rok. jeszcze niedawno chatgpt miał problem wygenerować ludzką dłoń - dziś już nie ma. a to tylko jeden z wielu przykładów, gdzie ai/llm są dużo efektywniejsze od człowieka.
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj zrobiłem drabinkę na treningu. Podciągania (1→10→1): 55 + 45 = 100
Pompki (2× na każdym szczeblu): 110 + 90 = 200
Łącznie: 300 powtórzeń (100 podciągnięć + 200 pompek).
Potem wiadomo solidny posilek regeneracyjny, wjeżdża wiadro twarogu z jogurtem i szklanka kreatyny na sucho bez popijania. #pletwalztwarogu #trening
Zaloguj się aby komentować
Spokojnie @bori twaróg pod kontrolą.
#chwalesie #pletwalztwarogu

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj objazdówka po rodzinie. Trzasnąłem od rana 400 km. Najpierw pojechałem do wujasa, tego co podpisał tę ugodę. Przygotowałem mu dokumenty, które cofają pełnomocnictwo tego adwokata, co go posadził na minę. We wniosku napisałem też, że ma wysłać wszystkie akta sprawy, które zgromadził, w tym wszystkie jego analizy i notatki na ten temat – to pokaże, co zrobił w jego sprawie, czyli pewnie nic, a to będzie potem mocny argument przeciwko adwokatowi. W końcu synowie zainteresowali się jego sprawą i w sumie rozumiem ich niechęć do mieszania się w to, bo to stawanie między rodzicami. A poza tym wujas też sam nie wie, czego chce, co kuzyn jasno podkreślił, i jak mówi, ciężko jest cokolwiek wywalczyć, jeśli wujas sam nie wie, co chce uzyskać. Dobrze mówi i to właśnie był ten powód, dla którego nie chciał się angażować.
Potem pojechałem odwiedzić babcię i dziadka, rodziców mojego zmarłego ojca. Dziadek w słabym stanie, jest po operacji, bo wyłamała mu się proteza biodra, poza tym nowotwór, kupa innych chorób i pogłębia się niewydolność krążeniowa, no i jest leżący. Do tego otyła babcia, która ledwo chodzi, już chciała się położyć, ale jakoś udało się ją zmotywować do takiego przemieszczania się po domu z balkonikiem. No babka to waży ponad 100 kg. Wujek wykończony, ma tam gehennę. Pomogłem mu z dziadkiem. Generalnie wujas od strony ojca ma problem z kręgosłupem i to poważny. A musi dziadka podnieść, żeby posadzić na wózek albo w ogóle zmienić pieluchę czy coś. Wujas już wygląda jak cień człowieka, ja próbowałem dopytać, jak mogę pomóc, to mnie zjebał wcześniej, ale teraz już widać, że nie ma siły, ogólnie to wygląda jak wrak człowieka przez całą tę sytuację i nie śpi po nocach. Częściowo to trochę jego wina, bo nie chce się zgłosić do lekarza po leki dla siebie, ale to inny temat. No i znajomi zainteresowali się tematem i załatwili mu na siłę ośrodek dla tego dziadka. Przyjeżdżam dzisiaj, ciotka płacze, że dziadka do ośrodka muszą oddać. Bo prawda jest taka, że muszą. I tak to smutne, każdemu lepiej umierać w domu. Ale ośrodek jest bardzo dobry ponoć, doposażony, czysty, z dobrym personelem... Ale to jednak boli oddać kogoś, kogo się kocha, do ośrodka. Ale ja czuję się lepiej z tą informacją. Bo to znaczy, że pewien etap się kończy, że wujas sam nie będzie tego dźwigał i jednak, pomimo tego, że to okropna, rozdzierająca serce decyzja, to jedyna droga, żeby się nie wykończył, chociaż już jest wykończony i ledwo żyje. Dla mnie to jednak kamień z serca. Prawda jest taka, że każdy kiedyś musi umrzeć, o tyle dobrze, że dziadek ma swój wiek i jednak mimo wszystko przeżył życie. Może dożyć godnie ostatnich dni, będąc zaopiekowany, czysty i pod lekami, a to w tej całej sytuacji jednak dobra wiadomość. A wujas bardzo w porządku, trochę jak mój tata. Myślę, że mimo tego całego gnoju, który związany jest ze starością, robieniem w pampersa i ciężką niepełnosprawnością, to że ktoś wyciągnął rękę i to wszystko zorganizował, to światełko w tunelu. Mnie spędzało to sen z powiek, ale ja nie mogłem tego zrobić, bo wujas by się obraził, a tak zrobili to obcy ludzie i jestem im za to bardzo wdzięczny. #zalesie
Zaloguj się aby komentować
Jest taki zakład z kumplami. Kto pierwszy podciągnie się 15 razy z 20kg obciążnikiem. Jest grubo. Już mi się plecy jak lotniskowiec zrobiły ale wchodzi 8 podciągnięć po 12 kg. Dlaeka droga. Dzisiaj dorzuciłem kreatynę. I chyba zacznę jakiś cykl ćwiczeń. Da radę ogarnąć ale w 3 miesiące oni chcą. Boje się kontuzji, wiem że siłowo dał bym radę ale ostatnio jak tak ostro ćwiczyłem to miałem taką kontuzje łokcia że musiałem przestać ćwiczyć. Ale dzisiaj zrobiłem po treningu obwodowym 5 powtórzeń na sztandze z 70 kg to już całkiem spoko. Mój rekord to 90 ale to było 15 lat temu i od tamtej pory nie ćwiczyłem. Ćwiczę od roku kalistenike. Mam świetnego trenera, tutaj zajęcia prowadzą tacy młodzi chłopacy. Bardzo się starają. Jest super atmosfera na sali. Ćwicze już rok i bardzo polubiłem tę grupę. Ci sami ludzie przychodzą w dni w tygodniu na 8. Ja odprowadzam córkę do szkoły i idę na zajęcia. Fajna rzecz. Polecam zajęcia grupowe z gimnastyki, jakieś ćwiczenia obwodowe czy coś. Fajna rzecz. #kalistenika #rozkminy
Zaloguj się aby komentować