Dwóch detektywów próbuje rozwiązać sprawę morderstwa. Złapanie mordercy zapewni jednemu z nich awans. Pierwszy w zamian za informacje doprowadzające go do swojego celu tuszuje inne morderstwo. Tymczasem ten drugi wpada na trop tego zatuszowanego morderstwa.
Totalnie bez sensu film, nie wiem po co to w ogóle powstało. Momentami czułem się jakbym odpalił drugi odcinek jakiegoś serialu bez obejrzenia pierwszego. Ani to nie było ciekawe, ani trzymające w napięciu. Nie winię tu nawet aktorów bo robili co mogli ale z takim scenariuszem nie dało się zbyt dużo zrobić xD. Obejrzałem to do końca wyłącznie dlatego, że to był jedyny film jaki miałem pobrany na telefon podczas powrotnej podróży samolotem.
Dziewczynka z mocnym przypadkiem autyzmu jest jednym światkiem rzekomego morderstwa. Czy będzie w stanie przekazać w sądzie co naprawdę się wydarzyło?
Ogólnie to całość jest o tym jak pewien prawnik odkrywa czym jest autyzm i uczy się rozmawiać i zrozumieć takie osoby. Fabularnie jest dość przewidywalny a jeśli chodzi o realizm to nie mam pojęcia czy osoby z autyzmem rzeczywiście się tak zachowują bo żadnej nie znam. Aktorzy zagrali ok ale ogólnie sama koncepcja na film mnie średnio porwała i obejrzałem to od niechcenia podczas lotu samolotem. Raczej nie polecam bo mocno przeciętny.
@renkeri wczoraj zapytał gdzie się teraz ogląda anime to pomyślałem, że podrzucę wszystkie swoje zapisane linki w jednym poście żeby nie zniknęło gdzieś w komentarzach oraz żeby było to łatwo zapisać czy podawać dalej. To oczywiście nie są wszystkie strony więc jeśli ktoś jest chętny to można wspólnymi siłami sklecić jakiś dokument np. na GH w formie repo z listą wszystkich stron, ich opisem itp. w pliku readme. Wtedy też można by to łatwo aktualizować i udostępniać dalej.
- linki z gwiazdką są bardziej polecane lub takie z których najczęściej korzystam
Jak na OglądajAnime nie ma to szukam czy jest na CDA, jak tam brak to od razu na anglojęzyczne - kiedyś aniwatch, teraz Hianime. Ostatnio odkryłem https://www.enma.lol/home gdzie ledwo znalazłem Madlax z napisami.
Teraz zauważyłem, że stronka z anime desu-online zamknęła się pod koniec wakacji. To chyba pierwsza duża polska strona z anime która zniknęła po wejściu ADN i Crunchyrolla na Polski rynek. Ciekawe czy maczali w tym swoje palce. Trochę mnie martwi bo spora szansa, że ktoś z tych płatnych streamingów może obwiniać piractwo za złe wyniki finansowe w Polsce. A nie słabej jakości suby czy mierny katalog. Mam nadzieje, że inne stronki nie zaczną teraz padać po kolei.
#anime
Oby shindena.pl nigdy nie ruszyli. A jak ruszą to pozostaje ruska wyszukiwarka yandex i oglądanie anime powrzucanych gdzie się da z angislekimi napisami
Dołączam trochę późno do zabawy ale bardzo chciałem udostępnić swoje ponieważ po pobieżnym przescrollowaniu tego tagu widzę, że totalnie tutaj nie pasuje xD. Pewnie głównie chodzi o wiek bo jestem rocznik 99.
Dlaczego akurat te gry (mniej więcej w kolejności zagrania):
Test Drive Unlimited - To była jedna z pierwszych gier które kupiłem na komputer i zrobiłem to jednocześnie z zakupem budżetowej kierownicy do komputera. Razem z tatą i braćmi godzinami zagrywaliśmy się w tą grę podziwiając "realizm" grafiki, systemu jazdy i ogromnego świata jak na tamte czasy. Ta gra zdefiniowała dla mnie czym jest gra wyścigowa. Kochałem po prostu jeździć bez celu po tej wyspie xD. Nie jestem fanem tego gatunku ale teraz jedyne gry wyścigowe jakie tykam to takie z olbrzymim otwartym światem dlatego w zasadzie jedyne gry jakie moim zdaniem są blisko TDU to było The Crew oraz seria Forza Horizon.
Call of Duty: Modern Warfare 2 - To była pierwsza gra jaką kupiłem na swojego Xboxa 360 którego kupiłem za pieniądze z komunii. I przez długi czas jedyna moja gra na tą konsole. Przeszedłem całą wielokrotnie na każdym poziomie trudności. Ale to co najbardziej zapamiętałem z tej gry to granie ze znajomymi we 4 na split screenie. Nie stać mnie było wtedy na abonament i to był jedyny rodzaj multiplayera jaki był dla mnie dostępny. Oprócz tego jeszcze uwielbiam tryb operacji specjalnych które uparcie próbowałem ukończyć na najtrudniejszym poziomie trudności na split screenie z moim ziomkiem z podstawówki. Nigdy nam się nie udało wygrać misji z kolosami na faveli na weteranie i dopiero w tym roku po latach udało mi się zgadać z ziomkiem i zrobiliśmy sobie nostalgiczną podróż i przeszliśmy wszystkie te operacje jeszcze raz tym razem na PC i w końcu po kilku godzinach prób udało nam się wygrać tą ostatnią nigdy nie wygraną przez nas misje.
Minecraft - Tak jak każde dziecko które dorastało w tych czasach zagrywałem się w tą grę jak powalony. Sam, z braćmi, na multi ze znajomymi, stawialiśmy serwer i graliśmy całymi dniami. I tak przez kilka lat. Do dzisiaj średnio raz na rok w swojej paczce znajomych stawiamy serwer i przez parę dni nałogowo w to gramy, dochodzimy do endgame i nam się nudzi. To jest prawdopodobnie moja top 2 gra pod względem spędzonego czasu gry. Ta gra to jest definicja gier "open world, survival, building, crafting" i nigdy już raczej nie wyjdzie nic lepszego w tym temacie.
League of Legends - xD. Gram w to nałogowo od kilkunastu lat już. Zacząłem w 2 klasie gimnazjum kiedy gra była u szczytu popularności i namówili mnie znajomi mimo, że początkowo bardzo się broniłem bo "lol to gówno". Minęło kilkanaście lat i tak jak każdy gracz tej gry, nadal tak uważam. Najgorsza i najlepsza gra w jaką kiedykolwiek grałem. Poświęciłem na nią już łącznie kilkanaście tysięcy godzin mojego życia i bardzo tego żałuje. Ale jednocześnie zamierzam dziś w to pograć i to pewnie nie mało xD. Jeszcze skromnie napisze, że w tym roku po raz pierwszy odkąd w to gram udało mi się wbić na rankedach rangę Master Tier co plasuje mnie w topce 1% graczy na świecie co uważam za jedno z moich największych gamingowych osiągnięć. Ale nadal uważam, że nie umiem w to grać xD.
Wiedźmin 2 - To było moje pierwsze zetknięcie z tego typu grą RPG dla dorosłych z "filmową" fabułą. Niesamowicie na mnie robiło wrażenie wszystko w tej grze, od ciekawego wątku fabularnego, po ultra realistyczną jak dla mnie na te czasy grafiką oraz całą tą otoczką, że to jest nasza polska gra. No i ofc to była pierwsza moja gra w której zobaczyłem nagie kobiety i sceny ruchania xD. Do tego czasu bylem clueless, nawet nie wiedziałem że w grach mogą być takie rzeczy. Bardzo to działało na moją nastoletnią wyobraźnie xD.
Dark Souls II - Tą grę polecił mi mój starszy brat który nazywał mnie "każulem" mówiąc, że nie wiem co to życie oraz nie umiem grać w gry. Tak dokładniej to polecił mi pierwszą część ale wtedy akurat wyszła niedawno dwójka a że większy numer to lepsza gra to zacząłem od tej. Szczerze mógłbym się o niej rozpisywać godzinami ponieważ jest to moja ulubiona gra ever. Ta gra zdefiniowała dla mnie czym jest dobry i wymagający system walki. Od tego momentu w życiu każdą odpaloną grę RPG akcji porównuje systemem walki do Dark Souls 2. I od tego też momentu uważam, że system walki większości gier to jest gówno i poza kilkoma wyjątkami (jak np. seria Nioh) to tylko gry od From Software są mnie w stanie zadowolić pod tym aspektem.
Life is Strange - Moja pierwsza gra "interaktywny film". Jak się idzie domyślić, była pierwsza więc zdefiniowała dla mnie ten gatunek. Pamiętam że byłem mega podjarany fabułą i klimatem tej gry i zaraz po ukończeniu jej pojechałem na wakacje z rodzicami w Bieszczady i chodziłem sobie po górach i lasach słuchając soundtracku z tej gry który w połączeniu z widokami dotykał mojej duszy xD.
Fire Emblem Awakening - W tą grę zagrałem dłuuugo po jej premierze bo nie wiedziałem nawet o jej istnieniu przez długi czas. Ale tak się złożyło, że gdy poszedłem do Technikum i zmieniło się moje grono znajomych to przez wpływ pewnych osób odkryłem magię mangi i anime (czytaj: zostałem mangozjebem). Wtedy też narodziła się moja miłość do japońszczyzny (która trwa nieprzerwanie nadal) a, że byłem zapalonym graczem to od razu zwróciłem się w stronę japońskich gier. I to była jedna z pierwszych jakie zagrałem a Fire Emblem stało się moją ulubioną serią J-RPG.
DJMax Respect V - To jest najnowsza z pozycji na tej liście w którą zacząłem grać stosunkowo niedawno. Losowo trafiłem na to na Steamie podczas darmowego weekendu. Gra mnie oczarowała od samego początku i przez nią narodziła się moja miłość do muzycznych gier rytmicznych. Rozwaliłem na tej grze klawiaturę oraz masę pieniędzy na DLC. Kocham jej piosenki i mimo że minęło parę lat od kiedy w to gram to cały czas mam to zainstalowane na dysku i odpalam co jakiś czas żeby ponapierdzielać sobie w klawiaturę i połamać trochę palce.
Jeżeli ktoś dotarł na koniec to gratuluje xd. #my9games #gry
Bardzo rzadko oglądam zwykłe seriale, poza anime i k-dramami to takie produkcje w ostatnich 10 latach mogę policzyć na palcach jednej ręki. Na ten trafiłem całkiem przez przypadek. Ktoś kiedyś podlinkował na Wykopie całkiem ciekawy artykuł o lekarzu którzy odkrył mycie rąk. No i pod tym znaleziskiem był wrzucony w powiązanych ten właśnie serial i po paru miesiącach sobie o nim przypomniałem.
Ogólnie bardzo fajna produkcja pokazującą realia medycyny na przełomie XIX i XX wieku. Scenariusz skupia się wokół tytułowego szpitala Knickerbocker w Nowym Jorku i jego pracowników. Każdy z nich mierzy się z jakimiś problemami i serial tak w zasadzie jest gdzieś w 1/4 o medycynie tamtych czasów i pracy szpitala a w 3/4 o rozwiązywaniu tych problemów i pojawianiu się nowych xd. Niesamowicie mi się podobał klimat i sposób w jaki pokazano Nowy Jork i jego mieszkańców. Przestawione są historie różnych klas społecznych, od biednych imigrantów po bogate elity.
Jest sporo scen grzebania w bebechach na stole operacyjnym, masa różnych ciekawostek medycznych z tamtych czasów. Całość jest dość wierna historycznie ponieważ konsultowano wszystko z historykami. Dwójka głównych bohaterów jest luźno inspirowana faktycznymi postaciami historycznymi oraz większość przestawionych odkryć medycznych faktycznie miała miejsce w podobnym czasie. Oczywiście całość jest lekko podkoloryzowana na potrzeby serialu.
Podsumować to mogę tak, cieszmy się z dzisiejszego rozwoju medycyny ponieważ większość dramatycznych sytuacji przestawionych w tym serialu dzisiaj nie stanowi żadnego problemu dla typowego konowała z naszego polskiego szpitala.
Całkiem o nim zapomniałem, a właśnie ciekawy był i bardzo mi się podobał. Od początku rozpisany na 2 sezony.
Pamiętam jak robili sobie zdjęcia rentgenowskie godzinami i leczyli kokainą. Właśnie super było to pokazane, jak wtedy medycyna wyglądała i jak próbowali różnych metod i nowych sprzętów. I cieszę się, że nie żyjemy w tamtych czasach.
A potem się ogląda The Pitt, i że mamy obecnie roboty Lucas 3 do masażu serca przy reanimacji. Jak ta medycyna się zmieniła jak się właśnie zobaczy i The Knick i The Pitt.
Zmasło wypuścił na kanale Morele nowy odcinek z jego corocznej serii sprawdzania jak wygląda granie na Linuxie. Testy przeprowadził na komputerze o przeciętnej konfiguracji oraz na kartach 3 różnych producentów używając do tego ostatnio bardzo popularnej dystrybucji CachyOS.
I w sumie wyniki są dokładnie takie jak się spodziewałem i dokładnie takie jak pisałem wiele razy tu w komentarzach jak ktoś wspominał o graniu na Linuxie. Gry chodzą wolniej niż na Windowsie i jeśli już chcecie to robić to róbcie to mając kartę od AMD. W testowanych tytułach na 1080p sumarycznie:
RX 9060 XT osiąga na Windowsie 11,17% FPS więcej
RTX 5060 Ti 23,67% więcej
Arc B580 37,82% więcej
No więc o ile w wypadku AMD można jeszcze przymknąć oko na te 11% tak u reszty to raczej nie ma sensu. Za to w 1440p różnica na Nvidii spada do tylko 12% a na AMD pozostaje taka sama.
Więc dla kogo bym polecił granie na Linuxie? No na ten moment dla ludzi z kartami AMD dla których te kilkanaście procent wydajności nie robi większej różnicy. A zwłaszcza jak gracie w większych rozdzielczościach. Oraz oczywiście jeśli nie gracie w gry multiplayer z antycheatami które nie wspierają pingwinka.
W filmie jest jeszcze wspomniany ASUS ROG Ally który dostał oficjalne wsparcie od Valve i można na nim zainstalować SteamOS i w testowanych tytułach sumarycznie osiąga 14,63% FPS więcej na Linuxie niż Windowsie. Więc jeśli posiadacie któregoś z windowsowych handheldów który dostał wsparcie dla SteamOS to może warto przeinstalować na nim system.
@Catharsis właśnie kończę oglądać ten materiał i uważam to samo. Granie na linux to nadal dodawanie warstwy emulacji pomiędzy grę a system operacyjny. Za chwilę ludzie całkiem się wypną na windows, bo tego aislopa nie da się używać. A producenci gier zostaną z ręką w nocniku z powodu braku klientów. Wystarczy wydawać natywne wersje gier, będą się tłumaczyć że się nie da itd.
Nie da się to się parasola w d⁎⁎ie odtworzyć, im się nie chce. Czym się różni takie playstation od przeciętnego peceta z freebsd na platformie amd? Właściwie to niczym, poza optymalizacją kernela pod sprzęt.
Wystarczy gry skompilować po linux i będzie lepiej.
Format: TV, 13 odc, 24min/odc | Źródło: Manga | Studio: Studio Lings | Ocena na AniList: 7.4/10 | AniList | MyAnimeList
Odpaliłem to tylko i wyłącznie ze względu na to, że jest to yuri i dokładnie z tego samego powodu się zawiodłem. Zwykły yuri bait, tutaj nie ma praktycznie w ogóle yuri. Nie wiem, może w mandze dzieje się coś więcej i ona zasługuje na tag yuri a anime go po prostu odziedziczyło. Ale nie zamierzam tego na razie sprawdzać bo manga się jeszcze nie skończyła. I to jest drugi powód dla którego się zawiodłem ponieważ anime nie ma żadnego wyraźnego zakończenia a manga pewnie będzie chciała utrzymać status quo tak długo jak to możliwe. A szkoda bo tak naprawdę to interesowało by mnie tylko zakończenie tej historii.
Reszta była przypuśćmy ok. O ile lubicie oglądać animowane bajki o nastolatce z depresją która przez 13 odcinków nie marzy o niczym innym niż aby umrzeć. Podobno manga lepsza ale nie widzę sensu czytania jej póki się nie zakończy. Jako, że samo anime w sumie robi głównie jako reklama mangi to ciężko jest mi je polecić. Zasadniczo jedyna rzecz w tym anime jaka mi się faktycznie podobała to jego opening który od razu poleciał do playlisty z mangozjebowymi piosenkami.
Elaina naczytała się za młodu książek o wiedźmie która podróżowała po świecie i przeżywała różne przygody i sama zapragnęła takiego życia. Zaczęła się uczyć magii i jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności uzyskała tytuł Wiedźmy a następnie na latającej miotle wyruszyła spełnić swoje marzenie. To anime opowiada o przygodach które przytrafiły się jej podczas podróżowania.
Dawno się tak srogo nie zawiodłem. Zaczęło się obiecująco ale im dłużej oglądałem tym bardziej bezsensowne się to wszystko wydawało. Zacznijmy od tego, że jest to adaptacja książki której przestawienie w obecnej formie za pomocą odcinkowego anime nie ma większego sensu. Rozdział w książce nie ma limitu długości, odcinek ma. Autorzy się uparli aby historie mieściły się w jednym odcinku. Przez to większość wątków musiała być uproszczona lub pomijać wiele szczegółów aby zmieścić się w limicie czasowym. Sprawiło to, że te przygody są jakieś takie niewypieczone, prostoliniowe i ogólnie mają zmarnowany potencjał. Brak tu jakiejkolwiek głębi, w połowie odcinka idzie przewidzieć jak się skończy. Główna bohaterka ma beznadziejny charakter chociaż bardziej powinienem napisać, że nie ma go wcale. Jest mega nijaka (ponoć problem słabej adaptacji i w książce jakiś charakter ma).
I teraz możecie powiedzieć, że narzekam na bajeczkę dla dzieci o magicznej dziewczynce że nie ma głębi. Taki wał, to ma R - 17+ czyli to jest anime przeznaczone dla dorosłych. Dlatego właśnie czuje zawód bo liczyłem na coś więcej. W recenzjach czytałem coś o jakimś drugim dnie i dość poważnym anime z ciekawymi wątkami. Owszem, zdarzyło się parę fajnych wątków ale jako całość to było mega średnie.
Tytuł: Sandustry Developer: Lantto Games Wydawca: Hooded Horse Rok wydania: 2026 Gatunek: logiczna, symulacyjna, menedżer, indie, casualowa Użyta platforma: PC Czas do ukończenia: 26h Ocena: 8/10
Gra o automatyzacji i wydobywaniu surowców a potem dalszym ich obrabianiu i przerabianiu. Całość jest 2D i rdzeń rozgrywki opiera się na zaawansowanej fizyce piasku i płynów. Jeśli kiedyś grałeś w Noita albo bawiłeś się w The Powder Toy to tutaj działa to bardzo podobnie. Jak nazwa wskazuje w tej grze kopie się ziemię i piasek aby następnie pozyskiwać z niego złoto i inne surowce.
Generalnie to jest gra która przypadnie do gustu fanom wszelkich gier o automatyzacji z taśmociągami typu Factorio, Satisfactory, Shapez itp. Ja uwielbiam takie gry i czekałem na premierę odkąd pierwszy raz zagrałem w demo jakiś rok temu. Gra w końcu wyszła i jest w Early Accessie. Na ten moment zawartości jest na około 20 godzin, pozostałe 6 spędziłem aby wyczyścić całą mapę z piasku, zarobić pierwszy milion oraz na maksa zoptymalizować i zautomatyzować swoją fabrykę. Bo początkowo w wielu miejscach się zatykała albo wymagała innej manualnej interwencji co jakiś czas. Udało mi się dojść do stanu że wszystko robi się samo i jedynie trzeba co jakiś czas w kilku miejscach dolać lawy która robi za paliwo.
Przez cały ten czas nie trafiłem na żadne bugi i gra była mega przyjemna i relaksująca. Nie natrafiłem też na żadne problemy z optymalizacją chociaż gra potrafi przycisnąć proca. Pod koniec gry odkryłem, że można przepalić złoto na płynne złoto aby zajmowało mniej miejsca. Wtedy też postawiłem piece na dnie zbiornika z 600k złota co sprawiało że ciągle przesypywały się drobinki na całej jego wysokości i ciecz wypływała na górę. Gra działa wielordzeniowo i rozkładała po równo obliczenia na wszystkie 16 wątków mojego proca nadal działając płynnie (ale lekko go rozgrzewając).
To jest ten typ gry gdzie można całkowicie wyłączyć dźwięk i puścić sobie swoją muzykę, podcast czy też ASMR i cieszyć się mało wymagającym gameplayem. Autor obiecał dużo nowej zawartości w następnych aktualizacjach i na pewno wrócej do niej za rok czy dwa aby zobaczyć co zostało dodane i jeszcze raz przekopać całą mapę. Fajna gra, polecam.
Koreańczycy robią sobie z nas jaja xD.
W kwietniu pojawiły się informacje, że w Polsce odbędą się w tym roku 2 duże festiwale k-popowe organizowane z udziałem jednej z największych koreańskich telewizji (SBS) oraz Korea Creative Content Agency (oficjalna rządowa instytucja). Następnie w końcu w połowie czerwca podano lineup i ceny biletów na jeden z festiwali.
Miał się on odbyć 15 i 16 sierpnia w #chorzow. Piszę miał, bo właśnie go anulowano na 3 dni przed xD. Najpierw pojawiły się informacje o rezygnacji niektórych artystów a następnie info, że odwołano całość. Zaczęto już nawet budować scenę na miejscu i przygotowywać teren. To miało być wielkie wydarzenie i przewidziano, że zjawi się sporo osób z zagranicy. Ludzie pokupowali bilety lotnicze, opłacili noclegi a ci na 3 dni przed im mówią, że imprezy jednak nie będzie xD.
Powód? Oficjalnie jeszcze wszystkiego nie wiadomo, ale artyści twierdzą, że organizatorzy nie zapewnili im transportu, noclegów i ogólnie całej logistyki wokół wydarzenia więc ci anulowali swoje występy a to zmusiło organizatorów do odwołania całości. No i nadal nie podano oficjalnie informacji o odwołaniu imprezy na social mediach wydarzenia więc niektórzy jeszcze nawet nie wiedzą.
Ale napisałem, że miały być 2 festiwale. Ten drugi miał być ponoć "największą tego typu imprezą w Europie". Początkowo podano daty 4-5 września w #katowice aby następnie zmienić to na 19 września (nagle tylko jeden dzień). No to ten 19 września jest za lekko ponad miesiąc. I wiecie co? Nadal nie wiadomo nic o tym festiwalu xD. Nie podano artystów, cen biletów, nic. Na największe wydarzenie tego typu w Europie xD. Ten event już wcześniej wydawał się być sporym memem i wielu patrzyło na niego podejrzanie. Ale po tym co się stało teraz to chyba można podejrzewać, że ten drugi festiwal może też się nie odbyć xD.
A to wszystko pod patronatem oficjalnej koreańskiej rządowej agencji kultury i jednej z ich największych stacji telewizyjnych. Fajną nam zrobili reklamę za granicą. Ludzie płaczą w komentarzach pod ich social mediami, że pokupowali bilety, zaplanowali podróż i zostali z niczym.
#muzyka #koreapoludniowa #korea #kpop
Jako, że na Hejto jest sporo starych ludzi to może kogoś zainteresuje. Za niecałą godzinę startuje LoL Classic. Na ostatniej fali popularności wszelkich "klasycznych" wersji różnych popularnych gier Riot postanowił zrobić nowy gamemode który ma symulować experience starego Lolka.
Jak starego? Teoretycznie są to okolice sezonu 3 ale w praktyce jest to bardziej taki remix różnych elementów które gracze zapamiętali najbardziej. Tak więc będzie wiele skilli i itemów których nie było już w grze w tym momencie. Ja się osobiście jaram bo to własnie w sezonie 3 zacząłem grać w tę grę i gram w nią nieprzerwanie do teraz. Btw cały event miał się zacząć o 17:00 ale jako, że to jest Riot to klasycznie im coś nie działa i przesunięto premierę na 20:00 xDD.
@Xianth Na op.gg jak wyszukasz swój profil to masz tam historię dywizji. Jeśli grałeś rankedy to będziesz miał tam podaną swoją dywizję w każdym sezonie. Tylko od tego czasu parę zmian nastąpiło: 1) Do nicku musisz dodać tag, domyślnie jest to nazwa serwera czyli np. nick#EUNE, 2) ktoś ci mógł zająć nick bo wprowadzili, że można przejmować nicki z nieużywanych kont. Wtedy byś musiał się zalogować na stronie Riotu i ustawić sobie nowy zanim będziesz mógł się wyszukać xd.
Wróciłem po 12 latach, pogram trochę ulubionymi championami. Neurony sprzed lat się aktywowały i nie czuje się już takim warzywem jak na normalnym lolu
Ponad miesiąc temu do naszego kraju oficjalnie wszedł Crunchyroll czyli największy na świecie streaming poświęcony anime. Wydarzenie to było wyczekiwane przez polskich fanów anime od lat. Dziwnym trafem stało się to zaraz po tym, gdy do naszego kraju niespodziewanie wszedł ADN czyli inny streaming poświęcony anime. Nagle sobie o nas przypomnieli, przygotowali UI strony w naszym języku oraz udostępnili napisy do kilkudziesięciu anime.
Za rok czy dwa obie te usługi pewnie zwiną się z naszego rynku zwalając winę na piractwo xDD. A prawda jest taka, że polskie grupki fansuberskie za darmo robią lepszą robotę niż milionowe czy miliardowe korporacje. Jedyny minus na ten moment taki, że niektóre grupki boją się zabierać za anime które dostają oficjalne polskie napisy bo obawiają się problemów z ich strony.
Ja naprawdę nie mam problemu płacić za dostęp do tego. Tylko płacąc wymagam chociaż minimum a nie tłumaczenia poziomu AI Slop i udawania, że nic się nie stało. Btw oba te streamingi korzystały z usług tej samej serbskiej firmy przy tworzeniu sporej części napisów: Force Media. I to właśnie spod ich szyldu wychodziły najgorszej jakości napisy. Do CR na pewno zdążyło dotrzeć info o tym, że ADN potknęła się noga z jakością tłumaczeń i nawet nie postanowili sprawdzić napisów które dostali od tej samej firmy tylko jeb, poszło na produkcje i macie polaczki a teraz płaćcie abonament...
Weszli na nasz rynek? Dobrze, że nie wiedziałem, bo żal d⁎⁎ę ściska... czyli bez zmian. Macie tu ochłapy i morda w kubeł. W sumie polska szkoła biznesu więc coś naszego rynku jednak liznęli XD XD XD
@Catharsis Dzięki za nowinkę, sam zrezygnowałem z nich bo rzeczywiście chętnie zapłacę ale oczekuję minimum gdzie tak jak mówiłeś fanowskie grupy robią świetną robotę, a oficjalne wielkie firmy wrzucają napisy bez weryfikacji.
Dożyliśmy czasów w których piosenka Nirvany stała się openingiem anime xD: https://www.youtube.com/watch?v=TL-IGyJGf-w
Sam Dave Grohl dał temu swoje błogosławieństwo oraz udzielił krótkiego wywiadu . I to jeszcze będzie yuri xD. Miałem tę mangę na liście do przeczytania ale w takim razie poczekam na anime. Początek emisji planowany na styczeń 2027, can't wait.
#anime
Miesiąc temu narzekałem, że muszę ciągle aktualizować swoje aplikacje bo cały czas jakieś krytyczne podatności znajdują w next.js i innych bibliotekach a teraz trafiłem na Twitterze na taki obrazek xD. Eh pora zautomatyzować za pomocą AI żeby mi samo bumpowało wersje paczek bo mi się już nie chce tego robić ręcznie i sprawdzać czy działa.
#programowanie #ai
Udostępnili demko tej nowej gry z SAO.
Odpaliłem żeby sprawdzić jak chodzi ale nie chciało mi się grać to dałem żeby wyjść.
Klikasz wyloguj, nie da się xD.
Ngl autorzy się postarali, teraz możesz faktycznie poczuć się jak w SAO xD.
#anime
@Catharsis true SAO experience xD w sumie jak się mocno zasiedzisz przed kompem to po dobrym odwodnieniu twoje ciało ma expeirence jak po roku siedzenia w takim headsecie xD
Dziś nogi nie specjalnie chciały biegać. Po kilometrze czułem się gorzej niż ostatnio po dziesięciu. Pod koniec to już się pode mną uginały i ciężko było wrócić. Nie wiem od czego to zależy bo się nie znam, może nie mój dzień albo za bardzo grzało. Może też to że wczoraj zrobiłem ponad 20 km spacerując po mieście no ale nie bolały mnie nogi po tym to nie wiem.
#sztafeta #bieganie
Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl . @Marvin certified! #statsbymarvin
@Catharsis Dyspozycja dnia, jak to się czasami mawia. Ja mam tak, że śmigam jak zając a przyjdzie dzień, że ledwo się ruszam, zmęczenie po kilometrze, nogi jakieś ciężkie i nie chcą nieść. Bywa.