Kategoria: Anime / Drama / Romans / Sci-Fi / Slice of Life
Czas trwania: 10h 50min
Ocena: 8/10
Format: TV, 26 odc, 25min/odc | Źródło: Manga | Studio: Sunrise | Ocena na AniList: 8.0/10 | AniList | MyAnimeList
Kiedyś zobaczyłem fragment mangi w Internecie i stwierdziłem, że to musi być coś fajnego. Po paru latach sobie o tym przypomniałem i obejrzałem anime. Opowiada o pracy w orbitalnej korporacji i motywacji bohaterów, którzy z różnych powodów znaleźli się w kosmosie. Dobra ścieżka dźwiękowa.
Ponad miesiąc temu do naszego kraju oficjalnie wszedł Crunchyroll czyli największy na świecie streaming poświęcony anime. Wydarzenie to było wyczekiwane przez polskich fanów anime od lat. Dziwnym trafem stało się to zaraz po tym, gdy do naszego kraju niespodziewanie wszedł ADN czyli inny streaming poświęcony anime. Nagle sobie o nas przypomnieli, przygotowali UI strony w naszym języku oraz udostępnili napisy do kilkudziesięciu anime.
Za rok czy dwa obie te usługi pewnie zwiną się z naszego rynku zwalając winę na piractwo xDD. A prawda jest taka, że polskie grupki fansuberskie za darmo robią lepszą robotę niż milionowe czy miliardowe korporacje. Jedyny minus na ten moment taki, że niektóre grupki boją się zabierać za anime które dostają oficjalne polskie napisy bo obawiają się problemów z ich strony.
Ja naprawdę nie mam problemu płacić za dostęp do tego. Tylko płacąc wymagam chociaż minimum a nie tłumaczenia poziomu AI Slop i udawania, że nic się nie stało. Btw oba te streamingi korzystały z usług tej samej serbskiej firmy przy tworzeniu sporej części napisów: Force Media. I to właśnie spod ich szyldu wychodziły najgorszej jakości napisy. Do CR na pewno zdążyło dotrzeć info o tym, że ADN potknęła się noga z jakością tłumaczeń i nawet nie postanowili sprawdzić napisów które dostali od tej samej firmy tylko jeb, poszło na produkcje i macie polaczki a teraz płaćcie abonament...
Weszli na nasz rynek? Dobrze, że nie wiedziałem, bo żal d⁎⁎ę ściska... czyli bez zmian. Macie tu ochłapy i morda w kubeł. W sumie polska szkoła biznesu więc coś naszego rynku jednak liznęli XD XD XD
@Catharsis Dzięki za nowinkę, sam zrezygnowałem z nich bo rzeczywiście chętnie zapłacę ale oczekuję minimum gdzie tak jak mówiłeś fanowskie grupy robią świetną robotę, a oficjalne wielkie firmy wrzucają napisy bez weryfikacji.
@ErwinoRommelo Ostatnio na tagu ktoś wrzucał posta o openingu tego anime i wtedy sobie odświeżyłem parę pierwszych odcinków. No dobra produkcja, zestarzałą się bardzo przyjemnie i pisze to jako osoba co raczej preferuje współczesne anime.
@ErwinoRommelo A z ciekawości jak ci się widzi kreska w Witch Hat Atelier? Pytam bo całkiem świeże (z wiosny tego roku) a moim zdaniem kreskę i animacje ma fenomenalną.
@Romanzholandii Sam nie znam tego tytułu ale słyszałem kilka dobrych opinii i chętnie przeczytam kilka słów czy warto gdy uda Ci się skończyć nowy sezon.
@nbzwdsdzbcps oglądaj. Może początek jest jak w co dtugim anime (reinkarnacja) ale ten dość szybko się rozkręca akcja. Uważam że naprawdę warto. WARTO!!!
@nbzwdsdzbcps Warto i to jeszcze jak. Tak dobrze napisanych postaci to mało gdzie znajdziesz. Jest to dużo bardziej poważny tytuł niż by się mogło na początku wydawać.
Dożyliśmy czasów w których piosenka Nirvany stała się openingiem anime xD: https://www.youtube.com/watch?v=TL-IGyJGf-w
Sam Dave Grohl dał temu swoje błogosławieństwo oraz udzielił krótkiego wywiadu . I to jeszcze będzie yuri xD. Miałem tę mangę na liście do przeczytania ale w takim razie poczekam na anime. Początek emisji planowany na styczeń 2027, can't wait.
#anime
W sobotę stały się jednocześnie 3 rzeczy nieoczekiwane:
Manat wyszedł do ludzi
Z siostrami
Obcować z "kuluro wyższo kurła"
Do filharmonii się wybrałem. A na jaki c⁎⁎j? A no bo grali piosenki z #anime XD
Dopierdolone XD
"Zaczęli" Yu-Gi-Oh, co mnie z zaskoczenia złapało. Death Note było sporo.
Z Bleacha było Number One, czego się nie spodziewałem. Wyszło... tak se. Liczyłem raczej na Treachery, bo to by się z orkiestrą i chórem zgrało jak 150 i widziałem, że kiedyś grali, ale niestety nie tym razem.
Opening Elfen Lied i Dark Aria z Solo Leveling - KLASA K⁎⁎WA, highlighty wieczoru dla mnie.
Gurange z Demon Slayera - czuć było, że laska jest pewna tego jak tego, że ma telefon w kieszeni, na bank grali to wiecznie i wszędzie. Więc czuć było, że oblatane, ale jakoś tak nie wiem.
Z One Piece był 1 opening nawet. No i Binks. Nie wiem czemu po polsku, ale grunt że był.
Cosplayerzy byli, przy tych z One Piece aż skisłem:
Wychodzi załoga, wychodzi Zoro, podchodzi do Luffyego. Stukam siostrę łokciem:
- "Widać że fake, nie zgubił się".
Schodzą ze sceny, poszedł w drugą stronę, Sanji go ściągał XD. Aż mi łza poszła XDD.
No i na koniec wisienka na torcie - bis openingiem z pokemonów
Nie wiem, może ktoś pamięta. Na Polonii 1 leciało takie anime "Super Dan". Niedawno dowiedziałem się, że 2 odcinków nie wyemitowano, a z chęcią, nawet jeśli nie obejrzał (bo nie znalazłem tego animca nigdzie w sieci), to dowiedział się co w nich było.
Te odcinki to:
43. Nie został wyemitowany w Polsce (wł. La finale)
44. Nie został wyemitowany w Polsce (wł. Il miracolo del Lancio di fuoco)
Udostępnili demko tej nowej gry z SAO.
Odpaliłem żeby sprawdzić jak chodzi ale nie chciało mi się grać to dałem żeby wyjść.
Klikasz wyloguj, nie da się xD.
Ngl autorzy się postarali, teraz możesz faktycznie poczuć się jak w SAO xD.
#anime
@Catharsis true SAO experience xD w sumie jak się mocno zasiedzisz przed kompem to po dobrym odwodnieniu twoje ciało ma expeirence jak po roku siedzenia w takim headsecie xD
Mam zaszczyt ogłosić kolejny nabór do dziadkonu, od ponad trzech lat nieoficjalnego serwera animedyskusji na Discordzie. Link poniżej będzie aktywny przez tydzień i prowadzi do pokoju przechodniego, zainteresowanych proszę o zgłoszenie się tam nickiem z hejto.
Dziadkon to bagienko dla dziadów w podeszłym wieku, którzy pamiętają i RTL7, i Polonię, i Hypera, i magazyn Kawaii też, stąd zróżnicowany stopień niezrozumienia dla gustów młodzieżowych. Jeżeli nie jesteś pewien, czy nieczytelne bazgroły na ekranie to słaba bajka, czy też Twoje okulary już nie dają rady, ten serwer to miejsce dla Ciebie.
Z atrakcji:
- natarczywy gatekeeping
- regularne streamy
- sekcja gamingowa
- dosyć popularna nowa sekcja o umamusume
- polityczne sranie wywalone na osobny kanał
Ło matko, ale mnie nostalgło, szukałem pewnego utworu i mi się przypomniało #anime które kiedyś mi się nawet podobało.
Ciekawe jak bym je odebrał dzisiaj. (strach sprawdzać)
Ale mnie ostatnio nostalgia na #naruto złapała, słuchałem sobie różnego soundtracku a teraz oglądam sobie klipy z walk i mam ciary, Pain to chyba jeden z moich ulubionych arców. This world shall know pain
Kusi obejrzeć jeszcze raz, ale 700 odcinków to lekka przesada. Mógłby ktoś zrobić jakieś streszczenie z najlepszych momentów ehh
@wewerwe-sdfsdfsdf Żeś się wstrzelił bo akurat dodają Naruto z polskimi napisami i dubbingiem na ADN xD. Pisałem o tym ostatnio: https://www.hejto.pl/wpis/adn-oglosilo-ze-na-ich-platforme-wleci-naruto-z-napisami-i-polskim-dubbingiem-pr
No chyba, że przysłało cię ADN i robisz krypto reklamę xD
@wewerwe-sdfsdfsdf Rzeczywiście, gdy pierwszy raz oglądałem Shippudena, trzymał on wysoki poziom, a sekwencja walki z Painem była po prostu świetna. Z szacunku do wielu dobrych chwil Boruto dla mnie nie istnieje.
Przypomniałem sobie o tym kiedy oglądałem inne anime (Ranking of Kings) przy jego drugim openingu, który wydał mi się nie tylko świetny ale czułem w nim coś znajomego. Po krótkim sprawdzeniu dowiedziałem się, że główny animator z walki z Painem pracował tam jako reżyser tego openningu, robił też w sekwencjach otwarcia z Jujutsu Kaisen i Chainsaw Man.
Już kiedyś miałem podobne odczucie gdy po openningu Diver, którego sekwencja z wynoszeniem Naruto z wody jest jednym z moich ulubionych openningów z Shippudena to oglądając Fullmetal Alchemist Brotherhood ten sam zespół zrobił piosenkę bardzo w tym stylu gdzie od razu sobie o niej przypomniałem.
Witam, przyszedłem znowu ponarzekać na ADN, bo mogę.
Co tym razem zepsuli? A no 5 dni temu dodali nowy tytuł do biblioteki "Hero Without a Class" czym ofc zdążyli się wszędzie pochwalić i między innymi na ich blogu z nowościami. Na ADN jak na innych podobnych streamingach gdy się zastopuje podczas oglądania to po chwili na playerze pojawia się overlay z tytułem odcinka i jego opisem.
No tylko, że tym razem ktoś się walnął ponieważ pominięto tytuły i opisy 2 odcinków na początku i przez to są przesunięte o 2 do przodu a na końcu się ostatnie powtarzają. Tak, opisy też xD. Więc jak zrobiłem pauzę na chwile i oczy mimochodem poleciały w kierunku opisu to już w pierwszym zdaniu zaspoilerowałem sobie co się stanie za 2 epizody xD.
Zgłosiłem im to w komentarzu na ich blogu dzień po premierze anime. Czemu tam? Bo tam przynajmniej muszą go odczytać ponieważ każdy komentarz musi być sprawdzony i zatwierdzony przez nich przed opublikowaniem. No to odczytali, nie zatwierdzili oraz nadal nie poprawili tego na stronie xD. Drugi powód dlaczego napisałem tam jest taki, że to już drugi raz gdzie próbuje im zgłosić błąd ale polskiego supportu nadal nie ma a gdy napisałem po angielsku na ich główny to dostałem jakąś automatyczną odpowiedź po francusku i po 2 tygodniach nadal cisza a błędu nie poprawili xD. Ja po prostu nie rozumiem jak oni mogą do tego wszystkiego podchodzić tak byle jako. Naprawdę robią wszystko żeby zwinąć się z hukiem z naszego rynku.
A no i jeszcze jedna zabawna rzecz. To anime było przetłumaczone przez tą samą firmę o której pisałem ostatnio. ForceMedia dla których pani tłumaczka Paulina oddała napisy najprawdopodobniej tłumaczone maszynowo a oni tego nawet nie sprawdzili i wrzucili bez żadnej korekty. No to po tej akcji przestali podawać nazwisko tłumacza i na koniec odcinka widnieje tylko ForceMedia bez creditsów dla konkretnej osoby xDD. Żeby nie było, same napisy tym razem były ok poza kilkoma literówkami, ale ich było naprawdę kilka na całe 12 odcinków więc jakość o niebo lepiej niż wcześniej. A no i nie wszystkie napisy na ADN ogólnie były skopane bo oglądałem kilka innych seriali tłumaczonych przez ForceMedia tylko przez innego tłumacza i tam było prawie wszystko ok. Ta firma robiła teraz też polskie tłumaczenia dla Crunchyrolla.
Dorzucam jeszcze screen z pewnej polskiej stronki która zaczyna się na o a kończy na gladajanime.pl na której tytuły odcinków są podane dobrze. No popatrzcie fansubberzy jakoś to potrafią a nikt im za to nie płaci.
A no i samo anime było słabe jak barszcz, mega paździerz, nie polecam nikomu.
Jeszcze wspomnę, że Crunchyroll ma teraz promocje i możecie kupić 3 miesiące w cenie 4,99 za miesiąc. Idealny timing ngl xd.
@Catharsis Czekałem na Twoje opinie i miałem nadzieję, że będzie trochę lepiej bo Crunchyroll zraził mnie do siebie dość mocno i nie będę z nich korzystał gdy mój aktualny plan się skończy ale to ADN to rzeczywiście nasz rynek traktują po macoszemu.
@nbzwdsdzbcps Żeby nie było to nie wszystkie napisy są tak złe. Robię posta tylko gdy mnie coś tam zirytuje. Teraz np. oglądałem Zew Nocy (Call of the Night) i napisy były robione przez osobę która tłumaczyła oficjalnie dla Studio JG mangę na polski i napisy były zrobione naprawdę porządnie. I to też było robione przez tą samą firmę ForceMedia. Więc to naprawdę zależy od tłumacza. Wcześniej oglądałem 2 anime tłumaczone przez ForceMedia przez jakiegoś faceta i były ok. Teraz odpaliłem kolejne i znów są błędy, patrzę na koniec odc a w creditsach pani Paulina Klimek i wszystko jasne xD. Planowałem zrobić jakiegoś większego posta ogólnie o ADN po np 2 miesiącach ale nie wiem czy nie anuluje suba po miesiącu bo ile można czekać aż poprawią napisy xD.
Swoją drogą jak chcesz to można się zrzucić na abonament jak chcesz sprawdzić ADN. Na ten moment nie ma żadnych blokad jak na Netflixie i można mieć max 4 profile więc dla 2 wyjdzie po 10zł a dla 4 po 5zł na miesiąc jak się znajdzie tyle chętnych xd. O ile jednak nie zrezygnuje z suba ofc.
@Catharsis W sumie jak będziesz szukał ludzi to możesz mnie oznaczyć. Nie męcz się na siłę jak taka kaszana. Milo jednak, że przychodzi więcej streamingow do anime bo nie mam nic przeciwko by za to płacić.
ADN ogłosiło, że na ich platformę wleci Naruto z napisami i polskim dubbingiem. Problem taki, że na razie dodają tylko 1 arc czyli 26 odcinków i będą dodawać nowy arc co miesiąc. Więc wychodzi na to, że seria w całości pojawi się dopiero za ponad pół roku. A jeszcze jest Shippuden który jest 2 razy dłuższy. Jak myślicie co czy zdążą dodać całe Naruto zanim zwiną się z Polski? xD
A tak przy okazji jeśli tego nigdy nie oglądałem i za dzieciaka tylko parę odc w TV to czy jest wgl sens to zaczynać oglądać w 2026 roku kiedy ledwo mam czas na aktualnie wydawane serie? Pomijając nostalgie ofc.
#anime #animedyskusja #naruto
Czy ADN zdąży opublikować całość Naruto zanim zwinie się z Polski?
chyba by mi uszy odpadły jak bym usłyszał polski dubbing w anime xD
>A tak przy okazji jeśli tego nigdy nie oglądałem i za dzieciaka tylko parę odc w TV to czy jest wgl sens to zaczynać oglądać w 2026 roku kiedy ledwo mam czas na aktualnie wydawane serie? Pomijając nostalgie ofc.
oglądałem ponad 10 lat temu jak miałem fazę na długie shoneny i i bardzo mi to się wtedy podobało. Dzisiaj bym już pewnie tak wysoko tego nie ocenił ale zdecydowanie nie uważam to za stratę czasu. No ale jeśli już to obczaj sobie które odcinki były fillerem i omijaj szerokim łukiem, to te to akurat nic do historii nie wnoszą i odstają jakością
@Catharsis jakby mi już strzeliło do łba, żeby komuś płacić za oglądanie animców, to prędzej opłacę Crunchyrolla, który ma w c⁎⁎j większą bibliotekę. Jakby mi strzeliło, bo jak na razie to za dużo jest darmowych stron, na których mogę obejrzeć to samo xD
ADN raczej na ten moment nie jest konkurencją dla Crunchyrolla bo ma w swoim katalogu mniej niż 80 seriali xD.
No i ADN ma tylko i wyłącznie język polski i osobną ofertę dla nas kupując tanie licencje tylko na jeden kraj. A tymczasem Crunchyroll to jest gigant obracający setkami milionów i posiadający normalne ogólnoświatowe licencje które są dużo droższe.
ADN wygrywa jedynie tym, że każda seria będzie miała polskie napisy. Na ten moment dodają po 8-11 tytułów miesięcznie + parę simulcastów więc jak utrzymają tempo to po jakimś czasie będą mieli jakąś tam w miarę bibliotekę dla osób które nie mają na oku żadnych konkretnych tytułów i chcą oglądać po polsku. Crunchyroll ma w dupie polaków i polskich napisów tam jest tyle co kot napłakał. Z tym, że ADN też się nie popisał bo jak już pisałem ostatnio niektóre ich napisy są mega gównianej jakości.
A co do darmowych stronek to już kwestia czy chcesz piracić czy nie i nie porównywałbym tego bo to jest temat na zupełnie osobną dyskusje.
Zastanawiałem się co zrobić z tą historią bo wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Pierwsze 12 odcinków jest świetne, trudno do czegokolwiek mi się przyczepić i z łatwością oceniłbym na 9/10. Niestety im idziemy dalej, czy nie daj Boże oglądamy sezon 2 oraz 3 to widać duży spadek jakości i ich osobiście nie polecam ani nie uważam, że warto je opisać.
Głównym bohaterem historii jest tajemnicza kula, która ma obserwować świat i jest w stanie przybrać formę tego z czym weszła w poruszającą interakcję. Na początku staje się ona kamieniem potem wilkiem, który towarzyszy samotnemu chłopcu żyjącemu na śnieżnym pustkowiu. Widzimy tu jego podróż, naukę nowych umiejętności czy rozwój własnych emocji.
Nie chcę spojlerować dlatego nie mogę się zbytnio rozpisać ale historia Gugu to jedna z bardziej poruszających opowieści jakie widziałem w anime w ogóle, a wyciskaczy łez oglądam dość sporo.
Autorką jest twórczyni A Silent Voice i myślę, że chciała poprowadzić historię w zbyt ambitnej, globalnej formie i nie udźwignęła tego. Mimo wszystko te pierwsze 12 odcinków oglądałem z zapartym tchem i wzbudziło to we mnie mnóstwo emocji co również wam polecam doświadczyć.
Omg 3 sezony i każdy po 20 odc, ktoś w to musiał bardzo wierzyć. W sumie obił mi się o oczy sezon trzeci tego jak szukałem anime do obejrzenia. Najnowszy sezon kończy historie czy będą jeszcze następne albo trzeba doczytać mange?
@Catharsis Nie interesowałem się czy to całość bo od drugiego sezonu było już niestety męczące przez spadek poziomu, a 3 był jeszcze gorszy. Tak jak pisałem pierwsze 12 jest świetne ale nie polecam oglądać więcej niż pierwszy sezon chyba, że chcesz sprawdzić sam czy może wpadnie w Twój gust.
Akiba Maid War to krótki 12 odcinkowy serial z gatunku brutalnej, czarnej komedii, która przypomina mi trochę dzieła Tarantino i opowiada o pokojówkach pracujących w lokalnych kawiarniach w Akihabarze.
Główną bohaterką historii jest 17-letnia Nagomi, której marzeniem jest zostać pokojówką, uszczęśliwiać ludzi, śpiewać czy rysować serduszka z ketchupu na omletach. Zatrudnia się ona w kawiarni Ton Tokoton gdzie dziewczyny zakładają świńskie uszy i chrumkają w trakcie rozmowy. Zaczyna z nią również druga nowa pracownica, która jest jednak od niej ponad dwa razy starsza i razem muszą walczyć o przetrwanie własnej kawiarni co jest znacznie bardziej brutalne niż może się wydawać.
W pierwszej części serialu skupiony byłem głównie na absurdalnym humorze, krwawych scenach i myślałem, że nie będę zawracał wam głowy by polecić ten tytuł bo do tamtej pory miał solidne 6. Ostatnie odcinki oraz zakończenie historii jednak zmieniło moje zdanie i było znacznie lepsze niż się spodziewałem.
Ostatni odcinek posiada scenę po napisach, którą warto obejrzeć by poznać zamknięcie historii. Dodatkowo bardzo doceniam grę słów w tytułach gdzie potrafią one mieć więcej niż jedno znaczenie jak np w Shingeki No Kyojin, Puella Magi Madoka Magica czy opisane właśnie Akiba Meido Sensou.
To jest już ostatnia część z uniwersum Uma Musume, tym razem pod postacią filmu kinowego. Muszę przyznać, że nie spodziewałem się po koniodziewczynach tylu emocji i momentami tak ciężkiego dramatu sportowego przedstawiającego prawdziwe wydarzenia. W wielu anime kłuje mnie w oczy plot armor, który sprawia, że bohater wygrywa mocą przyjaźni po swoim "training arcu" czy robi coś co wydaje się bardzo nieprawdopodobne i psuje mi wszelką immersję. W tym przypadku gdy seria jest oparta na faktach każda porażka boli mocniej, każda wygrana cieszy bardziej, a postacie wydają się bardziej realistyczne. Wzruszyłem się na tej serii wiele razy.
Film ma trochę ostrzejszą kreskę niż poprzednie animacje i momentami bardzo przypomina mi Kill La Kill szczególnie we wstawkach komediowych. Opowiada on historię Jungle Pocket, która po gonitwie jakiej była świadkiem również pragnie się ścigać i chce być najlepsza. Jej charakter przypomina trochę agresywnego chuligana co jest ukłonem w stronę temperamentu konia na jakim jest wzorowana. Nie wiem czemu ale jej scena z podawaniem ręki swojej idolce bardzo zapadła mi w pamięć gdzie widać było nie tylko radość ale szacunek do utytułowanej koleżanki.
Nie chciałbym spojlerować dlatego jeszcze po krótce zwrócę uwagę na dwie bardzo ważne postacie, które pojawiają się w tym filmie. Mianowicie Agnes Tachyon, która przedstawiana jest jako szalony naukowiec czy T.M. Opera O., która w poprzedniej części była komediowo przerysowaną, narcystyczną ekstrawertyczką, a teraz poznajemy ją lepiej. Chciałbym dodać tutaj opis prawdziwych koni bo jest co opisać ale nie chcę psuć wam radości z oglądania.
W tej części jest również moim zdaniem najlepszy zekranizowany wyścig czyli Arima Kinen z 2000 roku, bardzo emocjonujący, najlepiej wyreżyserowany moment w jakimkolwiek sportowym anime i pełen szczegółów z prawdziwego wydarzenia. Przeczytanie coś więcej o jego przebiegu po skończonym seansie daje dodatkowe tło jak brutalny, pełen presji był.
Świetnie się bawiłem na tej franczyzie i mam nadzieję, że zekranizują resztę mangi Cinderella Gray czy przedstawią więcej historii innych koni gdy zrobią to w tak dobry sposób jak inne części.
Ja osobiście mam mocny niedosyt historii Gold Ship. Jest postacią poboczną, a po ilości wygranych i charakterze konia, na jednym wdechu obejrzałabym chociaż film o nim/niej