Spatchowali, że nie można pobić gomeza i zabrać mu klucz, ale można go dostać kradzieżą kieszonkową.
Robię sobie achievka ambitniak. Polega on na nauczeniu sie wszystkich umiejetnosci w grze czyli wbicia 44lvla nie rozdając nic w siłe, zrecznosc i mane czyli wymaga on wybicia wszystkiego co oddycha w koloni w kazdym rozdziale. Kończę 1 rozdział, zostało mi troche mobów odpornych na ogień, więc wyruszyłem na zamek w poszukiwaniu amuletów na siłe.
Mogliby poprawić to AI bo cheesowanie gierki jest bardzo łatwe, strażnik mnie nakryje i nie robi on żadnego alarmu, zabije go i okradam zamek dalej.
Gothic to nie moja bajka, ale remake'a chętnie oglądam na strimach. Słyszałem już kilka głosów, że lepsze od oryginału. Czekajcie, jak się wezmą za dwójkę, albo w końcu porządnie zrobią trójkę!
Się nagle znowu okaże, że małym nakładem sił i kasy jednak można osiągać sukces rynkowy.
działa wam messenger w telefonie? od kilku dni wylogowało mnie i nic w tej aplikacji kliknac nie moge, odinstalowałem wyczyscilem wszystko i dalej nic nie dziala, nie wiem o co chodzi
ehh zmienili historię Lee, oryginalnie trafił do koloni przez szlachtę, o czym w trójce piranha zapomniała i mścił się na królu
w rimejku to król go wkopał i cała ta historia jest średnia, jakoś bardziej byłem w stanie uwierzyć wrobienie w morderstwo królowej niż celowe tracenie żołnierzy w sytuacji gdy przegrywa się wojnę, w połączeniu z nowym intrem kreuje się nieco inny wizerunek króla Rhobara, który wydaje się porywczym idiotą
o ile fajnie mi się w to gra i gram sobie drugi raz, to większości zmian fabularnych nie trawię
A mi się te wszystkie zmiany podobają. Naprawiają sporo tego, co Piranie przez lata same skopały, bo Gothic ma masę dziur fabularnych wynikających z wizji, która ciągle ewoluowała.
Tytuł: Gothic Remake Developer: Alkimia Wydawca: THQ Nordic Rok wydania: 2026 Gatunek: fabularna gra akcji, RPG akcji Użyta platforma: PC Czas do ukończenia: 48h Ocena: 7/10
Nawet wyszedł im ten remake, czuć klimat gothica, są pewne wady, nie wszystko mi się podobało, ale podchodziłem do gry negatywnie, bo te pokazy przez lata wyglądały słabo, ale finalnie całkiem przyjemny remake.
Dużo w mojej recenzji personalnych odczuć i czepialstwa, pewnie cieżko by im było zrobić remake, który zadowoli fana, któremu żadne zmiany nie pasują xD
Wizualia 8/10
Grafika wygląda naprawdę ładnie, jedynie włosy są jakoś dziwnie oświetlone przez większość czasu.
Oświetlenie też ładne, szczególnie podoba mi się płynne przejście z oświetlenia wewnętrznego na zewnętrze.
Fajne efekty pogodowe, chociaż ich intensywność mogłaby być trochę mniejsza, szczególnie tych zmniejszających widoczność.
Jeśli chodzi o design to wszystko wygląda bardzo ładnie, ale nie pasuje mi to do koloni karnej. Brakuje mi trochę brudu i biedy. Chociaż, nie wszędzie, w starym obozie fajne błotko.
Stroje kopaczy są ok, ale wszystkie zbroje wyglądają jak prosto od krawca, a w oryginale jak się przyjrzysz to wszystko oprócz szat magów jest połatane albo posklejane z losowych materiałów.
Biomy lodowe i wulkaniczne średnio tu pasują, nie podoba mi się ten pomysł.
Nowy wygląd potworów nawet spoko, mimo, że przed premierą bardzo nie pasowały mi te ścierwojady.
Dźwiek 8/10
Nie zwróciłem aż takiej uwagi na ścieżkę dźwiękową czyli była ok. Wydaje się całkiem zbliżony do oryginału.
Dubbing ogólnie jest spoko, chociaż niektóre kwestie są strasznie powolnie wypowiadane względem oryginału. Jedyny minus to głos głównego bohatera. Nie dość, że ma dziwną barwę głosu to często ma dziwną manière wypowiedzi i brakuje w tym głosie takiej pewności siebie i zadziorności.
Rozgrywka 7/10
UI jakoś mało czytelne, szczególnie ekwipunek. Te ikonki kategorii są mało czytelne, ja po czasie się bardziej nauczyłem na pamięć pozycji niż tych oznaczeń.
AI jest największym minusem tej gry. Nawet jeśli nie próbujesz abusować to nie jest zbyt wybitne. Nawet bym powiedział, że 25 lat temu Piranha zrobiła lepsze. NPC w grupie jak ich trasy kolidują potrafią zacząć biegać w różne strony, gubić aggro.
Ludzie po przegranej walce czasem natychmiast wstają, nawet nie zdążę zlootować, bo walczę z resztą grupy, walną eliksir i walczą dalej.
Kolizje broni z otoczeniem, ja nie jestem fanem, szczególnie gdy atak od dołu potrafi zaryć w ziemie i nie zauważyłem żeby ataki przeciwników też się blokowały o belkę.
Interakcja z obiektami jest dość powolna i sztywna, czasem postać się zawiesi w drodze. Najgorzej jak kliknę przez przypadek i trzeba czekać aż w końcu usiądzie naw tej ławce
Walka ok, ale postać się porusza zbyt ociężale. Samo wyprowadzenie ataków jest fajnie zrobione trzeba obserwować animacje i kliknąć kolejny atak w dobrym momencie żeby wyprowadzić kombo, ale dopiero w końcówce gry zacząłem to stosować, bo średnio potrafiłem na ciosy przeciwników reagować i mam wrażenie, że jest słaby impact hit lekkich broni więc wziąłem maczugę, bo mogłem wszystkich powalać.
Otwieranie zamków. Ciekawy pomysł, ale bez wydawania punktów to bez sensu, te kombinacje są po prostu za długie.
Rozwój postaci taki jak w oryginale, ale dodali kilka ciekawych rzeczy od siebie.
Wprowadzili dynamiczną ekonomią co trochę irytują na początku gdy się nauczyło pozyskiwania trofeów za 800 rudy a kły i futra sprzedasz po 3 bryłki i z każdą kolejną cena spada, bo inflacja tu rośnie w czasie handlowania. Ale skończyłem grę mając 10k rudy więc finalnie tragedii nie ma.
Progres postaci dobrze oddali, czuć tu gothica, powolne ciułanie rzeczy i uważanie żeby ścierwojad nie dziabnął cię pierwszy.
Fabuła 6/10
Kilka wątków fajnie rozwinęli, ale też trochę pozmieniali co mi się nie podobało, szczególnie w końcówce gry. Szczególnie drażniło, że niektóre kultowe dialogi brzmiały średniawo, nawet włączyłem sobie na youtube dla porównania.
Na pewno nie podobało mi się, że orkowie są tu cywilizowani jak w trójce a nie dzicy i plemienni jak w jedynce.
BUGI
Wyszedłem na skałę i strzelałem topielca questowego, który stał bez ruchu, bo nie mógł znaleźć trasy.
Czasem podczas jakiejś walki w mieście NPCe biegają wokół gracza, bo wyciągnął broń i zaczną atakować. Jest to bug, bo jak pokonam chłopka wystarczająco szybko to mają wyjebane.
Czasem potwory gubią aggro jak odejdziesz za daleko
Po 2 akcie postaci w tle zaczęły okazjonalnie mówić po angielsku, pewnie rytuał śniącego namieszał wszystkim w głowach xD
Na jednej walce z bossów dźwięki otoczenia były tak głośne, że nie słyszałem ani dialogu z nim ani dźwięków w walce.
Czasem skacząc po skałach postać zastygnie w animacji opadania.
Raz walcząc ze ścierwojadami na moście zrzuciłem jednego do wody i sobie tak stał.
Jako weteran goticzka klasycznie zapomniałem ze mam listę ze starej kopalni zaniesc najpierw Laresowi i już nie dołącze do nowego obozu xD w oryginale też tak było chyba
Pograłem godzinkę, póki co jest lepiej niż się spodziewałem.
Do grafiki i animacji możnaby się przyczepić. Tekstury ładne, oświetlenie często wariuje, niektóre modele twarzy wyglądają jak z AI, mają takie charakterystyczne dla AI mord cieniowanie, ale nie wiem może tylko mi się wydaje.
Animacje: postac troche pływa, nie przeszkadza to w grze, ale widać, że to nie jest AAA.
Walka jest całkiem spoko, nawet na lvl0 idzie sie tego nauczyć i potyczka ze ścierwojadem była wymagająca, chociaż jakbym wziął poziom trudny pewnie miałbym problemy, bo podstawowy odskok jest dość krótki.
No i najwiekszy minus to dubbing beziego. Nie wiem co poszło nie tak, wszystkie inne brzmią dobrze.
Zbroja Thorusa wygląda dość śmiesznie, wiem, że to jest 1:1 z oryginału, ale to żelastwo nie wygląda zbyt praktycznie xD
Według mnie z tym dubbingiem beziego zawiedli dźwiękowcy. Ten dźwięk nie jest tak czysty i jest trochę cichszy niż głosy innych NPC. Pewnie dlatego też brzmi na zamulonego
@ZohanTSW już długo przed premierą zespół od polskiego dubbingu mówił, że mieli z nim duży problem. Bo oryginał był bardzo amatorski i przez to ten specyficzny klimat. A teraz robiąc to po latach doświadczeń, profesjonalnie, złapali się na tym, że wychodził zupełnie inaczej i może się nie spodobać.
Ale ludziom się chyba podoba, bo już zebrali zakładaną kwotę na kickstarterze.
To będzie tylko przypuszczenie, ale imo ludziom się to podoba, bo.. to jest właśnie poziom tego klimatycznego "drewna", które pamiętają z Gothica i na który czekali. A przy okazji mieli już dość bycia robionymi w c⁎⁎ja przez Alkimię, która co pokaz, co trailer i co demo wypuszczała "zły build". Jak na ironię byli robienie w c⁎⁎ja na własne życzenie, bo te duże babolce jak z oświetleniem, czy responsywnością walki to powinno być zgłaszane devom już dawno, dwano temu... ale tego nie robili w obawie, że nie wiem, krytyka spowoduje skasowanie tego projektu, czy że Alkimia strzeli focha czy coś.
Ludziom EoE się podoba, bo w swojej prostocie dostają poziomem to na co czekali, plus deweloperzy nie kryją się z tym, że to raczej piwniczny projekt z pasji i po godzinach, a ten "poważny gejm dizajn" i całą otoczkę to się dopiero zaczęli uczyć robić, jak zobaczyli, że ludzie się tym interesują i są w tym biegunowo odlegli od takiego THQ+Piranha, którzy hajpowali oba Elexy jakby to był ósmy cud świata, a w obu odsłonach wyszedł paździur taki, że śmiało by to można nazwać "Gothikiem w futurystycznym settingu".
@wewerwe-sdfsdfsdf Dzisiaj wyszedł playable teaser i no cóż nie zdeklasował, jest tym czego można było się spodziewać po gierce robionej w 2 miesiace po godzinach.
No właśnie widząc efekt ich pracy i biorąc pod uwagę że projekt ma lewie 2 miesiące i jest tworzony przez ledwie kilka osób przy niskim budżecie vs Alkimia która tworzy grę ok 5 czy tam 7 lat, mając za sobą dużego wydawcę, a dalej ma karygodne błędy, to chyba jednak zdeklasował.
@Kciuk14 chyba nie za bardzo rozumiesz słowo zdeklasował. To że ktoś ulepił stolca z mniejszym budżetem i w krótkim czasie, ale za to ten stolec przypomina coś z grubsza innego, nie znaczy że coś ten stolec zdeklasował.
@sawa12721 To chyba ty nie rozumiesz tego co widać na ekranie i jaki jest tego stosunek czasu do jakości. Tak End of Eden zdeklasował te ścierwo od Alkimii.
Jak widzę coś do czego tasują się ludolodzy to omijam szerokim łukiem. Oglądałem z ciekawości co ludzie z tego grona mówili o tym syfie i minimalna krytyka nie przechodziła przez gardło xD
Swoją drogą ziomek który to robi zatrudnia o dziwo nawet studentów ale na pół etatu i za minimalną xD
@Czokowoko dokładnie to. Teaser jak teaser, ale gaming to nie paraolimpiada, że się dostaje dodatkowego punkty za bycie niepełnosprawnym/mały studiem. Natomiast fakt, że projekt jest mocno wspierany przez najbardziej toksyczny odłam polskich gejmningowych youtuberów zmusza do mocnej podejrzliwości
@Czokowoko no oglądałem chwile i tak łagodnego kiszaka jeszcze nie widziałem xD mial bugi ze skaczac po skalach opadal w slow mo i nie skomentował, nie oglądałem długo to nie wiem moze pozniej był bardziej krytyczny
@wewerwe-sdfsdfsdf Zobacz szczegóły certu. To może być np. złe powiązanie domeny do certu, co się np. zdarzy, kiedy ktoś źle skonfiguruje load balancer (czy cokolwiek stoi z przodu - cloudflare, cloudfront, etc) i serwuje nie ten cert co potrzeba. Może być nawet taka głupota, że ktoś wygenerował cert dla www.strona.com a strona idzie przez strona.com.
Smutna historia o marzeniu niemożliwym, ale dającym jakiś cel w życiu.
George i Lennie łażą od rancza do rancza szukając tymczasowej roboty. Lennie jest upośledzonym wielkoludem, ma intelekt małego dziecka. Dlatego też często pakują się w kłopoty i muszą szukać innej roboty. George się nim opiekuje, jak tylko umie, fajna więź. Lennie ufa mu bezgranicznie.
Chłopaki mają marzenie. Uzbierać troche pieniędzy, kupić własne gospodarstwo, żyć z tego co da ziemia i najważniejsze króliki. Lennie był zafiksowany na punkcie królików.
"– Kiedyś uskładamy trochę forsy i będziemy mieli własny domek i kilka akrów, i krowę, i parę świń, i…
– I będziemy żyli z tego, co da ziemia! – zawołał Lennie. – I będziemy mieli króliki! Mów dalej, George"
Książka mimo, że krótka to porusza trochę tematów, nad którymi można się zastanowić.