Zdjęcie w tle
Rozpierpapierduchacz

Rozpierpapierduchacz

Gruba ryba
  • 457wpisy
  • 1976komentarzy

Gbur od piór. I pokemonów.

Witajcie w serii #mamotoniesazabawki w której przedstawię wam figurki/zabawki 66 gatunków pokemonów + duplikaty. A dzisiaj: Pierwszy kloc

59/66
Bulbasaur + Ivysaur + Venusaur 

Bulbasaur (Gen. I)
Bezapelacyjnie najlepsza z małych figurek, a już na pewno ze starterów generacji pierwszej. Squirtle i Charmander to są przy nim ciota i chuj, a mówi to osoba, która nigdy Bulbasaura nie wybrała. Poważna mina, prężna postawa, pnącza na wierzchu, to jest pokemon który jest “Battle Ready”, a nie jakieś popierdółki. Wydaje mi się, że ktoś w zarządzie Jazwares był fanem Bulbasaura, bo to nie może być przypadek. Na tle reszty jest zwyczajnie przekokszony. 

Ivysaur (Gen. I)
Już spokojniej, stonowany. Rączki, nóżki, wiadomo - ruchome. Absolutnie nic to nie wnosi, też raczej wiadomo. Zobaczy sufit jak świnia niebo. Zwłaszcza, że mu liść zasłania XD. Ja go po prostu stawiam tak, żeby stopy miał na płasko. Co do liści - dość miękkie, ale nie jakoś bardzo. Ale też grube, więc nic im nie powinno być. Zwłaszcza jak ktoś je stawia na półce. Bo przeca #mamotoniesazabawki 

Venusaur (Gen. I)
Jaki to jest przechuj to ja nawet nie. Suchajta, małe figurki, jak już kiedyś pisałem, mają ze 4cm. Średnie 7. Duże dychę. Venusaur (z drzewem) jest wysokości Charizarda i Blastoise’a. Szerokości Charizarda z rozłożonymi skrzydłami. I długości jakoś trzech Blastoise’ów. Ruchome nogi sztuk cztery i japa sztuk jeden. Mój stoi z otwartą. Szkoda że Blastoise nie może XD.

Zgodnie z wynikami ankiety dodałem zdjęcie z Kasztelanem dla skali. Był remis z bananem, a banana nie mam XD.

Tu mała dygresja, serce mnie pęka, że nie ma Torterry (Gen. IV) bo byłaby równie dojebana co Venusaur albo i bardziej. Może kiedyś. Może będę miał na nią miejsce do tego czasu. A nawet jak nie będę miał, to będę miał XD.

No i to wsio. Babaj
2acfc832-f5b8-4b8e-a561-5946a2a0a354
1cbc1eea-e6ac-403e-a30f-a3d400fc5459
bea558d2-4132-410b-843b-bfa51b97e395
3ca9c529-c153-4b6c-b6d2-1084e63b9bf1
576b2ef9-3a9c-4c6f-955e-c1b81cfae93f

Zaloguj się aby komentować

Ło cie pieronie, kurczę pieczone, bym zapomniał XD.
Miesiąc od zalania Jinhao Sharka minął. Sytuacja dokładnie taka sama jak ostatnim razem, zostawiłem jednego Sharka nieużywanego na miesiąc, żeby zobaczyć, czy będzie pisał.

Mam pryjemność oznajmić, że z ręką w dupie. Nawet nie jęknął. A pióro za mniej niż dychę. Ta więc uzupełniając poprzedni wpis - i jeszcze dobrze trzyma.

Jak macie potrzebę to mogę go zostawić na całe wakacje i zobaczyć, czy będzie bajdlał 1 września. Niemniej, jakbym miał wyposażyć swoje gównię w tanie pióro, to wziąłbym to. A że nie mam gównię, to wyposażyłem się sam XD.
A dokładnie to mama mnie wyposażyła na dzień dziecka XD
Czyli jestem wyposażonym gównięm XD

No i to byłby koniec contentu na czas nieokreślony, zostają już tylko pokemony ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯
Tyle ode mnie
#piorawieczne
02ae157c-2c20-4c71-b1c2-84248b79bfb6

Zaloguj się aby komentować

Zostań Patronem Hejto i odblokuj dodatkowe korzyści tylko dla Patronów

  • Włączona możliwość zarabiania na swoich treściach
  • Całkowity brak reklam na każdym urządzeniu
  • Oznaczenie w postaci rogala , który świadczy o Twoim wsparciu
  • Wcześniejszy dostęp, do wybranych funkcji na Hejto
Zostań Patronem
Witajcie w serii #mamotoniesazabawki w której przedstawię wam figurki/zabawki 66 gatunków pokemonów + duplikaty. A dzisiaj: Pojebany latający jaszczur

56/66
Charmander + Charmeleon + Charizard

Charmander (Gen. I)
Mam ich dwa. Jeden stoi tak jak squirle z poprzedniego posta, czyli absolutnie nijako. Jakby chciał się napierdalać, ale tylko jak ma kumpli za plecami, bo ogólnie, to nie potrafi. Drugi jest fajniejszy, już trochę poćwiczył, trochę potrafi, jak się odwinie, to zapiecze. Tego drugiego wrzuciłem do zestawienia z resztą.

Charmeleon (Gen. I)
Niczyj ulubiony etap ewolucji. Ja tam nic do niego nie mam, do figurki w sumie też nieszczególnie. Tylko ten dekiel jakiś taki jakby przyduży. Łapami pokręcisz, nogi poprzestawiasz, ale widać, że chce stać tak, żeby jebnąć przy pierwszej lepszej okazji. To niech tak stoi.

Charizard (Gen. I)
Pojebany latający jaszczur, typ ognisty-latający, udawany smok. Jego Battle Feature to połykanie ognia. Połyka ogień (trzeba dobrze wcisnąć, jak myślisz, że to już, to jeszcze trochę i wtedy jest ok) i potem jak go przechylić do przodu, to nim zieje. Już mi tak chuj za szafę wyział ten plastik, dobrze że wypadło na półkach XD. Gęba się otwiera i zamyka wedle uznania (nie jak u Blastoise’a) i nie wedle uznania jak szczyla płomieniami, żeby sobie w zęby nie strzelił. Ja go trzymam na regale z otwartym pyskiem i niedopchniętym płomieniem, że niby już go kręci, ale jeszcze dobrze w pysk nie weszło.

No i dobra. W przyszłym tygodniu wchodzimy w Epic Battle Figure - czyli ostatni rodzaj, największy. Tak więc przedstawiam wam ankietę do porównania dla skali. Możecie swoje propozycje wrzucić w komentarzu, jak będą miały więcej piorunów niż odpowiedzi w ankiecie to zostaną wybrane. Oczywiście w granicach tego co mi się zmieści na regale XD.

I na banana nie liczcie. Banana ja wrzucam. Narazicho
5fffe782-a8a8-4234-96de-eba3c560ee52
2eda575d-c005-4bd5-a9ed-97b945b77cf3
c9b723c3-1ad4-42a4-b35e-d5404de7be8b
2eb2dcd3-f933-44fd-99cb-fc2de38e65ec
0d56e2bc-88a4-4598-87d7-f0e2ec1f634f

X dla skali =

53 Głosów

Zaloguj się aby komentować

Dobra bo już mnie wkurwiają te #zebroplusy co to wszyscy robio i nie robio.

KAŻDEMU piorunującemu wrzucę ręcznie przepisany cytat z filmu bądź serialu. Jak mi zabraknie, to kurwa dorobię.

A jak nie chcecie piorunować, to nawet lepiej, komentarz wystarczy. Ale nie ma że oba.

Ja wam gnoje pokaże jak się słowa dotrzymuje. Gównowyzwania o gównopioruny a potem nie robio, ile można (╯°□°)╯︵ ┻━┻
Witajcie w serii #mamotoniesazabawki w której przedstawię wam figurki/zabawki 66 gatunków pokemonów + duplikaty. A dzisiaj: wojownicze żółwie ninja

53/66
Squirtle + Wartortle + Blastoise

Squirtle (Gen. I)
Mały, podkurwiony jegomość. Stoi szeroko jak Sebuś na korytarzu w gimbazie. Szczerze mówiąc nic specjalnego, nic nie robi, stoi też jakoś tak… meeh. Ale jest, a żeby był komplet to być musi. No i był w biedrze, między innymi od niego się ta kolekcja zaczęła. 

Wartortle (Gen. I)
Schemat znacie - średni, rączki się ruszają, nóżki się ruszają, główka się rusza. Można go sobie posadzić, tylko nie wiem po co XD. Ogon robi za podpórkę, ale też jak się ma ogon większy niż pół ciała, to ciężko inaczej. 

Blastoise (Gen. I)
Mój ulubieniec jeśli chodzi o startery generacji pierwszej. W dupie mamy waszego Charizarda, nami rządzi Blastoise. Jako figurka niestety aż takiego szału nie robi. W armatkach ma wodę, jak się mu naciśnie na ogon to otwiera gębę i tą wodą strzela. Trochę szkoda, że gęba jest w pakiecie do strzelania, bo wolałbym go jednak z otwartym pyskiem. Ale i tak jest fajny. 

W następnym wpisie pojebany latający jaszczur i wasza ulubiona część hejto - ankieta. Widzim się wtedy. Cowabunga
a833659e-3695-4cce-b109-e9187d39cf79
9aaf4449-8a88-418d-b25d-f285c93d71fb
9987b269-f496-4bde-8d13-3c158d6d1c97
58208d27-67ce-44bf-ac55-91aaea547b6e
3e60ee77-a0d6-4aa3-b0ec-e68fe57627fe
Thereforee

@Rozpierpapierduchacz "W armatkach ma wodę, jak się mu naciśnie na ogon to otwiera gębę i tą wodą strzela."


W sumie przypomina mi to, że animacje w grach dla tego pokemona są zjebane. Hydro Pump? I tak atakuje gdzieś z okolic pyska bo nie chciało się leniwym kurwiom z Game Freak zrobić unikatowych animacji dla kultowych stworków.

Zaloguj się aby komentować

Kolejny Lamy Dialog 3 z chowającą się stalówką na licytacji. Nie wiem na jakiej kwocie w tej chwili stoi, wyświetlona jest 156,12zł. Wartość rynkowa +/- 1.1k.

Ale opinie o sprzedającym jakieś dziwne, więc standardowo zalecam do własnej analizy.

Niemniej uprzejmie donoszę, że jest
https://allegro.pl/oferta/lamy-1228084-pioro-wieczne-kolor-tuszu-niebieski-123197-15772160680
#piorawieczne
#cebulawpiórka -> można na czjorno
f4439107-1137-4a57-8080-3105219e212e
CzosnkowySmok

@Rozpierpapierduchacz a na ołówkach sie znasz?

Zaloguj się aby komentować

Witajcie w serii #mamotoniesazabawki w której przedstawię wam figurki/zabawki 66 gatunków pokemonów + duplikaty. A dzisiaj: egzorcyzmy salcesonem

50/66
Gastly + Haunter + Gengar

Chyba moja ulubiona linia ewolucji jeśli chodzi o figurki, a Haunter chyba moja ulubiona figurka w całej kolekcji. Chociaż nie. No mniejsza. Może na koniec serii się pokuszę o top 10.

Gastly (Gen. I) 
Pokemon duch, wielka dymiąca kula ektoplazmy z wrednym uśmieszkiem. Cała głowa kręci się w dymku i można ją obracać po okręgu w każdą stronę w granicach “twarzy”. Fenomenalnie wygląda z podświetleniem z tyłu. 

Haunter (Gen. I)
Nie wiem co w nim jest takiego, ale szaleję za tą figurką. Prosty, niezajebywalny design, łapy wyciągnięte, ustawiasz jak chcesz, obracasz jak chcesz, czego chcieć więcej. Jeszcze za podstawkę do piór może robić. No rewelka. 

Gengar (Gen. I)
Największy z trójki, jedyna duża figurka w zestawie. Battle Feature pasujący do Gengara. Cytując “Gengar jest bardzo psotny, a czasami złośliwy. Lubi żartować i rzucać klątwy, na przykład udawać czyjś cień, a następnie zachowywać się nieobliczalnie.” Na czym polega jego magiczny mechanizm? Naciskasz typa, nogi się chowają, wystawia język. A to zgrywus. 

No i to tyle na dzisiaj. Dodatkowe zdjęcia w komentarzu. Szukajcie mnie trzeciego dnia o świcie. Tylko nie wiem w której strefie czasowej
3e18f371-5fb5-4536-9444-49deec259250
4ee3dcec-7e81-4b03-b4cc-8ecc68752207
0f8a53d8-8a0e-4990-a15c-bc6c8b087925
226adaa7-0dce-461b-9d76-b05ddcff054a
430e89fc-52c6-4f9d-a726-93bff09f3672
Arxr

@Rozpierpapierduchacz ale wypasione

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio był brubel, teraz jest jeRZyk (Lucyna ty niedoedukowana kurwo jebana ( ͡° ͜ʖ ͡°) )

Ptaszek 10/10 ale już skrzydła 1/2, więc wieczorem ciśniemy na lecznicę która ma umowę z azylem, bo nikt go nie chce poza mną XD
#ptaki
a9fd048f-8072-4bf9-a7c5-1e3529237852
darkonnen

@Rozpierpapierduchacz jerzyki są fajne. gnieżdżą się pod rynnami. kilka tat temu też jednego uratowałem jak z gniazda wypadł. dzięki nim nie wiem co to komar

Zaloguj się aby komentować

Szlag jasny mnie trafia i kurwica bierze jak pomyślę o Wilderze, którego, przyznaję oficjalnie, nigdy nie lubiłem i tego jak wielką walką mogło być jego starcie z Joshuą kilka lat temu. Grube miliony, wielkie wydarzenie, wielka sława i zapisanie się w historii. To nie, zabawa w kotka i myszkę, pieniędzy zawsze za mało, a teraz to jak robić jajecznicę z wydmuszki, jak pokazała jego ostatnia walka.

Aaa miało być tak pięęęknieee
#boks
bea16682-e415-4de5-99f6-56835e577637
Dalej nie mogę przeżyć że w większości kraju nie mówi się "zakluczyć". Boli mnie to i sen z oczu spędza! (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
#jezykpolski
b75a4842-2958-431b-bcd1-ffc0b336e733
Sielski_Chlop

OP się zesrał. Zakluczam temat xd

sireplama

Zaryglowanie nazywać zakluczeniem?

Half_NEET_Half_Amazing

mówię zakluczyć drzwi bo jest różnica między zamkniętymi a zakluczonymi drzwiami

Zaloguj się aby komentować

Kim jest Monia? Czemu tyle postów? Co się dzieje? XD

DAJCIE LORE XD @Suodka_Monia
#hejto #gownowpis
f715b43a-19d2-4e8d-9e7e-d7bf097c95e6
Lubiepatrzec

@Rozpierpapierduchacz spamer w wypoku ¯\_(ツ)_/¯

sawa12721

@Rozpierpapierduchacz Nie dochodziłem, po siódmym wpisie wrzuciłem na czarno

Alky

Nie widzę nic od takiego użytkownika ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Witajcie w serii #mamotoniesazabawki w której przedstawię wam figurki/zabawki 66 gatunków pokemonów + duplikaty. A dzisiaj: będzie krótko XD

47/66
Shinx + Luxio + Luxray (wszystkie Gen IV)

Pokemony elektryczne lwy, z każdą ewolucją zyskują czerni i grzywy. Shinx nie rusza się wcale, Luxio kręci głową i rusza łapami. Nie wiem po co tak naprawdę, bo “elegancko” stoi w zasadzie tylko w jednym ustawieniu. Luxray kręci głową i, jako duży, ma Battle Feature. Można go obniżyć na łapach, Luxray przygotowuje się do susu, mechanizm w dupie się blokuje. A potem robisz pyk w ogon i lew wyskakuje do przodu. Mam je tylko dlatego, że Shinx był w zestawie, Luxio był tani jak barszcz a mi brakowało do darmowej dostawy na amazonie. Luxray też jest tani, więc wiadomo, do kompletu. Luxray jeszcze jako tako mi się podoba, ale ani za Shinxem ani za Luxio nie szaleję i w zasadzie mało o nich wiem, bo IV generacja umyka mi w stopniu znacznym (czytaj: znam niewiele więcej niż startery).

W następnym odcinku:
Dowiecie się w następnym odcinku
Papatki
c90933da-e5a2-4d4a-9b06-82375581ad29
fbcb5f3c-3242-47f0-9ed3-23642ff66bf0
256af31a-d3bb-43d2-abb3-5615c0d2180b
290eed82-dafc-4139-bd95-9d0136661cd4

Zaloguj się aby komentować

QUEENSBERRY VS. MATCHROOM 5v5 Wątek zbiorczy

Tak jakby ktoś oglądał i miał ochotę pogadać, żeby nie trzepać wpisami osobno ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ
#boks
Po wpisie @maximilianan o wycieku danych z ticketmastera obudził się we mnie stary żar pogardy dla tej HATFU "firmy" i pozwolę sobie opowiedzieć swoją historię.

Zakupiłem bilety na Impact Festival, który został odwołany. Została mi zaproponowana wymiana biletów na koncert Five Finger Death Punch w Warszawie. W tym miejscu chciałbym zaznaczyć, że w mailu (jak i na stronie wydarzenia) widniał piękny plakat, na którym jak byk stało "Five Finger Death Punch+Hollywood Undead" (już bez Black Label Society), czyli dwa z trzech zespołów, na które wykupiłem bilet, i dwa, na których mi zależało. Bilet przeniosłem - o dziwo bez problemów.

Sielanka? No nie, bo kupiłem bilet kolekcjonerski, to jest 250 złotych podstawy+cena biletu kolekcjonerskiego+dostawa biletu kolekcjonerskiego. Przeniesiony został tylko bilet wejścia. Cyfrowy. Czyli z biegu byłem w plecy o dodatkowe 50 złotych, którego oczywiście nikt mi nie zwrócił, mimo że bilet kolekcjonerski nie został ani stworzony, ani wysłany. Oczywiście odpowiedzi na zgłoszenie brak.

Czy to koniec?

Otóż absolutnie kurwa nie. Coś mnie tknęło i sprawdziłem wydarzenie na stronie internetowej kilka dni przed koncertem. Skład koncertu nie uwzględniał Hollywood Undead, jako support występowali Solence i The Kroach. Jest to całkowicie inne wydarzenie niż to, na które kupiłem bilet.

Żeby tego było mało, za bilet na płycie, który został przeniesiony, zapłaciłem 250 złotych, czyli cenę adekwatną do ówczesnego wydarzenia. Wartość biletu na płycie "nowego" koncertu to 99 złotych. Zostałem z biletem za ponad 2,5 wartości, na wydarzenie, którym w ogóle nie byłem zainteresowany.

Jak część wie, a część zapewne dowie się dopiero po czasie, mimo rozwoju technologii i XXI wieku, ta firma krzak nie oferuje możliwości zwrotu biletów na swojej stronie, więc pozostało mi skorzystać z innych form komunikacji.

No i w tym momencie zaczął się ostatni etap mojej przeprawy z pożalcie się bogowie firmą, jaką jest (tfu) Ticketmaster - próby kontaktu z kimkolwiek/czymkolwiek w celu zwrotu biletu. Na formularz zgłoszeniowy oczywiście nie dopowiedział nikt. Na drugi także. Napisałem więc maila. Jakież było więc moje zdziwienie (żadne) kiedy na maila również nikt nie odpowiedział. Na całe szczęście internet cudownym narzędziem jest i znalazłem świętego Graala komunikacji z firmami wszelkiej maści - numer na infolinię (którego BTW. na stronie w zakładce kontakt nie uświadczycie). Pozostało więc tylko zadzwonić i porozmawiać z jakimś człowiekiem rozumnym na temat zaistniałej sytuacji.

O ja naiwny, niewinny jak nieobsrana łąka - takiego wała jak ta firma cała. Informacje na temat infolini które znalazłem brzmiały: infolinia w tygodniu między 9:30 a 13:30. Zacznijmy od tego, że jest to kpina, a nie normalne godziny urzędowania infolinii. Ale na tym nie skończymy, oooj nie.

Pierwsze połączenie wykonałem w okolicach 10:30. Przywitał mnie brak charakterystycznego sygnału oczekiwania na połączenie oraz bardzo miły komunikat automatu operatora, że linia jest zajęta. "Dziwne" pomyślałem, byłem przekonany, że w przypadku zajętej linii połączy mnie z automatyczną sekretarką, w której inny przemiły automat poinformuje mnie, że konsultanci są zajęci lub wyrecytuje inną formułkę. Odczekałem 10 minut, wykonałem kolejne połączenie, to samo. Następnie po kilku minutach kolejne i ruszyłem dalej w dzień.

Ostatnią próbę kontaktu z infolinią podjąłem o godzinie 12:56. Był to największy sukces tego dnia, bo jak się okazało (tfu) Ticketmaster jednak posiada swoje automaty i bardzo miły głos poinformował mnie, że infolinia jest czynna od 9:30 do 13:00 (jak miło, ubyło pół godziny) oraz że czekam na połączenie z konsultantem. Jako człowiek niecierpliwy doczekałem "tylko" do 13:21.

Wszystko wskazuje więc na to, że firma krzak, jaką niewątpliwie jest Ticketmaster wyłącza telefony i/lub automatyczną sekretarkę w trakcie godzin urzędowania infolinii i włącza ją zaraz przed zakończeniem pracy.

Zostałem więc z:

1. Biletem za 300 złotych, który był jednak przeniesionym biletem za 250 złotych, o wartości 99, którego nie opłacało mi się ani odsprzedać, ani wykorzystać, bo musiałbym wydać na dojazd drugie tyle, na co zostałem oszukany.
2. Pogardą do Ticketmastera na całe życie.

#ticketmaster #wkurw
ZmiksowanaFretka

@Rozpierpapierduchacz Jak odwołali w covidzie to od razu wziałem zwrot hajsu i wszystko bez problemu. Dodatkowo chyba jako jedyni nie doliczają jakiś z dupy opłat manipulacyjnych czy dodatkowej opłaty za bilet mobilny etc jak u reszty.

maximilianan

@Rozpierpapierduchacz ja nie wiem jakim cudem to gówno nadal może funkcjonować. Dzięki nim bilety z 20 dolarów wzrosły do 200, pojawiły się strefy złote, srebrne, gówniane i za filarem, dodatkowo trzeba płacić za przesłanie maila z biletem, który sam musisz wydrukować :v

AndrzejZupa

Płaciłeś kartą? Jeśli tak to masz 100% zwrotu kosztów.

Zaloguj się aby komentować

Lurkując reddita trafiłem na dwie nowości w piórach wiecznych:

Specjalna edycja Lamy a w niej dwa warianty kolorystyczne

  1. Pina colada
  2. Cherry Blossom

I, zdecydowanie fajniejsza moim zdaniem
Seria Sailor Manyo (a dokładnie trzecia jej odsłona) czyli piór nawiązujących do atramentów Sailor Manyo które mają bardzo mocne cieniowanie i duży gradient.

Za biedny jestem na to hobby XD
#piorawieczne
29d836e8-7720-472a-b2a1-4948e5d0f30a
83e28439-388e-46b5-b3cb-beff28845cc4
fb80df51-5f48-4911-afc0-3e2e1744604f
E_Nygma

@Rozpierpapierduchacz ja mam listę tych które chciałbym sobie na pewno sprawić i przez to że jestem biedny to ta lista po prostu rośnie ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Wybrałem się wczoraj do kina na film Haikyuu i szczerze mówiąc, że jestem zawiedziony. Od razu mówię, że nie czytałem mangi, więc porównania nie mam, ale mimo tego ten film jest dla mnie pocięty, pourywany i po prostu niedorobiony. Czuć, że żeby upchnąć sezon w jednym filmie poszli mocno na skróty. Drugi set jest w zasadzie końcem filmu, dwa spojrzenia na piłkę i kończy się trzeci set. Tu znowu, nie czytałem mangi więc nie wiem, może jest to zabieg celowy, że ani się zorientować, a już po wszystkim, bo takie emocje, ale przy ilości flashbacków (które rozłożone na 12 odcinków nie byłyby problemem) i przeskoków to po prostu nie zagrało jak dla mnie. Ten film to trochę jak gra z której widać, że wycieli elementy do DLC. Zdecydowanie wolałbym normalny sezon.

Ale graficznie oczywiście przepiękny, animacja na najwyższym poziomie.
#animedyskusja
562778e3-0e62-4c69-9478-4118d8546fa4

Zaloguj się aby komentować

Witajcie w serii #mamotoniesazabawki w której przedstawię wam figurki/zabawki 66 gatunków pokemonów + duplikaty. A dzisiaj: Startery Generacji II i moje ukochane ukochanie

44/66
Cyndaquil + Totodile + Chikorita 

Cyndaquil (Gen II)
Ognisty jeżu z pożogą na plecach. Mam ich dwa. Niestety oba w tej samej pozycji. Nic miękkiego w tej figurce nie ma, ale też jest to bardzo krępy jeżu, więc nie ma czym pracować. 

Totodile (Gen II)
Bardzo wesoły jegomość o bardzo przewrotnej naturze. Mam przez to na myśli, że wyjebałem go już chyba z 10 razy. O dziwo, bo jak się go poszturcha to wcale się tak nie wywraca. No ale stoi na jednej nodze, więc jak coś mi spadało na podłogę, to zawsze właśnie on. 

Chikorita (Gen II)
Mój ulubiony pokemon wszechczasów. Całkowicie bezużyteczna w grach i całkowicie dominująca moje serduszko. Jeden z kilku pokemonów, które mam, które wydawało jeszcze Wicked Cool Toys (WCT zostało kupione przez Jazwares, które w tej chwili produkuje figurki. Kupowałem jako Jazwares, partia była WCT, figurki wypuszczają identyczne). No i masz ci kurwa los, że akurat mój ulubiony pokemon był z WCT i akurat ten z WCT musi być z lekka upośledzony. Oczywiście dramatyzuję, bo jest jedna kropla farby za dużo na jednym pędzie, no ale. Nie wiem, czy Jazwares poprawiło kontrolę jakości, czy to po prostu przypadek (w końcu Magmar nie stoi) ale niestety farba trochę nie tego. Najlepszą częścią Chikority jest listek, który jest całkiem miękki, można go sobie wyginać i praktycznie zwijać. 

Ale żeby nie było to tamto, to kupiłem jeszcze kilka egzemplarzy, w końcu od czego są darmowe zwroty. Trzy zamówienia, trzy paczki, trzy Chikority, trzy z WCT, z czego każda lepsza niż moja i żadnej “perełki”. Cały problem w Chikoricie polega na małych pąkach wokół szyi. Tu się kapnie za dużo farby, tu za mało (głównie za mało, moja ma jeden placek) i dupa, niedorobione. Tak więc wszystkie poszły na zad.

I może i bym się tym przejął, ALE TO JESZCZE NIE WSZYSTKO! Kupiłem jeszcze jedną (to już chyba w tym samym czasie, co ta pierwsza upośledzona), z serii Select Vinyl, która jest, a jakże, winylowa, i znacznie większa. I zajebista. Wszystko na swoim miejscu, wszystko na ostatni guzik. Happiness noises etc. Absolutnie przepiękna. Kocham.

No i wsio, ciąg dalszy nastąpi za tydzień. Trzymajcie się ramy to się nie posramy
66b0b2ff-d2fa-4494-a803-3b8fe0b81f6b
707bad95-3d7e-4ff5-9675-f55bad4033bf
cddfb489-a6d4-475e-819b-c0af20fca0c8
5ee965d7-534f-427f-993f-1f311eb77e12
c7f87180-eac6-4b0f-b527-9adc67ca6ea6
Arxr

@Rozpierpapierduchacz

W Silver zawsze brałem Cyndaquila... :F


Kurde na tych czikoritach faktycznie malowanie... Damn. Duzo alko wjechało przy malowaniu.

KatieWee

UWIELBIAM Chikoritę

6827aa3b-5bfc-41b3-8f18-378c35496a3f

Zaloguj się aby komentować

Następna