Taki romans komedia fantasy. Przystojny chłopak zakochuje się w nieśmiałej dziewczynie, która pod wpływem silnych emocji zmienia się w potwora. Nawet zabawne.
Element fantasy jest tu dość humorystyczny, ale też służy jako powód do opowiedzenia historii o radzeniu sobie z okazywaniem emocji. Przyjemnie się oglądało.
W tym sezonie dałem szansę romansom, bo wcześniej omijałem i większość całkiem przyjemna.
W tym sezonie dałem szansę romansom, bo wcześniej omijałem i większość całkiem przyjemna.
Z poprzedniego sezonu to obejrzałem ponad 10 anime z tagiem romance i mam już trochę dość. Dam temu szanse ale zostawię sobie na koniec nadrabiania tytułów z tego sezonu bo dużo innych ciekawszych serii jest.
Historia o smoku wychowanym przez magicznego kota. W tym świecie żyją magiczne koty, które mówią i koegzystują z ludźmi.
Sam pomysł, kilka pierwszych odcinków było ciekawe, ale świat się przestał rozwijać gdzieś po 3 odcinku. Potem tylko niezbyt powiązane ze sobą historie różnych kotów. Czasem historie różnych bohaterów się przeplatały, ale ja kompletnie pogubiłem chronologię. Ilość kocich bohaterów również przesadzona ja nie miałem pojęcia czy widziałem już te koty czy to są nowe.
No i te historie same w sobie nie były zbyt ciekawe. Ciężko tu coś pochwalić.
Ze względu, że pogoda będzie mniej zachęcać do przebywania na zewnątrz czy ktoś ma do polecenia jakieś ciekawe serie do obejrzenia z aktualnego sezonu oraz letniego i wiosennego?
Prawie tydzień temu wyszedł ostatni odcinek nowego Ghost in the Shell i seria wzbudza dość skrajne emocje, od entuzjazmu po rozczarowanie. Dopiero dzisiaj go obejrzę bo wcześniej na wycieczce byłem i nie miałem okazji, ale generalnie mi się podoba. Miej jednak na uwadze że jest to dość wierna adaptacja mangi z przełomu lat 80'tych i 90'tych przez co dziedziczy dużo wad czy błędów oryginału (chaos narracyjny, zasypywanie widza informacjami które przytłaczają bądź są zbędne dla historii, infantylne zachowania postaci, design postaci który nie każdemu się spodoba), więc nie licz na poziom z filmów Mamoru Oshiiego czy serialu Stand Alone Complex, gdyż nowa wersja nawet nie starała się do tego zbliżyć. Pomimo tego jednak uważam że jest to bardzo przystępna adaptacja pierwowzoru od którego wszystko się zaczęło i choć wypada gorzej od dwóch pierwszych wersji to nie spada jakościowo poniżej pewnego poziomu. Mam w planach na Hejto zrobić retrospektywę tej serii, specjalnie zresztą obejrzałem przed najnowszym anime serię Arise i SAC 2045 żeby poznać resztę marki, więc tam mógłbym bardziej opisać moje odczucia, opinie i przemyślenia na ten temat.
@Nergui-Nemo Oryginału nie widziałem, więc nie należę do oburzonych, że nie jest to wystarczająco mhhrrrroczne. Problem mam z tym inny, bo gdy tylko robiło się interesująco z akcją i coś się działo, to wrzucano w to wstawki filozoficzno-mechaniczne. Mam mieszane odczucia
@Whoresbane A to ciekawa opinia. Generalnie GITS jest przez masę osób uwielbiane za bycie właśnie akcyjniakiem z pierwiastkiem filozoficzno-duchowym (też do nich należę), ale przyznaję że potrafi to być przytłaczające (ten serial / oryginalna manga albo definicja terminu Stand Alone Complex którą już sam zapomniałem), łatwe do pominięcia (drugi film Oshii'ego gdzie są wrzucone cytaty ze wschodnich i zachodnich filozofów trochę na zasadzie "a nóż coś się przyklei do ściany" żeby któryś uderzył w odpowiednie struny) lub iluzorycznie głębokie (SAC 2045 i aluzje do "Roku 1984" George'a Orwella które są w mojej opinii najbardziej płytkim oraz sztampowym motywem ze wszystkich animacji).
Z tego sezonu, kolejnośc mniej więcej jak to oceniam na ten moment:
Smoking Behind the Supermarket with You - taki slice of life, z lekkim romansem, o pracowniku biurowym, który po całym dniu pracy w korpo lubi wieczorami zapalić
Draw This, Then Die! - też slice of life, anime o rysowaniu mangi, są tu przedstawione 2 perspektywy, dziewczynek, które są pełne entuzjazmu i pozytywnych emocji i wspomnień byłej mangaczki, dla której ta praca była wyniszczająca
I Want to Love You Till Your Dying Day - to ma dość dziwny motyw, bo to romans dziewczynek, ale podobają mi się relacje między postaciami, jest dużo emocji i w tle dzieje się wojna, na którą są wysyłane nastolatki i mamy różne perspektywy poglądu na tą sytuacje
Though I Am an Inept Villainess - to mnie zaskoczyło, bo po pierwszym odcinku wydało się nudne i miałem odpuścić, klasyczna zamiana ciał, dobry ze złym, ale przyjemnie się to ogląda, postacie są ciekawe, fajnie się rozwijają relacje między nimi
Hanaori-san Still Wants to Fight in the Next Life - to jest isekai, taka komedyjka typu slapstick, postacie robią głupie rzeczy, śmiesznie mówia i robią dziwne miny, nic wielkiego, nic wyjątkowego, ale przyjemnie się ogląda
Kaiju Girl Caramelise - jest to w sumie typowy szkolny romans nieśmiałej dziewczyny z najprzystojniejszym chłopakiem, ale ta dziewczyna pod wpływem emocji zmienia się w godzillę, nawet zabawne
Format: TV, 13 odc, 24min/odc | Źródło: Manga | Studio: Studio Lings | Ocena na AniList: 7.4/10 | AniList | MyAnimeList
Odpaliłem to tylko i wyłącznie ze względu na to, że jest to yuri i dokładnie z tego samego powodu się zawiodłem. Zwykły yuri bait, tutaj nie ma praktycznie w ogóle yuri. Nie wiem, może w mandze dzieje się coś więcej i ona zasługuje na tag yuri a anime go po prostu odziedziczyło. Ale nie zamierzam tego na razie sprawdzać bo manga się jeszcze nie skończyła. I to jest drugi powód dla którego się zawiodłem ponieważ anime nie ma żadnego wyraźnego zakończenia a manga pewnie będzie chciała utrzymać status quo tak długo jak to możliwe. A szkoda bo tak naprawdę to interesowało by mnie tylko zakończenie tej historii.
Reszta była przypuśćmy ok. O ile lubicie oglądać animowane bajki o nastolatce z depresją która przez 13 odcinków nie marzy o niczym innym niż aby umrzeć. Podobno manga lepsza ale nie widzę sensu czytania jej póki się nie zakończy. Jako, że samo anime w sumie robi głównie jako reklama mangi to ciężko jest mi je polecić. Zasadniczo jedyna rzecz w tym anime jaka mi się faktycznie podobała to jego opening który od razu poleciał do playlisty z mangozjebowymi piosenkami.
@nbzwdsdzbcps Bohaterkę co jakiś czas próbują zajebać przeróżne potwory bo "pachnie dla nich smacznie". Więc masz czasem jakiegoś jumpscare a po fakcie postacie kończą całe we krwi itp. Ale na pewno nie jest to coś co miało by sprawiać, że fan horrorów chciałby to oglądać.
A co do bycia reklamą mangi to mam taki problem, że zazwyczaj anime kończy chociaż jakiś arc albo coś. A tutaj historia po prostu się urywa nie dając praktycznie żadnej satysfakcji z ukończenia tego. Dlatego narzekam.
Średni ten sezon i jeszcze ten cliffhanger na koniec tej połówki sezonu. Trochę tahistoria straciła na wiarygodności, a przez time skip przemiany bohaterów wydają się zbyt nagłe.
Trochę się zawiodłem tym początkiem finału i pewnie lepiej nie będzie. Wolałem serię gdy głównym przeciwnikiem byli biegający luźno tytani.
@wewerwe-sdfsdfsdf - fakt, spadek jakości historii jest, niemniej po czasie podniosłem ocenę tej serii z 7 na 8 po obejrzeniu ciągiem (wcześniej oglądałem od razu jak odcinki final season wychodziły - a wychodziły bardzo nieregularne i z dużymi przerwami) - nawet do zakończenia się jakoś przekonałem.
@wewerwe-sdfsdfsdf ehhhhhh ja mam z tym tytułem generalnie problem. Pierwszy sezon? Złoto, łyknąłem chyba z 5 razy. Drugi sezon? Za⁎⁎⁎⁎sty, wciągnął mnie chyba jeszcze bardziej. Sezon trzeci? Iiiiiii c⁎⁎j, zaczęło się politykowanie, autentycznie ze 3 albo 4 razy podchodziłem po długich przerwach, żeby to obejrzeć bez żadnego biasu- nieważne czy oglądałem to poprzedzając obejrzeniem S1 i 2, czy nie, po prostu nie byłem w stanie się zmusić, żeby to obejrzeć, dochodziłem do połowy i rzucałem tym w cholerę. I nie powiem- obejrzałem z finala jakieś pojedyncze urywki na YT... i miałem takie samo odczucie jak w S3. Totalnie mnie to nie wciągnęło i w ogóle nie czuję żadnej chęci, żeby go obejrzeć.
Nie wiem, mam wrażenie, że autorzy na początku budowali bardzo powoli całą tę tajemnicę, co jest w piwnicy domu Erena, co jest w tej piwnicy, co to za tajemnica, musicie tam dotrzeć, nikt nie może się dowiedzieć, uuuu tajemnicaaaa i to budowało cały klimat i to poczucie zawieszenia. Tylko że tak długo to przeciągali i doili, że jak w końcu rozwiązali ten worek, to wylało się z niego wszystko naraz i przestało mieć sens zastanawianie się nad jakąś kolejną tajemnicą, bo zaczęliśmy lecieć za kolejnymi wydarzeniami, żeby w ogóle nadążyć.
@NiebieskiSzpadelNihilizmu no właśnie, odkrywanie tajemnicy i to nieustanne zagrożenie ze strony tytanów, ciągłe straty ludzi ciągnęły tą serię, 3 sezon to wszystko zakończył, teraz został tylko otwarty konflikt
@wewerwe-sdfsdfsdf no mnie też ta przemiana Erena skonfudowała xD dostajesz nagle totalnie odmienionego głównego protagoniste na początku sezonu, no ok.
Ale to jak oni argumentują jego przemianę jest totalnie nieprzekonujące xD mnie to najbardziej bolało bo rzutowało na wiarygodność całego finału
@Czokowoko W sumie jego odmiana dla mnie ma sens pomimo, że nie do końca lubię sam finał ale lubię trochę wymagające tytuły czy zmuszające do dodatkowego myślenia lub pozwalające zobaczyć więcej przy oglądaniu ponownym.
Super ta druga połówka sezonu. Ciężko tu się do czegoś przyczepić.
Bitwa:
Świetne budowanie napięcia. Wróciło to uczucie grozy, które po 1 sezonie zniknęło. Świetne pokazanie emocji podczas bitwy, na przemian nadzieja i jej utrata, pokazanie beznadziei sytuacji i ich dotychczasowych starań aż do finalnego poświęcenia.
Po bitwie:
Świetnie się ta historia rozwinęła. Trochę się spodziewałem, że musi istnieć inne państwo atakujące ich, ale i tak bardzo zaciekawiło mnie to przedstawienie konfliktu 2 narodów i geneza tytanów.
Zastanawiające, że po odzyskaniu murów bohaterowie tak łatwo dotarli do brzegu wyspy gdy przez 100 lat nie udawało im się tak głęboko zapuszczać. Też zastanawiające, że przez rok(tyle zajęło oczyszczanie murów) małpa i reiner odpuścili kolejne ataki. Obaj potrafią się po murach wspinać, a regeneracja zajęłaby im szybciej niż organizacja nowych wojsk scoutów. Oczywiście murów już nie mogliby atakować, żeby wpuścić tytanów ale próbować ponownie schwytać Erena mogliby.
Ale pewnie się wyjaśni. Może zmieniły się cele, prawdopodobny powrót na kontynent.
Elaina naczytała się za młodu książek o wiedźmie która podróżowała po świecie i przeżywała różne przygody i sama zapragnęła takiego życia. Zaczęła się uczyć magii i jeszcze przed osiągnięciem pełnoletności uzyskała tytuł Wiedźmy a następnie na latającej miotle wyruszyła spełnić swoje marzenie. To anime opowiada o przygodach które przytrafiły się jej podczas podróżowania.
Dawno się tak srogo nie zawiodłem. Zaczęło się obiecująco ale im dłużej oglądałem tym bardziej bezsensowne się to wszystko wydawało. Zacznijmy od tego, że jest to adaptacja książki której przestawienie w obecnej formie za pomocą odcinkowego anime nie ma większego sensu. Rozdział w książce nie ma limitu długości, odcinek ma. Autorzy się uparli aby historie mieściły się w jednym odcinku. Przez to większość wątków musiała być uproszczona lub pomijać wiele szczegółów aby zmieścić się w limicie czasowym. Sprawiło to, że te przygody są jakieś takie niewypieczone, prostoliniowe i ogólnie mają zmarnowany potencjał. Brak tu jakiejkolwiek głębi, w połowie odcinka idzie przewidzieć jak się skończy. Główna bohaterka ma beznadziejny charakter chociaż bardziej powinienem napisać, że nie ma go wcale. Jest mega nijaka (ponoć problem słabej adaptacji i w książce jakiś charakter ma).
I teraz możecie powiedzieć, że narzekam na bajeczkę dla dzieci o magicznej dziewczynce że nie ma głębi. Taki wał, to ma R - 17+ czyli to jest anime przeznaczone dla dorosłych. Dlatego właśnie czuje zawód bo liczyłem na coś więcej. W recenzjach czytałem coś o jakimś drugim dnie i dość poważnym anime z ciekawymi wątkami. Owszem, zdarzyło się parę fajnych wątków ale jako całość to było mega średnie.
Trochę spoilerów, ale żeby skomentować kolejne sezony to ciężko bez tego.
Po kilku pierwszych odcinkach bałem się, że sezon w całości będzie skupiony na intrygach politycznych, bo te mnie aż tak nie interesują.
Tutaj niezbyt zrozumiałem o co tu chodziło. Kim był ten fałszywy król? Kiedy dokładnie rodzina Reissów straciła władzę? I na jakiej podstawie bohaterowie stwierdzili, że to oni powinni rządzić? Nie wiem. Może tłumaczyli i się pogubiłem.
Sporo lore, częściowo wyjaśniło się pochodzenie tytanów, przynajmniej po tej stronie muru, ciekawi mnie jeszcze ta małpa i jej cele. Mało wiadomo o zewnętrznym świecie. Reiner coś mówił o powrocie do domu, więc można założyć, że na zewnątrz jest coś więcej niż 4 tytanoludzi. Mam pewne pomysły, ale sporo z pokazanych wspomnień nie jest dokładnie umieszczone na osi czasu.
Trochę naciąganych zabiegów fabularnych, tu flaszka z mocą utwardzania pląta się pod nogami akurat gdy jest potrzebna, tu okazuje się, że nie trzeba sobie nic wstrzykiwać tylko zlizać z podłogi.
Sezon, zakończył się dość spokojnie, aż dziwne. Czekałem do końca aż coś wyskoczy. Kolejny jest najwyżej oceniany ze wszystkich więc spodziewam się czegoś wielkiego.
Prywatny detektyw Goku, były policjant z cybernetycznym lewym okiem połączonym z siecią, dostaje zlecenie od kobiety o imieniu Ryouko. Ma powstrzymać jej brata, który zmienił się w potężnego cyborga i planuje krwawą zemstę na ich ojcu.