18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna

18+
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
https://img-9gag-fun.9cache.com/photo/ajPpBDQ_460svvp9.webm
#ocieplaniewizerunkuadolfahitlera #heheszki
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Składam zażalenie do #nowywlascicielhejto . Jakiś bot ciągle piorunuje moje wpisy, więc go zablokowałem. Niestety pomimo tego on nadal może to robić i ciągle mnie piorunuje. Na innych to działa, o co chodzi? Hakiery jakieś?
Zaloguj się aby komentować
Nasza firma dba o bezpieczeństwo oraz inwestuje w nowoczesne systemy aby zapobiec niebezpiecznym incydentom.
Nowoczesne systemy:
#heheszki #informatyka #programowanie

Zaloguj się aby komentować
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Tak żeby przypomnieć, bo tu urodziny, tu wojna - a temat przycichł
#trump #epstein #polityka

Zaloguj się aby komentować
Miałem kiedyś taką przygodę że czułem się jak sarna stojąca na środku drogi gdy widzi przed sobą rozpędzony samochód. A wszystko miało miejsce jakieś 15 lat temu.
To był zwyczajny dzień. Wstałem rano, poszedłem do szkoły, lekcje jakoś minęły a po wszystkim poszedłem z kolegą na przystanek autobusowy. Mieszkaliśmy na tej samej ulicy więc wracaliśmy zazwyczaj razem. Za przystankiem był park i należące do niego ławeczki, więc jeśli ktoś czekał dłużej na autobus to chillował tam. My zawsze mieliśmy jakieś 10min do odjazdu, więc stawaliśmy na samym przystanku. Składał się on z dwóch wiat stojących obok siebie w odległości ok 2m, w tym jeden z rozkładem jazdy. Wiaty miały przeźroczyste ściany z plexi, albo szkła hartowanego więc zazwyczaj stawaliśmy za nimi, czasami między nimi.
Tego dnia stanęliśmy między nimi, co jest w sumie kluczowe. No i tak stoimy, czekamy - cały dzień spędzaliśmy razem, przez większość czasu w ławce, więc gadać za dużo nam się nie chciało. Odpoczywamy mentalnie, w bliskiej odległości jest kilka przechodniów, na przystanku przed wiatami kręcą się dzieci, młodzież i dorośli.
Nagle słychać warkot silnika. Patrzę na drogę z myślą że pewnie jakiś motocykl. Przed oczami widzę smugę powstałą od rozpędzonego samochodu przejeżdżającego metr, półtora ode mnie. Jechał pewnie jakieś 60-70 km/h. Jedyne co pamiętam z tamtej chwili, to dzieciaka który miał na oko z 11 lat stojącego przede mną po mojej prawej stronie. Samochód wjechał prosto w niego. Dzieciak został dosłownie ścięty z nóg, przekoziołkował przez maskę i został wybity w powietrze. Zrobił salto przelatując na pojazdem a podczas lądowania uderzył głową w metalowy słup przystanku. Fizyka lalki i bezwładność jego ruchów sprawiła że myślałem że zmarł na miejscu. Ja i kolega rozejrzeliśmy się to w lewo, to w prawo. Wokół było zamieszanie, stękający i płaczący ludzie, nieprzytomne osoby na chodniku, ogólnie niezły rozpierdol. Wtedy dzieckiak - ten który myślałem że jest już martwy - odzyskał przytomności, skulił się na ziemi i zaczął płakać. Popatrzył się na mnie i wył z rozpaczy. Nie potrafiłem mu pomóc, sam byłem dzieckiem - starszym od niego może o 2-3 lata. Byłem w szoku.
Spojrzeliśmy na siebie z kolegą i odeszliśmy za przystanek. Czułem się jakby moje stopy zapuściły korzenie. Staliśmy tak w tym rozgardiaszu, jacyś ludzie biegali dookoła, ktoś dzwonił na pogotowie, wokół samochodu który zatrzymał się parę metrów dalej na pomniku zrobiło się zbiorowisko. Pamiętam że koleś który chodził z nami do klasy klęczał przy kimś i prosił gapiów żeby zadzwonił po karetkę. Krzyczał coś do nieprzytomnych. Moment później przyjechała karetka, my poszliśmy na pieszo do domu całkowicie skołowani, żółwim tempem.
Następnego dnia w szkole, gdy mieliśmy zajęcia z wychowawcą dowiedzieliśmy się że nasza koleżanka z klasy została potrącona i jest w szpitalu. Nic jej nie jest, ale nie będzie chodzić przez jakiś czas do szkoły. Tego samego dnia wieczorem widziałem jak udzielała wywiadu w TVN w wieczornych Faktach, leżała w łóżku szpitalnym z bandażem na głowie.
Kierowca dostał zawału podczas jazdy, stracił przytomność i wjechał w przystanek. Zginął na miejscu.
#historia #gownowpis #wspomnienia #szkola #prawdziwehistorie #cotusieodpierdala
Zaloguj się aby komentować
Zastanawiam się czy czy jest sens iść na jakiś wiejski turniej szachowy, jeśli ma się ranking online na poziomie 700? Zakładam że nie miałbym szans w żadnej grze i podstawiał figury - z braku doświadczenia i szachownicy w 3d
#szachy
Zaloguj się aby komentować
Przypominam że trzeba zapłacić podatki.
Czasami mi się zapomni, może ktoś jeszcze nie zrobił przelewu xd
#programowanie #urzadskarbowy #zus

Zaloguj się aby komentować
Pierwszy raz od co najmniej roku żona odpaliła TV i telewizję śniadaniową. Pomijając to że prawie nie da się tego oglądać, to reklamy (poza koncertami) są kompletnym rakiem. Marketingowców powinno się powiesić za jaja a sam marketing zdelegalizować.
#panmaruda
Zaloguj się aby komentować
I znowu musiałem czynić grzech. Wszystko przez @Shivaa
#pizza


Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj i wczoraj miałem chwilę żeby odpalić baofenga z anteną własnej roboty na 430MHz którą wrzucałem tu kilka dni temu. Otóż początkowo ustawiłem przeszukiwanie kanałów między 420MHz a 450MHz, a potem zostałem dłużej na 438MHz. Udało mi się usłyszeć łączności z okolic Białegostoku, Świebodzina, czy Wrocławia. Czyli wszystko działa jak należy, podejrzewam że bezchmurne niebo miało w tym swój udział.
#krotkofalarstwo #radio

Zaloguj się aby komentować
#krotkofalarstwo
Zrobiłem antenę i próbuje złapać sygnał z przemiennika. Na oryginalnej było słychać szumy, za to na nowej słychać je tak samo xd Być może odległość 5km jest za duża, albo musiałbym ustawić antenę na większej wysokości - na razie chyba jest na ok. 4m - przypięte do balkonu. Dałbym radę zrobić 6m bo mam maszt przytwierdzony do komina, ale wtedy już nie podłącze się z kanapy. Jeszcze jest opcja żeby zrobić kierunkową... Dodaję też klika zdjęć "w trakcie budowy"




5 km to żadna odległość dla przemiennika – tu problem raczej nie leży w dystansie. Bardziej wygląda to na kwestię anteny, strojenia albo lokalizacji.
Zacznijmy od tego, co opisujesz: skoro na starej i nowej antenie masz identyczne szumy, to znaczy:
odbiornik działa,
coś odbierasz (czyli nie jest „głucho”),
ale nie łapiesz przemiennika albo jest za słaby sygnał.
Najczęstsze przyczyny:
1. Antena nie jest zestrojona (SWR) Jeśli robiłeś ją sam, to bez pomiaru SWR to trochę strzelanie na ślepo.
Może:
rezonans jest nie tam gdzie trzeba,
kabel / złącza tłumią sygnał,
antena „widzi” głównie ścianę/blok zamiast horyzontu.
Nawet prosta antena może działać gorzej niż fabryczna, jeśli jest źle przycięta.
2. Wysokość i przeszkody 4 m na balkonie = często dramat, bo:
blok zasłania kierunek,
metal balustrady rozstraja antenę,
masz dużo odbić.
Podniesienie na 6 m + komin może zrobić OGROMNĄ różnicę – serio, czasem to jest przeskok „nic nie słyszę → czysto odbieram”.
3. Polaryzacja i kierunek Większość przemienników pracuje:
pionowa polaryzacja (antena pionowo),
dookólne, ale teren robi swoje.
Jeśli masz możliwość:
sprawdź dokładny kierunek przemiennika,
obróć antenę / wyjdź z nią „na czysto” (testowo nawet z ręki).
4. Kabel Długi lub słaby kabel (np. cienki RG-58) potrafi zjeść sygnał:
im wyżej antena, tym lepiej,
ale też kabel musi być sensowny (np. H155 / RF240 itd.).
Czy kierunkowa ma sens?
Tak – i to duży, jeśli:
masz jeden konkretny przemiennik,
jesteś „na granicy zasięgu” przez przeszkody.
Np. Yagi:
da Ci kilka–kilkanaście dB zysku,
„wytnie” zakłócenia z innych stron,
może zrobić większą różnicę niż podniesienie o 2 m.
Ale…
najpierw spróbuj podnieść obecną antenę na komin, bo to najprostsze i często wystarcza.
Co bym zrobił na Twoim miejscu:
Test na szybko:
wyjdź z radiem + anteną jak najwyżej (nawet prowizorycznie),
sprawdź czy przemiennik się pojawia.
Jeśli tak → montuj na kominie (6 m).
Jeśli dalej cisza:
sprawdź częstotliwość + ton (CTCSS jeśli używany),
upewnij się, że antena jest dobrze przycięta.
Dopiero potem myśl o kierunkowej.
Zaloguj się aby komentować
Wziąłbym namiot i pojechał na #spierdotrip ale mam małe dziecko co je bardzo kochom

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Test #test
Zaloguj się aby komentować
Na obrazku to ja picreal dzisiaj czy tam wczoraj - już nie pamiętam. Wszystko jest iluzją. Cenami sterują emocje, a emocjami media i politycy. Im więcej władzy i pieniędzy ma człowiek tym większą iluzję jest w stanie stworzyć. Nie tylko dla otaczającego świata ale też dla samego siebie. Potrafi zaczynać i kończyć wojny, może być uwielbainy lub znienawidzony przez miliony, może widzieć we własnym odbiciu najpotężniejszą istotę ludzką na ziemi. To wszystko to nadal iluzja bo jego istnienie może zakończyć się w dowolnym momencie, a świat będzie kręcić się dalej. Nawet za życia można go zwyczajnie ignorować i nadal nic się nie stanie - to zależy tylko i wyłącznie od innych, czy wierzą w jego iluzje. Tylko człowiek będący na samym dnie łańcucha pokarmowego społeczeństwa, bez pieniędzy i władzy jest w stanie dostrzec rzeczywistość, wyjść ze spektaklu i żyć tak jak chce.
#przemyslenia #gownowpis #spoleczenstwo

@koszotorobur W zasadzie to byłem tego świadom już wcześniej - znaczy poszczególnym elementom całej układanki. Dopiero niedawno udało mi się to wszystko zmieścić w trzech słowach: "Wszystko jest iluzją". I wtedy puzle zyskały formę obrazka. Obrazek z koniem mi je przypomniał i idealnie do nich pasuje.
@chess_peppe Carl Sagan Błękitna Kropka. Zdjęcie Ziemi z Voyagera 30 lat po wylocie, który nawet nie opuścił Układu Słonecznego.
Spójrz ponownie na tę kropkę. To Nasz dom. To my. Na niej wszyscy, których kochasz, których znasz. O których kiedykolwiek słyszałeś. Każdy człowiek, który kiedykolwiek istniał, przeżył tam swoje życie. To suma Naszych radości i smutków. To tysiące pewnych swego religii, ideologii i doktryn ekonomicznych. To każdy myśliwy i zbieracz. Każdy bohater i tchórz. Każdy twórca i niszczyciel cywilizacji. Każdy król i chłop. Każda zakochana para. Każda matka, ojciec i każde pełne nadziei dziecko. Każdy wynalazca i odkrywca. Każdy moralista. Każdy skorumpowany polityk. Każdy wielki przywódca i wielka gwiazda. Każdy święty i każdy grzesznik w historii Naszego gatunku, żył tam. Na drobinie kurzu zawieszonej w promieniach Słońca. Pomyśl o rzekach krwi przelewanych przez tych wszystkich imperatorów, którzy w chwale i zwycięstwie mogli stać się chwilowymi władcami fragmentu tej kropki. Naszym pozom. Naszemu urojonemu poczuciu własnej ważności, naszej iluzji posiadania jakiejś uprzywilejowanej pozycji we wszechświecie, rzuca wyzwanie ta oto kropka bladego światła.
https://bi.im-g.pl/im/e3/81/18/z25696227AMP,Ziemia-na-slynnym-zdjeciu-sondy-Voyager-1--Blada-b.jpg
@onomatorychu tego typu typ myślenia z wizualizacją jest ćwiczeniem stoickim wywodzącym się ze starożytności i nazywa się perspektywa kosmiczna.
(...) gdybyś nagle w powietrze uniesiony mógł z góry popatrzeć na sprawy ludzkie i ich rozliczność, wiedz, że lekceważyłbyś je, przejrzawszy od razu cały obszar istot mieszkających w powietrzu i eterze. I wiedz, że ilekroć byś się mógł wznieść w górę, to samo zawsze widziałbyś równe co do kształtu i krótkie co do czasu.
Marek Aureliusz, Rozmyślania
Zaloguj się aby komentować
Dzień zbliża się ku końcowi, więc chciałbym bardzo przeprosić wszystkich z tagu #rozdajo za mój nieśmieszny żart z barankami z masła. Zwłaszcza panów: @suseu @Opornik @Fly_agaric @peposlav @Cybulion @kainserezc @voy.Wu @Jurajski_Huncwot i @bojowonastawionaowca
Jak chcecie to mogę wam wysłać baranka z masła za 5zł, paczkomatem za 15zł we wtorek czyli po świętach ale na 99% się rozdupcy. Za darmo to i ocet słodki, nie było was wiele i pewnie nawet nie wiecie co piorunowaliście, ale c⁎⁎j xd Żart zaliczony xd
Pozdrawiam #heheszki #primaaprilis #pasjonaciubogiegozartu
Zaloguj się aby komentować