Mały przegląd anime z sezonu zima 2026

hejto.pl

Kontynuuje starania aby jakoś rozruszać tag anime tutaj. Tym razem zamiast spamić postami na filmmeterze postanowiłem zmienić trochę format i zrobić z tego jeden duży wpis. Potraktujcie to jako taki mini przegląd sezonu zima 2026 gdzie będę pisał o tych mniej popularnych seriach. Bo o takim Frieren czy Oshi no Ko to każdy słyszał a przecież w sezonie wychodzi masa chińskich bajeczek która nie przyciąga tak dużej widowni i nie mówi się o nich tyle. Może uda się komuś coś polecić albo wręcz odwrotnie, oszczędzę komuś zmarnowanego czasu. I tak, wiem że kończy się już kwiecień a ja piszę o anime z zimy ale obejrzenie tego wszystkiego zajęło trochę czasu a zacząłem dopiero po zakończeniu ich emisji. Jak to mówią lepiej późno niż wcale. W kolejności od najlepszego do najgorszego, łącznie 11 tytułów posortowane w 3 kategoriach.

Te polecam:


Shiboyugi: Playing Death Games to Put Food on the Table
Kategoria: Akcja / Drama / Mystery / Thriller
Tytuł japoński: Shibou Yuugi de Meshi wo Kuu.
Format: TV, 11 odc, 24min/odc
Źródło: Light Novel
Studio: Studio DEEN
Ocena na AniList: 7.1/10
AniList | MyAnimeList

Yuuki budzi się w nieznanej rezydencji ubrana w strój pokojówki. Oprócz niej w takiej samej sytuacji znalazło się 5 innych dziewczyn. Jedyną szansą na przeżycie jest wydostanie się, ale nie będzie to takie proste ponieważ biorą one udział w grze na śmierć i życie. Na drodze ich ucieczki czekają różne zagadki i śmiertelne pułapki. Wszystkie są zdezorientowane lub przerażone poza Yuuki. To nie jest jej pierwszy raz. Nagrodą za wygranie gry jest duża suma pieniędzy a ona zrobiła sobie z tego sposób na zarabianie na życie.

To anime jest kurde niepokojące. Najbardziej oryginalna produkcja w tym zestawieniu. To nie jest zwykła chińska bajeczka. Styl artystyczny, sposób prowadzenia narracji i ujęcia, wszystko to jest jakieś "inne" i wprowadza mega nietypowy klimat. Pierwszy odcinek trwa prawie 50 minut i zrobił na mnie ogromne wrażenie. Nie tego się spodziewałem i zostałem pozytywnie zaskoczony. To jest zdecydowanie warte obejrzenia, ale to nie jest anime dla każdego. Jakbym miał to porównać do czegoś to powiedział bym, że to jest artystyczna anime wersja Piły plus wątki psychologiczne. Tylko bez krwi i gore ale to sprawia, że jest jeszcze bardziej niepokojące. Moim zdaniem jest mocno niedocenione i to powinno być zdecydowanie wyżej w rankingach. Nie jest bez wad ofc. Kilka odcinków jest trochę o niczym i zabija tempo. Jakość spada momentami, zwłaszcza pod koniec. Oraz anime sporo zmienia względem light novel i kilka razy musiałem doczytać w komentarzach pisanych przez ludzi którzy czytali oryginał żeby zrozumieć dokładnie co się stało i dlaczego. Zacząłem też czytać mangę i ta jeszcze bardziej różni się od anime i oba te media nie korespondują ze sobą stylem i kolejnością opowiadania fabuły. Zapowiedziano też film kinowy który ma mieć premierę w lipcu tego roku. Podsumowując polecam, ale sporo osób się od tego odbije.
8.5/10



Kaya-chan Isn't Scary
Kategoria: Komedia / Horror / Slice of Life
Tytuł japoński: Kaya-chan wa Kowakunai
Format: TV, 12 odc, 24min/odc
Źródło: Manga
Studio: East Fish Studio
Ocena na AniList: 7.2/10
AniList | MyAnimeList

Świat jest pełen upiorów i duchów ale zdaje się, że tylko główna bohaterka czyli chodząca do przedszkola Kaya potrafi je zobaczyć. Ba, nie tylko zobaczyć ale też pokonać. No więc stara się bronić przed nimi nieświadome osoby wokół niej ale przez to dla innych zachowuje się dziwnie.

Nie miałem tego wysoko na liście do obejrzenia ale polecił to jeden z użytkowników tego portalu i faktycznie było dobre. Mimo, że może się to wydawać horrorem to bardziej jest to taki mix komedii z creepy momentami. Widać, że jest to adaptacja mangi i każdy odcinek składa się z od 2 do 4 wyraźnie oddzielonych chapterów z osobną historią które po jakimś czasie zaczynają być spajane jednym wspólnym wątkiem z finałem w ostatnim odcinku. Bardzo fajne, polecam.
8/10



The Holy Grail of Eris
Kategoria: Drama / Fantasy / Mystery / Romans / Supernatural
Tytuł japoński: Eris no Seihai
Format: TV, 12 odc, 24min/odc
Źródło: Light Novel
Studio: Ashi Productions
Ocena na AniList: 6.9/10
AniList | MyAnimeList

Zaczyna się standardowym shoujo anime motywem gdzie główna bohaterka zostaje w coś wrobiona i podczas balu na oczach wszystkich zerwane zostają jej zaręczyny. Ale w ostatnim momencie "opętuje" ją duch straconej 10 lat temu kobiety i pomaga jej wyjść z twarzą. W zamian za ratunek duch prosi ją aby ta oczyściła jej imię i ją pomściła bo jak twierdzi została niewinnie skazana.

Nie spodziewałem się, ale to anime jest dobre lol. Lubię klimaty arystokracji i skandali a sama historia rozpoczyna się interesująco. Bardzo dobrze też stoi wizualnie. Niestety z każdym kolejnym odsłoniętym sekretem i elementem intrygi fabuła zaczyna się coraz bardziej psuć i uproszczać. Niektóre decyzje fabularne są wręcz irytujące. Nie znam oryginalnej historii z nowelki ale wygląda to trochę tak jakby od połowy się śpieszyli aby wyrobić się z zakończeniem historii w jednym sezonie. Z tego też powodu nie mogę dać więcej niż 7 ale ogólnie polecam.
7/10

Info na temat light novel: Doczytałem specjalnie. Adaptacja anime znacznie przyspiesza fabułę i pomija wiele pobocznych wątków przez co wiele wydarzeń wydaje się głupich. Historii brakuje głębi i niuansów z pierwowzoru. Główny wątek zawiera się w 3 tomach i jest skończony. Kończy się mniej więcej tak samo jak w anime. Następnie wypuszczono 4 tom uzupełniający z pobocznymi historiami i retrospekcjami. Potem długo nic i nagle prawa do książki wykupuje inne wydawnictwo i zapowiadają kontynuacje historii ale ta jest już zupełnie o czymś innym. I pewnie na fali wydawania nowych tomów postanowiono zrobić anime aby podbić sprzedaż. Ludzie piszą, że te pierwsze 3 oryginalne tomy są bardzo solidne i ogólnie dobra nowelka jak ktoś szuka czegoś do poczytania.



The Demon King's Daughter Is Too Kind!!
Kategoria: Komedia / Fantasy / Slice of Life
Tytuł japoński: Maou no Musume wa Yasashi Sugiru!!
Format: ONA, 12 odc, 24min/odc
Źródło: Manga
Studio: EMT Squared
Ocena na AniList: 7.1/10
AniList | MyAnimeList

Urocza lekka komedia o Władcy Demonów który ma problem bo jego córka nie jest zła jak na demona przystało i za wszelką cenę próbuje to zmienić. Całość jest utrzymana w stylistyce takiej bajki dla najmłodszych i chyba w każdym odcinku jest nawet moment z "piosenką" rodem z bajek na tej stacji MiniMini (ktoś to jeszcze pamięta taki kanał? xD). Ale to nie jest kierowane do dzieci jak coś, po prostu taki styl. Mogę polecić ale nie oczekujcie zbyt dużo bo to jest specyficzne i nie każdemu podejdzie ale w swojej niszy jest całkiem ok.
6,5/10



An Adventurer's Daily Grind at Age 29
Kategoria: Przygodowy / Fantasy / Slice of Life
Tytuł japoński: 29-sai Dokushin Chuuken Boukensha no Nichijou
Format: TV, 12 odc, 24min/odc
Źródło: Manga
Studio: HORNETS
Ocena na AniList: 6.3/10
AniList | MyAnimeList

Jak można odczytać z tytułu, anime to jest o 29 letnim poszukiwaczu przygód. Wiedzie on spokojne życie w wiosce na uboczu. Pewnego dnia w lochu ratuje małą dziewczynkę która została porzucona przez rodziców i nie ma co jeść. Widząc w niej podobieństwo do siebie z przed lat postanawia ją przygarnąć a między nimi szybko rodzi się więź.

To anime jest tym rzadszym przypadkiem gdzie z odcinka na odcinek robi się coraz lepsze. Ogólnie nie ma tu jakiejś konkretnej fabuły a obserwujemy po prostu codzienne przygody 2 głównych bohaterów oraz rozwój ich relacji. Momentami jest całkiem urocze i "wholesome" ale ma jeden ogromny minus. Wciskane na siłę erotyczne żarty i podteksty. No sorry ale jeśli 29 letni chłop pyta się 2 małych dziewczynek czy jak dorosną i dalej będą go lubić to czy będzie mógł je za darmo macać po tyłkach to jest to obrzydliwe. Tak, tam niestety pada takie zdanie. To anime nauczy was jak jest "krzesło" po japońsku, ale wolelibyście tego nie wiedzieć trust me xD. Ja ogólnie nie mam nic do ecchi ale nie w takim settingu. Jeśli zignorujecie wszystkie takie sceny to serial ogląda się ok.
6/10


Te są średnie:


Kunon the Sorcerer Can See
Kategoria: Akcja / Przygodowy / Fantasy
Tytuł japoński: Majutsushi Kunon wa Mieteiru
Format: ONA, 13 odc, 24min/odc
Źródło: Light Novel
Studio: Platinum Vision
Ocena na AniList: 6.5/10
AniList | MyAnimeList

Główny bohater urodził się ślepy przez co był smutnym i ponurym dzieckiem. Los jednak nie pokarał go tak bardzo ponieważ jednocześnie miał predyspozycje i duży talent do magii wody. Jej nauka przywróciła mu chęci do życia a jego życiowym celem stało się być w niej tak dobrym aby móc sobie za jej pomocą wyczarować działające oczy.

To anime zostało zmieszane z błotem przez wielu i trochę słusznie. Otóż one jest praktycznie o niczym. Nie dzieje się tutaj nic konkretnego oraz nie ma żadnego głównego wątku fabularnego. Po prostu obserwujemy jak chłopak rośnie i uczy się magi. To powinno mieć tag slice of life albo nawet iyashikei i wtedy nikt by się nie czepiał. Momentami występują lekkie elementy humorystyczne chociaż czasem bywają trochę krindżowe. Głównie przez to, że MC zachowuje się irytująco. Mi się osobiście podobało bo lubię tego rodzaju produkcje ale wierzę, że wielu się zanudzi dlatego daje to do średnich. A no i jeszcze wspomnę, że bardzo mi się podobała kreska w tym. Lubię taki styl artystyczny i przyjemnie mi się na to patrzyło. Mogę polecić jeśli lubicie klimaty magii i arystokracji oraz nie przeszkadza wam, że nie za dużo się dzieje.
6/10



There was a Cute Girl in the Hero's Party, so I Tried Confessing to Her
Kategoria: Przygodowy / Komedia / Fantasy / Romans
Tytuł japoński: Yuusha Party ni Kawaii Ko ga Ita no de, Kokuhaku Shitemita.
Format: TV, 13 odc, 24min/odc
Źródło: Light Novel
Studio: Gekkou
Ocena na AniList: 6.2/10
AniList | MyAnimeList

Głupiutki rom-com o demonie który strzegł wejścia do pałacu Króla Demonów ale spodobała mu się panienka z drużyny bohatera który przyszedł ich zgładzić. Postanawia jej wyznać uczucia i następnie przez kolejne odcinki mamy zlepek różnych motywów i historii typowych dla gatunku.

Mimo wszystko ogląda się przyjemnie i łatwo wchodzi no ale jest to produkcja przez którą ludzie powtarzają, że "teraz już nie wychodzą dobre anime" xD. Mi się podobało ale nawet ja pod koniec się trochę nudziłem. Jeśli masz wysokie wymagania to zostaw sobie to na moment jak już nie będziesz miał nic lepszego do oglądania. Typowy budżetowy średniak z topornie przedstawioną fabułą i brakiem głębi.
5/10



Easygoing Territory Defense by the Optimistic Lord: Production Magic Turns a Nameless Village into the Strongest Fortified City
Kategoria: Przygodowy / Fantasy
Tytuł japoński: Okiraku Ryoushu no Tanoshii Ryouchi Bouei
Format: ONA, 12 odc, 24min/odc
Źródło: Light Novel
Studio: NAZ
Ocena na AniList: 6.8/10
AniList | MyAnimeList

Ziomka zisekaiowało ale wylosował przy narodzinach pozornie słabą umiejętność magiczną którą było tworzenie przedmiotów. Jego ojciec się wściekł bo liczył, że odziedziczy po nim magię ofensywną i wygnał go do wioski na zadupiu. Na miejscu okazuje się, że jego umiejętność jednak jest bardzo przydatna i pomaga rozwinąć a potem bronić wioskę oraz jej mieszkańców.

Taka mało ambitna ale przyjemna bajeczka dla dużych dzieci którą ogląda się trochę jak te głupie reklamy gier mobilnych gdzie buduje się miasto i zaczyna od dziury zabitej dechami a kończy na forcie z pałacem xd. Infantylne fes ale lubię takie rzeczy bo łatwo się to ogląda. Ostatnie odcinki niestety są trochę bez sensu i odchodzą od tematu. 6/10 jeśli lubisz isekaie z op postacią 5/10 dla reszty.
5/10


Te odradzam:


Dead Account
Kategoria: Akcja / Supernatural
Format: TV, 12 odc, 24min/odc
Źródło: Manga
Studio: SynergySP
Ocena na AniList: 6.5/10
AniList | MyAnimeList

Kolejne anime o walce z duchami. Od setek lat zajmowali się tym egzorcyści. Ale po pojawieniu się na świecie urządzeń elektronicznych zaczęły się też pojawiać cybernetyczne duchy i do walki z nimi potrzeba cybernetycznych egzorcystów (w anime jest to fajniej opisane jak coś ale imo nadal głupio xd). Istnieje specjalna akademia która zajmuje się ich szkoleniem a samo anime zaczyna się tym, że MC przez nieszczęśliwy splot wydarzeń do niej trafia jako uczeń.

Ogólnie straszne głupoty, mało ambitny battle shounen. Teoretycznie wszystko się tu trzyma jako tako kupy ale po prostu pomysł jest mało oryginalny i "gdzieś to już widziałeś". Sposób opowiadania historii jest mocno przeciętny. Finałowy pojedynek mega mnie znudził i po prostu czekałem aż to się już skończy. To się może spodobać chyba tylko wielkim fanom przeciętnych shounenów albo jeśli potem zamierzacie czytać dalej mange. Bo tak w zasadzie to anime ma chyba robić jako reklama mangi (albo antyreklama xd) bo nie kończy żadnego wątku i tylko wprowadza w świat i fabułę.
4/10



The Villainess Is Adored by the Prince of the Neighbor Kingdom
Kategoria: Fantasy / Romans
Tytuł japoński: Akuyaku Reijou wa Ringoku no Outaishi ni Dekiai Sareru
Format: TV, 12 odc, 24min/odc
Źródło: Light Novel
Studio: Studio DEEN
Ocena na AniList: 5.9/10
AniList | MyAnimeList

Znowu motyw, że główna bohaterka doświadcza zerwania zaręczyn przez księcia podczas balu na zakończenie akademii. Prawie została wygnana z kraju ale niespodziewanie ratuje ją książę z sąsiedniego królestwa który też uczęszczał do tej szkoły.

Trochę zbyt cukierkowe i dziewczęce dla mojego gustu xD. Odpaliłem to tylko i wyłącznie dla tego, że jest to anime z gatunku "otome villainess isekai" który bardzo lubię. Więc jak się idzie domyślić jest to świat gry otome a bohaterka się w nim odrodziła jako ta "zła". Z początku nie było jeszcze takie beznadziejne ale im dalej tym bardziej wątpiłem. To jest słabe nawet jako romans dla dziewczynek i nie polecam tego nikomu xD. Wątek i dramy są poprowadzone tak bardzo bez sensu, że nawet nastolatki w komentarzach na OglądajAnime po tym jechały a to rzadkość bo na tej stronie to zazwyczaj nawet pod największym gównem są same zachwyty. Nie wiem co było głupsze, to anime czy ja że obejrzałem je do końca. W recenzji na MALu ktoś to nazwał "otome slop" i to określenie pasuje idealnie xDD.
3/10



Do You Think Someone Like You Can Defeat the Demon King?, Roll Over and Die: I Will Fight for an Ordinary Life with My Love and Cursed Sword!
Kategoria: Akcja / Przygodowy / Drama / Fantasy / Horror
Tytuł japoński: "Omae Gotoki ga Maou ni Kateru to Omou na" to Yuusha Party wo Tsuihou Sareta node, Outo de Kimama ni Kurashitai
Format: TV, 12 odc, 24min/odc
Źródło: Light Novel
Studio: A.C.G.T.
Ocena na AniList: 6.2/10
AniList | MyAnimeList

Bezużyteczna bohaterka zostaje zdradzona przez swoją drużynę i sprzedana jako niewolnik. Doprowadziło to, do sytuacji gdzie była na skraju śmierci ale w ostatnim momencie odkryła, że jej pozornie bezużyteczna umiejętność jest jednak OP i uchodzi z życiem. I co dalej? Nic ciekawego xD.

Boże ale paździerz. Ja naprawdę nie mam wysokich wymagań co do chińskich bajeczek ale to jest ten rodzaj produkcji który odbiera inteligencję. Serial stworzony aby zająć wysokie miejsce w 2 rankingach: najdłuższy tytuł oraz najgorsze anime sezonu xD. Odpaliłem bo po opisie fabuły myślałem, że to będzie historia o zdradzie i zemście. Zamiast tego mamy twór w którym nic się kupy nie trzyma. Autorzy wzięli losowe motywy i wątki a następnie niezręcznie połączyli je w całość. Anime w połowie staje się slice of life ale potem pod koniec sobie ktoś przypomniał, że tu miała być jakaś fabuła i zaczyna na szybko wrzucać przeróżne wątki fabularne próbując zachęcić do sięgnięcia do materiału źródłowego albo zrobienia hype na kontynuacje ale oba się totalnie nie udają. Unikać szerokim łukiem, zmarnowałem 5h swojego życia. Chyba najgorsze anime jakie obejrzałem do końca.
1/10



Celowo pomijałem kontynuacje i serie z zapowiedzianą już kontynuacją. Jeśli ktoś oglądał którąś z wyżej wymienionych serii to chętnie poznam wasze zdanie o nich. Tak samo jeśli oglądaliście jakieś inne anime z tego sezonu o którym tutaj nie wspomniałem to zachęcam do podzielenia się opinią w komentarzach. Liczę, że wywoła się tutaj choć trochę jakaś dyskusja. Nie wiem w sumie czy był sens to wszystko pisać bo pewnie przeczyta to 5 osób na krzyż ale nie straciłem jakoś dużo czasu bo pisałem to na bieżąco po skończeniu każdego anime więc wyszło dla mnie tak jakbym po prostu pisał posty na filmmeterze.

#anime #animedyskusja

hejto.pl

Komentarze (23)

@Catharsis Przeczyta na pewno więcej osób ale z reguły nie wielu się udziela. W sumie rozumiem gdy tytuły są mniej znane lub ich nie widzieliśmy to trudno napisać coś więcej jak podziękowanie za polecajkę czy kilka słów czemu jednak nie chcemy oglądać danego gatunku czy tytułu. Niestety żadnego tytułu nie widziałem z tej listy i trudno mi to jakoś z sensem skomentować.

Myślałem nawet o dodawaniu jakieś listy w stylu tego co robi anitrends (raz w tygodniu) dla aktualnie wychodzących anime tylko to jest zbyt wiele tytułów na ankietę i nie wiem jak wielu z nas jest aż tak na bieżąco. Sam zdecydowanej większości nie widziałem i nie dałbym rady zrobić opisu nawet dla kilku z nich.

Tutaj jest link do głosowania o jakim piszę:
https://www.anitrendz.com/polls/top-anime

Sam kilka tytułów już obejrzałem z polecenia na hejto i były tam też takie, które mi się spodobały jak np polecany przez Ciebie Kill la Kill.

@nbzwdsdzbcps No ja np. praktycznie nigdy nie oglądam na bieżąco i czekam na koniec sezonu i potem robię wszystko jednym ciągiem tak jak teraz. No i za mało tutaj jest osób żeby takie ankiety o aktualnie emitowanych anime miały sens. Można by w sumie na koniec roku spróbować zrobić jakieś głosowanie na anime roku czy coś xD.

Zawsze unikałem tej serii bo to jest josei i anime adresowane do dorosłych kobiet nigdy mi nie podchodziły xD. Z shoujo anime nie mam takich problemów idk xD

@MohammeT O tak, ja też czekam tylko, że obejrzałem dopiero parę pierwszych odc pierwszego sezonu i wtedy zapowiedzieli trzeci. Stwierdziłem że poczekam i obejrzę wszystko na raz to się okazało, że będzie jeszcze 4 sezon xd (tym razem już finalny). Jak wyemitują to obejrzę wszystko na raz bo wiem że to jest fes dobre. Pierwszy odc pierwszego sezonu to jest jeden z najlepszych pierwszych odcinków jaki widziałem ever.

@Hoszin Nie mam pojęcia i sam bym chętnie przyjął rekomendacje xD. To jest właśnie największy problem współczesnego anime moim zdaniem. Prawie wszystko się robi tak, aby nigdy nie miało końca. No bo tak się najbardziej opłaca. Zacznijmy w ogóle od tego, że większość anime jakie wychodzi bazuje na nowelkach albo mangach. Dzieje się tak, bo ci którzy je wydają chcą podbić ich sprzedaż oraz sprzedaż merchu z nich więc sponsorują ich produkcje. W ich interesie jest abyś tylko obejrzał zalążek historii a resztę chciał doczytać w materiale źródłowym. No i jeśli pierwszy sezon chwyci to otwiera to możliwość do stworzenia sobie kury znoszącej złote jaja na najbliższe lata bo wtedy można grzać co rok nowy 12 odcinkowy sezon który za każdym razem będzie ponownie zwiększać sprzedaż wcześniej wymienionych rzeczy.

Jak zakończysz definitywnie fabułę to zamykasz sobie możliwość na większy zarobek. Dlatego teraz większość rzeczy jest tak tworzona aby można było to wydawać w nieskończoność. A nawet jak już coś ma swój final to jeśli ten twór chwyci to będą robić na siłę kontynuacje. Masz nawet przykład w tym zestawieniu. The Holy Grail of Eris to była zakończona historia ale że stała się popularna to wydawnictwo kazało autorowi na siłę pisać kontynuacje. Sprawdziłem sobie spoilery to historia dalej jest totalnie niepotrzebna i mogło by jej nie być. No ale się sprzedaje więc piszą książki dalej.

Z tego zestawienia to wszystkie te produkcje mogą dostać drugi sezon bo wszystkie bazują na książkach albo mangach które dalej są wydawane. Wszystko zależy od tego jak bardzo staną się popularne i czy ktoś sypnie kasę na kontynuacje. I podobnie to będzie wyglądać z większością nowych anime.

Jak chcesz zakończone definitywnie historie to zwyczajnie musisz poszukać jakiś starszych serii albo jakiś popularnych które ogłosiły oficjalnie koniec. Coś jak teraz My Hero Academia Final Season czy np. Attack on Titan: Final Season albo Oshi no Ko jak już wyjdzie czwarty sezon. Teraz jak coś dostaje faktyczny ostatni sezon to literalnie umieszczają to w tytule bo jest to tak duże wydarzenie xD.

@Hoszin Myślę, że nie zawsze warto czekać na skończenie anime, a są pewne tytuły, które bardzo tracą z kolejnymi sezonami. Jeśli czekasz na w pełni skończone serie to łatwo dostać spojlerem w twarz czego wolę unikać. Jeśli zrobisz wpis jaki typ anime lubisz to jestem pewny, że cały tag postara się coś zaproponować. Szczególnie jak podasz przykłady co Ci się podobało.

Dlaczego piszesz "chińskie bajeczki"?

Nawet na te naprawdę chińskie dużo ludzi mówi "japońskie" i wszytko jasne, o jakie produkcję chodzi.

Albo ogólnie "anime"


Lubię takie zestawienia, bo nie mam czasu by obejrzeć więcej, dlatego takie polecajki czy rankingi pomagają mi wybrać.

@Akman Bo ludzie często tak nazywają anime więc użyłem tego jako żartobliwego synonimu żeby nie powtarzać slowa anime tyle razy.

Ja też zwykle nie mam tyle czasu na oglądanie ale teraz jestem "pół bezrobotny" więc korzystam póki mogę. Normalnie to bym obejrzał max połowę z tego.

Przepraszam jeśli to jest głupie pytanie bo nie znam się na współczesnych anime, ale dlaczego część z tych tytułów to nie kilka słów tylko całe zdania? XD

Wiem że to inna sytuacja bo to idzie na rynek globalny, ale analogicznie nie wyobrażam sobie aby Japończycy mieli nazywać tak gry, żeby np. Pragmata nazywała się "Przygody astronauty i robo-dziewczynki w bazie księżycowej, roboty chcą nas zabić!!!" XDD

@Nergui-Nemo Chyba po to żeby po zobaczeniu takiego tytułu obniżyć swoje oczekiwania co do tego anime.

Można powiedzieć że anime których tytuł jest zdaniem po prostu są na tyle słabe i budżetowe że autor nie potrafił wymyślić czegoś oryginalnego. To taki red flag. Są oczywiście wyjątki od tego.

Inną rzeczą jest też to że sama nazwa często wskazuje z jakim anime mamy do czynienia. Wtedy można powiedzieć że tytuł jest długi, ale faktyczna nazwa anime to tylko część np. Re:Zero kara Hajimeru Isekai Seikatsu. Tutaj tytuł to re:zero, a reszta po prostu mówi co to za anime. W tym wypadku że to isekai. Drugi przykład to np.Ano Hi Mita Hana no Namae wo Bokutachi wa Mada Shiranai. Tutaj skrócony tytuł to po prostu "Ano Hana", a całość można traktować jak poetycki wiersz.

Jest też tak że jak wychodzi drugi sezon to dopisywany jest drugi tytuł do tytułu pierwszego sezonu np. Bleach: Sennen Kessen-hen to drugi sezon Bleach, a Bleach: Sennen Kessen-hen - Ketsubetsu-tan to trzeci sezon.

@Nergui-Nemo @korfos A już tłumacze bo to jest bardzo dobre pytanie. Wynika to głównie z faktu, że spora część aktualnie wydawanych anime bazuje na książkach nazywanych przez nas light novel. Ale te książki w większości to nie są oryginalne historie. Tak naprawdę to większość z nich zaczynało jako wydawane za darmo w internecie historie pisane przez nieznanych amatorów. W Japonii jest kilka dużych stron na których tacy ludzie publikują za darmo swoje historię. Takie dzieła nazywamy web novel.

Jako, że ci ludzie nie są znani oraz zazwyczaj nie umieją w grafikę żeby zrobić ładną okładkę to nie są w stanie w żaden sposób wyróżnić swoją historię. No więc jedyna opcja żeby być jakoś dostrzeżonym to zawrzeć o czym jest dana historia w jej tytule tak, że jak ktoś będzie przeglądać listę nowości na takiej stronie z web novelkami to po samym tytule będzie w stanie stwierdzić czy go to interesuje czy nie. No bo na liście wyświetla się sam tytuł no i większa szansa że ktoś kliknie jak zobaczy "Życie w innym świecie od zera" niż "Re:zero" prawda? Dochodzi do tego jeszcze fakt, że zapis w języku japońskim jest zazwyczaj krótszy niż w naszym czy angielskim bo jeden znak może odpowiadać za całe słowo dlatego dla nich ten tytuł nie jest wizualnie aż tak długi jak dla nas.

No i teraz wracając do samych web nowelek. Kiedy jakaś web novel stanie się popularna to do autora odzywa się wydawnictwa proponując mu wydanie jego historii w formie papierowej. Przy tej okazji zatrudnia się też do pomocy ludzi którzy pomagają niedoświadczonemu artyście uporządkować historię do kupy i poprawiają błędy stylistyczne. Gdy wydaje się to jako książka to nie ma sensu już zmieniać tytułu bo ten jest już rozpoznawalny dlatego zostaje taki długi. Podane wcześniej Re:zero właśnie zaczynało jako web novel i potem zostało wydane jako light novel. Zazwyczaj jest tak, że web novel nie ma podziału na tomy i to jest po prostu jedna historia która ma nawet kilkaset rozdziałów bo autor po prostu dopisuje nowy co jakiś czas i wrzuca na stronę. Służy to potem jako taki draft historii z którego z pomocą innych ludzi tworzy się pełnoprawną książkę podzieloną na tomy. Jako, że przepisanie historii trochę trwa to często light novel są kończone lata po skończeniu web novel.

A czasem nigdy xD. Wspomniane wcześniej Re:zero pisane jest jako web novel od 2012 roku. A jego wydanie light novel dobiło już do tomu nr 44 xD. Jak historia chwyci to się stara na niej zarobić ile się da jak widać i zrobiła się z tego moda na sukces. No i jak już ktoś postanowi zrobić anime na bazie tej light novel to ponownie po prostu nie zmienia się tytułu i wydaje pod takim samym jak książka. Re:zero ma akurat krótszą nazwę bo autor sprytnie nazwał je Re:zero + dalsza część tytułu normalnie długo jak inne. I fani sobie po prostu skrócili. Czasem też jak książkę tłumaczy się na angielski to tłumacząc tytuł postanawiają go skrócić bo angielska widownia i tak nie zna oryginalnego tytułu.

Zaloguj się aby komentować