#animedyskusja

55
458

185 + 1 = 186
Tytuł: Uma Musume: Pretty Derby
Rok produkcji: 2018
Kategoria: Anime / Drama / Slice of Life / Sports
Reżyseria: Kei Oikawa
Czas trwania: 5h 12min
Ocena: 5/10

Tytuł angielski: Umamusume: Pretty Derby
Format: TV, 13 odc, 24min/odc
Źródło: Gra wideo
Studio: P.A.WORKS, CygamesPictures
Ocena na AniList: 7.3/10
https://anilist.co/anime/98514
https://myanimelist.net/anime/35249

Nigdy jakoś wybitnie nie wiedziałem zbyt wiele o koniach, ani wyścigach konnych. Przed seansem znałem tylko historię dwóch koni czyli Secretariata, o którym widziałem kiedyś film i do którego zauważyłem wiele nawiązań w innych produkcjach. Przez niego wpadła mi w ręce historia o japońskim koniu nazwanym Silence Suzuka, która rzeczywiście mnie poruszyła. W skrócie był to koń, który wygrywał wyścigi w pięknym stylu z ogromną przewagą. Prowadził również w wyścigu, po sześciu wygranych z rzędu gdzie przy pełnej prędkości złamał nogę ale zamiast się przewrócić i pokoziołkować to dał radę jeszcze zwolnić przez co prawdopodobnie uratował swojemu dżokejowi zdrowie czy nawet życie za co mu potem otwarcie dziękował. Niestety złamanie było tak poważne, że koń został tego samego dnia poddany eutanazji na torze. Nie zdawałem sobie również sprawy jak bardzo popularny jest to sport w Japonii, mimochodem w trakcie oglądania dostawałem wiadomości, że dany wyścig był oglądany przez 80 czy 100 tysięcy ludzi co wydawało mi się absurdalne bo jest to wynik na poziomie finału mundialu w piłkę nożną. Najbardziej rekordowy wyścig konny odbywający się w tym kraju oglądany był przez prawie 200 tysięcy ludzi.

Pewnie pomyślicie sobie co ten przydługi wstęp ma wspólnego z powyższą serią, gdzie na plakacie są anime dziewczynki. Powiem więcej to nie są zwykłe dziewczynki tylko Uma Musume (Uma oznacza koń, a Musume najczęściej młodą kobietę czyli konio-dziewczyny). Historia dzieje się w Japonii gdzie żyją normalni ludzie, a obok nich swego rodzaju reinkarnacje najbardziej znanych koni jakie znamy (jednym z nich jest wspomniana we wstępie Silence Suzuka), które są tylko dziewczynami bez względu czy jako oryginał były ogierem czy klaczą (tak, są znane przypadki klaczy, które wygrywały z samcami ale nie był to częsty widok).

To co ta seria robi dobrze to odwzorowuje realne wyścigi, ich przebieg i tworzy postacie, które są odbiciem nie tylko konia ale również dżokeja czy właścicieli. Pierwszy sezon jest zdecydowanie najsłabszy i uważam, że to dobrze bo jest to nareszcie świeży powiew gdzie autorzy uczą się na swoich błędach zamiast po świetnym pierwszym sezonie zaczynają kręcić słabsze i słabsze kontynuacje. Widać ich rozwój oraz oczywiście skokowy wzrost zainwestowanych pieniędzy gdzie w kolejnych częściach opiszę również skąd się biorą.

Pierwszy sezon to średnia animacja, która posiada zabawne wstawki komediowe i traci u mnie dużo przez postać Silence Suzuka gdzie historia zakończyła się lepiej niż w rzeczywistości. Nie jestem również fanem pomysłu wykonywania koncertów w stylu idolek przez zwycięzców. Przeszkadza mi to pewnie dlatego, że jestem po prostu fanem poruszania ciężkich, emocjonalnych tematów i pełen realizm bardziej mi odpowiada ale zapewniam, że będzie go tutaj jeszcze bardzo dużo.

Sama historia skupia się na postaci konia Special Week gdzie jego droga w większości przedstawiona jest jako generyczny rozwój bohatera, który staje się lepszy, bardziej rozpoznawany w wyścigowym świecie. Historia jest oparta na faktach, tak jak i wyniki wyścigów przez co trudniej przewidzieć co się stanie bo nie ma tutaj plot armoru, który sprawia wrażenie nienaturalnego rozwoju akcji oraz siły przyjaźni, która pokonuje wszelkie przeciwności.

Jeśli czujecie się zainteresowani musicie odpowiedzieć sobie na jedno ważne pytanie czy zawsze musicie obejrzeć coś po kolei czy szkoda wam czasu na przeciętnie zrealizowane historie. Jeśli jesteście w pierwszej grupie to zapraszam do seansu gdzie nie będzie on wybitny ale zobaczycie w tle postacie, które w kolejnych częściach poznacie lepiej i kilka razy się uśmiechniecie. Jeżeli jesteście w drugiej grupie to polecam poczekać na moją recenzję drugiego sezonu, który jest jedną z najbardziej poruszających historii sportowych z jakimi się zetknąłem.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #anime #animedyskusja #umamusume #ogladajzhejto

777fdd6f-c7ed-417b-b5d8-824081d423de

@nbzwdsdzbcps O xD. Pamiętam jak chodziłem jeszcze do szkoły to śmialiśmy się z ziomka z naszej paczki, że "ogląda takie gówno" XD. Bo on lubił oglądać takie przeróżne specyficzne serie i raz jak nam o tym powiedział to odpaliliśmy to w klasie na informatyce i tak parzymy jak te anime dziewczynki biegają jak konie i bardzo nas to bawiło xD.

Widziałem też ostatnio, że gra z tego była dość popularna na Steamie itp ale nah, szans nie ma żeby zainteresowało mnie anime o biegających koniodziewczynkach xD. Zresztą zwykłe konie mnie też nigdy nie interesowały.

Zaloguj się aby komentować

181 + 1 = 182

Tytuł: Golden Kamuy

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Akcja / Anime / Historyczny / Przygodowy

Reżyseria: Nanba Hitoshi

Czas trwania: 23min x12

Ocena: 7/10


Przygodowe anime umiejscowione w Japoni na początku 20 wieku. Akcja dzieje się krótko po wojnie rosyjsko-japońskiej i opowiada o weteranie Sugimoto, który zyskał przydomek "nieśmiertelny."


Protagonista po usłyszaniu historii o zaginionym złocie postanawia wyruszyć na wyprawę.

Produkcja mocno stawia na realizm, nie ma tu elementów fantasy, za to skupia się na takich aspektach jak przetrwanie w dziczy, polowanie i tropienie czy to zwierzyny czy przeciwników.


Jest to dla mnie coś nowego, pierwsze anime bez fantasy i mnie zainteresowało. Obecnie wychodzi chyba 5 sezon więc będę powoli nadrabiał.


Jedyny minus to CGI niedźwiedzie i to że imiona postaci też były realistyczne japońskie a nie krótkie animowe przez co poza głównymi bohaterami w większości nie wiedziałem o kim oni opowiadają.


Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #anime #animedyskusja

676e6575-9d3b-49d7-a04b-ed93985b2b70

Zaloguj się aby komentować

172 + 1 = 173

Tytuł: A Place Further Than the Universe

Rok produkcji: 2018

Kategoria: Anime / Dramat / Komedia / Przygodowy

Reżyseria: Atsuko Ishizuka

Czas trwania: 5h

Ocena: 8/10

Seria składająca się z 13 odcinków, która opowiada o grupie licealistek chcących wyruszyć w podróż na Antarktydę. Mimo wstępnie dość absurdalnego pomysłu historia trzyma się realizmu, bohaterki muszą zdobyć fundusze, przekonać dorosłych, przejść wymagane szkolenia i zmierzyć się z przeciwnościami samej podróży.

Największym plusem tej serii jest bycie świadkiem jak początkowe marzenie staje się rzeczywistością, gdzie każda z nich ma różne motywacje, swoje własne problemy i co zrobią by stawić im czoła.

Bardzo przyjemne kino, które zostawia po seansie ciepłe uczucie na sercu, a jeśli lubicie się śmiać czy wzruszyć to na pewno miło spędzicie te kilka godzin. W moim odczuciu jest to taki bardziej poważny K-On, który nie boi się trudnych tematów.

Wygenerowano za pomocą https://filmmeter.vercel.app

#filmmeter #anime #aplacefurtherthantheuniverse #sorayorimotoibasho #seriale #ogladajzhejto #animedyskusja

32fc2a19-6025-43f0-8802-9eba78e06285

Wspominaliśmy Cię na #hejtopiwo Ktoś zagadał, że fajnie poznać ludzi, ale czasami to ciężko dosłyszeć nicka i tak napomknąłem, że szkoda, że nie ma z nami @nbzwdsdzbcps

@nbzwdsdzbcps Lol a widziałem gdzieś ostatnio jakiś urywek z tego i tam było o podróży na Antarktyde ale myślałem, że to taki żart tylko a one na serio xD. No nic, jak podobne do K-On to wlatuje na plan to watch listę.

Bardzo fajne anime może nie jakieś arcydzieło. Historia jest spójna i nawet ciekawa. Postacie mają swoje haraktery, historie oraz motywacje.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Katawa Shojo ktoś kojarzy? To visual Novel stworzona przez użytkowników 4chan. Teraz pykam sobie do herbatki i przyznam się, że ma klimacik. Jak ktoś nie kojarzy to jest o chłopaku, który majac chorobę serce trafił do szkoły z internatem, gdzie każdy posiada jakąś dolegliwość lub niepełnosprawność.


#visualnovel #anime #animedyskusja #katawashojo

d8a00ecc-0bf3-419c-a7b0-68fc7f5f0b73

@DungeonFighter Nostalgłam 乁( ʖ̯)ㄏ To pierwsza visual novelka jaką przeszłam. I trzeba przyznać, zapadająca w pamięć

@DungeonFighter Polecono mi w ciemno do ogrania jakieś naście lat temu.

I było tak: co to za wyciskacz łez? Aaa nie, chyba hentajec, no nie jednak dramat.

Żeby było "śmieszniej" kilka razy miałem wolontariat w takich placówkach.

Zaloguj się aby komentować

ma taki vibe jakbym je obejrzał wieczorem u dziadków w póxnych latach 90

Well, to jest anime z 1997 roku więc jak najbardziej może mieć taki vibe xD.

A co do samego anime to w sumie nie znałem i zaciekawiłeś. Patrząc po opisie i kresce to brzmi jak typowe anime z tamtych lat. I że to ma aż 26 odcinków lol, kiedyś to były budżety na anime nie to co teraz, że większość serii dostaje 12 odc z jaką nikłą szansą na drugi sezon jak pierwszy dobrze siądzie.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

@DungeonFighter Próbowałem kilkukrotnie ale zawsze się odbijam. Nie leży mi ten format, jak mam już tyle czytać to wolę sięgnąć po książkę a jak chce pograć to odpalam jakieś bardziej interaktywne gry. Mimo, że jestem fanem gier z Japonii to dla mnie zawsze najnudniejsza ich część to przeklikiwanie się przez dialogi. Nawet jeśli fabuła jest dobra to mnie to po prostu nuży. Zdecydowanie wole bardziej kinowe gry gdzie fabuła jest przekazywana za pomocą przerywników filmowych na silniku gry oraz dialogów w trakcie wykonywania innych rzeczy jak przemieszczanie się czy walczenie. Jednym z nielicznych wyjątków od tego jest seria Fire Emblem ale i tak wolę z niej te nowsze odsłony gdzie spora część fabuły jest już opowiadana przez przerywniki filmowe w stylu anime. Chyba jedyna VN jaką ukończyłem to była Euphoria ale bynajmniej nie grałem w nią dla fabuły xd.

Zaloguj się aby komentować

#stoszapomnianychbajek

#1 Minami Kamakura Koukou Joshi Jitensha-bu

Liczba odcinków: 12 (+1)
Studio: A.C.G.T., JC Staff
Sezon: zima 2017

Mal
AniList

Główną bohaterką tej rowerowej historii jest nowa uczennica żeńskiego liceum Minami High - Hiromi Maiharu, która przeprowadziła się z Nagasaki do tytułowej Kamakury. Z racji sporej odległości jej nowego domu od szkoły postanawia dojeżdżać do niej rowerem. W tym genialnym planie jest jeden bardzo poważny problem, bo nasza heroina w swojej wielkiej pustogłowości zapomniała, że nie potrafi jeździć na rowerze. Na szczęście po drodze spotyka swoją rówieśniczkę Tomoe, która postanawia zlitować się nad innymi uczestnikami ruchu drogowego i pomaga Hiromi bezpiecznie dotrzeć na rozpoczęcie roku szkolnego.

Nasze bohaterki w swojej wspaniałomyślności po spotkaniu kilku sobie podobnych uczennic: tomboyki Natsumi pochodzącej z Okinawy i nobliwej panny Fuyune, postanawiają wykorzystać swoje nadzwyczajne nieskoordynowanie ruchowe, brak sprawności fizycznej oraz zerowe doświadczenie w jeździe po miejskich ścieżkach, aby stworzyć zagrożenie na drodze powołując do życia Damski Klub Cyklistek Minami.

Jednak założenie klubu okazuje się nie być aż tak proste jak znalezienie wolnej sali i złożenie stosownej deklaracji. Cała seria skupia się na wypełnianiu przez Hiromi i spółkę listy celów postawionych im przez dyrektorkę szkoły. Po ich spełnieniu otrzymają pozwolenie na stworzenie klubu i przyznane zostaną im fundusze, które bardzo im się przydadzą, bo wygodne rowerkowanie nie należy do najtańszych hobby.

Z całą pewnością nie jest to sportowe anime, bo choć elementy rywalizacyjne się pojawiają to stanowią raczej przerywnik niż rdzeń tego co widzimy na ekranie. Dużo więcej jest tutaj elementów spokojnej jazdy i podziwiania widoczków.

To co może irytować to elementy komediowe, które w większości oparte są na niewyobrażalnej wręcz głupocie Hiromi, która w tych segmentach gra pierwsze skrzypce, co nie każdemu może się spodobać. Mi się natomiast podoba, bo nie ma nic piękniejszego w chińskich bajkach niż grupa energicznych dziewuszek o wielkich, pełnych pasji sercach równych potędze ich niezdarności.

To w czym bajeczka dołuje to zdecydowanie elementy z życia bohaterek i wszelkie niedole, które mniejsze bądź większe, natury międzyludzkiej czy życiowej jednak powinny być odpowiednio wyeksponowane jeśli już ktoś umieścił je w scenariuszu. Każda z bohaterek ma dosyć mocno stereotypowy charakter zgodny z ich wyglądem i mniej lub bardziej typowe rozterki. Natomiast bardzo brakuje czasu ekranowego, aby lepiej wybrzmiały co powoduje, że kilka wątków jest potraktowanych po macoszemu i raczej irytują niż sprawiają wrażenie należycie wykorzystanego czasu. W związku z tym problemy, które napotykają nasze bohaterki na swojej drodze do Tour de Kamakura przeważnie rozwiązują się same. Przykładowo praktycznie nie mają problemu z zakupem rowerów za kilkaset tysięcy jenów, a nawet gdy pojawia się taka trudność to jest sekundę później rozwiązana i albo dobroduszna właścicielka sklepu z rowerami podaruje im jeden za darmo albo innym razem wypożyczy na wieczne nieoddanie. Może jest to jednak ubytek w mojej wiedzy i w Kamakurze dużo łatwiej spotkać licealistki dojeżdżające do szkoły na rowerze szosowym niż na mamachari.

Bajeczka jest wcale ładna – szczególnie w pierwszej połowie. Tła są doinwestowane, a kolory przyjemnie nasycone. CGI wygląda naprawdę nieźle i aż momentami miło popatrzeć jak dziewczyny śmigają po okolicach Kamakury. Pod względem udźwiękowienia bajka raczej się nie wyróżnia, a spośród całej gamy bohaterek wyróżnić można chyba tylko Hiromi, której głosu użyczyła Ueda Reina.

Podsumowując:

Dla najtwardszych genki baka enjoyerów oraz miłośników pedałowania pozycja może nie obowiązkowa, ale zalecana. Dla całej reszty raczej pozycja do zapomnienia.



#animedyskusja #anime

96f381c5-52fb-429d-834e-5ff1fb8e6713

Zgaduje, że wklejasz to też gdzieś indziej ale na przyszłość, trochę duża ściana tekstu. W sensie, nie chce zniechęcać ale mało komu będzie się chciało tyle przeczytać i to jeszcze jak rozumiem po tagu o mało znanych i zapomnianych anime. No i skupiłbym się bardziej nie na samym aspekcie opisywania anime a bardziej czy słusznie zostało zapomniane czy może jest niedoceniane itp. Tak to może ktoś faktycznie obejrzy coś z tego co polecisz no bo wiele produkcji jest zapomnianych nie bez powodu i po prostu nie warto o nich pamiętać.

Zaloguj się aby komentować

Milky☆Subway: The Galactic Limited Express - Fajny mini serial komediowy produkcji japońskiej dostępny za darmo na YT. Ma 12 odcinków po ok 3,5 minuty i ogląda się to bardzo przyjemnie. Zwłaszcza jestem pod wrażeniem angielskiego dubbingu. Zawsze oglądam japońskie seriale w oryginale a tutaj w sumie lepiej mi się oglądało po angielsku. Może dlatego, że częściej oglądam animacje 3D z angielskim dubbingiem idk. Link do playlisty z wszystkimi epizodami:
https://www.youtube.com/playlist?list=PLhXFCcA4McuOuFyQ2GiK0opxFpXzNPc2w

Jest to kontynuacja krótkiego video które autor serii stworzył jako prace na zakończenie studiów i w sumie dobrze by było go najpierw obejrzeć ale ja np. dowiedziałem się o jego istnieniu już po obejrzeniu serialu xd.

Kompletnie mnie ta seria ominęła. Pamiętam, że scrollując internet trafiłem kiedyś na krótki klip ze scenką z tego, ale myślałem, że to z jakiejś bajki dla dzieci i nie chciało mi się szukać źródła. No ale ostatnio w Japonii wyłoniono top 100 anime z tego roku według głosów japończyków. Na trzeciej pozycji znajdowała się seria o której pierwsze słyszałem i jak się pewnie domyślacie, to właśnie z niej był ten klip. Skoro według nich to jest top 3 to postanowiłem sprawdzić i było warto.

Mógłbym się rozpisać coś więcej ale po co skoro to jest tak krótkie, że sobie to po prostu odpalcie i sprawdźcie sami. Jeżeli bardzo nie podoba wam się format krótkich odcinków to możecie ewentualnie poczekać do przyszłego roku bo wtedy ma wyjść kompilacja wszystkich odcinków w postaci filmu z dodatkowymi scenami. Ale wtedy nie będziecie mieli okazji słuchać co odcinek tego bangera z czasów ery Showa którego użyli jako motyw w openingu. Zadziwiająco dobrze ta piosenka pasuje do tej serii lol.
#anime #animedyskusja

350fb230-faf5-40b1-9bb4-0cb8a952b857

@Romanzholandii I jak? Ja osobiście uważam, że jak na pierwszy poważny projekt autora zrobiony zaraz po ukończeniu studiów to mu to super wyszło W Japonii to było dość popularne więc będzie miał prosto znaleźć inwestorów na jakiś następny duży projekt i nie mogę się już doczekać co on tam wyczaruje tym razem.

Zaloguj się aby komentować

Byłem wczoraj na filmie Jujutsu Kaisen i osobiście odradzam wizyty. Opowiem o tym co mi się nie podobało bez spojlerów.

Sam film trwał około półtorej godziny, a pierwsze 40 minut i nie żartuje bo zaglądałem na zegarek to retrospekcja z 2 sezonu zedytowanych odcinków. Największe zastrzeżenie to uczucie jakbym widział tylko połowę filmu, który był zrobiony wyłącznie dla pieniędzy. Jest to minus moim zdaniem dyskwalifikujący jakikolwiek sens dalszej oceny.

Sam ten film spowodował, że dobrze się zastanowię nad kolejnym filmem anime na który pójdę. Ciekawy jestem czy jest ktoś tutaj kto miał różną opinię od mojej po wizycie w kinie?

#anime #animedyskusja #jjk #jujutsukaisen

@wewerwe-sdfsdfsdf Tak ale wykonanie tego podsumowania było słabe. Dobrze pamiętałem co się działo bo zawsze przed filmem w kinie powtarzam sobie cały tytuł.

Zaloguj się aby komentować

Dzisiaj tytuł jaki obejrzałem z polecenia jednego z użytkowników hejto, a dokładniej to @Catharsis polecał Kill la Kill. Co tu dużo mówić jest to na pewno wyjątkowo dynamiczne anime z odważnym designem i przesiąknięte stylem ecchi (podkreślona seksualizacja postaci, lekko erotyczne zabarwienie, pełne absurdu i satyry). Warto pamiętać, że na początku ta cecha bardzo rzuca się w oczy ale cały ten styl ma swój cel fabularny i chętnie opowiem o tym co sprawiło, że się przy tym dobrze bawiłem.

Główną bohaterką anime jest Ryuuko Matoi, która jako nowa uczennica trafia do akademii rządzonej twardą ręką (co jest dobrze przedstawione już w pierwszych minutach) przez przewodniczącą samorządu Satsuki Kiryuin. Szybko dowiadujemy się, że cała hierarchia szkolna czy życiowa jest powiązana z posiadaniem specjalnych szkolnych mundurków Goku mających różne stopnie. Każdy z nich nie tylko daje nadludzkie umiejętności ale również podnosi status swój i własnej rodziny. Bohaterka pojawia się w nowej szkole by odkryć prawdę o śmierci swojego ojca i posiada przy sobie jej jedyny trop, którym jest połowa wielkich nożyc.

Bardzo szybko przypadł mi do gustu styl parodii wszelkiej maści shonenów czy dramatów szkolnych. Humor jest momentami absurdalny do granic możliwości ale posiada również ciekawą fabułę oraz zagadki jakie możemy rozwiązać szybciej zanim autor nas oświeci. Bohaterowie są z reguły bardzo przerysowani ale mało która historia okazuje aż tak silne postacie kobiece. Styl animacji potrafi się specjalnie zepsuć tylko po to by wyraźniej coś sparodiować i jeśli lubicie szukać nawiązań do różnych filmów czy innych anime to jak w każdej komedii będzie ich dużo. Podczas seansu na pewno zauważyłem trzy, które trudno było przeoczyć czyli nawiązania do JoJo, postacie z Pulp Fiction w tle (dodane jako obraz) czy ruchy wyjęte z filmu Matrix. Cieszę się, że pomimo całej tej komediowej otoczki mogłem się również wzruszyć.

Cała historia jest zamknięta i opowiedziana w 24 odcinkach. W załączniku dodaję tylko piosenkę otwarcia bo anime było pierwowzorem i manga była stworzona jako skrócona wersja także do niej nie zachęcam. Na pewno bardzo miło byłoby zobaczyć wasze wrażenia gdy cokolwiek wam się spodobało z polecajek od innych użytkowników albo jakie mieliście uwagi i z czym się nie zgadzacie.
https://www.youtube.com/watch?v=9_5LhZ7pQpM

#anime #animedyskusja #killlakill

db59bd8a-fd21-4ed3-a104-d45fb47ccea4

@nbzwdsdzbcps ja z kolei powiem, dlaczego mi do gustu nie przypadło - i są to oczekiwania, które miałem


Zapowiedź serii mówiła o Ryuuko, która poszukuje mordercy swojego ojca. Nastawiłem się na serię mroczną, detektywistyczną, raczej poważną. Od anime twórców TTGL, które wywołało na mnie ogromny szok w okolicach 8 odcinka jak dobrze pamiętam, oczekiwałem złotych gór


Dostałem wszystko, co zostało już opisane XD


Moje oczekiwania pierdolnęły w okrutną ścianę prawdziwego produktu. Nie lubię kill la kill od tamtej pory XD

@Rozpierpapierduchacz Wiesz, sam też bardzo doceniam mroczne i ciężkie historie ale sam zaczynając tę historię miałem głównie oczekiwania powiązane z absurdalną komedią ale pozytywnie mnie zaskoczyło tym co opisałem.

@nbzwdsdzbcps Loool. A wiesz, że sam miałem zrobić podobnego posta z polecajką tego? Bo od momentu jak napisałem ten kom o tym anime to mi chodziło cały czas po głowie i ostatnio zacząłem to oglądać jeszcze raz. Ale jestem dopiero w połowie i chciałem napisać posta jak obejrzę całość. Co tu dużo mówić, ładnie opisałeś, w większości miałem podobne przemyślenia po obejrzeniu.


Generalnie to zrobiłem jeden błąd i jak zauważył @Rozpierpapierduchacz to anime powinno się polecać jako satyrę i parodię shounenów a nie jako poważną historię żeby ludzie wiedzieli na co się przygotować. Bo faktycznie wszystko tam jest ogromnie przerysowane i cały czas nawiązuje do elementów które występują w innych seriach. Dlatego też, nie polecam tego anime nikomu kto zaczyna dopiero oglądać anime bo nie będzie tego widział. Sam zrobiłem podobny błąd bo to było jedno z pierwszych anime jakie obejrzałem i wtedy nie dostrzegałem tych wszystkich niuansów. Teraz jak to rewatchuje to bawię się świetnie bo odkrywam to anime na nowo lol. Nie przeszkadza mi też fanservice ani trochę. Jestem man of culture, trzeba docenić to ile pracy animatorzy włożyli w animacje cycków w tym dziele xD. Zresztą fanservice też jest mega przerysowany w tej serii i robi za jeden z elementów humorystycznych.

A co do samej serii, to jak pisałem oglądam to jeszcze raz, niby jestem dopiero w połowie ale podtrzymuje wszystko co pisałem o tym anime. Uwielbiam je lol. To jak są napisane postacie, fabuła, te plot twisty, animacja, sceny walki. Oraz chyba najważniejsze, muzyka. Teoretycznie tak poważnie brzmiący soundtrack nie powinien pasować do tak żartobliwej serii ale w jakiś magiczny sposób łączy się to fenomenalnie. Za każdym razem jak odpala się "Before my body is dry" to czuje podnietę xD. Aż se musiałem puścić "Blumenkranz" podczas pisania tego komentarza. Ten moment kiedy utwór po niemiecku jest jednym z moich ulubionych soundtracków z anime.

Nie wiem, może mam ch⁎⁎⁎wy gust ale dla mnie to jest 10/10 i rewatch mnie tylko w tym utwierdza. Na pewno pozostaje na liście moich ulubionych anime i na bank obejrzę sobie to kiedyś jeszcze raz. Prawie teraz mija ok 10 lat jak to pierwszy raz obejrzałem (i ogólnie zacząłem oglądać anime) to next time za kolejne 10 lat xD.

Wgl dopiero w sumie nie dawno sobie zdałem sprawę, że studio odpowiedzialne za nie zostało założone przez byłych pracowników Gainaxu, czyli studia które odpowiada za Evangeliona, TTGL itp. To by wyjaśniało jakość produkcji. Swoją drogą oryginalny Gainax po odejściu tych wszystkich talentów pozostał cieniem siebie i ostatecznie ogłosił bankructwo rok temu xD.

Na pewno bardzo miło byłoby zobaczyć wasze wrażenia gdy cokolwiek wam się spodobało z polecajek od innych użytkowników

Ja to zawsze boje się polecać komukolwiek cokolwiek bo obawiam się, że mu tylko zmarnuje czas więc cieszę się, że ci się spodobało.

@Catharsis Nie bój się, polecaj do woli bo są tytuły, które wzbudzają mieszane emocje i trudno poznać co się komu spodoba. Często dodaję coś do listy z polecajek innych szczególnie jak są to dość krótkie tytuły. Wiele komedii jednak dość słabo do mnie przemawia i raczej oglądam ciężkie tytuły ale podobał mi się ten absurdalny humor.

Masz rację pisząc o muzyce bo rzeczywiście trudno się do niej przyczepić i to bardzo dobre kawałki, jedynie "Before my body is dry" słucham zedytowane bez rapera. Same openingi to rzeczywiście klasa i dodałem je do swojej stałej playlisty.

Osobiście staram się po prostu nie polecać czegoś co sam uznałem za niezbyt ciekawe i może każdy z nas udzielających się na tagu znajdzie chociaż jedną perełkę jakiej nie widział dla samego siebie. Staram się nie wstydzić swojego gustu i popieram każdą inicjatywę jaka miałaby trochę poprawić ruch na tagu.

@nbzwdsdzbcps wspaniałe, fantastyczne, genialne i do tego som cyce. Dla mnie to jest kwintesencja anime jakie chce oglądać- seria mająca dystans do siebie i nie traktująca wszystkiego poważnie. No jeszcze, że nie opiera się na mandze, czy innej light novel, tylko jest to oryginalny twór, a nie rozciągnięty do bólu tasiemiec.

Obok Girls und Panzer moje najulubiensze anime, jakby zrobili drugi sezon to kwiczałbym z radości

@sawa12721 Jeśli podobało ci się Girls und Panzer to zobacz sobie jeszcze może cię zainteresować High School Fleet. Idk, jestem fanem anime w którym licealistki obsługują sobie machiny wojenne z okresu WW2 i się nimi nawalają xD.

@Catharsis próbowałem, ale to było slabe. Generalnie GuP po kinowce i Das Finale mocno odleciał jakiejkolwiek konkurencji, takie to jest dobre imho

Zaloguj się aby komentować

Prawdopodobnie moim ulubionym typem historii w ogóle są wszelkiego rodzaju zagadki, niepewność co do dalszego rozwoju fabuły. Dzisiaj chciałbym zachęcić do dania szansę anime, które prawdopodobnie nigdy nie zostanie dokończone i pozostanie jedynie jako zachęta do przeczytania mangi. Tomodachi Game opowiada o pięciu uczniach liceum, którzy zostają wciągnięci w tytułową grę testującą ich przyjaźń. Stawką w tej rozgrywce będą nie tylko ich więzi, własna moralność ale również ogromny dług czy odkrycie czemu w ogóle biorą w niej udział.

Trudno bez spojlerów opisać poszczególne postacie także tego uniknę, a skupię się na moich odczuciach. Bardzo przyjemny seans, czułem, że mogę trochę pomyśleć i snuć własne teorie odnośnie kolejnych zagadek. Tytuł trzymał mnie w napięciu i potrafił mnie zaskoczyć co doceniam tym właśnie poleceniem. Z drugiej strony głównymi minusami byłoby ograniczone przedstawienie charakteru wszystkich członków grupy (prawdopodobnie przez opowiedzenie tylko części historii) oraz nierówny pacing.

Seria liczy jedynie 12 odcinków dzięki czemu łatwo sprawdzić czy czujemy się zachęceni do sięgnięcia po mangę, która została zakończona. Sam dodałem ten tytuł do kolejki mangi do skompletowania. W załączniku dodaję początkowy panel z mangi oraz openning.
https://www.youtube.com/watch?v=pwizUxX_XLY

#anime #animedyskusja #tomodachigame

dfc71340-d1da-4761-86bb-5bda1ffe2e26

Zaloguj się aby komentować

Mam zaszczyt ogłosić kolejny nabór do nieoficjalnego serwera animedyskusji pt. dziadkon. Link poniżej będzie aktywny przez tydzień i prowadzi do pokoju przechodniego, zainteresowanych proszę o zgłoszenie się tam nickiem z hejto.


Nie prowadzimy żadnych castingów, jednak serwer, zgodnie ze swoją nazwą, gości przede wszystkim starych dziadów mangoentuzjastów, o zróżnicowanym stopniu niezrozumienia dla gustów młodzieżowych. Jeżeli rwą cię korzonki i pamiętasz chińskie bajki z RTL 7, z pewnością tu należysz.


https://discord.gg/g8CJtQ32


#anime #animedyskusja

@KUROT dziadkon założyliśmy jako zalążek jakiejkolwiek społeczności w pierwszych miesiącach istnienia hejto i chociaż już chyba nikt z nas nie jest na hejto aktywny, to społeczność ma się dobrze i w lutym będzie miała trzecie urodziny


niestety żaden się nie zna na PHP by Przemo więc forum nie mamy

24 członków, dzięki, postoję. Może fajnie, bo kameralnie i nie będzie dzieciarni ale o czym tam prowadzicie dyskusje? Że kiedyś było lepiej? Że Vegeta lepszy niż Songo? Przy takim gronie to chyba tylko wymiana linków gdzie co oglądać?

@PanW Z drugiej strony, ja nie bardzo widzę prowadzenie dyskusji na serwerach gdzie są tysiące osób i więcej. Bo jest totalny spam, nie kojarzysz większości osób z którymi piszesz i nie da się nadążać za dyskusją bo zrzucisz okno na 5 minut i masz +300 nieodczytanych wiadomości xd. Czasem kameralne serwerki są spoko, ale z doświadczenia to się udaje tylko jeśli się już wcześniej znaliście albo łączy was jakiś konkretny temat który wymaga ciągłej interakcji między wami, np wspólne mmo itp.

Zaloguj się aby komentować

Norwegian Man Arrested for Playing Dorei to no Seikatsu


Jakiemuś mężczyźnie w Norwegii grozi 3 lata więzienia za posiadanie azjatyckiej gry dla dorosłych która jest tam zabroniona bo zawiera ona kontrowersyjne motywy, a to przecież mogłoby zniesmaczyć nadwrażliwych obywateli krajów zachodnich. W skrócie fabuła dotyczy opieki nad byłą, młodą niewolnicą. Gra zdecydowanie nie każdemu przypadnie do gustu, ale to jest nadal naruszenie idei wolności słowa w kontekście ekspresji artystycznej. Jak mówiłem już wiele razy na zachodzie coraz bardziej dominuje kultura ugrzecznienia wszystkiego co powoduje, że nawet ze świata fikcji usuwa się to co narusza pewne tabu.


Oczywiście nie uważam tego za normalne. Wiele twórców literatury czy sztuki uznawanych za wybitnych na przestrzeni historii próbowało poruszać trudne tematy i wychodziło to im na dobre. Bez tego ich dzieła byłyby pozbawione głębi i nie oferowałyby jakieś formy doświadczenia transgresji. Dziś jednak jest to coraz mocniej piętnowane, a nawet zakazywane co widać po tym przykładzie. Jakakolwiek więc awangarda w sztuce tym samym umiera. Wszystko to w imię uczynienia z kultury bezpiecznej przestrzeni dla każdego. To nieuchronnie prowadzi do infantylizacji społeczeństwa i próby obchodzenia się z ludźmi jak z dziećmi.


#anime #gry #przegryw #polityka #animedyskusja


@Al-3_x Zgaduje, że jeżeli postać była nieletnia to poszło o rysowaną dziecięcą pornografie. W Japonii jest to totalnie legalne, ale w większości krajów na świecie nie albo są niejasne przepisy. Dlatego też wszelkie takie dzieła z Japonii lecące na export albo do neta często mają gdzieś w fabule, opisie, na okładce itp. określone, że wszystkie postacie przedstawione są pełnoletnie, nawet jeśli na takie nie wyglądają. Z tego co kojarzę, to w Polsce też to jest nielegalne i teoretycznie za podobne gry, hentaie itp. można by beknąć ale w praktyce to mało kto się tym przejmuje i ściga a policja zajmuje się jedynie prawdziwym CP.

A co do mojej niepopularnej opinii o incydencie, to wiadomo, nieznajomość prawa nie zwalnia z jego konsekwencji, nie wiedział to jego problem. Ale jeśli mam być szczery to uważam, że fakt ścigania za takie coś jest wyjątkowo głupi. No bo to jest tylko fikcja, prawa? Nawet jeśli to jest obrzydliwe, to przecież np. filmy Gore też są obrzydliwe i pokazują zabronione rzeczy, przestępstwa itp. a jakoś są legalne. Przecież CP jest nielegalne bo dzieciom dzieje się krzywda, a komu się dzieje krzywda przy narysowanym fikcyjnym CP? Teraz przyjdą ludzie z argumentami, że to będzie zachęcać innych do jakiś po⁎⁎⁎⁎nych rzeczy. Taa, tak samo jak granie w brutalne gry zachęca ludzi do popełniania przestępstw, temat wałkowany miliony razy.

EDIT: Dobra, sprawdziłem tę grę, na necie łatwo o screeny. Jest obrzydliwa i poszło dokładnie o to co pisałem.
EDIT 2: W komentarzu pod podlinkowanym artykułem ktoś napisał, że capnęli go za coś więcej niż za tę grę i że to jest clickbait, nie chce mi się weryfikować a autor komentarza nie podał źródeł.

@Catharsis 

Taka ciekawostka prawna mnie naszła.

Jak na steamie kupię coś (i nawet ma PEGI rating) a okazuje się, że ma schowane materiały CP. To co wtedy?

Przecież na dysku mam CP, co z tego, że DRM, ale CP. Prawda?

@wielkaberta Ogólnie uważam jako informatyk, że prawo nie nadąża za postępem, bo wystarczy, że otworzysz stronę internetową która będzie gdzieś miała obrazek CP, nawet schowany i niewidoczny dla użytkownika, to twoja przeglądarka sobie go zapisze do cache i w tym momencie stajesz się przestępcą ponieważ masz zapisany na swoim komputerze/telefonie obrazek z CP xD.

Pewnie w obu przypadkach da się wybronić, no ale szlajaj się po sądach z tak głupiego powodu.

@Al-3_x 

Rozdział 1: Fact checking


>was charged with possessing the game as well as other illegal files.

Raz co oznacza other illegal files? Dwa, jak się dowiedzieli, że posiada? To jest najbardziej niepokojąca rzecz.


>As with many similar cases where authorities encounter such material, the game was discovered after the U.S. organization NCMEC (National Center for Missing and Exploited Children) sent reports of possible online crimes.

Nie rozumiem, nic a nic. Brzmi jakby NCMEC nasłał na niego co jest bzdurą. Co w ogóle ta wzmianka ma wspólnego z tą sprawą?


>W skrócie fabuła dotyczy opieki nad byłą, młodą niewolnicą.

Co jest półprawdą. Może na początku faktycznie to jest symulator opieki, ale zamienia się w explicit material później:

Opis z dlsite (autotłumaczenie):

I became the guardian of a sl*ve girl had been ab*sed by her last owner.
At first things were weird. She was naturally distrusting, but through communication we became friendly.
A bond formed, and we went out together. I bought her clothes, she wore them.
As time passed I began to fall in love with her and she, with me.
This game is about becoming intimate with a sl*ve girl.


Więc zeznanie:

>Investigator Erik Høna Hagen described the game in court as a “vulgar tamagotchi”, in which the player must take care of a girl, but the content later develops into sexualized situations.


O game cg nie wspomnę. To jest definitywne explicit.


Rozdział 2 - Czyli aplikowanie okno overtona w fikcji albo czy 800 letni succubus to dalej loli


Jakoś to wszystko kwestia kultury.

  • W USA w filmach można bez problemu posadzić nastolatka na seansie Piły i nie ma problemu. Odcinanie głów, rany postrzałowe, realne sceny śmiertelnych pobić. Ale pokazać "bobs or vagen" to już lecimy z ratingiem. Takz popieprzona pruderia.

  • The Coffin of Andy and Leyley to nietypowy VN / puzzle / przygodówka o bracie i siostrze w wirze wzywania demonów, mordowania ludzi w tym rodziców, kanibalizmów. Gra za⁎⁎⁎⁎ście przyjęta, nowy art style. Ale jak w epizodzie drugi był poruszony wątek przewidywanie przyszłości gdzie jest mocne wskazanie na kazirodztwo, to Ci sami ludzie mentalnie się zesrali.

  • Jak w GoT na początku posuwana była Daenerys w softpornowym stylu to d⁎⁎a cicho. Jak offscreenowo była posuwana Sansa, to wszyscy się zesrali.


Więc fikcja pozwalać na realizowanie czegoś co jest złe w realu. Ale do pewnego stopnia. Okno Overtona jest niejako poszerzane, ale nie jest zwolnione z granic.

I to tylko o dobrych obyczajach mówimy, a fikcja potrafi krytykować rządy i być cenzurowana.


Więc co z fukcyjnym CP w takim razie? Jeden rabin powie tak, drugi rabin powie nie.

Jakie ja jestem zdania? Jestem zdania, że jeden rabin powie tak, a drugi rabin powie nie.

Wygląda na to, że można moderować treści fikcyjne, bo tak społeczeństwo chce (albo im się wydaje?)

@wielkaberta 


Co jest półprawdą. Może na początku faktycznie to jest symulator opieki


Wiadomo, że powiedziałem to w dużym uproszczeniu. W praktyce no jest to gra kontrowersyjna co zaznaczałem wiele razy, ale ja lubię kontrowersyjną fikcje. Serbski film nawet lubię.


Wygląda na to, że można moderować treści fikcyjne, bo tak społeczeństwo chce (albo im się wydaje?)


Jestem nietzscheanistą. Moralność niewolniczych mas nie jest dla mnie żadnych wyznacznikiem co powinno się zabraniać, a co nie.

Zaloguj się aby komentować

Chciałbym polecić tytuł, który dla odmiany potrafi skutecznie zniechęcić widza w pierwszych odcinkach. Zaczyna się powoli, dziwnie i chaotycznie. Z czasem otrzymujemy emocjonalną opowieść o czasie, konsekwencjach i ludzkich decyzjach. Steins;Gate to anime dla wytrwałych, momentami bardzo ciężkie i poruszające. Warto zobaczyć to na własne oczy, bo nie bez powodu jest uznawane za jeden z najlepiej ocenianych tytułów wszech czasów.

Głównym bohaterem jest Rintarou Okabe ekscentryczny, samozwańczy "szalony naukowiec", który przedstawia się jako Hououin Kyouma. Na pierwszy rzut oka to irytujący dziwak z bujną wyobraźnią i przerośniętym ego, zachowujący się jak fan teorii spiskowych. Razem z pełną empatii Mayuri oraz hakerem i technologicznym nerdem Daru tworzą w swoim domowym laboratorium futurystyczne gadżety o dziwnych nazwach.

Początkowo wygląda na lekką komedię o ekscentrycznych bohaterach, ale z czasem historia odsłania swoje dojrzalsze oblicze. Steins;Gate trzyma w napięciu jak świetny dramat science-fiction, pełen emocji, dylematów i rozbudowanych postaci. Po seansie doceniłem pozornie nieistotne sceny, które zyskują znaczenie, gdy fabuła wreszcie się rozkręca #pdk. Anime powstało, podobnie jak Clannad, na podstawie gry typu visual novel (umożliwia znacznie więcej zakończeń).

Kolejność chronologiczna, którą polecam:
1. Steins;Gate - odcinki 1–22
2. Steins;Gate 0 - cała seria
3. Steins;Gate: The Movie - Load Region of Déjà Vu
4. Steins;Gate - odcinki 23–24

W pierwszej połowie sezonu sam czułem się zagubiony i znudzony, ale cieszę się, że wytrwałem. Wiele scen zostanie ze mną na długo bo wzruszyły mnie do łez, a Dr Pepper już zawsze będzie mi się kojarzył z tym tytułem. W załączniku dodaję openning oraz plakat.

https://www.youtube.com/watch?v=1FPdtR_5KFo

#anime #animedyskusja #steinsgate

1ca1bb95-5dd3-4d54-ac77-8f31bc91a346

@nbzwdsdzbcps lepiej bym tego nie opisał. Znajoma mi poleciła, pierwsze kilka odcinków to takie "meh" i denerwował trochę typowy japoński humor z początku, ale dosłownie w połowie wszystko super się układa i tak jak pisałeś - postać główna "dojrzewa" co także dodaje poważniejszego, bardziej logicznego toru całości. Musiałbym zerknąć jeszcze na SG0. O filmie nie słyszałem nawet :P

Ogólnie słyszałem, że Steins Gate bazuje na filmie Wynalazek z 2004:
https://www.filmweb.pl/film/Wynalazek-2004-108799
Ale tego filmu nie polecam. Po prostu jest tak zawiły, że go nie ogarniam. Fabuła bardziej poskręcana od Pulp Fiction, Steins Gate i ubrań z pralki razem wziętych.

@Atexor Nie czytałem skąd pomysł był na grę visual novel gdzie można mieć znacznie więcej zakończeń i nie mam informacji czy autor wzorował się na tym filmie czy też nie. Sprawdzę w wolnej chwili, dziękuję za opinię.

@nbzwdsdzbcps Jeszcze jedna ciekawostka, ponieważ to anime ma więcej warstw niż ogry.

John Titor, wspomniany w tej serii, był prawdziwym "fenomenem internetowym" wczesnych lat 2000. Nawet komputer będący dużą częścią fabuły i przypinka która w pewnym monecie noszą bohaterowie serii jest powiązana z "prawdziwym" John'em.

https://pl.wikipedia.org/wiki/John_Titor

http://www.johntitor.com/

Nawet mój ulubiony 2spooky4me podcast zrobił o nim odcinek:

https://archive.org/details/rt-red-web/Red+Web+(FIRST+Member+Ad-Free)/2020-11-02+-+John+Titor.mp3

Nie wiem czemu nie ma go na oficjalnym kanale YT. ¯\_(ツ)_/¯

Zaloguj się aby komentować

Tym razem znowu będzie historia dla dorosłych, która zostaje opowiedziana z dwóch perspektyw w post apokaliptycznym świecie. Anime na dzisiaj to Tengoku Daimakyou (Heavenly Delusion).

Jak już wspomniałem poznamy dwa punkty widzenia. W jednym towarzyszyć będziemy parze młodych bohaterów, którzy podróżują po zrujnowanej Japonii, w której spotykają tajemnicze istoty jedzące ludzi. Ich podróż jest pełna niebezpieczeństw, ale też ciepła, humoru i zwykłego ludzkiego zrozumienia. Za to w drugim dowiemy się więcej o życiu dzieci z zamkniętego ośrodka gdzie są w pełni odcięte od świata zewnętrznego. Z każdym kolejnym odcinkiem będziemy bliżej poznania tajemnicy, która łączy te dwie historie ze sobą. Uwaga, tytuł ten zawiera dojrzałe i czasami niepokojące treści, które mogą być trudne emocjonalnie.

To co najbardziej mi się spodobało to brak jednoznacznych bohaterów, nie upraszczanie fabuły i nie odpowiadanie na pytania w sposób otwarty ale dawanie wskazówek byśmy sami doszli do części odpowiedzi. Rozwój głównych bohaterów, ich emocje wydają się realistyczne i mnie osobiście poruszyły.

Warto wiedzieć, że historia nie jest jeszcze zakończona jako materiał źródłowy i na razie dostępny jest tylko 1 sezon, który zawiera około połowę aktualnej fabuły. Sposób prowadzenia historii przypomina mi dwa inne tytuły, które polecałem wcześniej czyli Made in Abyss i Promised Neverland. Tło historii dużo zawdzięcza serii The Last Of Us na której autor wzorował się w tworzeniu otoczenia zrujnowanej cywilizacji. W załączniku dodaję początkową stronę z mangi oraz piosenkę otwarcia.

https://www.youtube.com/watch?v=GuAcdIqcanA

#anime #animedyskusja #tengokudaimakyou #heavenlydelusion

c295bedb-7180-45f3-baea-0edd6ed6c355

Zaloguj się aby komentować

Ostatnio nadrobiłem jeden z tytułów, który miałem już solidny czas na swojej liście do obejrzenia. Mowa o thrillerze psychologicznym dla dorosłych - Mirai Nikki (Future Diary), który już od pierwszego odcinka wciągnął mnie szybką akcją, niepokojącym klimatem i grą o wysoką stawkę od której nie ma ucieczki.

Głównym bohaterem jest Yukiteru Amano, wycofany, niepopularny chłopak nazywający sam siebie obserwatorem, który prowadzi dziennik w swoim telefonie, w którym zapisuje wszystko co dzieje się w jego otoczeniu. Pewnego dnia po przebudzeniu zdaje sobie sprawę, że jego pamiętnik pokazuje wpisy z przyszłości. Z jednej strony niesie to za sobą ogromne możliwości ułatwienia swojego życia, a z drugiej sprawia, że musi on wziąć udział w grze na śmierć i życie gdzie potencjalna nagroda jest jeszcze większa.

Według mnie warto obejrzeć te anime gdy doceniamy foreshadowing, a powrót do pierwszego odcinka po zakończeniu seansu dał mi mnóstwo satysfakcji. Twórca nagradza spostrzegawczość, analityczne podejście do przedstawionych wskazówek i daje ich mnóstwo. Drugim powodem jest zaznajomienie się z jednym z najbardziej wyrazistych przykładów bohatera typu Yandere. W świecie anime wyróżniamy archetypy postaci ze względu na sposób okazywania uczuć, określane jako "-dere", a w Mirai Nikki poznajemy dosadnie charakterystykę jednego z nich.

Polecam obejrzeć jako 26 odcinków pierwszego sezonu oraz 27 odcinek dodatkowy nazwany Mirai Nikki: Redial, który kontynuuje wydarzenia i zamyka historię. W załączniku dodaję początkową stronę z mangi oraz piosenkę otwarcia.

https://www.youtube.com/watch?v=LLDA9cfRLlg

#anime #animedyskusja #mirainikki #futurediary

834ae8ba-f89c-407e-9863-2767b8f9bbfd

@nbzwdsdzbcps uwielbiam. Yuno top postać w tym anime. Z trzy razy mangi przeczytałem i oczywiście wszystkie odcinki związane z tym. @Catharsis zespół owszem za⁎⁎⁎⁎sty. Sam słucham nadal. Nie zapominajmy jednak o Faylan https://youtu.be/nAgy2U7US0I

Zaloguj się aby komentować

Jak tam wasze wrażenia po Chainsaw Man the Movie: Reze Arc? Sprawdziłem rankingi i opinie online po seansie i sam film dostaje bardzo dobre oceny. Staram się wspierać takie inicjatywy i idę na co mogę ale moim zdaniem to najgorszy film anime, który widziałem w tym roku w kinie dlatego chętnie poznam wasze zdanie.

Krótki opis tego co mi się nie podobało bez spojlerów to:
- animacja przez większość czasu kuleje i jest znacznie gorsza niż w serialu, są pojedyncze sceny z bardzo dobrą animacją
- przesadnie niepoważny - poszli z tym aż za daleko porównując do pierwszego sezonu
- nie czułem żadnej chemii w wątku romantycznym
- płaskie zarysowane tło postaci
- mało czasu dla postaci pobocznych - to może być wina formatu filmowego dla przedstawienia całego arca
- to zastrzeżenie jest ogólnie do większej ilości tytułów, które pokazują brutalność, krew bardzo otwarcie ale kobieta nie ma sutków bo demoralizowałoby to widzów 15+ (wiem, że tak było również w mandze)

#anime #animedyskusja #chainsawman

Zaloguj się aby komentować