Mam zaszczyt ogłosić kolejny nabór do dziadkonu, od ponad trzech lat nieoficjalnego serwera animedyskusji na Discordzie. Link poniżej będzie aktywny przez tydzień i prowadzi do pokoju przechodniego, zainteresowanych proszę o zgłoszenie się tam nickiem z hejto.
Dziadkon to bagienko dla dziadów w podeszłym wieku, którzy pamiętają i RTL7, i Polonię, i Hypera, i magazyn Kawaii też, stąd zróżnicowany stopień niezrozumienia dla gustów młodzieżowych. Jeżeli nie jesteś pewien, czy nieczytelne bazgroły na ekranie to słaba bajka, czy też Twoje okulary już nie dają rady, ten serwer to miejsce dla Ciebie.
Z atrakcji:
- natarczywy gatekeeping
- regularne streamy
- sekcja gamingowa
- dosyć popularna nowa sekcja o umamusume
- polityczne sranie wywalone na osobny kanał
Kei Urana czyli ilustratorka i twórczyni mangi Gachiakuta musiała usunąć kontro na X. Powód? Była prześladowana przez użytkowników z tęczowymi flagami którzy domagali się od niej uznania za kanonicznie by wiele postaci było gejami/lesbijkami/trans/gendercośtam. To nie jest żart. Ona sama musiała wyjaśniać jakiś czas temu, że nie jest osobą transeksualną. Podobna sytuacja była w przypadku mangi Boku no Hero Academia gdzie część fanów było oburzonych, że protagonista nie jest gejem, a jego dziewczyna lesbijką i zostali parą.
W przypadku Kei Urany doszła jeszcze kwestia publikowania na Instagramie filmiku cosplay'u fanowskiego gdzie została oskarżona o rasizm bo osoba na filmiku miała dredy.
Ogólnie nie chce twierdzić, że to geje czy osoby trans są z natury irytującymi narcyzami o mentalności małych dzieci. Jest wiele normalnych osób homoseksualnych które same brzydzą się takimi zachowaniami w swoich środowiskach. To raczej lewica idpolowa wpoiła mniejszościom konieczność domagania się wszędzie reprezentacji w ramach walki z uciskiem patriarchalnej kultury białego człowieka, a popkultura zachodnia w dużej mierze uległa tym trendom by na tych mniejszościach zarobić oraz uniknąć oskarżeń o rasizm/homofobie/mizoginie/seksizm.
Jest to jednak pewien realny problem który należy jakoś rozwiązać. Usunięcie wszelkich flag dumy, malowideł na ścianach, drogach czy tęczowych ławek i innych bzdur z przestrzeni publicznej byłoby dobre na początek. Nie powinny też oczywiście istnieć żadne bezpieczne przestrzenie dla mniejszości. Osoba LGBT nie ma być prześladowana, ale nie powinna się czuć też wyjątkowo tylko z powodu innej orientacji. Powinna się czuć zwykłym szarym obywatelem jak i każda osoba cis hetero. Wtedy problem infantylnego narcyzmu u takich osób zniknie.
@Al-3_x nie rozpędzaj się tak, bo zaraz każesz batożyć gejów :P fandomy młodzieżowe potrafią być bardzo toksyczne, a te animcowe sa wręcz z tego znane. Także touch the grass, wycinek nastolatków przechodzących okres dojrzewania i fantazjujących w Internecie nie może być argumentem za wprowadzaniem prawa dotyczącego dorosłych ludzi w realnym życiu. To bardziej kwestia patologii jakimi są social media w ogóle i jak kanalizują procesy dziejące się w tych środowiskach
To nie problem z "zachodnim fandomem" tylko głośną mniejszością toksycznych zjebów, których hoduje algorytm X'a a którzy spierdolili z Tumblra po tym jak zakazano tam NSFW.
Wczoraj padło kilka stron z cińskimi kolorowankami, w tym harimanga, z której korzystałem z przyzwyczajenia.
Jest to druga taka akcja, w ostatnim czasie padło mangahasu, na które przesiadłem się wiele lat temu po pierwszym upadku bato ( wtedy batoto.to
Gdzie mangahasu ewidentnie przesadzało, bo obok tłumaczeń fanowskich dodawali oficjalne xd (ch#j, k#rwa, daj w tytule ,,"(official), będzie dobrze xd), tak te co spadły wczoraj raczej unikały takiej praktyki, przynajmniej na harimanga takich nie kojarzę.
Co dziwne, pospadały nawet strony z prawdziwymi chińskimi kolorowankami. A jak wiadomo są one gównem, i trafić coś znośnego było ciężko. Nawet miałem taką teorię, że Chińczycy sami tłumaczyli swoje wypociny na angielski, bo nikt normalny by tego kijem nie tknął.
Przyszłość nie zapowiada się ciekawie
Inną sprawą jest angielskie podejście do fanowskiej skanlacji. Gdzie w Polsce panowało ,,od fanów dla fanów" tak u nich panuje ,,od fanów za płatne punkty dla fanów, no chyba że poczekasz miesiąć xd" Mi, jako byłemu skanlatorowi nie podoba się zbytnio taki system.
Grupa fanów mangi Made in Abyss postanowiła stworzyć jej nową wersję cenzurując lub przerabiając wszystkie kontrowersyjne treści zawarte w oryginale co wywołało słuszne oburzenie we fandomie. To tylko kolejny przejaw tego, że społeczeństwo zachodnie z obsesją na punkcie komfortu i bezpieczeństwa nie jest wstanie strawić jakichkolwiek niepokojących tematów i wszystko musi mieć podane w formie przyjemnej do prostej konsumpcji. Jakiekolwiek trudne tematy muszą być coraz bardziej filtrowane.
Oczywiście kwestie tabu istniały od początku ludzkiej historii, ale niekoniecznie było to motywowane potrzebą zapewnienia członkom wspólnoty poczucia maksymalnego komfortu. W końcu wiele praktyk rytualnych było stosunkowo brutalnych i przerażających. Wynikało to raczej z kwestii religijnych i powstawania pierwszych norm. Mamy więc obecnie do czynienia z całkowicie nowym zjawiskiem. Dla mnie właśnie jest to przejaw cywilizacji ostatniego człowieka Nietzschego która jest niezdolna do mierzenia się z jakimikolwiek problematycznymi aspektami ludzkiej egzystencji nawet gdy chodzi o zwykłą fikcje.
Nie jest to nic dobrego bo cywilizacja zachodnia wzniosła się dzięki jednostkom które ceniły w sobie odwagę i gotowość do podejmowania ryzyka. Jest to też moim zdaniem związane z silną infantylizacją zachodniego społeczeństwa o której pisał Christopher Lasch. Ogólnie polecam jego książkę o kulturze narcyzmu. Niezwykle aktualna choć powstała w latach 70 poprzedniego wieku. W każdym razie istnieje według mnie wyraźne zagrożenie niezdolności do rywalizacji i obrony przed bardziej agresywnymi cywilizacjami w przyszłości których komfort jednostki nie jest priorytetem tylko wzrost własnej potęgi i ekspansja.
Witam, przyszedłem znowu ponarzekać na ADN, bo mogę.
Co tym razem zepsuli? A no 5 dni temu dodali nowy tytuł do biblioteki "Hero Without a Class" czym ofc zdążyli się wszędzie pochwalić i między innymi na ich blogu z nowościami. Na ADN jak na innych podobnych streamingach gdy się zastopuje podczas oglądania to po chwili na playerze pojawia się overlay z tytułem odcinka i jego opisem.
No tylko, że tym razem ktoś się walnął ponieważ pominięto tytuły i opisy 2 odcinków na początku i przez to są przesunięte o 2 do przodu a na końcu się ostatnie powtarzają. Tak, opisy też xD. Więc jak zrobiłem pauzę na chwile i oczy mimochodem poleciały w kierunku opisu to już w pierwszym zdaniu zaspoilerowałem sobie co się stanie za 2 epizody xD.
Zgłosiłem im to w komentarzu na ich blogu dzień po premierze anime. Czemu tam? Bo tam przynajmniej muszą go odczytać ponieważ każdy komentarz musi być sprawdzony i zatwierdzony przez nich przed opublikowaniem. No to odczytali, nie zatwierdzili oraz nadal nie poprawili tego na stronie xD. Drugi powód dlaczego napisałem tam jest taki, że to już drugi raz gdzie próbuje im zgłosić błąd ale polskiego supportu nadal nie ma a gdy napisałem po angielsku na ich główny to dostałem jakąś automatyczną odpowiedź po francusku i po 2 tygodniach nadal cisza a błędu nie poprawili xD. Ja po prostu nie rozumiem jak oni mogą do tego wszystkiego podchodzić tak byle jako. Naprawdę robią wszystko żeby zwinąć się z hukiem z naszego rynku.
A no i jeszcze jedna zabawna rzecz. To anime było przetłumaczone przez tą samą firmę o której pisałem ostatnio. ForceMedia dla których pani tłumaczka Paulina oddała napisy najprawdopodobniej tłumaczone maszynowo a oni tego nawet nie sprawdzili i wrzucili bez żadnej korekty. No to po tej akcji przestali podawać nazwisko tłumacza i na koniec odcinka widnieje tylko ForceMedia bez creditsów dla konkretnej osoby xDD. Żeby nie było, same napisy tym razem były ok poza kilkoma literówkami, ale ich było naprawdę kilka na całe 12 odcinków więc jakość o niebo lepiej niż wcześniej. A no i nie wszystkie napisy na ADN ogólnie były skopane bo oglądałem kilka innych seriali tłumaczonych przez ForceMedia tylko przez innego tłumacza i tam było prawie wszystko ok. Ta firma robiła teraz też polskie tłumaczenia dla Crunchyrolla.
Dorzucam jeszcze screen z pewnej polskiej stronki która zaczyna się na o a kończy na gladajanime.pl na której tytuły odcinków są podane dobrze. No popatrzcie fansubberzy jakoś to potrafią a nikt im za to nie płaci.
A no i samo anime było słabe jak barszcz, mega paździerz, nie polecam nikomu.
Jeszcze wspomnę, że Crunchyroll ma teraz promocje i możecie kupić 3 miesiące w cenie 4,99 za miesiąc. Idealny timing ngl xd.
@Catharsis Czekałem na Twoje opinie i miałem nadzieję, że będzie trochę lepiej bo Crunchyroll zraził mnie do siebie dość mocno i nie będę z nich korzystał gdy mój aktualny plan się skończy ale to ADN to rzeczywiście nasz rynek traktują po macoszemu.
Nie wiem od czego zacząć, raczej nie oglądam donghua - chińskiego odpowiednika anime, wiele mnie po prostu odstrasza, przesadzona animacja komputerowa, która aż razi, modele 3d wyglądające jakbym oglądał letsplay jakiegoś tekena.
Odbiór chińskiej kultury jest dla mnie trudny, jeśli się zdecyduje już na przeczytanie lub obejrzenie czegoś, to albo mamy niezrozumiałe nawiązania do historii, albo wklejoną w opowieść doktrynę komunistycznej partii chin.
Dlaczego więc zdecydowałem się obejrzeć? Pewnie dlatego że czytałem manhuę.
Release that Witch skupia się na historii inżyniera który pewnego razu budzi się w innym świecie stylizowanym na średniowiecznej Europie jako księciunio i postanawia swoją wręcz czasami encyklopedyczną wiedze przekuć w citybuildera zmieniając tą fantastyczną "Europę" na modłę komunistycznych chin z nutką epoki trzech dynastii.
A no i mamy czarownice i magie, ale to chyba szczegół.
Wyszło tylko 8 odcinków, z planowanych 12, wydawca się wycofał czy coś, ale patrząc na zainteresowanie serią wydaje mi się że zostanie produkcja wznowiona.
ADN ogłosiło, że na ich platformę wleci Naruto z napisami i polskim dubbingiem. Problem taki, że na razie dodają tylko 1 arc czyli 26 odcinków i będą dodawać nowy arc co miesiąc. Więc wychodzi na to, że seria w całości pojawi się dopiero za ponad pół roku. A jeszcze jest Shippuden który jest 2 razy dłuższy. Jak myślicie co czy zdążą dodać całe Naruto zanim zwiną się z Polski? xD
A tak przy okazji jeśli tego nigdy nie oglądałem i za dzieciaka tylko parę odc w TV to czy jest wgl sens to zaczynać oglądać w 2026 roku kiedy ledwo mam czas na aktualnie wydawane serie? Pomijając nostalgie ofc.
#anime #animedyskusja #naruto
Czy ADN zdąży opublikować całość Naruto zanim zwinie się z Polski?
chyba by mi uszy odpadły jak bym usłyszał polski dubbing w anime xD
>A tak przy okazji jeśli tego nigdy nie oglądałem i za dzieciaka tylko parę odc w TV to czy jest wgl sens to zaczynać oglądać w 2026 roku kiedy ledwo mam czas na aktualnie wydawane serie? Pomijając nostalgie ofc.
oglądałem ponad 10 lat temu jak miałem fazę na długie shoneny i i bardzo mi to się wtedy podobało. Dzisiaj bym już pewnie tak wysoko tego nie ocenił ale zdecydowanie nie uważam to za stratę czasu. No ale jeśli już to obczaj sobie które odcinki były fillerem i omijaj szerokim łukiem, to te to akurat nic do historii nie wnoszą i odstają jakością
@Catharsis jakby mi już strzeliło do łba, żeby komuś płacić za oglądanie animców, to prędzej opłacę Crunchyrolla, który ma w c⁎⁎j większą bibliotekę. Jakby mi strzeliło, bo jak na razie to za dużo jest darmowych stron, na których mogę obejrzeć to samo xD
Zastanawiałem się co zrobić z tą historią bo wzbudziła we mnie mieszane uczucia. Pierwsze 12 odcinków jest świetne, trudno do czegokolwiek mi się przyczepić i z łatwością oceniłbym na 9/10. Niestety im idziemy dalej, czy nie daj Boże oglądamy sezon 2 oraz 3 to widać duży spadek jakości i ich osobiście nie polecam ani nie uważam, że warto je opisać.
Głównym bohaterem historii jest tajemnicza kula, która ma obserwować świat i jest w stanie przybrać formę tego z czym weszła w poruszającą interakcję. Na początku staje się ona kamieniem potem wilkiem, który towarzyszy samotnemu chłopcu żyjącemu na śnieżnym pustkowiu. Widzimy tu jego podróż, naukę nowych umiejętności czy rozwój własnych emocji.
Nie chcę spojlerować dlatego nie mogę się zbytnio rozpisać ale historia Gugu to jedna z bardziej poruszających opowieści jakie widziałem w anime w ogóle, a wyciskaczy łez oglądam dość sporo.
Autorką jest twórczyni A Silent Voice i myślę, że chciała poprowadzić historię w zbyt ambitnej, globalnej formie i nie udźwignęła tego. Mimo wszystko te pierwsze 12 odcinków oglądałem z zapartym tchem i wzbudziło to we mnie mnóstwo emocji co również wam polecam doświadczyć.
Omg 3 sezony i każdy po 20 odc, ktoś w to musiał bardzo wierzyć. W sumie obił mi się o oczy sezon trzeci tego jak szukałem anime do obejrzenia. Najnowszy sezon kończy historie czy będą jeszcze następne albo trzeba doczytać mange?
Akiba Maid War to krótki 12 odcinkowy serial z gatunku brutalnej, czarnej komedii, która przypomina mi trochę dzieła Tarantino i opowiada o pokojówkach pracujących w lokalnych kawiarniach w Akihabarze.
Główną bohaterką historii jest 17-letnia Nagomi, której marzeniem jest zostać pokojówką, uszczęśliwiać ludzi, śpiewać czy rysować serduszka z ketchupu na omletach. Zatrudnia się ona w kawiarni Ton Tokoton gdzie dziewczyny zakładają świńskie uszy i chrumkają w trakcie rozmowy. Zaczyna z nią również druga nowa pracownica, która jest jednak od niej ponad dwa razy starsza i razem muszą walczyć o przetrwanie własnej kawiarni co jest znacznie bardziej brutalne niż może się wydawać.
W pierwszej części serialu skupiony byłem głównie na absurdalnym humorze, krwawych scenach i myślałem, że nie będę zawracał wam głowy by polecić ten tytuł bo do tamtej pory miał solidne 6. Ostatnie odcinki oraz zakończenie historii jednak zmieniło moje zdanie i było znacznie lepsze niż się spodziewałem.
Ostatni odcinek posiada scenę po napisach, którą warto obejrzeć by poznać zamknięcie historii. Dodatkowo bardzo doceniam grę słów w tytułach gdzie potrafią one mieć więcej niż jedno znaczenie jak np w Shingeki No Kyojin, Puella Magi Madoka Magica czy opisane właśnie Akiba Meido Sensou.
To jest już ostatnia część z uniwersum Uma Musume, tym razem pod postacią filmu kinowego. Muszę przyznać, że nie spodziewałem się po koniodziewczynach tylu emocji i momentami tak ciężkiego dramatu sportowego przedstawiającego prawdziwe wydarzenia. W wielu anime kłuje mnie w oczy plot armor, który sprawia, że bohater wygrywa mocą przyjaźni po swoim "training arcu" czy robi coś co wydaje się bardzo nieprawdopodobne i psuje mi wszelką immersję. W tym przypadku gdy seria jest oparta na faktach każda porażka boli mocniej, każda wygrana cieszy bardziej, a postacie wydają się bardziej realistyczne. Wzruszyłem się na tej serii wiele razy.
Film ma trochę ostrzejszą kreskę niż poprzednie animacje i momentami bardzo przypomina mi Kill La Kill szczególnie we wstawkach komediowych. Opowiada on historię Jungle Pocket, która po gonitwie jakiej była świadkiem również pragnie się ścigać i chce być najlepsza. Jej charakter przypomina trochę agresywnego chuligana co jest ukłonem w stronę temperamentu konia na jakim jest wzorowana. Nie wiem czemu ale jej scena z podawaniem ręki swojej idolce bardzo zapadła mi w pamięć gdzie widać było nie tylko radość ale szacunek do utytułowanej koleżanki.
Nie chciałbym spojlerować dlatego jeszcze po krótce zwrócę uwagę na dwie bardzo ważne postacie, które pojawiają się w tym filmie. Mianowicie Agnes Tachyon, która przedstawiana jest jako szalony naukowiec czy T.M. Opera O., która w poprzedniej części była komediowo przerysowaną, narcystyczną ekstrawertyczką, a teraz poznajemy ją lepiej. Chciałbym dodać tutaj opis prawdziwych koni bo jest co opisać ale nie chcę psuć wam radości z oglądania.
W tej części jest również moim zdaniem najlepszy zekranizowany wyścig czyli Arima Kinen z 2000 roku, bardzo emocjonujący, najlepiej wyreżyserowany moment w jakimkolwiek sportowym anime i pełen szczegółów z prawdziwego wydarzenia. Przeczytanie coś więcej o jego przebiegu po skończonym seansie daje dodatkowe tło jak brutalny, pełen presji był.
Świetnie się bawiłem na tej franczyzie i mam nadzieję, że zekranizują resztę mangi Cinderella Gray czy przedstawią więcej historii innych koni gdy zrobią to w tak dobry sposób jak inne części.
Nah, oni sobie w tym ADN trochę żarty robią momentami jeśli chodzi o jakość ich napisów. Subskrybuje od niedawna, literalnie obejrzałem 5 seriali i w 4 z nich w napisach znajdowały się różne błędy takie jak:
literówki
jakieś dziwne znaki powstawiane w losowych miejscach typu } , [ itp
gubienie spójników i przyimków albo dodawanie losowych nadmiarowo
zmieniona kolejność wyrazów w zdaniu
mylenie płci osoby i przez to używanie niepoprawnych form wyrazów
Jak dotąd zdarzało się to w miarę rzadko nie licząc literówek więc to ignorowałem bo nie przeszkadzało tak bardzo. Błędy z tymi spójnikami czy płciami to były pojedyncze przypadki na serial.
Ale właśnie zacząłem oglądać kolejny serial i mam trochę dość po 3 odcinkach. Tutaj tłumacz (o ile to był faktycznie człowiek) sobie jakieś jaja robi i od samego początku co jakiś czas myli płcie postaci (obrazki 2, 4 i 5). Powinno być "uśmiechała", "spodziewałam", "powinnam". To nie są jedyne przypadki, jest ich więcej ale nie chciało mi się szukać wszystkich.
Na obrazku 3 przykład brakującego przyimka "w".
Pierwszy obrazek to już w ogóle komedia i trochę wisienka na torcie że nikt tego nie zauważył podczas korekty xD.
A czemu mam dość? Przez sytuacje z ostatniego screena gdzie dosłownie tłumaczenie poza tym że pomyliło płeć to jeszcze zmieniło całkowicie sens oryginalnej wypowiedzi. W skrócie to ona mówi, że powinna mu kupić coś innego, a on się pyta "co na przykład" i wtedy ona odpowiada jaki przedmiot. A oryginalnie było, że powinna kupić coś innego, on się pyta co jest w tej torbie i ona odpowiada jaki przedmiot. Byłem ciekaw co mu kupiła a w następnym odcinku nie było o tym nic wspomniane więc z ciekawości wbiłem na MALa na wątek o tym odcinku bo może ktoś kto czytał mange napisze i wtedy tam odkryłem, że tłumaczenie jest złe xD. Sprawdziłem potem na fansuby, angielskie napisy i nawet kurde specjalnie ze słuchu przepisałem japońskie kwestie i wpisałem w chata gpt aby mi przetłumaczył i we wszystkich było tak samo. Tylko napisy z ADN były inaczej.
Tutaj akurat sama sytuacja nie wnosi nic do fabuły ale co gdyby wnosiła? Przecież nie po to płace aby się zastanawiać czy tłumacz nie robi mnie w c⁎⁎ja. O ile te 5 poprzednich seriali było do zniesienia tak tutaj ilość błędów w samych 3 odcinkach jest porażająca. Dosłownie jakby nikt tego potem nie sprawdzał a same napisy były robione na szybko na kolanie. No nie powiem zawiodłem się teraz.
Pod koniec odcinka napisy są podpisane jako autorstwa pani Pauliny Klimek z firmy Force Media, nie pozdrawiam. A anime to "Kubo Won't Let Me Be Invisible" bo pewnie ktoś zapyta jak nie podam.
#anime #animedyskusja
@Catharsis Szczerze to uważam, że polskie napisy na streamingach są zrobione byle jak. Nie ma żadnego podejścia do zespołów, które robią to z pasji i założę się, że mogliby na tym lepiej wyjść gdyby się skontaktowali z jakąś grupą co robi napisy do anime. Zabawne jest to, że na stronach gdzie za darmo można zobaczyć anime są czasami tak dobrze zrobione napisy, że tłumaczone są napisy na tablicach, bilboardy czy smsy.
@Catharsis Aż mi się mem przypomniał. Dzięki za komentarz z opinią bo zastanawiałem się czy nie sprawdzić ADN bo kończy mi się crunchyroll w najbliższych miesiącach.
@nbzwdsdzbcps Żeby nie było, nie wszystkie napisy są aż tak złe. Jak pisałem, obejrzałem z 5 seriali już i były ok poza literówkami (które swoją drogą też nie powinny się zdarzać tak często no bo to jest profesjonalne tłumaczenie a nie fansub xD). Polecam zwyczajnie poczekać trochę i wtedy kupić dla testu na miesiąc jak już naprawią napisy po pani Paulinie xDDD.
@PanW to jest takie XD. Tłumaczyłem z ciekawości Mushoku Tensei czatem GPT i ten ogarniał to bardzo przyzwoicie jedynie nie chciał za bardo tłumaczyć przez prawa autorskie
@KUROT Najlepsze jest to, że istnieje masa dobrych tłumaczeń. Spokojnie by się dogadali za dosłownie grosze albo za bezpłatny dostęp do apki. Widocznie chcą z naszego rynku tak szybko wyjść jak weszli XD
Jest to krótka seria z bardzo dobrą animacją co przybliży nam zmagania najlepszych koni rocznika 1999. Przedstawia on trzech wybitnych zawodników gdzie każdy ma na sobie zupełnie inną presję by dotrzeć na swój tytułowy szczyt. Bardzo dobrze zrealizowany dramat sportowy.
Narita Top Road będąca archetypem ciężko pracującego ulubieńca publiczności, który mierzy się z presją odczuwaną przez sam fakt posiadania tak wielu fanów.
Admire Vega pełna poczucia winy za kwestię biologiczną na jaką nie miała wpływu gdzie dla koni ciąża bliźniacza jest bardzo niebezpieczna i najczęściej trzeba usunąć jeden z zarodków by uratować drugi oraz matkę.
Moją faworytką jest jednak ostatnia z bohaterek czyli T.M. Opera O gdzie na początku prezentuje się jako komediowo przerysowana, ekstrawagancka, narcystyczna zawodniczka ale jej prawdziwa historia była rzeczywiście niesamowita i można było zobaczyć wiele szczegółów z prawdziwego życia, w tym jej bardzo znany wyścig w filmie kinowym, który opiszę później.
Prawdziwy koń był tak wybitny i zaczął tak dominować na torach, że stał się najbardziej znienawidzonym zwycięzcą w Japonii. Do tego stopnia, że w szczycie kariery hazardziści rzucali w niego kamieniami i buczeli na niego za to, że niszczył im wrażenia z hazardu. Nienawiść nie ustała nawet po emeryturze gdzie z reguły pozwala się fanom odwiedzać emerytowane konie ale trzeba było zrobić wyjątek dla jego bezpieczeństwa. Nawet jego dżokej pomimo licznych zwycięstw z nim nie został doceniony bo powszechnie uważano, że wygrywałby nawet ze słabym jeźdźcem.
W kontekście podsumowania zakończenia CSM to powiem tylko, że nigdy nie uważałem Fujimoto za jakiegoś wybitnego twórce mang. Chainsaw man to ciekawa dekonstrukcja gatunku shounen połączona z czarnym humorem i przesadnym kiczem, ale nigdy nie widziałem w tym niczego głębszego na poziomie takich klasyków jak Berserk, Vagabond, Monster czy Vinland Saga. Historia od samego początku była dziwnie prowadzona, dialogi były dziwne, postacie były dziwne, wszystko w tej mandze wydawało mi się kompletnie oderwane od tego jak normalni ludzie mówią i funkcjonują. Nie był to klasyczny surrealizm. Bardziej może sen na jawie. Cały też koncept opierał się w dużej mierze na obalaniu oczekiwań czytelnika i łamaniu klasycznych schematów fabuły shounenów co w literaturze bywa określane terminem "antynarracja". Fujimoto trzymał się tego do samego końca więc absolutnie mnie nie dziwi jak potoczyły się ostatnie rozdziały. Czy to znaczy, że zakończenie jest dobre? Nie, ale paradoksalnie spójne z resztą historii albo przynajmniej z tym jak była ona do tej pory prowadzona i to tyle co mam do powiedzenia.
Part 2 niestety niemal od początku ssało pałkę, o ile pierwszą część lubiłem tak teraz CSM ląduje u mnie na śmietniku historii obok gry o tron, no zupełnie niepotrzebne to było. Chyba sam Fujimoto miał już dosyć i po prostu rzucił to wszystko fpizdu. Nie doszukiwałbym tu się jakiegoś drugiego dna i głębszego sensu
Zanim pokazali ceny to miałem plan zrobić posta z pytaniem czy nie chce ktoś dołączyć do "rodziny" i zrzucić się na konto ale przy takiej cenie to aż mi chyba głupio pytać ale co mi tam xD.
A no i przy okazji bawi mnie bo w poście w którym ujawnili ceny pada taki cytat:
Już w dniu startu widzowie otrzymają dostęp do 40 tytułów i ponad 650 odcinków anime, a katalog będzie regularnie powiększany o nowe serie.
Szkoda tylko, że ponad tydzień wcześniej pisali o 60 anime i ponad 1000 odcinków. Szybko im się kurczą te liczby xD. Nawet widzę, że edytowali poprzednie artykuły i zmienili tam ale zachowało się w Internet Archive xD.
#anime #animedyskusja
W Polsce 30 marca ma wystartować oficjalnie nowa platforma streamingowa poświęcona tylko i wyłącznie #anime o nazwie ADN. Szczerze pierwsze o niej słyszę. Na start obiecują mieć dostępne ponad 60 różnych tytułów oraz ponad 1000 odcinków i to wszystko ma mieć polskie napisy. Chwalą się, że niektóre serię będą pierwszy raz dostępne oficjalnie po polsku. No więc pomyślałem, że zrobię posta i zapytam co sądzicie. Mnie w sumie zainteresowali obietnicą, że wszytko będzie po polsku w przeciwieństwie do Crunchyrolla. Jedyne co to katalog tytułów raczej biedny na starcie. Nie pokazali jeszcze całego ale no na razie to w sumie większość widziałem albo mnie nie interesuje.
No ale raczej jest to powód do radości bo u nas w Polsce jest naprawdę słabo jeśli chodzi o dostępność legalnych opcji do oglądania anime. Na Netflixie i innych są jakieś szczątkowe ilości tytułów a największy serwis czyli Crunchyroll blokuje regionalnie niektóre serie oraz nie udostępnia do większości polskich napisów. Z ciekawości dodam do posta ankietę aby zobaczyć jak to wygląda tutaj na tagu.
@SciBearMonky Nie oglądałem za dużo anime na Netflixie ale w sumie to nie słyszałem żeby je tam jakoś cenzurowali? Jedynie do czego można się przyczepić to czasem tłumaczenie jest średnie. W sensie, profesjonalni tłumacze często wolą uprościć pewne kwestie albo pominąć żarty słowne a grupy fansubberskie dają przypisy. Nie wiem jak inni ale ja sobie wolę zastopować i przeczytać co tam tłumacz dopisał co by się zgubiło w tłumaczeniu ale jak kto woli.
Tylko torrenty. Kiedyś jeszcze chciałem być dobrym obywatelem i miałem suba na crunchryrollu ale to była patologiczna sytuacja bo 80% tytułów była po prostu w Polsce niedostępna bo nie było licencji na nasz kraj, a cena suba oczywiście taka sama co inne kraje które już te tytuły miały.
A swoją drogą 60 tytułów to raczej słabiutko, bardziej by mnie interesowało czy nowe sezonowe anime by na tej platformie było.
@Kamry Co do CR to sytuacja się już dawno zmieniła i teraz większość tytułów jest już normalnie dostępna w Polsce ale bez napisów PL. Jedynie serie które np Netflix wykupił na wyłączność i inne takie podobne z problemami licencyjnymi nie są dostępne.
A co do tych 60 tytułów to wiadomo tylko na start. We Francji i innych krajach dostępne jest dużo więcej więc można spokojnie założyć, że jak u nas się przyjmie to będą dodawać więcej.
czy nowe sezonowe anime by na tej platformie było
Ponoć ma być ale jeszcze nie doprecyzowali jakie xd.
Najlepiej zrealizowana i najnowsza część całej serii opowiadająca historię postaci, która przewijała się w poprzednich sezonach w tle pochłaniając góry jedzenia. Jeśli mielibyście powiedzieć czym wyróżnia się źrebak po narodzinach to prawdopodobnie byłoby to stanie na własnych nogach. Główna bohaterka Oguri Cap nie była w stanie tego zrobić bo urodziła się ze słabymi, wykrzywionymi nogami przez co musiała być ręcznie podtrzymywana do karmienia, a jej nogi były codziennie masowane z nadzieją, że będzie w stanie chodzić.
Początkowo jedyną cechą wyróżniającą Oguri był ogromny apetyt spowodowany niedożywieniem. Koń potrafił zjadać z głodu własne posłanie czy chwasty, a jej brutalny, siłowy styl biegu przyniósł jej przezwisko "Potwora". Nie bez znaczenia jest również tytułowe szare umaszczenie, które w tamtych czasach było łączone ze słabszą genetyką koni, które nie wygrywają najważniejszych wyścigów.
Anime oddaje rzeczywisty wpływ Oguri Cap na całą Japonię i jej udział w ogromnej popularyzacji wyścigów. Dzięki szaremu koniowi z prowincji, na trybunach obok hazardzistów zaczęły pojawiać się kobiety, młodzież i rodziny z dziećmi. Właśnie te uwielbienie i jej popularność zapoczątkowało w kraju trend produkcji pluszowych maskotek koni wyścigowych, z którymi fani przychodzili na zawody.
Manga zakończyła historię kilka miesięcy temu ale anime jeszcze nie jest skończone i składa się z dwóch sezonów gdzie widzimy rozwój tytułowego szarego kopciuszka.
W historiach sportowych łatwo kibicować komuś kto przechodzi drogę od zera do bohatera i jako "underdog" wygrywa pomimo przeszkód ale to nie jest taka historia. Trzeci sezon pokazuje dramat sportowca, który jest silny, zdrowy i wygrywa, a mierzy się z presją oczekiwań, że będzie tak bez końca.
Główną bohaterką tego sezonu jest Kitasan Black, która jest wielką fanką poprzedniej protagonistki. To nie jest tylko zmiana jednego talentu na drugi ale pokazanie zupełnie innej perspektywy.
Najbardziej spodobał mi się jej konflikt wewnętrzny, gdzie jako fanka Tokai Teio chciałaby być taka jak jej idolka, a zdaje sobie sprawę, że jest jej przeciwieństwem. Nie jest geniuszem z wybitnym przyśpieszeniem czy talentem ale odkrywa w sobie to czego innym brakuje. Doceniam ten odświeżający motyw rozwoju osobistego przez akceptację swojej mocnej strony i wykorzystanie jej.
Bardzo dobra była również historia poboczna o "Klątwie Satono" czy nawiązania do rzeczywistych wydarzeń czy właścicieli konkretnych koni.
Ogłoszenie sponsorowane przez @tobaccotobacco który się wstydzi
Wczoraj, 15 lutego, minęły trzy lata od powstania dziadkonu, nieoficjalnego serwera animedyskusji na discordzie.
Z tej okazji liczby i fakty:
- 7 nowych użytkowników w zeszłym roku,
- 14 streamów jednego bądź kilku anime (seriali, filmów, OVA),
- założony klub na MAL,
- zapoczątkowane wybory na anime sezonu,
- otwarty dosyć popularny kanał o umamusume,
- otwarty serwer zapasowy w protokole matrix.org
- niezakłócone dwie cisze wyborcze (prezydenckie 1 i 2 tura).
Z tej miłej okazji mam przyjemność otworzyć nabór do serwera. Nie prowadzimy castingów, link poniżej prowadzi do kanału przechodniego, w którym proszę o zidentyfikowanie się nickiem z hejto. Średnia wieku waha się raczej bliżej trzydziestki niż dwudziestki, stąd wykazujemy zróżnicowany stopień niezrozumienia dla gustów młodzieżowych. Jeżeli oglądałeś coś na Hyperze, to miejsce dla Ciebie.