Zdjęcie w tle

JustKebab

Zawodowiec
  • 32wpisy
  • 93komentarzy

#stoszapomnianychbajek

#1 Minami Kamakura Koukou Joshi Jitensha-bu

Liczba odcinków: 12 (+1)
Studio: A.C.G.T., JC Staff
Sezon: zima 2017

Mal
AniList

Główną bohaterką tej rowerowej historii jest nowa uczennica żeńskiego liceum Minami High - Hiromi Maiharu, która przeprowadziła się z Nagasaki do tytułowej Kamakury. Z racji sporej odległości jej nowego domu od szkoły postanawia dojeżdżać do niej rowerem. W tym genialnym planie jest jeden bardzo poważny problem, bo nasza heroina w swojej wielkiej pustogłowości zapomniała, że nie potrafi jeździć na rowerze. Na szczęście po drodze spotyka swoją rówieśniczkę Tomoe, która postanawia zlitować się nad innymi uczestnikami ruchu drogowego i pomaga Hiromi bezpiecznie dotrzeć na rozpoczęcie roku szkolnego.

Nasze bohaterki w swojej wspaniałomyślności po spotkaniu kilku sobie podobnych uczennic: tomboyki Natsumi pochodzącej z Okinawy i nobliwej panny Fuyune, postanawiają wykorzystać swoje nadzwyczajne nieskoordynowanie ruchowe, brak sprawności fizycznej oraz zerowe doświadczenie w jeździe po miejskich ścieżkach, aby stworzyć zagrożenie na drodze powołując do życia Damski Klub Cyklistek Minami.

Jednak założenie klubu okazuje się nie być aż tak proste jak znalezienie wolnej sali i złożenie stosownej deklaracji. Cała seria skupia się na wypełnianiu przez Hiromi i spółkę listy celów postawionych im przez dyrektorkę szkoły. Po ich spełnieniu otrzymają pozwolenie na stworzenie klubu i przyznane zostaną im fundusze, które bardzo im się przydadzą, bo wygodne rowerkowanie nie należy do najtańszych hobby.

Z całą pewnością nie jest to sportowe anime, bo choć elementy rywalizacyjne się pojawiają to stanowią raczej przerywnik niż rdzeń tego co widzimy na ekranie. Dużo więcej jest tutaj elementów spokojnej jazdy i podziwiania widoczków.

To co może irytować to elementy komediowe, które w większości oparte są na niewyobrażalnej wręcz głupocie Hiromi, która w tych segmentach gra pierwsze skrzypce, co nie każdemu może się spodobać. Mi się natomiast podoba, bo nie ma nic piękniejszego w chińskich bajkach niż grupa energicznych dziewuszek o wielkich, pełnych pasji sercach równych potędze ich niezdarności.

To w czym bajeczka dołuje to zdecydowanie elementy z życia bohaterek i wszelkie niedole, które mniejsze bądź większe, natury międzyludzkiej czy życiowej jednak powinny być odpowiednio wyeksponowane jeśli już ktoś umieścił je w scenariuszu. Każda z bohaterek ma dosyć mocno stereotypowy charakter zgodny z ich wyglądem i mniej lub bardziej typowe rozterki. Natomiast bardzo brakuje czasu ekranowego, aby lepiej wybrzmiały co powoduje, że kilka wątków jest potraktowanych po macoszemu i raczej irytują niż sprawiają wrażenie należycie wykorzystanego czasu. W związku z tym problemy, które napotykają nasze bohaterki na swojej drodze do Tour de Kamakura przeważnie rozwiązują się same. Przykładowo praktycznie nie mają problemu z zakupem rowerów za kilkaset tysięcy jenów, a nawet gdy pojawia się taka trudność to jest sekundę później rozwiązana i albo dobroduszna właścicielka sklepu z rowerami podaruje im jeden za darmo albo innym razem wypożyczy na wieczne nieoddanie. Może jest to jednak ubytek w mojej wiedzy i w Kamakurze dużo łatwiej spotkać licealistki dojeżdżające do szkoły na rowerze szosowym niż na mamachari.

Bajeczka jest wcale ładna – szczególnie w pierwszej połowie. Tła są doinwestowane, a kolory przyjemnie nasycone. CGI wygląda naprawdę nieźle i aż momentami miło popatrzeć jak dziewczyny śmigają po okolicach Kamakury. Pod względem udźwiękowienia bajka raczej się nie wyróżnia, a spośród całej gamy bohaterek wyróżnić można chyba tylko Hiromi, której głosu użyczyła Ueda Reina.

Podsumowując:

Dla najtwardszych genki baka enjoyerów oraz miłośników pedałowania pozycja może nie obowiązkowa, ale zalecana. Dla całej reszty raczej pozycja do zapomnienia.



#animedyskusja #anime

96f381c5-52fb-429d-834e-5ff1fb8e6713

Zgaduje, że wklejasz to też gdzieś indziej ale na przyszłość, trochę duża ściana tekstu. W sensie, nie chce zniechęcać ale mało komu będzie się chciało tyle przeczytać i to jeszcze jak rozumiem po tagu o mało znanych i zapomnianych anime. No i skupiłbym się bardziej nie na samym aspekcie opisywania anime a bardziej czy słusznie zostało zapomniane czy może jest niedoceniane itp. Tak to może ktoś faktycznie obejrzy coś z tego co polecisz no bo wiele produkcji jest zapomnianych nie bez powodu i po prostu nie warto o nich pamiętać.

Zaloguj się aby komentować

Mam zaszczyt ogłosić kolejny nabór do nieoficjalnego serwera animedyskusji pt. dziadkon. Link poniżej będzie aktywny przez tydzień i prowadzi do pokoju przechodniego, zainteresowanych proszę o zgłoszenie się tam nickiem z hejto.


Nie prowadzimy żadnych castingów, jednak serwer, zgodnie ze swoją nazwą, gości przede wszystkim starych dziadów mangoentuzjastów, o zróżnicowanym stopniu niezrozumienia dla gustów młodzieżowych. Jeżeli rwą cię korzonki i pamiętasz chińskie bajki z RTL 7, z pewnością tu należysz.


https://discord.gg/yvHxdqxw


#anime #animedyskusja

ffb6808b-90f1-4d31-9ec0-e925d040e02c

@JustKebab Dla starych ludzi z bolącymi korzonkami i na discordzie? Ze mną nie jest jeszcze tak źle ale nie udało mi się przyzwyczaić jeszcze do discorda.

@nbzwdsdzbcps Starość nie radość, ale skoro wszystko inne umiera/umarło to wyboru za bardzo nie ma mimo tego, że discord to dziadostwo ( ‾ʖ̫‾)

Zaloguj się aby komentować

Soredemo Boku wa Kimi ga Suki


Autor: Nao Emoto, Yu Ting Hsu (historia)


Liczba tomów: 7 (44 chaptery)


Demografia: Shounen


Gatunek: Dramat, Romans


Baka


MAL


AniList


Yuusuke Serizawa zdrzemnął się w pracy i śniła mu się jego pierwsza miłość. Wracając do domu zamyślony przewraca się podczas jazdy na skuterze. Pomocy udziela mu przechodząca obok kobieta, która wzywa pogotowie. Przed utratą przytomności Serizawie wydaje się, że słyszy znajomy głos. Niedługo po obudzeniu się w szpitalu otrzymuje telefon od swojej wybawicielki. Dziewczyna nie zdradza mu swojej tożsamości, a numer zdobyła grzebiąc w jego telefonie. Serizawa jest jednak jest przekonany, że kiedyś bardzo dobrze ją znał. Podczas rozmowy dziewczyna składa propozycję spotkania się następnego dnia. Po zakończeniu połączenia Yuusuke zaczyna zastanawiać się z kim przed chwilą rozmawiał. 


Fabuła:


Wybaczcie ten troszkę zagmatwany początek, ale było on konieczny do wyjaśnienia dalszych wydarzeń, ponieważ nie ma on absolutnie nic wspólnego z fabułą w tej mandze. No prawie nic. Wydarzenia z dwóch pierwszych rozdziałów są tylko wprowadzenie do tego o czym naprawdę jest ta manga.


Jest to historia o drodze młodego chłopaka do dorosłości i jego wyborach np. dotyczących szkoły. Jego próbach dostania pierwszej pracy i szukania miłości, ale przede wszystkim jest to historia o błędach, które popełniał w trakcie kilku ostatnich lat swojego życia – a popełnił ich całe mnóstwo. Wszystkie te rzeczy będziemy poznawać poprzez jego wspomnienia, które stanowią jednak główną opowieść tylko czasami przerywaną wycinkami jego obecnej rzeczywistości.


Centralną rolę tej historii odgrywają związki głównego bohatera, który mimo swojej naiwności, narcyzmu i głupoty (na swoje szczęście lub nieszczęście) ma bardzo duże powodzenie u kobiet. Obserwowanie tego w jaki sposób rozwija się każda nowa relacja Serizawy z kolejnymi bohaterkami ma w sobie coś niezwykle mocno przyciągającego uwagę niczym małe kotki w piwnicy sąsiada. 


Z racji tego, że bohater wspomina swoje były dziewczyny to za każdym razem wiemy jak to się skończy. Z perspektywy czytelnika jako pierwsi możemy zauważyć co i kiedy zaczyna się psuć między bohaterami. W pewnym momencie już wiemy, że to koniec i pozostało jedynie czekanie na nieuniknione. Most się zerwał, tory za chwilę skończą, pociąg na pewno spadnie w przepaść, a bohater nie zdąży z niego wyskoczyć. Nie sposób jednak przerwać czytanie, bo ręka jakby samoczynnie przekręca mangę na następną stronę. Jeden, drugi, trzeci związek, a my patrzymy i wyczekujemy na moment aż kurz opadnie by kolejny raz policzyć ofiary i rannych, bo gdy w grę wchodzą uczucia i złamane serca to zawsze ktoś musi ucierpieć. 


Jednak żebyśmy nie zrozumieli się źle. To nie zawsze główny bohater jest problemem. Jasne, że często to on ponosi w dużej części lub nawet całą winę za to co się stało, ponieważ jest to straszny gałgan. Zdecydowanie zbyt często podczas lektury można się złapać za głowę patrząc na to co robi główny bohater. Jednak nie jest on w żadnym wypadku cynicznym sk⁎⁎⁎⁎⁎ynem, który z premedytacją krzywdzi każdą osobę na swojej drodze. Jest po prostu bardzo ludzki. Choć trochę zbyt często popełnia błędy to, niektóre z nich zdarzyły się najpewniej większości z nas. Serizawa czasami nieświadomie krzywdzi drogie mu osoby, a innym razem jego jedynym grzechem jest po prostu nie podjęcie żadnego zdecydowanego ruchu z obawy przez popełnieniem kolejnego błędu. Raz to on jest winny rozpadu związku, raz jego wybranka, a jeszcze kolejnym razem oboje mają na sumieniu jakieś grzechy. Ot, esencja życia. 


Jeśli chodzi o bohaterki i ich charakterystykę to sprawa zależy mocno od liczby rozdziałów przeznaczonych na dany wątek, ale większość zostaje dobrze przedstawiona. Ich wątki są stopniowo rozbudowywane, a one same pod wpływem wydarzeń się zmieniają. Każda ma swoją osobowość, cechy charakterystyczne, a zarazem żadna z nich nie jest idealna choć mogą się takie wydawać. Wszystkie mają swoje wady i zalety oraz problemy niekoniecznie związane z relacją z głównym bohaterem, a z którymi muszą się zmierzyć. Ich życie nie jest podporządkowane pod to co zrobi Serizawa i każda z nich wybiera własną ścieżkę, która ma im zapewnić szczęśliwe życie w przyszłości. 


Kreska: 


Jeśli chodzi o rysunki to jest nieźle. Szczególnie wyróżniają się kolejne dziewczyny. Każda z nich ma swój charakterystyczny design i w jakiś sposób różni się od pozostałych bohaterek. Dobrze oddane są też emocje na twarzach bohaterów. Pod względem ogólnego wyglądu kadrów to czasami widać, że brakuje w nich trochę dopracowania, ale im dalej tym jest wyraźnie lepiej, a momentami tła są naprawdę świetne. 


Podsumowanie: 


Spotkanie, które ma się odbyć kolejnego dnia jest tylko pretekstem dla głównego bohatera do refleksji nad swoim życiem, zastanowienia się nad tym co przeżył, kogo spotkał na swojej życiowej ścieżce. Kto był albo jest dla niego ważny i jak kształtowały się jego relacje z tymi osobami. I najważniejsze – co musi zrobić by przestać myśleć o przeszłości i wreszcie pójść do przodu ze swoim życiem. 


Oczywiście również ta seria nie byłaby prawdziwym romansem gdyby nie spadła z rowerka i nie wyrżnęła ryjem prosto w krawężnik na samym końcu. Czuć, że historia została szybko ucięta, a ostatni arc jest bardzo rozczarowujący. Jednak moim zdaniem problemem nie jest samo zakończenie, a raczej sposób w jaki bohater doszedł do tego momentu.


Myślę, że każdy podczas czytania odnajdzie, w którymś z bohaterów cząstkę siebie. Gdy już się trafi na ten jeden moment, w którym zobaczymy błędy popełniane przez nas samych w przeszłości to serce zabije mocniej, a mózg otrzyma prawie śmiertelną dawkę niekoniecznie pozytywnych wspomnień. 


Nie będę udawał, że ta seria ma głęboką i wyrafinowaną fabułę. Jest to po prostu ciekawa historia napędzana kolejnymi (czasami bardzo tanimi) dramami oraz przedstawia w miarę realistycznych bohaterów, z którymi w pewnych momentach można się utożsamić. To jest głównym powodem do wywołania wielu nieprzyjemnych, żenujących lub nostalgicznych wspomnień, które jednak popychają do dalszego czytania.


Jak powiedział kiedyś wielki mędrzec „Od początku istnienia ludzkości zawsze ciągnęło nas do ognia. Ta seria to płonący śmietnik, a ja jestem jak ta ćma lecąca do płomienia i wkładam do środka rękę by się sparzyć.” I właśnie z tego powodu jakiś czas temu zarwałem nockę by dowiedzieć się jak skończy się ta historia i jaki los ostatecznie spotka głównego bohatera.


Ocena: 8/10


#manga #animedyskusja #soredemobokuwakimigasuki #recenzjezkebabem

65b6d1fc-3ff8-4999-9def-702f78ab4fdd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Na początek weekendu wjechały ciekawe zapowiedzi od polskich wydawnictw:


JPF: Yu Yu Hakusho


Waneko: Hiatus x Hiatus


sjg: Ishuzoku Reviewers


#anime #animedyskusja #manga

85820566-b032-4422-bb43-d0fe80a1b3ec
aa6d2ef8-0269-4c33-8d6a-c3670b00422a
164ba416-9fa1-4bc3-b4da-a4c380c64453

@Wscieklako @JustKebab Tak w ogóle to anime na podstawie Yu Yu Hakusho już od lat (o ile nie usunęli) jest na netflix.


No fajnie by było jakby faktycznie Black clover też ktoś wydał. Patrząc na profil wydawanych mang pewnie najprędzej ulubione wydawnictwo kolegi @JustKebab czyli Studio JG ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°) ewentualnie właśnie JPF.


W tym roku premiera kinówki Black Clover. Jakby manga była wydawana w Polsce może była by szansa na ten film w polskich kinach. Zwłaszcza, że kina przychylniej patrzą teraz na anime (w lutym premiera w polskich kinach Scherzo of Deep night)

@ShinobiKonohy Ja się bardzo ucieszę jak sjg weźmie Black Clover ( ͡° ͜ʖ ͡°) Zawsze to jeden slot wydawniczy zajęty na x lat i szanse za zaklepanie przez nich jakieś naprawdę fajnego tytułu maleje. Na Black Clover jakoś bardzo mi nie zależy, więc jest to poświęcenie, na które jestem gotów ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować