Zdjęcie w tle

Barcol

Gruba ryba
  • 660wpisy
  • 3845komentarzy

Pisanie książki, dzień 1: dobra, będzie to fantasy o statkach, piratach, czy coś takiego. Na morzu no.


Pisanie książki, dzien 21: czym do k⁎⁎wy różni się garig od makii niskiej?


Pisanie książki, dzień 37: Apsel, bezansztaksel – żagiel należący do grupy sztaksli o kształcie trójkątnym. Zawieszany jest między grotmasztem i bezanmasztem na (zwykle wypinanym) sztagu bezanmasztu. Zastosowanie go w zwykłym takielunku dwumasztowym wymaga na ogół zrzucenia grota i wypięcia bomu na stałe, lub tylko na czas zwrotu, tzn. apsel praktycznie uniemożliwia halsowanie przy pełnym ożaglowaniu.


#heheszki #ksiazki

Zaloguj się aby komentować

Nieno z tym pfronem serio coś jest na rzeczy, nawet w marketingu to wiedzą.

P rzecież to by się nawet nie zamknęło xdd


#airfryer #heheszki #humorobrazkowy

0d2c2278-271f-4c47-9355-47e698edb713

Zaloguj się aby komentować

Zastanawialiście się kiedyś jak to jest że tak szybko wyłapujemy AI slop?
No jakby... Siedem palców u ręki, rozumiem. Ale widzisz obrazek na którym wszystko z pozoru wygląda dobrze, a jednak gdzieś w duszy klika klawisz mówiący "patrzysz na bezduszne ai gówno" który wybija bardzo mocno. Nawet jeśli pierwszą reakcją na K⁎⁎as Records było "haha ale śmieszne", ba nawet jeśli jesteś z tych wyjątkowo tolerancyjnych na gówno i śmieszyło Cię to pełne 2 dni, to po czasie mówienia "można pomylić z prawdziwością" nagle przychodzi takie... Zmęczenie. Obcowanie z tym dłużej drenuje z sił, i może to po to mamy mechanizm który potrafi nas uratować zanim zacznie się wysysanie energii.

Mechanizm zadziwiająco skuteczny, i względnie ukryty, bo przecież nie umiemy powiedzieć co dokładnie wzbudziło te nieufność, lub jak wielu zgłasza, obrzydzenie. Mechanizm tak dobry, że... Niemal jak te ewolucyjne odruchy? Ewolucyjny odruch wykształcony w 2 lata, ha, dobre sobie. Biolog czy Antropolog pewnie w tym momencie dostaje bólu głowy, ale co jeśli powiem Wam że to nie były 2 lata, lecz nieco więcej?

Co jeśli nasze obrzydzenie AI wynika nie z niskiej jakości obecnych tworów lecz z doświadczeń setek pokoleń nękanych przez to gówno?

Może to ten sam mechanizm który kazał naszym przodkom patrzyć nieufnie na każdego kto mówił zbyt gładko, bez potknięć?

Może to ten sam który sprawia że czasem gdy patrzymy w niebo czujemy że niebo patrzy w nas?

Zastanawialiście się kiedyś jak to możliwe że prędkość ma odgórne ograniczenie? Bo niby czemu miałaby mieć? Czemu w nieskończonej próżni wszechświata samotny stateczek ciągle napędzany silnikiem nagle trafi na wyjątkowo ograniczony limit przez który nigdy nie odwiedzimy innej galaktyki, BA o innej gwieździe też raczej możemy pomarzyć. Skąd ten sztuczny limit? Gdybym pisał symulacje i nie chciał pozwolić robakom na ucieczkę zbyt daleko to też bym je tak zniechęcał. Fizyczna bariera? Nieee, ktoś przeskoczy. Niech mają dowolność, po prostu niech to będzie skrajnie upierdliwe.

Skoro prędkość ma limit, cząstki istnieją tylko gdy ktoś na nie patrzy... Może nie jesteśmy wcale pierwsi? Może jesteśmy kolejna iteracją, poprawianą setki razy i puszczoną samopas po raz kolejny, żeby sprawdzić co zrobimy? Z warunkami brzegowymi wyszlifowanymi tak żeby skupić się na zadaniu?

Co jeśli jesteśmy po prostu instrumentem pomiarowym, wykreowanym jako warstwa walidacji dla kolejnych narzędzi udających życie gdzieś wyżej? Gdzieś... Indziej?


#gownowpis

#creepypasta #tworczoscwlasna #pastaalewłasna #pasta

Mnie najbardziej wkurza slop tekstowy. Jak wejdę czasem na LinkedIna to tam prawie każdy post jest slopem.

Teksty w stylu:


Przyczyna?

Akcja -..

Rezultat -...

Podsumowując...


Bla bla

Bardzo charakterystyczne sformułowania. Rzygać się chce.

Zastanawialiście się kiedyś jak to możliwe że prędkość ma odgórne ograniczenie? Bo niby czemu miałaby mieć?

@Barcol Prędkość ma ograniczenie dlatego że istnieje czas. Tak naprawdę prędkość światła to jest prędkość przyczynowości - przekreczając ją doświadczałbyś skutku zdarzenia zanim nastąpiłaby jego przyczyna. Coś tam w tym temacie fizycy grzebią z tego co się orientuje, bo matematycznie to niby jest wszyskto obliczalne ale jest to już taka abstrakcja że nikt nie ma pojęcia co te wyniki znaczą i czy mają jakiekolwiek przełożenie na realny świat.

@Barcol iksde, wejdź na fejsbuka i zobacz jak tysiące ludzi łykają ai jak wściekłe.

ten sam mechanizm co 'jak widzę na ulicy powiększane usta to wyglądają obrzydliwie', bo wyłapujesz tylko te źle zrobione

Zaloguj się aby komentować

300 + 1 = 301


Tytuł: Podróże Tappiego po Szumiących Morzach

Autor: Marcin Mortka

Kategoria: literatura dziecięca

Wydawnictwo: Sine Qua Non

Format: książka papierowa

Liczba stron: 176

Ocena: 7/10


Dobra książka dla dzieci, druga część przygów sympatycznego wikinga.


Książka przygodowa, więc nawet specjalnie nie nudzi. Zdecydowanie wolę machnąć 20 stron Tappiego niż 10 razy Pucia xd


Odrobinę zbyt emocjonująca, ale to chyba po prostu źle dobrałem do wieku, a nie że wada książki.


Jest parę momentów nieco strasznawych, jest eksploracja, są plot twisty, nawiązania do poprzedniej części.


Język miejscami nieco trudny, ale młoda jak nie wie to dopytuje :v


Zaraz wjeżdża kolejny, całą serię kupiłem xd


#bookmeter #ksiazki #calapolskaczytadzieciom

4495f2a4-74de-4efe-89a5-7a971f9a3bd3

Zaloguj się aby komentować

Zgłosiłem dhl ecommerce do UOKiK za utrudnianie życia :/

Zamawiam paczkę do domu. Oni mi piszą że PRZYJĘLI MOJĄ DYSPOZYCJĘ O ZMIANIE MIEJSCA DORĘCZENIA NA DHL BOXA
Oddalonego od mojego adresu domowego o 17.4km
Nie ma możliwości cofnięcia tego - przekierować się nie da (BO JUŻ TO PODOBNO ZROBIŁEM!)
Reklamować się nie da (bo przecież paczka w drodze, co pan chce reklamować???)

I teraz najgorsze: Totalnie nie da się z nimi skontaktować.

Telefon odbiera bot, który:
- W opcji "sprawdź status paczki" odpowiada że nie rozumie numeru, a jak cudem zrozumie to mówi że jest w doręczeniu i się rozłącza
- W każdej innej opcji mówi że "zrobisz to online", i się rozłącza

Robią cyrku w stylu że link z ecommerce przenosi mnie na stronę zwykłego DHL, a tam dostaje error że to nie ich paczka tylko DHL Ecommerce (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻

Nie ma innego numeru,
nie ma maila,
nie ma boxa z chatem,
w aplikacji nie ma żadnego formularza,
nawet nie widzę profilu dhl ecommerce na fejsie.
no po prostu nie da się z nimi skontaktować.

#zalesie #uokik #kurier

@GazelkaFarelka Moja stara strategia xD "hechmłęchhęgebęgę?" "Nie rozumiem, łączę z konsultantem"
Niestety, prosi o podanie numeru ponownie i wydaje sie bardzo uparty

@Barcol Nie pamietam czy z DHL czy z DPD ale mialem podobna akcje. Tez chcialem ich zglosic ale przeczytalem ich regulamin przewozu. Wedlug niego moga robic wszystko z paczka a Ty jedynie mozesz ich cmoknac w trabke. Jezeli masz regulamin przewozu, z ktorego sie wywiazuja, bo na wszystko im pozwala - to co zglosisz?

Mimo wszystko zycze powodzenia!

Zaloguj się aby komentować

  • Przez 3 dni z rzędu dołącz do #zyciejestdobre i wymień rzeczy, za które jesteś wdzięczny/a z danego dnia

  • Przeorganizuj domową biblioteczkę według koloru lub gatunku

  • Zjedz przynajmniej 5 pączków z okazji Tłustego Czwartku

Wybrałem to ostatnie.

Przed Państwem, pączki twarogowe z air fryera! Tak jest, można te światy połączyć.

Przepis:
250g tłuściutkiego klinka
250g mąki pszennej

20g masła

2 łyżeczki proszku do pieczenia

2 opakowania cukru waniliowego

2 jajka


Wymieszać, zagnieść, uformować małe kulki (ja uformowałem duże ale o tym zaraz xdd).

Piec 9 minut 190 stopni, po czym obórcić do góry nogami i jeszcze 5 minut.

No więc a'propos tego PFRONu...

Uznałem że zrobię podwójną porcję. Wszystkie składniki x2.
Za wyjatkiem
- mąki - dałem 400g zamiast 500g
- jajek - dałem 5 zamiast 4

No i zmieściłem je naraz, jako 16 sporych kulek xD

Co się okazuje, przykrycie całej kratki miękką mazią sprawia że powietrze nie dociera na spód (dziwne, nie?) ale jednak temperatura rośnie na tyle że masa robi się o wiele mniej gęsta. I spływa xD Z kratki na spód.

Miałem więc pączki z góry wypieczone, w środku surowe, a z dołu ucieknięte XD

Super zabawa w obracanie ich, wybieranie mazi z dołu, nakładanie na teraz-już-górę, i ponownie wypiek 9 minut.

Finalnie wyszły smaczne, chociaż widać po nich że se roboty dołożyłem xd

Ugułem polecam.

#gotowanie #gotujzhejto #airfryer

6f5f0c98-4084-4ba9-9182-3d3f1a27fa65

Zaloguj się aby komentować

39°C, dzwońcie po śmieciarkę. W tym sędziwym wieku to już chyba finał. Moje perfumy rozdajcie losowym ludziom w sephorze, tylko Mythsa niech sobie weźmie @dziadekmarian


#zalesie #umierajzhejto

@A_I

jakaś nowa odmiana grypy ponoć

Każdego roku jest nowa odmiana (i objawy) chorób grypopodobnych. Po prostu od czasu pewnej pandemii temat bardziej żre kliki

@Aramil hm no czytałem już artykuły w grudniu, o tym że szczepionka nie będzie zapewniała odporności bo to nowa odmiana - szczepiłem się w październiku i szczepionka rzeczywiście nie pomogła. Nie widzę żadnej kontrowersji, możesz bezpiecznie zdjąć foliową czapeczkę ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

@AdelbertVonBimberstein poczekaj na mój wpis na tłusty czwartek, takie pączki twarogowe z tego wychodzą że sam pozazdraścisz

Zaloguj się aby komentować

To miało być prostsze. Ale nie jest. Jest za to osiągnięcie

  • Manat nabiału (5 kg)



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

e876a10f-8469-4f3a-832b-2f0d111745ff

Zaloguj się aby komentować

273 + 1 = 274


Tytuł: Podniebna poczta Kiki


Autor: Eiko Kadono


Kategoria: Literatura dziecięca


Wydawnictwo: Kirin


Format: książka papierowa


Liczba stron: 178


Ocena: 8/10


Książka czytana mojej 3.5latce - strzał w dziesiątkę. Jest bardzo spokojna i wychillowana, ale jednak jakieś namiastki przygód są. Nie muszę jej tłumaczyć "dlaczego panowie się biją? Dlaczego jarl jest zły?" itp bo tu wszystkie postacie są dobre.


Dawniej graliśmy przed zasypianiem w Gothica na Switchu ale odkąd prosiła żebym zabił owce dla expa to mam zakaz. (Totalnie unrelated owcacontent)


Wracając do Kiki: książka opowiada o przygodach 13 letniech czarownicy która musi się usamodzielnić w nowym mieście. Pomaga ludziom roznosić rzeczy i generalnie to streszcza całą fabułę


Dla dorosłych: nooo można się trochę wynudzić. Ale fakt że młoda, zasypiała po trzech stronach wynagradzał wszystkie niedogodności. Nie jest to poziom Nad Niemnem, ale po prostu jest bardzo spokojnie.


Na podstawie tej książki jest film od Miyazakiego, ale nie oglądałem go.


Ogółem polecam, zaraz zamówię drugi tom.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki

07767d57-7f72-4a1e-be80-7b726554a57b

Zaloguj się aby komentować

265 + 1 = 266


Tytuł: Cześć, i dzięki za ryby

Autor: Douglas Adams

Kategoria: fantasy, science fiction

Liczba stron: 232

Ocena: 5/10


Kurde...


Może to ja czegoś nie zrozumiałem.


Ale w porównaniu do poprzednich części cyklu ta jest znacznie gorsza, mimo że już wcześniej w mojej opini każda kolejna była mniej urzekająca.


Tu mamy coś jakby naciągane romansidło, ze znacznie mniejszą ilością gagów ze świata, niemalże bez podróży galaktycznych, i jakieś takie to wszystko... nie wiem.


Trzy rzeczy mi się podobały:

- Scena z herbatnikami

- @Marvin

- Samiuśka końcówka


Widać było próby uskuteczniania takiego humoru jak wcześniej, przez ciekawe sploty wydarzeń, boga deszczu, starowinkę z samolotu, itp, ale w ogólnym rozrachunku jest zarówno nudno jak i drętwo.


Gdybym nie był zachwycony poczatkiem serii to pewnie dałbym mniej. Tak przez sentyment do uniwersum daję 5.


Zanim książka trafi u Was na kupkę "ok, czyli nie warto" to muszę zaznaczyć że na lubimyczytać ma 7.1 podczas gdy pierwsza część ma 7.2. Nie do końca to rozumiem. Ale może własnie w tym problem, tzn we mnie xd


#bookmeter #ksiazki #42 #autostopemprzezgalaktyke

e47cfb41-826e-4164-aaeb-87321090d5d9

@Barcol Nie pamiętam detali cyklu, ale pamiętam że ta część była zła.


A co do oceny to jest ten sam paradoks u Sapkowskiego w cyklu śląskim - prawie każdy kogo znam mówi, że kolejne ksiązki coraz gorsze, a jednak ocena stała. Chyba sporo ludzi daje tę samą ocenę za całość i nie dzieli per książka

@Ragnarokk To jest część w której:
[SPOILERY!]
- wraca na ziemię, idzie do swojego domu
- delfiny zniknęły
- spotyka Fenchurch i przez 80 stron się miziają
- lecą poznać boski napis i trafiają na Marvina

Nie podoba mi się też retcon Forda Prefecta, mam wrażenie że w każdej części zachowuje się inaczej.

@Barcol Czytałem to naprawdę 20 lat temu, jedyne co z pięciu książek pamiętam to sam początek, ryba babel, Marvin, restauracja z krowami co chcą być zjedzone i motyw z 42. I że było coś z delfinami i krykietem i to było nieśmieszne w ogóle

Zaloguj się aby komentować

24 609 670 - 20 - 20 - 20 - 20 - 20 - 20 - 20 - 20 - 20 - 20 - 20 - 22 = 24 609 428


Mam nadzieję że nie psuję przesadnie statystyk takim zbieractwem xd Spróbuję przed końcem miesiąca wpisywać wszystkie zaległości


#pompujwpoprzekziemi

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Tak, mogłem tego nie zauważyć. Ale zauważyłem. Zdobywasz osiągnięcie

  • Ja nie dam rady?! (20 powtórzeń)



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

a92eaf98-9879-4ad7-9886-f2a4f19bda3e

Zaloguj się aby komentować

Fakty są niepodważalne: Osiągnięcie

  • Morświn nabiału (250 g)

  • Manat nabiału (2 kg)

  • Hejtostatser (pierwsza aktywność)

jest Twoje.



Listę swoich osiągnięć możesz zobaczyć na hejtostats

A jeśli masz dosyć Marvina marudzącego pod Twoimi postami, to możesz mu w ustawieniach powiedzieć, żeby się odczepił.

cbe852b3-653d-420b-8bb7-8255a08fc5e1
e876a10f-8469-4f3a-832b-2f0d111745ff
d9c8d103-2b66-4813-9cf7-918271423dfc

Zaloguj się aby komentować

@Cybulion u mnie te flachy to głównie kurz zbierają bo ja to nie jestem bardzo aktywnym konsumentem xd ale oddać też szkoda xdd

@Cybulion zresztą... Tego Taliskera kupiłem w sierpniu 2019 roku xd w sensie tę konkretną butelkę. Skończyłem dzisiaj, a po prawdzie to chyba moja ulubiona łycha jest

Uuu są dwie butle z mojej topki, które zawsze mam w barku. Highball i kokosowy Paluch umarlaka. A tak btw, to teraz jest w nowej butelce w Kauflandzie dostępny za 8 dyszek, kupiłem w weekend trzy sztuki, bo on rzadko bywa i nie w takiej cenie zazwyczaj.

Wyrzuć bombaja. Obrzydliwe, nie da się tego pić. Przyjadę i to dla Ciebie wyrzucę żebyś nie musiał się z tym męczyć ( ͡~ ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

119 600 758 - 250 - 250 - 250 - 250 - 250 - 250 - 250 - 250 - 250 - 250 - 250 - 250 - 250 - 250 - 250 - 250 = 119 596 758


Od ostatniego wpisu zjadłem 16 klinków (12 dni po 1 klinek i 2 dni z dwoma).

Od ostatniego tagu z moim celem tegorocznym sprawa wygląda następująco:

15 stycznia - 12 klinków - potwierdzone wpisem z tagiem

21 stycznia - 12 + 2 + 7 = 21 klinków, potwierdzone wpisami z #pletwalztwarogu

21 + 16 za dzisiaj = 37 czyli

#czterystaklinkow 37/400


#pletwalztwarogu

Wpis dodany za pomocą hejtostats.pl. @Marvin certified! #statsbymarvin

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

195 + 1 = 196


Tytuł: Caine Czarny Nóż

Autor: Matthew Woodring Stover

Kategoria: fantasy, science fiction

Liczba stron: 480

Ocena: 7/10


Z jednej strony mam to co chciałem, czyli mniej metafizyki, ale za to w to miejsce mamy jakieś niezrozumiałe intrygi.


Książka stara się dawać wszystkie odpowiedzi tak jakoś jakby na pół gwizdka, żeby przypadkiem czytelnik nie miał czarno na białym tego co się dzieje. I nie chodzi mi o to, że sekrety pozostają sekretami, nie. Po prostu główny bohater coś nagle odkrywa, ale przedstawia to w taki sposób, że czytelnik nie ma jak wyciągnąć pełni spostrzeżenia, a inni bohaterowie tylko kiwają głowami że ten miał racje.

To, połączone z wieloma wątkami politycznymi ciągniętymi naraz daje pewne uczucie zagubienia.


Liczyłem też na pociągnięcie wątku rozpoczętego na ostatnich stronach poprzedniej książki, niestety sprawa została zamieciona pod dywan o jeden tom.


Tytułowa historia Czarnych Noży robi się ciekawa dopiero w 2/3 książki, jak odrzucimy myśl "Boże a co mnie to obchodzi pchnijcie fabułe współczesną". Ah, współczesną bo książka przeskakuje między dwoma liniami czasowymi.


To dlaczego siedem?


Bo pomijając niespełnione oczekiwania i niepełne odpowiedzi to akcja ponownie jest świetna. Cain jest Cainem w pełni, mimo 5 dyszek na karku potrafi zaskoczyć sprawnością i robi to wielokrotnie. Gdybym nie oczekiwał popchnięcia jednego wątku to dałbym 8. Historia jest zagmatwana ale jest w niej bardzo dużo Caina w pełnej okazałości.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter #ksiazki

b610cc16-b173-441e-bb8d-dfd0c07b5610

@TomAsh Mi zostało tylko Prawo Caina ale chciałem sobie zrobić krótką przerwę i dokończyć serie Autostopem przez galaktykę :p

Ale tak, pierwsza część to minimum 10/10, złoto :D

[SPOILERY]
Może umiesz mi powiedzieć o co do cholery chodzi z tym ślepym bogiem? Dlaczego nagle część postaci dostaje pierdolca i trafia do jakiegoś kolektywu? Skąd on to wziął? I jeśli to nie jest halucynacja (a chyba nie jest) to rozumiem że "ziemia" z książki jest jakimś innym settingsem niż nasza ziemia, bo posiada jakichś dziwnych bogów zbiorowej świadomości? I nawet jeśli tak, to po co właściwie ten bóg zrekrutował Arturto Kollberga, przecież to tłusta kupa śmieci :v I dlaczego rada mówiła że dla niego pracuje xD Cały ten wątek zepsuł mi odbiór serii mocno xd

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

189 + 1 = 190


Tytuł: Ostrze Tyshalle'a, część 2

Autor: Matthew Woodring Stover

Kategoria: fantasy, science fiction

Liczba stron: 496

Ocena: 8/10


Książka świetna, serio.


Ale...


W porównaniu do poprzednich robi się trochę dziwna. Najpierw pojawiają się wątki które wyglądają jakby autor miał udar, i one potem są wyjaśniane w jakiś tam sposób, czasem nawet przekonujący! Ale co wymęczyły to nie oddadzą.


Ale za to końcówka podobnie dokokszona jak poprzednie książki, zawiązuje ładnie wątki, trzyba w napięciu ale i jest satysfakcjonująca.


Fabuła i akcja świetnie ale po prostu za dużo jakiejś metafizyki dziwnej. Ja prosty człowiek.


#bookmeter #ksiazki

8d86314b-eb7d-46f7-bfc2-fae2a2a0ba05

Zaloguj się aby komentować

W moim poprzednim wątku @BajerOp narzekał na nadużywanie różnych słów, w szczególności "Witam" i mi sie przypomniała sytuacja śmieszna jak kolega na studiach napisał do profesora maila, właśnie typu


"""

Witam!

[Treść]

"""


No i mu prowadzący mówi że wcale nie wita. Kumpel pyta "to jak ja mam mu napisać?" "No zacznij od Szanowny Panie Profesorze" "a ok ok"


Nowy mail:

Szanowny Panie Profesorze,

Witam!


#heheszki #gownowpis #truestory

Zaloguj się aby komentować