W starym domu babci mieliśmy taki obraz, który wisiał nad kanapą. Klasycznie jak u babci - przedstawiał on Jezusa.
I kurde, parę razy w nocy wydawało mi się, że widzę jak tańczy na tym obrazie xd byłem tak przestraszony, że bałem się otworzyć w pełni oczy albo ruszyć, ale no ewidentne widziałem, że tańczy.
Na szczęście przy remoncie poszedł gdzieś na strych i miałem spokój.
I zapomniałem o tym, ale ostatnio go znalazłem jak sprzątaliśmy na tym strychu, i tak patrzę na niego, a nagle moja mała siostra mówi "o, to ten Jezus co tańczy"
Nigdy jej o tym nie mówiłem, nikomu nie mówiłem.
#opowiadanie #tworczoscwlasna #pastaalewłasna #creepypasta
Komentarze (15)
Obraz pewnie namalowany w technice która polega na połączeniu dwóch bardzo delikatnie różniących się obrazów w jeden co powoduje że przy odpowiednich warunkach obraz wydaje się poruszać.
To tak jak z obrazami portretów gdzie wydaje się że oczy osoby która jest na portrecie podążają za nami kiedy będziemy się poruszać w odpowiednim zakresie kątów przewidzianymi przez autora obrazu.
@Barcol Tłukę jak wszystkim mogę tylko do głów by trzymać się z dala od religii, to nikt mnie k⁎⁎wa nie słucha.
Każda ideologia która pochodzi od bytów nadprzyrodzonych to zagrożenie poznawcze, bo nie wiemy jakie są prawdziwe cele tych całych bogów, demonów, aniołów i duchów.
Nie ufam nawet buddyzmowi i gnostycyzmowi, bo jakby naprawdę służyły uwolnieniu to złe byty zadbałyby, by obie te religie były starte z powierzchni ziemi.
Polecam Ci opie poczytać wywiady z U.G. Krishnamurtim i blog pewnego amerykańskiego filozofa o nazwie Rants within undead god.
TLDR: jesteśmy w d⁎⁎ie z której nie ma wyjścia ani uwolnienia.
Zaloguj się aby komentować