W starym domu babci mieliśmy taki obraz, który wisiał nad kanapą. Klasycznie jak u babci - przedstawiał on Jezusa.
I kurde, parę razy w nocy wydawało mi się, że widzę jak tańczy na tym obrazie xd byłem tak przestraszony, że bałem się otworzyć w pełni oczy albo ruszyć, ale no ewidentne widziałem, że tańczy.
Na szczęście przy remoncie poszedł gdzieś na strych i miałem spokój.
I zapomniałem o tym, ale ostatnio go znalazłem jak sprzątaliśmy na tym strychu, i tak patrzę na niego, a nagle moja mała siostra mówi "o, to ten Jezus co tańczy"
Nigdy jej o tym nie mówiłem, nikomu nie mówiłem.
#opowiadanie #tworczoscwlasna #pastaalewłasna #creepypasta
