Zdjęcie w tle
Kawiarnia "Za Firewallem"

Społeczność

Kawiarnia "Za Firewallem"

22

"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark

Siema,
Kolejna #diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety - żeby nie było cały czas tak poważnie
----------

Celibat pozornie mimowolny

Siedzi wśród ciemności i buszuje w sieci
Do wiedzy wszelakiej ma tutaj dostępy
Lecz on miast być lepszym, to wpisy wciąż kleci
Że baba jest wstrętna, baba ma rozstępy

"Baba pragnie chada, jak łosia chcą klępy"
Tak mu potakują inni auleci
I szarpiąc piszczałki wszczynają występy
On zaś w tym kółeczku najżółtszym jest z knieci

"Z tej jest tępa dzida, z tej stare kurwisko
Ta gruba, ta płaska, o, ta to ma ryja"
On wszystkie te pindy urokiem przebija

Nie będzie poprzeczki stawiać nazbyt nisko
Atoli przystojne jest z niego chłopisko -
Lecz dziś znów samotnie przyjdzie spuścić z kija

----------

Różna #tworczoscwlasna, choć głównie #poezja, w kawiarence #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Bry wieczór!

Pofarciło mi się, lepsi byli
sam w to nie wierzę
ale ci co wczoraj zadanie ukończyli
powiedzą: a i z tym się zmierzę.

Jako że już niedługo na murawę wyjdą nasze orły, nasze asy, duma nasza narodowa,
myślę że warto zachęcić ich dobrym słowem.
Ale i ci, którzy w tym momencie mają flashbacki, mogą się tym przepłaconym draniom odpłacić.

Zapraszamy na kolejną odsłonę zabawy #naczteryrymy

Dzisiaj takie wylosowało:

Temat: Euro 2024
Rymy: Lewy - strzela - śpiewy - niedziela

Bawcie się dobrze!

#zafirewallem #tworczoscwlasna #poezja

Zaloguj się aby komentować

Pod wpływem negatywnych emocji popełniłem sonet di riposta do sonetu di proposta.
Jest to sonet konkursowy w XIII edycji bitwy #nasonety .

Śmieć

Niech mnie ktoś w końcu łaskawie oświeci
Dlaczego człowiek jest taki tępy 
Zostawia w lesie stos swoich śmieci?
Ciężko jest zabrać te papierowe strzępy?

Szklanych butelek “rosną” w nim kępy
Słońce tu pożar łatwo wnet wznieci
Wtedy uciekać będą stąd wszystkie klępy 
Za nimi łosie - przez śmieciarzy cieci

Przyjedzie z miasta wielkie panisko
Niczym jak lord, piwerko popija
Kije w mrowisko z nudów powbija

Zostawi po sobie pierdolnik, chamisko
I zniszczone kijem niejedno mrowisko
Niszczenie natury- to mnie dobija

#tworczoscwlasna w kawiarence #zafirewallem
#diproposta

Zaloguj się aby komentować

Ponieważ jestem stary, ale bywalcy nasze kawiarenki też raczej do młodych, z tego co mi wiadomo, to nie należą, to śmieszą mnie memy, które były memami zanim jeszcze memy memami nazwano. Myślę, pewien niemal tego jestem, że większość z Was zna tę piękną scenę i nie będzie miała problemu z odgadnięciem skąd tym razem przyszła do mnie inspiracja.

***

Ten wiersz to nie ja, to raczej Bareja

Połączenie mam bardzo dobre: wstaję w pół do trzeci;
latem to już nawet jasno za oknami wszędy;
śniadanie jadłem na kolację: chlebek i pasztecik,
a po wszystkim, przed spaniem, to umyłem zęby.

Pięć kilometrów stąd ledwie, czyli niemal tędy,
co rano Pekaes przepełniony leci.
Wiem, że się nie zatrzyma, no to ja w te pędy
do mleczarni! Podrzucą mnie mleko wożący faceci.

Z nimi do Szymanowa, stamtąd mam już blisko.
Spacerkiem wracam do pętli, gdzie w tramwaj puściutki się wbijam.
Wracam, bo dalej tłok się robi taki, że nie idzie wcisnąć nawet kija.

I jeszcze, jeśli w drodze dobrze pójdzie wszystko,
to mam też czas na obiad z panią bufecistką!
Po wszystkim, o siódmej, na zakładzie kartę swą odbijam.

***

Ten wytwór powyższy to wytwór di risposta w XIII (podobno) edycji konkursu #nasonety . Utwór di proposta można zaleźć tutaj .

#zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

Zaloguj się aby komentować

Siema,
#diriposta na utwór di proposta w bitwie #nasonety
----------

Niepamięć

Zbyt szybko czas leci -
Pokonał mnie krępy 
Okrutny wiek trzeci
I cierpień zastępy

Życia to podstępy
Nim całkiem uleci
Ciągnie mnie w odmęty
Podłej niepamięci

Imię i nazwisko
Ta twarz w lustrze: czyja?
Czym jest moje - mi - ja

Zapominam wszystko
Wspomnień osuwisko
Bezwzględnie przemijam

----------

Różna #tworczoscwlasna , choć głównie #poezja , w kawiarence #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować

Siema
Po wczorajszym zaciętym boju zwycięstwo przypadło koledze @splash545 oraz mojej osobie. Krótkie przypomnienie wczorajszych rozważań:

Mocz ma zastosowanie naprawdę wszelkie
W wieżowcu nim szyby umyłem wielkie.
@splash545 od wczoraj z tego jest znany
Że moczem na śniegu maluje bałwany.

Zapraszamy na kolejną odsłonę zabawy #naczteryrymy

Dzisiaj takie wylosowało:

Temat: śmierć
Rymy: kosa - zbóje - nosa - paruje

Bawcie się dobrze!

#zafirewallem #tworczoscwlasna #poezja

Zaloguj się aby komentować

Witam szanownych wierszokletów i tych co obserwują nasze poczynania.
Wczoraj wygrały dwa wiersze o zupełnie innych typach kloszardów. W związku z tym w imieniu swoim oraz @moll chciałbym zaproponować takie zadanie:

Temat: mycie okien
Rymy: wcale - niedbale - zboczu - moczu

Życzymy wszystkim dobrej zabawy i wielu ślicznych wierszyków.
GL&HF
#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem
UmytaPacha

Pan Jezus nie gniewa się wcale

gdy okna myję niedbale,

i kiedy stoi na zboczu

wstyd mi rymować do "moczu"

a067cb0b-3185-428b-9997-187cbef4baa6
psalek

Ja nie myję okien wcale.

Mówią mi: żyjesz niedbale.

Ślizgasz się tylko po życia zboczu.

Tylko jedzenie, sranie i oddawanie moczu.

PaczamTylko

Okien to nie myłbym wcale

A jak już myję, to niedbale

I tak sobie szusuję po tym szklanym zboczu

Lepsze to, niż nie trzymanie moczu

Zaloguj się aby komentować

Dobra, miałam nic nie wrzucać, ale wena nie wybiera xD
#diriposta do wiersza diproposta

Katarek, kurza stopa

Ten się w cyrku nie śmieje, co ma małe dzieci,
Poznaje on bowiem katarków zastępy!
W domu wnet chorzy wszyscy moi faceci,
A ja zmierzam w szaleństwa ostępy…

W kichaniu, smarkaniu robią postępy,
Nos każdemu, czerwony, od podcierania świeci.
Kończą mi się pomysły i podstępy,
Chusteczki zużyte rosną w stosy rupieci.

Mąż spisania testamentu blisko,
Choroba ta straszna go nazabija,
Życie z każdym smarknięciem mocniej przemija.

Kiedyż się skończy to pobojowisko?
Tak męczy mnie to dla chorych schronisko,
Drobny katarek, a cała mecyja!

#nasonety #zafirewallem #poezja
DeGeneracja

Dlaczego nie "śmieci" amiast "rupieci"? Jakoś się gryzie

Moose

Where #nasonety?

splash545

Dla mnie wygrał za tą kurzą stopę w tytule

Zaloguj się aby komentować

Wczorajszy czterowers dał mi zwycięstwo w zabawie. Zanim przedstawię Wam dzisiejsze zadanie, przypomnę czego dotyczył zwycięski utwór:

Cztery kociary w szyję dawały
Trwało to dzień i wieczór cały
Denaturat w końcu zaczęły pić
Lecz nie miały jak koty, dziewięciu żyć.

Po tej krótkiej autoreklamie przechodzimy do dzisiejszego zadania. Oto ono:

Rymy: świeci - rupieci - złoty - loty
Temat: Dzień z życia kloszarda

Zapraszam do zabawy stałych bywalców oraz osoby tylko przyglądające się. Zasady opisane są tutaj
https://www.hejto.pl/wpis/no-dobrze-jakem-wczoraj-obiecal-tako-i-dzisiaj-czynie-zakladam-tag-naczteryrymy-

Życzę wszystkim dobrej zabawy!

#zafirewallem #tworczoscwlasna #naczteryrymy
splash545

Czy to jest diament co tam się świeci?!

To tylko szkiełko wśród tych rupieci...

Miały być wczasy i roleks złoty.

Zostały mi narkotyczne odloty.

jakibytulogin

Jeszcze słonko słabo świeci,

On już targa wóz rupieci.

Gdy w południe dasz "pińć złoty",

W nocy z winkiem ma odloty.

CzosnkowySmok

Leżę i odpoczywam, słonko ciepło świeci

Leżę na mojej pięknej górze rupieci

Cudownie gładzi gardło mój trunek złoty

Na niebie białe kreski malują samoloty

Zaloguj się aby komentować

Dobry wieczór!

Bez zbędnych wstępów poleca się Państwu Maria Komornicka

Na rozdrożu

- Gdzie idziesz, naga? - Po płaszcz z gwiaździstych zamieci.
- Sama? - Na wietrze gniją ostatnich zwłok strzępy.
- Skąd? - W bagnach śmierci kwiat pachnie, tańczy i świeci.
- Głodnaś. - Wnętrzności wyżarły pożądań sępy.

- Uciekasz? - Gna mnie z przepaści wzrok zimny, tępy.
- Idziesz bez żalu? - Nie płaczą matki twe dzieci.
- Wrócisz? - Księżycem w twej duszy senne ostępy
I błyskawicą wszechzgrozy, gdy pierś twą prześwieci.

- Stań chwilę. - Pali me stopy jesienne ściernisko.
- Wezmę cię w ręce. - Oczy twe syczą jak żmija.
- Pięknaś! - Pięknem jest wszystko ginące - gdy mija.

- Wejdź w dom swój dawny. Rozpalę smolne ognisko. -
- Dymi twój ogień - i wilczym jękom za blisko.
- Tyś nasza! - Niegdyś. Dziś wolna, sama, niczyja.

Złoszenia konkursowe w TRZYNASTEJ edycji bitwy #nasonety przyjmowane będą do 01.03.2024 do godziny 18:00

Życzę miłej zabawy i powodzenia

#zafirewallem #nasonety #poezja #diproposta
splash545

Ale piękny sonecik, już kilka widziałem w takim stylu ostatnio. Do tego sobie trochę E.A. Poe poczytuje. Hmm może bym coś o śmierci napisał albo w takim jakimś makabrycznym stylu. Pomyśle, zobaczę.

Zaloguj się aby komentować

Szanowni kawiarenkowicze!

Informuję, że w związku z tym, że wiersz mój Kotek piorunowany był chyba bardziej ze względu na obrazek, niż na faktyczną urodę wiersza wycofuję go z rozgrywek w bitwie na sonety, bo to nie byłoby sprawiedliwe.

Na placu boju pozostali więc:

@George_Stark Młodych taniec ze śmiercią w bramie - 14
@DiscoKhan Wycie do stolicy - 11
@splash545 Rzadki Jerzy - 12
@George_Stark Przysposobienie obronne - 14
@splash545 Polegli poeci - 12
@moll Nostalgia - 17
@Moose Bój - 16

Zwycięża więc @moll z udanym choć nieco smutnym w wyrazie wierszem Nostalgia!

Gratulacje!

#zafirewallem #nasonety
DiscoKhan

Obrazek był ładny ale wiersz też niczego sobie, już nie ma co tak treści umniejszać!


Zaś widzę że muszę innym swoje pioruny wstrzymać to bym na ostatnim miejscu nie skończył jakbym takim fortelem do zmagań sportowych podszedł xd

splash545

@KatieWee bardzo możliwe, że nie masz racji i i tak byś wygrała. No ale Twój cyrk i Twoje zasady

¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

@moll gratuluję, że pomimo Twych usilnych starań i tak wygrałaś!

UmytaPacha

@KatieWee no kurde znowu piątek jak sraczka przychodzi znienacka xD

i nie zdążyłam

Zaloguj się aby komentować

Hej. Mam nadzieję, że ogarnę.

Temat: przy świecach
Rymy: ciary - wary, łupi - trupi

#naczteryrymy #zafirewallem #tworczoscwlasna
dsol17

przy świecach ? - strasznie chodzą mi ciary

nie mów mi proszę więc "do not wary"

może mi złodziej szkatułkę łupi...

a świeczka pachnie jak odór trupi !

jakibytulogin

Pozakonkursowo, bo rymy mojego autorstwa:


Nocą przy świecach poczułem ciary.

Ręce zadrżały, zbladły mi wary.

Randka z wampirem - ech, bylem głupi.

Na szyi czuję jej dotyk trupi.

Piechur

Zimno, że po plecach idą ciary

Drżą mi nogi, ręce, głowa, wary

Nagle wpadam na pomysł niegłupi

Przy świecach stanę nim mnie mróz ukatrupi

Zaloguj się aby komentować

Tak mnie coś wzięło, bo łysieję, na tęskne wspominanie moich długich włosów i wszystkiego co się z tym długowłosym okresem wiązało. No i taki oto wytwór z tego wspominania tęsknego powstał:

***

Młodych taniec ze śmiercią w bramie

Chodziliśmy wszyscy ubrani na czarno
i każdy z nas mrocznej muzyki słuchał:
plecak typu kostka, na kostce kostucha
a w sercach mrok ciągły, jak nocą polarną.

Nad wiek poważną byliśmy ferajną
gdy inni się śmiali od ucha do ucha,
naszywki nasze, z wizerunkiem trupa,
symbolem były, że życie to marność.

Gdy na to patrzę z perspektywy dzisiejszej
wspomnienia te raczej wydają się śmieszne,
bo choć młody, o śmierci niejeden z nas prawił.

Skończyło się, choć każdy się tą śmiercią zachwycał,
na piciu wina w bramach, gdzieś przy kamienicach.
Nikt nie był true. Nikt się nie zabił.

***

#nasonety #zafirewallem #poezja #tworczoscwlasna

To powyżej to di risposta, di proposta tutaj .
splash545

Zakończenie najlepsze

DiscoKhan

@George_Stark brak kultury, ja to wina po parkach i większych odludziach jednak preferowałem jeżeli się nie zdarzyło tak, że u kogoś było wolne miejsce.


Zaś za cholerę nie mogę pojąć czemu się upierałem na kostkę, bo ten placek był tak cholera niepraktyczny i niewygodny...


Ale żeby nie było że tylko k negatywach: z okresu metalowego to mi został piękny żołnierski krok przy powłóczeniu nogami od noszenia glanów xD

bejonse

To następnym razem sprawdź co się rymuje ze slowem "minoksydyl" i zdaniem, "mam nadzieję, że jestem w 60%"?


Może ci się poezja zmieni na bardziej optymistyczną.

Zaloguj się aby komentować

Brywieczór wszystkim! W wyniku pewnych perturbacji to mi przypadło wrzucić dziś zadanie. Oto one:

Temat: Gwara
Rymy: sznytkę - tytkę - Radom - jadą 

GL & HF
#tworczoscwlasna #naczteryrymy #poezja #zafirewallem
jakibytulogin

W wikipedii sprawdził sznytkę,

Gugiel podpowiedział tytkę.

Dziś internet służy Radom ,

Gdy Ślązacy godką jadą.

Moose

Gdy w obcym mieście zagryzałem sznytkę

Poznałem tam gryfno cud transwestytkę

Ech, miejscem doznań jest miasto Radom

Nie jedna a cztery do mnie już jadą.

moll

Utuszyła z fiutem sznytkę

Spakowała w świeżą tytkę

Wsiedli w banę i na Radom

Raźno już od rana jadą

Zaloguj się aby komentować

Pan Jerzy
czyli ostatni slam w Gorzowie

***

Od Autora

Czekaliście? Wiem, że czekaliście, nawet wiersze o tym powstawały. No przepraszam. Wyszło jak wyszło, trochę jakbym miał zatwardzenie, ale w końcu wyszło i oto oddaję w Wasze oczy kolejną, jedenastą już, czyli przedostatnią, księgę zasranego poematu pod tytułem Pan Jerzy, czyli ostatni slam w Gorzowie. Cieszycie się? Mam nadzieję, że tak. I mam nadzieję, że to co wyszło, to mi w miarę wyszło i choć trochę Was rozbawi.

Jako że zbliżamy się do końcówki, to czas zamykać wątki. Nie wiem co prawda, czy mi się to udało (czyli czy mi wyszło), bo może być tak, że o niektórych wątkach zapomniałem (wyszły mi z głowy). W tej sprawie jeszcze jedna rzecz, bo jeśli mi wyjdzie, to kolejna, dwunasta, czyli ostatnia księga powinna wyjść szybciej – ale nie obiecuję, bo może nie wyjść dlatego, że mi nie wyjdzie, bo coś po drodze mi wyjdzie. W każdym razie w zasadzie to mam ją już napisaną, bo pointy zbierałem przez cały czas trwania tej wspaniałej zasranej przygody, teraz tylko trzeba je poukładać, pewnie coś dodać, bo na bank w czasie pisania przyjdzie mi coś nowego do głowy, może coś wyrzucić. Zobaczymy jak wyjdzie.

Ale, nie wychodząc zanadto myślą w przyszłość, zapraszam do lektury tego, co (w końcu!) wyszło już dziś. Przyjemności i ulgi! – jak po długo wstrzymywanym sraniu.

Wasz Autor

***

Spis treści

Księga I – Zwycięstwo
Księga II – Do Grecji!
Księga III – W Grecji
Księga IV – Nadal w Grecji
Księga V – Ciągle w Grecji
Księga VI – Jeszcze chwilę w Grecji, ale dłużej już w Nowej Soli
Księga VII – W nadodrzańskich lasach
Księga VIII – Pod czerwonym butem
Księga IX – Nadal pod czerwonym butem
Księga X – Ciągle pod czerwonym butem

***

Księga XI
Jeszcze pod czerwonym butem

Jak pokonać potwora – O wyższości stoicyzmu nad epikureizmem – Savoir-vivre – Uberłoś – Konsekwencje spóźnienia

@moll , by Splasha uzdrowić, sposobu szukała
i tajemne księgi dzień w dzień wertowała.
Nie w głowie jej było nawet gotowanie,
ani nic wtedy nie jadła, stąd też i na sranie
czasu nie traciła. Aż tu wreszcie, we środę,
przybiegła k'nam z takim książkowym sposobem:
– By móc odwrócić przemiany obrzydliwą moc
to z potworem w krypcie trzeba spędzić noc!
Nie u pana Pratchetta, gdzie długo szukałam,
ale u Sapkowskiego o tym wyczytałam!
I dzień cały minął nam na oczekiwaniu,
w napięciu takim ogromnym, że o sraniu
nawet żeśmy zapomnieli. Zaś z wieczora,
kiedy to wreszcie przyszła odpowiednia pora,
@moll tak do nas mówi: – No dobrze, moi drodzy,
czas już jest na mnie, muszę do piwnicy schodzić
ażeby ocalić Splasha, męża mojego
nie dość że zatrutego, to i zasranego!
I choć w tej piwnicy przeokropnie śmierdzi,
pójdę: miłość jest silniejsza nawet ode śmierci!
Więc zeszła. Drzwi odemkła i powiało smrodem
który też poczułem, choć za ostatnim schodem
stałem. Poczuła go też Pacha ma kochana:
– Nie jest mi ten smród gorszy ode bakłażana! –
rzekła, a ja zapytałem, przerażony aż:
– Którego to bakłażana ty na myśli masz?
I na dole za @moll drzwi wtedy się zamknęły
a nam się dłużyć mocno godziny zaczęły
w nadziei, lecz i w nerwowym czekaniu
no i mowy o żadnym znów nie było sraniu.
Mnie tam wtedy ogromnie ciekawość zżerała
– Pacha! Może byś zeszła i coś podsłuchała? –
pytam się ja tak wtedy bohaterskim tonem
tej, którą już niebawem pojąć mam za żonę.
A Pacha tak mi na to: – No, Dżordżu, nie wierzę!
Może sam tam sobie zejdź, mój ty bohaterze?
Zszedłem. Nos zatkałem i, żebym coś usłyszał,
ucho do drzwi przykładam. A za drzwiami cisza.
I nagle, na dźwięk tej ciszy, obleciał mnie tchórz
no i sobie pomyślałem: – „Chyba po @moll już!”
Na głos mówię do Pachy: – Na nic @moll starania.
Lecz późno już, ma miła. Kładźmy się do spania!
Pacha rzekła mi na to: – To jest pomysł dobry,
no bo trochę zmarzłam i potrzebuję kołdry.
Obraliśmy wówczas kierunek na sypialnię,
gdzie chciałem się przyssać, całkiem nienachalnie,
ale zapędy moje Pacha ostudziła:
– Dżordż, na jutro będzie potrzebna nam siła.
Jutro jedno z dwojga: albo świętowanie
gdy @moll Splasha ocali, albo jej grzebanie
bo bohaterstwem się wykazała jak smoków
pogromcy… Ej! Dżordż! Łapy przy sobie! Ty zboku!
I takim to sposobem znów się nie przyssałem,
no więc, w ramach zemsty, głośno jej chrapałem.

Rano Pacha była, z racji niewyspania,
mocno zła, choć to nie od mojego chrapania,
ale to raczej dlatego, że nad ranem nas
obudził dochodzący z piwnicy hałas.
Ledwo co tylko na dół zbiegliśmy po schodach
poczuliśmy piwnicy straszliwego smroda.
Powiodło się @moll to jej wiedźmińskie zadanie
bo widzimy tam Splasha po schodach wspinanie:
znikły diable iskierki, bez rogów już czoło!
@moll zaś idzie za nim i coś jej wesoło.
– Zeszłam ja do piwnicy i powstrzymać ręki
żeby męża dotknąć, nie mogłam. On był miękki
jednak. Więc, tak jak Geralt, tak i ja zrobiłam
i w skrzynce na młynki spać się położyłam.
Wcześniej jednak piwniczne przeszukałam półki
ażeby to wiedźmińskiej napić się jaskółki,
ale jej nie znalazłam, więc zjadłam pająka
co uciekł z terrarium i gdzieś tam się błąkał.
Gdy wstałam, ze Splasha zniknął już trucizny wrzód
a na jego miejscu silny pojawił się wzwód!
I nie mogłam przepuścić, gdy okazja taka
jakby Splash ukąszony był przez wałęsaka!
I teraz mam już pewność, że mąż mój wyleczon:
bo poczułam dowód że znów stoikiem jest on!
Pacha @moll słuchała, lecz głód też czuła duży
no i jeść zaczęła konfitury z róży,
łyżeczką nabierając prosto ze słoika:
– „A może też przerobię Dżordża na stoika?” –
tak sobie pomyślała – „bo z tego co wiem
jego hasłem jest epikurejskie carpe diem
i z tego wszystkiego pożytku mam tyle
że on zamiast mnie chwytać, woli chwytać chwilę.
No i mam ja takiego, jak Horacy, dziada.
Poeta też mi wielki! Zamiast działać: gada!
Poeta! Przecież prawdziwy poeta to wie,
że, inaczej niż w biblii, «nie» nie znaczy «nie»!”

Te Pachy rozważania przerwało @moll zdanie:
– Misja ma wykonana, teraz czas na sranie!
By wam wynagrodzić brak wczorajszej kolacji
to zrobię dziś śniadanie, lecz po defekacji.
I wtedy poczuliśmy, że potrzeba wielka
wszystkich nas mocno tam ciśnie, a więc kolejka
pod drzwiami do kibla w mig się ustawiła.
Pierwsza była @moll i co miała, to zrobiła;
drugi był w kolejce rekonwalescent nasz
i zaraz się po @moll wtedy wysrać poszedł Splash.
Bardzo pojemne są jelita tego pana
bo długo tam siedział, choć piwnica zasrana.
A kiedy opuścił ten tron z porcelany
pokazałem Pasze, żem dobrze wychowany,
bo, zrażony z kibla poslashowym smrodem,
powiedziałem szarmancko: – Idź ty! Panie przodem!
I to był błąd, bo zapach spode zadka Pachy
to był jeszcze gorszy aniźli spod trzech Splashy!
Lecz ulga podwójna bo raz, że Spalash wyzdrowiał
a dwa, że wreszcie każdy sobie zdefekował.

W tym czasie kiedy my kończyliśmy sranie
to @moll nam przygotować zdążyła śniadanie
i w jadalni na stół wykładała jedzenie
ze słowy: – Wybaczcie mi, proszę, to spóźnienie…
– Jasna cholera! – na to Pacha – Co ze mnie młot!
No przecież ja do Jałty to zaraz mam mieć lot!
Zawsze mnie coś takiego musi się przydarzyć!
Kogo prosić o pomoc? Związek Kajakarzy?
Podrzucą mnie Odrą, stąd ona całkiem blisko,
ale przecież lotnisko to leży nad Wisłą!
No nie zdążę! I Dżordża znów to będzie wina!
Choć może na słoniu? W końcu do Stalina
lecę. – I wołać zaczęła: – Chodź no tutaj, King!
Lecz nic: słoń był zajęty. W lesie grał on swing.
I już byłem gotowy na te pasze jęki
że znów moja to wina, kiedy jakieś dźwięki
zza okna dobiegły, jak podczas bukowiska;
to Łoś tam stał: mięśnie grają, piana z pyska
leci, kopytem swoim w ziemi grzebie on
i w taki tam w końcu Łoś uderzył ton:
– Tak silne są @moll te lubelskie zabobony
że nie tylko Spalsh, lecz i ja także uzdrowiony
i spod mocy Stalina wyjęty zostałem,
a teraz, tak jak mogę, to się zemścić chciałem!
Dlatego Pacho, teraz zasiądź na mym grzbiecie
bez siodła, na oklep! Nie przystoi kobiecie
co prawda na oklep jeździć, lecz musimy gnać
bo czas już mocno nas goni, a mnie chce się srać.
Lecz zwieracze me muszą wytrzymać napięcie
do czasu kiedy cię podrzucę na Okęcie.
Pacha wsiadła, po bokach zwisały jej nogi;
ja się bałem, że, jak Łoś, też będę miał rogi.
Znane są szeroko wyczyny tego zwierza,
może i do Pachy on przyssać się zamierza?
Lecz nie zdążyłem krzyknąć: „Strzeż się lowelasa!”
bo Łoś i ma Pacha już zniknęli w lasach.

Wiem, Pacha ma misję: ojczyzna w potrzebie
ale się z tej zazdrości zesrałem pod siebie.
Gdy majtki se zmieniałem, za pomocą dłoni
to telefon mój nagle wtedy mi zadzwonił.
Połączenie od Pachy, która tak mówiła:
– Dżordż, ja na samolot przez ciebie się spóźniłam!
No i trochę przez Łosia, bo to jego wina
że po drodze przystanął wyruchać pingwina.
A później, skoro już miał opuszczone gacie,
stwierdził, że przy okazji i wysrać przyda się.
A mam jeszcze też i inne wiadomości złe
będziesz jednak musiał jeszcze poczekać na nie,
bo, jak już będę doma, to ci coś pokażę…
A ja już to widzę! Miliony wyobrażeń
mam natychmiast w głowie! I już sobie płynę
w mych erosomańskich fantazji krainę!
A Pacha ze mną wtedy już się rozłączyła
więc tyle wiedziałem, że ona się spóźniła
na samolot i ten odrzutowiec prywatny
to bez niej kurs swój obrał na wschodni kraj bratni.
W Jałcie cała trójka: Roosevelt, Churchill, Stalin
długo a niecierpliwie na Pachę czekali.
Ale nie dotarła. I z tego powodu
tam Rzeczypospolitej zabrano część wschodu.

***

Stopka redakcyjna

Oficyna Wydawnicza Kawiarnia #zafirewallem
Internet, 2024

@George_Stark , 2024
Redakcja: @George_Stark
Korekta: @George_Stark

#tworczoscwlasna #poezja
DiscoKhan

@George_Stark ja nie wiem jak ty te dłuższy formy dajesz radę robić, mi jeden tekst jako-tako wyszedł i zatwardzenie mam takie że bez hydraulika to w ogóle już nadziei nie mam na twórcze odetkanie.


Tylko muszę sobie ostatnią część odświeżyć chyba, bo sam się w wątkach lekko pogubiłem xd

Moose

Dać Ci tylko pioruna to w mojej ocenie jest za mało. Więc zostawiam komentarz. Ale trochę dłuższy, bo napisać, że mi się podobało, to jakby nie napisać nic.

Jesteś genialny w tym, co robisz. Świetnie się czyta Pana Jerzego! Jak zwykle masa nawiązań wspaniałe wplecionych w wątek główny, który zwinnie prowadzisz od samego początku. Podziwiam Twój kunszt w pisaniu oraz zasób słów.

A żeby tak nie było słodko, to powiem: tylko się nie zesraj od tych zachwytów

UmytaPacha

@George_Stark w robocie byłam to zdążyłam tylko dać pioruna w ciemno i zapomniałam wrócić przeczytać później xd

@splash545 Mój licznik srań:

niedokonanych - 3

sranie uprzednio dokonane - 1

srania dokonywane - 6


wspaniałe dzieło jak zawsze. Mam nadzieję że w dwunastej części Jerzemu dadzo się dossać choćby do pięty, bo to już niehumanitarne xd

Zaloguj się aby komentować

Zanim przejdziemy do meritum, chciałbym przypomnieć, co to się wczoraj wydarzyło dwóm zwycięzcom:

Z hydraulikiem wczoraj spotkał się @Moose
@emdet naprawić sam miał nadzieję
Za gruby jest, nie wlazł - żona się wciąż śmieje
Łoś fachowca wizytę, dość dobrze wręcz zniósł.

Niestety kolega @emdet dotrze do nas później, bo trzyma szafę ale wspólnie zapraszamy do dzisiejszej zabawy #naczteryrymy

Dzisiaj wylosowało trudne!

Rymy: wandale - szafa - wcale - gafa
Temat: małe dzieci

#zafirewallem #tworczoscwlasna
George_Stark

@splash545 @crs333


Ja wiem że licentia poetica, ale oprzeć się nie mogłem, żeby dać Wam prztyka:


Odmienia się "Wandalowie", a nie "Wandale".

Wasz ulubiony przedmiot szkolny to byla szafa?!

Język polski, historia nie interesowały wcale?

To teraz w kawiarence deklinacyjna gafa!

jakibytulogin

Grubo po 22, więc...


Zostawcie dzieci, ero-wandale!

Wszak w seminarium stanęła szafa.

Rzyć w niej wypięta niebrzydka wcale,

By pedofilska nie padła gafa.

CoryTrevor

Dziękuję za otrzymane głosy. Jako, że nie jestem dziś w nastroju do prowadzeniu zabawy zrobiłem rzut monetą między dwoma vice-zwycięzcami i poproszę o pomoc kolegę @splash545 .

Zaloguj się aby komentować

wczorajsze #naczteryrymy zakończyły się, więc dzisiaj tak wylosowało:

Temat: syfon w zlewozmywaku
Rymy: należycie - sadło - znakomicie - popychadło

coby humor w dzisiaj wieczór stał się trochę mniej popsuty
#zafirewallem #tworczoscwlasna #poezja
jakibytulogin

Hydraulik pochylony należycie -

Kanion Kolorado, a po bokach sadło

Mocno kręci kluczem płaskim znakomicie,

Obok świeci lampą Józio popychadło.

crs333

A że spać nie mogę i już Waszą zabawę kilka razy widziałem, to dorzucam swoje cztery grosz… rymy:


Oh, jak ktoś to dokręcił… Srogo! Należycie!

Przy próbie otwarcia spaliłem swe sadło.

Nic to… Po prostu ku*wa znakomicie,

A w nosie to mam, ja nie popychadło.

UmytaPacha

@plemnik_w_piwie ej teraz zauważyłam że leniwie zrobiłeś kopiuj wklej mojego przedwczorajszego wpisu podmieniając kilka słów xd złodzieju

Zaloguj się aby komentować

Wycie do Stolicy!

Ach, miasto stołeczne, z całą jej ferajną!
Wszyscy prawilini, nikt nie strzela z ucha
Metro takie że nie siada żadna ładna mucha
Czasem spotkasz postać czarną-barwną

Tylko czemu wszystko jakość ma taką marną?
Czemu nad Wisłą gołąb do Cygana grucha?
Nie znajdziesz tutaj też solidniejszego zucha
Czemu niejeden przybiera jaką formę skrajną?

Azaliż zanurzymy się w myśli całkiem sprzecznej
Że choć sporo istot jest tej postury bajecznej
Ale z koszuli nie tak łatwo syf się wywabi

Bierze mi się humor jednak no i kica
Że mnie nocą zdyba jaka blada upiorzyca
Najlepiej jaka egzotyczna, z takiej Szwabii...

---++---

Ciężko mi było coś z tymi rymami zrobić ale olseniania doznałem jak mi ten utwór wskoczył na playlistę i dalej to jakoś poszło xd

https://www.youtube.com/watch?v=GTWI7lqqL9U&t=17

Zaś powyższy utwór jest odpowiedzią na sonet di proposta od @KatieWee który można sobie zobaczyć tutaj i też dołączyć do nasonetowej zabawy!:

https://www.hejto.pl/wpis/szanowni-bywalcy-kawiarenki-zafirewallem-gdy-tylko-wzrok-moj-padl-na-ten-wiersz-

#zafirewallem #nasonety #poezja
DiscoKhan userbar
UmytaPacha

@DiscoKhan ale ładny pasek, ciekawe kto ci zrobił

Zaloguj się aby komentować

***

Rzadki Jerzy

Pan Jerzy dostarczał radości, no i było fajno.
Regularnie był pisany przez znanego nam świntucha.
Może niedługo znów wypuści - taka nasza potucha.
Wesołości dawał wiele, choć czasem może skrajną.

Rozumiem, a jakże, że wena bywa niewydajną.
Lecz krew w żyłach mi mrozi szemrana już plotucha,
Że więcej nie napisze, nie wyszepcze też do ucha;
Tych obsranych przygód, które mamy całą ferajną.

Oby zadał fałszu tej plotce jakże niebezpiecznej.
Niech wydali ten poemat o broni obosiecznej;
Jaką bywa gówno, którego nadmiar go nie zdławi!

Rymy niech będą rzadkie, niech wali z nich gnilica!
Znów będę śmiechem rzęzić jakby dopadła mnie pylica!
Już czuję ten swąd jak z piersi modelek tych w Arabii!

***

Wysryw do XII edycji konkursu #nasonety , będący #tworczoscwlasna , ale chyba to ciężko nazwać #poezja . Napisany pod sztandarem kawiarni #zafirewallem
UmytaPacha

no w końcu, bo mój kupomierz oscylował przy minimalnej granicy

dołaczam się do odezwy

Zaloguj się aby komentować

Przysposobienie obronne

– Tylko nie w szczepionkę! To boli! Ałaj! No! –
mamy w klasie takiego Marcina, psiajucha!
Nie damy mu rady w kupie, nie ma nań też zucha;
przyszłość swojej edukacji widzę raczej czarno.

Mama mówi: – No to powiedz pani! – Fajno!
Tylko ciała pedagogicznego on wcale nie słucha
zresztą, wychowawczyni też się boi, że i jej nastuka
bo pedagogicznie to raczej jest ona niezdarną.

I jak tu nabyć wiedzy do życia koniecznej
kiedy ni ciało, ni dobytek, nic nie jest bezpieczne?!
Bo Marcin, jak już pobije, to jeszcze ograbi!

Ale czekam tylko aż brat wyjdzie z kicia:
poprosi swoich kolegów i cała ulica
temu Marcinowi wtedy łomot sprawi!

***

W XII już edycji konkursu #nasonety w kawiarence #zafirewallem zgłaszam się na początek z takim wytworem jak powyżej. Jest to sonet di risposta – czyli po polsku odpowiedź – na piękną odę w formie sonetu autorstwa pana Staffa zaproponowaną przez koleżankę @KatieWee .

#poezja #tworczoscwlasna
splash545

Nie ma nic bardziej nie honorowego niż cios w szczepionkę

Zaloguj się aby komentować

Następna