Pamięci Panny Księżniczki
Kochanowski się tylko popisywał
Gdy kogoś zabraknie
braknie też słów
#wolnewiersze

Społeczność
"Mnie to się marzy, żeby ona była miejscem wszelkich swawoli słownych" @George_Stark #naczteryrymy #nasonety #naopowiesci #klubczytelniczy
Pamięci Panny Księżniczki
Kochanowski się tylko popisywał
Gdy kogoś zabraknie
braknie też słów
#wolnewiersze
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry wieczór się z Państwem,
Z weną tak bywa, że czasami trzeba jej dobrze poszukać. No więc cierpliwie jej od jakiegoś czasu szukałem. Szukałem w szufladach. Szukałem w łazience. Szukałem nawet pod kanapą. Ale znalazłem ją idąc dopiero za przykładem koleżanki @Kaligula_Minus - w starych zapiskach i notatkach. W recyclingu znaczy się. Z tym że ja zrecyclingowałem aforyzmy nie swoje, lecz pana Voltaire, który rzekł był, że "poezja jest muzyką duszy", oraz pani Szymborskiej, która podkreślała, że "wiersz rodzi się z uważności i zdumienia". Tak też powstała Muzyka duszy, czyli wytwór o tytule całkiem przypadkiem nawiązującym do jednej z książek Terrego Pratchetta. A właśnie, co się stało z tagiem #uuk ?
Muzyka duszy
Poezja emocje zaklina w słowach,
Wrażliwe struny umie poruszyć,
Tu pierwsze skrzypce gra serce nie głowa,
Poezja - mówią - muzyką jest duszy.
Poezję rodzi uważność, zdumienie,
Te chwile ulotne, gdy człowiek stanie,
By światu się przyjrzeć, by zajrzeć w siebie,
I w ciszy posłuchać swej duszy grania.
Takoż ja stanąłem, zamknąłem oczy,
A myśli strumieniem w dal odpływają,
Bo też tę melodię chcę w sobie poczuć -
Lecz we mnie jedynie kiszki marsza grają…
#zafirewallem #nasonety #diriposta (bo chyba zasady obecnej edycji na to pozwalają)
Zaloguj się aby komentować
Dobry wieczór,
dzisiaj już dwie osoby posłużyły się słowami pana Jana Kochanowskiego, aby wyrazić swoje uczucia. Myślę, że nie tylko one chcą powiedzieć coś na
Temat: strata
Rymy: moim - swoim - nie było - ubyło
Instrukcja: stwórz czterowiersz, którego wersy kończyć się będą podanymi słowami. Napisz go w komentarzu. Opowiedz o tym co Cię boli lub bawi. Lub rób co chcesz. To Twoje życie. Przeżyj je po swojemu.
#zafirewallem #naczteryrymy
Dużym niestety problemem moim
Bylo poradzić sobie ze zjebaniem swoim
Na szczęście to minęło było - nie było
Jednym prostym ruchem kłopotów ubyło
@KatieWee
Dla Panny Księżniczki
Już siedzieć nie będziesz na kolanie moim,
Już swetra futerkiem nie okłaczysz swoim,
Mruczeniem nie sprawisz, by smutków nie było,
Z odejściem twym serca kawałek ubyło…
Zaloguj się aby komentować
Uderzyła mnie wieść jak grom z nieba, że Cebul wsiąkł i już go nie ma. I teraz żal
Wielkieś mi uczynił pustki w Hejto moim
Nasz drogi Cebulku, tym zniknieniem swoim
Tak by napisał Kochanowski Janek
Lecz to piszę ja- jedna z twoich fanek.
Czemuś ty opuścił, zostawił sieroty?
Czy na misję wysłał cię zakład Azoty?
A może stwierdziłeś poranka pewnego,
Że odejdziesz poprostu nie mówiąc niczego?
Teraz płacze po tobie ta społeczność nasza
I głowy swe łamie - czy mamy Judasza?
Może on to tragedię straszną spowodował,
Żeś spakował mandżur i wyemigrował?
Wierzymy, że wrócisz a z tobą Puławy
Zrób to dla nieśmiertelnej chałwy oraz sławy.
Wróć nasz zakolaku - Cebulo z rosołu
Wróćże nam na Hejto, do tego grajdołu.
#tworczoscwlasna #zaloba #nasonety #cotosięstanęło
Zaloguj się aby komentować
Chłop, co mnie podpuszcza @razALgul
rzucił mi znów zarzutke, a ja się dałam złapać. Wiersze o szczęściu mi nie wychodzą, ale masz.
Raz niedaleko Białegostoku -
Rzecz niebywała doprawdy to była
Nikt nie przewidział, żaden z proroków -
Wiekowa kobieta dziecko powiła!
Jak to się stało? - zapytasz człeku
I to nie będzie głupie pytanie
Bo kto to widział, żeby w tym wieku
Babkę chwyciło na rozmnażanie!
Lat miała ona sześćdziesiąt i cztery
I choć pomyślisz - jak to, mój Borze?
Możliw, że tkwił w niej ten zamysł szczery
Że chłopa na dziecko złapać jeszcze może.
Jak było? Nie wiem, przyznam - zgaduję,
Historia miała już takie przypadki.
A gdy kobieta samotna się czuje
I wiek swój przeskoczy dla roli matki.
#zafirewallem #nasonety #tworczoscwlasna #pseudopeazja #rymowanka
Wszelkie błędy zamierzone

No, muszę powiedzieć, że jestem pod wrażeniem. I rytm, i rym, a nawet akcenty!
Tylko że ja się nie znam. Ale i tak mi się podoba.
@Kaligula_Minus genialne! Podziel się tą weną, nie bądź taka. Ja swoją ostatnio gdzieś zgubiłem i nie mogę znaleźć.
Chociaż właśnie sobie przypomniałem, że pod kanapą jeszcze nie patrzyłem.
Zaloguj się aby komentować
Trzecia wygrana w ciągu 6 dni! Jestem w poetyckim gazie
10 przychodzi pensja, co robisz?
Rymy: Zakupy-przygłupy-kasie przyda się
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
Szerzysz radość z tworzenia
Et voilà
#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna#zafirewallem
Jak jest dziesiąty, to na zakupy.
Mili są żona, dzieci - przygłupy.
Chwalą nieszczerze, gdym jest przy kasie.
Rok bezrobocia chyba przyda się.
Wzburza mnie pragnienie, wzywają zakupy!
"Chcę" zagłusza rozsądek jak durne przygłupy.
Chwila otrzeźwienia dopada mnie przy kasie,
Lecz zakupów szal mówi, że przecież przyda się!
Kurde, do d⁎⁎y takie zakupy
Szajs tu kupują same przygłupy.
Lepiej już forsę wydam na Kasie
Dolną czuprynę zgolić przyda się!
Zaloguj się aby komentować
Ech.
Najlepsze wiersze pisze życie, szkoda tylko, że tak drogo. Dentysta-sadysta to już rym oklepany a poza tym, to dziś są takie znieczulenia, że nie boli. Przynajmniej w czasie zabiegu:
Wybrałem się dzisiaj do stomatologa.
Przyjemność wątpliwa i cholernie droga,
dlatego po wszystkim, już przy płaceniu
tak zamarzyłem o znieczuleniu.
#wolnewiersze
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Kiedy sugerowałem temat obecnej edycji zabawy #nasonety wcale nie miałem zamiaru pisać takiego wiersza. Dzisiejsze jednak zdarzenie przypomniało mi moje czasy licealne, a co za tym idzie licealne podrywanie, choć nie tylko chyba moje:
***
Marzenie. O Marzenie
Mam marzenie. O Marzenie.
Nogi drepczą, depczą ziemię
takie mnie ogarnia chcenie
gdy spoczywa me spojrzenie
gdzie Marzena ma siedzenie.
I twardnieję niczym pieniek,
myśl przychodzi o Big Benie
bowiem w uchach mych dzwonienie –
aż tak skacze mi ciśnienie.
Się rumienię i czerwienię,
jąkam się jak potępieniec,
cierpię gardła wysuszenie,
bicia serca przyspieszenie.
A Marzena? Cóż – Marzena
jakoś czasu dla mnie nie ma,
jakby głucha na me „siema”,
dość ma chyba moich żenad.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Kurde, pszypau xD
Było tak: wyszedłem sobie w zeszłą sobotę na spacer i patrzę – plakat. Na plakacie napisali, że konkurs, że biblioteka, że wyznanie miłości w formie wiersza, rysunku czy czegoś tam jeszcze i że zgłoszenia do poniedziałku. No i że można mailem. A później była niedziela wieczur i nie bardzo miałem co robić, a że mi się przypomniało o tym konkursie, no to siadłem, napisałem i wysłałem.
– „I tak nic z tego nie będzie” – pomyślałem. – „Wszystkie te konkursy są ustawione, wiadomo.”
Pani z biblioteki zadzwoniła szybko. Zadzwoniła już we wtorek koło dziesiątej, co w zasadzie powinno wzbudzić moje pierwsze podejrzenia, tak się jednak nie stało. Podejrzenia pojawiły się dopiero po tym, kiedy pani zapytała którego liceum jestem uczniem.
– A to był konkurs dla licealistów? – zapytałem lekko zdziwiony, bo na plakacie takiej informacji nie było. Z drugiej strony nie zawracałem sobie przecież głowy czytaniem regulaminu.
– Nie. Dla wszystkich – odpowiedziała pani, choć wydawała się dość zbita z tropu, po czym zapytała: – To jak, przyjdzie pan na wręczenie nagród?
– No, przyjdę – powiedziałem, bo właściwie dlaczego miałbym nie przyjść?
Skoro więc powiedziałem że przyjdę, no to przyszedłem i głupio już mi było uciec kiedy okazało się, że, choć konkurs rzeczywiście adresowany był do wszystkich, no to zgłosili się do niego sami licealiści. Przyszli pod opieką nauczycieli. Ja przyszedłem sam.
Nie wiem czy nie wolałbym zapłacić dwustu sześćdziesięciu pięciu złotych na lotnisku za spóźnienie się z odprawą niż siedzieć tam i kisnąć samemu z siebie i z własnej głupoty. Być może bym wolał, nikt mi jednak nie dał takiego wyboru, więc siedziałem tam i kisłem. A teraz kisnę dalej, choć już w domu, do którego przyniosłem otrzymany dyplom i długopis, a nawet lizaka!
Więc, jeśli ktoś pozazdrościłby mi sukcesu i zapragnął również zostać nagrodzonym w konkursie literackim i zapytałby mnie jak tego dokonać, to poleciłbym mu zgłosić się na jakiś mało rozreklamowany. Taki, do którego niemal nikt się nie zgłasza, a nagradzają w nim każdego, kto tylko zdecyduje się przysłać cokolwiek.
Dziękuję za wypowiedź, idę kisnąć dalej. Przedtem jednak tym wierszem napisanym w niedzielę wieczur pozwolę się sobie z Państwem podzielić. Kto wie? – może ktoś jeszcze mnie za niego zdecyduje się nagrodzić:
Życzenie
albo Sztuka kochania
Być może jest to pewien przywilej,
bo nie każdemu bywa to dane,
że, gdy już odlecą z brzuchów motyle,
dwoje ze sobą dalej zostanie.
Bo nasze wady są do zniesienia,
choć okulary swój róż kiedyś stracą,
optyka trochę zacznie się zmieniać,
gdy zająć się przyjdzie nad nami pracą.
Będzie codzienność, całkiem zwyczajna
hormony nie będą już w nas aż tak szaleć,
a gdy się droga zrobi rozstajna,
chciejmy się na niej razem odnaleźć.
Bo to jest pewnie, że będzie różnie,
czasem się pewnie i zdarzy posprzeczać –
nie odkładajmy wtedy na później
rozmowy o najważniejszych rzeczach
i chciejmy mówić “tak” zamiast “nie”,
i chciejmy godzić dwa różne zdania,
i chciejmy ciągle rozwijać się
w naszej codziennej sztuce kochania.
#wolnewiersze
#zafirewallem

@George_Stark Jottera dostałeś, to już coś. Szkoda, że nie pióro, ale 2-3 dyszki do przodu tak czy siak XD
@George_Stark fajny wierszyk, taki uroczy. Ja czuję, że pisał to ktoś dojrzalszy niż licealista, bo perspektywa taka bardziej doświadczona. Formę nie mi oceniać, bo nie znam za bardzo poezji. Powiedziałeś pani bibliotekarka, że mamy tu takie forum, gdzie dorośli starcy piszą wierszyki, a nawet sonety?😄
@George_Stark świetna historia i wiersz również, bardzo mi się podoba!
Łap wersję audio https://suno.com/s/BuF2vYVasbbGp50A
Zaloguj się aby komentować
Natchnęła mnie smutna historia, którą wczoraj wrzucił @razALgul . Krąg życia....
https://www.hejto.pl/wpis/a-to-ci-przypadek-historia-staregazety
Nie utrzymała w ryzach swej chuci
Chór anielski jej pieśń teraz nuci
A ona przewraca się do tej pieśni w grobie
Przez kulę w głowie, nie dzięki chorobie
Kochanek co dał jej w prezencie rzeżączkę
Bynajmniej, jak widać, nie trzymał jej za rączkę,
Gdyż żądzami sprośnymi łepetyna struta
A co zeszło z głowy, to przeszło na f...a
I tak ona dalej "podarek"przekazała...
W końcu inna jej lufa tango zaśpiewała
Bo pewien jegomość dar niechciany dostał
I strzelił do niewiasty, nerwom swym nie sprostał.
#zafirewallem #nasonety #tworczoscwlasna #nieszczesliwamilosc #kragzycia

Zaloguj się aby komentować
Kiedyś coś tam skrobałam w liceum, były to głównie wiersze białe o marności egzystencji. Po latach tematyka się nie zmieniła, ale się zrymowala. Tytuł tej formy i i jednocześnie debiutu tfurczości własnej to "Nie zesraj się"
Wybudować pomnik niż ze spiżu trwalszy?
Horacy! Spycham to na plan dalszy!
Bo ja tu walczę dzielnie o przetrwanie
Pochłania mnie wegetacja, jedzenie, wydalanie
Trwanie w marazmie, melancholii i stagnacji
W świadomości, że przeważnie nie mam racji
A chciałabym jak niegdyś filozofowie
Mieć trafne spostrzeżenia i wyrażać je w słowie
Czasem gdy się uwznioślam, bywam błyskotliwa
Ktoś może stwierdzić, że na rozumie mi zbywa
Lecz to wydawanie, iluzja, miraże
Zdachlego ego urojone wojaże.
Nie będę Słowackim, ani Leśmianem
Tyle mego bogactwa, co w duchu zaśmiane
Bo bieda smutku doświadcza dotkliwie
I mnie srogo karze, lecz niesprawiedliwie.
#zafirewallem #nasonety #tworczoscwlasna #pseudopoezja #kryzys #bolegzystencji
Zaloguj się aby komentować
Minęła 20
No dobrze moi wierszokleci, słowo się rzekło, kobyła i płota.
Mówiłam że Was nie pożałuję więc puśćcie wodzę fantazji!
Były Walentynki, więc uwaga uwaga, podaje temat: Dzień singla
Słowa na dziś: palce -wolności - walce- lubieżności
Powodzenia!
#kawiarenkazafirewallem #naczteryrymy #wierszokleta
Teraz wystarczą jej palce,
Znów poczuje smak wolności,
Gdy umieści w sobie walce
Kupione w sklepie "Lubieżności".
Zacisnęły się mocno na metalu palce
na kratach, co oddzielają od wolności
i po krótkiej acz gwałtownej walce
więzień zaznał od współwięźnia lubieżności
Uwaga uwaga, decyzja większości dzisiejszy wieczorek poezji wszelakiej poprowadzi @Endrevoir gratulujemy
Zaloguj się aby komentować
#nasonety #zafirewallem #diriposta
Czytam sobie ostatnio książkę o owadach
Nogi z ząbkami, szmaragdowe plecy
W swym życiu przetuptał bodajże pół miedzy
Dwie czułki badają drogę do gnoju
Latem dość żmudną, w skwarze i znoju
Mama mówiła mu: „Ucz się do matury”
A on w głowie miał tylko, by zobaczyć chmury
Bo trzeba wam wiedzieć, pokolenie młode
Że żuczki nie w górę baczą, a tylko do przodu
Lecz idzie dziarsko, choć z tchawek brzmią świsty
Swą kulę toczy, omija nią glisty
I truchło rzekotki, które słońce pali
I zwłoki pszczółki, co ją pasożyt powalił
Idzie, i idzie, pod górę, jak człowiek
Idzie i wtacza na stok łajno krowie
Wnet ciemność, koniunkcja, kosmiczne zdarzenie:
Planetą z gówna wywołał słońca zaćmienie


Zaloguj się aby komentować
Sprowokowany sugestią tematu, w nagłym przypływie weny, napisał mi się sonet.
Marzenia
Marzę by nie bolały mnie plecy.
By łeb opuściło, to co mnie dręczy.
Marzę metalem być - palić kościoły,
lecz czy bym naprawdę był wtedy wesoły?
Marzę by zawód mieć, zamiast matury.
Marzę bym cały dzień mógł patrzeć się w chmury.
By bez siwych włosów była moja broda.
A moja żona wiecznie była młoda!
Marzę mieć większy urok osobisty,
duszę artysty, zamiast w sercu blizny.
Marzę by ludzie się już nie gniewali,
lub by z tego gniewu się wszyscy posrali!
Marzę bym wiecznie miał dobre swe zdrowie,
lub pięknie wyglądał martwy w tym grobie.
Marzę by Paszkę obrzydzały róże.
Lecz czy to marzenia, czy tylko bajdurzę?
#nasonety #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
No dobrze, jeszcze jeden. Pisałem o swoim marzeniu żeby już stopniało prozą, więc teraz to samo, tyle że wierszem:
***
To gówno białe
I znowu za oknem to gówno białe,
choć taką już przecież nadzieję miałem,
bo już na plusie było niemało,
to jednak – niestety! – znów nasypało,
więc znowu auto przyjedzie odśnieżać:
dach, maskę, światła i cały zderzak,
i jeszcze szyby przyjdzie odszronić,
doznając przy tym odmrożeń dłoni.
Takie to właśnie marzenie miałem,
by już stopniało to gówno białe,
czyli niewiele chciałem od życia,
a to „niewiele” śnieg mi przysypał,
więc o czym innym zaczynam marzyć,
bo, choć awersję mam do lekarzy,
to pójdę i udam, że mam przeziębienie.
Na jakiś tydzień wezmę zwolnienie.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Drodzy!
Ponieważ w CXIII edycji zabawy #nasonety w kawiarni #zafirewallem wygrałem pokonując samego siebie, no to przyszło mi otworzyć CXIV edycję zabawy #nasonety, również w kawiarni #zafirewallem.
Dostarczę Państwu utwór di proposta, on poniżej. Jest to utwór mojego autorstwa, część Cyklu Gorzowskiego (będę już miał z głowy), bo to żywiołowe zakończenie już od dawna za mną chodziło, tylko jakoś mi albo rymy nie pasowały, albo, kiedy nie było narzuconych rymów, nie układał mi się ten wiersz z jakichś innych powodów, których już nie pamiętam.
Wiersz di proposta jest więc w tej edycji narzucony, ale nie wymagam rymowania do niego. Można rymować jak komu w duszy gra, na temat jaki kto tam chce, na przykład o marzeniach. Bo, kiedy dziś rano odsłoniłem okno i zobaczyłem za nim śnieg, którego tak bardzo nie chciałem już oglądać, to od razu mi się zamarzyło, żeby już wreszcie zaczęła się wiosna.
Konkurs kończymy (o ile nie pomylą mi się dni), w piątek, 20.02.2026. Jakoś wieczorem.
Zapraszam do zabawy!
***
Problem podjęli już antyczni Grecy –
co jest przyczyną wszelakiej rzeczy?;
i rozwijali przeróżne szkoły,
na ogół zgodni, że to żywioły.
Lecz nie obyło się bez awantury,
bo żywioł – zgoda. No, tylko który?
Ksenofanes: – Ziemia! A Tales mu: Woda!
Demokryt: – Z atomów się składa przyroda!
A pośród tego i darcie p⁎⁎dy
Platona: – Przyczyną wszystkiego liczby!
I tak to się Grecy właśnie spierali,
choć nie uwzględnili jednego: Stali.
Miał rację Heraklit, dowiedli w Gorzowie,
że praprzyczyną wszystkiego – Ogień:
Ogień najpierwszym żywiołem w naturze,
bo właśnie w ogniu powstaje żużel.
***
#nasonety
#zafirewallem
Zaloguj się aby komentować
Drodzy,
Nadeszła pora na #podsumowanienasonety, a konkretnie pechowej CXIII ich edycji. Podwójnie pechowej, bo zaliczyła po drodze piątek trzynastego.
Podsumuję edycję tę sonetem ku czci zwycięzcy:
Apollo Kawiarenki
Wydawałoby się, że zadanie było dosyć proste
Napisać sonet na wzór tego z przerostem
dissu, co go stworzył nierymujący z nami Tomek
Lecz nie podjęła się kawiarnia walki z tym pogromem
Lecz cóż to? Jeden, jedyny — to on się uwinął
Stworzył sonetów nie jeden, nie dwa, lecz aż trio
Rozjaśnił twarz moją sonetem o tygodnia końcu
I o mieście, co spodobałoby się chyba tylko zaskrońcu
O Dżordżu! Sprawiłeś, że mimo tygodniowego szału
Mogłam sobie dojść do końca tygodnia, pomału
Nie mając do zsumowania wiele, ciamkając irysy,
Bo więcej sonetów nie dostarczyły te dandysy
Więc Ciebie dziś włączam w grono wiktorów
Sto trzynastej edycji sonetowych tworów
Boś jeden, jedyny godzien tego ambarasu
Ty, co górujesz dziś na szczycie Parnasu
***
@George_Stark kondolencje.
#nasonety #zafirewallem

Zaloguj się aby komentować
Czemu nikt nie przypomina??
Dziś 14 lutego więc również święto osób chorych psychicznie
Temat: Wizyta w psychiatryku
Rymy: Klamki-Fartuchem-Zamki-Obuchem
#zafirewallem #naczteryrymy
Odjebalym sie lecz nie mam klamki Karmiony bujdami tych z bialym fartuchem W drzwiach mam rygle a w myslach zamki Zasypiam ogluszony xanxu obuchem
Przy pasie w kaburach klamki
krew zetrę w mig fartuchem
odblokowane już w pistoletach zamki
jak się skończą naboje, walnę obuchem
Marianna się budzi
Co to jest za szpital? Gdzie są wszystkie klamki?
Pomyślała drapiąc krocze pod fartuchem.
Czas palić trzewika! Wtem zgrzytnęły zamki,
Przyszła siostra z piłą i strażnik z obuchem!
Zaloguj się aby komentować
Drodzy mili,
Uprzejmie dziękuję za docenienie.
Przybywam więc z nowym zadaniem,
A zatem:
Temat: rana pod paznokciem
Rymy: woda - młoda - parzy - zdarzy
Zasady:
Masz podany temat i rymy
Ogarniasz wierszyk w tej tematyce i z podanymi rymami.
Oczywiście rymy mają być użyte z zachowaniem podanej kolejnosci
Szerzysz radość z tworzenia
Et voilà
#naczteryrymy #poezja #tworczoscwlasna #zafirewallem
Nie zapomnij o społeczności bo ta zapomni o Tobie.
Zaloguj się aby komentować
Zastanawialiście się kiedyś jak to jest że tak szybko wyłapujemy AI slop?
No jakby... Siedem palców u ręki, rozumiem. Ale widzisz obrazek na którym wszystko z pozoru wygląda dobrze, a jednak gdzieś w duszy klika klawisz mówiący "patrzysz na bezduszne ai gówno" który wybija bardzo mocno. Nawet jeśli pierwszą reakcją na K⁎⁎as Records było "haha ale śmieszne", ba nawet jeśli jesteś z tych wyjątkowo tolerancyjnych na gówno i śmieszyło Cię to pełne 2 dni, to po czasie mówienia "można pomylić z prawdziwością" nagle przychodzi takie... Zmęczenie. Obcowanie z tym dłużej drenuje z sił, i może to po to mamy mechanizm który potrafi nas uratować zanim zacznie się wysysanie energii.
Mechanizm zadziwiająco skuteczny, i względnie ukryty, bo przecież nie umiemy powiedzieć co dokładnie wzbudziło te nieufność, lub jak wielu zgłasza, obrzydzenie. Mechanizm tak dobry, że... Niemal jak te ewolucyjne odruchy? Ewolucyjny odruch wykształcony w 2 lata, ha, dobre sobie. Biolog czy Antropolog pewnie w tym momencie dostaje bólu głowy, ale co jeśli powiem Wam że to nie były 2 lata, lecz nieco więcej?
Co jeśli nasze obrzydzenie AI wynika nie z niskiej jakości obecnych tworów lecz z doświadczeń setek pokoleń nękanych przez to gówno?
Może to ten sam mechanizm który kazał naszym przodkom patrzyć nieufnie na każdego kto mówił zbyt gładko, bez potknięć?
Może to ten sam który sprawia że czasem gdy patrzymy w niebo czujemy że niebo patrzy w nas?
Zastanawialiście się kiedyś jak to możliwe że prędkość ma odgórne ograniczenie? Bo niby czemu miałaby mieć? Czemu w nieskończonej próżni wszechświata samotny stateczek ciągle napędzany silnikiem nagle trafi na wyjątkowo ograniczony limit przez który nigdy nie odwiedzimy innej galaktyki, BA o innej gwieździe też raczej możemy pomarzyć. Skąd ten sztuczny limit? Gdybym pisał symulacje i nie chciał pozwolić robakom na ucieczkę zbyt daleko to też bym je tak zniechęcał. Fizyczna bariera? Nieee, ktoś przeskoczy. Niech mają dowolność, po prostu niech to będzie skrajnie upierdliwe.
Skoro prędkość ma limit, cząstki istnieją tylko gdy ktoś na nie patrzy... Może nie jesteśmy wcale pierwsi? Może jesteśmy kolejna iteracją, poprawianą setki razy i puszczoną samopas po raz kolejny, żeby sprawdzić co zrobimy? Z warunkami brzegowymi wyszlifowanymi tak żeby skupić się na zadaniu?
Co jeśli jesteśmy po prostu instrumentem pomiarowym, wykreowanym jako warstwa walidacji dla kolejnych narzędzi udających życie gdzieś wyżej? Gdzieś... Indziej?
#gownowpis
#creepypasta #tworczoscwlasna #pastaalewłasna #pasta
Mnie najbardziej wkurza slop tekstowy. Jak wejdę czasem na LinkedIna to tam prawie każdy post jest slopem.
Teksty w stylu:
Przyczyna?
Podsumowując...
Bla bla
Bardzo charakterystyczne sformułowania. Rzygać się chce.
@maly_ludek_lego Tak, wypowiedzi do wyłapania nawet po samej strukturze, czasem czytać nie trzeba. U nas w gminie jest profil który jest typowym politcznym paszkwilem na obecnego wójta (znaczy którego sam też nie lubię, ale obiektywnie oddaje że to jest zwykły hejt) który non stop wrzuca taki AI slop, nawet bez redagowania, po prostu copy paste styl chata GPT + jakieś debilne piosenki z suno ai, filmiki ai, obrazki ai, no potok gówna 24h ( ͠° ͟ʖ ͡°)
Zastanawialiście się kiedyś jak to możliwe że prędkość ma odgórne ograniczenie? Bo niby czemu miałaby mieć?
@Barcol Prędkość ma ograniczenie dlatego że istnieje czas. Tak naprawdę prędkość światła to jest prędkość przyczynowości - przekreczając ją doświadczałbyś skutku zdarzenia zanim nastąpiłaby jego przyczyna. Coś tam w tym temacie fizycy grzebią z tego co się orientuje, bo matematycznie to niby jest wszyskto obliczalne ale jest to już taka abstrakcja że nikt nie ma pojęcia co te wyniki znaczą i czy mają jakiekolwiek przełożenie na realny świat.
@hellgihad Znaczy ogólnie to to jest pasta po prostu, wiem mniej więcej dlaczego prędkość światła istnieje (nie żebym rozumiał) albo dlaczego ludzki mózg ewolucyjnie jest przystosowany do wyłapywania nawet lekkich odchyleń od normy, albo dlaczego na uncanny valley reagujemy wstrętem, po prostu pominąłem to dla klimatu xd
W każdym razie dzięki za podzielenie się :D
@Barcol iksde, wejdź na fejsbuka i zobacz jak tysiące ludzi łykają ai jak wściekłe.
ten sam mechanizm co 'jak widzę na ulicy powiększane usta to wyglądają obrzydliwie', bo wyłapujesz tylko te źle zrobione
Zaloguj się aby komentować