Sprowokowany sugestią tematu, w nagłym przypływie weny, napisał mi się sonet.


Marzenia


Marzę by nie bolały mnie plecy.

By łeb opuściło, to co mnie dręczy.

Marzę metalem być - palić kościoły,

lecz czy bym naprawdę był wtedy wesoły?


Marzę by zawód mieć, zamiast matury.

Marzę bym cały dzień mógł patrzeć się w chmury.

By bez siwych włosów była moja broda.

A moja żona wiecznie była młoda!


Marzę mieć większy urok osobisty,

duszę artysty, zamiast w sercu blizny.

Marzę by ludzie się już nie gniewali,

lub by z tego gniewu się wszyscy posrali!


Marzę bym wiecznie miał dobre swe zdrowie,

lub pięknie wyglądał martwy w tym grobie.

Marzę by Paszkę obrzydzały róże.

Lecz czy to marzenia, czy tylko bajdurzę?


#nasonety #zafirewallem

90a87283-1616-41f9-9e10-bbc1f3c8bea6

Komentarze (19)

lub pięknie wyglądał martwy w tym grobie.

Tak mi w głowie przypomniało piękny tekst. Nie pamiętam gdzie to słyszałem, to chyba tekst piosenki:

Pochowajcie mnie twarzą do słońca, bo byłem szczęśliwym człowiekiem.

@CzosnkowySmok bardzo to ładne, ale jestem fanką tekstu, który brzmiał jakoś tak: pochowajcie mnie twarzą do ziemi, by wszyscy mogli mnie pocałować w dupę.

Zaloguj się aby komentować