Zastanawialiście się kiedyś jak to jest że tak szybko wyłapujemy AI slop?
No jakby... Siedem palców u ręki, rozumiem. Ale widzisz obrazek na którym wszystko z pozoru wygląda dobrze, a jednak gdzieś w duszy klika klawisz mówiący "patrzysz na bezduszne ai gówno" który wybija bardzo mocno. Nawet jeśli pierwszą reakcją na K⁎⁎as Records było "haha ale śmieszne", ba nawet jeśli jesteś z tych wyjątkowo tolerancyjnych na gówno i śmieszyło Cię to pełne 2 dni, to po czasie mówienia "można pomylić z prawdziwością" nagle przychodzi takie... Zmęczenie. Obcowanie z tym dłużej drenuje z sił, i może to po to mamy mechanizm który potrafi nas uratować zanim zacznie się wysysanie energii.

Mechanizm zadziwiająco skuteczny, i względnie ukryty, bo przecież nie umiemy powiedzieć co dokładnie wzbudziło te nieufność, lub jak wielu zgłasza, obrzydzenie. Mechanizm tak dobry, że... Niemal jak te ewolucyjne odruchy? Ewolucyjny odruch wykształcony w 2 lata, ha, dobre sobie. Biolog czy Antropolog pewnie w tym momencie dostaje bólu głowy, ale co jeśli powiem Wam że to nie były 2 lata, lecz nieco więcej?

Co jeśli nasze obrzydzenie AI wynika nie z niskiej jakości obecnych tworów lecz z doświadczeń setek pokoleń nękanych przez to gówno?

Może to ten sam mechanizm który kazał naszym przodkom patrzyć nieufnie na każdego kto mówił zbyt gładko, bez potknięć?

Może to ten sam który sprawia że czasem gdy patrzymy w niebo czujemy że niebo patrzy w nas?

Zastanawialiście się kiedyś jak to możliwe że prędkość ma odgórne ograniczenie? Bo niby czemu miałaby mieć? Czemu w nieskończonej próżni wszechświata samotny stateczek ciągle napędzany silnikiem nagle trafi na wyjątkowo ograniczony limit przez który nigdy nie odwiedzimy innej galaktyki, BA o innej gwieździe też raczej możemy pomarzyć. Skąd ten sztuczny limit? Gdybym pisał symulacje i nie chciał pozwolić robakom na ucieczkę zbyt daleko to też bym je tak zniechęcał. Fizyczna bariera? Nieee, ktoś przeskoczy. Niech mają dowolność, po prostu niech to będzie skrajnie upierdliwe.

Skoro prędkość ma limit, cząstki istnieją tylko gdy ktoś na nie patrzy... Może nie jesteśmy wcale pierwsi? Może jesteśmy kolejna iteracją, poprawianą setki razy i puszczoną samopas po raz kolejny, żeby sprawdzić co zrobimy? Z warunkami brzegowymi wyszlifowanymi tak żeby skupić się na zadaniu?

Co jeśli jesteśmy po prostu instrumentem pomiarowym, wykreowanym jako warstwa walidacji dla kolejnych narzędzi udających życie gdzieś wyżej? Gdzieś... Indziej?


#gownowpis

#creepypasta #tworczoscwlasna #pastaalewłasna #pasta

Komentarze (22)

@Barcol jak słyszę "śpiew" i "mówienie" ai to mam gęsią skórkę i aż mnie wykręca na drugą stronę. Chyba mam na to alergię. Oczywiście wiem, że AI można dobrze wykorzystać i może być pomocne

@zjadacz_cebuli Napisałem te paste bo spotify wrzucał mi dzisiaj losowe kawałki na playliste, a nagle przy jednym od razu wskoczył ten efekt "grrr", patrzę w opis, zgadza się - AI gówno. I pomyślałem "cholera, nie znam się na muzyce, nie rozumiem skąd wiedziałem, ale momentalnie byłem pewien" więc ubrałem to odczucie w kawałek cosmic horror creepypasty

@Barcol wyłapujesz, bo 99,99% slopu powstaje na tych samych modelach w darmowych wersjach, na podobnych jedno/dwuzdaniowych promptach. To siłą rzeczy generuje podobny szajs. Nieraz nawet niemal dokładnie to samo u różnych osób.


Zalewanie tanim badziewiem w przypadku obrazków jest związany głównie z ludzkim lenistwem. Bo mimo, że już praktycznie w ogóle się nie trzeba wysilać, to i nawet w tym prompcie nie sklejają kilku zdań, żeby to faktycznie musiało być coś innego niż klasyczny slopik. To samo z błędami - one się pojawiają, ale znów - to człowiekowi, który je przecież widzi, nie chce się wrzucić tego obrazka ponownie do poprawki, tylko publikuje. To ludzie zalewają tym syfem, to oni publikują A nieraz wystarczy podać chociaż styl wykonania i już to dużo zmienia, bo bez niego wybierze jeden z kilku popularnych w których jest najwięcej pozytywnych zwrotek, a te są właśnie od gównouserów którym niewiele potrzeba.


Wyczuwać się nadal da filmy, bo video jest jeszcze na stosunkowo wczesnym etapie. Zwłaszcza w wersjach darmowych. Natomiast tekst i obrazki już nie, o ile ktoś z ejaj pracował, a nie wklepał jednozdaniowy prompt na pierwszym lepszym freegpt i liczy na niewiadomo co. Zatem jak zwykle to motłoch robi syf.

@Barcol


Pytanie, jak do tego będą podchodziły osoby wychowane w dobie AI.


Dla nas póki co wydaje się to sztuczne. Zauważyłem u siebie pewną podejrzliwość, że wszystko, z czym obecnie spotykam się w Internecie, mogło zostać wygenerowane przez AI. Szczególnie powodują to dobrze napisane teksty, bez błędów ortograficznych, literówek, z poprawną interpunkcją. ; )


Ale co z dzieciakami, które od małego mają do czynienia z AI? Widzą filmiki, widzą zdjęcia, widzą teksty wygenerowane przez ChataGPT. Czy będą w stanie je odróżnić od czegoś stworzonego ludzką ręką?

@cyberpunkowy_neuromantyk Dobre pytanie. Co do Twojego spostrzeżenia to ja mam podobne, ale wręcz paranoidalne, tzn przy każdym nowym materiale najpierw czuję lekki wstręt że to może być AI, a dopiero potem skupiam się na odbiorze. Slop zniszczył mi nowoczesną kulturę na dobre. Niechętnie będę sięgał po książki wydane po 2023 bo podświadomie będę w nich szukał slopu

@Barcol


Całe szczęście wciąż są wydawnictwa (i ludzie ogółem), które stawiają na jakość i transparentność, unikając przy tym AI.


Rozumiem wykorzystywanie jej jako narzędzia. Mnie też wielokrotnie pomogła, czy podczas nauki języka niemieckiego czy przy poprawianiu maila po angielsku, ponieważ z pisaniem mam problemy, mimo że rozumiem z 96% tekstu mówionego/pisanego.


I jako narzędzie jest w porządku. Problem w tym, że niektórzy ludzie wydają się go traktować jako zamiennik swojego umysłu. Nigdy nie skorzystałem z AI w celu wymyślenia pomysłu na opowiadanie czy inny tekst i nie wyobrażam sobie, żeby to miało się kiedyś zmienić. :' )

Mnie najbardziej wkurza slop tekstowy. Jak wejdę czasem na LinkedIna to tam prawie każdy post jest slopem.

Teksty w stylu:


Przyczyna?

Akcja -..

Rezultat -...

Podsumowując...


Bla bla

Bardzo charakterystyczne sformułowania. Rzygać się chce.

@maly_ludek_lego Tak, wypowiedzi do wyłapania nawet po samej strukturze, czasem czytać nie trzeba. U nas w gminie jest profil który jest typowym politcznym paszkwilem na obecnego wójta (znaczy którego sam też nie lubię, ale obiektywnie oddaje że to jest zwykły hejt) który non stop wrzuca taki AI slop, nawet bez redagowania, po prostu copy paste styl chata GPT + jakieś debilne piosenki z suno ai, filmiki ai, obrazki ai, no potok gówna 24h ( ͠° ͟ʖ ͡°)

Zastanawialiście się kiedyś jak to możliwe że prędkość ma odgórne ograniczenie? Bo niby czemu miałaby mieć?

@Barcol Prędkość ma ograniczenie dlatego że istnieje czas. Tak naprawdę prędkość światła to jest prędkość przyczynowości - przekreczając ją doświadczałbyś skutku zdarzenia zanim nastąpiłaby jego przyczyna. Coś tam w tym temacie fizycy grzebią z tego co się orientuje, bo matematycznie to niby jest wszyskto obliczalne ale jest to już taka abstrakcja że nikt nie ma pojęcia co te wyniki znaczą i czy mają jakiekolwiek przełożenie na realny świat.

@hellgihad Znaczy ogólnie to to jest pasta po prostu, wiem mniej więcej dlaczego prędkość światła istnieje (nie żebym rozumiał) albo dlaczego ludzki mózg ewolucyjnie jest przystosowany do wyłapywania nawet lekkich odchyleń od normy, albo dlaczego na uncanny valley reagujemy wstrętem, po prostu pominąłem to dla klimatu xd

W każdym razie dzięki za podzielenie się :D

@Barcol Mnie tam takie tematy z fizyki fascynują więc hobbystycznie śledzę sporo kanałów na ten temat, a tagu pasta nie zauważyłem, ops :P
Niestety jako że siedzimy już tak głęboko w króliczej norze to jakielkowiek postępy idą w ślimaczym tempie bo nie ma za bardzo jak eksperymentalnie sprawdzić nowych hipotez i w sumie w kółko słucham o tym samym xD

@Barcol iksde, wejdź na fejsbuka i zobacz jak tysiące ludzi łykają ai jak wściekłe.

ten sam mechanizm co 'jak widzę na ulicy powiększane usta to wyglądają obrzydliwie', bo wyłapujesz tylko te źle zrobione

Zaloguj się aby komentować