#barcolwoncha odcinek #93
YETI Maksim Perfume

Zostało mi obiecane coś na kształt nowożytniego Kourosa, więc z ciekawości zajrzałem. Zakładałem że to sformułowanie ma wskazywać na jakieś podobieństwo do Króla Perfum, niestety chodziło chyba o co innego bo podobieństwa nie ma ani trochę.

Jeżeli chodziło zaś o ten niepodważalny status największej legendy, to chyba trochę megalomania ze strony autorów, bo... no nie sądzę xd I to oczywiście z całym szacunkiem do obu nazwisk.

A jeśłi po prostu ja coś źle zrozumiałem - no bywa xd

Zam zapach przypomina mi brakujące ogniwo między Ralph Lauren Polo Green a T-Rexem od Zoologista. Nieco gryzący, nie do końca wpadający w moje klimaty, ale względnie noszalny jak na ten profil. No, zakładając że nikt nie wącha z bliska, bo tutaj lekko kopie xd

Zimny, żywiczny, surowy, świeży, ale jednak posiadający jakieś ciepłe wsparcie w tle, niemal jak widok światełka w oknie schroniska podczas górskiej wędrówki która przedłużyła się do nocy.

W sumie ładny, lekko tajemniczy, chociaż nie rozumiem wstawki kryptozoologicznej, ja tu zwierza nie czuję ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯

#perfumy

Komentarze (11)

@Earl_Grey_Blue Na mnie prawie wszystko ma słabe parametry xD
Ale tak: projekcja nie jest typowo bliskoskórna, czuć go przy różnych ruchach ręką, daje o sobie przypomnieć.
Natomiast trwałość raczej kiepskawa, nakładałem rano, jest południe, a ja musiałem dopsik organizować

@Barcol no właśnie się trochę czaiłem z zakupem, przez wzgląd na składniki, nie widziałem tego, jako mocarza bez użycia chemii. Może się załapię tylko na próbkę któregoś razu.

@Barcol potwierdzam, też nastawiłem się na coś w klimacie kourosa, a jest leśnie i dymnie i raczej w innych rejonach. Zapach ogólnie fajny, ale nawet blisko króla nie jest

Na razie siknąłem delikatnie na nadgarstek i zapowiada się przednio, krul jednakowoż to całkiem co innego. Aż się jutro do biura przejdę.

podobne mam odczucia. Mi najbardzije przypomina aranyaku od prina. Jeti (jak dla mnie) nie ma nic wspolnego z kourosem... po co bylo wogole przez autor/ow o nim kontekscie tego zapachu? c⁎⁎j jeden (albo drugi) wie. MI to sztyni canajwyzej zatechla (lecz wysprzatana) nora jakiegos zwierza (moze futro jetiego tak j⁎⁎ie stechlizna).

@Barcol zapowiedź interpretacji Kourosa oczywiście smaku narobiła, ale spodziewałem się, że pewnie jest to na wyrost, więc nadziei sobie nie robiłem, natomiast mogę powiedzieć, że nazwa Yeti jest tu trafna, bo otwarcie ma naprawdę dzikie i zwierzęce, jest mocna, słona ambra, która nawet daje wrażenie jakby czegoś przepoconego; wyczuwam też nawiązania do wcześniejszego zapachu Maksima - Bestia Sacra - jest pieprz i kadzidło, ale podane w jeszcze bardziej zwierzęcej formie. Zapach idzie w stronę fougere, bo robi się mszano-zielony, choć czuć też powiew jakby nowoczesności - mam na myśli motyw który ostatnio jest popularny - w postaci mineralnej świeżości. Wow nie wywołał, ale wydaje się ciekawy no i kolejny raz Maksim pokazuje, że robi coś bardziej ekstrawaganckiego i bezkompromisowego aniżeli ojciec.

Zaloguj się aby komentować