Zaległe
118 984 127 - 250 - 250 = 118 983 627
#pletwalztwarogu

Herbata, perfumy, podróże.
Zaległe
118 984 127 - 250 - 250 = 118 983 627
#pletwalztwarogu
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #byloaledobre #goraco #upal #latonapierdalaj

Zaloguj się aby komentować
#goraco #upal #latonapierdalaj #janosik #ciepelko
#heheszkipolityczne #bekazkonfederacji #bekazbrauna #bekazmemcena

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Trochę ostatnimi czasy wpadło nowych pozycji na mój perfumiarski talerz. Na niektóre musiałem poczekać, aż 2 miesiące, ale mniejsza z tym.
Chcę dzisiaj zaprezentować do sprzedaży te nowości:
Les Indémodables Vanille Havane Cuir des Abysses 38 zł/ml - Limitowany do 500 sztuk flanker słynnego Vanille Havane. Potężne rumowe otwarcie i kompot z suszu, tytoń, kakao/czekolada, ciemna wanilia no i rosyjska skóra namoczona w smole brzozowej. Olfaktoryczna przygoda.
Sylhouette Parfums Major Tom 23 zł/ml - Nawiązanie do słynnego Space Oddity Davida Bowie'go. Szczerze to wyobrażałem sobie trochę inaczej zapach "kosmosu", bardziej zapach metaliczny i spalenizny, a mamy zapach ziemisto-zielony. Pierwsze skrzypce gra tu zielone kadzidło - galbanum. Major Tom kojarzy mi się z już lekko gnijącą roślinnością w lesie oraz tym potworkiem z długą nazwą od Sorcinelliego.
Sylhouette Parfums Teen Spirit 23 zł/ml - Najnowsze dzieło Sy Truonga w limitowanej edycji 150 sztuk. Tym razem wjeżdża cały na grungowo Kurt Cobain krzycząc głośno "Rape me". Nie polecam ich brać na lotnisko, bo jest to zapach mocno "cannabisowy". Co czuć poza tym? Charakterystyczny zapach prasowanych jeansów, choć oficjalnie są wylistowane, jako brudne jeansy. Jest farba w sprayu, wóda, sporo cywetu i parę innych nut, których ja nie czuję. Zapach kontrowersyjny!
Les Indémodables Russian Leather Ultrasonic Extract 200 zł - Do VH dołączono buteleczkę 5 ml rzadkiego składnika perfumeryjnego. W sumie nie wiem, co z nim zrobić, bo zabawę w produkcję perfum odłożyłem na święty nigdy, a chlapać się tym jest bez sensu. Ok, ale czym jest ten ekstrakt? Za AI:
Mówiąc najprościej: to płynny zapach autentycznej, tradycyjnej skóry rosyjskiej, który został "wyciągnięty" bezpośrednio z fizycznego kawałka materiału za pomocą technologii ultradźwiękowej.
Aby dobrze zrozumieć, czym jest ten składnik, musimy rozbić go na dwa elementy: legendarny zapach oraz kosmiczną technologię jego pozyskiwania.
1. Czym jest "Russian Leather" (Juft)?
Historyczna skóra rosyjska (ros. juft) była towarem luksusowym z XVII i XVIII wieku, słynącym z niesamowitej trwałości, wodoodporności i przede wszystkim – niepowtarzalnego zapachu. W procesie jej garbowania kluczową rolę odgrywało głębokie nasączanie olejem z kory brzozowej (dziegciem brzozowym). To właśnie ten olej nadawał jej charakterystyczną, dymną, głęboką, niemal "smolistą" woń.
Przez dekady w perfumiarstwie akord "skóry rosyjskiej" (Cuir de Russie) odtwarzano syntetycznie lub za pomocą samego dziegciu. Nikt jednak nie ekstrahował zapachu z prawdziwej gotowej skóry.
2. Na czym polega ekstrakcja ultradźwiękowa (Ultrasonic Extract)?
To rewolucyjna metoda laboratoryjna (często stosowana przez niszowe francuskie laboratoria, jak np. L'Atelier Français des Matières).
Zamiast gotować surowiec w wysokiej temperaturze (co niszczy delikatne cząsteczki zapachowe) lub zalewać go agresywną chemią:
Kawałki prawdziwej skóry, wyprawionej według dawnych, zrekonstruowanych rosyjskich receptur, umieszcza się w łagodnym rozpuszczalniku.
Następnie poddaje się je działaniu fal ultradźwiękowych.
Ultradźwięki powodują powstawanie mikro-pęcherzyków, które pod ciśnieniem rozsadzają komórki materiału na poziomie mikroskopijnym (zjawisko kawitacji).
Dzięki temu udaje się dosłownie "wyssać" z kawałka skóry jej najczystszy profil zapachowy – bez zniekształceń termicznych. Efektem jest ekstrakt, który pachnie dokładnie tak, jak luksusowy, skórzany wyrób.
Odlewam od 2 ml. Przesyłka DPD lub InPost. Zapraszam
#perfumy #rozbiorka


Zaloguj się aby komentować
Lawenda zakwitła na ogrodzie w najlepsze. No to dzisiaj założyłem ten ogród na siebie, egipski Nilafar Du Nil Monto Lavender Extreme.
Co tam dzisiaj nosicie?
#perfumy #conaklaciewariacie

Zaloguj się aby komentować
Świat Według Kiepskich dla jednych jest serialem kultowym, dla innych papką zaserwowaną dla szarych mas. Ma tylu zwolenników, co i przeciwników. Humor jest tu często płytki i absurdalny, pokazując przerysowaną polską rodzinę z początku lat 2000, Polaków w krzywym zwierciadle, ale mnie intryguje pewien trend, chyba sprzed kilku lat na wypoku i jebzd, wychwytywania ponurych, depresyjnych i pesymistycznych treści znanych, jako kiepski nihilizm.
Jest to zarazem śmieszne, wyrwane często z kontekstu, ale z drugiej strony brutalnie szczere i nihilistyczne do kości. Do polskiego, wiecznego narzekania pasuje, jak ulał, ale ponieważ to satyra, to brakuje tego naszego "jakoś to będzie", co całe pokolenia popychało do przodu
#kiepskinihilizm #swiatwedlugkiepskich #czarnyhumor





Zaloguj się aby komentować
@hejto @ebe @kris
Próbowałem wyszukiwać po tagu, bo szukałem komentarza jednego Mirka. Content się ładuje, aż wywala błąd 500. Przeglądarka Brave.
#hejtobugi


Zaloguj się aby komentować
Ta pośrodku kamratów to Samuela Torkowska, ta od przyjmowania ruskich w Polsce z otwartymi rękoma.
#kamraci #rodacykamraci #kamractwo #bekazkonfederacji #szury #jaszczur #ludwiczek #heheszkipolityczne #polityka #piatakolumna

Zaloguj się aby komentować
119 005 582 - 280 = 119 005 302
Na ochłodę zimny twaróg + orzechy z miodem
#pletwalztwarogu
Zaloguj się aby komentować
W końcu weekendzik latem, jak Pan Bóg przykazał. Ciepło i herbacianie!
Czym dzisiaj pachniecie?
#conaklaciewariacie #perfumy

Zaloguj się aby komentować
Tongmuguan Lapsang Souchong - piłem już parę różnych lapsangów, ale to pierwszy w cenie 2800 zł/kg xD Ta herbata pochodzi z chińskiego rezerwatu Tongmu Guan, leżącego na granicy znanej z herbaty prowincji Fujian.
Metoda wędzenia liści jest bardzo ciekawa i tylko podkreśla, jak na wiele sposobów obrabia się liście w różnych częściach świata. Tak jak oryginalna, najbardziej pierwotna wersja lapsanga opierała się na suszeniu liści nad ogniskiem lub w wędzarni tutaj w Tongmu Guan korzysta się z kilkupiętrowego budynku drewnianego*, na parterze którego rozstawione są piece zasilane drewnem sosnowym (podobno z drzew, które same upadły). Obróbka liści zaczyna się od więdnięcia na najwyższym piętrze, dalej się je zwija i utlenia na niższych piętrach, aż ostatecznie suszy na niższym poziomie. Wszystko to cały czas z piętra na piętro w coraz większych oparach dymu, żeby liście nabrały odpowiednio mocnego dymnego, wędzonego aromatu. Tak przygotowana herbata jest leżakowana przez co najmniej kilka miesięcy, a te wysokie koszty są podyktowane procesem produkcji oraz kosztami surowców.
Piłem zwykłe, mocne lapsangi, jeden z Londynu był wręcz smołowy i nawet mi ciężko przechodził przez gardło, bo czułem się jakbym pił kreozot. Tutaj mamy lżejszą, szlachetniejszą odmianę tego rodzaju, przypomina mi bardziej malawijskie wędzonki. Tak, aromat dymu gra tu pierwsze skrzypce, ale jest to zaserwowane w bardzo przystępny sposób i jest to też swojego rodzaju entry level do wędzonek, ale przy takiej cenie... no lepiej kupić malawi thyolo mhoto.
*wg. e-herbata i innych źródeł ten budynek to qīnglóu 青楼, ale po chińsku to znaczy również dom publiczny xDDD
#herbata


@dziadekmarian ja kupiłem tylko 25 g na własny użytek, ale na spróbowanie możesz zamówić 10 g tutaj https://eherbata.pl/tongmuguan-lapsang-souchong-2025-2286.html
Zaloguj się aby komentować
#gownowpis #chujmiwdupe #justhejtothings

Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#heheszki #zwiazki #ubierajsiezhejto #przypal

Zaloguj się aby komentować
#heheszki #heheszkihistoryczne #burza #blitzkrieg #kampaniawrzesniowa

Zaloguj się aby komentować
#heheszki #starebabyjebacpradem #elektrycznosc

Zaloguj się aby komentować