#barcolwoncha odcinek #94
Mandarava Prissana
Próbka otrzymana w prezencie od kolegi @jatutylkoperfumy
Kwiatowa, ale w takim arabskim wydaniu. Kojarzy mi się z attarami od Amouage. W tym kwiatowym aromacie ścierają się trzy osobne moptywy główne:
- kwiatowy, słodki, miodowy - ale nie ulep.
- kwaśny, ale jak świeże kwiaty, może jakiś aldehyd - a nie jak jakiś kis
- poważny - ambrowy, cięższy i głęboki, niemal balsamiczny.
W tym wszystkim jest też nieco zwierzaka, nieco drewna, trochę żywic, no generalnie bardzo hojnie wybrzmiewające perfumy. Raczej nie wyłapałbym z tej kompozycji żadnej nuty (no, może poza cywetem) bo po prostu jest to kalejdoskop. W żadnym wypadku jednak nie narzekam! To nie tak, że ilość składowych jakoś przytłacza, bo mimo wszystko jest to pięknie skomponowane dzieło.
Wydaje mi się, że gdybym miał je na sobie, to część osób pytałaby "czemu się damskimi wypsikałeś??".
Szkoda że nie dają o sobie znać bardziej agresywnie, bo jednak są trochę zbyt nieśmiałe jak na ich cenę.
#perfumy
Barcol
Gruba ryba
Komentarze (3)
@Barcol twórczość Prina Lomrosa to super przygoda dla wąchola. Jeśli ma się trochę czasu dla siebie, to wystarczy mała próbeczka, żeby zapewnić sobie co najmniej dobrą zabawę. W ten sposób spędziłem z Prinem więcej niż kilka świetnych wieczorów. Czytanie jego opisów - niemal zawsze nawiązuje w nich do kultury lub folkloru. Część składników nieużywana w Europie. I mimo, że po przewąchaniu kilkudziesięciu zapachów niektóre z nich zlewają się z innymi - jako że Lomros ma swoje naleciałości i tendencje - to jednak wciąż jeden z moich ulubionych twórców.
Twój post przypomniał mi o potrzebie zapełnienia koszyka na Ecuacion Natural.
Zaloguj się aby komentować