Wpadłem na genialny pomysł pomiaru przelania roślinek w doniczkach, mianowicie wpierdalam grubą stalową słomkę i wyjmuje taki rurkowy przekrój. Potem wydmuchuje i sprawdzam czy nie jest przelane na wskroś.
No ale grudki, kamyki, perlit i jakoś tak zablokowałem rurke. No to spróbowałem ją przelać wodą, ale czop zatkany.
Przystawiłem więc do ust nad zlewem i dmuchałem. Celowałem w szklankę żeby nie zasyfić nic, i zwiększałem ciśnienie.
W końcu czop puścił, i ujebałem błotem torfowym zlew, swoje ubrania, podłogę, swój ryj głupi, umyte talerze na ociekaczu, indukcję i blat kuchenny.
#zalesie