#elektrowniaatomowa

1
64

Zadajesz pytanie stu osobom, wybierasz trzy pasujące pod tezę o "głupiej młodzieży" i publikujesz licząc na kliknięcia.
Serio, nie wiesz, że to tak działa?

@WiecNo Cherry picking. Zawsze odchył się znajdzie.

Jak dobrze pamiętam (tak, żeby skontrować) to obecnie EJ ma poparcie 90% społeczeństwa

Zaloguj się aby komentować

Słyszeliście kiedyś o czymś takim, jak Škoda Atomic? Na pewno nie, bo sami wymyśliliśmy tę nazwę, ale pojazd istnieje naprawdę. I jest tylko jedna sztuka.


To nic innego, jak wagon kolejowy, który powstał tylko po to, by zrealizować jedno zadanie: przewieźć silnie radioaktywne pręty paliwowe z wygaszanego reaktora RBMK-1500 nr 1 do wciąż funkcjonującego reaktora nr 2 znajdującego się 300 metrów dalej w linii prostej. Po wykonaniu swojej funkcji przestał być potrzebny i od prawie dwóch dekad stoi nieużywany na terenie Ignalińskiej Elektrowni Jądrowej w Litwie.


W 1999 roku rząd Litwy podjął decyzję o wyłączeniu Ignalińskiej Elektrowni Jądrowej, co zaczęto realizować od roku 2004, kiedy wygaszono pierwszy reaktor. Pozostało w nim jednak sporo rozgrzanego i niewypalonego paliwa jądrowego, które cały czas wymagało aktywnego chłodzenia. W tym samym czasie reaktor nr 2 jeszcze funkcjonował, bo wyłączono go dopiero 5 lat później (w 2009 roku).


Postanowiono więc wyjąć kasety paliwowe z jednego RBMK i przenieść je do drugiego, gdzie miały zostać wypalone do końca przysługując się społeczeństwu produkcją energii elektrycznej. Nie było to jednak proste zadanie, bo paliwo jądrowe w chwilę po wyjęciu z reaktora jest ekstremalnie radioaktywne. Inaczej mówiąc, w operacji nie może brać bezpośredniego udziału człowiek, bo nawet chwilowy kontakt z nieosłoniętymi prętami oznaczałby dla niego niemalże pewną śmierć.


Źródła są w tej kwestii niejednoznaczne a ponadto brak informacji, jaka była aktywność w momencie przeprowadzania tej operacji, ale mówimy tu o dawkach rzędu kilkudziesięciu-kilkuset Siwertów, co jest wystarczającą wartością, by wywołać zespół ostrej choroby popromiennej i nieuchronny zgon.

I tu cała na żółto wkracza czeska Škoda, która zbudowała pojazd szynowy zdolny umożliwić realizację tej operacji. Wjechał on na szynach w budynek reaktora, gdzie jego wewnętrzna część została podniesiona na siłownikach hydraulicznych do pionu. To umożliwiło dosięgnięcie maszyny, która bezpiecznie podawała pręty paliwowe. Następnie, ponownie ustawiała się do poziomu i wyjeżdżała z budynku kierując się do energobloku nr 2, gdzie w podobny sposób wyładowywano ładunek.


Pojazd szynowy mógł pomieścić do 4 prętów paliwowych jednocześnie a że było ich blisko 1000, to operację trzeba było powtórzyć około 250 razy. Wyobraźcie więc sobie, co by było, gdyby w którymkolwiek z tych etapów, choćby przez 5 sekund (np. by coś poprawić) musiał uczestniczyć człowiek w sposób bezpośredni.

Skoro już wiecie, dlaczego to było takie trudne, to na pewno zadajecie sobie pytanie: czy nie było taniej kupić nowe pręty a te po prostu przenieść do basenów wypalonego paliwa? Otóż nie, bo w tamtym czasie pojedyncza kaseta do reaktora typu czarnobylskiego kosztowała ponad 80 tysięcy euro. Częściowo wypalone były oczywiście mniej warte, ale wciąż dużo - i było ich około 1000 sztuk z 1661 potrzebnych do wypełnienia reaktora. Nowe zestawy w takiej ilości kosztowałyby 80 milionów euro. Na złotówki, według kursu z tamtego okresu, to w dużym przybliżeniu jakieś 300 milionów.

Škoda Atomic kosztowała zdecydowanie mniej. Spełniła swoje zadanie po czym sama stała się radioaktywna i niepotrzebna. Obecnie jedyna sztuka takiego wagonu z przebiegiem około 350 kilometrów czeka na neutralizację.
[kradzione z FB napromieniowani.pl]
#ciekawostki #elektrowniaatomowa #litwa

bb8ae441-b986-41c6-969d-cbcfb9ae74c8

@Nemrod Na pierwszy rzut oka wygląda to jak realizacja projektów u mnie w firmie. Szefostwo wpada na "genialne" pomysły a potem zespół projektowy staje na głowie, żeby spełnić ich fanaberię i zrealizować ten projekt.

Pręty paliwowe wymienia się co ok. 2 lata. Do k⁎⁎wy, nie mogli dostosować terminu zamknięcia żeby pokrywał się ze zużyciem prętów paliwowych? Wygląda jakby ktoś nieobeznany w temacie nakreślił na papierze szytwno 2004 rok i potem szukali po całym świecie rozwiązania, po to żeby dopiąć terminu.

@Mikel UE wymagała zamknięcia tej elektrowni, jako warunek wejście Litwy do UE. Weszli w 2004 r. - może to nie przypadek.
Jestem w stanie sobie wyobrazić scenariusz: w reaktorze nr. 1 musielibyśmy i tak robić jakiś przegląd/remont, a w 2 się kończy paliwo, to może przerzucimy je z 1 do 2 i tę jedynkę zamkniemy i tak?

Zaloguj się aby komentować

Dziś nieczynne ale jutro wbijam liczę na jakieś gadżety w stylu Fallout.


Jak macie pytania to piszcie, 3 najlepiej piorunowane jutro zadam


#elektrowniaatomowa #glupiehejtopytania #elektrowniajadrowa

e981ffe4-eea7-45c1-aa33-84d9df000de8

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Umowa z Westinghouse i Bechtel na zaprojektowanie polskiej elektrowni atomowej, która została podpisana jeszcze jesienią 2023 r. przez rząd PiS, formalnie wygasła z końcem marca. Jak informuje "Rzeczpospolita", trwają negocjacje, by podpisać nowy dokument. W tej chwili z Amerykanami nie łączy nas jednak żaden kontrakt. Rząd uspokaja, że opóźnień z tego powodu nie będzie.


"Pełnomocnik rządu ds. strategicznej infrastruktury energetycznej Wojciech Wrochna pytany, czy to oznacza, że formalnie nie wiąże nas żadna umowa z amerykańskim konsorcjum, powiedział, że »formalnie, gdyby tak się zadziało, to tak, z formalnego punktu widzenia tak by to wyglądało«" — pisze "Rz".


Jednocześnie rząd zapewnia, że trwają negocjacje nowej umowy. Ma być ona "bardziej partnerska" i może zostać podpisana w ciągu kilku tygodni. Do tego czasu Polski z amerykańskim konsorcjum Westinghouse i Bechtel nie łączy formalnie nic.


Wrochna uspokaja jednak, że zagrożenia dla polskiej elektrowni nie ma. Brak umowy nie spowoduje też jego zdaniem żadnych opóźnień w inwestycji.


Jednocześnie rząd negocjuje z Brukselą. Wszystko po to, by Unia zgodziła się na pomoc publiczną dla Polskich Elektrowni Jądrowej, czyli spółki, która ma zarządzać polskim atomem. Ta ma dostać od państwa 60 mld zł.


Hmmm może to dobry moment, żeby faktycznie wynegocjować więcej w nowej umowie, albo zmienić dostawcę na np Francję?


https://businessinsider.com.pl/gospodarka/klopot-z-polskim-atomem-umowa-z-amerykanami-wygasla/bjg3f02


https://info.westinghousenuclear.com/poland/news-and-insights/westinghouse-i-bechtel-podpisuja-umowe-konsorcjum-dla-pierwszej-w-polsce-elektrowni-jadrowej


#energetyka #polska #wiadomoscipolska #elektrowniaatomowa