Pisze do mnie żona że córce ktoś zniszczył torbę. Patrz screen...
Nie wiem czy mam tak złośliwa córkę czy tak naiwna żonę...
#rodzicielstwo #heheszki #ai


Pisze do mnie żona że córce ktoś zniszczył torbę. Patrz screen...
Nie wiem czy mam tak złośliwa córkę czy tak naiwna żonę...
#rodzicielstwo #heheszki #ai

Zaloguj się aby komentować
Mieliście tak że ktoś Was oskarżył o pisanie tekstów za pomocą AI, gdy AI nie było użyte nawet do korekty?
Co najlepsze detektor AI pokazuje że 75% treści tego maila co sam pisałem, zostało napisane przez AI
I teraz nie wiem, czy jestem taki mądry? Czy taki głupi? I jak się bronić przed takim oskarżeniem... Odpowiedziałem "nie potrzebuję AI żeby pisać mądrze i elokwentnie" i pomyślałem sobie że wrzucę w tester i udowodnię swoją rację a tu taki zonk...
#ai
Zaloguj się aby komentować
Chyba jestem złym ojcem, a może to taki etap w życiu? #hejto40plus #rodzicielstwo
W dużym skrócie, wkurza mnie moja córka i najchętniej bym jak najszybciej pozbył się jej z domu, ale musimy dopilnować żeby przynajmniej mature zdała. Za 3 miesiące będzie miała 18, ale matura dopiero za rok, jeśli w ogóle zda, do czego mamy wątpliwości...
Inni rodzice to mają jakieś takie kochansze dzieci, a moja to jest złośliwa, niewdzięczna, leniwa, wymagająca bałaganiara i rozpieszczony banan.
Jak dzwoni to odbieram pół na pół bo ciągle tylko daj blika daj blika, jedynie się boje ze przez to kiedyś nie odbiorę jakby coś się stalo.
W pokoju taki pierdolnik, tyle śmieci leży na ziemi że drzwi się ledwo otwierają. Prośby o posprzątanie oczywiście olewa.
Ciągle tylko zawiez mnie tu, zawiez mnie tam, jakbym jakaś darmowym uberem był.
Ale jak do liceum rano jej nie zawieziesz to dotrze w połowie lekcji albo w ogóle. Oczywiście liceum prywatne pełne takich bananów.
Uczyć się nie chce, tylko ciągle się wykłóca o wszystko. Już obiecywałem prawo jazdy i samochód na 18tke, ale nic nie pomogło. Dalej się nie uczyła więc na naukę jazdy nie poszła.
Jak marchewka nie pomogła i zacząłem używać kija i np ograniczać jazdy konne, to siedziała całe dnie w pokoju, nic nie robiła i tylko twierdziła że ma depresje i się zabije.
W końcu zaczęliśmy ja wysłać do psychologa, nawet byliśmy rodzinnie wszyscy na spotkaniu. Żona to się tak wkurzyła że po 5 minutach się popłakała i wyszła. Że to niewdzięczny bachor ktory ma tylko wymagania i pretensje. Generalnie to często żona z płaczem do mnie dzwoni ..
Oczywiście przemądrzała, wszystko wie lepiej, o wszystko się wykłóca, jak się coś z nią umówi to wyszukuje kruczki albo niedopowiedziane kwestie które wykorzystuje na swoją korzyść. No masakra.
Nie wiem po kim to ma ale najgorzej że wszyscy mówią że ja byłem identyczny w tym wieku, bardzo możliwe bo pamiętam że po rozmowach ze mną to mój ojciec wkurzony wychodził z domu na długie spacery zanim się uspokoił.
Co nie zmienia faktu że już tylko czekam żeby jak najszybciej się wyprowadziła, będzie więcej spokoju, mniej nerwów i mniej wydatków. Niech się bachor sam zacznie utrzymywać, może wreszcie doceni rodziców...
Tak w ogóle to jeszcze podejrzewamy że jest lesbijka (ta męska), ale w sumie to dla mnie żaden problem.
Zaloguj się aby komentować
Dopiero się dowiedziałem co oznacza skrót LEXUS, ale żenada, wstyd tym jeździć.
#motoryzacja #samochody
Luxury EXport United States - masakra, żenada lvl 3000
Zaloguj się aby komentować
Do naszej stajni przyszła wycieczka przedszkolaków. Dziewczyna z nimi chodzi i tłumaczy:
To jest czaprak, jeździec kładzie go pod siodło. Na siodle jeździec siedzi, a to są strzemiona gdzie jeździec wkłada nogi. Itp itd jeździec to, jeździec tamto.
Mijają dwie godziny wycieczki i laska w końcu pyta dzieci:
Podobało się? Jakieś pytania?
Pse pani a kto to jest jeździec???
#truestory #konie #heheszki
Zaloguj się aby komentować
Szlag mnie już trafił z #bank millenium. Ten bank to żart, po 9 latach mam dość i chce się przenieść.
Co polecacie?
Mam konto osobiste, działalności, i spółki.
Korzystam z gotówki więc zależy mi żeby w oddziałach była obsługa gotówkowa
Zaloguj się aby komentować
Wczoraj prawie mi się #konie spaliły
Przyjechałem do stajni zostawić żonę i mieć trochę spokoju a tu patrzę że sąsiednia działka pustostan się pali. I nikogo dookoła, byliśmy pierwsi.
Żonę żeby dzwoniła a ja do łopaty zabezpieczać żeby ogień się nie przedostał. Wszędzie słoma, siano a wiatr srogi i ogień bardzo szybko się przenosił. Jak sosenka stanęła w ogniu to tak z 5m słup ognia, super sprawa
Żona dzwoni na 112:
Numer alarmowy słucham
Paaaali się!
Proszę się uspokoić, co się dokładnie dzieje
Paaaali się stajnia!
Styrte ktoś podpalił hehehe
Ludzie z pobliskiej restauracji przybiegli, dostali po koniku do ewakuacji, ten co był najbliżej ognia to się dwa razy wyrąbał, taki był zestresowany biedny
Przyczyną ognia była nieizolowana linia #elektryka i nie obcięte drzewka, PGE było wzywane 3 tygodnie temu że iskrzy z linii ale olali. Przynajmniej dziś przyjechali jak już pożar był
Strażacy też dobrzy, dwie jednostki przyjechały ale jedna się zgubiła po drodze


Zaloguj się aby komentować
Dawno dawno temu, jak jeszcze córka była niemowlęciem i mnie nie wkurzala prowadzilem z (obecnie już byłym) przyjacielem firmę pośrednictwa kredytowego. Czasy przed kryzysem 2008. Przyjaciel byl z takich że nigdy nie wiedziałeś jaki nowy problem wygeneruje, każdego dnia nowa niespodzianka, a to rozbił samochód a to r⁎⁎⁎ał nowa pracownice a to ktoś go szukal.
No i pewnego dnia przychodzę na 9 do biura a tam siedzi przerazona sekretarka i policjant ze strażnikiem miejskim (brakło im ludzi a potrzeba dwóch). Kocioł, czyli kto wszedł ten nie wychodzi, a w biurze trzepią dokumenty. Na szczęście z kolegą mieliśmy osobne działalności a trzepali tylko jego a nie moja.
Mieliśmy sale obsługi i taki kantorek prezesów więc poszedłem do siebie, zabronili mi tylko dzwonić i używać internetu. Ale laptopa mogłem używac.
I patrzę a tam na biurku kolegi leży jego przenośny dysk twardy gdzie wiem że trzymał różne rzeczy. No to jak nie patrzyli to hyc i dysk sformatowany. Jak przyszli do kantorka to pokazałem że dysk pusty to nie ma sensu go zabierać i go zostawili. Zabrali dokumenty i po kilku godzinach poszli.
Kilka godzin wczesniej o czym dowiedziałem się dużo później, kolega przed 6 rano miał pobudkę. Wpadli z psem, pies od razu poleciał w miejsce gdzie kolega trzymał zioło, rewizja chaty i zawinęli kolege. Pies miał na imię Krakers, dopiero później skumalismy że to nie od ciasteczek :)))
Ja złożyłem zeznania że nic nie wiem o co chodzi i w ogóle ale po jakichś trzech dniach dzwonią żebym przyjechał na komendę bo kolega napisał do mnie list z pierdla
Ciekawość zwyciężyła, pojechalem, dali mi list (otwarty oczywiście) i czytam: "Natenczas, idę na ugodę i współpracę z prokuratura. Daj im ten mój dysk przenośny, tam są dane dzięki którym będę mógł wyjść za kaucja".
Zrobiłem się czerwony, patrzę na list, patrzę na babkę z PG, znowu na list i "eeee yyy no wie pani, ten dysk uległ sformatowaniu... Smutna minka" (hehehe ale wymyśliłem że to nie ja tylko taki los go spotkał
A ona się dziwnie uśmiecha (skubana mogła mnie przejrzeć) i mówi "no to jak nie będzie dysku to kolega nie wyjdzie"
A że ja zawsze byłem bystry i z techniką za pan brat to wymyśliłem: "obok biura mają punkt z komputerami to na pewno te dane odzyskają!". W sumie to policyjni technicy mogli to samo zrobić ale wtedy aż tak bystry nie byłem. W końcu to moj pierwszy przypadek niszczenia dowodów był. A te cwaniaki policyjne na to przystanęli bo na pewno dzięki temu oszczędzili kupę czasu.
Pojechaliśmy do biura po dysk i z ta babka i facetem z PG po cywilnemu oczywiście, do sklepu z komputerami. Tam mówią że pewnie ile tam kasy, plus od nich pendrive i godzina czekania i zrobią.
I tak sobie siedzimy w tym sklepiku a koleś z obsługi patrzy się na tą policjantkę, patrzy, mruży oczy i nagle mówi "ja panią skądś znam...".
My z tym gliniarzem po sobie "oho będzie dobre ".
Chłopak myśli myśli i "już wiem! Pani mnie w banku aresztowała! Jechaliśmy do mnie do domu na rewizję!"
Jak widać przypadki chodzą po ludziach.
Kolega poszedł na sześćdziesione i wyszedł za kaucja a ja stwierdziłem że jak dla mnie to już za dużo i rozpocząłem proces zrywania współpracy i znajomości.
Ze śmiesznych sytuacji z tym związanych to dobre jeszcze było jak składałem zeznania i ta babka pyta się mnie:
A ten pan Czarek z którym spotykał się kolega, to wie pan jak ma na nazwisko?
Nie wiem
Niewiadomski (i patrzy się na mnie wyczekująco)
Aha no i? (Powinno to na mnie zrobić wrażenie czy co?)
No z tych Niewiadomskich (debilu)
Aaa (jakiś aktor? polityk? Powinienem znać? ) Chyba miałem minę debila bo dodała:
Dziad, cos panu mówi?
Aaa Dziad coś słyszałem (bijacz nie jestem w twoim lore, nie szpanuj mi swoimi bossami bo sama nie wiesz nawet kto to jest Hideo Kojima)
Druga akcja była jak przyszła do mnie już po aresztowaniu dziewczyna kolegi i pyta się mnie:
Ej Natenczas a czemu jak policja rano przyszła to powiedzieli "dzień dobry panie Krzysztofie, a może panie Mariuszu??" Przecież on ma Krzysztof na imię?
Nie mam pojęcia...
Ale kłamałem bo tak naprawdę miałem pojęcie. Kolega mówił że ma na imię Mariusz jak na boku bajerowal jakieś laski, żeby miały trudniej go namierzyć później
Kolega trzy miesiące miał podsłuch na telefonie, więc wiedzieli o nim wszystko, łącznie z tą trawa w mieszkaniu
Zrobili z tego zorganizowana grupę przestępczą więc wesoło było.
#originalcontent #truestory #policja #heheszki
Imiona zmienione
@NatenczasWojski
Ze śmiesznych sytuacji z tym związanych to dobre jeszcze było jak składałem zeznania i ta babka pyta się mnie:
A ten pan Czarek z którym spotykał się kolega, to wie pan jak ma na nazwisko?
Nie wiem
Niewiadomski (i patrzy się na mnie wyczekująco)
Aha no i? (Powinno to na mnie zrobić wrażenie czy co?)
Trzeba było powiedzieć, że z tych Niewiadomskich to kojarzysz Eligiusza i że chyba zginął od kuli. A potem patrzeć jak im styki przepala XD
Tutaj tłumaczenie suchara:
Zaloguj się aby komentować
Kobieca logika w zajmowaniu się zwierzętami...
Żonka wymyśliła aby konikom było miło to do taczki z sianem, pokroi i dorzuci plasterki marchewki. Wiecie, konik je sianko i nagle trafia na marchewkę i się cieszy, je dalej, znowu marchewka, znowu się cieszy, w ten sposób konik cieszy się cały dzień a i cały dzień cieszy się żonka myśląc o tym jaka to jest wspaniała z niej opiekunka koników.
Niestety koniki nie bardzo zrozumiały koncept, bo jak tylko znalazły pierwszą marchewkę, to całe siano z taczki wyrzuciły na ziemię i przeszukały dokładnie w poszukiwaniu pozostałych kawałków.
A że dobre siano drogie i trzeba po nie kawał jeździć to nigdy więcej żonka już marchewek nie dodała.
Konie od miesiąca codziennie rano pierwsze co to wyrzucają siano z taczki i wkurzone szukają tych marchewek których ta jędza znowu zapomniała dorzucić!
#konie #logikarozowychpaskow

Zaloguj się aby komentować
#elektryka
Zostałem wezwany do naprawy rozdzielnicy administracyjnej w dużym bloku. Uzgodniony termin, prosta naprawa trzeba wymienić różnicowke jednofazowa.
Wyłączam główny rozłącznik, zapalają się awaryjne, zaczynam rozkręcać kabelki, patrzę że jeden upalony. Aha, chłopaki za dużo przewodów wsadzili pod zacisk, trzeba będzie zwrócić im uwagę.
I nagle wpada jakiś jebniety koleś i bez słowa lata po rozdzielnicach łapie się za bezpieczniki i próbuje podnosić żeby prąd przywrócić.
Co robisz ja tu pracuje!
A ten nic, łapie go za łapy i kaze wypierdalać. A ten się rzuca że prądu nie ma i że trzeba włączyć. Próbuje go wyrzucić z rozdzielni a odgłosami awantury ściągnięci złaza się ludzie. Śmieją się że Kacper (ten koleś) to taki trochę jebniety jest. Jakbym nie widział.
Ale w końcu go wyrzuciłem, mówiąc że czym szybciej skończę tym szybciej włączę prąd i że ja też chcę już iść do domu bo sobota.
Dobra, poszedł, wracam do roboty.
A tu do rozdzielni wbijają się jeszcze dwie ekipy elektryków z miernikami i też zaczynają coś robić. Mała rozdzielnia, pełno ludzi, ciasno jak cholera a oni robią nie wiadomo co.
Wkurzony zacząłem się już drzeć, jakaś starą baba administratorka nie dała mi dojść do słowa, że takie prace powinny być skoordynowane żebyśmy nawzajem wiedzieli co inne ekipy robią i włączają że to niebezpieczne.
A ta pi⁎⁎⁎⁎li coś i do słowa nie da dojść. Juz zacząłem krzyczeć "zamknij się i słuchaj!" A ta nic. No to za trzecim razem już straciłem nad sobą kontrolę i krzyczę "a c⁎⁎j wam w d⁎⁎ę, rezygnuje z tej roboty, sami sobie to róbcie".
Zebrałem narzędzia i poszedłem. I wtedy się obudziłem... Przede mną kolejny cudowny dzień pracy.
@NatenczasWojski o kolego, żółta kartka dla ciebie. Zapoznaj się z LOTO i wdroż to do swojej pracy. Za uratowanie zdrowia w przyszłości wyślij jakiś datek na dom dziecka.

Zaloguj się aby komentować
Córka powoływała się na Walaszka w rozprawce z Przedwiośnia
Jestem dumny że dobrze wychowałem dziecko
Ciekawe czy nauczycielka to doceni...
#walaszek #kapitanbomba #szkola

@NatenczasWojski patrzę na te kartkę i z jednej strony trigeruję się, że dzieciaki dzisiaj piszą jak wydruk w kompie (każda literka osobno) z drugiej strony uświadamiam sobie, że sam też tak pisze, a Twoja córka ma równe i czytelne pismo, a ja już od czasów studiowania pożyczałem notatki od kumpel bo sam siebie nie rozczytywalem...
Zaloguj się aby komentować
W życiu nie robiłem nic z #plc ale sytuacja człowieka zmusza
I próbuje z #AI to zaprogramować. O co chodzi z tymi drabinkami to nic nie rozumiem
Na jutro wieczorem musi działać
#elektronika

Zaloguj się aby komentować
Dzwoni wczoraj do mnie monter PGE #elektryka
"Panie, przyjechałem do Pana licznik wymienić a tutaj zabezpieczenie przedlicznikowe zrzucone, ja nie wiem czy mogę je bezpiecznie podnieść?"
"No ja to jestem tylko pełnomocnikiem, ale chyba tak, nic mi klient nie mówił że coś na kłopot z elektryka, ale zadzwonię zapytam."
Dzwonię do klienta któremu podlaczalismy zasilanie do nowego domu, taki gotowy przyjeżdża na kółkach.
"No dzień dobry, co tam u Pana się dzieje z elektryką? Wszystko w porządku?"
"Wszystko spalone, tylko skrzynki co robiliście zostały"
"Haha bardzo śmieszne a tak na serio?"
"Naprawdę, nic nie zostało, wszystko co miałem spłonęło".
Dzis pojechałem zabezpieczyć instalację i zrobić im gniazdo żeby przynajmniej jakaś katowke mogli podłączyć i tak to wygląda jak na zdjęciach....
Tragedia, rano wyjechał do pracy i jak wrócił to już nic nie miał. Pamiątki rodzinne, rzeczy, dokumenty...

Zaloguj się aby komentować
Pamiętacie mój wpis jak się chwaliłem największym kontraktem w życiu?
https://www.hejto.pl/wpis/pijcie-ze-mna-kambucze-tomki-i-tosie-podpisuje-dzis-umowe-na-zlecenie-quot-naj-q
No to właśnie wczoraj chłopaki zabrali ostatnie rzeczy i zjechali do domów. Kontrakt był dwa razy rozszerzany i finalnie mieliśmy prawie 1 mln zł z samej robocizny. Wydawałoby się rewelacyjnie ale skrajnie niezorganizowana firma nad nami oraz bardzo wymagający inwestor spowodował że przejedliśmy większość zakładanego zysku robiąc 2 miesiące dłużej niż zakładaliśmy.
Więc zakończyło się na plus, ale dużo mniejszy niż się spodziewałem. W przyszłym tygodniu zaczniemy walkę o dodatkową kasę od zleceniodawcy, szanse są, ale nieduże
Z dużych plusów to chłopaki na tym trudnym temacie bardzo się sprawdzili, mamy dobre referencje i doświadczenia. Startujemy teraz w przetargach na roboty, do których rok temu nigdy bym się nie odważył przystąpić.
W międzyczasie zrobiłem uprawnienia PZT, dostałem wpis na listę policji, kończymy załatwiać licencję MSWiA i zaczynam załatwiać uprawnienia dostępu do informacji niejawnych: mam ambicję wystartować w robotach dla wojska.
Zapowiada się ciekawy rok, dziękuję wszystkim co trzymali za nas kciuki
#elektryka
Zaloguj się aby komentować
Zawsze się bałem to powiedzieć, ale teraz już mogę. Nigdy nie lubiłem #chucknorris
Zaloguj się aby komentować
A imię jego czterdzieści i cztery.
Śmieciarka dziś przejeżdżała ale mnie nie zauważyli ha!
Dostałem bransoletkę: kruki Odyna. Ładna? Czy gejowska?
#staredziadyclub #hejto40plus #pokazmorde


Zaloguj się aby komentować
Jedynym plusem posiadania koniar jest łatwość kupowania prezentów na #dzienkobiet
Która normalna cieszyłaby się z różowej taczki?

Zaloguj się aby komentować
Jakie macie najczęściej powtarzające się #sny ?
Ja z takich co najbardziej pamiętam:
Jestem w liceum i jak zwykle jestem nieprzygotowany i nic nie umiem na klasowke ale mówię kolegom że mam to w d⁎⁎ie bo chodzę do szkoły tylko dla towarzystwa bo nikomu nie mówiłem ale dawno studia skonczylem.
Znajduje schowane w domu kilkaset tysięcy złotych które schowałem i zapomniałem. Wielka ulga że to dlatego mi brakowało kasy a nie dlatego że zawsze roz⁎⁎⁎⁎⁎alam więcej niż zarabiam
Kiedyś często mi się śniło że jestem dzgany nożem, albo że przychodzi wielka powódź, ale mi przeszło
Wierzycie w senniki i znaczenie snów?
Ja wierzę że moje sny oznaczaja że jestem pie⁎⁎⁎⁎⁎ięty
Taaa, śni mi się licbaza, gdzie nie mogę napisać matury bo nie mam takiej wiedzy. Studia - gdzie piszę pracę mgr i promotorowi ciągle się coś nie podoba, bo za mało źródeł itp. i nie mogę się obronić. Często też sni mi się zmarły w młodym wieku wujek, z którym byłam bardzo związana. Sni mi się, że długo go nie było i wraca (ja w tym śnie jestem świadoma, że on zmarl i pojawia się jakby zmartwychwstal, ale mnie to jakoś szczególnie nie zaskakuje- strasznie po⁎⁎⁎⁎ny motyw) i na nowo wchodzi w życie, które prowadził przed śmiercią. Te trzy motywy chyba najczęściej do mnie wracają w snach. A , jeszcze że żuję gumę i chce ją wypluć bo już jest wyżuta i smakuje jakkbym żuła pety z fajek. No i ja próbuję ją palcami wyjąć z gęby, a ona mi tam rośnie i przykleja się do podniebienia a ja się dławię- strasznie nieprzyjemny sen. Nie polecam
@NatenczasWojski kurde też mi się często śni szkoła albo studia. I też, że nie jestem przygotowany na sprawdzian. I zawsze gdzieś w połowie snu mówię, że nie wiem po co ja tu jestem skoro od kilku lat pracuje xD
Największym koszmarem jednak jest powrót na studia, bo zabrali mi magistra i muszę ponownie chodzić na ten grajdołek. Fujka.
Zaloguj się aby komentować
Znacie może kogoś kto pomaga w Chinach załatwiać sprawy związane z zakupem od nich rzeczy?
Nie mogę z nimi się dogadać mailowo
#chiny #import #januszebiznesu
Zaloguj się aby komentować
Byłem u lekarza, jedna z rad których mi udzielił to unikać szpitali
"Proszę pana statystycznie patrząc, im dłużej się jest w szpitalu tym mniejsza szansa że się z niego wyjdzie żywym".
#heheszki z #sluzbazdrowia
@NatenczasWojski "Noce i dnie" | Doktory jadą!
Zaloguj się aby komentować