Dzwoni wczoraj do mnie monter PGE #elektryka
"Panie, przyjechałem do Pana licznik wymienić a tutaj zabezpieczenie przedlicznikowe zrzucone, ja nie wiem czy mogę je bezpiecznie podnieść?"
"No ja to jestem tylko pełnomocnikiem, ale chyba tak, nic mi klient nie mówił że coś na kłopot z elektryka, ale zadzwonię zapytam."
Dzwonię do klienta któremu podlaczalismy zasilanie do nowego domu, taki gotowy przyjeżdża na kółkach.
"No dzień dobry, co tam u Pana się dzieje z elektryką? Wszystko w porządku?"
"Wszystko spalone, tylko skrzynki co robiliście zostały"
"Haha bardzo śmieszne a tak na serio?"
"Naprawdę, nic nie zostało, wszystko co miałem spłonęło".
Dzis pojechałem zabezpieczyć instalację i zrobić im gniazdo żeby przynajmniej jakaś katowke mogli podłączyć i tak to wygląda jak na zdjęciach....
Tragedia, rano wyjechał do pracy i jak wrócił to już nic nie miał. Pamiątki rodzinne, rzeczy, dokumenty...

