#bialorus

9
630

Zaloguj się aby komentować

Juz pisowskie trollownie darka na x sugerują, ze to dzięki kibolowi.

Amerykanie mówia tylko o naszym MSZ - ale to na pewno pomylka, przeciez pisowcy by nie klamali w takiej sprawie.


A sama wiadomosc swietna, dawno mnie cos z newsów tak nie ucieszyło.

Zaloguj się aby komentować

Hej, a moze kogos interesuje co tam slychac u Lukaszenki? Jezeli tak, to zapraszam na obszerny material o Carze Ziemniakow z bialoruskiej Gwiazdy:


W ramach ogólnokrajowego dnia sprzątania prezydent pracował na terenie Muzeum Historii Narodowej i Parku Jedności Narodowej

Autor: Veronika Kaniuta

18.04.2026 | 10:53

„Jesteśmy w stanie osiągnąć wszystko”

Zgodnie z tradycją Aleksander Łukaszenko dołączył do ludzi w tym ważnym dniu: wraz z innymi uczestnikami sobotniego sprzątania pracującymi w tym miejscu głowa państwa zasadziła około stu drzew na terenie przylegającym do muzeum. Kolejną tradycją białoruskiego przywódcy jest osobisty udział w tworzeniu projektów o znaczeniu symbolicznym dla kraju. Muzeum Historii Narodowej, które zostało już zbudowane naprzeciwko Pałacu Niepodległości, ma stać się właśnie takim projektem. Środki zebrane podczas wiosennego sprzątania zostaną przeznaczone na stworzenie stałej ekspozycji Narodowego Muzeum Historii Białorusi oraz inne powiązane prace.


Budowa muzeum rozpoczęła się w lutym 2025 roku. Obecnie trwają prace związane z malowaniem i wykończeniem pomieszczeń oraz aranżacją wnętrz. Równolegle prowadzone są prace związane z zagospodarowaniem terenu Parku Jedności Narodowej, który znajduje się tuż obok muzeum. Powierzchnia parku wynosi ponad 32 hektary.


„Wszystko musi być wykonane z naszych własnych materiałów”

Po przybyciu na plac budowy głowa państwa została poinformowana o postępach w realizacji tego przełomowego dla kraju projektu, a także o pracach związanych z zagospodarowaniem terenu Parku Jedności Ludowej.

Alaksandr Łukaszenka zasugerował ponowne rozważenie nazwy muzeum: czy powinno pozostać Muzeum Historii Narodowej, czy też stać się Muzeum Narodowym.

„Jako historycy, niektórzy krytykują nas za nazwanie go Narodowym Muzeum Historii Białorusi” – zauważył głowa państwa. — O ile dobrze pamiętam, w naszych czasach historię definiowano jako naukę o przeszłości. Ale tutaj odzwierciedlamy również teraźniejszość, a być może nawet spoglądamy w przyszłość. Może po prostu Muzeum Narodowe Białorusi?

Przewodniczący Komitetu Wykonawczego Miasta Mińska, Władimir Kuchariow, złożył prezydentowi sprawozdanie z postępów w budowie gmachu muzeum oraz zagospodarowaniu terenu wokół niego. W szczególności rozmowa dotyczyła umieszczenia na płaskorzeźbach muzeum kompozycji przedstawiającej postacie historyczne. 

„Płaskorzeźby nie przedstawiają konkretnych osób, są sytuacyjne, prawda?” – wyjaśnił głowa państwa. „Być może tak jest najlepiej. Dzięki temu nie będzie sporów, że znalazła się tam ta czy inna osoba, a Łukaszenki nie ma. Niech będą to konkretne sceny z wydarzeń”.


Prace przy elewacji budynku są w rzeczywistości niemal całkowicie zakończone. Pierwszy etap zagospodarowania terenu Parku Jedności Narodowej również znajduje się w końcowej fazie. Zakończenie wszystkich prac zaplanowano na sierpień. W maju ma zostać otwarte podziemne przejście prowadzące do muzeum.

Prezydent wyjaśnił, czy wszystkie prace zostaną zakończone przed ważną dla Białorusi datą – Dniem Jedności Narodowej, obchodzonym 17 września. Data ta jest rozważana jako jedna z możliwych opcji otwarcia muzeum.

Mówiąc o zagospodarowaniu terenu wokół muzeum i Parku Jedności Narodowej, prezydent zlecił zasadzenie wszystkich roślin w sprzyjającym okresie. 

Alaksandr Łukaszenka nalegał na wykorzystanie w budowie materiałów krajowych. „Wszystko musi być zrobione z naszych własnych materiałów, tak jak robią to Chińczycy” – powiedział, podając przykład. „Potrafimy to wszystko zrobić”.


„Trzeba to zrobić, aby uniknąć jakiejkolwiek krytyki”

Minister kultury Marat Markow poinformował głowę państwa o szczegółach dotyczących tworzenia ekspozycji muzealnych. Poinformował, że pomieszczenia muzeum będą również udostępniane na potrzeby organizacji różnych wydarzeń.

Według ministra kultury budynek muzeum jest największym i najbardziej funkcjonalnym obiektem tego typu na terenie całej Białorusi. „Całkowita powierzchnia wynosi 17 000 metrów kwadratowych” – sprecyzował Marat Markov. „Nigdy nie było czegoś podobnego na Białorusi, ani w Białoruskiej SRR. Można go porównać jedynie do muzeów narodowych w Tadżykistanie i Kazachstanie, ale na Białorusi będzie nieco większy”. 

Specjaliści zapewniają, że wystawa będzie naprawdę wielka: ponad 20 000 różnych eksponatów i ponad Ekspozycja, jak zapewniają specjaliści, będzie naprawdę imponująca: w muzeum znajdzie się ponad 20 000 różnych eksponatów oraz ponad pół tysiąca obrazów, dioram i rysunków.

Na trzecim piętrze Narodowego Muzeum Historii znajdą się sekcje takie jak „Białoruś od końca XVIII do początku XX wieku” oraz „Białoruś w latach 1917–1991”. 


Głowa państwa wyjaśniła, czy na wystawie zostaną uwzględnione okresy, w których Białoruś była częścią Rzeczypospolitej Obojga Narodów i Wielkiego Księstwa Litewskiego.

„Tak, od historii nie da się uciec” – zauważył Marat Markow. 

„Zgadza się” – zgodził się Aleksander Łukaszenko. „Tak właśnie było. Nie da się od tego uciec”.

Sekcja „Współczesna Republika Białorusi” zostanie umieszczona na czwartym piętrze muzeum. Przewidziano również przestrzeń na wystawy czasowe oraz salę na uroczystości. 

Według ministra kultury dla każdej sali zostanie zaprojektowany unikalny emblemat – w muzeum planowanych jest 12 takich sal. „Takiego rodzaju unikalny projekt nigdy nie był realizowany na Białorusi” – podsumował Marat Markow. 

„Zadbajcie o to, by było optymalnie” – polecił białoruski przywódca. „Bo oszczędzony grosz to grosz wydany podwójnie, musicie to zrozumieć. I musicie to zrobić, aby uniknąć jakiejkolwiek krytyki. Jest mnóstwo takich „mądrali” (tych, którzy będą krytykować. — „Zv.”). Będą próbowali to zrobić…”

Prezesowi powiedziano, że muzeum będzie charakteryzowało się dużą interaktywnością. „Nie gorzej niż najlepsze na świecie?” – doprecyzował, odnosząc się do wiodących muzeów świata. Głowa państwa otrzymała zapewnienie, że białoruskie muzeum nie będzie gorsze, a pod pewnymi względami może nawet lepsze.

Osobno poinformowano głowę państwa, że park Jedności Narodowej zostanie wypełniony punktami handlowymi i drobnymi elementami architektury. Białoruski przywódca polecił, aby zrobiono to porządnie i w sposób właściwy dla gospodarza. „Niech zbudują piękne domki, pawilony” – powiedział. „Przyjeżdżają, szybko je stawiają, wykonują pracę i odjeżdżają. Ławki to dobra rzecz. Ludzie mogą usiąść i się rozejrzeć”. 


„Musimy znaleźć sposób, żeby gdzieś trochę zarobić” – zauważył białoruski przywódca. „Oczywiście nie kosztem muzeum. Ale jest tu mnóstwo miejsca. Ludzie będą tu przyjeżdżać, będą przybywać tłumnie”.

Aleksander Łukaszenko pozytywnie ocenił fakt, że wszystkie drzewa i krzewy rosnące na terenie obiektu pozostawiono na miejscu. Oddzielną dyskusję poświęcono oświetleniu ulicznemu i jego stylowi. 

Ponadto prezydent zwrócił uwagę na poważne podejście do kwestii kadrowych dotyczących muzeum i parku. „Upewnij się, że nie ma tu nadmiaru personelu” – powiedział, zwracając się do Władimira Kuchariowa. „W przeciwnym razie skończy się to nadmiarem personelu. Nie zatrudniajcie żadnych dodatkowych osób”. Lepiej zaangażować wolontariuszy”.

Plac budowy Narodowego Muzeum Historii Białorusi i Parku Jedności Narodowej uzyskał status Ogólnobiałoruskiego Młodzieżowego Projektu Budowlanego. Prace wykonywało 12 oddziałów studenckich liczących 128 osób, w tym pięć oddziałów z uniwersytetów i szkół wyższych w Mińsku. Regularnie organizowane są również akcje młodzieżowe z udziałem wolontariuszy, w których wzięło udział ponad 3000 osób. Obecnie na placu budowy pracują dwie 20-osobowe brygady studenckie — studenci Państwowej Wyższej Szkoły Innowacyjnych Technologii Budowlanych im. I. M. Żizhela w Mińsku.


Po krótkim przemówieniu głowa państwa została zaproszona do zwiedzenia sal Narodowego Muzeum Historii, po czym białoruski przywódca udał się do Parku Jedności Narodowej, aby zasadzić drzewa. Tego dnia grupa robocza pod przewodnictwem prezydenta zasadziła jesiony, aronie, jarzębiny i brzozy szare. 


#bialorus #pravda #lukaszenka

93ddff4c-d509-4a15-8e3d-9166b9113389
fcf877cb-c630-44ed-bd32-8fa0a9326d90
d9384679-ae09-4066-80b5-50182e6336be
4e233cf7-013a-4d59-b429-fcac31781dfe
d0368585-452d-451c-aeac-9b79834e0075

Zaloguj się aby komentować

I moze cos pozytywnego - presja migracyjna ze strony Bialorusi na nasza granice wyraznie zelżała (nie zniknela, ale jest lepiej).

Wobec czego zamiast filmikow z przedzierania sie przez plot czy atakow na naszych funkcjonariuszy pojawiaja sie inne informacje, np taka:


Ukraińcy przewozili Rosjan

Dawid Siwicki

02.04.2026

Kurierzy z Ukrainy odpowiedzą za umożliwienie nielegalnego przekroczenia granicy Rosjanom. Autokarem przewozili 12 cudzoziemców, zatrzymali ich funkcjonariusze z Placówki Straży Granicznej w Sanoku.

Do zdarzenia doszło 31 marca podczas kontroli szlaków komunikacyjnych z południa Europy. Strażnicy graniczni skontrolowali autokar, którym podróżowało 12 obywateli Rosji. Podczas kontroli Rosjan okazało się, że żaden z nich nie ma dokumentów uprawniających do przekroczenia granicy polsko-słowackiej oraz do pobytu w Polsce. Mundurowi z Sanoka ustalili, że cudzoziemcy starali się o pobyt na Węgrzech i tam powinni przebywać. Rosjanie przyznali się do nielegalnego przekroczenia granicy i dobrowolnie poddali karze 6 miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na 2 lata. Otrzymali decyzje zobowiązujące do powrotu i zakaz wjazdu do państw Schengen. Wszyscy wyjechali już z Polski na Białoruś.

Z kolei kierowcy odpowiedzialni za podróż to 2 ob. Ukrainy. Kurierzy zostali zatrzymani i usłyszeli zarzuty organizowania nielegalnego przekroczenia granicy. Otrzymali karę roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na dwa lata.

#bialorus #granica #rosja #strazgraniczna

Zrodlo:

https://strazgraniczna.pl/pl/aktualnosci/15506,Ukraincy-przewozili-Rosjan.html

Paliwo lotnicze drożeje, to się zastanawiają czy się opłaca. A druga kwestia, że pewnie "migranci" dostają zaszczyt wzięcia udziału w SVO i tam jest większe zapotrzebowanie niż na naszej granicy.

Zaloguj się aby komentować