#bialorus

9
600

Urzędnik MON z dostępem do niejawnych dokumentów wyjeżdża sobie na urlop do Łukaszenki, a władza dowiaduje się o tym dopiero po tym, jak on pisemnie przyznaje się do tego.

To dosłownie wygląda jak jakiś Benny Hill Show.

#polska #polityka #bialorus

d3552544-88c3-4e17-a2f6-a930b9368510

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Bialoruska Zwiazda dzis donosi:


  • Roman Golovchenko: Do końca 2025 r. tempo procesów inflacyjnych uległo spowolnieniu.

  • Łukaszenko wysłuchał raportu Kukharyova na temat sytuacji w Mińsku.

  • 239 zapytań: jakie pytania kierują kupujący do związków zawodowych.

  • WHO ocenia śmiertelność wirusa Nipah.

  • „Animacja integracyjna”. Dwadzieścia filmów nakręciły dzieci specjalnej troski wraz z wolontariuszami Czerwonego Krzyża w Grodnie.

  • Kurier oszustów telefonicznych aresztowany na stacji w Mińsku.

  • Turystom oficjalnie zakazano jazdy na słoniach na Bali.

  • Przesłuchania do festiwalu „Weterani nie starzeją się w duchu” odbędą się w trzech miastach regionu mohylewskiego.

  • Cena złota nadal ustanawia nowe rekordy.

  • Sabatova zagra przeciwko Svitolinie w półfinale Australian Open.

  • 15 osób zginęło w katastrofie lotniczej w Kolumbii.


I przetlumaczony jeden z nich:

Łukaszenko wysłuchał raportu Kuharyowa na temat sytuacji w Mińsku

29.01.2026 | 11:26

Prezydent Białorusi Aleksander Łukaszenko otrzymał raport od przewodniczącego Komitetu Wykonawczego Miasta Mińska Władimira Kuharyowa, informuje agencja BelTA.

„Głównym zagadnieniem jest sytuacja w Mińsku. Obiektywnie, szczerze. Bardziej martwią mnie problemy. Szczerze mówiąc, nie widzę żadnych poważnych problemów w Mińsku. Ale to tylko moje zdanie. Jako szef naszego miasta, naszej stolicy, jesteś stale w centrum wydarzeń i wiesz więcej niż ja. Najbardziej martwią mnie problemy związane z zarządzaniem tą metropolią. I właśnie to jest bardzo ważne w świetle sytuacji, która rozwija się w Mińsku w wyniku warunków pogodowych. To jest więc główna kwestia – powiedział głowa państwa.

#bialorus #pravda

63dcfc23-8741-494d-b578-96a27e25b662

Zaloguj się aby komentować

177 + 1 = 178


Tytuł: Białoruskie notatki. Czego się boi Łukaszenka

Autor: Jakub Łoginow

Kategoria: reportaż, książka historyczna

Wydawnictwo: self-publisher

Format: e-book

ISBN: 978-83-957-6651-0

Liczba stron: 127

Ocena: 5/10


(uwaga techniczna: trochę tu będzie nie tyle o książce co o samej Białorusi jako tło do tematu. Jako osoba, która od lat interesujące się tym państwem, rozgadałem się, przez co ta recenzja będzie zdecydowanie dłuższa od standardowych)


Krótki e-book poświęcony polityce Białorusi w latach 2005-2010. Tematem przewodnim książki są wybory prezydenckie w 2006 roku, przyczyny, jej przebieg i długoterminowe skutki. Autorem książki jest polski dziennikarz, który przez lata pracował jako dziennikarz na Ukrainie i stamtąd na bieżąco śledził wydarzenia na Białorusi, przy okazji porównując je do pomarańczowej rewolucji. W skład książki wchodzą artykuły, które pierwotnie były opublikowane na łamach Lvivskiej Hazety.


Największym plusem tego tytułu jest pokazanie sytuacji na Białorusi z punktu widzenia, który wyraźnie różnił się od dominującego punktu w Polsce. 20 lat temu Polska jednoznacznie opowiadała się za jednym konkretnym kandydatem (Milinkiewiczem), który miał największe szanse na wygranie wyborów oraz za wszelką cenę dążyła do obalenia dyktatury. Łoginow negatywnie odnosi się do czarno-białego przedstawiania polityki Białorusi i podkreśla, że Białoruś lawirowała pomiędzy Wschodem (2006) i Zachodem (2007) oraz że ludzie mają zróżnicowaną wizję kraju.


Moim zdaniem najciekawszy fragment tego e-booka to opis białoruskiego cudu gospodarczego za rządów Łukaszenki. Wszyscy pamiętają Tuska, który w 2009 roku stał przed mapą Europy, na której Polska była jedynym krajem europejskim zaznaczonym na zielono. Łatwo można było odnieść wrażenie, że to sukces na skalę Europy, bo na czerwono zaznaczono nie tylko państwa UE, ale również Ukrainę i Rosję, zaś Białoruś i niektóre państwa bałkańskie były zaznaczone na szaro. Cóż, Polska faktycznie była zieloną wyspą, ale wśród państw UE. Białoruś w 2009 roku miała wzrost 0,2%, a w 2010... już o 7,8%. Studząc jednak nastroje Jacka Wilka: w latach 1995-2015 Białoruś miała dobre wskaźniki, bo po prostu wychodziła z wielkiego dna, w jakim znalazła się w I poł. lat 90. Portal worldometers.info podaje, że w najgorszym dla Białorusi 1995 roku PKB na osobę wynosiło 1 035 USD. Portal nie podaje danych sprzed 1980, ale w fatalnym dla nas 1981 PKB na osobę wyniosło... 1 503 USD. Wiem, PKB to nie jest dobry wskaźnik, a jeszcze dochodzi do tego inflacja, ale daje pewien wgląd, jaka bieda tam była. No i łatwiej nakręcić wskaźniki PKB, jak się ma spore wsparcie od Rosji, która sprzedaje ropę i gaz, a jednocześnie skupuje towary przemysłowe. Przy okazji absolwentom Paróweczkowej Szkoły Ekonomicznej im. Korwin-Mikkego zwracam uwagę, że w światowym Wskaźniku wolności gospodarczej Białoruś zajęła 152 miejsce spośród 184. Polska zaś zajmuje 45. (choć i tak jako umiarkowanie wolny...).


Książka została wydana własnym sumptem. Widać to zwłaszcza po okładce, która w dostępnym mi pdfie (pobranym bezpośrednio z księgarni) jest słabej jakości. Autor nieco pobłądził przy opisywaniu fenomenu kolorowych rewolucji, tj. pokojowych protestów społecznych, które przyczyniły się do zmian politycznych. Kolorowe rewolucje to luźny termin, raz obejmuje tylko przemiany w dawnym ZSRR, innym razem wszystko po 1989 i co medialnie dostało jakiś kolor. Generalnie chyba w każdym kraju kolorowe rewolucje nie przyczyniły się do trwałych zmian, a część z nich była zdecydowanie na wyrost, ot taka dygresja. W opisie rewolucji autor myli Serbię z Jugosławią (która istniała do 2003 i w jej skład wchodziła Serbia i Czarnogóra) i protesty po wyborach samorządowych w 1996 (w samej Serbii) z wyborami prezydenckimi w 2000 roku (w całej Jugosławii). Kolorowa rewolucja (nazywana... rewolucją buldożerów, bez koloru w nazwie, ale zaliczana w ten poczet) dotyczyła protestów w 2000. Była demokratyzacja? No przez trzy lata, ale po zastrzeleniu premiera zaczęło wracać stare, a dziś samodzielna Serbia jest państwem mafijnym, który nadal mizdrzy się do Rosji.


Autor nie kryje się ze swoimi poglądami i niespecjalnie próbuje być obiektywny. Świadczą o tym np. uwagi na temat Uładzimira Hanczaryka (konkurenta Łukaszenki w wyborach w 2001), który jest nazywany zdrajcą i kandydatem podstawionym przez Rosję. Faktem jest, że wyborach Hanczaryk wyjechał do Moskwy i wycofał się z polityki, ale po kilku latach wrócił na Białoruś i wspierał opozycję, choć nie odgrywał już większej roli w polityce (piszę w czasie przeszłym, bo po 2020 roku wszystko się zmieniło i nie wiem, co teraz robi i myśli Hanczaryk). Nie wyszło mu w polityce, zawalił kampanię i odszedł w cień, nie chcąc przeszkadzać innym. W innym miejscu zdumiała mnie sugestia, że do protestów w 2006 roku nie doszłoby, gdyby młodzież nie integrowała się na koncertach rockowych na festiwalu Basowiszcza na Podlasiu. Uwaga równie celna jak mówienie, że decydujący udział w upadku komuny miał Jarocin.


"Białoruskie notatki" są właściwie książką historyczną, opowiadająca o Białorusi autorytarnej, która jeszcze nie wiedziała, czy chce być bliżej Rosji czy Europy. Jest teraz 2026. Niecałe pięć lat temu Łukaszenka zmiażdżył wszystkich, którzy myśleli inaczej i dokręcił śrubę tak, by swój folwark uczynić totalitarnym. Do tego doszło przerzucanie migrantów do Europy (ciekawostka: to druga próba w historii, tylko tym razem o wiele bardziej zaawansowana niż w 2003) i wreszcie współudział w mordowaniu Ukraińców od 2022 roku. Wszystko wskazuje na to, że kolejny rozdział będzie opowieścią, jak Łukaszenka dostał ataku Czeczki. Tylko pytanie, czy Białoruś dalej będzie trwać jako dyktatura, zostanie wchłonięta przez Rosję (na skutek wojny lub lewego referendum) czy też dojdzie do cudu i dojdzie do przemian ustrojowych.


Generalnie e-boka można poczytać, ale uprzedzam, że książka nie przypadnie do gustu tym, którzy o Białorusi sprzed 15-20 lat mają dość mgliste powietrze i już niewiele pamiętają. Jest dobra, jeśli chcemy poznać inny punkt widzenia od tego, który dominował w Polsce lub po prostu pragną uzupełnić wiedzę na temat Białoruś. Wreszcie książka jest dość powierzchowna, jakby była adresowana do czytelnika, który już coś wie na temat Białorusi i pragnie uzupełnić swoją wiedzę.


#bookmeter #bapitankombaczyta #czytajzhejto #historia #bialorus


Prywatny licznik: 3/50

e18dca09-d91e-4322-a0ad-fe7bdf3d3b3b

Zaloguj się aby komentować

A dzis na Bialorusi (za rzadowa Zwiazda):


  1. Sasnovich awansowała do głównego turnieju Australian Open.

  2. Realne dochody ludności Białorusi wzrosły o 9,9% w okresie styczeń–listopad.

  3. Jak prawidłowo sporządzić umowę pożyczki?

  4. Analitycy EBOiR prognozują przyspieszenie tempa wzrostu białoruskiej gospodarki.

  5. Bilety do głównych francuskich muzeów podrożały dla turystów z krajów spoza UE.

  6. Przedstawiciele służb socjalnych z okręgu mohylewskiego organizują uroczystość dla starszych mieszkańców.

  7. Ministerstwo Gospodarki: Osiągnięte wyniki stanowią dobrą podstawę do rozpoczęcia nowego pięcioletniego programu.

  8. Guskova kwalifikuje się do udziału w Zimowych Igrzyskach Olimpijskich.


JEzeli kogos interesuje dlaczego na Bialorusi jest coraz lepiej - to zapraszam ponizej:


Realne dochody pieniężne ludności Białorusi wzrosły o 9,9% w okresie styczeń–listopad

15.01.2026 | 11:11

Realne dochody pieniężne ludności Republiki Białorusi w okresie styczeń–listopad 2025 r. wyniosły 109,9% poziomu z okresu styczeń–listopad 2024 r. Poinformował o tym Belstat.

Z całkowitej wartości dochodów pieniężnych 66,2% stanowią wynagrodzenia, 22% – transfery do ludności (emerytury, zasiłki, stypendia i inne transfery), a 7,4% – dochody z działalności gospodarczej i innych rodzajów działalności generujących dochody. dochody z majątku i inne dochody — 4,4%.

Dochody pieniężne są przedstawione po opodatkowaniu, opłatach i składkach, skorygowane o wskaźnik cen towarów i usług konsumpcyjnych.

#pravda #bialorus

3835105e-fbf9-4272-a9d9-dadae2c4e2da

Zaloguj się aby komentować

Ciekawe, że trumpistowskie media grzeją, że Maduro nie jest prezydentem tylko dyktatorem, który sfałszował wybory. Ale w przypadku Łukaszenki czy Putina to usłużnie tytułują ich prezydentami.


#wojna #wenezuela #usa #bialorus #rosja

@Budo nie jestem naiwny, i sam Trump pokazał, że potrafi pier*olić na jednej konferencji sprzeczne rzeczy. Mój wywód odnosi się do tych plemiennych mediów budujących przekaz dla motłochu.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

1812 + 1 = 1813

Prywatny licznik: 40 + 1 = 41


Tytuł: Białoruś. Kartoflana dyktatura

Autor: Marcin Strzyżewski

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Szczeliny

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381354462

Liczba stron: 352

Ocena: 6/10


Czasem bywam wredną parówką bez serca - książka bowiem wpadła w moje ręce w ramach prezentu kupowanego dla koleżanki (tzw. secret santa), ale że miałem wolny dzień przed jego wręczeniem, to sobie ostrożnie przeczytałem xD Gdyby nie to, to bym tej książki dla siebie nie kupił, bo wcześniej przy selekcji książki byłem świadomy pewnych jej wad.


Książka opowiada o Białorusi, ale w zasadzie przede wszystkim o władzy Łukaszenki: jak do niej doszedł, jakimi sposobami się utrzymuje u steru, ze szczególnym uwzględnieniem przebiegu protestów w 2020 roku czy jak wygląda życie Białorusinów pod "ostatnim dyktatorem Europy" jak się go niegdyś określało.


Niemniej ten ostatni punkt wyszedł szczególnie słabo - poważniej traktuje o tym jedynie jeden rozdział, gdzie w dodatku w dosyć suchy sposób wymieniane są kolejne statystyki gospodarcze, bez szerszego opisu (po czym na koniec stwierdza, że te statystyki i tak są niewiele warte, bo są fałszowane). Białorusi i Białorusinów jest niestety niewiele - no chyba że ktoś stwierdza, że państwo to przede wszystkim Kartofel stojący u władzy; to było ewidentnie myślenie autora.


I nie, to określenie w poprzednim zdaniu nie jest przypadkiem - autor wymienia przynajmniej kilkanaście podobnych określeń na przywódcę Białorusi. Ba, we wstępie pisze, że robi to celowo, by nie okazywać Łukaszence żadnego szacunku. Rozumiem tę decyzję, ale na litość boską, to jest reportaż drukowany w książce, a nie wpis na portalu społecznościowym czy luźny podcast. Kolejne czytanie o "człowieku-ziemniaku”, “warzywnej bulwie w wojskowej czapce”, “łysej frytce z wąsem”, “humanoidalnej bulwie”, “dyktatorze, który w młodości świetnie komponował się z koperkiem”, “liderze pachnącymfryturą“ czy “Alaksandrze Kartoflowiczu Ziemniaczence”, by wymienić tylko kilka, po prostu z czasem zaczynało to żenować. Trochę mało zrozumiałe dla mnie była również ilość miejsca poświęcona (niestety nielicznemu) oddziałowi Białorusinów walczących po stronie Ukrainy w wojnie z Rosją - jasne, od tego się trochę zaczęła kariera autora, ale nie sądzę, że to odpowiednie wypełnienie tej książki.


Co nie zmienia faktu, że jak już autor pisał o protestach, relacjach Łukaszenki z Putinem czy przewadze języka rosyjskiego w białoruskiej codzienności, to robił to naprawdę dobrze. Książka mogłaby być o połowę krótsza, a niczego wartościowego by nie straciła. I za to tylko lub aż 6/10.


#bookmeter #ksiazki #bialorus

#owcacontent

c8739eeb-62c8-4dd9-b890-4ad05780657a

@bojowonastawionaowca


"człowieku-ziemniaku”, “warzywnej bulwie w wojskowej czapce”, “łysej frytce z wąsem”, “humanoidalnej bulwie”, “dyktatorze, który w młodości świetnie komponował się z koperkiem”, “liderze pachnącymfryturą“ czy “Alaksandrze Kartoflowiczu Ziemniaczence”, by wymienić tylko kilka


Marcinek z rigczem xD

Ciekawa rzecz - przeczytałem kilka książek (zresztą - myślę, że nawet wszytko co było wydane do tej pory) traktujących o współczesnej rosji i putinie, ale nigdy mi do głowy nie przyszło, żeby poczytać o Białorusi. Chyba pora nadrobić zaległości i poczytać o kartoflanym krulu

Kolejne czytanie o "człowieku-ziemniaku”, “warzywnej bulwie w wojskowej czapce”, “łysej frytce z wąsem”, “humanoidalnej bulwie”, “dyktatorze, który w młodości świetnie komponował się z koperkiem”, “liderze pachnącymfryturą“ czy “Alaksandrze Kartoflowiczu Ziemniaczence”, by wymienić tylko kilka, po prostu z czasem zaczynało to żenować.

@bojowonastawionaowca w sensie ja wiem, że jak go nazywam kartoflanym murgrabią to to nie jest szczyt elokwencji, ale zdaję sobie sprawę, że to moje je⁎⁎⁎ie po nim na portalu niczym się nie różni od jebania po "putlerze", "karzełku z kremla", "fanta fuhrerze", "mango mussolinim", "grubasie z północy" czy innym "puchatku". No tylko to jest hejto. Noooo i tak jakby skoro gościu już się zdecydował na takie docinki, to kurde- ja wiem, że złośliwość i kumam, że specjalnie go obrażał, ale mógł się chociaż w tym postarać. O ile jeszcze "kartofel" to ujdzie, bo jest raczej proste, wpadające w ucho i jakoś brzmi, tak już "dyktator, który w młodości świetnie komponował się z koperkiem" to już ani nie jest kreatywna obelga, ani żadna hasłówka, ani nawet nic celowanego, tylko bezsensowny wysryw bez ładu i składu. A jak na dziennikarza i absolwenta filologii, który powinien być biegły w piśmie... no to chujowo mu to wyszło, bo mógł wybrać zwykłe proste "karmiciel Seagala" obśmiewając słynną akcję z marchewką, a nie jakieś koperkowe kompozycje odjaniepawlać.

@NiebieskiSzpadelNihilizmu Marcin po prostu nie lubi baćki, więc mu się standardowy generator obelg włącza... nie sądzę, żeby robił to z jakimś chytrym planem czy rozmysłem na zawładnięcie szerszą publicznością.

@eloyard no ale w ciągu dalszym- gdyby to był jeszcze jakiś felieton jebnięty na kolanie. Ale on to napisał jako książkę. Ktoś to przejrzał, poprawił, zrobił redakcję, dtpowcy też przyłożyli do tego ręce, w końcu wydrukowali to jako książkę. I on to sprzedaje pod swoim własnym nazwiskiem. I zarabia na tym kasę. Jest jednak drobna różnica między napisaniem wysrywa na forumie w przerwie na kiblu, a pisaniem czegoś pod zarobek jako zawodowy pisarz nie? Wydawać by się mogło, że w takim scenariuszu gość się jednak bardziej postara z poziomem

Zaloguj się aby komentować

W przededniu piatku czas na wiesci z najblizszego nam wschodu:


  • W Homlu rozpoczęto przygotowania do rozbiórki górnych pięter bloku mieszkalnego uszkodzonego w wyniku wypadku.

  • Delegacja z Mińska oczekuje kreatywnej energii i silnych komunikatów od Ogólnobiałoruskiego Zgromadzenia Ludowego.

  • „Idealny model władzy ludowej”. Dlaczego potrzebne było Ogólnobiałoruskie Zgromadzenie Ludowe?

  • Z powodu prac technicznych niektóre operacje w Belarusbanku będą niedostępne od 22 do 29 grudnia.

  • Dyachenka: Wszystkie nasze wielkie osiągnięcia opierają się na tym, że zachowaliśmy pokój i jedność w białoruskim społeczeństwie.

  • Sabalenka rozpocznie nowy sezon od turnieju WTA-500 w Brisbane.

  • Białorusini bronią swoich: delegat Zgromadzenia Ogólnego ONZ o roli armii w ich życiu i stosunku Białorusinów do ojczyzny.

  • W centrum Brześcia zostanie wprowadzony zakaz ruchu drogowego podczas wydarzeń 20 grudnia, 1 i 7 stycznia.

  • Ministerstwo Gospodarki wyjaśnia, jakie wskaźniki będą stosowane do oceny realizacji programu rozwoju społecznego i gospodarczego na rok 2030.


„Idealny model władzy ludowej”. Dlaczego powstała potrzeba utworzenia Ogólnobiałoruskiego Zgromadzenia Ludowego?

18.12.2025 | 12:16

Przewodniczący zarządu republikańskiej organizacji państwowo-społecznej „Białoruskie Towarzystwo Wiedzy” Aleksiej Awdonin opowiedział o tym, dlaczego pojawiła się potrzeba utworzenia Ogólnobiałoruskiego Zgromadzenia Ludowego, informuje agencja BelTA.

Pierwsze Ogólnobiałoruskie Zgromadzenie Ludowe w latach 90. określiło format rozwoju kraju na kolejne dziesięciolecia. „W tamtych latach wiele krajów postsowieckich doświadczało całkowitego chaosu, zniszczenia gospodarki i wszystkich więzi społeczno-gospodarczych. Dzięki dalekowzroczności prezydenta zainicjowano właśnie ten model – Ogólnobiałoruski Zgromadzenie Ludowe. Dało to narodowi białoruskiemu, a właściwie całej przestrzeni postsowieckiej, możliwość odejścia od zagranicznych doradców, którzy zbyt chętnie sugerowali, w jaki sposób powinniśmy rozwijać naszą gospodarkę i społeczeństwo. Prezydent jasno dał im do zrozumienia: „to nasz naród określi kierunek rozwoju państwa i społeczeństwa” – podkreślił Aleksiej Awdonin.

Podczas pierwszego posiedzenia UNS rozpatrzono program rozwoju społeczno-gospodarczego – był to solidny program antykryzysowy mający na celu zapewnienie stabilności w czasie, gdy cała gospodarka domagała się pewności. Ludzie czekali na wizję i perspektywę na przyszłość. Kolejne sesje UNS tradycyjnie zatwierdzały pięcioletnie programy rozwoju. „A teraz, po 2022 r., po zmianach w konstytucji i referendum, zgromadzenie uzyskało status konstytucyjny. Wszystkie jego decyzje mają moc prawną, w tym zatwierdzenie programu społeczno-gospodarczego do 2030 r., który stanie się wiążący” – stwierdził ekspert.

(dalej juz mi sie nie chce - stwierdzam ja)

#bialorus #pravda

0475712f-5741-4fcd-9784-3471c37853a8

Zaloguj się aby komentować

A co slychac na Bialorusi we czwartek? Zwiazda pisze: (Edit - pomylilem sie, troche nieobecny duchem jestem - wiec wybaczcie)


Przykład wysokiego profesjonalizmu i wzór poświęcenia dla pracy. Odznaczenia państwowe wręczone przedstawicielom różnych dziedzin w Mińsku.

11:30

Jak hazardzista z Łuhnyn wynajął „mityczne” mieszkanie.

11:10

Deputowani z regionu brzesko-krasnojarskiego i chińskiej prowincji Anhui uzgodnili współpracę.

10:55

Zwycięzcy konkursu radiowego „Młode talenty Białorusi – 2025” zostaną ogłoszeni 14 grudnia.

10:30

Czy rozkład jazdy jest zakłócany, czy brakuje tras? KDC uruchamia infolinię dotyczącą transportu pasażerskiego.

10:11

Dlaczego cyberprzestępczość staje się z dnia na dzień coraz bardziej przebiegła i wyrafinowana?

09:45

13 grudnia w pobliżu Mińska odbędą się zawody rajdowe dla dzieci w wózkach dziecięcych.

09:25

Wykład psychologiczny dla nauczycieli. Ministerstwo Edukacji informuje, kogo dotyczy i jak będzie przebiegał.

09:10

Nowy szpital w Grodnie otrzyma status regionalny.

08:52

Zapalenie lampek na głównej choince regionu Mohylewskiego odbędzie się podczas pokazu młodzieżowego 15 grudnia.

08:35

Białorusini Volchak i Alfёraў awansowali do ćwierćfinału Mistrzostw Świata w Boksie.


13 grudnia w pobliżu Mińska odbędą się zawody rajdowe dla dzieci na buggy

13 grudnia na stadionie „Zara” kompleksu sportowego DTSOAOF we wsi Prylesse pod Mińskiem odbędą się zawody rajdowe dla dzieci w mikro buggy, Poinformowała o tym administracja specjalistycznej szkoły sportów motorowych DTSOAO w rozmowie z agencją BelTA.

Impreza jest poświęcona urodzinom legendarnego zespołu „MAZ-SPORTauto”. W zawodach wezmą udział dzieci w wieku od 5 do 10 lat.

To wyjątkowe wydarzenie sportowe. Młodzi piloci wyruszą na tor, aby zaprezentować swoje umiejętności jazdy, odwagę i determinację, by wygrać. Dla wielu z nich zawody te będą pierwszym krokiem do szerszego świata sportów motorowych, a dla widzów będą one emocjonującym i poruszającym widowiskiem, w którym młodzieńcza energia spotyka się z duchem prawdziwych wyścigów” – powiedzieli organizatorzy.

Wyścigi odbędą się w świątecznej atmosferze: widzowie mogą liczyć na pokazy, strefy interaktywne, spotkania z znanymi sportowcami z zespołu MAZ-SPORTauto oraz specjalne atrakcje dla dzieci i rodziców. Otwarte będą kawiarnie i punkty gastronomiczne. Ponadto widzowie będą mogli odwiedzić wystawę pojazdów sportowych i wyścigowych, z bliska obejrzeć legendarne samochody i poczuć atmosferę wielkich sportów motorowych.

Głównym celem imprezy jest nie tylko wyłonienie najsilniejszych zawodników, ale także przekazanie dzieciom radości z rywalizacji, wzmocnienie ducha zespołowego oraz pokazanie, że sporty motorowe mogą być bezpieczne, przyjemne i dostępne już od najmłodszych lat.

Pierwsze zawody rallycrossowe dla dzieci na Białorusi odbyły się 11 października 2025 roku. Impreza miała charakter nieoficjalny i została zorganizowana jako próba generalna. Było to możliwe dzięki stworzeniu bazy szkoleniowej i materialnej oraz otwarciu grup szkoleniowych dla początkujących kierowców buggy.

#bialorus #pravda

736858b2-2fd6-4b29-ae9c-205e114b68b5

Zaloguj się aby komentować