#warszawa

70
2451

Odwiedziliśmy Zjeżdżalnię Zagłady u Fafy. Nigdy tam nie byłem, żona, Warszawianka, też nie.

Ladnie tam, trzeba przyjechać jak będzie ciepło i zielono.

Niestety dzieci nie rozwalają się o drzewko w środku jest jakaś spowalniającą guma, potomstwo melduje.


Zobaczcie cwaniaków dewelopuchów, zamiast usunąć gruz obudowali go ozdobnym płotkiem i cyk, pora na CSa.


#warszawa #zeran #przyroda #woda #spacer

5324bc39-735a-4302-a8c9-357970ce4d8d
fc7cbc6c-f1c0-4e61-b912-07422de14969
8438adcd-55ef-426b-8719-3ce502b061b4
8a5f4c0d-0667-4ce0-9a35-21af4c9ca063
bcd77e47-5f30-4d5c-8701-2533f4e7a9ee
Opornik userbar

Niestety dzieci nie rozwalają się o drzewko 😒 w środku jest jakaś spowalniającą guma, potomstwo melduje.

Eh, musisz znaleźć inny sposób.

@Opornik Byłem we w tym parku. Chociaż, bo była zima i kupa lodu, zjeżdżalnię odpuściłem ze strachu o dupsko #lodowegejuru i pozostała walka z lodem na części parkowolinowej.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

To, co dzieje się obecnie wokół warszawskiego hokeja, wymyka się prostym schematom. KH Warsaw Capitals, drużyna grająca w 2. lidze, stała się fenomenem, którego nie powstydziłyby się kluby z najwyższej klasy rozgrywkowej. Po ogłoszeniu wprowadzenia sprzedaży biletów klub musiał dwukrotnie przecierać oczy ze zdumienia.


https://hokej.net/artykul/polski-klub-zaskoczony-ogromna-frekwencja-i-nowe-oplaty-oglaszaja-z-duma-sold-out


Pacz @WatluszPierwszy jakbym kupił ten klub wtedy co pisałem, ze bym go kupił, to bym teraz by ł bogaty


#hokej #sport #warszawa

Zaloguj się aby komentować

#przemyslenia #gownowpis #refleksje #rodzina #warszawa #slask

Naszła mnie taka refleksja, dotycząca korzeni i pochodzenia. Skąd jestem? Do jakiego miejsca należę? Gdy pytam mojej żony, skąd jest, to bez zastanowienia mówi o korzeniach wiejskich i pochodzeniu z tzw. pogranicza polsko-niemieckiego. Gdy pytam najlepszego kumpla, to od razu mówi, że jest z krwi i kości Warszawiakiem, co zresztą przebadał gruntownie jego ojciec, docierając do korzeni rodziny już w XVIII w. zamieszkującej stolicę. A ja? Moja rodzina zarówno do strony mamy jak i ojca naznaczona jest tułaczką. W skrócie to od strony mamy jestem z Kielecczyzny, ale rodzina tuż po wojnie na skutek różnych perturbacji przeniosła się w rejony śląska opolskiego na granicę z ówczesną Czechosłowacją. Mama w sercu czuje się kobietą ze świętokrzyskiego. Od strony taty zarówno babcia, jak i dziadek to kresy wschodnie, ale babcia urodziła się we Francji zaledwie 40 km od Paryża. Do Polski wrócili tuż po wojnie rzuceni na tzw. ziemie odzyskane. Podobnie dziadek, który przeszedł "wędrówkę ludów" z okolic Tarnopola aż na Śląsk Opolski. Mój ojciec do dziś mówi, że nie czuje się ani kresowiakiem ani Ślązakiem. Jednak na skutek kontaktów i życia od urodzenia na Opolszczyźnie wyhodował w sobie śląskość, sztuczną i będącą niczym łata, która ma zstąpić prawdziwy materiał wyrwany przez historyczne burze. Potrafi mówić gwarą, odnajduje się wśród Ślązaków. Paradoksalnie lepiej wśród tych z Górnego Śląska niż Opolszczyzny. Kiedyś reżyser Kazimierz Kutz powiedział mojemu ojcu, że skoro się odnajduje na Śląsku i się tam urodził, to jest Ślązakiem. We mnie też gdzieś to zasiano i mieszkając od ponad 20 lat w Warszawie, czuję że mam tu swoje miejsce na ziemi, które kocham i którego historię coraz lepiej poznaję, ale gdzieś tam drug nogą jestem zawieszony na Śląsku. Jak do mnie ktoś mówi po Śląsku, to rozumiem i nie mam problemów ze słowami typu karminadel, byfyj, gelynder, czy klopsztnga. Wiem, że Gorole to zło a Sosnowiec siedlisko diabła, od którego dobrych ludzi dzieli jedynie Brynica No i tak sobie dziś w robocie rozmyślam o tym skąd jestem i kim się czuję.

Zdjęcie familoków dla uwagi

809d8ec5-fd9f-4219-95c9-75903fbeebaa

Moja cała rodzina pochodzi z miasteczek i wiosek w promieniu 20 km na pograniczu dawnego województwa tarnowiskiego i rzeszowskiego. Dziś to podkarpacie. Do poziomu moich pradziadków wszyscy są z tego rejonu, wcześniej niewiadomo. Ze względu na charakter tych terenów byli to głównie drobni rolnicy i małomiasteczkowi kupcy/urzędnicy, zdarzył się kowal, murarz, ktoś prowadził szynk. Jedna prababcia "służyła w dworze". Ta połowa rodziny pochodząca z miasteczka żyła przed wojną w świecie, którego już nie ma - połowę jego ludności stanowili żydzi, którzy leżą w zbiorowym grobie na miejscowym cmentarzu. To miasteczko już nawet nie istnieje w dawnej formie bo żydowską część niemcy spalili. Myślę, że i tej żydowskiej krwi może być trochę we mnie

Czuję jakiś związek z tym światem choć sposób myślenia i działania tamtejszych ludzi jest mi obcy, dużą jego część zupełnie odrzucam. Najmocniej czuję się związany z Warszawą i to jest miejsce gdzie chcę żyć i się rozwijać. W rodzinne strony nie zamierzam wracać na stałe nigdy.

@WatluszPierwszy badaj to:

Dziadek od taty zubożała zapita szlachta z podkarpacia, Babcia córka Jugosławki która przyjechała do Nitry na Słowacji tam poznała Polaka który miał ojca Ukraińca który pracował w Vukovarze w Jugoslawii więc sie dogadali i zamieszkali w PL.

Od strony mamy dużo skromnie, Babcia potomkini Niemieckiego żyda który wżenił się w polke gojkę dla majatku, od strony dziadka Czesi z zaolzia którzy do tej pory mieszkają w Ostrawie i Orlowej oraz jakiś patriota Polski z wpisem w IPN o udziale w mordestwie. Zrehabilitowany został Ubekiem i cała gałąź rodziny od 50 lat robi karierę w Policji Małopolskiej ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)


Mam kontakt z rodziną w Czechach z którą rozmawiam na żywo raz na dekadę, mam kontakt z rodziną na Ukrainie którą widziałem ostatni raz na żywo w 2008, mam kontakt do jakiegoś pociota w Bośni którego raz nocowałem jak jechał do roboty w Szwecji.


Moja babcia mówiła ze jak były austro wegry to kazdy z kazdym się migdalił jak była mozliwość podróżowania


A ja? Ja ten nie 100% Polak mieszkam na ślasku, znam trochę gwarę. Mam dzieciaki z Hanyską z Opolszczyzny ktorej dziadkowie mieli paszporty Rzeszy XD

Sam mam 1 paszport bo tu sie urodzilem, tak jak i ojciec oraz matka. Kuzyni z kolei porobili niemieckie papiery co by miec latwiej w zyciu a 1 ciotka ma czeski

I moją uwagę zdjęciem zwróciłeś, bo z tego miejsca pochodzę i w sumie dalej mieszkam obok 😉 To masz niezły kawał historii, tak różnych miejsc i z każdego miejsca zawsze coś zostaje w rodzinie. To u mnie już jednak większość rodziny to właśnie na miejscu. Więc sobie z siebie żartuję że w 3/4 hanys. Bo jednak dziadkowie są z Katowic i okolic, jedynie jeden dziadek, był spod Warszawy. Ale też był młody jak tu przyjechał więc też godoł potem jak reszta. Ta część rodziny od strony dziadka, też dość spora ale ja praktycznie ich nie znam, tylko parę razy się spotkaliśmy. I raz na kilka lat jak są na Śląsku to wpadną 😉 zawsze lubiłem też opowieści mojej babci właśnie o tym co się działo tutaj, i trochę o rodzinie ze Śląska.

Z Sosnowccem dalej żartujemy, ale śmiesznie wyszło, bo mój najlepszy przyjaciel jest z Sosnowca. Więc czasem jak się zapomnę to do niego godom 😂

Zaloguj się aby komentować

Dziękuję za kawową polecajke @ColonelWalterKurtz

Bardzo fajna i w urokliwym miejscu faktycznie. Chociaż nie spodziewałam się tyłu osób XD ale i tak na plus, moge se siedzieć przy duzym stole i podsłuchiwać dwie Bożenki jak rozmawiają o zycku.

#warszawa #kawa

56604f0b-31fa-488d-a066-a7a22e06ea10

Fajnie, że odwiedziłaś i się spodobało! Ja przypadkowo tam kiedyś trafiłem na warsaw gallery week i też byłem zaskoczony że takie miejsce jest. Mnie interesują tam odsłuchy winyli bo mają ciekawe głośniki ale jak byłem to mieli nieciekawy wzmacniacz i typek mówił, że mają coś innego kupować i takie odsłuchy robić.

Zaloguj się aby komentować

Drogie Misie Lubisie,
w piątek wybieram się do W*rszawy na drag show, ale stwierdziłam, że zrobię cały weekend kulturowy i przy okazji coś pozwiedzam.
Macie jakieś polecajki ciekawych miejsc, najlepiej niemainstremowych (muzeum narodowe itp)? Jakieś właśnie galerie, mniejsze muzea a nawet urokliwe kawiarnie.
Mogę dopowiedzieć, że bywałam już w muzeum Azji i Pacyfiku i je bardzo polecam innym.
#warszawa #kiciochpyta #muzeum

@Rysia 

drag show

Dżizaasssm byłem przekonany, że to wyścigi drag race car zawitały do stolicy.... Już chciałem dopytywać o szczegóły, ale byłem zdziwiony, że nie ma tagu "motoryzacja"

Z kawiarni to zdecydowanie Tekla Cefe (Tekla - kawa i winyle) na Muranowie polecam. Obok sa tez takie małe galerie sztuki np. Galeria Leto. Kulturalno-historycznie to ciekawe jest Muzeum Zimnej Wojny im. Generała Kuklińskiego. Kulinarnie to warto się wybrać na ul. Bakalarska - takie warszawskie china town. Co do kulinariów to jak chcesz coś konkretnego to dawaj znać może coś będę mógł polecić. Gdzie na to drag show idziesz?

@ColonelWalterKurtz ooo, dziękuję bardzo! Super polecajki, powprowadzam se do map i zobaczę, ile optymalnie zdążę obskoczyć.
Kulianarnie raczej będę się tanio żywić, ale właśnie dlatego mnie lokalne kawiarnie interesowały, coby se kawke wypić i coś miłego zobaczyć.
Dragi będą w Voodoo.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Osiedle Dudziarska. To tutaj policjanci mieli mieszkać wspólnie z lokatorami komunalnymi. Efekt na zdjęciach 😊 Pentax Spotmatic + Takumar 1.8 55 + Kodak Vision 3 #fotografiaanalogowa #fotografia #tworczoscwlasna #warszawa

df67d1d1-b7b7-4b9f-b66e-57e3089eee5d
b3faf426-e6b5-446d-8507-b714df1ccdda
451c5bce-2bf3-4947-8f9e-d8cd1889c299
c8d50ebe-5d3c-4201-96cd-785c2f54b298
d8e3c841-4fde-46a1-a48a-c717b890fa00

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Jak uważam że pijanych kierowców trzeba traktować prądem tak nie uznaje (chyba) bezprawnej kontroli trzeźwości.
#zalesie #gownowpis #warszawa

6eb80510-7afa-40aa-b37f-e8da0488befd

Kiedyś w poprzedniej firmie jeden z pracowników był ewidentnie na⁎⁎⁎⁎ny, ale nie zgadzał się na kontrolę trzeźwości przez pracodawcę. Więc wezwano policję, oczywiście przyjechali z takim alkomatem jak się robi te wyrywkowe kontrole i kazali dmuchać. Koleś nie mógł stać prosto w wydmuchał... 0.0. policjant do drugiego "ty, a my tym alkomatem trzeźwy poniedziałek robiliśmy" Zabrali na komendę i tam już okazało się, że prawie 2 promile

@Astro

Policja (a dokładniej Związki zawodowe policji):

nie można bez żadnej podstawy badać policjantów alkomatem

Też policja

CH#J K#RWA PRZETRZEPIEMY WSZYSTKICH JAK LECI ALKOMATEM, BO WCZORAJ CAŁE MIASTO BYŁO NA TOMMOROWLAND W BELGII I PEWNIE DALEJ SĄ NA FAZIE

@Airbag @Astro może kiedyś tak było, ale już co najmniej kilka lat mogą badać każdego.

Aktualne uprawnienia policjanta

żądania poddania się przez kierującego pojazdem lub przez inną osobę, w stosunku do której zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogła kierować pojazdem, badaniu w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub środka działającego podobnie do alkoholu;

@radziol ,,uzasadnione podejrzenie".

Czyli dalej Tomorrowland.

Bo tylko tak można wytłumaczyć to, że podejrzewają każdego jak leci.

Trzeźwe poranki nie mają sensu. Mogliby to popołudniu robić. Mam wrażenie, że duża część jeździ na⁎⁎⁎⁎na po robocie

Zaloguj się aby komentować