Ja j⁎⁎ię, co za mały fiutek. Nie wiem, może ja jestem jakiś dziwny ale autobusy w ruchu miejskim traktuję jednak nieco jak pojazdy uprzywilejowane. Może dlatego, że przez wiele lat byłem ich pasażerem i przy okazji świadkiem paru niebezpiecznych sytuacji, które miały swoje konsekwencje w zdrowiu pasażerów (złamanie ręki, rozbicie głowy). Niby to pojazd jak każdy inny i obowiązuje go kodeks drogowy, ale kurde - trochę je⁎⁎⁎ej empatii. Jedzie chłop wielkim dyliżansem, ma na pokładzie te kilka czy kilkadziesiąt ludzi, którzy może stoją, może są starzy, niepełnosprawni czy nawet zwyczajnie zagapieni w telefon i chcą sprawnie dojechać na miejsce. Musi więc jechać ostrożnie i płynnie a z drugiej strony dynamicznie, bo wiadomo jak się jeździ po dużych miastach (ruszysz ze świateł pół sekundy za późno i już klakson). Do tego masz rozkład jazdy z niewielkim marginesem na spóźnienia. Autor filmu jeszcze się zastanawia czy typa zgłosić. Ja bym się nie zastanawiał, takich pojebów trzeba eliminować z dróg, bo nie wiadomo co następnym razem odjebią jak np. ty, twoja żona, maż, matka, syn czy córka się gdzieś zagapi i takiemu drogę zajedzie, a nikt nie jest przecież nieomylny, ludzie zwyczajnie popełniają błędy. A swoją drogą autobusy nie mają kamer z tyłu? Tam wcześniej jest spore skrzyżowanie, śmiesznie by było jakby się okazało, że głupek w kałdi przeleciał jeszcze np. na późnym żółtym... I ja bym jeszcze dzwonił od razu na 112 zgłaszając, że typ jedzie jak naćpany.