Pierwsze otwarcie laptopa po kilku latach pracy i nie było tak najgorzej co do zakurzenia (jak mogłoby być xd). Bateria była już martwa, więc kupiłem nową i dobrze jak się okazało, gdyż stara wyróżniała się również sporym wybrzuszeniem na jednej celi. Trochę martwi mnie, że nowa przyjechała rozładowana do zera albo jak czytam to tylko kwestia oprogramowania, ale mam nadzieję że podziała na niej znowu po parę godzin bez kabla po prostu.
@Szuuz_Ekleer Też otworzyłem swojego PS3 i nie było najgorzej. Za to na YT ostatnio widziałem, jak typ z PS5 wyciągał dziesiątki karaluchów, które się zesrały na układ BT i odcinało pady xD
Byłem w Auchanie i znalazłem takie 1 kilogramowe paki ziarna dla ptaków w cenie zaledwie 3 złotych. To jakieś resztki na wyprzedaży po zimie, ale może gdzieś jeszcze są to polecam. Data przydatności 25/08/2027.
Kupiłem kilka żeby mieć czym karmić kaczki i ptaszory podczas spaceru. xd
Dzisiaj powrót do czegoś mniejszego, oto "Karolinka", 34x25cm, wytłaczanka na aluminium w drewnianej ramie.
Sztuka obrazka takiego oto tego typu wykonana na upominek. Przedstawia jeden z elementów kolekcji tj. Karolinkę, świecznik z Huty Szkła Ząbkowice w ciemnoniebieskiej wersji.
No hej, srogi streak na wpisy mam ostatnio. xD Dzieje się co tu dużo mówić.
Jeszcze dziś podzielę się tym: "Robaki w wielorybim sercu", 76x56cm, wytłaczanka na aluminium w drewnianej ramie.
Gnicie, smród, brzydota, beznadzieja. Ostatnio przykry temat wieloryba w Bałtyku podbija media. Czysty przypadek, gdyż praca powstała wcześniej niż dowiedziałem się o tym. Nie wiem czy wykonam coś jeszcze w tym kierunku w przyszłości. Chyba działa i na mnie tak jak sobie tego życzyłem w zamyśle. Heh
@Szuuz_Ekleer strzelnica obok jest kolejna do zaorania, już nad tym pracują od kilku lat. W wyniku przetargu rewitalizacją miała się zająć fundacja https://www.sportdlabezpieczenstwa.pl/ , ale póki co nic się tam nie dzieje. Czekać aż dojdzie tam do jakiegoś "wypadku" i ojej nie będzie czego rewitalizować, a na działkę wjedzie deweloper. Przykre, że takie rzeczy się dzieją.
@Szuuz_Ekleer Z czystej ludzkiej ciekawości, jak wygląda ten teren teraz? Czy to są nadal funkcjonujące baseny pod chmurką czy kupa gruzu i krzaczorów?
Też nie darzę deweloperów miłością, ale jeśli ten teren nie jest wykorzystywany, to dobrze zaprojektowane osiedle by nie zaszkodziło.
Chciałem zrobić zdjęcie nowej pracy przy ładnym i samotnym tulipanku, którego widziałem w tym miejscu jeszcze wczoraj. Niestety to co w przestrzeni publicznej jest niczyje, więc ktoś go dla siebie wyrwał.
To jest przykład takiego pomieszania z poplątaniem, tak interpretacyjnego świrowania, że głowa mała.
Znacie motyw z dodawaniem do cv formułki o Rodo? Jakby ktoś to znalazł z mojej pracy to nie, nie szukam innej (XD) tylko robię cv artystyczne do zgłoszenia konkursowego. W każdym razie w internecie są krótsze i dłuższe, gotowe formuły z uwzględnieniem potrzeb. Spotkałem się zinterpretacjami, że to w ogóle zbędne i przerzucanie odpowiedzialności pracodawcy na rekrutowanego, czy o tym jak dokładność wskazania aktów prawnych jest pomocna... Nie mam o tym pojęcia. W każdym razie na prawie każdej stronie (dziś, kwiecień 2026) moglibyście znaleźć coś w tym rodzaju:
Wyrażam zgodę na przetwarzanie moich danych osobowych dla potrzeb niezbędnych do realizacji procesu rekrutacji (zgodnie z ustawą z dnia 10 maja 2018 roku o ochronie danych osobowych (Dz. Ustaw z 2018, poz. 1000) oraz zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) t2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016 r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia dyrektywy 95/46/WE (RODO)).
Zostałem upomniany, że to jest obecnie formuła przestarzała zgodnie z informacjami dostępnymi na isap.sejm. Teraz w tej formule powinno być zawarte to: "zgodnie z ustawą z dnia 10 maja 2018 r. o ochronie danych osobowych (Dz. U. z 2019 r. poz. 1781 ze zm.)", czego nie znalazłem nigdzie na stronach z tymi podpisami o aktualnej klauzurze 2026. Nawet na stronach aktualizowanych w kwietniu np. artykuł na Infakcie.
Zapomniałem o tym, ale podejrzewam, że samo wysłanie CV w celu rekrutacji już jest taką zgodą, a pisanie tego jest redundantne 🤷 Ciekaw jestem czy ktoś zna aktualną interpretację
Niedługo mija już 5 lat od głośnej zmiany przepisów dotyczących obowiązków kierowców dojeżdżających do przejść dla pieszych, więc można przyjrzeć się jak wyglądają statystyki po takim czasie. Mówiono o tym bardzo dużo zarówno w kontekście pozytywnym ("będzie znacznie bezpieczniej") jak i negatywnym ("szykujmy się na lawinę samobójców wchodzących bez patrzenia na boki"). Całkowita liczba wypadków drogowych trzyma się od paru lat mniej więcej 21 tysięcy przypadków rocznie. Dane pochodzą od polska #policja z tej strony: https://statystyka.policja.pl/st/ruch-drogowy/76562,wypadki-drogowe-raporty-roczne.html
Wypadki drogowe z udziałem pieszych na przejściach i ich skutki w liczbach:
2019 - ogółem 3 466 - zabici 234 - ranni 3 375
2020 - ogółem 2 678 - zabici 197 - ranni 2 581
2021 - ogółem 2 349 - zabici 153 - ranni 2 275
2022 - ogółem 2 463 - zabici 145 - ranni 2 391
2023 - ogółem 2 684 - zabici 132 - ranni 2 658
2024 - ogółem 2 529 - zabici 131 - ranni 2 502
2025 - ogółem 2 308 - zabici 105 - ranni 2 251
Osobiście miałem nadzieję, że ogólna poprawa będzie bardziej zauważalna na korzyść tych przepisów, ale cieszy i tak stale malejąca liczba osób zabitych. Czy może mieć na to wpływ przypuszczalnie średnio mniejsza prędkość kierowców przed przejściami, czy to tylko przypadek?
Inna sprawa - w związku z trendem w social mediach coraz częściej widzi się poruszany temat nielegalnej jazdy pojazdami mechanicznymi po chodnikach, przez które giną niewinni piesi. Czy faktycznie taki temat istnieje i ma odzwierciedlenie w statystykach? Okazuje się, że owszem i zdarza się to częściej niż człowiek mógłby pomyśleć po przebijających się tylko niekiedy do szerszej wiadomości newsów:
2019 - ogółem 353 - zabici 6 - ranni 348
2020 - ogółem 259 - zabici 10 - ranni 255
2021 - ogółem 261 - zabici 16 - ranni 254
2022 - ogółem 316 - zabici 12 - ranni 300
2023 - ogółem 327 - zabici 17 - ranni 314
2024 - ogółem 321 - zabici 10 - ranni 321
2025 - ogółem 348 - zabici 8 - ranni 337
W tym wycinku lat można zauważyć pewien niepokojący trend wzrostowy w całkowitej liczbie odnotowanych wypadków i osób w nich poszkodowanych. W lutym br. miało miejsce dość głośne zdarzenie, w trakcie którego 8-letnia uczennica potknęła się przechodząc bramą na teren szkoły i niezauważona przez jadącą autem nauczycielkę została wciągnięta pod pojazd powodując tym u niej poważny uszczerbek na zdrowiu. Czy coś da się zmienić? Jak pilnować kierowców, gdy wakatów w policji coraz więcej?
@Szuuz_Ekleer Wiesz, te dane są za mało szczegółowe by wyciągać wnioski. Na szczęście mamy teraz narzędzia statystyczne pozwalające na dosyć dokładną ocenę zmian pod warunkiem, że dane będą wyczerpująco opisane.
Kultura jazdy bez wątpienia wzrosła. Nie da się jednak ocenić czy konkretny zestaw przepisów dotyczących zachowania przed przejściem dla pieszych wpłynął na ich kształtowanie. Może tak. Śmiem przypuszczać, że nawet w znaczącym stopniu, bo z własnej obserwacji mogę stwierdzić, że samo wyostrzenie uwagi przed dojazdem do przejścia skutkuje lepszą świadomością przestrzenną. Ale z danych, które przytoczyłeś nijak nie da się wyciągać wniosków na ten temat. Jest spadek liczby zabitych, ale trudno stwierdzić w jakich okolicznościach. Bo liczba rannych wskazuje na stabilnie wysoką liczbę incydentów. Trzebaby więcej danych szczegółowych.
Problemem szukania swojej ulubionej niszy w moim przypadku to m.in. konieczność wydania stosunkowo sporej sumy pieniędzy co nowy projekt (tylko przedmioty na zdjęciu oprócz patery to kolejny paragon na 115zł), a to przekłada się na nieproporcjonalnie duże koszta końcowe w stosunku do skali przedsięwzięcia. Wciąż eksperymentuję z puszkami czego nie da się nauczyć z internetu, próbuję korzystać z różnych materiałów i szukać ścieżek satysfakcjonujących mnie w tym co chciałbym tworzyć oraz przeznaczam na samą fizyczną pracę dużo czasu.
Obecnie będę eksperymentował dodatkowo nad szlifowaniem i polerowaniem tac ze stali nierdzewnej. Takich rzeczy jest dużo i używane są tanie, ale zazwyczaj są dość zużyte. Chciałbym wykonywać do nich prace mniejsze, takie jak ryby kiedyś wieszane przeze mnie na mieście, ale żeby miały znacznie lepszy wymiar ozdobny.
Prędzej czy później znajdę swoje 2-3 kierunki, na których chciałbym skupić się przez pewien czas i z biegiem kalendarza inwestycje po prostu zamortyzują się, gdy przy okazji będę mógł nareszcie coś wystawić. Cieszę się, że dzięki mojej normalnej pracy mam w końcu warunki aby dawać radę zarówno fizycznie jak i finansowo pogodzić ze sobą wszystko co mam blisko siebie w życiu. W mojej poprzedniej fusze byłoby to po prostu niemożliwe. To jest ten tzw. work-life balance żeby nie zwariować. Zachowanie go daje dużo szczęścia. Życzę każdemu takich możliwości, chciałbym żeby to nie była w Polsce kwestia farta jak się trafi.
Znalazłem w piasku "Muszle" x/2, 9x11cm, wytłaczanka na aluminium.
To nie kwestia rozmazanego zdjęcia, a widoczny efekt "piasku w ruchu" wynika z nałożenia warstwy bezbarwnej na kolorową farbę chwilę po jej nakropieniu i dmuchania w nią by nieco rozlała się na boki.
Wciąż często bywa, że zbieram surowiec w miejscu jak na zdjęciu, który przeleżał w trawie już dobrych kilka miesięcy. To okres, po którym przyroda w jakiejś części zaczęła go pochłaniać. Puszki są mocno ubrudzone, w środku bytują organizmy, jakaś gnijąca materia, ziemia, za pewne masa bakterii. Z racji zawodu, bądź mając do czynienia z ostrymi krawędziami tych puszek, często miewam drobne rany na dłoniach. Z tego powodu podjąłem się wczoraj szczepienia ochronnego preparatem typu Tdap (tężec, krztusiec, błonica) zalecanym do odnowienia co 10 lat. Kosztowało mnie to 130zł, a szczepionka jest jednodawkowa. Zachęcam do dbania o siebie i miłego dnia życzę.
Seria "Stany rozproszenia": Depresja 1/3, Strach 2/3, Samotność 3/3, rozmiar 23x23cm, wytłaczanka na aluminium w drewnianej ramie.
Ostatnio zalewam Was obrazkami, ale skoro tak długo pisałem, że coś robię, to w końcu teraz jest moment, że mogę podzielić się tym. xd Dalsza część kwartalnego rozliczenia. Ryby występujące to kolejno: samogłów, rozdymka i żabnica.
Ramy odrestaurowane z dodatkiem metalowych siatek po zepsutych grzejnikach kwarcowych.
Kolejna praca z ostatniej sesji, tym razem rzecz pn. "Specjalna operacja żywnościowa", w rozmiarze 31,5x41,5cm, wytłaczanka na aluminium w drewnianej ramie.
Gdy tylko wdepniesz na mewi teren natychmiast dowiesz się o tym. To brutalne skurczybyki.
Obrazek wisi na metalowych linkach. Na rogach znajdują się kute zdobienia.
@Yes_Man Dziękuję, na pewno kiedyś przyjdzie czas na serię polarną. Póki co dosłownie kończę jedną dużą ramę, a do zrobienia mam jeszcze 3. Są za duże na pingwina, ale niedźwiedź by stykł. XD W międzyczasie muszę wykonać jeszcze pracę na prezent
W końcu mogę pochwalić się nową pracą. Oto "Rezonans", rozmiar 27x39cm, standardowo wytłaczanka na aluminium, ale pierwszy raz w metalowej ramce. Chciałbym częściej takie przygotowywać. Jest ze starej patery. Tak jak w "Prymitywie" i tu zastosowałem trik z nakropieniem kleju na puszki w celu otrzymania stałego efektu wilgoci.
Twoja twórczość bardzo mi się podoba. Sprzedajesz może swoje dzieła? Ile chciałbyś za takie cudo? Czy może takie mniejsze masz na sprzedaż? Może coś bym kupił
@adamszuba Dziękuję! Na razie szykuję się na prawdopodobną wystawę w czerwcu. Od lipca będę chciał sprzedawać wszystkie swoje rzeczy. Powoli zaczyna mi brakować miejsca w domu. xD Ciężko powiedzieć jeszcze jakie ceny, gdyż musiałbym to policzyć i dotyczy to wszystkich najnowszych rzeczy. Obróbka drewna i metalu, farby, łączenia puszek oraz narzędzia do nich, ramki, drobne elementy metalowe... Same materiały kosztowały tyle, że dawno przestałem liczyć.
@WujekAlien Dzięki, no właśnie z dużymi formatami bywa różnie. Akurat ta praca mogłaby być jeszcze ciut przeskalowana, ale eksperyment związany z nurkiem 2x1,5m pokazał, że nie zawsze większy znaczy wciąż odpowiedni. Te linie i szczegóły szybko rozmywają się wraz z oddalaniem się. Na odbiór kluczowy wpływ ma też sposób padania światła, gdyż są to cienie wynikające z wypukłości, a nie nasprejowane. Obecnie kończę płachtę z wieloma szczegółami do ramy o wewnętrznym rozmiarze 48x68cm. Wciąż obawiam się co z tego ostatecznie będzie.
Post typu przyznanie się. xD Dziś jest dzień otwarty u mnie. Tak jak chciałem, tak zorganizowałem wystawę prac i wbrew sobie z czasem zacząłem spamować nią po lokalnych grupkach nawet. Odbywa się to w formie spotkania na herbatę i ciastka w tymczasowo dostosowanej do przyjmowania gości przestrzeni. Aczkolwiek do teraz nie zgłosił się nikt nieznajomy i chętny na przyjście. Przed kompletną klapą tydzień temu, na wieczór przed, uratowała mnie przeurocza para aż z Krakowa, a Państwo ci spędzili u mnie 2 godziny pomimo innych planów tego dnia. Dostrzegam powody takiego stanu od przypadkowych spraw po te krytyczne wobec siebie. Wciąż zastanawiam się jaką lekcję mógłbym z tego wszystkiego wynieść. Cokolwiek by to nie było po prostu szkoda utraconej energii, kasy i co najważniejsze nadziei z myśli, że na przekór przeciwnościom zorganizowałem coś nietypowego, by ostatecznie nie miało to znaczenia. Dalej będę to wydarzenie na facebooku zakładał, ale to jak równoległy świat, życie w iluzji, bo jednocześnie tutaj śpię i żyję regularnie sprzątając jakiekolwiek oznaki mojego bytowania, w zasadzie tylko dla moich wyobrażeń.
Wczoraj był wpis o budowaniu się na siłę, widziałem też wrzucony przez kogoś artykuł o pustostanach w Japonii i możliwych scenariuszach dla Polski, a dziś rano taki świeży post wyświetlił mi się na facebooku. Gość odpowiada sensownie w komentarzach, więc wydaje się legitne, choć chyba świta, że mógł odwalić lipę, dlatego pisze anonimowo. Udzielają się osoby, które znają podobne przypadki i proponują samodzielne przygotowanie drogi wraz z sąsiadami.
Sąsiedzi mają taką Ponoć deweloper dał tyłka, ale dla mnie to jest chore ze bez drogi dojazdowej (bo to jest szutrówka która wygląda fatalnie po deszczu) do dwóch dużych bloków można takie coś odebrać. Miasto wojewódzkie żeby nie było.
Zaraz, zaraz, jakie hurtownie z towarem? Czyli oni tam sobie biznes prowadzą i jeździły do nich hurtownie ciężarówkami i to one zniszczyły drogę, po czym cwaniacy domagają się asfaltu od gminy?