Mam pomysł na 1,24 miliarda złotych.
Otóż w Polsce jest zarejestrowanych 27 milionów samochodów osobowych. Każdy z nich podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu od odpowiedzialności cywilnej (OC). Jeśli Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) stwierdzi, że samochód nie posiada polisy OC, to nakłada karę 4600 złotych. Wystarczy więc wysłać do wszystkich kierowców pismo, zawierające wezwanie:
"Jeśli spełniłeś obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia OC lub mu nie podlegałeś, powinieneś w ciągu 30 dni od doręczenia wezwania przesłać nam potwierdzające to dokumenty. Po tym terminie opłata za brak OC stanie się wymagalna, a dalsza windykacja będzie prowadzona w trybie egzekucyjnym (przez urząd skarbowy, komornika sądowego lub inny organ egzekucyjny)."
Część adresatów nie zrozumie lub zignoruje to wezwanie, bo przecież pamięta, że opłacił OC. Część będzie na wyjeździe i nie przeczyta listu w terminie. Poczta Polska wiadomo jaka jest - z jej winy część listów w ogóle nie dociera do adresatów.
Wystarczy więc, że tylko 1% kierowców w ciągu 30 dni nie prześle wymaganych dokumentów do UFG i już jest okazja do nałożenia kary i windykacji długu. 270 tys. kierowców x 4600 złotych = 1 242 000 000 złotych "z tytułu kar i grzywien".
Powiecie - Lemon, co Ty pitolisz? Czytajcie dalej! Otóż dzisiaj (16 lutego) dostałem pismo z UFG, wystawione 5 lutego, w którym urząd domaga się udowodnienia, że opłaciłem polisę OC. Wzruszycie ramionami - przecież każdy (w tym urzędnik UFG) może sobie sam sprawdzić przez Internet na ufg.pl dowolny samochód o danej rejestracji, czy ma on opłaconą polisę OC. Otóż nie - UFG woli wysłać pismo i domagać się, abyś to Ty - robaku, mu to udowodnił!
Polisę OC opłaciłem 5 grudnia, na tydzień przed rozpoczęciem nowej. A mimo to po 2 miesiącach UFG domaga się ode mnie czegoś, co mogą sobie sprawdzić sami. Jaka to jest strata mojego czasu, oraz urzędników, którzy muszą wysłać do mnie pismo! Jak to w ogóle jest możliwe w 2026 roku, w podobno skomputeryzowanym, przyjaznym podatnikom państwie? Komputery zawitały do urzędów 40 lat temu, dynamicznie rozwija się sztuczna inteligencja, a UFG nie potrafi ogarnąć tak prostej rzeczy, jak samodzielne sprawdzenie podatnika!
I tak jest na każdym kroku. Urząd Skarbowy, Urząd Statystyczny, Sanepid i wszelkie inne instytucje, zatrudniające tysiące urzędników, których jedynym celem i sensem zatrudnienia jest zawracanie d⁎⁎y podatnikom, bo sami nie potrafią połączyć kropek. A jak tylko nie dopełnisz jakiegoś debilnego obowiązku, to kara!
Zastanawiam się gdzie to zgłosić, może do samego Donalda Tuska, naszego dobrego cara, który niczym Władimir Putin po prostu nie ma świadomości, że jego urzędnicy bezsensownie utrudniają życie ludziom, wiec należy mu to powiedzieć, żeby to zmienił.
#ufg #oc #samochody #biurokracja #comniewkurwia


















