
Lemon_
- 61wpisów
- 2888komentarzy

Kto zaraz skończy wszystkie lekcje szachów na Chess.com?
Łącznie jest 147 krótkich (5-7 minut) filmików z teorią i różnymi sytuacjami. Potem do samodzielnego rozwiązania jest 5 krótkich zadań utrwalających materiał.
Bezpłatne konto na Chess.com mam od roku i co tydzień pojawiała się jedna lekcja. Ostatnio zaproponowali bezpłatnie Diamentowy Pakiet na tydzień, należało tylko podać numer karty. Jeśli ktoś nie chce subskrybować (47 zł/mies.) to trzeba anulować subskrypcję. Kiedy ją anulowałem, to zaproponowali jeszcze 7 dni, że może zmienię zdanie. Tak więc 2 tygodnie bezpłatnego pakietu premium wystarczyło do przerobienia wszystkich pozostałych lekcji. Tyle wygrać!
#szachy #chess #chwalesie #wyzwanie #edukacja

Zaloguj się aby komentować
Niesamowite zdjęcie. Oto budka z lodami we Wrocławiu w 1970 roku i 55 lat później. Pani Irena z niezmiennym entuzjazmem co 55 lat wcześniej, sprzedaje lody włoskie klientom, spragnionym ochłody.
#retrofoto #prl #lody #polishsmile #obslugaklienta

Zaloguj się aby komentować

W Internecie dostępny jest bezpłatny test IQ, porównujący ten wskaźnik pomiędzy różnymi państwami. Jeśli lubicie testy, w których trzeba domyślić się jaki będzie szósty obrazek, to możecie się tutaj wykazać. Zdobyłem 108 punktów, ("Znajdujesz się w górnych 30% na całym świecie (uzyskałeś wynik...
Musicie to obejrzeć! To jest krótkometrażowy (8 minut) film Zbigniewa Rybczyńskiego, który za to dzieło został nagrodzony Oscarem w 1983 roku. Chwilę później został aresztowany.
Jak to się stało?
Otóż po odebraniu Oscara twórca zostawił statuetkę pod opieką towarzyszącej mu dziennikarce Jolanty Hayek, pełniącej też rolę jego tłumaczki, i wyszedł z sali kinowej, aby zapalić papierosa. Podczas powrotu został zatrzymany przez ochroniarzy, którzy sądzili, że chce nielegalnie wejść na salę. Rybczyński nie znał wtedy angielskiego i jego słowa, „I’m Oscar” nie pomogły. Doszło do szarpaniny i wezwana policja aresztowała zdobywcę statuetki. Całą noc spędził w areszcie. Informacja o tym wydarzeniu stała się sensacją w prasie światowej i przeszła do historii oscarowych gal.
Poniżej link do filmu Tango. Mój boże, co tam się dzieje! Jest to precyzyjnie zaplanowany w jednej scenie film kombinowany rozgrywający się w ciasnej przestrzeni jednego pomieszczenia, do którego wkraczają stopniowo kolejni ludzie wykonujący ciąg powtarzalnych czynności. Bohaterowie przebierają się, jedzą, przewijają dziecko, mają wypadek, a nawet uprawiają seks. Aż trudno sobie wyobrazić, że tyle może się wydarzyć w niespełna 8 minut. Komentarze pod filmem to czysty zachwyt geniuszem Rybczyńskiego.
#filmy #klasykakina #kino #oscary #cotusiedzieje
Zaloguj się aby komentować
Mam pomysł na 1,24 miliarda złotych.
Otóż w Polsce jest zarejestrowanych 27 milionów samochodów osobowych. Każdy z nich podlega obowiązkowemu ubezpieczeniu od odpowiedzialności cywilnej (OC). Jeśli Ubezpieczeniowy Fundusz Gwarancyjny (UFG) stwierdzi, że samochód nie posiada polisy OC, to nakłada karę 4600 złotych. Wystarczy więc wysłać do wszystkich kierowców pismo, zawierające wezwanie:
"Jeśli spełniłeś obowiązek zawarcia umowy ubezpieczenia OC lub mu nie podlegałeś, powinieneś w ciągu 30 dni od doręczenia wezwania przesłać nam potwierdzające to dokumenty. Po tym terminie opłata za brak OC stanie się wymagalna, a dalsza windykacja będzie prowadzona w trybie egzekucyjnym (przez urząd skarbowy, komornika sądowego lub inny organ egzekucyjny)."
Część adresatów nie zrozumie lub zignoruje to wezwanie, bo przecież pamięta, że opłacił OC. Część będzie na wyjeździe i nie przeczyta listu w terminie. Poczta Polska wiadomo jaka jest - z jej winy część listów w ogóle nie dociera do adresatów.
Wystarczy więc, że tylko 1% kierowców w ciągu 30 dni nie prześle wymaganych dokumentów do UFG i już jest okazja do nałożenia kary i windykacji długu. 270 tys. kierowców x 4600 złotych = 1 242 000 000 złotych "z tytułu kar i grzywien".
Powiecie - Lemon, co Ty pitolisz? Czytajcie dalej! Otóż dzisiaj (16 lutego) dostałem pismo z UFG, wystawione 5 lutego, w którym urząd domaga się udowodnienia, że opłaciłem polisę OC. Wzruszycie ramionami - przecież każdy (w tym urzędnik UFG) może sobie sam sprawdzić przez Internet na ufg.pl dowolny samochód o danej rejestracji, czy ma on opłaconą polisę OC. Otóż nie - UFG woli wysłać pismo i domagać się, abyś to Ty - robaku, mu to udowodnił!
Polisę OC opłaciłem 5 grudnia, na tydzień przed rozpoczęciem nowej. A mimo to po 2 miesiącach UFG domaga się ode mnie czegoś, co mogą sobie sprawdzić sami. Jaka to jest strata mojego czasu, oraz urzędników, którzy muszą wysłać do mnie pismo! Jak to w ogóle jest możliwe w 2026 roku, w podobno skomputeryzowanym, przyjaznym podatnikom państwie? Komputery zawitały do urzędów 40 lat temu, dynamicznie rozwija się sztuczna inteligencja, a UFG nie potrafi ogarnąć tak prostej rzeczy, jak samodzielne sprawdzenie podatnika!
I tak jest na każdym kroku. Urząd Skarbowy, Urząd Statystyczny, Sanepid i wszelkie inne instytucje, zatrudniające tysiące urzędników, których jedynym celem i sensem zatrudnienia jest zawracanie d⁎⁎y podatnikom, bo sami nie potrafią połączyć kropek. A jak tylko nie dopełnisz jakiegoś debilnego obowiązku, to kara!
Zastanawiam się gdzie to zgłosić, może do samego Donalda Tuska, naszego dobrego cara, który niczym Władimir Putin po prostu nie ma świadomości, że jego urzędnicy bezsensownie utrudniają życie ludziom, wiec należy mu to powiedzieć, żeby to zmienił.
#ufg #oc #samochody #biurokracja #comniewkurwia

Zaloguj się aby komentować

Zdumiewające wideo z Delhi, gdzie indyjski... erm... laryngolog za niewielkie pieniądze czyści wnętrze uszu, wydobywając z nich ogromne ilości wosku. Właściwie jego narzędzia przypominają nieco narzędzia stomatologiczne: periotom i pęsetę, ale jak się okazuje w Indiach mogą to być także narzędzia...
Kilka dni temu przeczytałem na profilu Arnolda Schwarzeneggera:
Obserwowałem jak ludzie ćwiczą niepełny ruch lub oszukują ćwicząc. Robią 3 serie po 10 powtórzeń, a 10-te powtórzenie jest takie samo jak pierwsze - łatwe. Rozwój nie wynika z łatwych powtórzeń. Twój rozwój wynika z trudnych powtórzeń. Tych, z którymi się zmagasz. Czasami tych, w których ponosisz porażkę.
Szwarcy opowiada, że kiedyś zapytał Muhammada Ali ile robi powtórzeń, a ten odpowiedział, że nigdy nie liczy, ćwiczy aż już nie może robić więcej. Od razu zostali przyjaciółmi.
Niedawno potwierdziły to badania naukowe: Naukowcy odkryli, że serie wykonywane blisko granicy wytrzymałości powodowały znacznie większy wzrost niż serie przerywane przedwcześnie, nawet jeśli łączna liczba powtórzeń była taka sama. Tłumaczenie: 10 łatwych powtórzeń nie daje prawie żadnego efektu, podczas gdy 10 powtórzeń, z których ostatnie 2–3 są brutalne, wysyła sygnał wzrostu prosto do mięśnia, głośno i wyraźnie.
Badanie porównujące „łatwy” trening z ciężkim treningiem wykazało, że mięśnie trenowane daleko od punktu wyczerpania prawie w ogóle nie rosły, podczas gdy mięśnie trenowane do punktu bliskiego wyczerpania rosły znacząco, nawet przy mniejszych ciężarach. Dowodzi to, że nie chodzi o to, ile podnosisz. Chodzi o to, jak ciężko musi pracować mięsień.
Nie opowiadaj mi więc, mówi dalej Schwarzenegger, że wykonałeś 3 serie po 10 powtórzeń. Powiedz mi, ile z tych powtórzeń było trudnych. Ponieważ mięśnie nie rosną dzięki wykonywaniu ruchów. Rosną dzięki powtórzeniom, które sprawiają, że chcesz się poddać, ale tego nie robisz. Tak trenowałem przez całe życie. Niezależnie od tego, czy moja seria składa się z 15 powtórzeń, czy z 2 powtórzeń, wykonuję kilka powtórzeń, w których muszę się zmusić, w których podnoszony ciężar zwalnia, w których muszę dać z siebie wszystko.
Tak więc, kiedy to przeczytałem (ja - Lemon), nie mogłem się już doczekać, kiedy pójdę na siłownię i przetestuję to w praktyce. No i ćwiczyłem serie dotąd, dopóki nie już nie mogłem podnosić dalej. I nagle okazało się, że serie, w których byłem zaprogramowany na 12 powtórzeń, trwały teraz 18, 19, 20, a w jednym przypadku nawet 22 powtórzenia (brzuszki). To było dla mnie niesamowite odkrycie, ile niewykorzystanych rezerw mam w organizmie! Nadal robiłem 3 serie na ćwiczenie, ale tym razem były one bardziej efektywne, bo trenowałem na maksa.
Skutek też był taki, że bardziej poczułem ten trening a w nocy dłużej i głębiej spałem. Spróbujcie raz tego, co poleca Arnold, a Wasz trening nigdy nie będzie już taki sam.
#hejtokoksy #trenujzhejto #silownia #arnoldschwarzenegger

@Lemon_ Arnold w autobiografii: "pamięć absolutna" opisywał patent na wspomożenie dyscypliny, na siłce w Austrii na ścianie mieli wypisaną tabelę z ćwiczeniami i dniami tygodnia, skreślali wykonane serie. No i zapełniali taką mozaikę dniami tygodniami, celem była wizualizacja progresu ktora miała motywować do dalszego działania no i we wszystkich przypadkach to działało, później wykorzystwał ten patent na inne dziedziny życia- naukę angielskiego, prowadzenia dyskusji itp. Dzisiaj taka tabela nazywa sie habit trackerem. Wogóle cała ta książka jest za⁎⁎⁎⁎sta a Arnold to ponadczasowy gość.
Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj przeczytałem na Wikipedii, że słowo "hetman" pochodzi od czeskiego "hejtman". I przyszło mi do głowy, że kiedy już wszyscy będziemy "grubymi rybami", "fenomenami" albo "guru", to może już zabraknąć wyższych rang i wtedy cały na biało może wejść "hejtman". Co Wy na to?
https://pl.wikipedia.org/wiki/Hetman
#hejto #hejtostats #hejtorangi #pomysl

Zaloguj się aby komentować

Tl;dr: trenerzy drużyny z Izraela nie zaakceptowali werdyktu sędziego, rzucili się na sędziów i zrobili wielką imbę na zawodach w Bielsku-Białej. Oczywiście oskarżenia o "antysemityzm", interweniowała ambasada Izraela. Afera. W linku są nagrania wideo z tego...
Wojna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Wojna
Kontrowersyjna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna
Polacy (w tym były komendant policji) aresztowani za szpiegostwo na terenie szwedzkiej elektrowni jądrowej w Oskarhamn.
#wojna #szpiegostwo #afera

Zaloguj się aby komentować
Popatrzcie jak nas kantują! Mamy taką ulubioną przyprawę do kurczaka firmy Kamis. Żona dzisiaj ją kupiła, ale przypadkiem wśród przypraw znalazła stare, zapomniane opakowanie sprzed 2 lat. Cena wzrosła z 1,80 zł do 2,20 zł, czyli o +22%, co jeszcze jest akceptowalne, bo przecież wiele produktów spożywczych podrożało. Pytanie: kupujesz ten produkt?
Jeśli chcecie zabawić się w detektywa co jest nie tak, nie czytajcie spojlera poniżej, tylko popatrzcie na zdjęcia.
Spojler:
Na pozór oba opakowania przyprawy wyglądają identycznie, skład jest dokładnie ten sam. Ale bystre oko podejrzliwego konsumenta zauważy, że zmniejszyła się waga produktu. W opakowaniu już nie jest 30 gramów tylko 20! Jaka jest więc rzeczywista podwyżka produktu?
Spojler 2:
2 lata temu 10 gramów produktu kosztowało 0,60 zł
Dzisiaj 10 gramów produktu kosztuje 1,1 zł
A więc cena wzrosła tak naprawdę o +83%.
Ktoś może skomentować: "ojej, stać mnie, żeby zapłacić te kilkadziesiąt groszy więcej". Ale czy ta podwyżka dotyczy tylko tej jednej przyprawy do kurczaka?
Produktów, których wzrosła cena i którym zmniejszono gramaturę, było dużo więcej w ostatnich latach. Fachowo nazywa się to downsizing, to znaczy producent sprzedaje mniej produktu za wyższą cenę. Tak więc inflacja może być dużo wyższa niż nam się wydaje.
#kuchnia #swiatprzypraw #inflacja #downsizing #oszukujo


@Lemon_ a próbowałeś może jakiś zamienników ?
U mnie ta przyprawa schodzi jak szalona, co kupię kilka opakowań, to szukam po szafkach i nic nie ma
Próbował ktoś może jakiś z tych zamienników ?
https://allegro.pl/oferta/przyprawa-kurczak-zlocisty-przyprawa-rzymska-250g-12516385894
Zaloguj się aby komentować
Witamy w latach 80-tych! Właśnie oglądałem odcinek serialu "Russian Doll", w którym pojawił się utwór "99 Luftballons" (99 balonów) piosenkarki o imieniu Nena. Jeśli lubicie niemiecki pop-rock z lat 80-tych, to będziecie zachwyceni moim znaleziskiem.
Tekst piosenki jest banalny, ale na pewno umieracie z ciekawości o co tam chodziło, a przecież nie każdy zna ten dziwny język (Ich spreche auch kein Deutsch!). Po prostu 99 balonów zerwało się z uwięzi i poleciało w stronę horyzontu, a nadgorliwi generałowie i piloci myśleli, że to inwazja UFO i postanowili je zestrzelić, co spowodowało ogólny chaos i zniszczenie. Piosenka kończy się słowami:
"99 lat wojny
Nie zostawiło miejsca dla zwycięzców.
Nie ma już ministrów wojny
Ani żadnych odrzutowców.
Dziś rozglądając się dookoła,
Widzę świat leżący w zgliszczach.
Znalazłam balon
Pomyślałam o Tobie
I pozwoliłam mu odlecieć"
#muzyka #synthpop #nena #russiandoll
@Lemon_ Polecam jej cały koncert z Dortmundu z 1983 (tylko nie patrzcie na jej pachy ( ͡° ͜ʖ ͡°)) https://www.youtube.com/watch?v=pGD9GDB7lhw
Zaloguj się aby komentować
Przeglądam najnowsze wpisy i powtarzają się hasztagi: #gotujzhejto #jedzenie #ryby #kuchnia #gotowanie
Widać, że temat żywienia Was ciekawi, więc dzisiaj mój pierwszy wpis żywieniowy.
Otóż dzisiaj moja małżonka zauważyła w Lidlu łososia pacyficznego, który o dziwo był tańszy (60 zł/kg) od łososia atlantyckiego (70 zł/kg). Zaskoczyło nas to, bo łosoś pacyficzny jest smaczniejszy i zdrowszy od atlantyckiego, który niemal zawsze pochodzi z hodowli i jest tłustszy. Przez długie lata niechętnie jadłem łososia, bo mi się wydawał taki tłusty, mdły i "maślany" w smaku, a to po prostu był łosoś hodowlany, pasiony mączką rybną, czyli swoimi kolegami. Taki łosoś zawiera też więcej dioksyn i metali ciężkich, chociaż ostatnio kiedy o tym się zrobiło głośno, to próbują coś z tym zrobić.
Mięso łososia pacyficznego jest bardziej zwarte, chudsze, ma intensywny, naturalny smak. Jest to łosoś dziko żyjący, odżywia się skorupiakami i małymi rybami, a nie żadną paszą! Sprawdziłem po kodzie gdzie go złowiono - nieco na południe od Alaski, na pełnym morzu. Jeśli kiedykolwiek spróbujesz łososia pacyficznego, trudno Ci będzie wrócić do hodowlanego.

Zaloguj się aby komentować
Dzisiaj w Kauflandzie promocja na miody. Słoik o pojemności 2,2 litra można dostać w atrakcyjnej cenie 34 złotych.
Ale dlaczego o tym wspominam?
Otóż przez kilka lat kupowałem na lokalnym rynku miody od Miodowego Dziadka, jak go czule nazywałem. Wszystkie miody miał "z własnej pasieki", ze stempelkiem i podpisem samego Dziadka. Zależało mi właśnie, żeby kupować miody od sprawdzonego pszczelarza, nie jakieś tam chińskie podróbki, żeby i dziecko jadło zdrowy polski miód oraz żeby zalać nim kwiaty sosny. Podczas zakupów rozmawiałem sobie zawsze sympatycznie z Miodowym Dziadkiem o pszczołach i miodzie, a Dziadek dawał mi zniżki, zwłaszcza kiedy kupiłem od niego dwa słoiki.
A dzisiaj o 8 rano spotkałem go w Kauflandzie przy kasie! Wózek miał wypełniony słoikami miodu z promki. Od razu mnie poznał, a ja poznałem jego, ale nie wymienialiśmy żadnych uprzejmości. Złocisty towar wznosił się między nami niczym słoń w pokoju. Potem jeszcze czekałem na ławce na żonę i minął mnie z tym wózkiem. Posłałem mu znaczące spojrzenie, ale sk⁎⁎⁎⁎syn chyba się nie przejął, bo zaraz wrócił z pustym wózkiem po kolejną partię.
No i po tej sytuacji naszło mnie kilka refleksji:
Wygląda na to, że jestem nieskończenie naiwny, wierząc że na rynku sprzedawcy mają miód "z własnej pasieki", jajka "od kurki co biega po własnym podwórku", czy pomidory "z własnej uprawy".
Wielkie sieci handlowe zniszczyły opłacalność sprzedaży rynkowych handlarzy. Jeśli taki handlarz musi jeszcze wliczyć w cenę swoje wielogodzinne stanie na rynku oraz paliwo na dojazd (podatków oni nie płacą, bo to "własna produkcja"), to nie ma szansy, aby zaproponowali cenę niższą niż hipermarket. Więc aby przeżyć, muszą "kombinować".
W kwestii zysków - jeśli Dziadek nie "uzdatnia" już niczym produktu, to zarabia na nim 300% za samo przelanie go do słoików ze swoim stempelkiem.
Miodowy Dziadek miał duże szanse na to, żeby miodowy przekręt pozostał jego słodką tajemnicą. Jakie jest prawdopodobieństwo, że akurat o 8 rano w Kauflandzie pojawi się jego stały klient oraz go rozpozna? Gdyby pojechał na zakupy do innego miasta, to już w ogóle nikt by się nie dowiedział.
No ale z drugiej strony, co miałbym z tą wiedzą zrobić? Do żadnej inspekcji handlowej go nie zgłoszę, nie stanę też na rynku z megafonem, żeby informować innych ludzi. Pozostaje tylko niesmak, że tak długo dawałem się robić w balona.
Sprawdzałem kraj pochodzenia miodu marki Pszczelarz Kozacki - jest to oznaczone ostatnią literą w numerze serii. Przeważnie jest to Ukraina, ale literka F oznacza Chiny. Ale jakie to ma znaczenie? Miodowy Dziadek powiedziałby pewnie, że miód to miód, co za różnica. Za to ja mam niesmak, jakby ktoś mi dodał do słoika łyżeczkę dziegciu.
#miod #przekret #zalesie #cwaniactwo #januszebiznesu

Facet pszczelarz pokazuje jak wygląda ten miód od starszego pszczelarza.
Czyli o metodach sprowadzania z chin.
https://www.youtube.com/watch?v=y0yyMVA4Yh8
@FoxtrotLima chyba o tych metodach wspominasz?
Zaloguj się aby komentować
Wojna
Kontrowersyjna
Treść dla dorosłych lub kontrowersyjna