Przeglądasz wpisy z tego tagu:

#indie

0
0

Setki osób wpadły do rzeki Machchu, po tym, jak zawalił się most wiszący w indyjskim stanie Gudźarat. Jest wielu rannych - informuje Reuters.

Według agencji na moście w mieście Morbi znajdowało się około 400 osób. 

 

https://streamable.com/s7ffne

bobikkufel

jeżeli cały most pokryty był siatką to sporo osób musiało utonąć,

 

tragedia, ale wiadomo 3ci świat prawie nikogo nie interesuje

GucciSlav

@bobikkufel Na chwilę obecną raportują o 32 ofiarach.

sharkando

warto dodać że tam prawie nikt nie umie pływać

Zaloguj się aby komentować

Jak indyjski maharadża ratował polskie dzieci. Jam Sahib i ośrodek uchodźczy w Balachadi

Obóz w Balachadi był jednym z kilku ośrodków uchodźczych w Indiach przeznaczonych dla cywili ewakuowanych z ZSRR z armią gen. Andersa. Jego wyjątkowość wynikała z przeznaczenia tylko dla dzieci, a za jego utworzeniem stał gest jednego człowieka – maharadży Jama Sahiba Digvijaysinhji.

(...)
Podróż przez Indie okazała się inna niż przez irańskie bezdroża. Na trasie organizowano powitania, obdarowywano małych pasażerów drobnymi słodyczami i owocami. Zaskoczone i wdzięczne dzieci starały się odwdzięczyć, co w kilku wypadkach doprowadziło do zabawnych sytuacji. Nauczono je kilku pieśni w języku angielskim, w tym hymnu Good save the King (Queen, jeśli panującą jest kobieta). Zamiast save (chronić) dzieci omyłkowo śpiewały shave, co oznacza golić.

W Bombaju, w obliczu nieukończenia jeszcze budowy ośrodka w Balachadi, dzieci umieszczono w wynajętych domach w dzielnicy Bandra. Czas spędzony w mieście przeznaczono na podleczenie zaniedbanych wychowanków i podjęto pierwsze próby zorganizowania nauki oraz zajęć kulturalnych, o których przebieg dbała jako opiekunka Hanka Ordonówna. Dzieci po raz pierwszy również wyszły z własną inicjatywą, odręcznie tworząc swoje pisemko „Głos z Werandy”.

Do ośrodka w Balachadi przewieziono podopiecznych w połowie lipca 1942 roku, a maharadża powitał je tam słowami „Nie jesteście już sierotami. Teraz jesteście Nawanagaryjczykami, a ja jestem Bapu, ojcem wszystkich Nawanagaryjczyków, więc i waszym ojcem!”.

Więcej na ten temat: https://hrabiatytus.pl/2021/08/25/jak-indyjski-maharadza-ratowal-polskie-dzieci-jam-sahib-i-osrodek-uchodzczy-w-balachadi/

Zaloguj się aby komentować

Wielki głód w Indiach, zwany też głodem madraskim – rozpoczął się na południu Indii Brytyjskich w 1876 roku i trwał dwa lata, rozciągając się na prowincje centralne i północne. Objął obszar 670 000 kilometrów kwadratowych, z jego powodu ucierpiało blisko 60 milionów osób, zaś zmarło około 5,5 miliona

Współczesne badania klimatologów wskazują, że głód spowodowała trwająca trzy lata anomalia pogodowa, która objęła swym zasięgiem także część Chin, Afryki oraz Ameryki Południowej. Analizy opadów (istniała już sieć prymitywnych stacji meteorologicznych zbudowanych przez Brytyjczyków) wskazują na analogię z współczesnym zjawiskiem El Niño. Pomimo faktu, że Indie były kolonią brytyjską, nie otrzymali oni pomocy od kolonizatorów.

Do szczególnie dotkliwej klęski głodu ponownie doszło w Bengalu jeszcze w pierwszej połowie XX wieku. Miała miejsce w 1943 roku, a liczbę jej ofiar szacuje się na kolejne 2-3 miliony. Przyczyny katastrofy były różnorakie, takie jak trwająca wojna, czystki, czy po raz kolejny anomalie pogodowe. Jedno wiadomo jednak z całą pewnością. Mimo, że z kolonii słano do Londynu błagania o wsparcie, gabinet Winstona Churchilla konsekwentnie odmawiał pomocy, przyjmując że biorący udział w wojnie kraj ma ważniejsze wydatki i zmartwienia, niż karmienie mieszkańców Indii. To taka mniej szlachetna strona Churchilla.

Zdjęcie 1) Rodzina w trakcie głodu madralskiego
Zdjęcie 2) Ofiary głodu z 1943 roku
Zdjęcie 3) Na zdjęciu mężczyzna strzegący swojej rodziny przed atakiem kanibali w trakcie głodu madralskiego.

64bb6a5f-637a-4655-86a4-27291f264264
#nsfw
073701e5-aad8-483c-a3b1-2bb9773f37ce
#nsfw
99766b9f-435f-4e5c-aa3f-647d42dd01a8
#nsfw
pescyn

to Churchill miał jakąś szlachetną stronę dla nie-brytyjczyków [ew nie-francuzów]?

c__c

@maiahi Świat zawsze miał gdzieś tamtą część świata. Nie ważne czy 200 lat temu, czy 100, czy dzisiaj. Kiedyś się to niestety może zemścić, gdy masowo Ci ludzie ruszą na zachód za dobrobytem, jedzeniem lub przed zmianą klimatu. Z drugiej strony tak jak i ich, nas też może dotknąć jakiś kataklizm, który wywoła niedobory żywności. Warto mieć jakieś zapasy, zwłaszcza żywności, którą można trzymać bezterminowo i się nie zepsuje. Co do samych Indii to powinni się zastanowić nad polityką dotyczącą ilości dzieci w rodzinie, inaczej sami sprowadzą na siebie zagładę. To samo w Afryce właściwie. Rodziny 2+2 powinny być standardem. A 3 dziecko to już w skrajnych przypadkach.

Zaloguj się aby komentować

Indie chcą całkowitego zakazu kryptowalut i karania ich posiadaczy

Indie chcą całkowitego zakazu kryptowalut i karania ich posiadaczy - informuje w poniedziałek agencja Reutera, powołując się na źródła w administracji rządowej. Najpopularniejsza kryptowaluta świata wyceniana była w miniony weekend wyceniana na 62 tys. dol. za token.

Proponowane rozwiązania prawne są według agencji jedną z najbardziej restrykcyjnych prób uregulowania kryptowalut. Regulacje, które - jak twierdzą źródła Reutera - planuje wprowadzić rząd premiera Narendry Modiego, wprowadzą penalizację obrotu kryptowalutami, ale także ich posiadania, jak i pozyskiwania oraz transferów.

Więcej na ten temat: https://www.bankier.pl/wiadomosc/Indie-chca-calkowitego-zakazu-kryptowalut-i-karania-ich-posiadaczy-8074165.html

583b238a-2cb8-4692-9f57-36bbfde046ea

Zaloguj się aby komentować