Zdjęcie w tle
Książki

Społeczność

Książki

776
516 + 1 = 517

Tytuł: Zatopić Bismarcka!
Autor: Duncan Harding
Kategoria: powieść historyczna
Wydawnictwo: Bellona
ISBN: 83-11-10041-1
Liczba stron: 168
Ocena: 2/10

W założeniu autora jest to powieść sensacyjno-szpiegowska z elementami losów Bismarcka (okrętu). W praktyce mamy tutaj jakieś nadmierne zagęszczenie wątków i postaci historycznych, które muszą mieć choćby mały i bez znaczenia dla fabuły, ale rozpisany epizod. Sporo pourywanych wątków i fabularnych nonsensów. Daje to jeden wielki bałagan fabularny i narracyjny. Główna oś fabuły to polowanie na Bismarcka, ale w sumie cel i przebieg oraz finał jego rejsu nie ulega wpływowi dość dziwnych działań bohaterow. Jedna z najgorszych powieści osadzonych w realiach historycznych jakie czytałem, nie warto.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter
408cf956-6e3e-4561-8596-23d4e8612a3f

Zaloguj się aby komentować

515 + 1 = 516

Tytuł: Minerva 2049
Autor: Bartłomiej Sztobryn
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Wydawnictwo K2A
ISBN: 9788396236333
Liczba stron: 344
Ocena: 8/10

Prywatny licznik 23/24

Dla odmiany coś współczesnego i z rodzimego podwórka. I budzącego u mnie duży sentyment - autora i książkę znam jeszcze z Wattapda, gdy publikacja Minervy odbywała się po rozdziale. Kiedy publicznie padło, że powstaje ambitny plan wydania jej, gorąco trzymałam kciuki za powodzenie tego projektu!

I oto ona - futurystyczna wizja (nieodległego) świata pełna genetycznych i technologicznych modyfikacji, coraz słabiej maskowanej korporokracji. A w deep webie szury wałkują temat Minervy...

Przyjemny styl, ciekawa i wartka akcja. Trochę w tym gdybania o przyszłości ludzkości, technologii, AI, a także o istnieniu, świadomości, człowieczeństwie.

Wciągająca i warta polecenia pozycja.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #hejtoczyta #dwanascieksiazek

Zaloguj się aby komentować

514 + 1 = 515

Tytuł: Kawiarnia pod Pełnym Księżycem
Autor: Mai Mochizuki
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: WAB
ISBN: 978-83-8319-541-4
Liczba stron: 187
Ocena: 4/10

Rany, jakie to było złe!

Blurb zapowiadał uroczą historię o prowadzonej przez koty kawiarence, która pojawia się przy pełni księżyca. Brzmi miło, prawda? Bo to ta miła część.

Jest też część, w której dostajemy kompletny wykład z ust kotów na temat horoskopów urodzeniowych i wpływu planet na życie naszych bohaterów. Zajmuje to jakieś pół książki.
Gdybym chciała poczytać takie rzeczy to sięgnęłabym po jakiś podręcznik do astrologii, a nie po książkę udającą miłą fantastyczną opowiastkę.

Daję 3/10 + jeden punkt za ilustracje kotków.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #ksiazkikatie #japonia
0938cac7-191e-4ccc-8afd-4d44a6dd39ac
vredo

A grzmotnę se @KatieWee jeszcze raz

:*

bojowonastawionaowca

@KatieWee i kolejny japoński bestseller o kotach/książkach/why-not-both


MATKO BOSKO JESZCZE PRZECIEŻ KAWA

bojowonastawionaowca

@KatieWee i w sumie urocza okładka też jak zwykle do kompletu

Zaloguj się aby komentować

Zostań Patronem Hejto i odblokuj dodatkowe korzyści tylko dla Patronów

  • Włączona możliwość zarabiania na swoich treściach
  • Całkowity brak reklam na każdym urządzeniu
  • Oznaczenie w postaci rogala , który świadczy o Twoim wsparciu
  • Wcześniejszy dostęp, do wybranych funkcji na Hejto
Zostań Patronem
513 + 1 = 514

Tytuł: Wszystko, czego szukasz, znajdziesz w bibliotece
Autor: Michiko Aoyama
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Relacja
ISBN: 978-83-68021-28-8
Liczba stron: 284
Ocena: 6/10

Jeżeli to czego szukasz to magiczna natychmiastowa przemiana w zachowaniu bohaterów po przeczytaniu jednej książki i rozmowie z bibliotekarką oraz rozwiązanie problemów po japońsku - czyli staraj się bardziej i pracuj ciężej - to tak, znajdziesz to w bibliotece z tej lektury.
Rozwiązywanie japońskich problemów (czyli takich, które oni wymyślają sobie sami i utrwalają sobie w swojej kulturze) w sposób zawarty w tej książce w rzeczywistym życiu raczej nie ma miejsca, ponieważ ludzie to nie roboty i po wgraniu nowego programu nie zaczynają nagle zachowywać się inaczej.

Pomimo to, ta książka nie jest tak do końca beznadziejna - nie bez powodu stała się bestsellerem. Oprócz chwytliwego tytułu jej niewątpliwym atutem jest lekkość. Nie ma w niej miejsca na głębokie zastanawianie się nad postępowaniem bohaterów czy kondycją ludzkości - jeden wyrażony łopatologicznie morał leci za drugim.

Bohaterowie są do bólu stereotypowi - trzydziestoletni geek rysownik mieszkający z mamą, starszy mężczyzna, który po przejściu na emeryturę nie potrafi się odnaleźć w domowym życiu i tak dalej.

Podobało mi się w tej książce ukazanie tego jak czasami różni ludzie postrzegają różnie te same zjawiska.
I to w sumie tyle. To nie jest wybitna literatura, ale w podróży czy na plaży może się sprawdzić.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #ksiazkikatie #japonia
f78de760-8e3e-48f6-a71f-4ab891e477b6
vredo

A grzmotnę se wpis @KatieWee a co mi tam, i jeszcze cmok :*

George_Stark

ale w podróży czy na plaży może się sprawdzić


A w podróży na plażę?


Przepraszam, nie umiałem się powstrzymać.

KatieWee

@George_Stark jeżeli nie jesteś kierowcą to raczej tak. Kierowcom odradzam.

bojowonastawionaowca

@KatieWee kolejny japoński bestseller o kotach/książkach/why-not-both?

KatieWee

@bojowonastawionaowca tak jest!

Zaraz wrzucę następny

Zaloguj się aby komentować

512 + 1 = 513

Tytuł: Wegetarianka
Autor: Han Kang
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: W.A.B.
ISBN: 9788328084964
Liczba stron: 256
Ocena: 3/10

Co ja właśnie przeczytałem... Powieść o pogrążającej się w szaleństwie przeciętnej koreance, otoczonej przez dysfunkcyjnych krewnych. Smutek, depresja i beznadzieja połączona z przemocą i brakiem jakieś puenty na zakończenie. Książka dostała bookera, ale chyba nie dorosłem do tego typu literatury. Mimo wszystko dobrze napisane od strony warsztatu, nieźle prowadzona akcja i udana gra na emocjach. Fabuła to jakaś jazda bez trzymanki.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter
d64e3de2-2753-42ee-82f4-f0f38cda10e6
bojowonastawionaowca

@mokry taka ciekawostka że mam tę książkę w oryginale, po koreańsku XD Kiedyś może się uda przeczytać

mokry

@bojowonastawionaowca chyba wolałbym zacząć uczyć się koreańskiego, niż przeczytać ją po raz drugi

Zaloguj się aby komentować

511 + 1 = 512

Tytuł: Kosiarze
Autor: Thunderhead
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Uroboros
ISBN: 9788383184784
Liczba stron: 592
Ocena: 7/10

Dołączam do zabawy i dodaje wszystkie moje książki przeczytane w tym roku.

Druga część cyklu, na podobnym poziomie, nieco bardziej filozoficzna, w dalszym ciągu czyta się łatwo, szybko i przyjemnie.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter
07da2fb1-1cfb-469a-a3d3-3f0454ddefb6
Wrzoo

@Piesek Jedna z moich ulubionych serii w ostatnim czasie Teraz czytam "Podzielonych" tego samego autora, też jest całkiem spoko. Choć do kosiarzy się nie umywa

Piesek

@Wrzoo Fajne było, szybko się czyta, taki Harry Potter science fiction.

Jestem ciekawy ekranizacji, bo imo możnaby z tego zrobić fajną, ciężką adaptację w klimacie Batmana, ciekawe jak to wyjdzie.

Zaloguj się aby komentować

510 + 1 = 511

Tytuł: Kosiarze
Autor: Neal Shusterman
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Uroboros
ISBN: 9788383183756
Liczba stron: 512
Ocena: 7/10

Dołączam do zabawy i dodaje wszystkie moje książki przeczytane w tym roku.

Stary chłop przeczytał książke dla młodzieży i bawił się wyśmienicie. Początek cyklu o przyszłości, w której ludzkość pokonała śmierć, a na straży populacji i porządku stoją tytułowi Kosiarze.
Podobnie jak w przypadku Harry'ego Pottera - pełna uproszczeń i nieścisłości, które nadmiernie nie przeszkadzają, czyta się łatwo, lekko i przyjemnie, dobra jako odskocznia od cieższych pozycji lub wstęp do gatunku.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter
b7a27aee-f599-45af-977b-6c2b8290bca2
moll

@Piesek czyli wybrałeś najgorszy sposób i wrzucisz wszystko jednego dnia...

Piesek

@moll Nie muszę, ale nigdzie nie znalazłem regulaminu.

moll

@Piesek bo nie ma. Po prostu olałeś sugestie, które Ci ludzie pisali pod postem

Zaloguj się aby komentować

509 + 1 = 510

Tytuł: Edukacja
Autor: Malcolm XD
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: W.A.B.
ISBN: 9788328080614
Liczba stron: 324
Ocena: 6/10

Dołączam do zabawy i dodaje wszystkie moje książki przeczytane w tym roku.

Książki tego autora, podobnie jak pasty, dostarczają wyłącznie prostej rozrywki, podobnej do oglądania komediowego sit-comu. Niemniej, ja bawiłem się bardzo dobrze. Tytułowa edukacja okazuje się przewrotnie odbiegać od spodziewanej tematyki.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter
86119d05-4961-429a-a96c-7809b7c177c9
Kremovka

Nie znam past które Malcolm podobno ukradł, czytałem zarówno Emigrację jak i Edukację i przyznam że obie książki świetnie się zaczynają(czyli są serio śmieszne)ale im dłużej się czyta, tym widać że konczą się pomysły (nie chodzi o fabułę bo wiadomo że nie jest wybitna, ale właśnie o żarty, są coraz słabsze). Edukacja dłużej trzyma poziom, autentycznie prawie do końca uśmiechałem się czytając, może pomijając sam koniec, natomiast przy Emigracji od drugiej połowy prawie w ogóle.

Zaloguj się aby komentować

508 + 1 = 509

Tytuł: Fanatycy. Futbol na śmierć i życie
Autor: Anonimowy Fanatyk
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Sine Qua Non
ISBN: 9788365836854
Liczba stron: 320
Ocena: 5/10

Dołączam do zabawy i dodaje wszystkie moje książki przeczytane w tym roku.

Nic czego człowiek ze środowiska nie wiedział. Wiele kontrowersyjnych tez przedstawionych z innej perspektywy, ale światopogląd trąci banałem.
Właściwie nie wiem dla kogo jest ta książka. Dla kibiców mało odkrywcza, dla postronnych raczej odrzucająca.

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter
Wrzoo

@Piesek PIESEK ;_; Jeżu jaki fajny nick

Piesek

@Wrzoo A na profilu same kotki

Wrzoo

@Piesek Ej, ja tam widzę jakieś piesełki

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Dom Wydawniczy REBIS ogłasza dodruk z serii Wehikuł Czasu. "Aleja Potępienia" Rogera Zelaznego ponownie w księgarniach od 9 lipca 2024 roku. Wydanie w oprawie zintegrowanej, imitującej twardą, liczy 208 stron, w cenie detalicznej 44,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

Wojna nuklearna spustoszyła świat. W Ameryce Północnej ocalali ludzie usiłują przetrwać w niewielkich enklawach, pozostałościach dawnych stanów. Hell Tanner, brutalny członek gangu motocyklowego, otrzymuje szansę odkupienia swych win. Na wschodzie wybuchła epidemia i ktoś musi dostarczyć szczepionkę z Los Angeles do Bostonu. Tanner rusza Aleją Potępienia, by mierzyć się z promieniowaniem, gniewem natury, zmutowanymi zwierzętami i jeszcze gorszymi niż one ludźmi.

#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #sciencefiction #wehikulczasu #rogerzelazny
ecc44fd7-c827-47c0-a96d-6533cbc89947

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:

Wspo­mnia­no już o pod­ję­tej na Dysku pró­bie wy­mu­sze­nia pre­cy­zji opi­sów. (...)

Zatem, z po­sza­no­wa­nia dla tej tra­dy­cji, nie bę­dzie tu po­wie­dzia­ne, że Rin­ce­wind i Dwu­kwiat stali się lo­do­wo­błę­kit­ną falą mkną­cą przez mrocz­ne wy­mia­ry, że roz­brzmie­wał dźwięk po­dob­ny do gi­gan­tycz­ne­go kła wa­lą­ce­go o skałę, że całe życie prze­mknę­ło im przed ocza­mi ani że wszech­świat runął na nich niby ogrom­na ga­la­re­ta.

Zo­sta­nie po­wie­dzia­ne – gdyż wy­ka­zał to eks­pe­ry­ment – że za­brzmiał dźwięk po­dob­ny do stuk­nię­cia drew­nia­ną li­nij­ką w ka­mer­ton na­stro­jo­ny na cis... może fis, a potem ogar­nę­ło ich uczu­cie ab­so­lut­ne­go bez­ru­chu.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

#uuk
moll

@Suodka_Monia dzień dobry!

Zaloguj się aby komentować

507 + 1 = 508

Tytuł: Naruto
Autor: Masashi Kishimoto
Kategoria: komiks
Ocena: 5/10

Prywatny licznik: 34/52 (26 książek / 8 komiksów)

72 tomy, 700 rozdziałów i prawie 14 tysięcy stron. Czy było warto? Nie. 🥹

Naruto znam od dawna. Ok 2006 roku zacząłem oglądać Anime jednakże na pierwszej części poprzestałem i nigdy nie zacząłem Shippuden. Na studiach mój współlokator był fanem i co tydzień czytał nowy rozdział, więc cos tam wiedziałem jak historia dalej się potoczyła. Przed moim urlopem w marcu tego roku poszukałem na YT jednego fragmentu z anime o Kakashim i tak zostałem przez algorytmy zasypany Naruto. Tak bardzo, że postanowiłem przeczytać całą mangę. Na początku chciałem czytać z 2 rozdziały dziennie, ale tak mnie wciągnęło, ze w przeciągu 3 tygodni przeczytałem 27 tomów (część pierwsza odpowiadająca anime Naruto, części druga i trzecia to Shippuden). I mogłem tutaj dać sobie spokój, bo kolejne części to równia pochyła.

‼️ Spoiler alert ‼️
To co moim zdaniem zabiło te serie, to wprowadzenie wskrzeszenia, przechodzenie złoli na stronę Naruto, zrównanie siły wszystkich bohaterów pobocznych w końcowej części mangi, unikanie uśmiercania postaci.

I tak największy złoczyńca pierwszej części Orochimaru zostaje potulnym barankiem na sam koniec i pomaga w walce z Tobim xD

Nagano, który chciał pokoju na całym świecie poprzez zadanie wszystkim ludziom takiego samego bólu, po krótkiej rozmowie z Naruto poświęca się i wskrzesza wszystkich których zabił w całej wiosce xD

Tobi, najsprytniejszy i największy złoczyńca postanawia z dup pomóc Naruto. Ba nawet na chwilę wraca z zaświatów by pomóc Kakashiemu xD

Świat w Naruto jest brutalny, dużo ludzi ginie, ale tylko w poprzednich wojnach. Kakashi i cała wioska zostają wskrzeszeni przez Nagato. Gara przez babcię. Tsunade rozerwana na pół? Nic nie szkodzi xD ktoś ją uleczy i będzie śmigać jak nowa. Eh…

Tak narzekam, ale manga ma w sobie kilka dobrych momentów i bohaterów. Rock Lee, Kakashi, Jiraiya, czy Itachi. Lee jest prawdziwym underdogiem w tej historii i szkoda, że został wyleczony po walce z Gaarą i praktycznie porzucony w historii (jak większość pobocznych postaci z części pierwszej). Jiraiya klasa sama w sobie, a jego śmierć wywarła duży wpływ na Naruto. Kakashi i Itachi byli OP i mieli najlepsze backstory w całej mandze. Ach szkoda, że Masashi tak to zjebał 😪 ale jak przez 15 lat co tydzień musisz wypuścić nowy rozdział, to co się dziwić 😪

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter #manga #naruto #czytajzhejto #ksiazki #czytamponocach
663e1ecf-ad02-4f0b-9377-609e2b23237a
Dzemik_Skrytozerca

Dodam jeszcze, że autor w ogóle nie radzi sobie z relacjami damsko-meskimi. Jedyne co dobrze wypada, to więź Naruto z jego nauczycielami.


Widać też, że totalnie nie miał pomysłu na całość konspiracji, że dużo zdarzeń po prostu nie miało sensu.


Np. Itachi zabił całą swoją rodzinę. I klan. Po co?

Jeden z najważniejszych punktów fabularnych nigdy nie został sensownie wyjaśniony. Z naciskiem na sensownie (bo mu kazali to kiepskie wyjaśnienie).

l__p

@Dzemik_Skrytozerca wyjaśnienie działań Itachiego było sensowne. Wioska była dla niego ważniejsza niż klan i przede wszystkim chciał uratować Sasuke. Ponadto chcial chronić honor swojego klanu. Ważnym punktem był też Danzo i jego ultimatum, ale to taki mały szczegół.

Dzemik_Skrytozerca

@l__p


Nadal to do mnie nie trafia. Jakby rodzina Sasuke i jego klan było taka banda patoli, to Sasuke też by nie miał ochoty się mścić na Itachim. Posiadanie rodziny tworzy silne wiezy, a tu nagle pyk. Nie dość, że zabójstwo powierzają jednej osobie, nie dość, że mu się to udaje, to jeszcze gość działa jak maszyna... ale kurde, jednej osobie darowuje.


No i zupełnie przypadkiem chwilę później dołącza do Akatsuki i działa na szkodę wioski.


Nie łączy się to w jedną całość.

Porsze

A to nie było tak że wybił cały klan bo bardziej wierzył w idee wioski, a uchicha chcieli zrobić przewrót, kiepsko się asymilowali i ogólnie z nimi zawsze były problemy?

Dzemik_Skrytozerca

@Porsze


Dobra, macie mniejszość etniczna. Macie z nią kłopoty. Bierzecie największy talent z tej ekipy i powierzacie mu wymordowanie wszystkich, w tym i własnej rodziny.


A gość wywiązuje się że zlecenia idealnie, tylko raz mu się żelazna konsekwencja omsknela.


No i jeszcze jedno - co gość dostaje z tego? Kopa w dupę, i przystaje do Akatsuki, gdzie za chwilę zaczyna działać na szkodę umiłowanej wioski.


Logiczne? Ani troche.

Porsze

On tam wstąpił żeby infiltrować od środka tą organizację

Zaloguj się aby komentować

506 + 1 = 507

Tytuł: Epifania wikarego Trzaski
Autor: Szczepan Twardoch
Kategoria: literatura piękna
Ocena: 8/10

#bookmeter

Samotny płatek śniegu skrystalizował się w chmurach wokół jakiegoś pyłku, urósł w zamarzającą wodę i zsunął się powoli, przez zimne powietrze, w dół aby osiąść na włosach księdza i stopić się od ciepła, które oddawała do atmosfery rozgrzana kapłańska głowa.

Po kiepskich wynikach ostatnich moich eksperymentów ze współczesną literaturą polską musiałem jakoś odreagować. Zdecydowałem się sięgnąć po coś współczesnego i polskiego, ale firmowanego nazwiskiem, które dawało mi jakąś obietnicę. Miała to być najnowsza powieść pana Twardocha, Powiedzmy, że Piontek no ale jakoś mi się tak (samo!) źle w czytniku kliknęło i uruchomiła się jedna z najstarszych, bo Epifania wikarego Trzaski to, według mojej najlepszej wiedzy, druga z wydanych przez tego autora powieści.
– „No, skoro mi się tak już kliknęło, to niech będzie” – pomyślałem. – „Może to jakiś znak, a ta powieść to będzie moja epifania?”

Już pierwsze zdanie tej powieści: Szarzejące na horyzoncie niebo przygotowywało się do przyjęcia świtu zwiastowało, że, przynajmniej w warstwie językowej, powinno być dobrze. Że powinno być tak jak lubię, do czego zresztą pan Twardoch mnie w swoich książkach przyzwyczaił. I faktycznie, to zwiastowanie spełniło się, bo, pomijając treść, dla mnie ta książka była kolejną zaserwowaną przez niego ucztą językową. Barwny język, niecodzienne porównania, te śląskie wtrącenia – no czytało mi się to wspaniale! Nieprzypadkowo też na otwarcie tego wpisu wybrałem cytat, jaki wybrałem, bo oprócz tego, że ten akapit ogromnie podobał mi się językowo, to ten szczegół w postaci śniegu wracał w czasie lektury kilkukrotnie, dając poczucie jakiegoś bezpieczeństwa i stałości w tej całej historii. Tak, oprócz języka, ta historia jest również wspaniale poprowadzona narracyjnie.

Jeśli chodzi o samą treść, to, również jak pan Twardoch mnie do tego przyzwyczaił, zbudowana jest ona na wyraźnych (choć niekoniecznie silnych, bo dla mnie to była trochę opowieść o ludzkiej słabości) bohaterach. Przede wszystkim tytułowy wikary Trzaska – wyuczony w Warszawie ksiądz intelektualista, niedoszły doktor, przez niektórych obsadzany już w roli przyszłego katolickiego moralnego autorytetu, który został zesłany, wskutek dawnych zatargów swojego ojca z arcybiskupem Ziarkiewiczem do małej parafii na śląskiej wsi. Ten ksiądz Trzaska został przez autora zestawiony z miejscowym proboszczem, kapłanem starej daty, co musiało powodować między nimi napięcia. I te napięcia, wynikające z charakterów postaci, pan Twardoch też świetnie potrafił przedstawić. Nie przez ich stwierdzenie, nie przez ich opisanie, ale przez zaprezentowanie w scenach. I to jest, moim zdaniem, umiejętność, która cechuje świetnych pisarzy.

Z postaci, których wcale nie ma w tej opowieści wiele, oprócz księdza Trzaski, mocno zapadł mi w pamięć również miejscowy idiota, Teofil Kocik. Jedno, że przez świetne przedstawienie tego jego „kruczo-robaczego” wariactwa (takie rzeczy też panu Twardochowi wychodzą wspaniale – choćby ten głos z Morfiny, który nawet sam autor nie wie do kogo należał, a mimo to do treści pasował świetnie), drugie przez świetne zarysowanie jego prostej, naiwnej, ale szczerej i gorącej wiary. Też niekoniecznie nazwanej w powieści wprost, ale objawiającej się na przykład w takim pytaniu, które ten bohater zadał: – Proszę księdza, a jak się opłatek zamienia w ciało Chrystusa, jak ksiądz mówi za ołtarzem, to w którą część ciała, proszę księdza, że tak zapytam?

I jeszcze Małgorzata Kiejdus, która świetnie uosabia mnóstwo cech, których w ludziach nie lubię, nie rozumiem, ale czasami zauważam i u siebie. Tak, ta postać, choć – moim zdaniem – mocno niesympatyczna i nie do polubienia; być może do współczucia – też została napisana świetnie.

A historia? No to już nie ma za bardzo co pisać, to można znaleźć w opisie książki, choćby na lubimyczytac. Bez sensu byłoby psuć komuś ewentualną przyjemność z lektury zdradzając tutaj szczegóły fabularne, a dwa, że dla mnie przynajmniej, już o tym pisałem wcześniej, siłę tej powieści stanowią jej bohaterowie. To, że zostali wrzuceni w takie a nie inne (choć ogromnie ciekawe, i to jest kolejna warta uwagi warstwa tej książki) okoliczności tylko wydobywa z nich to, jakimi są.

Czy to była dobra decyzja, że zamiast Powiedzmy, że Piontek zdecydowałem się przeczytać Epifanię wikarego Trzaski? Nie mam pojęcia, w końcu nie znam jeszcze tej pierwszej, więc nie potrafię ich ze sobą porównać. Lektura tej drugiej jednak sprawiła mi tyle przyjemności, że nie żałuję tego mylnego kliknięcia. A nawet się z niego cieszę.
bf8d9dda-03d8-4d9e-ab4c-9be2c8fc8452

Zaloguj się aby komentować

505 + 1 = 506

Tytuł: Macedonia. Epir. Albania 1912-1913
Autor: Robert Rabka
Kategoria: historia
Ocena: 8/10

Kocioł bałkański — początek. Tak bym w zasadzie opisał początek problemów, a głównie wzięły się z nieuregulowania stref wpływów podczas wojny z Turcją. Na przykład kwestia Salonik pomiędzy Bułgarią a Grecją. Byłoby nudno gdyby ówczesne mocarstwa nie włączyły się do tego. Serbia mająca poparcie Rosji i sukcesy na froncie była zagrożeniem dla wpływów Wielkiej Brytania, z tego powodu 28 listopada uznano niepodległość Albani. Autor pominął powody, uzbrojenie i inne przymioty ze względu, że jest to kontynuacja książki "Bałkany 1912-1913".

Prywatny licznik: 42/200

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter
9f515579-41dc-4b13-bd6f-d7385fd75fa8

Zaloguj się aby komentować

504 + 1 = 505

Tytuł: Porwany za młodu
Autor: Robert Louis Stevenson
Kategoria: powieść przygodowa
Wydawnictwo: Hachette Polska
ISBN: 9788374487894
Liczba stron: 216
Ocena: 8/10

Porwany za młodu to klasyczna powieść przygodowa, której akcja rozgrywa się w osiemnastowiecznej Szkocji. Główny bohater – Dawid Balfour – po śmierci obojga rodziców, za namową pastora pana Campbella wyrusza w podróż do domu Shaws (w pobliżu Edynburga skąd pochodził jego ojciec), gdzie ma doręczyć list do rąk niejakiego Ebenezera Balfoura. Jak sam tytuł książki wskazuje, wskutek licznych zawirowań i pewnych wydarzeń Dawid ląduje na pokładzie statku Covenant i zostaje porwany.

Od tego momentu zaczyna się pełna niebezpiecznych przygód podróż młodego panicza Balfoura, któremu przyjdzie przemierzać malownicze szkockie wyżyny, skaliste wybrzeża, gęste wrzosowiska i nie tylko. Żeby tego było mało, to rzecz się dzieje parę lat po powstaniu jakobickim, wobec czego śledzimy losy nie tylko Dawida, ale również mamy okazję zapoznać się z burzliwymi relacjami Szkocji oraz Anglii, a także spotkać parę istotniejszych postaci z tamtego okresu (Alan Breck, Robin Oig, Colin Roy zwany Czerwonym Lisem).

Jako że książka została napisana w narracji pierwszoosobowej, językiem lekkim i prostym (choć bardziej tu pasuje „łatwo przyswajalnym”, bo przewijają się tutaj słowa z łaciny i takich, których dziś już nie używamy, jak chociażby „imć”) to moje pierwsze skojarzenie było od razu z Przypadkami Robinsona Kruzoe, które namiętnie czytałem wielokrotnie za dzieciaka. Choć klimat nie jest tak egzotyczny, to i tak działa na wyobraźnię. Toteż powieść mnie wciągnęła od razu, uchwyciła w swoje nostalgiczne objęcia i nie puściła nawet po przeczytaniu. Natomiast, niektórym pewnie może wydać się nudnawa, momentami trochę naiwna i dziecinna, ale mi to zupełnie nie przeszkadzało.

Chociaż powieść została napisana w 1886 roku, to czytało się ją z czystą przyjemnością i bez żadnych problemów. Jeżeli ktoś chce doświadczyć młodzieńczej przygody, poczuć się jak za małego, zrelaksować się czy uświadczyć śmiertelnej walki dwóch dżentelmenów na szkockie dudy to ze szczerego serduszka polecam, zwłaszcza fanom Robinsona Crusoe. Idealna lektura na letnie wieczory ;).

Dwie rzeczy nie powinny nigdy nas nużyć: dobroć i pokora; rzadko spotykamy je jednak na tym świecie wśród dumnych, zimnych ludzi.

#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz
8d531f9d-82b4-4850-ba51-c9a0a36b0eaf

Zaloguj się aby komentować

Nowy dzień, nowa zagadka ze Świata Dysku!

Wymień święte miejsce, w którym światło dzienne jest wyjątkowo odpowiednie do produkcji filmów.

Zagadki pochodzą z książki Testy Niewidocznego Uniwersytetu. Księga zagadek ze Świata Dysku Terry'ego Pratchetta. Zamieszczam je w weekendy.

Zapraszam do zabawy!

#uuk #zagadkizeswiatadysku
moll

@KatieWee nie mam pojęcia także taktyczna kropka, co by się dowiedzieć

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!

Wydawnictwo Znak zapowiada nowe wydanie tomu z Czarnej Serii, poświęconej historii II Wojny Światowej. "D-Day. Bitwa o Normandię" Antony'ego Beevora wyląduje na sklepowych półkach 17 lipca 2024 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą zawiera 612 stron, w cenie detalicznej 99,99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.

6 czerwca 1944 brytyjscy i amerykańscy żołnierze rozpoczęli inwazję na Normandię. Ten dzień przeszedł do historii jako D-Day. Przeprowadzona na gigantyczną i bezprecedensową skalę operacja, w której wzięło udział niemal trzy miliony żołnierzy, stała się początkiem końca III Rzeszy.

Antony Beevor – brytyjski historyk, który zdobył sobie fanów na całym świecie książkami takimi jak Berlin 1945 czy Walka o Hiszpanię – dotarł do wielu nie znanych wcześniej materiałów. Autor kreśli fascynujący obraz inwazji, której rozmiary wywołały podziw Stalina. Dowodzone przez Eisenhowera wojska zaskoczyły Niemców, ale ci nie kapitulowali – dywizje Wehrmachtu i Waffen-SS podjęły rozpaczliwą próbę zaciekłej obrony. Efekt brutalnych walk wkrótce dotknął ludność cywilną, a północna Francja zamieniła się w krwawe piekło. Zwycięstwo okupione zostało ofiarą tak wielką, że nie pozwalało na beztroską radość i miało wpływ na późniejsze relacje pomiędzy Europą a Stanami Zjednoczonymi.

Beevor przedstawił te dramatyczne wydarzenia z rozmachem, którego nie powstydziłaby się niejedna hollywoodzka superprodukcja. W stylu, który czytelnicy znają z jego Stalingradu, pokazuje prawdziwe doświadczenie wojny.

#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°) ⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #znak #czarnaseriaznak #historia #antonybeevor #iiwojnaswiatowa
5f84eb12-871d-484a-895f-1d652d0959f3

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:

MAMY CZAS NA JESZ­CZE JEDNĄ KOBRĘ – uznał Śmierć.

– Robrę – po­pra­wił Wojna.

CO RO­BISZ?

– One się na­zy­wa­ją robry.

RZE­CZY­WI­ŚCIE, ROBRY, przy­znał Śmierć. Zer­k­nął na nową gwiaz­dę, nie­pew­ny, co może ozna­czać. MYŚLĘ, ŻE MAMY CZAS, po­wtó­rzył z odro­bi­ną nie­po­ko­ju.

Terry Pratchett, Blask fantastyczny

#uuk
Mr.Mars

Kobra czy robra, bez różnicy.


Zwykłe przejęzyczenie i niepewność.

Zaloguj się aby komentować

503 + 1 = 504

Tytuł: Unstrung
Autor: Neal Shusterman
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Simon & Schuster
Liczba stron: 60
Ocena: 7/10

Link do LubimyCzytać:
https://lubimyczytac.pl/ksiazka/231579/unstrung

Króciutki e-booczek należący do cyklu "Podzieleni", opisujący losy jednego z jego bohaterów (pierwszy tom opisałam w poprzednim wpisie na bookmeterze). Jest on oznaczony jako część 1.5 serii, ale tak naprawdę wydarzenia z niego mają miejsce w mniej-więcej połowie linii czasu pierwszego tomu.

Lev, który zwiał przed służbami wyłapującymi uciekinierów przeznaczonych na podzielenie, trafia do rezerwatu potomków Indian. Są oni obecnie nazywani "ChanceFolk" albo "People of Chance", co stanowi nawiązanie do kojarzonych z nimi współcześnie kasynami. W tym ebooku przytoczone jest też obraźliwe słowo "SlotMonger", które było używane do opisywania ich w przeszłości.

Bardzo podoba mi się przedstawienie w tej nowelce rezerwatów Indian i tego, w jaki sposób wygląda ich podejście do kwestii podzielenia, bardzo w stylu rdzennych Amerykanów. Pozycja ta stanowi miłe uzupełnienie serii.

Prywatny licznik (od początku roku): 31/52

Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

#bookmeter
Wrzoo userbar
f2145bb1-0003-4f83-895e-fc3af46e1ce2

Zaloguj się aby komentować

Następna