
Społeczność

Społeczność
Zaloguj się aby komentować
1378 + 1 = 1379
Tytuł: Skóra po dziadku
Autor: Mateusz Pakuła
Kategoria: literatura piękna
Wydawnictwo: Agora
Format: ebook
Liczba stron: 182
Ocena: 7/10
Nowa książka autora „Jak nie zabiłem swojego ojca i jak bardzo tego żałuję”. Tym razem podążamy historią dziadka głównego bohatera. Przyczynkiem do jej opowiedzenia jest znalezienie skórzanej kurtki w szafie dziadka, ale też już na początku dostajemy sygnał, że narrator może ją trochę inaczej pamięta, niż było na prawdę. wnioskuję tak za sprawą pochodzenia kurtki i podkolorowania jej historii.
Jego dziadek siedział w więzieniu, w sumie za wybryk młodości, ale to dość mocno ukształtowało jego życie. A może nie sam pobyt w więzieniu, ale z niego ucieczka i pomoc jednego ze znajomych. To również historia kieleckich Żydów i tragicznego w skutkach wydarzenia - pogromu kieleckiego, po którym lokalne stosunki Polaków i Żydów, już nigdy nie były takie same. To kolejne opisywane przez autora wydarzenie, które w sumie wzięło się z niczego - za sprawą chłopca, który w obawie przed bliskim spotkaniem z pasem ojca, wymyślił historię bycia porwanym i przetrzymywanym przez Żydów przez kilka dni. A polakom dwa razy nie trzeba powtarzać, że czas wziąć odwet za krzywdę innego polaka i chwycić za broń.
Trudno nawet powiedzieć, jak prawdziwe są te wydarzenia, choć autor pisze w taki sposób, jakbyśmy mieli je brać za pewnik.
Poprzednia książka dużo bardziej mi się podobała, ta jest dobra, ale nie ma w niej nic, co zapadnie na dłużej w pamięć. Szkoda, bo styl autora mi na prawdę pasuje i chciałbym przeczytać więcej.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
1377 + 1 = 1378
Tytuł: Tajny Raport
Autor: Lee Child, Andrew Child
Seria: Jack Reacher - Tom29
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: audiobook
Liczba stron: 400
Ocena: 7/10
29 tom przygód Jacka Reachera, zostały 2
Pierwszy tom, w którym trochę zmieniamy zasady. Już na początku trafiamy z Reacherem do pokoju, w którym przykuty jest kajdankami do stołu. Nie wie gdzie jest, ani jak się tam znalazł. Nie pamięta ostatnich godzin, a jego nadgarstek jest złamany. Z każdą kolejną godziną odkrywa co mu się przytrafiło i komu tym razem zalazł za skórę. Zaczyna od informacji o wypadku samochodowym, w którym brał udział i który jako jedyny przeżył. Ale wpadł z deszczu pod rynnę, bo jest przetrzymywany przez ludzi, którzy go ścigali, a nie mają zamiaru go głaskać.
Wydarzania po raz kolejny ocierają się o 3 literowe służby, a Reacher, jak to Reacher, nie potrafi przejść obojętnie obok prośby o pomoc, choć specjalnie mocno to znowu go nie proszą
W tle ogromne pieniądze, skradziony łup, dzieła sztuki, sztabki złota i inne fanty, które przestępcy chcą szybko upłynnić. Do tego tajny raport na pendrivie, którego znaczenia Reacher nie rozumie, ale nie musi, bo nie od myślenia tutaj jest, przynajmniej przez większość książki.
To co najlepiej gra w tym tomie, to niepełnosprawność naszego protagonisty, która dość mocno utrudnia mu każdą walkę, która staje na jego drodze. Ma niesprawną rękę, a jego ulubiony cios z główki - odpada, przez wstrząśnienie, jakiego nabawił się w wypadku. Nie wiem dlaczego, ale tej ludzkiej strony Jacka, mocno mi brakowało. W poprzednich tomach każda walka to była murowana wygrana, tu każda walka to ryzyko pogłębienia kalectwa. Tu też broń traci na znaczeniu, poprzednio popierdzielał z gnatem niemal cały czas, a tu jego miejsce zajął smartfon. Tak smartfon, jeden z najbardziej analogowych bohaterów współczesnych kryminałów wkracza w XXI w. Mamy tu też wydarzenia pocovidowe, więc najnowsze na linii czasu tej serii.
Świetnie wypada też sama intryga, w końcu mamy stan zagrożenia i to nie tylko fizycznego. Zaufanie, w tym tomie jest wyjątkowo cenną walutą (przy milionach walających się naokoło). Kto tu jest kim, komu można zaufać, czy nazwisko, jakie przeczytamy w dokumecie jest prawdziwe? czy sam dokument jest?
Oczywiście dalej jest to Reacher, dalej jest tu sporo uproszczeń i skrótów myślowych, dalej jest to chodząca maszyna do zabijania, dalej jest to człowiek, któremu z automatu ufa każdy i dalej tylko do niego mogą się zgłosić o pomoc.
Bardzo przyjemnie mi się go czytało/słuchało, co prawda po raz kolejny seria zyskała nowego lektora dla nowej Reacherowej historii, ale jest to jeden z lepszych "czytaczy" w tej serii.
Jest to tom, który można czytać samodzielnie (nie jako tom serii), więc jeśli chcecie sprawdzić o co tu chodzi i czemu czytam 29 raz o tym samym bohaterze, to serdecznie zapraszam do samodzielnego sprawdzenia.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Drugi news / 05.11.2026
Wydawnictwo Powergraph zapowiada nowe wydanie szóstego tomu Opowieści z Meekhańskiego Pogranicza. "Dusza pokryta bliznami" Roberta M. Wegnera ma ustaloną premierę na 20 listopada 2026 roku. Wydanie w miękkiej oprawie obejmuje 416 stron, w cenie detalicznej 69 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Słynny oddział Górskiej Straży, Czerwone Szóstki, zostaje oskarżony o zdradę i zesłany do zamku Langre. Tam w kamieniołomach kruszy się nie tylko skały, ale przede wszystkim dusze osadzonych.
Imperium ma większe problemy niż los pojedynczego oddziału. Uroczyska w całym Meekhanie plunęły dymem, popiołem i monstrami nie z tego świata. Powietrze i ziemia zostały skażone, ludziom grozi klęska głodu. Świat się zmienia, a dla niektórych – kończy.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #powergraph #fantasy #robertmwegner #meekhan

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Dom Wydawniczy REBIS przygotowuje dodruk ze świata Diuny. "Bóg Imperator Diuny" Franka Herberta ponownie w sprzedaży od 10 listopada 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmuje 496 stron, w cenie detalicznej 99 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.
Pustynna Arrakis stała się planetą o wilgotnym klimacie. Marzenie Fremenów spełniło się... lecz pustynnego ludu już nie ma. Zdegenerowani mieszkańcy Arrakis, za swoje marzenie o przemianie planety w ociekający wodą raj płacą wielką cenę – przyprawa, substancja niezbędna do życia miliardom obywateli Imperium, nie jest już produkowana. Jedynie, co dziesięć lat z gigantycznego zapasu, ukrytego gdzieś na Arrakis, Leto II Atryda wydziela niewielkie, ciągle niewystarczające racje.
Tak jak prawdziwych Fremenów, nie ma też czerwi pustyni. Wyginęły one wraz z przemianą planety. Ale powrócą... gdy Bóg Imperator odejdzie w pustynię... Nastaną czasy głodu przyprawy i rozproszenie rozsianej na odległych planetach ludzkości...
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #frankherbert #diuna #dune

Zaloguj się aby komentować
1376 + 1 = 1377
Tytuł: Głód
Autor: Martín Caparrós
Kategoria: reportaż
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: e-book
ISBN: 9788308061008
Liczba stron: 716
Ocena: 9/10
Caparros zabiera nas w podróż po świecie. Nie jest to podróż którą znamy z Instagrama, Youtube'a czy TikToka.
Nie dlatego że nie ma tam obrazu czy dźwięku. A dlatego że pokazuje świat z perspektywy której my, ludzie pierwszego świata nie znamy, nie potrafimy, a może nawet nie chcemy zrozumieć.
Brutalność historii związanych z brakiem czy niedostatkiem jedzenia uderza w twarz. Poznajemy życie ludzi żyjących nie tylko w Afryce ale np Bangladeszu czy Argentyny. Ludzi których egzystencja krąży wokół zdobycia czegokolwiek do jedzenia.
Beznadzieja ich żywota oraz pesymizm tych historii wylewa się ze stron książki.
Ciężko mi powiedzieć czy Caparros jest komunistą czy libertarianinem. Zdarza mu się narzekać na pomoc państwa jak i jej brak dla najbiedniejszych. Generalnie jako główny problem stawia szeroko pojęty system.
Nie powiem, zrobiło to na mnie wrażenie. Robiąc zakupy czy przeglądając zawartość lodówki zastanawiam się czy może nie dałoby się tego jednak zjeść, a nie wyrzucać. Też nie wiem jak bardzo są przerysowane niektóre historie bo nigdy nie byłem w tych miejsach o których on pisze. Niech każdy zostawi to sobie do własnej oceny.
====EDIT====
Historie dzieci jedzących sam ryż bo nie ma nic innego, przypominały mi jak samemu w latach '90 za dzieciaka jadłem tylko frytki bo nie było nic innego w domu. Pewnie neurony lustrzane wpłynęły na ocenę.
#bookmeter #ksiazki #reportaz
@m_h Piękna to była książka, nie zapomnę jej chyba nigdy. Dzięki niej polubiłem sie na nowo z reportażami i przeczytałem wszystko, co Caparros napisał.
Ciekawostka (czytane głosem Filipa Chajzera): autor ma polskie korzenie, jego dziadkiem był Wincenty Rosenberg. A o samym dziadku pisze w książce "Dziadkowie".
Zaloguj się aby komentować
@bori dostałam w zeszłym roku od chłopa, przejrzałam, zwróciliśmy do sklepu. Jak dla mnie padaka, byle było grube i byle było dużo różnych morderców, nawet jeśli zabili ze 3-4 osoby w żaden spektatularny sposób. Każdy opis lakoniczny, bo inaczej książka miałaby kilkanaście tomów. Jak ktoś chce sam spis kto kogo czym kiedy zabił to spoko, powinien być usatysfakcjonowany, ale jeśli kogoś interesuje nieco więcej szczegółów z życia i obszerniejszy rys psychologiczny, nie znajdzie tam nic dla siebie.
O samym Garavito powstała kapitalna książka na ponad 400 stron, a tam było nie wiem ile, ze 3?
Zaloguj się aby komentować
#ksiazki #muzyka
"Single z Żoliborza"
Marek Niedźwiecki i Piotr Stelmach
Marek Niedźwiecki, to dla mnie przede wszystkim głos. Głos z radia, które w moim rodzinnym domu było obecne od zawsze czyli z Trójki. Listy Przebojów słuchałem nawet wtedy, gdy moje gusta muzyczne już kompletnie rozjechały się z tym, co tam prezentowano. Z Piotrem Stelmachem muzycznie jest mi nieco bliżej, ale też nie jakoś bardzo. Mimo to zdecydowałem się sięgnąć po tę książkę, bo przez lata byłem słuchaczem Trójki, jako radia towarzyszącego codziennym obowiązkom a później przesiadłem się na Radio 357, które zdarza mi się włączyć do dziś. Książka jest w zasadzie zapisem rozmów obu dziennikarzy o ich muzycznych fascynacjach. Niestety nierzadko są one bardzo odległe od moich, to też np. przez rozdział o ABBIE ledwo przebrnąłem. Mimo to czytało się bardzo przyjemnie. Jest tu trochę wspomnień ze spotkań z artystami, z koncertów, jest sporo o kupowaniu nowych płyt w czasach, kiedy o nowości nie było tak łatwo, jak dziś. Jest też kilka anegdotek z życia radiowego obu dziennikarzy. Książka lekka, bez pogłębionej refleksji nad muzyką o której panowie rozmawiają i to jest chyba jej największą bolączką. Mimo to miłe, przyjemne, do przeczytania w dwa wieczory.

@peposlav ja tak samo. Zawsze miałem w magnetofonie czystą kasetę na wypadek, gdyby akurat coś fajnego puszczali i wtedy trzeba było wcisnąć "record".
Niestety, jest tak, jak mówisz. Straszny chłam promują. Jak mam słuchać Organka, albo jakieś Vito Bambino, to po prostu wolę wyłączyć. Plus nachalne wciskanie wszędzie Męskiego Grania. Przyznam, że głównie dlatego słucham radia coraz mniej. Wolę sobie sam włączyć muzykę.
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Kiedy wyrzucili ich już z baru, Gaspode uznał, że przyszła pora na wykład prawdziwej psiowości.
– Nie wolno tak się nanizać... polizać... poniżać wofec ludzi – oświadczył. – W ten sposóf kompletujesz... kompromitujesz wszystkich. Nigdy nie zrzucimy kajdan zależności od ludzi, jeśli takie psy jak ty tylko fiegają i fez przerwy się cieszą na widok człowieka. Muszę zaznaczyć, że poczułem się osofiście narażony... porażony... urażony, kiedy rofiłeś ten numer z leżeniem na grzfiecie i udawaniem trupa.
– Hau.
– Jesteś psem łańcuchowym ludzkiego imperializmu – dodał oskarżycielskim tonem Gaspode.
Terry Pratchett, Ruchome obrazki
#uuk
Zaloguj się aby komentować
1375 + 1 = 1376
Tytuł: Dawno temu w telewizji
Autor: Kamil Bałuk
Kategoria: film, kino, telewizja
Wydawnictwo: Wydawnictwo Literackie
Format: książka papierowa
Liczba stron: 304
Ocena: 6/10
Zbiór wywiadów z różnymi ludźmi związanymi ze "starą" telewizją. Starą dla autora, czyli głównie lat 90 ubiegłego wieku. Niestety większość zamiast dotykać stricte tematów związanych z telewizją i programami TV jako takimi, szybko przeradza się w pełną biografię rozmówcy. Tak mamy w przypadku choćby Zapendowskiej (tu akurat jeszcze się broni bo ciekawie opowiada) czy Łepkowskiej (straszny kij w d⁎⁎ie i nudy).
Książka niestety mocno nierówna, najciekawszy jest wywiad z Okiłem Khamidovem - fascynująca biografia i początki pracy w Polsce, dla fanów "Kiepskich" jak znalazł. Potem dobry jest tekst o Rykowskim, twórcy programu "Piraci" (kogo witam, kogo goszczę :)), opowiada ile musiał się namęczyć żeby przebić telewizyjny beton i postawić na swoim,; ciekawy jest także fragment o dostępie do, nomen omen, pirackiej telewizji, dzięki czemu miewał dostęp do MTV w latach 80.
Reszta jest albo co najwyżej OK, albo wieje nudą. Może dobór postaci jest nie ten - chętnie poczytałbym wywiady z, bo ja wiem, może Drozdą o "Śmiechu warte" czy z Pijanowskim o "Kole Fortuny", to mogło by być ciekawe. Albo o twórcach kultowej Telewizji Edukacyjnej, czy choćby 5-10-15 czy nawet Teleranka. W zamian dostajemy wywiad-laurkę dla Magdy Mołek czy wspomnianej wcześniej Ilony Łepkowskiej. Meh.
Parę dobrych wywiadów, ale pozostaje niedosyt. Na plus - szybko się czyta.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
1374 + 1 = 1375
Tytuł: Sekret
Autor: Lee Child, Andrew Child
Seria: Jack Reacher - Tom28
Kategoria: kryminał, sensacja, thriller
Wydawnictwo: Albatros
Format: audiobook
Liczba stron: 352
Ocena: 6/10
28 tom serii z Jackiem Reacherem.
Po dość słabych poprzednich tomach, wracamy na właściwą ścieżkę. Kolejny tom z poniższej kategorii:
Coś się dzieje w dużym mieście, a Reacher pomaga 3 literowym służbom (FBI, CIA, …) + globalne światowe akcje, latanie prywatnymi odrzutowcami po całym świecie + zagrożenie światowe (np. kilkanaście bomb atomowych)
Z niewielką różnicą, bo tu nie ma latania po świecie i globalnego zagrożenia (albo nie obecnie, bo przeszłości było), a Reacher ze swoimi współpracownikami jest zamknięty w ciasnym biurze i jeszcze ciaśniejszym obskurnym hotelu, po to, żeby wspólnymi siłami zrozumieć motyw mordercy/morderców.
Fabularnie wygląda tak:
W roku 1969 w Indiach ulokowany został program szybkiego opracowania antidodum na dowolną broń biologiczną wymyśloną przez Związek Radziecki. Członkami tego zespołu było 8 naukowców. A obecnie ci naukowcy zaczynają być eliminowani jeden po drugim, na sposoby przypominające samobójstwa. Wypadniecie z okna, spadnięcie z klifu, poślizgnięcie się na mokrej posadzce i uderzenie o brzeg wanny, czy zatrucie spalinami auta. Jednak nasz zespół śledczych czuje, że te samobójstwa, są w rzeczywistości morderstwami kogoś, kto mści się na członkach zespołu epidemiologicznego.
Każdy z 4 członków nowego zespołu (w tym Reacher) powołanego do rozwikłania zagadki, musi wykorzystać swoje kontakty i odnaleźć mordercę, zanim on zakończy swoją misję. Tu nie ma za dużo walki, a ta, która jest jest głównie z użyciem broni palnej, więc szybka piłka, pif paf i przeciwnik ląduje w karmazynowej kałuży. Poznajemy dzięki temu kilka kolejnych osób, ale nie za wiele dowiadujemy się o samym Jacku. Historia zespołu amerykańskich naukowców ulukowanego w Indiach wydaje się też być dość prawdopodobna i z chęcią sprawdzę, czy ma coś wspólnego z rzeczywstością. Bo ten wątek był niezły.
Dalej nie jestem przekonany do tego strzelającego Reachera. Wolę go w walce na pięści, z planowaniem strategicznym odbywającym się w jego umyśle, które możemy obserwować jako czytelnicy. Przy strzelaninach, jedyne co może być zaskoczenie to przeciwnik nagle dosięgający broni, albo postrzelony przeciwnik, który wstaje. Przy bijatykach, wielokrotnie Reacher dostaje wpierdziel, bo atak, który zaplanował przeciwnikowi, się nie udał, albo przeciwnik sparował cios, choć nie ukrywam, że w większości przypadków odgrywają raczej niemal perfekcyjnie jego scenariusz.
Większość akcji to zamknięte pomieszczenia i rozmowy, przerywane iliustracjami morderstw kolejnych naukowców, bo my, w przeciwieństwie do paczki Reachera, wiemy od samego początku, kto zabija.
Czuć tu więcej Lee niż Andrew, ale dalej brakuje tej książce wiele do czasów, gdy sam Lee je pisał. Dlatego na zachętę 6/10. Może kolejne tomy będą lepsze, mocno na to liczę, bo trochę jestem zawiedziony końcówką przygód jednego z moich ulubionych bohaterów.
Do końca serii zostają 2 tomy przetłumaczone na język polski +1, który miał premierę chwilę temu i nie został jeszcze przetłumaczony z angielskiego.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo Prószyński i S-ka zapowiada kolejne wznowienia książek Stephena Kinga. "Christine" i "Nie wymiękaj" w sprzedaży od 19 stycznia 2027 roku. Wydania w twardej oprawie liczą po 576 stron, w cenie detalicznej po 65 zł za sztukę. Poniżej okładki i krótko o treści.
"Christine"
To była miłość od pierwszego wejrzenia. Siedemnastoletni Arnie Cunningham zobaczył Christine i zdecydował, że musi ona należeć do niego. Zafascynowany nie słuchał ostrzeżeń najlepszego przyjaciela ani swojej dziewczyny, która go w końcu opuściła, pokonana przez rywalkę. Rodzice, nauczyciele i wrogowie Arniego przekonali się, co znaczy stanąć na drodze mściwej i bezlitosnej Christine.
Bo Christine to nie kobieta. To siejący zło i śmierć Plymouth Fury rocznik 1958, samochód widmo.
"Nie wymiękaj"
Policja miasta Buckeye otrzymuje list zawierający przerażającą groźbę. Wkrótce straci życie czternaście osób – trzynaście niewinnych i jedna winna. Zabójstwa mają być aktem pokuty za śmierć niewinnego człowieka.
Detektyw Izzy James nie wie, co ma o tym sądzić. Czy ktoś naprawdę ma zamiar zamordować czternastu ludzi w akcie zemsty? W miarę rozwoju sytuacji Izzy zdaje sobie sprawę, że zagrożenie jest śmiertelnie poważne, i zwraca się o pomoc do swojej przyjaciółki Holly Gibney.
Tymczasem Holly zostaje zatrudniona jako ochroniarka Kate McKay, działaczki na rzecz praw kobiet, której ktoś grozi śmiercią.
Równoległe wątki zbiegają się w spektakularnym, budzącym dreszcz finale.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #proszynski #stephenking

Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Magia nie jest trudna. To największa tajemnica, jaką miała ukrywać wzniesiona przez magów barokowa hierarchia. Kto tylko posiadał choć odrobinę inteligencji i dostateczny upór, mógł dokonywać czarów; właśnie dlatego magowie przesłaniali ten fakt rytuałami i całą tą zabawą ze szpiczastymi kapeluszami.
Sztuka polegała na tym, żeby czarować i wyjść z tego cało.
Całkiem tak jakby rasa ludzka była polem kukurydzy, a magia pomagała jej użytkownikom wyrosnąć nieco wyżej, tak że wystawali ponad resztę. A to ściągało na nich uwagę bogów i... Victor zawahał się... i różnych Stworów spoza tego świata. Ludzie, którzy zajmowali się magią, nie wiedząc, co robią, kończyli zwykle lepko.
Czasem nawet rozmazani po całym pokoju.
Terry Pratchett, Ruchome obrazki
#uuk
Zaloguj się aby komentować
Dzień dobry,
Mamy już listopad, a tu nie było nawet podsumowania września, więc będzie razem z październikiem
Wrzesień - 18 książek i 7419 stron
Październik - 22 książki i 7129 stron
Łącznie 40 książek i 14548 stron
Najlepsze książki:
Stephen King - "Dallas 63" - to dla mnie przykład Kinga w najlepszej formie, książki, po któej blurbie spodziewasz się czegoś zupełnie innego, niż to, co ostatecznie dostajesz, ale nie możesz narzekać, bo to wybitna uczta czytelnicza. Jedyny minius - jest za długa, ale z drugiej strony chciałbym z bohaterami zostać na dłużej, choć bardziej w kolejnych tomach, niż jeszcze...
1373 + 1 = 1374
Tytuł: Fuengirola 1810
Autor: Krzysztof Mazowski
Kategoria: historia
Format: ebook
Ocena: 8/10
Co, do książek z okresu wojen napoleońskich to autorzy bardzo rozpisują się na temat zwycięstw samego Napoleona i jego geniuszu. Tutaj jest inaczej. Za myśl przewodnią, autor wziął sprawę polską i samych Polaków. Wyjaśnia, dlaczego najpierw żołnierze zostali wysłani do Włoch, później z Księstwa trafili do rzeczonej Hiszpanii. Autor wplata w to wszystko politykę, gdzie stwierdza, że dla Napoleona oddanie Księstwa w ręce Rosji to byłby całkiem dobry interes, ale Polaków to całkiem dobrze mieć za żołnierzy. Takich dwuznaczności jest wiele i autor chyba wskazał jako uzyskanie niezależności jako przysłowiowej marchewki. Sam motyw wysłania Polaków do walki z Hiszpanami walczącymi o wolność ze wspierającymi ich Brytyjczykami był dla wielu do przełknięcia. Dalej jest właściwie opis kampanii w Hiszpanii, gdzie wygrana tytułowa bitwa jest nie tylko wzorem skutecznej obrony, co popełnienie przez Brytyjczyków paru błędów jeszcze przed jej zajściem. Na koniec warto wspomnieć o szczegółach, gdzie autor pokusił się nawet o wskazanie rodzaju butów, karabinków, taktyki, czy dlaczego pełne uzębienie było wymagane do wstąpienia pod polskie barwy.
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter

Zaloguj się aby komentować
1372 + 1 = 1373
Tytuł: Poznaj Japonię
Autor: Wojciech Grabowski @MG78, Katarzyna Grabowska
Kategoria: literatura podroznicza
Wydawnictwo: Wydawnictwo Yuki
Format: książka papierowa
ISBN: 9788397252127
Liczba stron: 400
Ocena: 10/10
Miałem przepiękną recenzję na kilka paragrafów, ale mi się zopsuła przy próbie wysłania formularza z Bookmeter i nie jestem w stanie jej odzyskać, więc nowa już nie będzie taka piękna, bo nigdy taka piękna jak pierwsza nie wychodzi xD
Na wstępie zaznaczę, że zanim ta książka miała premierę, próbowałem w internecie znaleźć dokładnie identycznie to samo. Czyli wpisywałem w chata "książka, która pokrywa trochę historii Japonii, trochę geografii, trochę zwyczajów i kultury, co warto przewieźć jako pamiątkę, generalnie taki entry-level guide dla wannabe podróżnika".
Nic mi nie znajdowało, aleeeeee zamiast tego sprofilowała mnie jako target dla takiej pozycji. Niewiele później, gdy miała już premierę, to dostałem reklamą na twarz.
Ponieważ czytałem poprzednią książkę tego autora i bardzo mi się podobała, niezwłocznie ją zakupiłem. Książka przede wszystkim jest szalenie estetyczna, no bardzo ładna. Nie idzie wychwalić. Grube tomiszcze o grubych okładkach, wypełnione pięknymi zdjęciami, robi naprawdę wrażenie wow. Jako prezent jest świetna, na pewno robi wrażenie "łał!".
Jest też mocne przykładanie się do detali, na przykład taki szczegół, że zdjęcia często mają gdzieś wkomponowaną autorkę, która dodatkowo ma na sobie różowe kimono, tak pod kolor właśnie kwiatów sakury czy okresu hanami, a nawet i różowe włosy. Chociaż w kwestii włosów to nie wiem, czy nie nosi też takich na co dzień xD W każdym razie wrażenie jest fajne.
Na minus: ja częściej, chętniej oglądałbym jakieś szkice, schematy, rysunki, rzeczy, które pokazują po prostu, o czym jest mowa, bo słabo umiem sobie wyobrażać z tekstu. No ale jest to skrajnie subiektywne.
Natomiast twórcy nadrobili ten minusik z zapasem, dodając interaktywną mapę, którą można uzyskać poprzez skanowanie kodu QR na pierwszej stronie. Zaskakujące, że podobno większość osób omija tę mapę. Nie wiem, może myślą sobie: „O, mapa. Co ja nie wiem, jak Japonia wygląda. Kiedyś do tego wrócę” i po prostu zapominają, że tam był taki QR code. A ja myślę, że warto, bo tam są dziesiątki, czy może setki pozycji, takich jak odwiedzane miejsca, polecane sklepiki czy generalnie atrakcje, razem z krótkim komentarzem od twórców.
Będę się tym bardzo chętnie posiłkował. Na moją ocenę: 10/10. Nie ma wcale wpływu fakt, że autor bardzo chętnie odpowiada na dodatkowe pytania, a nawet udało nam się umówić, że w maju w Japonii zjemy sobie szaszłyka w Tokio :P Lecz fakt, że książka jest po prostu bardzo dobra, przemyślana, i na te ocene zasługuje. Przy czym trzeba pamiętać, że jest to 10/10 w jej kategorii! Jeżeli czytacie aktualnie jakieś arcydzieło, to nie warto może go rzucać na półkę i od razu sięgać po Poznaj Japonię. Chociaż jeżeli planujecie taką podróż, to myślę, że jest to obowiązkowa pozycja w TBR.
Nowa recenzja została podyktowana przez Wispr Flow, więc jeżeli gdzieś są jakieś bzdury, to proszę, zgłaszajcie. Na razie z takich oczywistości to znalazłem że tytuł spisuje mi jako "Poznań i Japonie" xdddd
Opublikowano za pomocą https://bookmeter.xyz
#bookmeter #czytanie #czytajzhejto #japonia #ksiazki

Zaloguj się aby komentować
Newsy książkowe od Whoresbane'a!
Wydawnictwo IX zapowiada zbiór opowiadań Clarka Ashtona Smitha. "Kroniki Hyperborei" w księgarniach w grudniu 2026 roku.
Wśród marmurowych wież Commoriom ludzie gonią za bogactwem, wiedzą i władzą, poeci zaś pragną piękna, którego śmiertelnik nie potrafi posiąść. Ich ścieżki prowadzą ku podziemnym otchłaniom, obcym światom i bóstwom starszym od ludzkiej pamięci. Tutaj najśmielsze marzenia mogą stać się początkiem upadku, a potęga człowieka okazuje się niczym wobec sił, dla których jego życie i pragnienia nie mają żadnego znaczenia. Tymczasem z północy nieubłaganie nadciąga lodowiec, który pogrzebie całe królestwa wraz z ich historią.
W „Kronikach Hyperborei” Clark Ashton Smith splata kosmiczną grozę, makabryczny humor i mroczną fantastykę z poetycką wyobraźnią symbolistów i dekadentów. Powstaje dzięki temu świat olśniewający i okrutny, w którym najwznioślejsze ludzkie dążenia zderzają się z obojętnością kosmosu, a piękno najpełniej rozkwita w cieniu nieuchronnego końca.
#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach
Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)
⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane
⇒ suppi.pl/ksiazkiwhoresbane
#ksiazki #czytajzhejto #wydawnictwoix #horror #clarkashtonsmith

@Whoresbane Kolejne wydatki (╯ ͠° ͟ʖ ͡°)╯┻━┻
Zaloguj się aby komentować
Cytat na dziś:
Pośród mgieł prehistorii istniało kiedyś wielkie miasto, większe niż Ankh-Morpork, jeśli coś takiego jest możliwe. Jego mieszkańcy zrobili... coś. Popełnili jakąś przerażającą zbrodnię, nie przeciwko Ludzkości czy bogom, ale przeciwko samej naturze wszechświata - zbrodnię tak potworną, że pewnej burzliwej nocy miasto zatonęło w morzu. Tylko niewielka grupka ocalała z katastrofy, by ponieść do barbarzyńskich plemion Dysku wszelkie sztuki i zdobycze cywilizacji, takie jak lichwa czy tkanie dywanów.
Terry Pratchett, Ruchome obrazki
#uuk
Zaloguj się aby komentować
1371 + 1 = 1372
Tytuł: Władca pierścieni - Dwie wieże
Autor: J.R.R. Tolkien
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: LiBROS
Format: książka papierowa
ISBN: 8373113703
Liczba stron: 499
Ocena: 8/10
Faramir na króla za Aragorna
10/10
Sam największy koks nad koksy
„Hełmowy Parów” xD za każdym razem widzę obrońców z parówkami na głowie czyste złoto inaczej niż w filmie rozegrała się bitwa
#bookmeter #Książki #tolkien #fantasy #ksiazka

Zaloguj się aby komentować
1370 + 1 = 1371
Tytuł: The End and the Death: Volume II
Autor: Dan Abnett
Kategoria: fantasy, science fiction
Wydawnictwo: Black Library
Format: ebook
Liczba stron: 672
Ocena: 6/10
“Better to fight daemons as men, than become them”
IX tom cyklu The Horus Heresy: Siege of Terra
Nietrudno się domyślić, że książka podejmuje opowieść bezpośrednio po “The End and the Death: Volume I”. Wojna dociera do punktu, w którym granica pomiędzy światem rzeczywistym, a osnową zaczyna się zacierać. Pojawiają się zatem liczne anomalie w czasoprzestrzeni, a psychika staje się coraz bardziej zawodna. Znacznie trudniej mi się tą część czytało, gdyż wymagała ode mnie więcej skupienia, aby nadążyć za zmianami przenikających się rzeczywistości.
Nie do końca udana pozycja. Dan Abnett skakał z wątku na wątek co kilka stron - czasem rozdziały miały nie 10-30, a dosłownie 4 czy 5 stron. Ponadto odniosłem wrażenie, że niektóre fragmenty miały za zadanie jedynie sztucznie zwiększyć objętość, a kluczowe wydarzenia były celowo odwlekane w czasie. Mimo to, nie zszedł poniżej pewnego poziomu i zapewnił przynajmniej emocjonującą i tragiczną końcówkę.
Erebus to c⁎⁎j.
Krótko, bo nie chciało mi się robić notatek w trakcie czytania. Podsumowując - średniak, ale obowiązkowy. Teraz czas na wielki finał.
#bookmeter #siegeofterra #herezjahorusa #warhammer40k #ksiazki

Zaloguj się aby komentować