Zdjęcie w tle

Społeczność

Książki

818

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Dom Wydawniczy REBIS zapowiada dodruk ze świata Diuny. "Ród Atrydów" Briana Herberta i Kevina J. Andersona wróci do księgarń 14 kwietnia 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie z obwolutą obejmuje 672 strony, w cenie detalicznej 119 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Powodowany żądzą zemsty i chciwością Elrood IX pomaga w przejęciu Ixa przez Tleilaxan, zmuszając do ucieczki ród Verniusów. Dzieci Dominika Verniusa znajdują schronienie na Kaladanie, ale po zamordowaniu Paulusa Atrydy ich los jest niepewny. Młody Leto Atryda musi nie tylko strzec ich, ale też dbać o przyszłość swego rodu. A ma potężnych i pamiętliwych wrogów.

Podczas gdy Bene Tleilax prowadzą na Ixie tajne badania, Szaddam Corrino i Hasimir Fenring spiskują przeciw Imperatorowi, a na odległej Arrakis imperialny planetolog Pardot Kynes rozpoczyna swe przełomowe prace, Bene Gesserit zbliżają się coraz bardziej do zakończenia swego programu eugenicznego, którego owocem będzie potężny Kwisatz Haderach…


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #rebis #scifi #sciencefiction #brianherbert #kevinjanderson #diuna #dune

cd245c54-4592-4638-a69b-63780b881bcf

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Astrofilozofom z Krulla udało się kiedyś dowieść ponad wszelką wątpliwość, że wszystkie miejsca są jednym miejscem, a odległości między nimi to tylko iluzja. Wieści o tym wprawiły w zakłopotanie wszystkich myślicieli, ponieważ teoria ta nie wyjaśniała, między innymi, istnienia drogowskazów. Po latach zmagań z problemem przedstawiono go w końcu Ly Tin Weedle, uważanemu za największego filozofa na Dysku. Ten po namyśle oznajmił, że choć w istocie wszystkie miejsca są tylko jednym miejscem, miejsce to jest bardzo duże.


Terry Pratchett, Czarodzicielstwo


#uuk

Zaloguj się aby komentować

617 + 1 = 618

Prywatny licznik: 5+1=6


Tytuł: Wielki skok Grupy Lazarus

Autor: Geoff White

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Szczeliny

Format: książka papierowa

ISBN: 9788381353366

Liczba stron: 432

Ocena: 7/10


Korea Północna to nie tylko rodzina Kimów i głód i ubóstwo całej reszty, to także fascynująca historia grupy hakerów, która na świecie znana jest poprzez miano Grupy Lazarus. I o nich właśnie jest ta książka, aczkolwiek tytuł delikatnie wprowadza w błąd - nie jest to reportaż o jednym skoku, ale o tym, jak poprzez kolejne wyczyny rozwijały się ich umiejętności i plany. Począwszy od wykradnięcia danych wytwórni Sony w odpowiedzi na film ośmieszający przywódcę Korei Północnej, aż znacznie większe kradzieże faktycznej gotówki czy kryptowaluty - wszystko ku chwale ojczyzny (i by przywódcy Korei mogli kupować luksusowe towary bez przeszkód międzynarodowych sankcji). Sporo miejsca poświęcono aspektom technicznym poszczególnych kradzieży, wykorzystywania zacofania technologicznego czy nawet dogodnego kalendarza. Kawał znakomitej śledczej roboty.


Książka napisana jest przez autora podcastów dla BBC, co (niestety) widać bardzo mocno, jako że każdy rozdział kończy się zajawką, o czym to nie przeczytamy w kolejnym rozdziale. Mnie bardzo ta maniera irytowała i za to ocena poszła o stopień w dół. Do reszty książki naprawdę trudno się jakkolwiek przyczepić, zdecydowana polecajka.


#bookmeter #ksiazki #koreapolnocna

#owcacontent

e35a5186-6ac1-4cd6-b962-63417fc43744

@bojowonastawionaowca ciekawe jak z tym podcastem, bo mam zapisany na liście, ale brakuje mi czasu na ogarnięcie. Może jest lepszy, niż książka. xD

Zaloguj się aby komentować

616 + 1 = 617

Prywatny licznik: 4+1=5


Tytuł: Waleczne serca. Kobiety Dzikiego Zachodu

Autor: Katie Hickman

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Znak Horyzont

Format: książka papierowa

ISBN: 9788324090631

Liczba stron: 464

Ocena: 7/10


Cóż za szok i niedowierzanie, że mam zaległości w pisaniu różnych rzeczy (życie pewnego Kima czy zimowe wyzwania...) na hejto, na czele z recenzjami przeczytanych książek - a tych od lutego trochę poszło...


Książka jest - szok i niedowierzanie po raz kolejny - o kobietach na Dzikim Zachodzie. Oczywiście nie tych, które tam "naturalnie" występowały, a o tych, które po długiej drodze (przez parę lat uważanej za niemożliwą do przebycia przez kobiety) wylądowały tam w poszukiwaniu nowego świata i lepszej przyszłości. Kobiety z absolutnie każdej grupy społecznej: od bycia żonami misjonarzy, poprzez te uprowadzone przez Indian, aż po kobiety, bez których porządek czy życie mogłoby się zawalić. Białe, czarne, żółte, młodsze czy starsze. Zarówno te bardziej znane, jak Olive Oatman czy Sarah Bowman, jak i "anonimowe" żony czy niewolnice.


Bardzo duża rozpiętość geograficzna, tematyczna, poszczególne postacie są przybliżane tak w sam raz, wraz z okolicznościami i warunkami, w jakich żyli ówcześnie żyjący ludzie - ot idealnie dla zdobycia dodatkowego wymiaru amerykańskiego osadnictwa na zachód od Missisipi, bo jednak zdecydowana większość dzieł kultury opowiada o tamtejszej działalności mężczyzn, podczas gdy nie da się zasiedlać nowego terenu bez przedstawicieli drugiej płci

Na minus mapy, które pojawiają się wewnątrz tekstu, ale dopiero PO fragmencie ich dotyczącym. Nie wiem, co za idiota wpadł na taki pomysł, ale bardzo mocno złorzeczyłem za pierwszym natrafieniem na mapę.


Temat Dzikiego Zachodu był do tej pory przeze mnie dosyć pomijany - jasne, że w dzieciństwie oglądałem jakieś westerny w samo południe, ale nie przypominam sobie, żebym kiedykolwiek został w temat wciągnięty. Nie wykluczam, że tym razem chwyciło A że książka trafiona na promce dzięki nieocenionemu @WujekAlien, to i tym lepiej


#bookmeter #ksiazki #dzikizachod

#owcacontent

e083063a-e6d2-47a3-837e-9b20095d3dde

Zaloguj się aby komentować

615 + 1 = 616


Tytuł: Z dziejów herezji

Autor: Dan Abnett, Mike Lee, Anthony Reynolds, James Swallow, Gav Thorpe, Graham McNeill, Matthew Farrer

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Copernicus Corporation

Format: książka papierowa

Liczba stron: 366

Ocena: 7/10


“Życie, o które nie warto walczyć, nie jest prawdziwym życiem” Bulveye


Antologia opowiadań stanowiąca X część cyklu Herezja Horusa.


Zarówno poziom jak i forma opowiadań okazała się zróżnicowana. W zbiorze znalazło się miejsce zarówno na typową dla serii militarną akcję jak i na wywiadowcze rozgrywki, horror, czy filozoficzną dyskusję o wierze. Wartościowa pozycja, wnosząca do całokształtu Herezji istotne elementy lub przynajmniej ciekawe smaczki.


Zbiór zawiera następujące opowiadania:

Dan Abnett - Krwawe gry - 6/10

Mike Lee - Wilk u bram - 8/10

Anthony Reynolds - Dzieci Burzy - 6/10

James Swallow - Głos - 7/10

Gav Thorpe - Zew Lwa - 6/10

Graham McNeill - Ostatni kościół - 9/10

Matthew Farrer - Po Desh’ea - 7/10


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #warhammer40k

205ef140-cb78-455c-90b8-322a53f38177

@Romanzholandii mnie przeraziła ilość treści. Po 3 tomach wprowadzających pomyślałem, że hej fajnie będzie poczytać o oblężeniu Terry, które zapowiadał Horus. Dopiero później zobaczyłem, że sama ta bitwa zajmuje aż 8 tomów, a poprzedza je 88 innych więc nie wiem czy kiedykolwiek dotrwam

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Drugi news / 08.04.2026


Wydawnictwo MAG przedstawia okładkę do nadchodzącego wznowienia. "Atlas chmur" Davida Mitchella w księgarniach w maju 2026 roku.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka #davidmitchell

99886a64-ad6a-43ff-a029-98c6e6543f93

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Wydawnictwo MAG uaktualnia zarys planu wydawniczego na okres maj - czerwiec 2026 roku


MAJ

---------------------------


Pierce Brown - "Światłodawca"

Michael J. Sullivan - "Nolyn"

Michael J. Sullivan - "Wieża koronna" (nowe wydanie)

David Mitchell - "Atlas chmur" (nowe wydanie)


CZERWIEC

---------------------------


Ray Bradbury - "451 stopni Fahrenheita" (nowe wydanie)

Robert Jackson Bennett - "Kropla zepsucia"

Michael J. Sullivan - "Róża i cierń" (nowe wydanie)

Chris Beckett - "Ciemny Eden" (Uczta Wyobraźni, nowa okładka)

Chris Beckett - "Matka Edenu" (Uczta Wyobraźni, nowa okładka)

Chris Beckett - "Córka Edenu" (Uczta Wyobraźni, tylko nowa okładka)


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #mag #fantastyka

a3add47a-cb07-405f-ab95-618ce042b013

Zaloguj się aby komentować

@bojowonastawionaowca nie wiem, bredzę. a tak serio to wydawalo mnie sie ze jakis czas temu na hejto był wpis o rozwodzie i uroilo mnie sie ze byl on Twoj. No nic, powodzenia na nowej drodze zycia

Zaloguj się aby komentować

#ksiazki #manga #dzieci

"Przytulny dom Chi"

Kanata Konami


Manga przeznaczona moim zdaniem dla dzieci w wieku 6-10 lat. Ja czytałem wspólnie z młodszym synem i był zachwycony a ja sam też się momentami wkręcałem w fabułę, mimo jej prostoty. Główną bohaterką historii jest mała kotka, która zgubiła swoją mamę i rodzeństwo. Podczas poszukiwań natrafia na małego chłopca i jego mamę, którzy postanawiają zabrać ją do swojego domu. Cała rodzina szybko zżywa się z kociakiem, który przeżywa różne przygody, poznaje świat itd. Całość to 12 tomów, które czyta się szybko, bo przeważają obrazki a dialogów jest stosunkowo niewiele. Same rysunki są bardzo ładne, w miłych, spokojnych kolorach. Dobre jako odtrutka od walących kolorami po oczach bajek i gówna płynącego wielką falą z youtube'a. Jest tutaj miłość, przyjaźń i dobre relacje. Na prawdę super lektura dla zerówkowicza albo dzieciaka we wczesnych klasach podstawówki. Jedynym minusem jest momentami bardzo drobna czcionka, co nie ułatwia lektury nawet dorosłemu czytelnikowi.

73011503-f2de-4efc-8af2-c7150a813ead

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Miał wrażenie, że spogląda na świat przez drżące od upału powietrze. Ale to drżenie żyło własnym życiem. Tańczyło, rozpraszało się i wyraźne sugerowało, że nie jest tylko złudzeniem optycznym, ale samą rzeczywistością, naprężaną i rozpychaną niczym gumowy balon, który usiłuje pomieścić zbyt wiele gazu.


Terry Pratchett, Czarodzicielstwo


#uuk

Zaloguj się aby komentować

614 + 1 = 615

Tytuł: Oko świata

Autor: Robert Jordan

Kategoria: fantasy, science fiction

Wydawnictwo: Zysk i S-ka

Format: książka papierowa

ISBN: 9788382024951

Liczba stron: 984

Ocena: 7/10


Tak jak zwykle mówi się o początku końca, tak tutaj mamy do czynienia z końcem początku. Człowiek faktycznie zdaje sobie sprawę, że ma do czynienia z cyklem ogromnym, gdy książka nie zaczyna się od prologu, tylko od wprowadzenia, a pierwszy rozdział znajduje dopiero na stronie 45.


We wpisie dot. Hobbita napisałem: "Niby tylko 300 stron, ale dzieje się całkiem dużo (koniec końców 3 filmy z tego zrobili), z drugiej strony nie czuć AŻ takiego rozmiaru całej tej podróży, z trzeciej strony wydaje się, jakby trwała ona kilka lat, z czwartej strony jednak Bilbo wraca do domu po trochę ponad roku. Nie wiem jak określić uczucie sprzeczności, które opisałem w poprzednim zdaniu, ale z pewnością jest to coś niecodziennego." Tutaj miałem odczucie bardzo podobne, z tym zastrzeżeniem, że Hobbit był książką 3 razy chudszą, a poza tym ta jest ledwie ułamkiem całej historii. Nie próbuję nawet zgadywać, co się będzie działo w kolejnych częściach.


Nie będę się zagłębiał w najdrobniejsze fabularne aspekciki, gdyż książka ta stanowi "zaledwie" wstęp do większej całości i ciężko nazwać ją najbardziej napakowaną akcją, tak więc zwrócę uwagę tylko na niektóre elementy. A zacznę oczywiście od głównej obsady.


Wyliczanie należy otworzyć od wybrańca, ale żeby nie było zbyt łatwo, to jest ich aż trzech, gdyż przepowiednia nie zapewniła na tyle dokładnego rysopisu, by bezproblemowo wyłuskać tego jedynego. Mowa o pasterzu Randzie, kowalu Perrinie i również pasterzu (choć jego zawód prędzej można określić mianem wioskowego łobuza) Macie. Tak jak rodzinna wioska ukształtowała ich siłą rzeczy na dosyć podobny sposób, tak mają swoje odmienne charaktery i cechy, a nadchodząca wyprawa nada życiu każdego z nich zupełnie nowy kierunek. Dalej mamy ich sąsiadki: Egwene - córkę karczmarza - która marzyła o wyrwaniu się z Pola Emonda oraz Nyaneve - lokalną wiedzącą - wbrew nazwie niewiele starszą od wcześniej wymienionych postaci, a pod względem chęci wyjazdu usadowioną po przeciwnej stronie skali co Egwene. Inną osobą hołdującą niejako utartym schematom fantasy jest bard Tom, trzymający w zanadrzu - poza mrowiem opowieści - niejedną tajemnicę i niecodzienną wiedzę. Tym samym, przynajmniej po części, klisze się kończą: brak tu tolkienowych elfów, a niektóre ich cechy z różnymi dodatkami przechodzą na inne grupy i rasy. Przedstawicielką Aes Sedai, czyli ludzkich kobiet władających Jedyną Mocą, jest Moiraine, która to, z racji na posiadaną wiedzę i umiejętności, staje się mózgiem całej wyprawy. Dalej mamy Strażnika Lana, ochroniarza Moiraine, o stoickim nastawieniu i wybitnych umiejętnościach militarnych i nie tylko, skrywającego wiele tajemnic. Na sam koniec został ogir Loial, istota wyglądem trochę podobna, w moim wyobrażeniu, do Bestii z "Pięknej i Bestii", jednakże wbrew pozorom nadzwyczaj spokojna, obdarzona ogromną wiedzą - choć teoretyczną, bo z książek - która dopiero niedawno, wedle rachuby jego gatunku, wyruszyła w świat w celu poznania jego wspaniałości. Główne postacie są w porządku, choć obie dziewczyny momentami irytowały mnie swoją upierdliwością i wszystkowiedzizmem. Tak czy siak dopiero je poznaję i na rozwój jest jeszcze doprawdy mnóstwo czasu.


Postacie poboczne wypadają raczej standardowo, ale z racji na specyfikę gatunku i tej konkretnej przygody bohaterowie cały czas mają kontakt z karczmarzami i to właśnie oni najbardziej się wyróżniają, niekiedy dobrymi cechami, niekiedy mniej chlubnymi. Generalnie osób poznanych z imienia jest oczywiście w brud i większość z nich to po prostu narzędzia narracji i sceny, ale odnoszę wrażenie, że niektóre z nich mogą pojawić się ponownie w mniej lub bardziej odległej przyszłości.


Sama historia zaczyna się naturalnie od zarysowania lokalnych nastrojów i ustrojów, pewnych mechanizmów i tradycji oraz po prostu najbliższej okolicy. Dalej mamy wyruszenie w drogę i, w wielkim skrócie, wielokrotne wystawianie mieszkańców zaścianka na ogrom i różnorodność świata, potyczki, sytuacje beznadziejne, improwizacje, nowe przelotne twarze, czasy prób, nowe rewelacje i wiele więcej. Z chęcią opisałbym to obszerniej i dokładniej, bo akapit ten brzmi strasznie ogólnikowo, ale zawsze staram się nie zdradzać szczegółów fabuły. Tak jak teraz o tym piszę, to działo się więcej niż mi się w trakcie czytania wydawało.


Element, który przypadł mi do gustu, to drobne szczegóły, rzucane gdzieś mimochodem, odsłaniające swoje znaczenie dużo później (a zapewne niektóre z nich nabiorą sensu dopiero w kolejnych tomach), jak choćby wrażliwość Nyaneve na obecność Egwene.


Sam styl jest na tyle dobry, że nie zauważa się pochłaniania kolejnych stron, a ten prawie tysiąc niniejszego tomu zleciał wyjątkowo szybko. Może i faktycznie jest tu sporo ekspozycji, opisów czy wodolejstwa, ale mi osobiście zupełnie to nie wadzi. Pokusiłbym się nawet o stwierdzenie, że wręcz przeciwnie: opisanie niemal każdego kroku bohaterów pozwala się bardziej z nimi zżyć, włożyć ich buty... czy jakieś inne fiubździu. Niekiedy jednak całe fragmenty zdań powtarzały się po kilku akapitach z tą tylko różnicą, że tyczyły się innych osób. No i do tego na przemian Rand i Perrin co x stron dumają w wewnętrznym monologu, jak to "ten drugi potrafi sobie radzić z dziewczynami, nie to co ja". Pierwsze 2 razy były zabawne, ale każdy kolejny wywołuje uśmiech zażenowania, choć być może zostanie to przekształcone w powracający gag, ciągnący się do samiusieńkiego końca historii.


Mając na uwadze powyższy wywód, mogłoby się wydawać, że dam tej książce więcej niż 7. A jednak, pomimo licznych zalet tej książki, brak mi tutaj jakiegoś konkretu, jakiegoś łupnięcia, tej nieuchwytnej iskry niesamowitości, dzięki której od razu wyżej się jakieś dzieło kultury ceni. Tutaj (póki co) tego wszystkiego brak, co nie zmienia faktu, że czas spędzony z tą książką zdecydowanie mogę uznać za przyjemny. Podsumowanie serii za pół roku, bo wtedy ją skończę hahaha.


#bookmeter #ksiazki #czytajzhejto #robertjordan #koloczasu #zyskiska #ksiazkicerbera

44b30878-0e46-4bf4-b98a-99e0720fcc6e

@Cerber108 wysoka ocena.

Jestem na finiszu i już mogę powiedzieć, że z mojej strony pewnie poleci 3/10 albo 4/10, zobaczę po finale.

Zaloguj się aby komentować

@JapyczStasiek to jest bełkot xD

Na początku XX wieku i w dwudziestoleciu międzywojennym była modna narracja typu strumień świadomości. Pani Dalloway to jeden ze słynniejszych przykładów tego rodzaju narracji. Jeśli nie interesują cię refleksje przedwojennej angielskiej trad wife, to odpuść.

Zaloguj się aby komentować

613 + 1 = 614

Tytuł: Dolina Tęczy

Autor: Lucy Maud Montgomery

Kategoria: literatura piękna

Wydawnictwo: Nasza Księgarnia

Format: książka papierowa

Liczba stron: 224

Ocena: 8/10

Moja ulubiona książka z tej serii zaraz obok 'Ani z Zielonego Wzgórza'. Jest to też pierwsza część, która nie ma w tytule Ani. Tym razem zagłębiamy się w historię dzieci pastora, które sprowadziły się do Glen. Oprócz przyjaźni z Blythe'ami, poznają nową dziewczynkę, która znienacka pojawia się w ich okolicy głodna, bez butów i z niewyparzonym językiem. Historie dorosłych są tu mało znaczącym wątkiem, najciekawsze są małe, wielkie problemy dzieci, wcale nie takie błahe, jak dorosłym się wydaje. Jakiekolwiek mieliście dzieciństwo, jesteście w stanie wrócić do niego z sentymentem razem z dziećmi z Doliny Tęczy.

#bookmeter

16af891a-1870-43da-86c2-80badee8c12d

Zaloguj się aby komentować

612 + 1 = 613

Tytuł: Twierdza wewnętrzna Autor: Pierre Hadot Wydawnictwo: Aletheia Format: książka papierowa Liczba stron: 438 Ocena: 9/10

No i w końcu udało mi się domknąć „Twierdzę wewnętrzną” Pierre’a Hadota, ale muszę przyznać, że była to ostra przeprawa. Jeśli szukacie lekkiej lektury do kawki, którą czyta się w dwa wieczory, to zdecydowanie nie ten adres. Ta książka zajęła mi dużo więcej czasu, niż początkowo zakładałem. Momentami musiałem się naprawdę mocno skupić, żeby nadążyć za tokiem myślenia autora, bo to rzecz niesamowicie głęboka i gęsta od treści. Mimo tych trudności, to była jedna z tych pozycji, po których odłożeniu na półkę człowiek czuje, że realnie poukładało mu się coś w głowie. Hadot wziął na warsztat „Rozmyślania” Marka Aureliusza i zamiast serwować nam tanie cytaty motywacyjne, zrobił genialną analizę tego, jak rzymski cesarz próbował ogarnąć własną psychikę. Książka tłumaczy, że filozofia dla starożytnych nie była tylko akademickim gadaniem o chmurach, ale dosłownie codziennym treningiem duchowym. Tytułowa „wewnętrzna cytadela” to nic innego jak nasz rozum i twierdza wewnątrz nas, do której żadne zewnętrzne nieszczęścia nie mają dostępu, o ile sami ich tam nie wpuścimy. Autor przeprowadza nas przez stoickie zasady dotyczące tego, jak panować nad swoimi sądami o świecie, jak akceptować to, co przynosi nam los i jak działać dla dobra innych, nie tracąc przy tym wewnętrznego spokoju. To nie jest kolejny poradnik z cyklu „bądź zwycięzcą”, tylko kawał solidnej, momentami trudnej wiedzy, która kompletnie zmienia perspektywę na to, jak można radzić sobie z życiem. Może i czytało się to długo, ale każda godzina była tego warta, bo rzadko trafia się na tak wartościową i treściwą lekturę. Szczerze polecam każdemu, kto chce wejść w stoicyzm na poważnie, a nie tylko po łebkach.

#bookmeter #ksiazki #stoicyzm #czytajzhejto

c9a091c5-0694-46ce-8281-73beaecbaeac

Zaloguj się aby komentować

611 + 1 = 612

Tytuł: Droga Szamana. Etap 1: Początek (audiobook)

Autor: Wasilij Machanienko

Kategoria: fantasy, LitRPG

Wydawnictwo: Insignis Media

Czas trwania: 9 godz. 50 min

ISBN: 9788367323536

Ocena: 8/10


Akcja dzieje się w nieokreślonej przyszłości. Główny bohater na skutek jakiegoś nieporozumienia zostaje skazany na 8 lat w Barlionie. Czym? A no w tej przyszłości ludzie na potęgę grają w grę fantasy RPG o nazwie Barliona. Zwykły VR to już przeżytek, w tej grze całkowicie wcielasz się w swoją postać, a ludzie potrafią tkwić w kapsule do grania miesiącami. Ludzie skazani wysyłani są do kopalni by całymi dniami wydobywać surowce (brzmi jak Gothic), a na dodatek mają wyłączone filtry doznań, więc podczas bitwy czują każde uderzenie, ból, głód, a nawet śmierć, przez co pobyt w tym świecie nie należy do przyjemnych. Opowieść przedstawia zmagania głównego bohatera w tym świecie.


Słuchając tego doznałem jakichś nostalgicznych wrażeń jakbym to ja grał w tę grę. Pewnie dlatego, że znam świat fantasy i łatwo sobie go wyobrazić, znam mechaniki gier RPG, znam mechaniki gier MMO, więc poczynania bohatera często są logiczne i oczywiste, bo przecież tak się gra w takie gry. Wielokrotnie myślałem przy tym o WoWie czy Tibii. Ta książka wyciąga i opisuje najlepsze elementy z tych gier, czyli interakcję z innymi graczami i odkrywanie mechanik gry. Bo przecież nikt nie czytał żadnych maunali, a główny bohater chociażby chciał, to jako skazaniec nie ma dostępu. Audiobook jest trochę jakby kolega opowiadał o tej grze i co w niej robił.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz


#bookmeter

f055bc05-b825-4bd3-a88c-fbca9ae01582

Zaloguj się aby komentować

610 + 1 = 611


Tytuł: Tarocista

Autor: Jakub Rutka

Kategoria: kryminał, sensacja, thriller

Wydawnictwo: ZNAK JednymSłowem

Format: audiobook

Liczba stron: 320

Ocena: 8/10


Kolejna dłuższa świąteczna wizyta w domu rodzinnym zachęciła mnie do sięgnięcia po książkę, w której jednym z bohaterów jest moje rodzinne miasto - Ostrołęka.


Mówię o drugim tomie serii Jakuba Rutki, który zabiera nas do świata Jacka Gadowskiego - podcastera, który zamiast nagrywać kolejne historie, coraz częściej sam w nie wpada. W trakcie cotygodniowej audycji Jacka, dzwoni do niego kobieta, która chwilę później zaczyna krzyczeć na widok zwłok oglądanych przez okno mijanego budynku. Te brutalne morderstwo jest punktem wyjścia całej historii, bo przy zwłokach pojawia się karta tarota, a z czasem okazuje się, że to dopiero początek większej układanki. Śledztwo prowadzone jest równolegle przez policję i Jacka, który z pomocą swoich widzów, zaczyna łączyć fakty szybciej niż zawodowi śledczy.


Największym plusem "Tarocisty" jest dla mnie to, że jest po prostu lepszy niż pierwszy tom. Widać większą pewność autora w prowadzeniu historii, lepsze tempo i ciekawszy pomysł na oś fabularną. Motyw tarota wprowadza świeżość - nie jest przesadzony ani "magiczny na siłę", raczej opiera się na symbolice i budowaniu klimatu, co działa zaskakująco dobrze.

Sama intryga jest angażująca i dobrze poprowadzona. Autor sprawnie podrzuca fałszywe tropy i długo trzyma w niepewności, kto stoi za zbrodniami, a rozwiązanie nie jest oczywiste aż do końca. Domyślamy się, jakie mogą być powiżania między ofiarami, ale kto faktycznie zabija, jest już ogromnym zaskoczeniem.


Jednocześnie książka nadal ma swoje typowe dla tego typu historii problemy. Momentami widać pewne uproszczenia - szczególnie w sposobie, w jaki główny bohater zdobywa informacje i wyprzedza policję. Bywa to lekko naciągane i odbiera historii część wiarygodności. Sam Jacek potwierdza, że większość wiadomości od widzów i telefonów to heheszki, a tu nagle trafia się bardzo poważny kompan do rozmowy i to już za 1 razem. Niektóre elementy śledztwa również mogłyby być bardziej dopracowane. Policja po raz kolejny rozwiązuje sprawę dzięki Jackowi i jego dziewczynie (policjantce), która przekazuje kolegom informacje prosto od niego.


Mimo tego "Tarocista" to solidny thriller, który pokazuje rozwój autora i serii. Lepiej napisana, bardziej wciągająca i ciekawsza fabularnie kontynuacja, która udowadnia, że warto było wrócić do tego świata. To dobry krok do przodu względem pierwszego tomu i zapowiedź, że kolejne mogą być jeszcze lepsze. I bardzo na to liczę.


Na plus zasługuje również to, że audiobooka czyta sam autor.


Wygenerowano za pomocą https://bookmeter.xyz

Osobisty licznik: 75/128

#bookmeter #ksiazki #czytajzwujkiem #czytajzhejto

5ada3f5f-aa7d-481c-9da0-c42fbb87f89a

Zaloguj się aby komentować

609 + 1 = 610


Tytuł: O psychologii i patologii tzw. zjawisk tajemnych

Autor: C.G.Jung

Kategoria: Psychologia

Wydawnictwo: "Sen" do. z o.o.

Format: książka papierowa

ISBN: 83-900176-1-X

Liczba stron: 131

Ocena: 6/10


Krótka i mała książka, w której zawarte jest studium przypadku tzw. medium. Jung analizuje osobę piętnastoletniej dziewczyny oraz jej zdolności paranormalne. Wskazuje na wpływ informacji zewnętrznych, rodziny, otoczenia na ww. zdolności paranormalne oraz rolę somnambulii i stanów świadomości.

Ponieważ lubię studia przypadków i opisy związane z nimi, uznałam tę książkę za interesującą. Taka szósteczka, bo ciekawa jest z perspektywy dawnego języka psychologii i psychiatrii, ale do mojej wiedzy nie wniosła nic nowego.


#bookmeter #czytanie #bookmeter #psychologia #jung #medium

ae13c1c9-4a42-4b8e-9421-da211619cf85

Zaloguj się aby komentować

Cytat na dziś:


Rincewind zaczynał czuć się jak idiota.

Prędzej czy później zdarza się to każdemu.

Na przykład w gospodzie ktoś trąca człowieka w łokieć, a on odwraca się i rzuca wiązanką przekleństw w - jak z wolna zdaje sobie sprawę - klamrę pasa mężczyzny, który - okazuje się - został raczej wykuty niż urodzony.


Terry Pratchett, Czarodzicielstwo


#uuk

@cidien nie ma obowiązku czytania wszystkich, nikt tego nie sprawdza 😜 Osobiście polecam coś z cykli o wiedźmach albo o straży miejskiej.

Zaloguj się aby komentować

Pojawił się coroczny raport Biblioteki Narodowej. W 2025 bez wielkich zmian.

--- Lekturę co najmniej jednej książki zadeklarowało 41% ankietowanych Polek i Polaków powyżej 15 r.ż.

--- Wśród wymienianych przez ankietowanych autorów dość wysoko jest Fiodor Dostojewski (12 miejsce). Przez ostatnie lata nie mieścił się w top 27. Znak czasów czy gwiazda memów? :p

--- Czytanie wymusza edukacja, więc jak zawsze więcej czytają kobiety, młodzi, mieszkańcy wielkich miast.

>Nikt nie rodzi się czytelnikiem – tego, co czytanie książek czyni potrzebnym, uczymy się w grupach, w których kształtujemy się jako istoty społeczne: przede wszystkim w rodzinach, kręgach towarzyskich i szkołach różnego szczebla.

--- Czyżby skutek zbyt wysokich cen książek:

>Biblioteki publiczne to w istocie jedyne źródło książek, którego znaczenie w ostatnim pomiarze czytelnictwa istotnie wzrosło (z 15% w 2024, do 19% w 2025 roku).

Pobierz raport https://bn.org.pl/download/document/1775495746.pdf

#ksiazki

3519f945-11db-4d6e-9b5e-b0fe3ab29855

@JapyczStasiek

Wśród wymienianych przez ankietowanych autorów dość wysoko jest Fiodor Dostojewski (12 miejsce). Przez ostatnie lata nie mieścił się w top 27. Znak czasów czy gwiazda memów?

Raczej zrobili ankietę wśród licealistów mających za sobą Zbrodnię i karę xD

@JapyczStasiek pierwsze słyszę, że teraz moda na memy z Dostojewskim xD Memy z Schopenhauerem to rzeczywiście było zjawisko, ale nie wydaje mi się, żeby przełożyło się na popularność tego filozofa w naszym kraju

@JapyczStasiek


Nie dziwię się, że mało ludzi czyta.


Począwszy od niezbyt przystępnego wyboru lektur szkolnych, który potrafi zniechęcić do czytania na lata albo nawet na zawsze, po zwyczajny brak czasu czy zmęczenie.


Oglądanie serialu czy granie w gierki jest mniej wymagające od czytania książek. I nie ma w tym niczego złego.

@JapyczStasiek


A co do mniejszej liczby czytających w mniejszych miastach - nie dziwię się.


W moim obecnym miejscu zamieszkania biblioteka otwarta jest od 10:00 do 16:00, w poniedziałki do 17:00.


Jeśli ktoś pracuje w tych godzinach, to z biblioteki nie skorzysta.


W Bielsku-Białej zanotowano wzrost odwiedzających bibliotekę po tym, gdy zdecydowano, żeby biblioteka była otwarta także w sobotę. Głównie mężczyźni na tym skorzystali.

@cyberpunkowy_neuromantyk mimo wszystko tu chyba i tak głównie chodzi o edukację, w większych miastach są studenci, więcej szkół ponadgimnazjalnych i wyżej, to wszystko wymusza czytanie

Tak samo z różnicą kobiety vs mężczyzni, w jakimś stopniu tłumaczy to, to że kobiety dłużej studiują

@JapyczStasiek kobiety zawsze więcej czytały, jeśli miały możliwość, czy były wykształcone, czy nie, przecież romanse czy bestsellery określano przed wojną mianem "powieści dla kucharek".

@cyberpunkowy_neuromantyk zauważył bardzo ciekawą rzecz, osiedlowe biblioteki mają czasem dziwne godziny otwarcia, u mnie na osiedlu jest biblioteka, ale gdybym chciała iść po pracy wypożyczyć książkę, to mogę to zrobić tylko w jeden dzień w tygodniu, bo w pozostałe dni robocze godziny otwarcia biblioteki to coś w stylu 10-14, a w soboty jest wgl zamknięta.

Zaloguj się aby komentować

Newsy książkowe od Whoresbane'a!


Państwowy Instytut Wydawniczy zapowiada nowy tom serii Rodowody Cywilizacji. "Zwycięstwa i porażki. Chiny w czasach Czang Kaj-szeka 1887–1975" Alexandra V. Pantsova trafi na sklepowe półki 25 maja 2026 roku. Wydanie w twardej oprawie liczy 656 stron, w cenie detalicznej 89 zł. Poniżej okładka i krótko o treści.


Alexander V. Pantsov – wykładowca na wydziale historii Capital University w Columbus – tworząc biografię Czang Kaj-szeka, jednego z najważniejszych polityków XX wieku, ukazał skomplikowane źródła obecnego układu sił w tamtym regionie i na świecie. Imponująca, wszechstronna opowieść została oparta na imponującym materiale źródłowym (m.in. pamiętnikach Czang Kaj-szeka i świadków tamtej epoki, aktach z rosyjskich i amerykańskich archiwów oraz opracowaniach zachodnich) i rzuca nowe światło na rolę Rosjan w całym chińskim ruchu rewolucyjnym, stanowiąc pierwszorzędny materiał badawczy dla specjalistów oraz pasjonującą lekturę dla wszystkich zainteresowanych historią Chin i Tajwanu.

Autor, uznany badacz chińskiego komunizmu, sięgnął po nieanalizowane dotąd źródła i napisał rzetelną, pełną, wolną od stereotypów biografię, która jest zarazem fascynującą opowieścią o Chinach XX wieku – o tamtejszym republikańskim przewrocie, wojnie toczonej z Japonią, wojnie domowej Guomindangu i Komunistycznej Partii Chin, w końcu ustanowieniu Chińskiej Republiki Ludowej na kontynencie oraz Republiki Chińskiej na Tajwanie - a wszystko to na szerokim tle zmagań i rywalizacji światowych mocarstw.


#ksiazkiwhoresbane 'a - tag, pod którym chwale się nowymi nabytkami oraz wrzucam newsy o książkach

Chcesz mnie wesprzeć? Mój Onlyfans ( ͡° ͜ʖ ͡°)

⇒ patronite.pl/ksiazkiWhoresbane

suppi.pl/ksiazkiwhoresbane

#ksiazki #czytajzhejto #piw #historia #rodowodycywilizacji #ceram #alexandervpantsov #chiny #czangkajszek

d2997320-a203-408f-999e-4a61feb59915

Zaloguj się aby komentować