Przeglądasz wpisy z tego tagu:

#medycyna

0
0
Sztos
GulosusKoneser
Właśnie ruszył nasz popularnonaukowy kanał na YouTube poświęcony historii farmacji, etnofarmakologii, farmakognozji, perfumiarstwa i czas pokaże czemu jeszcze Pierwszy odcinek poświęcony jest fenomenowi mumii bitumicznej, czyli surowcowi leczniczemu służącego do leczenia chorób ginekologicznych, konserwacji zwłok i wiele więcej. Szczegóły pod linkiem. https://www.youtube.com/watch?v=PCcxL3LEFyA
83c12ca6-119b-469f-92ca-8fa63784ba72

Zaloguj się aby komentować

Sztos
Oto nowy numer, bezpłatnego czasopisma Pharmacopola, a w nim: Miłek wiosenny — Adonis vernalis L., mgr farm. Aleksander K. Smakosz Elektuaria, powidełka i lektwarze na aptecznych półkach, mgr farm. Magdalena Sokół-Czerwonka Dzwony umarłych biją w ogrodzie, Katarzyna Wer Czy szczepionka na ospę prawdziwą mogła by zostać dzisiaj wprowadzona na rynek?, mgr farm. Aleksander K. Smakosz Lekcja anatomii i stosunek lekarzy wobec pacjentów w świetle Labiryntu świata albo raju serca (1623) Jana Amosa Komeńskiego, mgr Agnieszka Banaś Leki i zioła o potencjale fotouczulającym i fototoksycznym cz. I, mgr farm. Ilona Krzak Goździkowiec, goździk i Rondeletia, czyli odkrywamy tajemnice dawnych receptur perfum. Cz. II, mgr Marta K. Grochowalska https://www.pharmacopola.pl/pharmacopola-numer-3-2022/
f60b4cd9-6504-4ea4-a51f-752af264b0eb

Zaloguj się aby komentować

Sztos
o TERPENTYNIE Rozpuszczalnik, rozcieńczalnik do farb olejnych, składnik werniksów, środek do renowacji mebli, reagent w syntezie chemicznej, dawniej także dezynfekcja (1:75 000 cz.) i odstraszacz królików (po zmieszaniu z olejkami eterycznymi i kamforą)… Terpentyna ma wiele twarzy. Olejek terpentynowy (potocznie zwany terpentyną) jest jednym z najbardziej kontrowersyjnych surowców leczniczych ze względu na duży potencjał drażniący. Długotrwałe wdychanie oparów olejku terpentynowego powoduje podrażnienie układu oddechowego i oczu. Dodatkowo silnie drażni skórę i może alergizować niektóre osoby. W aptekach i drogeriach wykorzystywano olejek terpentynowy w dwojaki sposób: jako składnik leków i kosmetyków lub lek pojedynczy (simplicium); jako surowiec do produkcji środków przemysłowych: pokostów, farb, fajerwerków, politur, past do butów, lakierów, laków, warstw nieprzemakalnych. Produkcja terpentyny polega na destylacji z parą wodną pni lub żywicy roślin iglastych (różne gatunki sosny, modrzew, świerk). Dawniej stosowano również destylację suchą, jednak żywica ulegała wówczas przegrzaniu i przypaleniu, co skutkowało w przykrym zapachu olejku. W USA terpentynę produkuje się częściowo poprzez ekstrakcję z pni drzew iglastych. Colophonium (kalafonia) jest to część żywicy, która pozostaje po oddestylowaniu olejku terpentynowego. W farmacji służyła głównie do produkcji plastrów, m.in. plastra miękkiego (Emplastrum adhesivum). Samo określenie „terpentyna” jest nieostre. W zależności od czasów i miejsca oznaczało ono żywicę sosny, świerku lub modrzewia, bądź olejek eteryczny z ich żywic. Analizując dawne zapiski, można dziwić się tej niejednoznaczności. W niniejszym artykule pojęcia „terpentyna” i „olejek terpentynowy” stosuję zamiennie, chyba że zaznaczę inaczej. W poniższym artykule chciałbym przedstawić niektóre z zastosowań terpentyny. W pierwszej części opiszę terpentynę jako surowiec leczniczy i kosmetyczny, druga poświęcona będzie produkcji lakierów, klejów, politur et cetera. Już w pierwszym lekospisie obowiązującym na ziemiach polskich, Pharmacopoeia Regni Poloniae z 1817 r. (nazywana Farmakopeą Polską I), można znaleźć informacje o stosowaniu surowców leczniczych z roślin z rodzaju Pinus. Były to: resina Pini s. communis czyli żywica z sosny zwyczajnej (farmakopea dopuszczała także otrzymywanie tego surowca ze świerku pospolitego), Colophonium, czyli kalafonia oraz turiones Pini, czyli pączki liściowe (są to wierzchołki gałązek sosny wraz z pąkami). DALSZA CZĘŚĆ ARTYKUŁU Z OBRAZKAMI: https://herbiness.com/jak-zrobic-leki-i-kosmetyki-z-terpentyny-receptariusz-vintage/
21222269-aeac-4480-9012-9e895ccac66f
Smacznyy2 miesiące temu
@pimenista Jak juz osiągniesz poziom menela w #alkohol to możesz pic takie rozpuszczalniki czy inne denaturaty przez chleb
Pimenista2 miesiące temu
@Smacznyy albo wąchać rozpuszczalnik nitro ANSER (jak toluenowy książe)
Smacznyy2 miesiące temu
@Pimenista ( ͡° ͜ʖ ͡°) przez chleb lepiej kopnie

Zaloguj się aby komentować

Fasola tonka Na początku XX wieku fasolę tonkę stosowało się jako środek do odstraszania moli. W skład tego preparatu wchodziły: tonka, kmin rzymski, gałka muszkatołowa, goździki oraz kłącze irysa w równych ilościach. W Europie tonkę używano głownie jako składnik perfum i aromat do tytoniu. Oto jedna z receptur na aromatyzowany tytoń z 1821 r. Tytoń rozrabiano wodą różaną zmieszaną z siarczanem żelaza i węglanem potasu. Po przesianiu przez sito należało zostawić go do fermentacji przez 3 do 4 tygodni, a w kolejnym kroku dodawano zmielone kłącze kosaćca, płatki róży, korzeń arcydzięgla, fasolę tonkę i zalewano wodą różaną. Mieszaninę tę utrzymywało się w cieple przez 24 h, następnie filtrowano, dodawano soli kuchennej, siarczanu amonu i pozostawiano do wysuszenia W Hoodoo fasola tonka jest jednym ze najistotniejszych składników używanych w południowokarolińskiej magii miłosnej. Według jednego z rytuałów, owoce kolendry, płatki róż oraz nasiona D. odorata umieszcza się we flanelowym czerwonym woreczku wraz z imieniem oraz włosami wybranka. Słoik apteczny z mojej kolekcji, przełom XIX i XX w. Więcej o historii przypraw w mojej najnowszej książce — "Historia naturalna przypraw" — https://www.pharmacopola.pl/historia-naturalna-przypraw/
a23bbea7-109d-4867-8e79-700e49349f74

Zaloguj się aby komentować

0
Mam pytanie do eksperta. Możecie zawołać kolegę, który miał w nicku coś z gimnazjum, bo chyba się uczy tych tematów. No więc biorę klomipramine w znaczącej dawce plus fluoksetynę i tak naprawdę nastrój mam normalny, ale nie mam siły nawet na własne przyjemności. Łatwo mi się zbiera niepokój ruchowy w formie takiej drobnej, ciągle coś. Większość czasu bezczynny na kanapie siedzę, no telefon jedynie. Nie mogę się z tego wyrwać, to tak silne, a chciałbym, żeby było inaczej. Nie wiem czemu tak jest. Jedynie kofeina mnie trochę zbiera do kupy i mam siłę gdzieś pójść. I pytanie brzmi, czy to znak, że potrzeba mi więcej dopaminy? Nie wiem serio co zrobić, cały czas jestem psychicznie jakiś zmęczony i jedynie bym spał cały czas gdybym mógł. Jutro będę miał okazję przetestować pewien stymulant i mam nadzieję, że to będzie odpowiedzią na pytanie. Czy może to zły tok rozumowania? Proszę o rady
arcy3 miesiące temu
@pheno samemu odpowiedzi nie znajdziesz, a @Nebthtet ma rację - tu chodzi o Twoje zdrowie i takie rzeczy się konsultuje z lekarzem.

Zaloguj się aby komentować

Sztos
Ocet jest jednym z podstawowych produktów pochodzenia roślinnego stosowanym w przemyśle spożywczym, farmaceutycznym, chemicznym i kosmetycznym.. Najczęściej produkuje się je z soków owocowych (jabłka, maliny), wina oraz ze zbóż i trzciny cukrowej. W dawnej farmacji i kosmetologii ocet był bardzo istotnym surowcem wykorzystywanym do przygotowywania różnego rodzaju środków drogeryjnych. Produkowano z niego najczęściej octy lecznicze i octy aromatyczne. Do najbardziej popularnych należały: ocet malinowy, ocet z cebulicy morskiej (robiono z niego nieraz oxymel, czyli octomiód), ocet różany, ocet ruciany, ocet kamforowy i czterech złodziei. Poza tym wykonywano z octu: octomiody, powidełka, teriaki, esencje. [...] Acetum lenocinarium (ocet toaletowy) składał się z 5 cz. żywicy benzoinowej, 10 cz. styraksu, 2 cz. balsamu peruwiańskiego, amoniaku (5 cz.), spirytusu (7500 cz.), octu (5000 cz.), 100 cz. octu drzewnego (produkt uboczny podczas produktu dziegciu), wody kolońskiej (2500 cz.) i czystych olejków eterycznych: lawendowego (20 cz.), cynamonu kasja (10 cz.), goździkowego (5 cz.). Pozakosmetycznie był on stosowany prawdopodobnie jako forma „soli trzeźwiących”. Cały mój tekst dotyczący swoistej kwerendy receptariuszy farmaceutycznych przełomu XIX i XX w. dostępny tutaj: https://herbiness.com/jak-zrobic-ocet-aromatyczny-receptariusz-vintage/
a59f7bcd-9ddf-429b-9ba3-4cefb97e4d8b
Nebthtet3 miesiące temu
@arcy ale taki śledzik po giżycku, to już pychota.
Gulosus3 miesiące temu
@Nebthtet Jak studiowałem farmację, cały rok rozpuszczałem leki do analizy w bezwodniku octowym lub 99,5% occie, mam traumę
Nebthtet3 miesiące temu
@Gulosus no tak, zapach do przyjemnych nie należy

Zaloguj się aby komentować

Wczoraj został opublikowany nowy numer czasopisma Pharmacopola. Serdecznie zapraszam do bezpłatnej lektury https://www.pharmacopola.pl/pharmacopola-numer-2-2022/ Spis treści Krwawnik pospolity — Achillea millefolium L., mgr farm. Aleksander K. Smakosz Ubulawu, czyli szamanka Alicja w krainie sennej piany, Mgr farm. Magdalena Sokół-Czerwonka Widłak goździsty — czarcia drabina czy pas świętego Jana?, Maja Grądziel Choroby umysłowe w świetle dzieł Józefa A. Rolle’go (1830–1894) — kronikarza nieistniejącego świata, mgr Agnieszka Banaś Nie zawsze złoto co się świeci, czyli czy na pewno wiemy wszystko o suplementach diety, Klaudia Ziomek Goździkowiec, goździk i Rondeletia, czyli odkrywamy tajemnice dawnych receptur perfum. Cz. I, Marta K. Grochowalska Sportswashing — psychologiczny mimetyzm, Łukasz Martowski Zapraszam do obserwowania: https://www.facebook.com/pharmacopolawydawnictwo/ https://www.instagram.com/pharmacopolawydawnictwo/ https://www.instagram.com/alexander_gulosus/ Moje książki: https://www.pharmacopola.pl/ksiazki/
2db728c2-693c-4636-9727-2359a4459885

Zaloguj się aby komentować

Drony zmieniły sposób dostarczania krwi w Rwandzie

Drony zmieniły sposób dostarczania krwi w Rwandzie
Wykorzystując zaawansowane techniki obrazowania mózgu i oczu oraz nowe biomarkery, naukowcy z Wydziału Neurologii Cedars-Sinai pracują nad przedstawieniem jaśniejszego obrazu stwardnienia rozsianego (SM). "Stwardnienie rozsiane to choroba, która może wyglądać bardzo różnie u różnych osób, a droga do postawienia diagnozy jest równie zróżnicowana" - powiedział dr Marwa Kaisey, specjalista w dziedzinie stwardnienia rozsianego, adiunkt neurologii w Cedars-Sinai. "Diagnoza jest skomplikowana, ponieważ wiele innych chorób naśladuje stwardnienie rozsiane, i chociaż mamy zestaw kryteriów diagnostycznych, nie ma jednego testu, który byłby ostateczny". Pacjentom, u których błędnie zdiagnozowano SM, niepotrzebnie przepisuje się kosztowne terapie modyfikujące układ odpornościowy, które mogą zwiększać ryzyko infekcji, powodować uszkodzenia narządów i zmniejszać skuteczność szczepionek. "Jeśli masz SM, leki są warte skutków ubocznych, ponieważ ratują ci życie i chronią twój mózg" - mówi Kaisey. "Ale przyjmowanie tych leków, jeśli nie jest to konieczne, to poważna sprawa". Nowo zidentyfikowany objaw biologiczny zwany "objawem żyły centralnej" mógłby pomóc lekarzom w ustaleniu, czy białe plamy na rezonansie magnetycznym pacjenta są spowodowane stwardnieniem rozsianym, czy czymś innym, co ostatecznie zmniejszyłoby liczbę błędnych diagnoz. Obrazowanie siatkówki - warstwy tkanki znajdującej się w tylnej części oka - oraz nerwu wzrokowego również może pomóc w lepszej diagnostyce stwardnienia rozsianego. Neurolog Omar Al-Louzi, dyrektor Visual Outcomes Laboratory w Cedars-Sinai, jest pionierem tej technologii. Więcej informacji o nowych technikach w artykule https://neurosciencenews.com/ms-neuroimaging-20398/

Zaloguj się aby komentować

Sztos
Właśnie wydałem książkę "Etnofarmakologia rogu jednorożca" Publikacja jest analizą fenomenu jednorożca z perspektywy farmacji, medycyny, etnologii, etnozoologii, historii nauki. W książce tej autorzy — mgr farm. Aleksander K. Smakosz, mgr farm. Wiktoria Kurzyna i dr Mateusz Dąsal — podjęli się kwerendy oryginalnych źródeł — farmakopei, dyspensatoriów, rękopisów, poradników medycznych, bestiariuszy i innych. Owocem tej pracy jest ta monografia. Dużą zaletą "Etnofarmakologii..." są ilustracje (64; wiele z nich nie jest dostępnych w internecie) i aneks dotyczący farmakologii i chemizmu "rogów jednorożca" autorstwa mgr. farm Michała Rudko. Co pisał o rogu jednorożca Karol Linneusz? Na jakie choroby polecał róg jednorożca Mikołaj Kopernik? W jaki sposób wiara w jednorożca wpłynęła na rozwój farmacji i zoologi? Jak smakuje mięso jednorożca? Na te i inne pytania znajdą państwo odpowiedzi w powyższej publikacji. Ze wstępu: Tytuł niniejszej książki może budzić uzasadnioną konsternację. Jak można pisać o etnofarmakologii rogu jednorożca — substancji która przecież nie istnieje? Jednorożce są wszakże kwintesencją paradoksu — fakt, że nie istnieją, nie oznacza, że ich nie ma. Choć współcześnie zdominowały sferę kultury popularnej, przez niemal dwa tysiące lat powszechnie wierzono w ich realne występowanie, a ich róg, a w zasadzie szereg innych substancji w jego zastępstwie, stanowił komponent leków, amuletów oraz narzędzi mających neutralizować trucizny. Ich postulowane działanie było wywiedzione ze specyficznego kulturowego kontekstu, w jakim osadzony był sam jednorożec i właściwości przypisywane jego rogowi. Z drugiej strony, specyfiki opatrzone „logiem” rogu jednorożca bazowały na określonych składnikach (kości, rogi i zęby innych zwierząt, minerały, skamieliny etc.), które same w sobie mogły mieć faktyczne działanie terapeutyczne. W związku z tym nasza praca stanowi równie paradoksalne połączenie zdawałoby się nieprzystających do siebie metodologii, takich dziedzin jak m.in. badania kulturowe, historia nauki i etnofarmakologia. To połączenie jest konieczne, aby podjąć próbę całościowego oraz nieredukcjonistycznego spojrzenia na jednorożca i jego róg. Jak się okazuje stanowił on bardzo istotny element medycznej i farmaceutycznej wiedzy w cywilizacji europejskiej, jak również Bliskiego i Dalekiego Wschodu. Tylko do 1 V można zamówić książkę z moim podpisem i po obniżonej cenie! Szczegóły na temat publikacji i formularz zamówień: https://www.pharmacopola.pl/rog-jednorozca/
dded39c6-6d5d-4f24-b1cb-e84f901b8082
Gulosus4 miesiące temu
@Nebthtet Dzięki
Brickstone4 miesiące temu
@Gulosus zacząłem czytać
0
Gulosus4 miesiące temu
@Brickstone Koniecznie daj znać po wszystkim!
0

Zaloguj się aby komentować

GulosusKoneser
Zgodnie z zapowiedziami, oto siódmy, a pierwszy w tym roku numer czasopisma Pharmacopola. Jednocześnie, dzisiaj mija rok od publikacji pierwszego numeru. Czy święci chorowali na anoreksję? Jak leczono w XVIII-wiecznym Opolu? Jakie właściwości lecznicze ma piwo? Jaka masa glikozydu nasercowego zabije kilogram kota? Jak tworzyć perfumy? Na te i inne pytania znajdą Państwo odpowiedzi w tym numerze. Zapraszam do lektury i dzielenia się ze światem Czapetka pachnąca — Syzygium aromaticum, mgr farm. Aleksander K. Smakosz Od piwa do medycyny — kwasy goryczkowe chmielu, Łukasz Martowski Czy zaburzenia odżywiania są skutkiem Instagrama? Krótka historia anoreksji i bulimii, Julia Kasprowicz „Przepisy na zdrowie Carla Herrmanna”, mgr Agnieszka Banaś Jaka masa glikozydu nasercowego zabije kilogram kota?, Katarzyna Wer Monografia olejku eterycznego — pieprz czarny (Piper nigrum), mgr Marta K. Grochowalska Naturalna perfumeria — czym to pachnie? Część II. mgr Marta K. Grochowalska https://www.pharmacopola.pl/pharmacopola-numer-1-2022/
6031439c-1cad-46ea-bced-1e2a8385c56d

Zaloguj się aby komentować

Na okładce pierwszego tegorocznego numeru czasopisma Pharmacopola (styczeń–luty) znajduje się lek na chorobę miłości, nie powinno to zresztą dziwić. W zasadzie od średniowiecza aż do okresu wczesnonowożytnego część lekarzy interpretowała stan zakochania jako chorobę psychiczną. "Erotyczna melancholia" była leczona w różny sposób. Między innymi owijano chorych blachą ołowianą i stosowano upuszczanie krwi. Niektórzy medycy szli jeszcze dalej — proponowali przypalanie i uszkodzenie narządów rozrodczych. Co ciekawe, Awicenna miał proponować terapię psychologiczną — należało zniechęcać amatora do swojej muzy. Teraz już nikogo nie powinno dziwić, dlaczego św. Walenty jest patronem chorych psychicznie, względnie zakochanych Premiera numeru 2(1) będzie miała miejsce 26 II.
26b15bd7-3523-4d96-a552-9cca78f1ed23
12