#ozempic

1
9

Czy jeżeli nie ma przeciwwskazań, a pacjent jest otyły, to lekarz powinien wypisywać na życzenie pacjenta receptę na (w pełni odpłatne) ozempic lub mounjaro?

Słowem: czy te leki powinny być łatwiej dostępne dla pacjentów?


Na zachodzie modne takie coś w walce z otyłością. I o dziwo przynosi efekty. Jak to mówią: "ozempic zabił ciałopozytywność"


Te środki już mają 20 lat za sobą, są bardzo dobrze zbadane i stosunkowo bezpieczne, i wszystko wskazuje na to, że w kontrolowaniu cukrzycy typu 2 oraz/lub otyłości, leki te przynoszą nieproporcjonalnie więcej korzyści niż ryzyko ich niezastosowania.


Lekarze w Polsce mogą mieć opory w zapisywaniu tego; powiedzą "mniej żreć" i tyle. Coś jakby alkoholikowi powiedzieć "nie pij!".


Palacze mają tabletki pokroju Desmoxan/tabex.

Alkoholicy też mają środki pomocne w rzucaniu nalogu.

Osoby z zaburzeniami potencji mają bez recepty zamienniki viagry


A teraz dla osób otyłych coś się znalazło...


W UK są nawet bedą wprowadzać zalecenia aby lekarze wypisywali otyłym ozempic, bo taniej to wyjdzie niż później leczyć choroby spowodowane otyłością.


Co ciekawe: ten środek można stosować przewlekle, minimalizując ryzyko powrotu do pierwotnej wagi.


PS. Sildenafil (środek aktywny w viagrze) jest dostępny w Polsce bez recepty, mimo, że ma bardzo dużo potencjalnych skutków ubocznych i bardzo dużo przeciwskazań.


#ankieta #ozempic #mounjaro


Zapraszam do dyskusji

Czy jeżeli nie ma przeciwwskazań, a pacjent jest otyły, to lekarz powinien wypisywać na życzenie pacjenta receptę na (w pełni odpłatne) ozempic lub mounjaro?

69 Głosów

@b0lec

Gdyby to było takie łatwe to nie byłoby tyle otyłych.

Ja tam sądzę, że jeżeli nie ma przeciwwskazań, a korzyści z ozempicu przewyższają potencjalne skutki uboczne, to lepiej aby lekarz dał receptę na ozempic.

Zwłaszcza że gdy pacjent zapłaci z własnej kieszeni i bedą efekty to odciąży służbę zdrowia.

Sytuacja win - win.

@Majestic12 a ja uważam że gówno prawda. Po latach wyjdzie dopiero że będziesz mieć rakolca od tego gówna a tylko dlatego że brakuje ci silnej woli i dyscypliny

@Majestic12 ogólnie tak, ponieważ koszty i ryzyko w przypadku otyłości jest dużo większe niż przy braniu Ozempicu. Ale i tak priorytetem powinno być uporządkowanie diety i stylu życia.

@Majestic12 Zamiast płacić za leki, może po prostu kupować mniej jedzenia? To nie insulina aby było koniecznością.

Wiem że łatwo się mówi, ale to jak z każdym uzależnieniem. Papierosy, słodycze, alkohol, inne używki. Początku są trudne, ale później większość mówi "jak to gunwo mogłem brać".

Zaloguj się aby komentować

Siema!

Chciałbym wrócić do regularnych treningów: 3 razy w tygodniu w domu i 3 razy w tygodniu na siłowni. Mam jednak problem ze znalezieniem kogoś do wspólnych ćwiczeń — w formie klasycznego gymbro albo chociaż na start do wzajemnej motywacji online (np. przez Microsoft Teams).

Z moich dotychczasowych prób wynika, że trafiam głównie na osoby, które mają zupełnie inne podejście do treningu (np. lekkie cardio + hantle, 2 razy w tygodniu), a ja szukam kogoś, kto chce trenować regularnie i na serio.
Żeby ułatwić sprawę, mogę zaoferować dojazd na siłownię (wystarczy dorzucić się do jednego baku paliwa) oraz dostęp do mojej karty sportowej z pracy — ewentualnie mogę też opłacić komuś wejścia na siłownię.

Próbowałem już lokalnych spottedów i grup w okolicy, ale bez efektu.
Z góry zaznaczam, że nie szukam porad w stylu: „weź trenera personalnego”, „po prostu idź sam” czy „poznasz kogoś na siłowni” — to już przerobiłem. Chodzi mi po prostu o kompana offline, z którym można wspólnie trenować, motywować się i normalnie dogadywać. Niestety, na siłowni każdy raczej trzyma się swojego, a w jednej z sieciówek dostałem nawet łatkę „dziwaka, który szuka kolegów”.

Macie jakieś sensowne pomysły, gdzie realnie można znaleźć takie osoby?

Jedyna dla mnie opcja to tylko #ozempic lub #trenerpersonalny #cwiczenie #motywacja #si%C5%82ownia #hejtokoksy

@Ziomek1998 jakbys chciał trenować hokej to mógłbym pomóc. wspolne treningi, motywacja noł problem. moze nawet całą drużynę bym ci załatwił. ale na siłowni to sie nie znam ¯\_( ͡° ͜ʖ ͡°)_/¯ dzwigasz, zeby opuścić, żeby znowu podnieść i tak w kółko chyba. to chyba samemu w domu mozna nawet robić. SIŁAAAAA a gymbro to chyba pic rel?

168bf0be-6f82-4187-9e3b-12fb55ab060a

Zaloguj się aby komentować

Siema!

Chciałbym wrócić do regularnych treningów: 3 razy w tygodniu w domu i 3 razy w tygodniu na siłowni. Mam jednak problem ze znalezieniem osoby do wspólnych ćwiczeń – czy to w formie „gymbro”, czy nawet do motywowania się online, np. przez Microsoft Teams.

Kiedy już na kogoś trafiam, są to zwykle kobiety 40+ albo goście, którzy chcą ćwiczyć „dwa razy w tygodniu”. Jestem już na tyle zdesperowany, że oferuję transport na siłownię (wystarczy dorzucić się do jednego baku paliwa) oraz możliwość korzystania z mojej karty sportowej z firmy, w której pracuję.

Gdzie mogę znaleźć takie osoby?

Na lokalnych spotted w mojej okolicy próbowałem i nic. Jedyna dla mnie opcja to tylko #ozempic lub #trenerpersonalny #cwiczenie #motywacja #siłownia #hejtokoksy

@Ziomek1998 bardzo potrzebujesz codziennego motywatora? Może załóż sobie dziennik tutaj i rób wpisy/podsumowania. Ja już chyba z 500 wpisów mam pod #galaretkanomore i prawie codziennie postuje. To mocno motywuje do działania bo może to nikogo nie obchodzi ale jest napisane i masz obowiązek wobec samego siebie.

Jak nie nauczysz się dbać sam o swoją dyscyplinę to zewnętrzne czynniki cię w końcu zawiodą.

Wiem, że nie o to pytałeś ale rozważ to.

Ozempic to nie droga dla wszystkich bo to dożywotnie uzależnienie od bardzo drogiego leku.

Też to rozważałem myśląc, że mam jakąś genetykę zjebaną albo co, a okazało się, że miałem tragiczne nawyki żywieniowe a nawet małe ilości alkoholu powodowały kompulsywne objadanie się.

No i zacznij naprawdę od jakiegokolwiek kardio- spacery, szybkie spacery, wędrówki, rower może bieganie. Skutecznie obniża łaknienie jednocześnie dając większy zapas kalorii do zjedzenia... oraz z czasem jak rośnie kondycja spalasz coraz więcej kcal w tej samej jednostce czasu.

@Ziomek1998 tak z doświadczenia, opieranie swojej motywacji i regularnosci w treningach lub uprawianiu sportu na innych osobach w moim przypadku kończyło się zawsze tym, że częściej czegoś nie robiłem niż robiłem. Bo będzie tak, że albo chłop nie będzie mógł 3x w tygodniu albo mu coś wypadnie i nie pójdzie/przestawi/spóźni się, potem Tobie coś wypadnie i w efekcie nie będziesz chodził.


Wiadomo, w dwóch raźniej ale jak masz robić to rób i nie oglądaj się na nikogo. I skoro masz problemy z motywacją to niekoniecznie 6x w tygodniu bo się szybko wypalisz.

@Stashqo tylko ćwiczyłem sam i skończyło się na tym że po 1,5 roku rzuciłem to, na siłowni gdzie chodziłem to nikt nie podszedł i nawet piątki nie zbił lub widząc że coś robie źle nie powiedział "ej mordo widzę, że robisz źle. Jak chcesz to ci pokażę". Też w 3x w tygodniu jest tak że koleś ma bookować na kalendarzu Google kiedy i jak nie może przyjść, chcę przestawić to robi poprawkę w Google Calendar. Dodatkowo chodziłem przez te 1,5 roku cały tydzień na siłownię

Mam dość przechodzenia przez to znowu sam, każdy mi pierdoli schudniesz to będziesz miał znajomych, drugą połówkę itd.

@Ziomek1998 tak w ogóle od dźwigania ciężarów się nie chudnie, chudnie się od trzymania michy i deficytu kalorycznego. W tym bardziej pomaga kardio i jeżeli naprawdę potrzebujesz towarzysza do sportu to tutaj też łatwiej znaleźć grupę biegową, rowerową.

Generalnie ja też na siłowni z nikim nie gadam, kiwne głową tylko, a jak czegoś nie wiesz to tam przeważnie jest ktoś kto co pomoże jak zapytasz... ale ogólnie to na początku wystarczy mocno skupić się na muscle - mind connection, bez rozpraszaczy i pitu pitu bo tam jesteś dla siebie. Szukanie znajomych to inna para kaloszy...

Poza tym 6 treningów siłowych w tygodniu to zdecydowanie za dużo- o ile nie reprezentujesz elitarnego poziomu i walisz tony towaru bo normalnie nie jesteś w stanie się zregenerować. Moim zdaniem na początku te 3 treningi to taki optymalny poziom od którego można zacząć dokładać albo odejmować zależnie od intensywności ćwiczeń i indywidualnych predyspozycji ale dopiero po minimum pół roku konsekwentnego trzymania się jednego planu.


Ja na początku robiłem właśnie 5 miesięcy fbw i dużo biegania/roweru, ale ze względu na sporo kardio przeszedłem na push/pull praktycznie robiąc prawdziwy trening nóg raz na miesiąc/półtora oraz dodając czasami pojedyncze ćwiczenie na quady. A i to push pull adaptuje zależnie od obciążenia robiąc 3 albo 4 treningi w tygodniu.


Nie opieraj swojej motywacji na innych- weź swój gniew, czy jaką tam masz emocje i zamień ją na coś konstruktywnego na czym zbudujesz dyscyplinę. Bo emocje to tylko energia od ciebie zależy jak ją wykorzystasz.

I przede wszystkim - OGARNIJ MICHĘ JAK CHCESZ SCHUDNĄĆ. To znaczy- liczyć kalorie, pilnować białka i jeść Twaróg.

Zaczynasz od d⁎⁎y strony na dwóch płaszczyznach.


I. Motywacja nie ma znaczenia. Raz jest, raz jej nie ma. Liczy się tylko dyscyplina. Nie myśl, zacznij, wyrób nawyk i trzymaj się go. Za kilka miesięcy sytuacja się odwróci i w dzień wolny będziesz miał uczucie, że czegoś ci brakuje.

II. Szukasz towarzystwa tam gdzie go nie ma. Nie licz na nikogo, zacznij i trzymaj się tego. Nikt za ciebie treningu nie zrobi. Trzymając się jednego klubu i stałej pory dnia, po kilku miesiącach, roku, może półtora, inni zaczną cię zauważać, a niedługo potem będziesz zbijał pionę z każdym stałym bywalcem, koksem, czy trenerem, a między seriami plotkował z laskami lub dziadkami.

@saradonin_redux Problem w tym, że Ty opisujesz scenariusz dla kogoś, kto zawsze miał jakieś środowisko społeczne, nawet jeśli luźne.
Ja pytam o brak ludzi od zera, a nie o to, czy wiem, że trzeba ćwiczyć regularnie.
Dyscyplina bez kontaktu z ludźmi działa na formę, ale nie rozwiązuje samotności , a o tym jest ten post. „Poczekaj rok–półtora, może ktoś zauważy” to średnia rada dla kogoś, kto pyta jak nie być sam teraz. Motywacja i dyscyplina nie są przeciwieństwami, tylko się uzupełniają.
Bez minimalnej motywacji nie zbudujesz dyscypliny, a sama dyscyplina nie rozwiązuje problemu braku ludzi, o którym jest ten post.

Zaloguj się aby komentować

>Big Pharma chce nas szprycować szczepionkami i chemią! Obudź się!

>Shilluj Ozempic od je⁎⁎⁎ej Big Pharmy, bo dzięki niemu możesz schudnąć, a legacy media sztucznie pompuje popyt


#bekazszurow #hejtokoksy #odchudzanie #ozempic

e76cceaa-3fec-4c9e-8ef8-38344c3ae52c

No bo to nie fair, że inni jedzą dużo i są szczupli, a ja jem mało i tyje. Mam po prostu ch⁎⁎⁎we geny ( ͡° ͜ʖ ͡°)

>nie wezmę szczepionki na covid bo za krótko ją testowano

>będę szprycował się duńskim lekiem na cukrzycę mimo jego krótkiego testowania i ryzyka ślepoty bo jestem leniwy


Niech ten meteoryt wreszcie walnie w tą planetę spierdolenia.

Zaloguj się aby komentować