Jako świeżak podzielę się moja historia z #ksef wasz spostrzeżenia mile widziane.
Ostatnio spotkała mnie dosyć mnie dosyć niemiła sytuacja związana z KSeF.
Wiemy, że ksef jest obowiązkowy na b2b, ale nie na b2c (faktury na konsumentów).
Kupując w sklepie internetowym produkt, zażyczyłem sobie fakturę imienną.
Byłem wielce zdziwiony, że otrzymałem takową, lecz KSeFowską - czyli wprowadzoną do KSeF.
Już wiecie do czego zmierzam?
A przypadku zakupu na fakture imienną, gdy sprzedawca wprowadzi fakturę w system ksef, to tego nie cofnie. Wasze dane lądują na serwerach państwowych.
Czym to skutkuje:
1. Urzędnik/Państwo Polskie w przypadku faktury B2C dowiaduje się rzeczy o obywatelu, które powinny zostać w tajemnicy.
Np.:
-
Konsument kupuje gadżet erotyczny - urzędnik dowiaduje się o preferencjach seksualnych obywatela.
-
Leki OTC/lub na recepte - urzędnik dowiaduje się o potencjalnym stanie zdrowia obywatela.
-
Materiały natury religijnej, jak np. dewocjonalia - urzędnik dowiaduje się o przekonaniach religijnych.
-
Książki, publikacje - urzędnik dowiaduje się o preferencjach politycznych.
-
Środki inwestycyjne - np monety bulionowe. Państwo wie gdzie sięgnąć po środki w razie konieczności.
I oczywiście, w razie wycieku danych (przypominam historię wycieku bardzo znanego laboratorium medycznego) o tych rzeczach moze dowiedzieć się haker i cały świat...
Dane milionów obywateli mogą trafić w niepowołane ręce i potencjalnie służyć nawet do szantażu, poniżania, prześladowania, ostracyzmu obywateli.
Słowem:
Wg mnie przy stosowaniu ksef do księgowania faktur konsumenckich pojawia się naruszenie prawa do prywatności obywatela.
Gdy przedsiębiorca wprowadza taką fakturę konsumencka do ksef, to urząd, Państwo Polskie, urzędnik, lub jakąś osoba niepowołana, ma informacje o dokładniej naturze naszych zakupów.
I to nie tylko chodzi o to, że ktoś na bieżąco moze przeglądać, ale fakt, że państwo tworzy swoistą "teczkę" na obywatela. W razie gdyby chciało mu zaszkodzić (a wiadomo, że rządy są różne) może sięgnąć po odpowiednie dane do przyciśnięcia/szantażu/zniszczenia obywatela.
#richardstallmam mówił, że nie posiada telefonu bo to taki idealne narzędzie inwigilacji obywateli, że to "marzenie Stalina". Ja bym sparafrazował i dodał Stalin byłby wniebowzięty mając taki ksef.
Kolejna kwestia: czy ksef nie narusza Rodo?
RODO mówi, że do realizacji usługi dane powinny być gromadzone i PRZETWARZANE tylko w minimalnym zakresie.
Skoro ksef nie jest obwoiaKowy w b2c to konsument powinien mieć prawo wyrazić sprzeciw wprowadzaniu faktury do ksef.
Teraz ksef obowiązkowy tylko na b2b (sam korzystam już), ale to kwestia pewnie kilku lat gdy "dla dobra konsumentów" faktury b2c będą lądowały w kswr obowiązkowo.
PS. Ktoś powie "nie bierz faktury". Faktury mają to do siebie, że często są bardziej przydatne nawet dla konsumenta, np. wyszczególniają kto dokładnie zakupil, na kogo, mogą zawierać dodatkowe dane jak numer seryjny, etc. Często są też wymagane do różnych fundacji, refundacji części środków że strony pracodawcy.
