#archeologia

12
787

#archeologia #zlotnictwo #sztuka Złoty rydwan ze tzw. „skarbu z Oxus”, pochodzący z czasów perskiej dynastii Achemenidów, datowany na V-IV wiek p.n.e. | 7,5 x 19,5 cm | Waga: 395,5 g (13,95 uncji)

c2cca79c-a535-4474-abef-308569de9076

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

630 +1 = 631

Tytuł: Od Edfu do Faras

Autor: Kazimierz Michałowski

Kategoria: wspomnienia, popularnonaukowa

Wydawnictwo: Wydawnictwa Artystyczne i Filmowe

Format: papierowa

Liczba stron: 269

Ocena: 6/10


Książeczka stanowi opis wybranych odkryć archeologicznych, których kierownikiem był Kazimierz Michałowski, symbol polskiej archeologii, członek zdecydowanie zasłużony dla polskiej nauki i niestety dość mało znany opinii publicznej (smutne tym bardziej, iż za Gierka Michałowski cieszył się naprawdę wielką popularnością, wyobrażacie sobie dzisiaj naukowca-celebrytę?). Książka ta została wydana w latach 70. w popularnej wówczas serii opracowań poświęconych starożytności, które były sygnowane charakterystycznym rysunkiem popiersia Nefretete z boku. Poszczególne rozdziały książki poświęcone są zazwyczaj kolejnym stanowiskom archeologicznym (m.in: Edfu, Mirmeki, Nubia, Palmyra, Faras, Abu Simbel).


Książka ta stanowi przykład pracy, które zaspakaja podstawowy głód, nie dając nic więcej. Cieszy mnie bardzo, że prof. Michałowski spisał za życia swoje relacje z badań archeologicznych. Cieszy mnie, że powstała popularnnaukowa synteza zawierająca najważniejsze informacje o badaniach polskich archeologów w rejonie Morza Śródziemnego. Cieszy mnie, że ta książka była tak ważna, że 50 lat późnmiej Tomasz Derda napisał kontynuację, która dokumentuje dalsze sukcesy polskich archeologów. Tylko kurczę, w książce jest więcej ziemniaczków niż mięsa. Za mało być archeologii samej w sobie, zaś nieco za dużo było osobistych wspomnień, szczegółów o tym, jak i z kim trzeba było kombinować, by niskimi kosztami można było osiągnąć dużo. Swoje robi też to, że książka choć liczy 269 stron, to tekst stanowi ok. 150 stron, reszta to fotografie, rysunki, spis ilustracji i wreszcie spis nazwisk członków ekspedycji, liczący 30 stron. Nie mogę narzekać na formę, bo ograniczona objętość oraz pierwotna forma (miał to być pamiętnik) narzuciły kierunek, ale nie pogniewałbym się, gdyby więcej było archeologii samej w sobie.


Prywatny licznik: 12/50


#bookmeter #ksiazki #bapitankombaczyta #archeologia #historia

f5d0ad27-8ed9-4cc5-943f-ebc47da61764

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Rozgrabiałam kretowiska i znalazłam, pokazałam młodej.

Zgadnijcie, kto teraz systematycznie i z zapałem, codziennie po powrocie z przedszkola rozgrabia wszystkie kretowiska na działce?


#ogrodnictwo #dzieci #archeologia

bca06490-f050-4b46-8406-19270daeffad

Zaloguj się aby komentować

Pełzający wąż ze światła i cienia Piramida Kukulcana w Chichén Itzá, wzniesiona przez Majów pomiędzy IX a XII wiekiem, przyciąga turystów szczególnie w okolicach równonocy wiosennej. Podczas równonocy gra światła i cienia rzucanego przez schodkowany narożnik piramidy na jej północną ścianę tworzy wzór przypominający zstępującego z piramidy węża – efekt ten wzmacnia umieszczona na końcu balustrady rzeźba głowy Kukulcana, Pierzastego Węża. Zjawisko to jest najlepiej widoczne między 19 a 23 marca od około 16:00.


https://www.youtube.com/watch?v=Zvv9EnBuem4


W kulturze Majów Kukulcan był odpowiednikiem azteckiego Quetzalcoatla – jednego z najważniejszych bogów Mezoameryki. Jego postać miała najprawdopodobniej symbolizować dwoistość jego natury: pióra symbolizowały jego boską naturę lub powiązanie ze sferą nieba, ciało węża natomiast było symbolem jego ludzkiej natury lub jego powiązania ze sferą ziemi i wody. Był mocno łączony z władzą i urzędem kapłańskim, a także z wiatrem, deszczem, burzami i stworzeniem świata. Postrzegano go również jako dawcę kultury i wiedzy, a jego kult, którego centrum znajdowało się w Chichén Itzá, ułatwiał komunikację i pokojowy handel pomiędzy ludźmi o różnym pochodzeniu społecznym i etnicznym.


#ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #historia #archeologia #architektura #amerykasrodkowa #meksyk #mitologia

2ec50b76-1efb-466d-9adf-ed8ef1aac294
2e8cafbf-fabc-4449-a9d4-083645cd22e3

Dobitna ilustracja jak skokowo zagęściło się środowisko bodźcowe dla ludzkiego mózgu w ostatnich stuleciach. Dzisiejszy człowiek znudzony skroluje po ruszajavych obrazkach godzinami. Kilka stuleci temu, żeby doświadczać show musiał czekać na zdarzenie astronomiczne (raz do roku) i zdecydować się na podróż do miejscu kultu, a potem samego siebie przekonać że ruszający się cień na ścianie to pełzający wąż. Nasze mózgi nie są ewiluctjnie przygotowane do skrolowania

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować