Tytuł: „Sami wiecie, co macie sądzić”. Niemiecka prasa polskojęzyczna Generalnego Gubernatorstwa wobec sowieckiej okupacji ziem polskich (1939–1941)
Autor: Wojciech Grott
Kategoria: historia, naukowa
Wydawnictwo: Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
Format: papierowa
Liczba stron: 398
Ocena: 8/10
Tytuł mówi wszystko. Solidna praca naukowa, przedstawiająca, jak Niemcy za pomocą prasy narzucali swoją propagandę, bez żadnego łatwego, że Niemcy tylko kłamią i nie warto poświęcać uwagi na prasę tylko analizując krok po kroku, co Niemcy myśleli, jak narzucali swoje zdanie i jakie były efekty. Ciekawe to zjawisko, gdzie jeden zbrodniarz na łamach „Nowego Kuriera Warszawskiego” oskarża drugiego o zbrodnie we Lwowie czy w Katyniu* (swoją drogą polecacie muszę poszukać jakiś książek o zbrodniach Sowietów we Lwowie, bo temat był mi bardzo słabo znany) i z dumą pisze, jak to Lwowiacy i inni mieszkańcy tamtych regionów po miesiącach prześladowań z rąk sowieckich szczerze cieszą się z pojawienia się Niemców w 1941, co natychmiast wykorzystała propaganda. Najbardziej interesujący fragment książki to jednak sposób przekazania przez Niemców informacji o śmierci gen. Sikorskiego, który w propagandzie został przedstawiony jako ofiara sowiecko-brytyjskiego zamachu i ostatnią ofiarę zbrodni katyńskiej (autor książki wcześniej jeszcze bardziej szczegółowo pisał o tym na łamach Rocznika Historii Prasy Polskiej, zostawiam link, bo sam muszę nadrobić: https://rhpp.uken.krakow.pl/article/view/10024/9151 ).
* To nie jest pomyłka, tytuł książki jest nietrafny, bo autor nie ogranicza się do lat 1939–1941 i pisze w zasadzie aż do końca wojny w Polsce.
Pokaż możliwości Panzerwaffe który miał miejsce w Norymberdze. Daty nieudało mi się doszukać ale widoczna w tle Główna Trybuna Zeppelina została ukończona w 1935 jednak nie jest zwieńczona jeszcze swastyką która została tam osadzona w 1938
Byłem tam. Kolumnada już nie istnieje, ale same schody i stadion na przeciwko robią ogromne wrażenie. A zza pobliskiego stawu góruje jeszcze budynek Koloseum.
Cały kompleks był w ogóle bardzie ciekawie zaprojektowany. Mieli rozmach, to trzeba im przyznać.
@tegie matko, już myślałem, że byłeś na tych pokazach, co biorać pod uwagę społeczność, a raczej średnią wieku społeczności hejto nie jest to niemożliwe
@Rzeznik nie, tylko na luźnym zwiedzaniu okolicy ;)
Ale przyznam, że chciałbym chyba zobaczyć tamtejszą paradę na żywo. Nie z powodu przekonań, a raczej rozmachu.
Kontrowersyjne marzenie, wiem :)
Według opisu jednostka widoczna na zdjęciu (marynarze stoją na jej pokładzie) to U-1171 w Danziger Werft AG w kwietniu 1944 roku. U-Boot o tym numerze został zbudowany w Gdańsku i oddany do służby w marcu 1944 roku, więc fotografia pochodzi z dość wczesnego okresu użytkowania okrętu.
U-1171 był niemieckim okrętem podwodnym typu VIIC/41, należącym do późnej generacji najliczniejszej rodziny U-Bootów Kriegsmarine. Modyfikacja /41 oznaczała mocniejszy kadłub ciśnieniowy, pozwalający zanurzać się na większe głębokości oraz mający większą wytrzymałość na eksplozje bomb głębinowych. Powstało tylko 91 egzemplarzy tego podtypu.Zbudowano go w stoczni Danziger Werft w Gdańsku: stępkę położono 5 maja 1943 r., wodowanie nastąpiło 23 listopada 1943 r., a do służby wszedł 22 marca 1944 r.
Początkowo dowodził nim Oberleutnant zur See Otto-Heinrich Nachtigall, a od 17 lipca 1944 r. do końca wojny Oberleutnant zur See Hermann Koopmann. Przez niemal cały 1944 r. i początek 1945 r. U-1171 służył w 8. Flotylli jako jednostka szkolna. Dopiero 1 marca 1945 r. został przydzielony do bojowej 11. Flotylli. Wojna była już jednak w końcowej fazie i U-1171 nie odbył żadnego pełnego patrolu bojowego ani nie zatopił żadnego statku.
Po kapitulacji Niemiec okręt znajdował się w Norwegii. 9 maja 1945 r. został poddany Brytyjczykom w Stavanger. Następnie przewieziono go do Wielkiej Brytanii; 27 maja dotarł do Lisahally w Irlandii Północnej. W przeciwieństwie do większości poddanych U-Bootów nie został od razu zatopiony w ramach operacji Deadlight. Brytyjczycy uznali go za przydatny do badań.
To właśnie powojenna część historii U-1171 jest najciekawsza. Royal Navy wykorzystywała go w 1945 r. do prób akustycznych i testów wykrywania okrętów podwodnych, m. in. w rejonie zachodniej Szkocji. Porównywano go między innymi z U-1105, którego kadłub pokryty był specjalną gumową powłoką przeciwsonarową Alberich. U-1171 stanowił w tych próbach „zwykły” punkt odniesienia dla typu VIIC. Testy prowadzono z baz w Holy Loch, Tobermory, Londonderry i Rothesay.
Po zakończeniu badań U-1171 wrócił 3 lutego 1946 r. do Lisahally i został odstawiony do rezerwy. Występuje w publikacjach również z brytyjskim numerem N 19, choć nie został formalnie wcielony do Royal Navy jako pełnoprawny brytyjski okręt. Ostatecznie zdecydowano o jego złomowaniu; w kwietniu 1949 r. rozebrano go w Sunderlandzie.