Ja wiem że ogniska które tu wrzucacie mają klimat, ale na pewno ktoś grzeje wodę na kawkę plenerową na kuchence i coś doradzi
Używałem dotąd takiej dużej, na tanie żółte kartusze, pakowanej do walizki, ale kusi mnie coś mniejszego i kompaktowego, taki zestawik poręczny ogarnąć. I nie wiem czy robić tanio - FireMaple, czy nieco drożej - Meva, czy na bogato Primus albo Jetboil. Znajomi mieli chyba Meva/Optimus, bo zielone, i fajne toto, spodobało się.
Tak naprawdę to chyba najbardziej się obawiam o jakość naczynia do gotowania, żeby z tego bezpieczną wodę pić a nie z jakimś syfem z chińskiej anody.
#turystyka #kemping #kawa #dzialka #pytanie
ja ostatnio używałem takiego, bardzo mało miejsca zajmuje, jedyny problem że to oryginalne paliwo strasznie j⁎⁎ie ale można kupić na militariach zamiennik albo palić gałązkami albo alkoholem
@roadie z powyższego powodu wyleczyłem się z innym wynalazków niż gaz, ale kiedyś sobie może kupię "Kelly Kettle" czy coś podobnego, czajnik na wodę na patyczki
@jedzczarnekoty mam MSR - spejcalny na wysokie góry (tam jest mniejsza zawartość tlenu), campingaz na polskie góry i ten najtańszy - walizka na biwaki. Na biwak te górskie, które są lekkie mają dużo wad, drogie kartusze, nie są tak stabilne jak kuchenka walizkowa.
@onlystat sprawdź na ich stronie co masz w okolicy u siebie. Dodatkowo, jak się zapiszesz to dostaniesz bardzo ładny przewodnik i będziesz miał go w wersji offline ( ͡° ͜ʖ ͡°)
No i direct debit będzie ci przypominał że to masz, co miesiąc najlepiej ( ͡~ ͜ʖ ͡°)
W sumie dlaczego UE nie zbanuje całkowicie Airbnb i tego typu najmu krótkoterminowego?
Ja wiem korzyść turystyczna... ale to jaki to robi rozpierdol w UE to głowa mała. W Hiszpanii/Portugalii/Włoszech/Francji amerykańscy(najczęściej) inwestorzy skupują całe kamienice i przekształcają w najem krótkoterminowy a zwykli obywatele muszą się tłuc 2h do roboty z terenów podmiejskich bo nie stać ich na mieszkanie w miastach w których pracują. Problem robi się coraz większy i rozszerza na cała Europe bo np. Polska staje się obecnie coraz bardziej interesującym miejscem dla Amerykanów/Kanadyjczyków/Australijczyków a ceny i bez tego są oderwane od rzeczywistości. Jak wjedzie tu chociaż 1/10 tej skali co Airbnb na południu Europy to Polaków nie będzie stać na mieszkania w żadnym większym mieście i przy prawie żadnych zarobkach.
Da się zakazywać sprzedaży alkoholu, wjazdu samochodów do miasta to zapewne dałoby się również uregulować rynek najmu krótkoterminowego.
W Hiszpanii/Portugalii/Włoszech/Francji amerykańscy(najczęściej) inwestorzy skupują całe kamienice i przekształcają w najem krótkoterminowy ... Problem robi się coraz większy i rozszerza na cała Europe bo np. Polska staje się obecnie coraz bardziej interesującym miejscem
Jeśli ktoś się zastanawia dlaczego autor twierdzi, że skupują akurat pod najem krótkoterminowy to już odpowiadam, że źródłem jest to, że mu pasuje pod tezę i generalnie to go wkurwiają airbnb, a nie skup mieszkań więc tak sobie wymyślił.
@iNoodles hotele to dla większości ludzi okropne, skostniałe gówno. Muszę się meldować osobiście, jak zamknięty hotel, to się nie zamelduję. Jak chce wpieprzyć gdzieś rower, to są wielkie fochy i cmokanie. Najchętniej obsłużyć tylko tych z krawatem, bo nie mają wymagań.
A tak to booking, zaklepię na 1h przed przyjazdem, meldowanie samemu, wyjmuję kluczyk ze skrzyneczki, rower wrzucam na balkon i tyle. Ostatnio u Niemca miałem wiatkę na rowery na terenie.
Podgrzeję sobie żarcie w swojej kuchni, wysuszę ciuchy na suszarce i nic mi więcej w podróży nie potrzeba.
@globalbus Dlatego rozwiązanie, które proponowała Pełczyńska było sensowne. Nie zakazywać najmu krótkoterminowego, ale wymagać zgody mieszkańców budynku.
@iNoodles Nie wiem, jak jest w innych krajach, ktore wymieniles, ale co do Hiszpanii to sie grubo mylisz. Zeby sie tam w ogole z czymkolwiek oglosic na Airbnb, potrzebna jest licencja turystyczna. A zeby ja dostac nalezy spelniac szereg wymogow (klimatyzacja w kazdym pomieszczeniu, kontrakt z firma sprzatajaca, ulatwienia dla niepelnosprawnych itp.). A czesto jest tez tak (np na Majorce), ze lokalny rzad zaprzestal wydawania nowych licencji i nie wiadomo, kiedy wznowi.
Dzieki tym wysrubowanym wymogom mieszkania na Airbnb prezentuja zazwyczaj o wiele wyzszy standard niz hotele. A lobby hotelarskie dwoi sie i troi, zeby wlasnie to Airbnb ukrocic, bo hotelarze chca miec monopol.
Faktycznie, naplyw kapitalu z zagranicy winduje ceny nieruchomosci, ale Airbnb nie jest zrodlem tego problemu.
Projekt na rzece Wel chyba zakończony, został mi jakiś początkowy kawałek nie wart organizowania większego wydarzenia, aczkolwiek obowiązkowy do zaliczenia - może uda się SUPem.
Co do sobotniego spływu wszystko poszło raczej zgodnie z planem - pokonaliśmy etap od wsi Kuligi do ujścia i połączenia się naszej rzeki z Drwęcą, którą następnie spłynęliśmy kolejne 12km do wsi Kurzętnik, kończąc wycieczkę u stóp góry zamkowej z widokiem na 'spacer w chmurach'.
W sumie z GPSa wyszło 25,1km, które pokonaliśmy w 8h 25min (razem z przerwami) co dało nam jakieś 3km/h średniej prędkości - liczyłem na więcej, ale jednak trochę niewygodnych i czasochłonnych zwałek było, nie udało się pociągnąć BONUSowego odcinka, ale i tak jestem zadowolony.
Najgorzej, że zakończyliśmy naszą 'górską' rzekę i co ja mam teraz wymyślić na przyszły rok żeby ekipie się nie nudziło?
No i ostatni już dziś spam Bo zaraz znów zaczynam weekend.
V doroczny spływ orgaznizowany przez moją skromną osobę, dla moich niezrównoważonych znajomych dopięty na ostatni guzik!
W tym roku (jak zwykle ambitnie) planuję ich przeciągnąć przez 31km rzek bo w tym roku będą dwie! Wel i Drwęca.
Ale w razie komplikacji mamy też plan minimum czyli niecałe 25km.
10 osób, 9 kajaków, 30km i jakieś 8 godzin na wodzie - już nie mogę się doczekać!