![Mateusz Waligóra, podróżnik: rower to dla mnie nie narzędzie, lecz partner [WYWIAD]](https://cdn.hejto.pl/uploads/posts/images/1200x900/56d50ea4b67ca0954987c7d4e9875d63.webp)
Od roweru zależy moje zdrowie i życie, więc traktuję go jak partnera – powiedział PAP Mateusz Waligóra, który podczas swoich wypraw spędził w siodełku łącznie kilka lat i pokonał dziesiątki tysięcy kilometrów. Teraz zamierza jako pierwszy Polak dotrzeć na rowerze na Biegun Południowy.
PAP: Co wymagało większej determinacji – dotarcie na rowerze z Zatoki Bengalskiej przez Indie do Lukli w Nepalu, a następnie marsz do bazy pod Everestem, czy pokonanie drogą pierwszych zdobywców odcinka między bazą a Dachem Świata?
Mateusz Waligóra: Większe wyzwanie stanowił odcinek rowerowy prowadzący przez Indie Wschodnie. To droga przez najbardziej zaludnioną część najbardziej zaludnionego kraju na świecie. Nie było momentu, kiedy z Kubą Rybickim – z którym byłem na tej wyprawie – mogliśmy się zatrzymać, rozejrzeć wokół i nie zobaczyć ani jednego człowieka. Co dla mnie, szczególnie jako introwertyka, było bardzo trudne. Żeby to przedstawić w liczbach, przypomnę, że w Polsce jest około 38 mln mieszkańców, tymczasem w samej prowincji Bihar, będącej jedną z trzech, które przemierzyliśmy, żyje 135 mln ludzi. To wymagało od nas ogromnej koncentracji. W pewnym momencie jej zresztą zabrakło. Mój mózg się wyłączył, gdy jechaliśmy wielopasmową drogą i wjechałem w stojący na poboczu motocykl, zaliczając potężną przewrotkę. Na chwilę straciłem przytomność. Jak relacjonował potem Kuba, który jechał za mną, myślał, że to już koniec. Nigdy też w swoim życiu nie byłem w sytuacji, w której uwaga całego świata wokół była tak bardzo skupiona na mnie. Byliśmy na tych naszych rowerach tak egzotycznym widokiem, że non stop fotografowano nas i robiono z nami selfie. To było bardzo przytłaczające. Mam całkiem sporo punktów odniesienia, bo byłem na rowerze na pięciu kontynentach, m.in. spędziłem półtora roku, jadąc przez Amerykę Południową od Ziemi Ognistej do Kolumbii trasą o długości 16 tys. km. I nawet to nie przygotowało mnie na to, czego doświadczyłem w Indiach. [...]
#turystyka #podroze #turystykarowerowa #rower #wycieczkirowerowe #wywiad #polskaagencjaprasowa