Zapewne ekspert @bartek555 najbardziej mi pomoże, ale może ktoś już bawił się w taką formę zwiedzania świata.

Zastanawiałem się wczoraj ze znajomym czy można popłynąć turystycznie w rejs, ale na pokładzie statku innego niż typowo turystyczny, transatlantycki statek pasażerski z kinem, basenami i jacuzzi. Bardziej na pokładzie statku który na co dzień zajmuje się czymś innym niż wożeniem ludzi, tylko z załogą lub podobnymi osobnikami którzy od innych ludzi, znaczy turystów chcą odpocząć.

Czy, jedyną opcją na coś takiego jest podjęcie pracy jako marynarz.
#rejs #turystyka

Komentarze (19)

@jedzczarnekoty tak jest taka możliwość. Płyniesz na okładzie kontenerowca, nie wiem dokładnie jak to wygląda ale chyba masz tam jakieś obowiązki.

Tutaj masz linki: https://www.freightertravel.co.nz?utm_source=chatgpt.com

https://www.cargoshipvoyages.com/?utm_source=chatgpt.com

https://www.freightercruises.com/?utm_source=chatgpt.com

Ile to kosztuje?

Często:

  • około 90–160 euro za dzień,
  • w cenie kabina i wyżywienie. Czyli np.:
  • Europa → USA: około 1500–4000 euro,
  • Europa → Azja: nawet 5000+ euro przy długich trasach.

@Taxidriver widzę że faktycznie sporo jest utrudnień, i jakieś pewnie nieliczne miejsca się ostały gdzie można się bawić ale to taki trochę freight hopping tylko za spory hajs.

Kiedys sie to zdarzalo, teraz to wlasciwie niemozliwe, bo statki cargo nie maja certyfikacji do wozenia pasazerow. Nawet jesli mialbys podstawowe dokumenty (ksiazeczka zeglarska i kursy podstawowe) to nie sadze, ze wzieliby cie na taki rejs. Dodatkowe obowiazki dla zalogi, odpowiedzialnosc dla kapitana i armatora. Trzeba bylo sie zainteresowac 20 lat temu!

@bartek555 a wiesz że się interesowałem ale tak 25 lat temu? Serio mówię, to się wtedy urodziło, jak rodzina z USA wysyłała jakieś paczki z ciuchami, słodyczami, i tak dalej. I czasem drobniejsze rzeczy (czy po prostu list z życzeniami w którym było 10$) były drogą pocztą lotniczą nadawane. A miesiąc szła paczka morska, czyli tańsza. I wtedy pojawiła się myśl żeby z takimi paczkami sobie przepłynąć Atlantyk. Teraz jak stać mnie na bilet lotniczy powrotny, i na taki rejs, i na 20 dni urlopu z rzędu, to dopiero można sobie marzyć.
Ale dzięki, wiem że to dodatkowa odpowiedzialność, stąd właśnie domyślam się że kaszanka.

Z tą certyfikacją to takie czasy, chciałem pojechać na przegląd gwarancyjny (wymiana oleju) w motocyklu Honda. Ale, nie można do salonu samochodowego, choć to odkręcenie jednej śruby, jednego wlewu, i 5 minut roboty.

@jedzczarnekoty po atakach na wtc wprowadzano isps (international ship and port facility security code) ktory ukrocil wiele fajnych rzeczy jak wejscia ludzi do portu, na statki, wprowadzanie kurew na statki itp.

25 lat temu to bylo do zrobienia i nawet dosc popularne. Rodziny kapitanow czesto z nimi plywaly. Moja mama byla nieraz z ojcem na statku. Ja z siostra tez plynelismy kilka razy ale na krotszych odcinkach.

Odplatnie tez bralo sie pojedynczych pasazerow.

@bartek555 no to wszystko jasne, to jak po ataku na Adamowicza sporo się zmieniło na imprezach masowych, np. z wnoszeniem wody, jako dziennikarz nie mogłem i tłumaczenia że to narzędzie pracy, obok mikrofonu nie pomagało

@starszy_mechanik a na jakiej podstawie mozna brac pasazerow? Na statku, ktory pasazerskim nie jest?

Edit Wlasciwie to masz racje, do bodajze 10 czy 12 mozna majac odpowiednia ilosc lsa, itp. A ze zaden armator z cargo nie bedzie trzymal wiecej lsa i narazal sie na filmiki ze statku w necie to maja w dupie :D

@bartek555 powyżej 12 pasażerów dopiero jakieś pojebane przepisy wchodzą, jesli chodzi o LSA to puste kabiny są przecież wyposażone, jedyny koszt to żarcie ale przecież nie biorą ludzi za darmo

@starszy_mechanik chodzi te o miejsce w liferaftach i lifeboatach. Jesli przewiduja brac pojedyncze ludzi to jeszcze jakos, ale sam doskonale wiesz ze skalowanie wszystkiego o troche wiecej, zeby raz w czas uzyc to wielki wydatek. O ile jakies w miare rozsadne firmy cargo gwarantuja niezle warunki, to na wiekszosci jest tragedia. I teraz niech to jeszcze zacznie do neta wyplywac, gdzie w dzisiejszych czasach to pewnik. Slaby pr kosztem paru zarobionych groszy. Do tego utrudnione odprawy i inne papierkowe pierdy.

Zaloguj się aby komentować