Zaloguj się aby komentować
Ile czasu zaoszczędzisz jak depniesz? Im szybciej jedziesz tym mniej.
#podroze #motoryzacja

Zaloguj się aby komentować
Dzisiejszy dzień spędziliśmy w Parku Narodowym Zion. Żeby wjechać trzeba kupić wejściówkę, albo roczny karnet na wszystkie parki w USA za 250 dolarów za samochód. My wybraliśmy karnet. Przyjechaliśmy po 8 rano i nie było już miejsc parkingowych na terenie parku, więc musieliśmy zaparkować poza nim za 15 dolarów za dzień. Na terenie parku jest tak naprawdę tylko jeden parking na samym początku i to miejsce jest swego rodzaju w hubem, z którego jeżdżą darmowe autobusy rozwożąc ludzi w dalsze części parku. W najdalsza część jedzie się 40 minut w jedną stronę.
A co do samego parku, to widoki są bardzo piękne. Dzięki temu, że leży w dolinie otoczonej z 3 stron górami, to przez sporą część dnia obszar jest zacieniony, przez co w cieniu temperatura wynosiła przyjemne 27 stopni. Na słońcu były ze 33 stopnie. Mam nadzieję, że jutro uda się wstać wcześnie i przyjechać przed 7 i znaleźć miejsce parkingowe na miejscu.
#podroze #usa





Można przycebulić i przed wyjazdem do USA odkupić od kogoś karnet. Ja kupowałem na Vinted, zdaje się że za 30% ceny, ważny jeszcze pół roku. Przynajmniej te kilka lat temu można było tak zrobić, bo na karcie jest miejsce na więcej niż jeden podpis, a rangerzy na wjazdach do parków i tak tylko patrzą czy jest karta, czasami czy jest podpisana. Nie zdarzyło mi się ani razu żeby ktoś mi to z dowodem sprawdzał :)
Zaloguj się aby komentować
#wlochy #podroze #ciekawostki
Dziś w cyklu #wloskierzeczy wracamy do tematyki miast Italii a na tapet trafia Triest.
O Trieście mówi się, że to najmniej włoskie z włoskich miast. Z jednej strony jest to prawda z drugiej nie
Kilka ciekawostek o mieście:
architektura Triestu to istna mieszanka typowo włoskich kamienic i wąskich uliczek z szerokimi placami i budynkami przypominającymi te znane z Wiednia. Całości dopełniają pozostałości po rzymskim imperium - pochodzące z I wieku n.e. ruiny Teatro Romano,
główny plac miasta, Piazza Unità d'Italia, to największy rynek w Europie otwarty na morze. Ztrzech stron otaczają go monumentalne budynki, a z czwartej wody Adriatyku,
przez wiele lat w Trieście mieszkał i tworzył słynny pisarz James Joyce. To właśnie w tym mieście napisał część swojego opus magnum - "Ulissesa",
Triest jest uznawany za kawową stolicę Włoch. To tutaj od XVIII wieku przypływały statki z ziarnami z całego świata, a w mieście działa słynna palarnia Illy.
w samym sercu miasta działa historyczne kąpielisko La Lanterna. Jest to ostatnia plaża w Europie, na której obowiązuje ścisły podział ze względu na płeć. Kobiety i mężczyźni opalają się i kąpią w osobnych strefach, które przedzielone są biegnącym przez środek kąpielska murem.
Jako, że miałem okazję być w Trieście, to muszę powiedzieć, że miasto jest bardzo ciekawe i mimo tego, że uznawane za mało włoskie, to jednak czuć w nim ten charakterystyczny klimat, a mało włoskie może wydawać się chyba jedynie ze względu na architekturę. Ponadto czuć w nim literacki klimat. Jest sporo księgarń, odbywają się targowiska na których można kupić używane książki, jest też sporo stoisk na których jacyś starsi panowie sprzedają używane książki i gazety. Poza tym jest stąd blisko do Słowenii i Chorwacji - można dojechać FilxBusem.
Zdjęcie wykonane przeze mnie. Piazza Unità d'Italia w Trieście.

Zaloguj się aby komentować
Wczoraj byliśmy na występie Penna i Tellera, czyli magików występujących codziennie w jednym z hoteli w Las Vegas.
Sztuczki były na prawdę super i fajnie było godzinami po występie myśleć jak oni to zrobili. Finałowy numer trochę był zepsuty, bo kulminacją miało być to, że jakaś osoba z widowni czyta jakiś tekst. Taką osobę wybrała publiczność i został nią mały chłopiec. Penn spytał się go, czy umie czytać, na to ten zarzekał się, że tak. Jak przyszło co do czego, to młody miał problem ze znalezieniem strony w książce o konkretnym numerze, a potem ledwo dukał czytając jedno zdanie, przez co nie było takiego efektu wow.
Inną sprawą było to, że Penn, ten wysoki, mówi bardzo szybko i pomimo tego, że rozumiem to co on mówi z filmików na YouTube, to tutaj połowy nie zrozumiałem.
#podroze #lasvegas


@Humberd - za⁎⁎⁎⁎ste duo - jeden gada a drugi milczy - mistrzowsko łącza iluzję z humorem.
Tak w ogóle to mają stałe występy w hotelu Rio w Las Vegas od 2001 roku ale już wcześniej często tam występowali, m.in. w Bally's od 1993 roku.
Do tego są aktorami - taki Teller grał na przykład ojca Amy w Big Bang Theory - gdzie oczywiście normalnie mówił
Zaloguj się aby komentować
Dzisiejszy dzień był poświęcony całkowicie na Las Vegas. Główną atrakcją były kasyna. Moje wyobrażenia były inne niż to, co zastałem. Znaczna większość miejsca to sloty różnego rodzaju, czyli jednoręcy bandyci. Prawie wszystkie były nowoczesne z gigantycznymi ekranami. Bardzo mało było takich z wajchą i fizycznymi bębnami.
I co najbardziej mnie zaskoczyło, to smród w środku. Ludzie palą cokolwiek przy automatach i pomimo filtracji powietrza to jednak czuć, że było palone. I tak było w każdym kasynie, w którym byłem.
Ostatecznie zasiliłem budżet kasyna o 50 dolarów na jednorękim złodzieju i podziękowałem.
Co ciekawe jeszcze, to to, że nawet jak staliśmy przy jakiś ruletkach, czy pokersch i patrzyliśmy jak grają, to za każdym razem krupierzy do nas, żebyśmy pokazali dokumenty, bo hazard od 21 roku życia. Na odpowiedź, że przecież tylko patrzymy, mówili że to bez znaczenia.
#podroze





Zaloguj się aby komentować

Jak wygląda 5-gwiazdkowy hotel Forbes na Filipinach i ile kosztuje noc w takim miejscu? 🇵🇭 W materiale pokazano hotel, jego luksusowe wnętrza, udogodnienia oraz ceny. Jest też zwiedzanie hotelu w towarzystwie Filipinki. #podroze #podrozujzhejto #filipiny #ciekawostki #azjatki #hejto
Dzisiaj rano opuściliśmy Los Angeles i pojechaliśmy w drogę do Death Valley - Parku Narodowego Dolina Śmierci. Drogi były dokładnie takie jak na amerykańskich filmach: szerokie, długie i proste. W sumie jak mój ten tego 😀. Widoki były niesamowite. Po każdej stronie wzgórza a wokół pustkowia. Jechało się wyśmienicie.
Temperatura przez większość trasy wynosiła 42 stopnie Celsjusza i wiał gorący mocny wiatr. Czułem się jak w piekarniku z termoobiegiem. Wyjść z auta można było na maksymalnie 10 minut. Bardzo mi się podobała ta temperatura. W końcu mogłem poczuć prawdziwe ciepło.
#podroze #chwalesie





Zaloguj się aby komentować
Irytuje mnie wyjeżdżanie z ludźmi którzy nie mają nawet podstawowej orientacji i rozeznania geograficznego. Nie żeby ze mnie był Bear Grylls wielki podróżnik globetrotter ale kurde, jak proszę o poszukanie restauracji po drodze a współpodróżnik wyznacza trase do takiej 300km dalej zupełnie nie po drodze to chyba coś jest nie tak. Albo wysyła mi zdjęcie miejsca do odwiedzenia następnego dnia a to było miejsce w którym byliśmy dzisiaj tylko oczywiście nawet nie zapamiętał nazwy. Trochę jak podróżowanie z człowiekiem z demencją. No heloł… #podroze
Zaloguj się aby komentować
Los Angeles zaskoczyło mnie bardzo pozytywnie. Ludzi zombie po fentanylu chyba nie widziałem. Bezdomnych również bardzo mało. Może to przez to, że na Mistrzostwa Świata w piłce nożnej, które się tutaj niedawno odbyły posprzątali ulice, żeby jako tako wyglądały i może wraca to do stanu faktycznego bardzo powoli.
#podroze #chwalesie





Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować

W tym odcinku przeniesiemy się do Dalmacji, czyli miejsca, w którym spędzam lato. Zobaczycie Państwo nieco mych aktywności, zarówno wypoczynkowych, jak i tak zwanych służbowych, czyli związanych z mym życiem zawodowym. Będą zatem piękne plaże, niemal puste nawet w szczycie sezonu, kąpiele i...
Ale bym sobie do Niemiec pojechał. Piwa dobrego się napić, zjeść kotlet z frytkami gdzieś namiescie. Eehh… #podroze
Zaloguj się aby komentować
W tym roku wywędrowałem do Los Angeles. Pogoda jest ekstra. Nawet jak jest zimno, to jednak jest ciepło, w końcu to Los Angeles. Zdjęcia z dzisiejszego zachodu słońca na Venice Beach w Santa Monica.
#podroze #chwalesie



Kiedyś ląduję w LA, zatrzymałem się w hotelu w Santa Monica, no i szybka decyzja - wieczorny spacer. Zatrzymuję się na pasach, obok stoi typ, około 40-50 lat, raczej turek/irakijczyk i pierwsze co wypala "a ty skąd?" xD O Ty uju, polski ryj zobaczyłeś?
Mówie Polska a Ty co?
Irak. Od kiedy w stanach
Ja: od 17:00 dzisiaj.
Ale amerykańska dziewica z ciebie (brecha sie)
A Ty co? To mocne "R" nabyłeś w LA czy w Iraku? xD Jaka Twoja historia?
On, że apartament mu spłonął wczoraj i dostali zakwaterowanie w hotelu obok. Żona go wkurza to poszedł wypić coś. No i że fajnie się gada na tych pasach to czy nie pójdę na kolejkę z nim do tego hotelu na wybrzeżu. No ja, że pytasz dzika czy sra w lesie xD Wiadomo, idziemy. Uj, że historia brzmi jak wymyślona na poczekaniu.
Wbijamy do baru, tam siedzi taki ogromny typ w tej typowej kurtce jakiejś drużyny. Nasz irakijczyk mówi, dawaj tam, do baru. Wielki typ się odwraca, patrzy na mnie, podaje rękę i mówi I AM DIMITRI, YOU? z k⁎⁎wa najbardziej ruskim akcentem xD Myślę sobie hehe odpaliłem real GTA i pierwsza misja będzie dla DIMITRI z hotelu na wybrzeżu xD Koniec końców popiliśmy, Irakijczyk ciśnie, żeby jechać do strip clubu (żałuję, że nie pojechaliśmy), Dimitri mówi, że Irakijczyk za bardzo na⁎⁎⁎⁎ny i że wstyd, bo zaczepia ludzi, żebyśmy sami pojechali... Ogólnie siedzieliśmy tam z 4-5 godzin. Gadaliśmy, obejrzeliśmy jakiś mecz, jakieś dziewczyny podchodziły, ale Irakijczyk psuł podryw.
W końcu zrobiłem się śpiący, mówie - chłopaki, spierdalam xD No i poszedłem.
Wieczór później stoje pod Hotelem, palę fajkę, myślę, czy lecieć na misję, bawić się w otwartym świecie, czy co. W sumie to nie wiem. Dopalę fajkę.
Obok stał taki typek szczupły w wielkich okularach. Pewnie dobry kompan do misji hehe xD
- Co tam typek?
- Dobrze, też w tym hotelu?
- Taa
- A skąd masz akcent (pyta)?
- Polska
- A skąd z Polski?
Myślę sobie - co za różnica - jestem z Pomorza, miast pewnie nie zna.
- Z północnej Polski.
- A dokładniej?
- Ze Słupska
- O, moja matka jest z Koszalina xD Urodziłem się w Norwegii, za dzieciaka do stanów wyemigrowaliśmy, ale mam problem. Byłem w meksyku i mnie deportowali. Muszę się dostać tam znowu. Możliwe, że przyjadą po mnie i jakoś w bagażniku się przedostane. Idziemy na browara? Kenneth jestem.
Pytasz dzika czy sra w lesie, idziemy.
Z Kenem łaziłem po LA przez dwa dni. Piliśmy na plaży, paliliśmy fajki. W sumie to było śmiesznie xD
Tutaj zakończę, bo nie chce mi się dalej pisać, ale to zdjęcie mi przypomniało, jak siedziałem z Kenem i opowiadał mi historię pobytu w Meksyku, jak się wpakował w przemyt i inne takie rzeczy. Chciałem kiedyś do niego napisać i zapytać, czy dostał się z powrotem na te rejony, ale po co w sumie.
Are you lonely? I am alone not only. Oczywiście musiałem wdrapać się na spot później by zobaczyć "City Lights" z Heat ofc


Zaloguj się aby komentować
Huop odpocznie od remontu, zrobi sobie weekendowy, spontaniczny siti brejk do Chorwacji i poleży na plaży #chorwacja #podroze
Zaloguj się aby komentować
No i dotarłem.
Tym samym moja pielgrzymka dobiegła końca, a ja oficjalnie tego dokonałem. Pieszo z Sundsvall do Trondheim. Jestem z siebie na maksa dumny, momentami było bardzo ciężko, a ja dałem radę.
Zajęło mi to 26 dni z czego 1 dzień był na odpoczynek.
Mnóstwo przemyśleń, jeszcze więcej wspomnień. Wyprawa zostanie ze mną do końca.
W biurze pielgrzyma dostałem certyfikat, „List Olafa” - „Olavsbrev”, który w Polsce sobie oprawię razem z paszportem i kilkoma zdjęciami i powieszę na ścianie. Uwielbiam takie pamiątki.
Katedra w Trondheim zrobiła na mnie ogromne wrażenie. Wróciły wspomnienia z licznych walk z pontiffem Sulyvahnem w Dark Souls 3.
Mam nadzieję, że wszystkim, którzy śledzili moją ekspedycję podobały się dodawane zdjęcia/video i treści postów.
Jakby ktoś miał jakieś pytania o kwestie, których nie poruszałem, piszcie śmiało.
#podroze #podrozujzhejto #szlakiemolafa



@mnchk676 A lokalsi spotykani na trasie jakie mają nastawienie do pielgrzymowiczów? Da się tą trasę zrobić trochę bardziej komfortowo np. 2 noce namiot 1 noc hostel? Miałeś jakieś przygotowanie wcześniej, sporo chodzisz po górach itp czy na spontanie poszedłeś? Ja za młodziaka na 6-dniowej pielgrzymce do Częstochowy nabawiłem się mnóstwa odcisków więc zastanawiam się ile trzeba chodzić żeby przejść taką trasę bez ran na stopach! Szacun tak w ogóle!
Zaloguj się aby komentować
Zaloguj się aby komentować
#podroze #wlochy #pilkanozna #seriea
Bergamo, Como, Lombardia część 5.
Dziś ostatnia część relacji z wyjazdu do Bergamo i nad jezioro Como. Będzie trochę piłkarsko. Stadion Atalanty Bergamo odwiedziliśmy podczas drugiego dnia pobytu w tym mieście. W zasadzie nie sam stadion a jego okolice i Fan Store. Stadion... jest duży i nowoczesny. Ot i wszystko. Jeśli ktoś czuje potrzebę, to można wykupić wycieczkę po obiekcie, ale my głównie z braku czasu nie zdecydowaliśmy się na to. Poszliśmy za to do Fan Storu. Powiem, że jest tam co oglądać i kupować. Od koszulek meczowych po ogromną paletę wszelkiej maści gadżetów. My kupiliśmy koszulki z klubowymi nadrukami. Było jeszcze przed sezonem i sporo rzeczy było w promocji np. t-shirty po 12 euro. Następnego dnia byliśmy już w Lecco, gdzie udałem się na stadion miejscowego, grającego w Serie C, Calcio Lecco 1912. Niestety stadion był zamknięty i mogłem sobie popatrzeć na okalający go wysoki mur
Podsumowując całość wyjazdu Bergamo, jezioro Como, Lecco, Lierna. Czy było warto? Tak. Bergamo można zwiedzić, ale samo jezioro Como, miasteczka i miejscowości nad samym jeziorem, to czyste piękno. Mam nadzieję, że jeszcze tam wrócimy.


Zaloguj się aby komentować