#podroze

43
4798

#podroze #tajlandia #laos #mototripsolo

W końcu się zmobilizowałem na koniec pobytu na północy Tajlandii, żeby wybrać się do Chiang Rai, bo musiałem zobaczyć Białą Świątynię na własne oczy. Wczoraj podjechałem na Golden Triangle - trójstyk graniczny Birmy, Laosu i Tajlandii. Później pognałem już w stronę Phu Chi Fa, bo musiałem się zameldować w miarę wcześnie. Nad ranem wyruszyłem na Phu Chi Fa - ponoć najlepszy punkt na wschód w tych okolicach. Przez punkt przechodzi faktycznie granica między Tajlandią i Laosem, więc technicznie rzecz biorąc, odhaczyłem Laos z listy krajów do odwiedzenia xD Później juz powrót do Chiang Rai, zobaczyć białą i niebieską świątynię. Jutro mam jeszcze czas do 16 coś pozwiedzać, potem wracam do Chiang Mai się spakować i w sobotę kierunek Krabi.

059539fd-93e7-4eef-a8f9-b9130c037099
1a7c4c36-7d98-420e-8cb5-7e3c331e65e7
99eda08b-d1a9-48ee-a759-0e86c9e46fdf
c3d8c107-07c4-40b1-9219-0175401eca10
933646a0-b357-4a29-b06e-731c9da555f7

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Nawiązując do tego wpisu o stacjach radiowych przypomniało mi się, że mam w zakładkach coś podobnego.


Na stronie https://drivenlisten.com/ możemy sobie zwiedzać różne miasta z poziomu samochodu słuchając radia z danego rejonu. Chcesz pojeździć po Monachium? Gern geschehen. Chcesz pozwiedzać Hawanę? No problemo. Może jednak CHCESZ SIĘ PRZEJECHAĆ PO KALISZU? MORDO WŁĄCZAJ. Wystarczy, że na rzeczonej stronce wybierzemy opcję drive i możemy sobie włączyć nawet dźwięki ulicy, czy zmienić radio.


Mdli Cię od jazdy? Można się przejść xD Serio, są też nagrania ze spacerów, a także z jazdy pociągiem, rowerem, lotu dronem, a nawet można patrzeć jak ludzie żrą lokalne jedzenie xD Jest tego jeszcze więcej zachęcam do sprawdzenia. Ja lubiłem sobie czasami tak wieczorkiem rozłożyć się w fotelu, włączyć jakąś jazdę po Nowej Zelandii i tak poczillować.


#przydatnestrony #relaks #podroze #radio

c8bd165a-d856-49d2-bc6c-977a31ca9312
11ad7c15-88b3-4c15-9931-5f10ceadf1b5

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

W odniesieniu do tego wpisu: https://www.hejto.pl/wpis/podroze-zaczynam-planowac-wakacje-2026-i-nie-moge-sie-zdecydowac-korea-poludniow

Chciałbym podziękować za głosowanie w ankiecie oraz przede wszystkim za kilka zdań z poleceniami. Po przeanalizowaniu rzeczy, które chciałbym zobaczyć w obu miejscach zdecydowałem się na Koreę Południową. Do Australii muszę się lepiej przygotować, tam są gigantyczne odległości, i jakoś nie jestem mentalnie gotowy na dobre tego zaplanowanie, łącznie z przelotami w obrębie kraju. Do tego bilety lotnicze znacznie droższe. Może będzie to plan na rok 2027.

Pierwsze co zrobiłem, to analiza terminu. Aby dobrze sobie zaplanować wyjazd i zminimalizować ryzyko wtopy, przyjmuję następujące kryteria:

1. Pogoda. Najważniejszy aspekt ze wszystkich. Czasu w życiu mało, więc nie zamierzam go marnować na wyjazd, podczas którego będę się frustrował deszczem lub zimnem. Skrajne upały tak bardzo mi nie przeszkadzają. I tutaj w przypadku Korei lekki zonk, bo nie wygląda to jakoś arcy przyjaźnie dla takiego ciepłolubnego zwierzęcia jak ja.

Średnie temperatury i prawdopodobieństwo opadów układają się w następujący sposób: Styczeń -2C / 10% Marzec 6C / 16% Maj 18C / 25% Lipiec 25C / 53% Wrzesień 21C / 31% Listopad 7C / 19%

Czyli jak jest ciepło, to pada. Przynajmniej w teorii. Jak pada, jest do d⁎⁎y, jak jest zimno także.

2. Ceny biletów lotniczych. Wiadomo, tutaj wskakuje skyscanner i przegląd ofert, aby nie było to za miliony monet. Od razu zaznaczam, że nie mam cierpliwości do jakiegoś skrzętnego analizowania cen różnych przewoźników, do tego warunkiem koniecznym jest też czas podróży, czyli jakieś akrobacje w stylu 3 przesiadki z kilkugodzinnym oczekiwaniem na pośrednich lotniskach nie wchodzą w grę. Porównuję sobie ceny w miesiącach, które mnie interesują i wybieram te tańsze oraz przede wszystkim, mieszczące się w budżecie.

Do tego mam tak, że jedne lotniska oraz linie lotnicze lubię, a innych nie (czasami nawet mam tak, że nigdy nie leciałem z danym przewoźnikiem, a mam wobec niego jakieś dziwne uprzedzenia, sam nie wiem czemu). Np. świetnym portem przesiadkowym jest w mojej ocenie Dubaj - dużo restauracji z normalnymi cenami, dużo miejsca, choć akurat często zdarzało się, że gniazdka do ładowania telefonu nie działały. Monachium też daje radę, bo jest dużo miejsca, jak ktoś szuka spokoju na uboczu, to bez problemu jest w stanie się zadokować przy jakiejś nieużywanej bramce, ale na minus zaplecze gastronomiczne - raczej drogo i raczej takie typowo lotniskowe jedzenie. Złe wrażenie zrobił na mnie Amsterdam, ale byłem tam już dawno, więc może coś się zmieniło. Jakiś taki syfek był wszędzie oraz ludzie koczujący na ziemi, bo było zbyt mało miejsc do siedzenia.

3. Synchronizacja z polskimi świętami. Po to, aby zredukować dni urlopowe. Rok 2026 nie rozpieszcza nas pod tym względem: 3 maja i 1 listopada wypadają w niedzielę, więc nawet ekwiwalent dnia wolnego się nie należy. No cóż, nie każdy rok może być taki jak 2025, który był pod tym względem bardzo łaskawy.

4. Synchronizacja z tamtejszymi świętami. Coś, czego nigdy wcześniej nie brałem pod uwagę, a co okazało się wartym brania pod uwagę podczas mojej wyprawy do Japonii. W czasie tamtego wyjazdu wykorzystałem naszą majówkę, aby zużyć mniej urlopu, nie wiedząc o tym, że na miejscu wtedy jest Golden Week, czyli także długie wolne. Oznacza to zacznie więcej ludzi w okolicach lokalnych atrakcji, a przez to dłuższe kolejki oraz prawdopodobieństwo, że niemożliwe będzie wejście do niektórych obiektów, jeśli się dużo wcześniej nie zarezerwuje biletu. Jakoś jednak przeżyłem i było fajnie, więc ten komponent jest najmniej istotny. Do tego stopnia, że w tym roku zrobię dokładnie to samo.

Po wzięciu pod uwagę powyższych aspektów, padło na wyjazd w czasie majówki. Pogoda jako tako. W grę wchodził jak dla mnie maj lub wrzesień, więc lepiej szybciej niż później, a do tego ugram jeden dzień urlopowy mniej Przelot LOTem - ceny w maju/wrześniu to jakieś 3-3.5k + bagaż, podczas gdy w lecie wychodzi około 5k. Do tego na trasie Kraków-Seul jest jedna przesiadka - w Warszawie, więc doskonale. Nie trzeba przynajmniej w środku drogi się kokosić i koczować na lotnisku taki zmiętolony po np. 9h locie, tylko po to, aby po kilku godzinach wsiadać ponownie do samolotu. Polskie święta jak pisałem wyżej, nie rozpieszczają, ale przynajmniej piątek 1 maja wolny, więc coś tam ugrane. W Korei akurat wtedy mają też długi weekend, no ale co poradzić, nie jest to warunek krytyczny, jakoś dam radę

Zabieram się teraz za planowanie atrakcji turystycznych i miejsc do odwiedzenia. O tym będzie kolejny wpis.

#podroze

bfcc8eba-418e-4d6b-a710-cc35a9d5eb4e

@Spleen


Zapytał bym nieśmiale czy kupisz magnes, ale z Korei już mam. To mój pierwszy który dostałem z hejto

Dzięki @bartek555


Udanych wakacji mordzia ᕦ( ͡° ͜ʖ ͡°)ᕤ

788e3dab-5c66-4596-a3a4-470d55a6092c

Przez zamkniętą przestrzeń powietrzna nad Rosją czas lotów Europa-Azja mocno się wydłużył. Z Seulu do Frankfurtu leciałem 13,5 g. Przed wojną taką trasę mozna było zrobić w 10 g. Co do pogody to jest ona bardzo podobna do polskiej.

Mogę powiedzieć z doświadczenia z zeszłego roku: byliśmy w czerwcu, gorąco, ale da się żyć, przelot udało się kupić w styczniu przez LOT dość korzystnie (ok. 3000 PLN za osobę + jeden duży bagaż na dwójkę), bezpośrednio do Seulu i bez żadnych przesiadek i międzylądowań. Jakby co więcej mogę napisać na priv, jeśli chcesz ^^

Zaloguj się aby komentować

Opole jest bardzo ciekawym miastem, które kojarzone jest przede wszystkim z Krajowym Festiwalem Piosenki Polskiej, który odbywa się od 1963 roku. Warto jednak wspomnieć, że Opole ma dużo ciekawych atrakcji, wśród których są m.in. pozostałości murów obronnych, dzięki którym stało się częścią projektu “Miasta stojące murem”.


Zapraszam na bloga


Budowę murów obronnych w Opolu rozpoczęto około 1285 roku, a pierwsza wzmianka o nich pochodzi z 1391 roku. W latach osiemdziesiątych XIV wieku dobudowano mur zewnętrzny przy bramie Bytomskiej. Długość murów obronnych w Opolu wynosiła około 1500 metrów, a do dzisiaj przetrwało zaledwie 100 metrów. Kształt opolskich obwarowań zbliżony był do prostokąta z zaokrąglonymi narożnikami. Po stronie wschodniej z systemem murów obronnych zintegrowany był Zamek Górny, natomiast Zamek Piastowski był położony poza obwarowaniami. Mury obronne miały do 7,5 metra wysokości, a ich grubość dochodziła do 325 centymetrów. W linii murów znajdowało się 13 baszt. Wspomniany wcześniej drugi mur zewnętrzny miał 3 lub 4 baszty.

Miasto posiadało pięć miejskich bram:

  • Górna (Gosławicka) od wschodu

  • Bytomska (Krakowska lub Groszowicka) od południa

  • Odrzańska (Wrocławska) od zachodu

  • Biskupia (Mikołajska) od północy

  • Zamkowa przy klasztorze franciszkanów

W 1497 roku brama Biskupia została zamurowana, gdy przewieziono przez nią zwłoki księcia Mikołaja II. Dodatkowo miasto było otoczone przez fosę, która miała nawet 16 do 18 metrów szerokości i 5 metrów głębokości. Na przełomie XV i XVI wieku w północnej części dobudowano basztę Rybacką. W drugiej połowie XVI wieku dokonano sporych remontów, a także rozbudowano miejskie bramy. Pod koniec XVIII wieku mury zaczęły tracić na znaczeniu i w latach 1819-1848 dokonano ich wyburzenia. Do dzisiaj pozostały dwa fragmenty murów, najdłuższy częściowo zrekonstruowany znajduje się przy katedrze Podwyższenia Krzyża Świętego. Zobaczyć tam można również basztę Rybacką. Na terenie klasztoru sióstr Notre Dame znajdują pozostałości baszty Wilczej.


Pozostałe atrakcje:

  • Rynek w Opolu ma kształt prostokąta o wymiarach około 100 na 70 metrów. Od XIV wieku wokół placu zaczęły pojawiać się zabudowania murowane, a także pierwszy ratusz. W 1945 roku podczas walk o miasto zniszczeniu uległy kamienice w zachodniej i wschodniej pierzei rynku, a pozostałe uległy uszkodzeniom. W późniejszym czasie je odbudowano, ale nadano im barokowy styl, który różnił się od wcześniejszego. Warto wyróżnić położone w pierzei południowej kamienice, z których najstarsza powstała w XIV wieku. W pierzei zachodniej uwagę zwraca kamienica “Pod Lwem” zwana również książęcą (Rynek 1). Podczas potopu szwedzkiego przebywał w niej król Jan Kazimierz II Waza.

  • Obecny ratusz w Opolu powstał w 1864 roku na wzór florenckiego Pałacu Vecchio. Wcześniej w jego miejscu mieścił się inny budynek ratuszowy z XIV wieku, a w XVI stuleciu zbudowano wieżę z zegarem i dzwonem. W latach 1818 do 1826 przebudowano gruntownie cały ratusz i odbudowano zniszczoną wcześniej przez pożar wieżę. Na początku lat sześćdziesiątych XIX wieku ówczesna wieża została rozebrana i rok później zbudowano istniejącą do dzisiaj konstrukcję o wysokości 60 metrów. W 1933 roku rozpoczęto rozbiórkę stojących wokół ratusza kamieniczek, co przyczyniło się do runięcia wieży w 1934 roku. Dwa lata później odbudowano ją i obecnie ma 65 metrów wysokości.

  • Katedra Podwyższenia Krzyża Świętego położona jest w północno-zachodniej części starego miasta. Pierwszy kościół w tym miejscu powstał w 1005 roku, a jego fundatorem był Bolesław Chrobry. Najstarsze wzmianki o kościele pochodzą z 1223 roku. Na początku XV wieku świątynia uległa pożarowi, a odbudowa trwała do końca tego samego stulecia. W późniejszych wiekach kościół przechodził liczne przebudowy.

  • Kościół Świętej Trójcy jest częścią kompleksu klasztornego franciszkanów. W połowie XIII wieku rozpoczęto budowę klasztoru i kościoła, ale w 1307 roku zostały zniszczone przez pożar. Dwa lata później rozpoczęto ich odbudowę. W 1516 roku franciszkanie zostali usunięci, a w ich miejsce sprowadzono bernardynów. Ci pierwsi wrócili po około 90 latach. W 1615 roku klasztor spłonął, a w latach czterdziestych tego samego wieku został odbudowany. W 1692 i 1739 roku kolejne pożary powodowały zniszczenia. Odbudowy wprowadziły barokowe elementy w architekturze, ale mimo wszystko kościół zachował gotycki kształt. We wnętrzach znajdują się szczątki Piastów Opolskich.

  • Kościół Matki Boskiej Bolesnej i św. Wojciecha położony jest we wschodniej części starego miasta i nazywany jest kościołem “Na Górce”. Świątynia pochodzi z X wieku, a według legendy zbudowano ją w miejscu żarliwych kazań św. Wojciecha. Od początku XIV wieku aż do kasaty zakonu w 1810 roku należał do dominikanów. W XVII wieku kościół uległ pożarowi, a później kolejnych zniszczeń dokonali Szwedzi podczas wojny trzydziestoletniej. Podczas odbudowy świątynię przebudowano na styl barokowy. We wnętrzu zobaczyć można tryptyk z XIV wieku “Niepokalana Matka”.

  • Kościół św. Aleksego znajduje się przy ulicy Katedralnej nieopodal opisywanej wcześniej katedry. Zbudowano go po 1421 roku razem z położonym obok szpitalem, który aktualnie jest klasztorem Sióstr Franciszkanek Szpitalnych. Pod koniec XVII wieku gotycki wystrój przekształcono na barokowy. W 1739 roku szpital spłonął, a w drugiej połowie XIX wieku odbudowano go w obecnym kształcie.

  • Wieża Piastowska jest jedyną pozostałością po Zamku Piastowskim. Powstała około 1300 roku, ma 42 metry wysokości i znajduje się w niej taras widokowy. Wspomniany zamek powstał najprawdopodobniej po 1217 roku, a rozebrano go w latach 1928-1931. Według legendy w 1655 roku miał się w nim schronić król Jan II Kazimierz Waza, ale z powodu złego stanu obiektu tak naprawdę monarcha przebywał w kamienicy “Pod Lwem” przy Rynku. Zamek został rozebrany z powodu złego stanu technicznego.

  • Zamek Górny w Opolu powstał w drugiej połowie XIV wieku. Spłonął w 1615 roku i po tym wydarzeniu nie został już odbudowany. Z pożaru pozostała tylko wieża i murowany chlew. Po pożarze w dawnych pomieszczeniach działali jezuici, którzy mieli tam niewielki kościół funkcjonujący do kasaty zakonu w 1810 roku, a w 1828 roku rozebrano. Po tym czasie w jego miejscu zbudowano męskie gimnazjum, które połączono z dawną zamkową wieżą.

  • Spacerując po Opolu nie można pominąć Opolskiej Wenecji położonej nad kanałem Młynówka, która do 1600 roku była głównym korytem Odry. Po zmroku okolica ma piękne iluminacje, ale nawet w dzień miejsce to jest ładne. Nad Młynówką znajduje się kilka mostów, w tym Most Zamkowy i Most Groszowy, którego nazwa pochodzi od pobieranej kiedyś opłaty 1 grosza za przejście.

-------------------------------------------

Jeśli chcesz być na bieżąco z moimi znaleziskami to zapraszam do śledzenia hashtagu #antekpodrozuje

Jeśli chcesz, żebym Cię wołał w przyszłości, to zostaw piorun pod odpowiednim komentarzem poniżej

#antekpodrozuje #podroze #podrozujzhejto #polska #opole #opolskie #ciekawostki #ciekawostkihistoryczne #architektura #zainteresowania #turystyka

e6c1f45a-1027-4340-ae15-118bdc679482
d29b26b7-e31e-4d1a-92bd-8e6b7cc5379f
2170838d-6bcd-438f-9d0b-0f19de41d56d
40833010-ddcb-428d-ae8d-f981b69a00ed
a13931eb-b55c-4eb2-8ae9-21f71c3f64bd

@antekwpodrozy Najciekawszy dla mnie w Opolu był skansen, bodajże Muzeum Wsi Polskiej. Duża powierzchnia, dużo budynków oraz eksponatów, i obsługa, która faktycznie się tematem interesuje. Inne zabytki są też spoko, ale skansen się wyróżnił spośród nich - mimo, że nie jestem człowiekiem jakoś wybitnie zainteresowanym etnografią.

9f009f3c-14c0-4904-8b46-e16990f77f5d
6bec2331-9932-4e23-8a8f-6cd2dd83b9b3

@antekwpodrozy Teraz są inne wartości - dziedzictwo kulturowe, ochrona zabytków itp., ale zastanawiam się co kierowało wcześniejszymi pokoleniami, że zachowali stare zamki i stare mury obronne, że ich nie rozebrali i cegieł nie użyli do budowy domów? Przecież co najmniej od obrony Sewastopola w XIX wieku musieli sobie zdawać sprawę, że stary "feudalny" model obrony miasta jako twierdzy nie ma już racji bytu.

Zaloguj się aby komentować

@bartek555 podobny wpis może zrobić członek obsługi pokładowej w Ryanair, tylko kupił przy okazji zdrapki z loterii za własną kasę bo sprzedaż mu nie siadła.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Za 3 dni do #turcja na #wakacje w okolicy Antalyi. #podroze czy znacie jakieś ciekawe miejsca do odwiedzenia w ów okolicy, których raczej nie znajdę w google maps, itp? Może jakiś #urbex ? Z tego co widze, tamtejszy urbex wiąże się z odwiedzinami miejsc które powstaly dwa tysiące lat temu xD

969622fd-a701-4c84-a97e-48bb56380983

Zaloguj się aby komentować

@hist4min4 no tak, bo nie mozna sie smiac z takich rzeczy, trzeba byc glupkiem i nie rozumiec. Pewnie na drugi koniec swiata na wycieczki przyjezdzaja sami kretyni bez szkoly

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować