#wlochy

2
488

Podróże kulinarne splasha545. Odcinek 1 - Sycylia


Będąc na zachodzie Sycylii udało mi się spróbować kilku nietypowych dań. Kilku z nich wcale nie miałem zamiaru próbować i zamówiłem je przypadkiem. Oto one:


  1. Spaghetti cozze e pomidoro - Da spirito, Palermo - 6 euro

Widząc na tablicy rozpisane 10 nazw makaronów stwierdziłem, że nie będę sobie zawracał głowy tłumaczeniem i zamówię coś na pałę. No bo co może pójść nie tak? Otóż może, gdyż cozzo oznacza mule i jest to odmiana małży, które uważałem za jedną z obrzydliwszych rzeczy do jedzenia i nie miałem zamiaru próbować ich kiedykolwiek w swoim życiu.

Gdy więc stanął przede mną talerz z pierwszego zdjęcia, to na mojej twarzy zdziwienie walczyło z obrzydzeniem. Stwierdziłem jednak, że skoro nawarzyłem sobie takiego piwa, to teraz muszę je wypić. Wziąłem się za jedzenie i nie żałuję! Danie okazało się świetne! Mule są delikatne w smaku i ich konsystencja wcale nie jest obrzydliwa, jak to sobie wyobrażałem. A gdy wydłubałem je z muszli i zmieszałem z makaronem, po czym obficie posypałem wszystko parmezanem, okazało się to naprawdę świetnym połączeniem. Wciągnąłem wszystko ze smakiem, a porcja była naprawdę solidna. Jak będę miał okazję z chęcią zamówię to jeszcze raz.


  1. Panino con milza - La foccacia, Sciacca - 3 euro

Gdy spojrzałem na ceny w tej budzie, kształtujące się na poziomie 3-4 euro za panino, stwierdziłem, że zamówię dwie sztuki. Wpadła mi w oko buła z mięsem jakby z kebaba. Widziałem, że było ono później skropione sokiem z limonki. Pomyślałem, że to ciekawe połączenie i zamówiłem jedną. Oczywiście nie tłumaczyłem nazwy bo widzę mięso, więc było dla mnie logiczne, że panino con milza oznacza panino z mięsem. No nie do końca. Po pierwszych gryzach poczułem smak jakby wątróbki, tylko że delikatniejszy. Mięso to miało też dziwną, gumowatą teksturę. Postanowiłem sprawdzić co właśnie jem i okazało się, że milza oznacza śledzionę. Było to średnie ale zjadłem i nie żałuję. Okazało się, że to tradycyjne danie kuchni palermitańskiej, które na stałe wpisało się w koloryt street foodu zachodniej Sycylii.


  1. Hamburger di cavallo - Stuzzichello, Trapani - 5 euro

Tu już wiedziałem co będę jeść i świadomie zamówiłem burgera z koniną. Mięso delikatne, podobne do wołowiny, o mniej wyrazistym smaku. Cały burger naprawdę solidny z grillowanymi pieczarkami i serem, za który dopłaciłem 50 centów.



Ceny


Jednak to co bardziej mnie zszokowało od próbowanych egzotycznych specjałów, było to jak niewiele trzeba tu zapłacić, żeby się najeść. Ceny były tak niskie, że jedliśmy w stu procentach na mieście, a w sklepach kupowaliśmy jedynie wodę i owoce. Panino 2-4e, makarony 5-6e, pizze średnio 7-8e, kawa 1-2e, a nawet raz widziałem espresso w Palermo za 50 centów. Najtańsze danie jakie jadłem i względnie się nim najadłem to buła z kotlecikami z ciecierzycy na targowisku Ballaro, za którą zapłaciłem 1,5e.



Gdyby ktoś był w Palermo, to gorąco polecam Da spirito. Miejscówka ta odstrasza wyglądem, tłokiem i gwarem w środku, oraz patologicznie wyglądającą dzielnicą, w której się znajduje. Jednak jedzenie, które tam podają jest nie tylko tanie ale i pyszne, a porcje są tak duże, że ledwie można je przejeść. Jest to też jedno z niewielu miejsc, które poza sezonem otwarte jest w porze sjesty, czyli naszej normalnej porze obiadowej.


I jeszcze jedna myśl na koniec. Teraz gdy będę gdzieś na wczasach, to specjalnie nie będę tłumaczył nazw dań, żeby spróbować czegoś zaskakującego. Bo nawet gdy coś nie do końca zasmakuje, to później jest co wspominać.

#sycylia #wlochy #jedzenie #lubiesiezaskakiwac

d678cbe7-d9eb-4f46-bcdb-a55fdddd938f
37f0b0aa-c8f2-439b-a850-60a63398b804
351f5e5f-5aae-4c74-9404-78a324f00d66

@splash545 jest to odmiana małży, które uważałem za jedną z obrzydliwszych rzeczy do jedzenia

O Ty opie bandyto swietokradco, mule mi obraza! Polecam ponadto sprobowac ostrygi ( ͡° ͜ʖ ͡°)

Zaloguj się aby komentować

Kolejne parę widoczków, a przy okazji moje przemyślenia na temat jazdy po drogach zachodniej Sycylii.



Dla mieszkańca kraju nad Wisłą poruszanie się autem po Sycylii może być z lekka szokującym doświadczeniem. Po pierwsze, nikt nie patrzy na linie na drogach i każdy jeździ jak chce, czy to poboczem, czy między jednym a drugim pasem. I z jednej strony się nie dziwię, bo linie na drogach były malowane jakieś 20 lat temu, przez co są ledwo widoczne albo i wcale. Często łapałem się na tym, że nie miałem pojęcia ile pasów ruchu ma droga po której właśnie jadę. Bywało tak, że gdy dojeżdżałem do świateł to czteropasmówka, którą jechałem okazywała się jednak drogą trzypasmową.


Nikt nie zawraca tu sobie głowy przepisami ruchu drogowego, w tym o pierwszeństwie przejazdu. To, że jedziesz drogą z pierwszeństwem nie oznacza, że po chwili ktoś z podporządkowanej nie wjedzie Ci pod maskę, przy akompaniamencie klaksonu. I właśnie w ten sposób należy tu jeździć, bo samemu będąc na podporządkowanej nie można czekać aż wszyscy przejadą. Skończy się to bowiem nerwowym trąbieniem kierowców, którzy stoją za naszym samochodem. Trzeba więc wybrać sobie lekką lukę i wbić się na chama pod jadące auta.


Nie jestem też specjalnie zaskoczony, że mieszkańcy tej włoskiej wyspy traktują przepisy w ten właśnie sposób, bo np. takie ograniczenia prędkości bywają tam całkowicie irracjonalnie. (piszę tu o zachodzie Sycylii, na wschodzie ograniczenia były już jak najbardziej w porządku) Równa droga, szeroka, prosta, a na niej ograniczenie do 50. Starałem się hamować i nie jechać szybciej niż 100 ale spokojnie mógłbym też jechać prędkością autostradową, nie sprawiając tym żadnego zagrożenia. A skoro o autostradzie mowa to zdarzało się, że jadąc po niej 130 nagle pojawiał się znak z ograniczeniem do 80, bo most, równie szeroki i z równie dobrą nawierzchnią jak reszta trasy. No ale to i tak pikuś, bo na krajówkach przy mostach stały ograniczenia do 30, z 90...


W mniejszych miasteczkach jeśli chodzi o ruch uliczny jest spokojniej, bo jest on po prostu mniejszy. Można więc odetchnąć z ulgą... nic bardziej mylnego! Bo, żeby nie było za nudno, to uliczki w nich często są ciasne i to bardzo. Samochody są zaparkowane wszędzie, w tym pod każdym zakazem i w każdej ciasnej uliczce, sprawiając, że stają się jeszcze ciaśniejsze. Poza tym teren jest górzysty i ulice z nachyleniem 20% lub więcej są normą i niektóre wznosy zakończone ostrym zakrętem potrafią przyprawić o szybsze bicie serca. Jeśli więc ktoś nie czuje się bardzo pewnie za kółkiem, to przed wyjazdem polecam dokładnie sobie sprawdzić jaką trasą planuje nas prowadzić nawigacja, w innym przypadku można się solidnie zdziwić.


O skuterach nawet nie chce mi się rozpisywać. Napomknę jedynie, że są po prostu wszędzie i osoby nimi jeżdżące mają w d⁎⁎ie przepisy jeszcze bardziej, niż kierowcy samochodów.


Jazda po Sycylii nie jest więc łatwa, ale ma w sobie pewien urok. Trzeba tylko złapać ten południowy flow za kierownicą, przestać się przejmować, zaufać trochę innym i będzie dobrze. Ja to lubię i traktuję jako ciekawe doświadczenie oraz element egzotyki. A poruszanie się górzystymi serpentynami, czy stromymi, wąskimi uliczkami miast dla osoby, która lubi siedzieć za kólkiem może stać się atrakcją. Dodatkowo drogi te potrafią odwdzięczyć się wspaniałymi widokami.


#sycylia #wlochy #wloskistyljazdy #widoczki

4334a40a-09d9-478f-bbe5-734625189f4e
e041274a-29e4-4d2f-966c-402714daa46a
e4842c66-3fd3-474d-ab77-d36fa07c75f6
9107fab6-7f6f-4f40-bc33-607495e9d235
258641f9-9540-4cb4-92c9-f0466e34e866

@splash545 W zeszłym roku na Sycylii zrobiłem po wschodniej stronie ponad 1000km z czego większość poza autostradami i było to ciekawe przeżycie. Za każdym razem z auta wychodziłem z rogalem na gębie, bo takie cuda się działy. Za to kumpel jadący drugim autem wychodził spocony i klnący pod niebiosa, głównie na skutery. A to człowiek spokojny z natury. Ot, ja do tej jazdy podszedłem na luzie (100% ubezpieczenie) a on się stresował.

Finalnie było tak, że zdarzyło mi się np przejechać komuś pod nosem a syn na to: "ej, on chyba miał pierwszeństwo", na co ja spokojnie "tak, wiem, ale wolniej jechał i mnie widział".

Tylko zimnego łokcie nie uskuteczniałem - wolałem nie wpuszczać gorąca. Za to Włosi, niezależnie od auta to chyba w 90% z oknem otwartym jeździli - chyba, żeby móc gestykulować i się kłócić

@splash545 południowy wyspiarski styl jazdy. Ja to kocham.

Na Krecie na ten przykład jak masz drogę dwupasmową +pobocze, to jeździ się poboczem, żeby środek jezdni był dostępny dla tych, którzy chcą wyprzedzić.

Ronda w miastach są miejscem, aby się zatrzymać, pogadać ze znajomymi i pojechać po kilku chwilach dalej.

Jedyne co mnie przeraża, to jeżdżenie na skuterach i motocyklach bez kasku, albo z niezapiętą łupinką. Brrr.


Z widoczków, które wryły mi się na zawsze w pamięć, to jadąc autostradą wyprzedzałem skuter. Kierujący bez kasku, w klapkach. Pasażerka w kasku, ale pod pachą trzymała dwu lub trzy metrowe aluminiowe pręty / listwy. I tak sobie jechali, wyglądało to jak rycerz na wiernym rumaku z kopią.


Albo, też na autostradzie, stara toyota corolla z materacem na dachu trzymanym przez kierujacego i pasażera z każdej że stron ręką.


Pierwszy raz po powrocie do kraju byłem zdziwiony, gdy jechałem na motocyklu I zastanawiałem się co się stało, czemu ludzie nie robią miejsca na środku drogi?

@splash545 Wszystko tam się da znieść, nawet skutery i losowe wymuszenia... ale ronda w Palermo i Katanii będę pamiętał do końca życia. Chyba z tych dwóch Palermo było gorsze.


Za to dosyć fajnie się jeździło po Syrakuzach, Agrygencie i Marsali. No i po mniejszych miasteczkach też - pod tym względem dobrze trafiłem z wypożyczonym autem, bo miało kamery na wszystkie strony, i można było na żyletki jeździć.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

We wczasach poza sezonem najlepsze jest to, że praktycznie nie ma turystów. Wszystkie zabytki można pooglądać na spokojnie i porobić fajne zdjęcia bez losowych ludzi w tle. Fajne jest też to, że można wyrwać się z zimy w bardziej wiosenny klimat. Wadą jednak jest, że na takiej Sycylii jest to zaledwie 15 stopni i o pływaniu można zapomnieć. No chyba, że wynajmie się 160m willę z ogrzewanym basenem w cenie 80zł/dobę/osobę, przy 3 osobach. Bo przecież jest poza sezonem i wynajem niektórych obiektów jest nawet 7x tańszy.

#sycylia #wlochy #wczasy

d55ee78b-b6ad-42f0-8bf6-bdf7c3223360
11f9c4fa-a973-4bf6-b510-1987875d8b65
971a9a03-3ba9-4e79-8317-560ac0faf399
a2b14ad2-2d76-4b7e-828a-f597a3701ffc
fa96fb0c-8802-43b7-ac19-fe329afbd19d

@splash545 pochwalisz się jak można wynająć taką wille ? Gdzie uderzyć z zapytaniem o termin ? Wiem, wiem pewnie to łatwe ale ja jestem zielony. Transport na lotnisko, z lotniska jaki transport na miejsce? Da się ogarnąć to z angielskim podstawowym?

@splash545 ja tam chyba jednak wole wyspy kanaryjskie, tam jest sezon caly rok i mozna troche slonca zlapac, ale nie powiem, ostatnio ich z cenami noclegow lekko pogielo, juz ciezko cos znalezc ponizej 100 euro za dobe...:/ Na majorce to samo, jeszcze raptem 3 lata temu mozna bylo znalezc noc all inclusive za ok 35 euro rok pozniej juz 50-60 a teraz 80 bez zarcia (z zarciem 113)... pieprzona inflacja:/

Zaloguj się aby komentować

Większość Włochów mieszka bliżej jednej z tych 10 pozostałych stolic niż Rzymu.

(Stolica Watykanu jest podana w nawiasie, ponieważ to naprawdę działa tylko wtedy, gdy za punkt odniesienia przyjmie się centrum Rzymu, skoro w rzeczywistości Watykan jest całkowicie otoczony przez Rzym).

https://www.facebook.com/starkeycomics/posts/most-italians-live-nearer-to-one-of-these-10-other-capitals-than-they-do-to-rome/1447998336682413

#mapy #wlochy

4616ca93-e108-40b2-8db6-f877d684d6e0

@Deykun Poprosiłem o taką mapę dla Polski perplexity #AI xD

Nigdy się małpy nie nauczą czegoś przydatnego, znów sam muszę robić (╯°□°)╯︵ ┻━┻

1842f80a-1c0e-4bf1-ae6e-67e0b6f2855c

Zaloguj się aby komentować

Parę fotek z wczasów w zachodniej Sycylii. Wychodzi na to, że mieliśmy wielkiego farta, że polecieliśmy do Palermo a nie do Katanii. Na wschodzie cyklon Harry zrobił niezły rozpierdol, a tu przez 2 dni troszkę powiało, lekko pokropiło i nawet zbytnio nam to nie przeszkodziło w zwiedzaniu. Fajnie jest.

#sycylia #wlochy #podroze

253df248-b3ba-4de1-b48d-3095071a0ed7
06cfc206-c7c3-4a6d-81fc-2a3719683b6c
83cc779a-fb99-4a33-b521-4a4af68da709
dbc6281b-f72f-4682-994c-291209e941ad
70e41173-1deb-4bc2-a8df-36a94c227176

Zaloguj się aby komentować

Znacie jakieś filmy i książki, dzięki którym można zachwycić się miastem Rzym? Mam już na liście Słodkie życie (1960) i Wielkie piękno (2013). Książek w sumie nie mam poza przewodnikami.

#ksiazki #filmy #wlochy #rzym

592cedd7-3c97-4f4c-8133-8a84879c5938

Zaloguj się aby komentować

144 + 1 = 145

Tytuł: Rzym. Miasto nad miastami

Autor: Piotr Kępiński

Kategoria: reportaż

Wydawnictwo: Wielka Litera

Format: e-book

Liczba stron: 301

Ocena: 7/10

Lekka książka, w których autor, mieszkaniec Rzymu, opowiada o mieście w oparciu o swoje doświadczenia. Niewiele tu porad, gdzie co zjeść, ale są i takie, a autor głównie pisze jakie miejsca warto odwiedzić, zobaczyć poza tymi z turystycznego top 10. Jest też sporo opowieści z codziennego życia miasta.

#ksiazki #czytajzhejto #rzym #wlochy

#bookmeter

7816851d-cd00-45ea-887d-d3f9f2184148

Zaloguj się aby komentować

Yekatit 12 to data w kalendarzu Ge'ez, która odnosi się do masakry i uwięzienia Etiopczyków przez włoskie siły okupacyjne.


Od początku. Włosi pod rządami Mussoliniego chcą zdobywać nowe terytoria, więc zbierają wojsko i uderzają w Afryce. Mordują w Libii, a potem w Etiopii. Po zaciętych walkach (dzięki brutalności, obozom koncentracyjnym i obozom pracy, szubienicom i kontrolowaniu głodu wśród rdzennych mieszkańców) w 1937 powstaje nowa włoska Afryka. Jednym z bohaterów tego sukcesu jest Rodolfo Graziani (choć nadal w cieniu generała Emilio De Bono, którego sukcesy później kontynuował marszałek Włoch Pietro Badoglio).


To Badoglio 5 maja 1936 roku zdobywa Addis Abeba, mimo że Graziani dwoił się i troił, aby zdobyć stolice etiopii. Mimo to został nagrodzony za swoją rolę dowódcy frontu południowego awansem do stopnia marszałka Włoch.


I do brzegu.


Graziani nie lubił miejscowych. Ba, że nimi gardził to za mało powiedziane. Obsesyjnie im nie ufał. Mimo to, po wojnie Graziani został wicekrólem Włoskiej Afryki Wschodniej i gubernatorem generalnym Szewy/Addis Abeby.


Po nieudanej próbie targnięcia się na życie Grazianiego przez dwóch Erytrejczyków 19 lutego 1937 roku (oraz po zamordowaniu innych Włochów w okupowanej Etiopii, ale o tym rzadziej się wspomina), Graziani nakazał krwawy i bezpardonowy odwet na podbitym kraju, który Etiopczycy później zapamiętali jako Yekatit 12 .


Szacunki dotyczące liczby osób zabitych w ciągu trzech dni po zamachu na życie Grazianiego są różne. Źródła etiopskie twierdzą, że Włosi zabili 30 000 osób, podczas gdy inne szacunki zazwyczaj wahają się od 1400 do 6000 zgonów. Zaś badanie masakry z 2017 r. stwierdziło, że zginęło około 19 200 osób, co stanowi 20 procent populacji Addis Abeby!

W ciągu tygodnia Włosi zabijali Etiopczyków sztyletami i pałkami przy okrzykach „ Duce! Duce! ” i „ Civiltà Italiana! ”. Oblewali domy tubylców benzyną i podpalali je. Włamywali się do domów miejscowych Greków i Ormian i zabijali ich służbę. Niektórzy nawet pozowali na ciałach swoich ofiar, aby zrobić sobie z nimi zdjęcia.


Tysiące osób zostało aresztowanych i deportowanych bez procesu do lokalnych obozów koncentracyjnych/zagłady (Nokra i Danane), gdzie łączna liczba ofiar wynosiła 50–60%.


Dużym wysiłkiem finansowym cesarza Etiopii było wysłanie 125 Etiopczyków na naukę do zachodnich uniwersytetów, aby po powrocie stanowili oni trzon intelektualny Etiopii i wprowadzili ja w krąg Kraków cywilizowanych. Większość z nich została pojmana i zabita.


Poniżej na zdjęciu jeden ze złapanych na ulicach Etiopczyk.

Ofiara, przywiązana w niewygodnej pozycji do boku ciężarówki, ma zostać wleczona za autem.


Wielka Brytania i Francja (które były w pełni świadome masakry) próbowały ją zatuszować, obawiając się, że potępienie Włoch popchnie Mussoliniego ku nazistowskim Niemcom, co pozwoliłoby większości włoskich sprawców uniknąć procesu i zbliżyć Włochy do niechcianej koalicji z III Rzeszą.


***


Ludzie lubią robić memy o faszystowskich Włoszech jako komicznie niekompetentnych pajacach, ale tak naprawdę Włosi dopuścili się absolutnie obrzydliwego terroru w Afryce i na Bałkanach.

#wojna #historia #wlochy #historiajednejfotografii #fotografia #ciekawostki

f04b7d32-f58a-447a-b4be-80fe6c699c44
220d4704-ec82-4779-81b1-452b3b091dd6

@alaMAkota a później przychodzi jakiś debil i polskich partyzantów walczących z Niemcami nazywa faszystami. Tutaj widać co faszyści robili

@Belzebub bo najpierw trzeba wytłumaczyć jegomościowi czym się różni faszyzm od nazizmu, a jeszcze później od patriotyzmu.


Podobno nie wszyscy wiedzą, że to nie synonimy

@alaMAkota podstawowa kwestia jest taka,że faszyzm i nazizm to wyświechtane juz frazesy a nie można zapomnieć o genezie - niemiecki nazizm i włoski faszyzm. Ludzie używają definicji nie rozumiejąc ich

Zaloguj się aby komentować

Gravina in Puglia. Piękne miasteczko, a nieopodal wąwóz z akweduktem i jaskinie w których z synem szukałem #geocache No pięknie, ale koniec tego dobrego i jutro wracamy do Polski. Zdjęcia robione Dji Mini #fotografia #drony #tworczoscwlasna #podroze #wlochy #apulia

e9b6b46d-2cd7-4deb-b6a7-5381529827f0
3ba32b85-5c7d-4739-a68b-fdf00fe60339
c6ade9b3-1817-47dd-9547-74c08972127c
1c7462b4-5327-4043-8eaa-50a8b055f3a2

Zaloguj się aby komentować