#australia

4
288

Zaloguj się aby komentować

Pamiętajcie że czasem zdarzają sie rzeczy przewrotne.


W 1999 roku australijski kierowca ciężarówki Bill Morgan uległ poważnemu wypadkowi. Doznał zawału serca i przez 14 minut był klinicznie martwy. Ratownikom udało się go uratować, ale wkrótce zapadł w głęboką śpiączkę. Po 12 dniach lekarze powiedzieli rodzinie, że jego mózg mógł zostać trwale uszkodzony i zasugerowali odłączenie aparatury. Ku zaskoczeniu wszystkich Bill nagle się obudził, całkowicie przytomny i bez żadnych uszkodzeń mózgu.

Uznając to za drugą szansę w życiu, rzucił niebezpieczną pracę, oświadczył się swojej dziewczynie i dla uczczenia tego kupił zdrapkę. Okazało się, że wygrał nowy samochód o wartości około 17 tysięcy dolarów. Historia szybko zainteresowała lokalne media, które poprosiły go, aby odtworzył moment zdrapywania losu przed kamerą.

Bill kupił więc kolejny los i zaczął go zdrapywać na wizji. Po chwili zamarł, spojrzał na reportera i powiedział, że właśnie wygrał 250 tysięcy dolarów.

Stało się to naprawdę, a ogromna wygrana padła dokładnie w chwili, gdy próbował jedynie odegrać przed kamerą poprzednie zwycięstwo.


https://www.reddit.com/r/BeAmazed/comments/1mw7tcj/in_1998_bill_morgan_was_dead_for_14_minutes/


#truestory #coolstory #wygryw #hazard #lotto #australia

No i teraz od czego to zależy? Dlaczego jedni ludzie mają więcej szczęścia w życiu a inni mniej? Dlaczego jeden będzie szedł ulicą i będzie znajdował 200zl, 50zl a inny tylko grosze? Dlaczego szczęście albo pech się kumuluje?

Zaloguj się aby komentować

Z okazji Dnia Świętego Patryka - zwierzak z zielonym irokezem Zagrożony wyginięciem australijski żółw Elusor macrurus jest gatunkiem endemicznym i występuje wyłącznie w wodach Mary River w południowo-wschodnim Queensland. Ze względu na to, że na głowach i skorupach niektórych osobników wyrastają czasem kępki zielonych alg, gatunek ten jest popularnie znany jako green-haired turtle.


Żółw Elusor macrurus jest pod wieloma względami wyjątkowy. Choć w latach 60. i 70. był popularnym zwierzęciem sprzedawanym w sklepach zoologicznych, znanym przeważnie jako penny turtle lub pet shop turtle, to został oficjalnie opisany i wyróżniony jako odrębny gatunek dopiero w 1994 roku. To jeden z największych australijskich żółwi – długość jego pancerza przekracza niekiedy pół metra, przy czym samce są większe od samic. Cechą wyróżniającą samców jest też nadzwyczaj długi ogon, lekko spłaszczony i wiosłowaty.


Wciąż nie wszystko wiadomo o ekologii i zachowaniu tego gatunku. Żółwie te sprawnie i szybko pływają, a na siedliska wybierają czystą, powoli płynącą i dobrze natlenioną wodę. Zaskakująco długo dorastają – samice osiągają dojrzałość po dwudziestu pięciu latach, a samce po trzydziestu. Żywią się zarówno roślinami, jak i niewielkimi kręgowcami w rodzaju ryb i żab, a niekiedy zdarza im się polować nawet na młode kaczki. Mają też wyspecjalizowane gruczoły pozwalające im oddychać przez kloakę, dzięki czemu są w stanie pozostawać pod wodą nawet przez trzy doby bez przerwy.


Elusor macrurus to jedyny znany przedstawiciel swojego rodzaju. Nie jest blisko spokrewniony z innymi gatunkami australijskich żółwi, a jego linia ewolucyjna wyodrębniła się prawdopodobnie ponad osiemnaście milionów lat temu. W uproszczeniu, jest spokrewniony z innymi żółwiami w podobnym stopniu, w jakim człowiek jest spokrewniony np. z orangutanem.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zolwie #gady #australia

1fd43226-22ac-4dfe-aa76-1020b0c76806
0207611c-0a81-43ad-b3f9-0c1a9eb64dfd
baec0e83-9342-4037-b98c-f2b491babfeb

Zaloguj się aby komentować

Zwierzęciem, które najwięcej czasu w swoim życiu poświęca na sen, nie jest wbrew pozorom leniwiec, a koala (Phascolarctos cinereus) przesypiający średnio od dwudziestu do dwudziestu dwóch godzin na dobę. Związane jest to przede wszystkim z jego dietą – liście eukaliptusa są mało odżywcze, w dodatku są ciężkostrawne i toksyczne, koala musi więc inwestować potężne ilości energii w trawienie pokarmu i neutralizowanie zawartych w nim toksycznych związków. Proces trawienny może u niego trwać ponad cztery dni, a w niewoli nawet dwukrotnie dłużej.


Kiedy koala nie śpi, poświęca większość czasu na pożywianie się. W ciągu doby dorosły osobnik zjada przeciętnie do pół kilograma liści eukaliptusa, choć zdarza się, że może ich zjeść nawet kilogram. Koale są aktywne głównie w nocy – pożywiają się zwykle na tych samych drzewach, na których śpią.


Kiedy jest ciepło, koala śpi, opierając grzbiet o gałąź lub leżąc na gałęzi z kończynami zwisającymi po jej obu stronach. Gdy jest mu za gorąco, odpoczywa niżej w koronie drzewa i bliżej pnia, gdzie jest nieco chłodniej. Jeśli pogoda robi się zimna i wilgotna, zwija się w kłębek, a kiedy wieje silny wiatr, stara się trzymać grubszych i niżej rosnących gałęzi. Na ziemię schodzi rzadko, zaledwie dwa lub trzy razy w ciągu nocy i łącznie na jakieś dziesięć minut, zwykle tylko po to, żeby przejść na inne drzewo.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #sen #australia

e6e0a4a0-ac13-42e7-9510-d6e2b0f25ad4
3661ef41-5de4-4379-a573-5f068639c9d9
772f4084-d792-4575-af94-4ef5632f16ca

@mk-2 No... Teoretycznie zajmują pewną określoną niszę, w której się wyspecjalizowały. Ich przodkowie prowadzili prawdopodobnie naziemny tryb życia i byli trochę podobni do wombatów. W pewnym momencie jednak część z nich zaczęła wykorzystywać liście eukaliptusa jako źródło pokarmu - być może pojawiła się u nich jakaś mutacja, dzięki której udawało im się je strawić. Inne zwierzęta zostawiały eukaliptusy w spokoju, więc przodkowie koali wpasowali się w wąską, niewykorzystywaną przez inne gatunki niszę... i tak to dalej poszło. Dawały radę przeżyć i się rozmnożyć = ewoluowały dalej.

przesypiający średnio od dwudziestu do dwudziestu dwóch godzin na dobę


@Apaturia @Apaturia ech, rzucić to wszystko i zostać koalą...

Zaloguj się aby komentować

Trochę żaba, trochę żółw, trochę kret Żółwinka podziemna (Myobatrachus gouldii), znana też jako australijska żaba żółwiowa, występuje w południowo-zachodnich regionach Australii i z wyglądu na pierwszy rzut oka bardziej przypomina żółwia bez skorupy niż żabę. Ze względu na nietypową morfologię uważa się, że cechy jej gatunku mogą wywodzić się ze starych linii rozwojowych płazów z trzeciorzędu lub późnego mezozoiku – ma bardzo szeroką obręcz barkową i bardzo małą, wyraźnie wyodrębnioną głowę, a także małe, częściowo zredukowane oczy i krótkie, umięśnione kończyny.

Żółwinka dorasta do około 4,5 centymetra długości i spędza większość czasu zagrzebana w miękkiej glebie pod pniami i kamieniami. Zakopuje się głową naprzód, co jest spotykane u nielicznych kopiących płazów – wybiera ziemię przednimi łapkami, poruszając nimi jak podczas pływania żabką. Żywi się wyłącznie termitami i podczas jednego posiłku zjada przeciętnie około 400 sztuk, więc często osiedla się w pobliżu ich kopców, żeby mieć łatwy dostęp do pokarmu.

Żaba ta jest wyjątkowa także ze względu na to, jak się rozmnaża. Nie potrzebuje do tego zbiorników wodnych i pomija stadium kijanki – młode żółwinki rozwijają się w środowisku całkowicie naziemnym i wykluwają się z jaj jako miniaturki osobników dorosłych.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #zaby #australia

25111a4a-a458-4737-b83f-03d6a60b8002
d9a21e5c-8c99-4920-aaa7-45e654920d72
c1384a79-6f12-4981-8569-cf8e1ca8fb4b

Zaloguj się aby komentować

Olbrzymie ropuchy jadą na pytonie Oczywiście, coś takiego mogło wydarzyć się tylko w Australii. W grudniu 2018 roku w Kununurra w Australii Zachodniej obfite opady deszczu spowodowały zalanie niektórych obszarów, zmuszając zamieszkujące je zwierzęta do opuszczenia swoich kryjówek. Jednym z tych stworzeń był pyton oliwkowy (Liasis olivaceus), który podczas ucieczki przypadkowo zyskał pasażerów na gapę - grupkę dziesięciu ropuch olbrzymich (Rhinella marina) przyczepionych do jego grzbietu.


W pierwszej chwili mogłoby się wydawać, że ropuchy również próbowały umknąć z zalanych terenów i po prostu "wsiadły" na węża, żeby ułatwić sobie ucieczkę. Tak naprawdę jednak są to samce, które w całym tym zamieszaniu... pomyliły pytona z potencjalną partnerką. Takie zachowanie nie jest niczym niespotykanym u ropuch olbrzymich - samcom, które za bardzo dadzą się ponieść nastrojowi sezonu godowego, przytrafiają się tego rodzaju pomyłki i w skrajnych przypadkach mogą wziąć za samicę nawet gnijący owoc mango.


Cóż, powódź, nie powódź, ale gatunek sam się nie przedłuży...


https://www.youtube.com/watch?v=XE73Fm0arRU


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych (zaległa ciekawostka ropuchowa za zeszły tydzień )
#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #ropuchy #australia

9010332c-2b05-4c78-a4ce-78aa2c2113fe

Zaloguj się aby komentować

Rekordowa ropucha Najcięższa odnotowana jak dotąd ropucha została odnaleziona w styczniu 2023 roku na terenie Parku Narodowego Conway w Queensland w północnej Australii. Pracownicy parku natknęli się na nią przez przypadek podczas patrolu, kiedy zatrzymali się na jednej ze ścieżek – w pierwszej chwili, kiedy zobaczyli ogromną ropuchę, nie byli pewni, czy to na pewno jest płaz.


Znaleziona przez nich samica ropuchy agi (Rhinella marina) ważyła aż 2,7 kilograma. Agi, znane też jako ropuchy olbrzymie lub kururu, pochodzą z Ameryki Środkowej i Południowej i są w Queensland gatunkiem inwazyjnym. Zostały wprowadzone na te tereny w 1935 roku, aby kontrolować populację chrząszczy niszczących uprawy trzciny cukrowej, ale ostatecznie same stały się szkodnikami, zajmując siedliska rodzimych płazów i zatruwając lokalne drapieżniki, którym zdarza się ginąć w wyniku kontaktu z ich toksyczną skórą. Agi dobrze się adaptują, są niezwykle żarłoczne, osiągają bardzo duże rozmiary i mogą żyć do piętnastu lat, a w niewoli nawet ponad trzydzieści. Szybko rozprzestrzeniają się w Australii, a ich zagęszczenie jest tam obecnie od kilkudziesięciu do nawet stu razy większe niż w obrębie naturalnego zasięgu tego gatunku w Ameryce Południowej.


Rekordowa aga, przezwana „Toadzilla”, została umieszczona w pojemniku, zabrana z parku i zgodnie z procedurami usunięta ze środowiska – uśpiono ją i przekazano do Queensland Museum.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #plazy #ropuchy #australia #rekordy

3e164d65-49f4-4c67-9606-f1e84972dd0d

Zaloguj się aby komentować

Thomas Brodie-Sangster i Luke Bracey, obaj grają w nowym sezonie serialu "Spryciarz”. Jest między nimi niewiele ponad rok różnicy, a na załączonych zdjęciach obaj mają po 33 lata.

#aktorzy #seriale #chlopaki #australia #anglia

7f4d08b8-5139-4a36-9bfb-fed0e89f3e93

Zaloguj się aby komentować

Romantyczne jaszczury Lazurnik krótkoogonowy (Tiliqua rugosa), znany też jako scynk krótkoogonowy, to wszystkożerna, występująca w zachodnich, południowych i wschodnich regionach Australii jaszczurka o dość charakterystycznym, zaokrąglonym, krótkim ogonie. Lazurniki nie potrafią go odrzucać, zamiast tego polegają raczej na tym, że ich ogon, przypominający trochę drugą głowę wyrastającą po drugiej stronie tułowia, może w razie ataku zdezorientować napastnika.


Jaszczurki te są dość powolne, prowadzą osiadły tryb życia i z reguły nie są zbyt agresywne w stosunku do swoich pobratymców, choć samotne samce mogą zachowywać się wobec siebie wrogo. Jest to przy okazji pierwszy gatunek jaszczurek na świecie, u którego stwierdzono występowanie monogamii, co z kolei zapoczątkowało rozwój całej nowej gałęzi badań nad życiem społecznym jaszczurek.


Lazurniki łączą się w stałe pary, które mogą pozostawać sobie wierne nawet przez całe życie. Samice bywają dość wybredne i poszukują partnerów, na których będą mogły polegać, zatem zaloty polegają głównie na tym, że samiec całymi tygodniami podąża za upatrzoną samicą, by dowieść swojej stałości i wartości. Po przyjściu na świat młode przez kilka miesięcy pozostają przy rodzicach, dopóki się nie usamodzielnią. Samiec podczas pełnienia obowiązków rodzicielskich przyjmuje mniej pokarmu niż normalnie, skupiając się na pilnowaniu swojej partnerki i potomstwa oraz na wykrywaniu ewentualnych zagrożeń w otoczeniu. Samica może opuścić samca, który nie będzie należycie opiekuńczy i uważny – jeśli jednak będzie czuła się przy nim odpowiednio bezpiecznie, będzie pozostawać z nim w kolejnych latach.


U lazurników zaobserwowano także, że reagują na śmierć partnera i bywa, że nie opuszczają martwego osobnika nawet przez kilka dni, raz po raz trącając go, jak gdyby próbując zrozumieć, co się z nim stało.


tag serii do obserwowania: #7ciekawostekprzyrodniczych

#ciekawostki #przyroda #natura #zwierzeta #zwierzaczki #gady #jaszczurki #australia

d05ab35f-19ef-4c55-8c78-ba5037c2529b
829bf580-cff9-465a-a967-fbff34a55bc7
8e3e9c4d-e0f5-4b02-a22c-3039b4acd43a

Zaloguj się aby komentować

U nas jest zimno więc mogliście przegapić że w Australii trwa obecnie pewien sezon. Sezon na pożary.

Jednak Australia tak naprawdę nie płonie. Płonie narracja.


Za każdym razem, gdy nad Australią pojawia się fala upałów, światowe media reagują jak na zapowiedź klimatycznego końca świata. Czerwone mapy, dramatyczne nagłówki, słowa „bezprecedensowe”, „nigdy wcześniej”, „planeta płonie”.

W tej opowieści nie chodzi jednak o temperaturę. Chodzi o emocję.


Australia została sprowadzona do symbolu. Ma być dowodem, że „to już się dzieje”, że oto przyszłość zapukała do drzwi i przyniosła ze sobą piekło. Tyle że australijski klimat nigdy nie był łagodny, stabilny ani umiarkowany. Był ekstremalny długo przed tym, zanim ekstrem stał się narzędziem narracyjnym.

Już w latach 20. XX wieku wnętrze kontynentu doświadczało długotrwałych fal gorąca. Lata 30. należały do najbardziej suchych i gorących dekad w historii Australii, ale też świata. W 1939 roku w miejscowości Wilcannia odnotowano temperaturę sięgającą 50,1°C. Dziś taki odczyt byłby ogłoszony dowodem ostatecznym w procesie przeciwko ludzkości. Wtedy był faktem meteorologicznym w regionie, który od zawsze testował granice ludzkiej wytrzymałości.

Po II wojnie światowej klimat Australii nie „odetchnął”. Lata 50. przyniosły kolejne wyjątkowo gorące sezony, szczególnie w Australii Południowej i w interiorze. Temperatury powyżej 45°C nie były rzadkością, a wartości rzędu 46–48°C pojawiały się regularnie. Nie było wokół nich globalnej narracji, bo nie było potrzeby, by każde zjawisko pogodowe zamieniać w symbol moralny.

Kulminacją tej serii ekstremów był słynny rekord 50,7°C z 1960 roku w Oodnadatta. Rekord, który dziś często przedstawia się jako punkt odniesienia dla współczesnych anomalii, a który w rzeczywistości nie wziął się znikąd. Był logicznym następstwem dekad ekstremalnego klimatu w jednym z najgorętszych regionów świata. Padł w czasach, gdy nie istniała globalna debata klimatyczna, a dwutlenek węgla nie był elementem codziennej publicystyki.


I tu pojawia się zasadniczy problem. Współczesna narracja sugeruje, że każde australijskie lato jest dowodem na nową epokę klimatyczną, jakby historia zaczynała się w momencie pojawienia się mediów społecznościowych.

Znika kontekst. Znika geografia. Znika fakt, że interior Australii rządzi się innymi prawami niż nadmorskie miasta, a pustynia nie potrzebuje ideologii, by być bezlitosna.

Nie chodzi o negowanie naturalnych zmian klimatu. Chodzi o sprzeciw wobec redukowania złożonego systemu do jednego hasła.

„Planeta płonie” nie jest opisem rzeczywistości, tylko narzędziem emocjonalnym. Ma wywołać strach, poczucie winy i pilność — ale niekoniecznie zrozumienie.


Problem w tym, że strach zużywa się szybko. Gdy każde lato jest „najgorsze w historii”, każde kolejne przestaje robić wrażenie. Gdy wszystko jest katastrofą, nic nią nie jest. A ludzie, którzy pamiętają, że Australia była gorąca także sto lat temu, zaczynają traktować całą debatę jak propagandę, nawet wtedy, gdy pojawiają się realne problemy wymagające rozsądnych decyzji.

To nie klimat stał się bardziej histeryczny. To język, którym o nim mówimy, stracił proporcje. Australia nie płonie. Australia bywa ekstremalnie gorąca — i bywała taka długo przed tym, zanim gorąco stało się politycznym symbolem. Jeśli chcemy poważnie rozmawiać o przyszłości, musimy przestać krzyczeć i zacząć myśleć.


!FB Okiem Polaka #australia #pogoda #klimat #zmianyklimatu #propaganda #globalneocieplenie

f4fd2101-c335-4e4a-b792-ed75108e5351

@4pietrowydrapaczchmur Kiedyś w wywiadzie, chyba z Andrzejem Draganem usłyszałem że popularyzator nauki w swoim przekazie musi zawsze iść na kompromis tłumacząc złożone tematy. Każda analogia dzięki której laik może zrozumieć jest jakimś uproszczeniem schematów które sprawiają że specjalistów boli głowa od ich zawiłości.
Temat pożarów w australii nie jest skierowany do specjalistów klimatycznych czy nawet ludzi świadomych - ale ma na celu uczulić laików. W jaki sposób powiesz że temat jest ciągły - jeżeli będziesz podawał jednostkowe przykłady? Dlatego o tych pożarach trąbi się co roku - właśnie po to żeby temat utkwił w świadomości przeciętnego obywatela.

Jeżeli będziemy mówić o powodziach i pożarach na innej części globu, tłumaczyli że efektem globalnego ocieplenia nie jest ciągły wzrost ale większe wachania - to wtedy laik będzie rozumiał że pierdololo Korwina o tym że globalnego ocieplenia nie ma bo za oknem śnieg jest bez sensu.
Tu nie chodzi o to żeby ktoś się przejął losem australii, tylko rozumiał mechanizmy. Tak jak informacja o wojnie która odbywa się gdzieś daleko nie wzbudza współczucia - tak przeciętny Polak nie będzie się przejmował losem Australii. Tylko niech wie że Australia ma problem z którym się mierzy i niech wie że problem jest coraz większy. Pożary z 2019-2020 były jednymi z największych w historii więc nie rozumiem też deprecjonowania problemu stwierdzeniem "zawsze tak było". Było ale to skala jest problemem. Rekordy może były większe ale to o średnią się rozchodzi - a ta przedstawia sie jak na wykresie:

46e31b00-c8ef-43f0-8657-2917e6c3da06

Hasło musimy przestać krzyczeć i zacząć myśleć jest wręcz zaprzeczeniem tego co w ostatnich latach daje wyniki jeśli chodzi o dotarcie do ludzi. Właśnie krzyczenie, granie na emocjach dociera do ludzi, dlaczego więc należałoby tego nie wykorzystywać i tutaj?

Zaloguj się aby komentować

Australia w grudniu 2025 roku wdrożyła w życie zakaz posiadania przez dzieci poniżej 16. roku życia kont na najpopularniejszych mediach społecznościowych. Śladem Australii chce pójść kilka krajów – Wielka Brytania, Finlandia, a także Polska.

Proponenci twierdzą, że taka ustawa pozwala na „ograniczenie negatywnych skutków platform społecznościowych”. Oponenci – wręcz przeciwnie.

A Wy co o tym sądzicie? Czy Waszym zdaniem zakaz social mediów dla osób poniżej 16. roku życia w Polsce miałby szansę się sprawdzić? Dajcie znać w komentarzach.

#kontrabanda #socialmedia #australia #polska #finlandia #wielkabrytania

Na początek platformy społecznościowe, potem możnaby rozszerzyć zakres tego jak już system identyfikacyjny będzie ukończony.

Jakoś tak kurde nie bardzo ufam, by to było tylko i wyłącznie dla dobra dzieci.

Swoją drogą czy to nie dorośli powinni opiekować się swoimi dziećmi? Choć z drugiej strony przyznam, że nie każdy nadaje się na rodzica a i tak nim zostaje.

@kontrabanda Cel jest słuszny, ale mam kilka uwag:

  1. Nieważne, jak ta blokada zostanie zaimplementowana, to i tak będzie obchodzona za pomocą VPN-ów.

  2. Może się zdarzyć, że implementacja sprowadzi się do konieczności podania skanu dowodu osobistego. Tak zgromadzone dane wielokrotnie wyciekały pomimo zapewnień, że były kasowane tuż po weryfikacji. Zwracam tutaj uwagę na problem, że gdyby zastosowano kryptografię klucza publicznego, to wtedy dane z takiego wycieku nie umożliwiałyby się podszycie pod kogoś innego. Państwo musiałoby dać taką możliwość podpisu (mobywatel? yubikey? trezor?) oraz wprowadzić przepis, że weryfikacja musi być przeprowadzana za pomocą protokołu kryptograficznego.

  3. Portalom społecznościowym zależy na tym, aby użytkownicy spędzali tam jak najwięcej czasu. Powodowanie problemów przynosi im pieniądze. Blokady będą ustawiane nie po to, aby zmniejszyć skalę problemu, a tylko dlatego, żeby mieć dupochron.

  4. Trzeba postawić na edukację cyfrową, ale wymagałoby to całkowitej reformy szkół. Nie każdy jednak się nauczy na cudzych błędach.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

A takie fajne #patyczaki mają w Australii Muszę tam wyemigrować. I ciepło bym miała, i dużo fajnych zwierzaczków...

Jest ktoś na #emigracja w krainie kangurów (i wielkiego robactwa) i podzieli się opinią?


#ukradzionezreddita #zwierzaczki #australia

d8dc6b1a-d017-4211-b747-a4d48d15a353

Moja koleżanka tam mieszka juz jakieś 10 lat, nawet bylem u niej parę tygodni. Taką dobrą rutyną jest wytrzepanie butów przed ich założeniem. Wszystko przez redback spiders i hutnsman spiders. Poza tym jest w miarę spoko, szkoda że wszędzie wieje jak w kieleckim.

Zaloguj się aby komentować

Luke Bracey, znany m.in. z filmów Hacksaw Ridge i Elvis. Jeden z mniej znanych, za to dobrze (klasycznie hollywoodzko) się prezentujących aktorów młodszego pokolenia. Po lewej w wieku 22 lat, po prawej w wieku 33 lat.


#aktor #aktorzy #filmy #film #australia #hollywood

42b3a629-07aa-40cf-98a8-25024a4021fa

Zaloguj się aby komentować