#sport

12
3788

Zaloguj się aby komentować

#pilkanozna #sport #poloniawarszawa

Na meczu Polonii a gdzie?

I Liga to stan umysłu. Bycie kibicem, to generalnie jest jakiś rodzaj umysłowego pokręcenia... ale chyba się już nie zmienię.

803aa134-e1d8-4060-ac41-5ef07210179f

Zaloguj się aby komentować

Koniec lockoutu w WNBA - Panie wreszcie zaczną zarabiać w najlepszej kobiecej lidze świata lepiej niż w Europie i Rosji.

(to nius z bardzo #niepopularnaopinia jednak zanim skomentujecie przeczytajcie cały tekst, choć na wyrywki)


Szczegóły:

️Supermaks rośnie z 249 tysięcy dolarów do 1.5 miliona $

️Nowe salary cap skoczy z 1.5 mln $ w 2025 do 7 mln $ w 2026

️Minimalna pensja skoczy z 66 tysięcy $ do około 300 000 $ (przypominam, supermaks 2025 to było 249 000$)

️Średnia pensja wzrośnie ze 125 000 $ w 2025 do 600 000 $ w 2026

️Zawodniczki dostaną na przestrzeni nowej umowy około 20% BRI (basketball related income). W poprzednim CBA podziału BRI praktycznie nie było (technicznie był ale bardzo zagmatwany). Dla kontekstu w NBA zawodnicy dostają między 49, a 51% BRI.


Dodajmy na koniec, że mimo tych wszystkich zmian, supemaksa za 1.5 mln dolarów...

Gwiazdy NCAA nie będą zarabiać mniej od nich - Flau'jae Johnson (LSU) zarobiła z NIL w tym sezonie 2 miliony dolarów, Aaliyah Chavez (Oklahoma) około 1.5 milionów dolarów, a Juju Watkins (USC) 1,2 mln.

Pensja w WNBA dla gwiazd będzie tylko dodatkiem finansowym dla najlepszych jej zawodniczek:

Caitlin Clark w 2025 roku zarobiła z reklam około 16 milionów $

Sabriona Ionescu - około 10 milionów $

Angel Reese - około 9.4 miliona $


Bardzo dobre wiadomości i choć gwiazdy, jak Caitlin Clark dalej będą zarabiać dużo za mało, to chociaż ogólna dystrybucja kasy w lidze wreszcie wejdzie na godny poziom.

To też podobna sytuacja do NBA, gdzie największe gwiazdy zarabiają wielokrotnie mniej niż zarabiają dla ligi, ale "dzielą" się kasą z zawodnikami z poziomów średniego i niższego, którzy z punktu widzenia produkcji, są przepłacani.

Rewolucja w WNBA, wreszcie zaczynamy mieć do czynienia z poważną ligą...

...choć najlepsze zawodniczki NCAA ciągle będą zarabiały więcej niż gwiazdy "dorosłej" ligi.


i teraz idźmy krok dalej...

Rentowność NBA, a WNBA - pogadajmy o faktach.


Pod postem o zmianie CBA WNBA pojawiła się cała masa komentarzy, o ogólnym wydźwięku:

Znowu biedni mężczyźni będą musieli do nich dopłacać

(Biedni, 12 miliardów przychodu NBA w tym roku, przy łącznym prognozowanym salary cap WNBA na poziomie 105 milionów, a w 2025 wynoszącym 20 milionów)

Liga WNBA nie ma szans się spiąć

(Najbogatsi ludzie świata kupujący kluby WNBA są najwyraźniej idiotami)

Gdyby nie NBA to WNBA już dawno by zbankrutowała

(Cóż, nie każdy słyszał o idei inwestycji długoterminowej. Czy jak kupujecie betonowe złoto, w sensie mieszkania na inwestycję, to się złościcie że nie zarabia dla Was co miesiąc, czy zakładacie, że za X lat zarobicie dwukrotność zainwestowanej kwoty?)

To wszystko w ramach jakiejś bzdurnej walki o równouprawnienie

(Zupełnie jakby jedno miało coś wspólnego z drugim w tym przypadku)

"Nie ma kasy nie ma wypłat"

(Ciekawe czy Zuckerberg tak mówił pracownikom rosnącego FB przed monetyzacją, Musk pracownikom Tesli kiedy leciała na stracie i poprzedni właściciel Twittera, także przed monetyzacją i przy monstrualnych stratach)

"Kobiety mają dużo świadczeń socjalnych, więc nie powinny się kłócić o pensje"

(Rozumiem, że Wam wystarczają owocowe czwartki i karta Multisport, żeby nie prosić o zasłużoną podwyżkę)

I nawet nie będę głębiej dyskutował z tymi opiniami.


Jednak pogadajmy o kilku faktach:

Według nowej umowy telewizyjnej, roczne dochody WNBA tylko z tego źródła, skoczyły z 25 do 200 lub nawet 260 mln dolarów rocznie. Umowa była negocjowana "wspólnie" z umową telewizyjną NBA, co według ekspertów mogło okazać się błędem, bo NBA nie doceniła dramatycznego wzrostu zainteresowania swoim kobiecym odpowiednikiem. Z tego powodu jest spora szansa na to, że w 2027 roku, umowa będzie renegocjowana i może być sporo wyższa.

Na czym polega to niedoszacowanie WNBA?

Na tym samym na czym polega obecne postrzeganie koszykówki kobiecej w Polsce. Nie widzimy w tym produktu, a patrzymy poprzez stary stereotyp. Zapraszam na kilka liczb.

Najlepiej oglądalne spotkania koszykarskie ostatniej dekady:

1. Game 7 Finałów NBA 2016 - Cleveland Cavaliers vs Golden State Warriors - 31.0 mln widzów

2. Finał NCAA Kobiet 2024 - South Carolina vs Iowa - 18.9 mln widzów

3. Game 6 Finałów NBA 2019 - Toronto Raptors vs Golden State Warriors - 18.3 mln widzów

4. Finał NCAA Mężczyzn 2025 - Florida vs Houston - 18.1 mln widzów

5. Finał NCAA Mężczyzn 2024 - UConn vs Purdue - 14.8 mln widzów

6. Półfinał NCAA Kobiet 2024 - Iowa vs UConn - 14.4 mln widzów

7. Game 6 Finałów NBA 2022 - Warriors vs Celtics - 14,2 mln widzów

Tak - na sześć najlepiej oglądalnych spotkań koszykówki ostatniej dekady, dwa to koszykówka kobieca.

Zatkało? No to czytajcie dalej.


Wielu ludzi patrzy na WNBA przez pryzmat tego, że jeszcze 6 lat temu oglądalność ligi spadała i wynosiła średnio raptem 200 000 widzów na mecz, co wyglądało śmiesznie przy wielkim bracie z NBA.

Cóż, teraz to wygląda "nieco" inaczej. Spójrzmy na zakończone sezony w obu ligach.

W sezonie 2024-25 średnia oglądalność NBA w telewizji ogólnokrajowej wynosiła 1.53 mln (w obecnym sezonie jest prawie 2x więcej - zasługa przeniesienia się do dużo większej NBC)

W sezonie 2025 średnia oglądalność WNBA w ogólnokrajowej telewizji wyniosła... 1.3 mln - to aż 85% średniej oglądalności NBA.

Czyli:

WNBA ma średnią telewizyjną oglądalność na poziomie 85% oglądalności NBA

WNBA zarabia z praw telewizyjnych 7.5% tego co NBA

WNBA ma salary cap (to nowe, rewolucyjne) na poziomie 4.2% tego co w NBA

Wiem oczywiście, że zarobki NBA się biorą też z miliona innych rzeczy, ale same te 3 liczby powinny dać wszystkim do myślenia.

Faktem jest, że w 2024 roku, przed rozpoczęciem wpływów z nowego dealu telewizyjnego, WNBA zanotowała stratę 40 milionów dolarów.

Sama strata wynika z wielu rzeczy - niedoskonały zarząd jest jedną z nich, ale nie główną.

Najważniejsze są inwestycje w rozwój i podniesienie standardu w lidze - straty w 2018 roku wynosiły tylko 10 mln, a w 2024 urosły do około 40 milionów. Jednak większość tej straty można zrzucić na przerzucenie się drużyn WNBA na loty czarterowe - sam ich koszt w sezonie 2024 wyniósł 25 mln dolarów. Gdyby drużyny podróżowały po staremu - strata byłaby w okolicy 15 mln dolarów, w pełni usprawiedliwiona intensywnymi inwestycjami w marketing i rozwój ligi.

(Nie ma pełnego raportu za rok 2025, ale wygląda na to, że liga wygenerowała w nim 10 milionowy zysk według raportu Związku Zawodniczek).

Dodatkowo - liga ma podbić nowe rynki i wzrosnąć do aż 18 zespołów, a wpisowe, które musiały zapłacić zespoły z Cleveland, Detroit i Filadelfii za dołączenie do WNBA w latach 2028-2030, wyniosło 250 mln dolarów od sztuki.

Dla kontekstu - Charlotte Bobcats za dołączenie do NBA w 2004 roku zapłacili 300 mln $, co po uwzględnieniu inflacji wyniosło by teraz około 516 mln $, a Raptors i Grizzlies w 1995 roku płacili po 125 mln $ - 266 mln $ na obecne - wartość porównywalna do obecnego rozszerzenia WNBA.

To pokazuje, że WNBA jest wartością drużyn zaledwie jakieś 30 lat za NBA (zarobkami zawodniczek jakieś 60)


Wróćmy do strat WNBA, czy to takie straszne?

Nie, niemal każda szybko rosnąca firma na początku przynosi straty i wymaga inwestycji. Tak było z Metą, Twitterem, Teslą, wybieraj co chcesz.

Ale przede wszystkim... tak było z NBA.

Od założenia ligi, przez bite 40 lat NBA przynosiła straty, rzadko nawet zbliżając się do wyjścia na zero. Dopiero w erze Magica i Birda (lata 80), NBA na stałe zaczęła bilansować zyski i straty, a pod zarządem Davida Sterna i po przyjści do ligi Jordana, liga eksplodowała i zaczęła JAKO CAŁOŚĆ przynosić zyski.

Do tego momentu, właściciele NBA dopłacali do prowadzonych zespołów, niektórzy dla rozrywki, a inni traktując to jako inwestycję długoterminową.

Jednak przełom finansowy dla NBA przyszedł dopiero po 2011roku, bo jeszcze w 1999 roku, w trakcie lockoutu, według raportu właścicieli... 80% zespołów NBA przynosiła straty, a za łączny zysk ligi odpowiadało pozostałe 20% drużyn.

I teraz, jeśli chcesz wiedzieć, czy gracze podeszli do tego ze zrozumieniem, a nie tak jak te "roszczeniowe baby" (Pay us what you owe us)...

Zarabiający wtedy 17 milionów dolarów rocznie w Knicks, Prezydent Związku Graczy - Patrick Ewing tak argumentował konieczność poprawy sytuacji finansowej zawodników i przekazanie im większego procentu BRI:

"We make a lot of money, but we spend a lot of money."

I najwyraźniej takie argumenty wystarczyły do przeforsowania postulatów graczy, mimo 80% ligowych klubów przynoszących straty.

W trakcie kolejnego lockoutu, w 2011 roku David Stern stwierdził, że 2/3 zespołów NBA przyniesie straty.

Dopiero w 2017 roku, NBA po raz pierwszy zaraportowała, że żadna z drużyn ligi strat nie przyniosła - po 70 latach istnienia ligi (tymczasem WNBA ma dopiero 28 lat).


Na koniec, powiedzcie szczerze - czy taki wzrost zarobków w WNBA nie jest absolutnie uzasadniony?

Czy to jednak lewacka walka o równouprawnienie kosztem zdrowego rozsądku i feministyczny wymysł?


FB PostPrime.pl


#koszykowka #sport #nba #wnba #rownouprawnienie

faa51404-9682-4634-913c-7da5a13f7f02

@4pietrowydrapaczchmur dla mnie WNBA to zawsze będą tacy górnicy koszykówki - jakby się uczciwie dzielili zyskami, to a) dopłacałyby do biznesu z własnej kieszeni, bo zysków nigdy nie było

b) CC miałaby wypłatę porównywalną z sumą tych reszty zawodniczek, bo bez niej oglądalność spadła, po sprawdzeniu na szybko, o 50%


I to są rzeczy, które dotarły do mnie, gdzie się nie zagłębiałem w temat w ogóle.

Ale życzę dziewczynom, żeby zaczęły przynosić pieniądze, chociaż jak widzę ich drugą największą gwiazdę Angel Reese to mam wrażenie, że sam bym ją rozjebał i trochę wstyd mieć taką gwiazdę.


na początku przynosi straty

WNBA jest starsze niż ja, więc "na początku" jest chyba trochę nad wyraz. Chyba że mówimy o początku nagłego wzrostu, to niech będzie

Btw. Ktoś się nie popisał w tym zestawieniu najlepiej oglądanych spotkań koszykarskich ostatniej dekady. Oto poprawna lista:

Cavaliers vs Warriors, NBA Finals Game 7 - 19 Jun 2016; Men; 31.02M

Warriors vs Cavaliers, NBA Finals Game 5 - 12 Jun 2017; Men; 24.53M

North Carolina vs Gonzaga, NCAA men’s title game - 3 Apr 2017; Men; 22.998M

Cavaliers vs Warriors, NBA Finals Game 6 - 16 Jun 2016; Men; 20.70M

Cavaliers vs Warriors, NBA Finals Game 5 - 13 Jun 2016; Men; 20.53M

Warriors vs Cavaliers, NBA Finals Game 3 - 7 Jun 2017; Men; 20.10M

Warriors vs Cavaliers, NBA Finals Game 2 - 4 Jun 2017; Men; 19.73M

Virginia vs Texas Tech, NCAA men’s title game - 8 Apr 2019; Men; 19.630M

Cavaliers vs Warriors, NBA Finals Game 1 - 2 Jun 2016; Men; 19.20M

Warriors vs Cavaliers, NBA Finals Game 4 - 9 Jun 2017; Men; 19.06M

South Carolina vs Iowa, NCAA women’s title game - 7 Apr 2024; Women; 18.882M

North Carolina vs Oregon, NCAA men’s semi-final - 1 Apr 2017; Men; 18.825M

Raptors vs Warriors, NBA Finals Game 6 - 13 Jun 2019; Men; 18.76M

Warriors vs Cavaliers, NBA Finals Game 1 - 1 Jun 2017; Men; 18.74M

Warriors vs Raptors, NBA Finals Game 5 - 10 Jun 2019; Men; 18.60M

Warriors vs Cavaliers, NBA Finals Game 2 - 3 Jun 2018; Men; 18.47M

Florida vs Houston, NCAA men’s title game - 7 Apr 2025; Men; 18.1M

Warriors vs Cavaliers, NBA Finals Game 3 - 6 Jun 2018; Men; 17.85M

Villanova vs North Carolina, NCAA men’s title game - 4 Apr 2016; Men; 17.752M

Cavaliers vs Warriors, NBA Finals Game 1 - 31 May 2018; Men; 17M.

Jak widać, w top 20 ostatniej dekady jest jeden mecz kobiet, na miejscu 11.

Zaloguj się aby komentować

#sport #lekkoatletyka

Dziś w cyklu MAKE #ladnapani GREAT AGAIN nie może być inaczej. Lądujemy na lekkoatletycznej bieżni wszak startują dziś Halowe Mistrzostwa Świata, które odbędą się w Toruniu. Klaudia Kazimierska nie jest może klasyczną pięknością, ale ja lubię właśnie taki panie. Fajna, uśmiechnięta i szybko biega. W 2024 została mistrzynią Polski na 1500 m. Klaudia wystartuje oczywiście na swoim koronnym dystansie. Co poza tym o tej pani? Trenuje w USA, gdzie studiuje na Uniwersytecie Oregonu, gdzie uzyskała tytuł, będący odpowiednikiem naszego licencjatu, z analizy matematycznej. W 2025 podpisała pięcioletni kontrakt z Nike. Poza tym lubi koty.

98aa8c9f-f191-4d01-ac0d-abc1130a795c
7aa98de3-c637-4b70-8a96-b8e45a399377
cd30abb7-6e4b-41d2-bbf0-39ea1bc4ed24
437272a8-8106-4a45-b63a-582bca7862f0
0870b972-3b08-4ff5-8739-77ebc605a4f6

@Pirazy mi się wydaje, że jednak kanon jest inny nieco. Co nie zmienia faktu, że zgadzam się, że jest bardzo ładna. Dla mnie taki typ urody, to rewelacja.

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Miejskie kluby sportowe, jak wszyscy je kochamy sponsorować.

Jak się okazuje samorządy też i kiedy u naszych zachodnich sąsiadów - nie wolno takich sponsorować, to u nas miasta wydają parę procent budżetu na utrzymanie zawodowych sportowców.

Czy moment w którym obecnie jesteśmy - duże braki budżetowe nie jest idealnym momentem aby powiedzieć dość ?

Przenieść te wydatki np. na prywatnych sponsorów ?

Zaznaczam że pytanie dotyczmy tylko i wyłącznie klubów sportowych w których są zawodowcy, nie piszę tutaj o sponsorowaniu eventów dla mieszkańców, boisk czy placów zabaw.

Miasto - procent budżetu (sport zawodowy)

Leszno (żużel) - 4% - 7%

Ostrów Wlkp. (żużel + kosz) - 2%–4%

Bełchatów (siatkówka) - 3% - 6%

Lubin (piłka) - 5% - 10%

Średnie miasta - 1% - 3%

Duże miasta - 0.5% - 1%

#sport #polityka #samorzad #wydatki #pieniadze

65ab0520-0ff7-4d96-b7c3-86d8a65cfea1

Czy samorządy powinny sponsorować zawodowe kluby sportowe?

53 Głosów

Z jednej strony nie, a z drugiej bez tego podejrzewam że będziemy mieli sytuację w której w miastach wojewódzkich będzie dużo drużyn, a w mniejszych miastach raczej ich brak. W dużych miastach jest więcej firm (potencjalnych sponsorów), więcej pieniędzy. Często ten sport to jedyne co się dzieje w mniejszych miastach

@ZohanTSW no i? Jeśli ludzie naprawdę kochają zawodowy sport, to powinni go utrzymywać, a nie zwalać utrzymanie go na całe społeczeństwo.

@Fulleks kluby powinny być prywatne ale Polacy nie są gotowi na taką autonomię. nie odrobiliśmy lekcji z samorządności. większość klubów by upadła, bo polacy nie potrafią wspierać lokalności, regionalności. wszystko musi byc centralne i odgórnie zorganizowane. dopiero w ostatnich latach dzięki temu, ze prawdziwi działacze odbijają się od sportowego betonu coś się zmienia. Świetnym przykładem jest Fudeko GAS Gdańsk (cholera, miałem napisać artykuł na hejto xD)

@FriendGatherArena A może właśnie potrzebna nam 'likwidacji PGRów' ? A może nie, przecież nie będzie jedzenia ? Reforma Balcerowicza, właśnie to uczyniła. I co ? Gospodarstwa poupadały, a na ich miejsce wskoczyły lepsze - prywatne. Wiem - bolało, ale po 30 latach prawie nie pamiętamy o problemie i mamy stosunkowo zdrowe rolnictwo. Kluby mają swoją bazę fanów - niech Ci je sponsorują + ewentualni sponsorzy (Firmy = przywileje podatkowe).

Wiem - bolało, ale po 30 latach prawie nie pamiętamy o problemie i mamy stosunkowo zdrowe rolnictwo.

@Fulleks nie wiem jak w rolnictwie ale w pozostalych galeziach gospodarki skutki zlodziejskiej prywatyzacji odczuwamy do dzis

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

Zaloguj się aby komentować

To, co dzieje się obecnie wokół warszawskiego hokeja, wymyka się prostym schematom. KH Warsaw Capitals, drużyna grająca w 2. lidze, stała się fenomenem, którego nie powstydziłyby się kluby z najwyższej klasy rozgrywkowej. Po ogłoszeniu wprowadzenia sprzedaży biletów klub musiał dwukrotnie przecierać oczy ze zdumienia.


https://hokej.net/artykul/polski-klub-zaskoczony-ogromna-frekwencja-i-nowe-oplaty-oglaszaja-z-duma-sold-out


Pacz @WatluszPierwszy jakbym kupił ten klub wtedy co pisałem, ze bym go kupił, to bym teraz by ł bogaty


#hokej #sport #warszawa

@FriendGatherArena Torwar 2 jest używany jako lodowisko tak na prawdę. Lodowisko Torwar jest chyba przygotowywane na głównej hali, gdy są jakieś większe imprezy. Przyznam, że byłem na Torwarze jedynie na meczach siatkówki

Drużyny hokeja grają tylko na Torwar 2.

Zaloguj się aby komentować

Boks to bardzo ciekawy sport który był zazwyczaj zdominowany przez ludzi z biedniejszych/niższych/wykluczonych kręgów społecznych. Najpierw trwała dominacja pięściarzy amerykańskich pochodzenia irlandzkiego jak John L. Sullivan, Jim Corbett czy chociażby Gene Tunney. Później pojawili się wybitni włoscy pięściarze jak niepokonany Rocky Marciano czy Jake LaMotta o którym Martin Scorsese zrobił nawet film. Później nastąpiła długa dominacja afroamerykańskich pięściarzy z krótkimi przerwami czasowymi aż do pojawienia się na scenę wielu świetnych bokserów z Europy wschodniej gdzie po upadku ZSRR panowała straszna bieda. Do dziś za najlepszego boksera uchodzi w końcu Usyk. Mówiąc krótko Polska nie osiągnęła takich sukcesów w boksie jak nasi wschodni bracia bo za szybko się wzbogaciliśmy jako społeczeństwo. Przegryw ekonomiczny to jednak świetna motywacja do sportu. No ale przynajmniej kobiety sobie w Polsce radzą bo niedawno mistrzynią w kategorii superkoguciej została bokserka Laura Grzyb.


#sport #boks #historia #przegryw

2d39ed23-4a61-4492-a979-4757639cbcd1

@Al-3_x To mi przypomniało, że mimo, że jestem szczypior (chociaż z tym walczę), to fajnie mi się chodziło na boks. Super sprawa. Może do tego wrócę. Nie ma to jak się wyżyć i poczuć zmęczenie po treningu.

Zaloguj się aby komentować

Pamiętacie dramatyczny finał Pucharu Narodów Afryki, gdzie sędziowie chcieli dać zwycięstwo gospodarzom z Maroka, a ostatecznie wygrał Senegal?
Mistrzostwo Afryki zosało dzisiaj przy zielonym stoliku przyznane reprezentacji Maroka.
Kompletna kompromitacja afrykańskiego futbolu.

#pilkanozna #sport


e538a8ef-530a-4ec1-88a0-6bfe0d2003ef